Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Aktualności

Pół żartem, pół serio, czyli subiektywny przegląd rynku foto

Pół żartem, pół serio, czyli subiektywny przegląd rynku foto
23 lutego
2013 10:47

Za nami pierwsze duże targi roku 2013 i pierwsze nawały nowości. Dzisiaj zastanowimy się nad tym, jak wyglądają one na tle tego, co pokazano w zeszłym roku. Jest w końcu kryzys, czy go nie ma? Jeśli jest, jak firmy reagują i czym chcą przyciągnąć do siebie klientów.

Uwaga! Niniejszy artykuł jest naszym żartobliwym i często pisanym pod wpływem emocji komentarzem na temat sprzętu i wydarzeń z rynku fotograficznego. Prezentowane tu opinie mają charakter bardzo subiektywny i w żaden sposób nie przekładają się na wyniki testów, które opracowujemy na podstawie obiektywnych pomiarów.

Pół żartem, pół serio, czyli subiektywny przegląd rynku foto

Za nami pierwsze dwa miesiące nowego roku. Miesiące o tyle ważne i ciekawe, że w ich trakcie, co roku, odbywają się dwie ważne imprezy targowe: CES w Las Vegas i CP+ w Japonii. To pierwsza okazja w danym roku kalendarzowym do zaprezentowania swoim klientom (rzeczywistym i potencjalnym) produktów, którymi będą się oni ekscytować przynajmniej przez kilka najbliższych miesięcy.

Patrząc na tegoroczne premiery odniosłem wrażenie, że jest trochę biedniej niż w zeszłym roku. Można powiedzieć, nic dziwnego, że biedniej, bo wszystko co ważne firmy pokazały na Photokinie 2012. Ten argument do mnie jednak nie przemawia. Równie dobrze, na początku 2012 roku część firm mogła wstrzymać się z nowościami, żeby ich premiera odbyła się właśnie na Photokinie.

Wrażenia zawsze są jednak subiektywne – warto więc spojrzeć na fakty. Poniższa tabela prezentuje listę nowości, które pokazały duże firmy z rynku foto w okresie 1 styczeń–23 luty roku 2012 i 2013. Nie są to wszystkie nowości. Mamy tutaj wszystkie lustrzanki, obiektywy i bezlusterkowce. Z kompaktów wymieniłem tylko modele, które uznałem za ciekawe, na przykład zaawansowane, odporne itp.

Firma 2012 2013
CanonPowerShot G1 X
EF 24–70 mm f/2.8L USM II
EF 24 mm f/2.8 USM IS
EF 28 mm f/2.8 USM IS
PowerShot D20
FujifilmX-Pro1FinePix X100s
XF 18 mm f/2.0 RFinePix X20
XF 35 mm f/1.4 R
XF 60 mm f/2.4 Macro
NikonD41 J3
D8001 S3
D800E6.7–13 mm f/3.5–5.6
AF-S 85 mm f/1.8G10–100 mm f/4–5.6
AF-S 18–35 mm f/3.5–4.5G ED
AF-S 800 mm f/5.6E FL ED VR
Nikon D7100
OlympusOM-D EM-5M.Zuiko Digital 75–300 mm f/4.8–6.7 ED II
M.Zuiko Digital ED 75 mm f/1.8Tough TG-2
M.Zuiko Digital ED 60 mm f/2.8 Makro
PanasonicLumix G X Vario 12–35 mm f/2.8G VARIO 14–42 mm f/3.5–5.6 II ASPH. M.O.I.S
Lumix G X Vario 35–100 mm f/2.8Lumix FT-5
Lumix FT-4
PentaxK-01MX-1
DA 40 mm f/2.8 XSOptio WG-3
Optio WG-2
SamsungNX300
NX 45 mm f/1.8
Sigma180 mm f/2.8 EX DG OS HSM MacroDP3 Merrill
19 mm f/2.8 EX DNA 30 mm f/1.4 DC HSM
30 mm f/2.8 EX DNA 60 mm f/2.8 DN
Sony500 mm f/4 G SSM TF-1
E 20 mm f/2.8
E PZ 18–200 mm f/3.5–6.3 OSS
NEX-3N
SLT A58
Zeiss Planar 50 mm f/1.4 ZA SSM
70–400 mm F4–5,6 G SSM II
DT 18–55 mm f/3.5–5.6 SAM II
TamronSP 24–70 mm f/2.8 Di VC USD14–150 mm f/3.5–5.8 Di III VC
TokinaAT-X 116 PRO DX IIAT-X 12–28 F4 PRO DX
AT-X PRO FX SD 70–200 mm f/4 (IF)
VoigtlanderColor-Skopar 28 mm f/2.8 SL IINokton 42.5 mm f/0.95
Nokton 17.5 mm f/0.95


Suche liczby nie potwierdzają moich odczuć. W jednym i drugim roku zaprezentowano dokładnie 31 produktów. Tutaj jest więc remis. Warto jednak spojrzeć uważniej…

Zastanówmy się ile firm pokazało więcej produktów w roku 2013 niż w 2012. Okazuje się, że mamy tylko trzy takie firmy. Producentów, który zanotowali spadek liczby nowych produktów jest aż siedmiu! Z trzech firm, które pokazały więcej produktów w tym roku najlepiej wypada Sony. Postęp jest wręcz ogromny. W zeszłym roku był tylko jeden obiektyw, którego sprzedaż, nie oszukujmy się, będzie śladowa. Jak ktoś chce fotografować sprzętem klasy 4/500, to ma Canona albo Nikona. Takie są obecne realia. Jeśli Sony chce to zmienić, to nie może wypuszczać jednej lustrzanki pełnoklatkowej na cztery lata i to wyraźnie droższej od bezpośrednich konkurentów.

Tegoroczne premiery Sony wyglądają więc na tle zeszłorocznych bardzo dobrze. Firma zadbała o nowe obiektywy do obu swoich systemów. Każdy dostał też nowy korpus z segmentu entry-level. Co ciekawe, ze zdziwieniem dowiedziałem się, że A58 wcale nie jest następcą A57 tylko … A37. Mam tylko nadzieję, że następca A57 nie będzie się nazywał A38… Sony już raz zrobiło zamieszanie z numeracją i zarzuceniem rynku nowymi produktami. Było to w końcowym etapie życia lustrzanek klasy A2xx, A3xx i A5xx. Był to okres czasu, w którym nawet dziennikarze z branży nie wiedzieli co jest następcą czego, co jeszcze jest w sklepach, a czego już nie ma. Efekt był taki, że nawet chcąc polecić komuś Sony, nie polecałem, bo nie wiedziałem co polecić…

Drugą z firm, która zanotowała zwyżkę formy jest Nikon. Tyle, że z punktu widzenia wagi premier, bardziej postawiłbym tutaj na remis. Jeden Nikon D4 jest dla mnie więcej wart jako premiera niż wszystkie razem wzięte Nikony 1, włącznie z ich obiektywami. W ogóle, przykład Nikona jest tutaj dobrym obrazem różnicy pomiędzy tym co działo się w tym roku, a rok temu. W zeszłym roku premier było mniej więcej tyle samo, ale ich kaliber był większy. Zaawansowanych konstrukcji w stylu D4, D800 czy OM-D oraz X-Pro1 było więcej. W roku 2013 nie było ich praktycznie wcale.

Trzecią firma z większą liczbą produktów jest Samsung. Tutaj jednak o poprawę nie było trudno, bo na początku 2012 roku Samsung nie pokazał nic godnego uwagi. Na tym tle zgrabny duecik w postaci NX300 z obiektywem 1.8/45 wygląda bardzo ciekawie. Jak Samsung pokaże nim, że wreszcie nauczył się oprogramowywać swoje JPEG-i, to może nawet go sobie kupię. Patrząc jednak na to, co działo się w EX2F, boje się że słabi programiści tej firmy nie tylko nie dadzą nam dobrych JPEG-ów, ale także położą swoje ręce na RAW-ach. Obym się jednak mylił…

Dwie firmy w obu okresach pokazały dokładnie tę samą liczbę produktów. Tak się złożyło, że są to główni producenci optyki niezależnej, czyli Sigma i Tamron. Komentować tutaj chyba specjalnie nie ma czego. Można tylko zauważyć, że model 24–70 mm Tamrona wydaje się jednak czymś ciekawszym niż przeznaczony do bezlusterkowców 14–150 mm.

U reszty firm mamy regres. Największy u Canona. O ile w rok 2012 firma weszła dość mocno, bo oprócz pokazanych w tabeli nowości, w marcu zaprezentowała jeszcze model EOS 5D MkIII, to w roku 2013 mamy kompletną pustkę. Plotkowało się o 7D MkII, 70D, a nawet o pełnoklatkowych konstrukcjach z 40 milionami pikseli na pokładzie. Canon zrobił wszystkim kawał i pokazał figę z makiem. Jak tak dalej pójdzie, to tym samym odwdzięczą mu się klienci…

Spadek liczby produktów zanotowały też takie firmy jak Fujifilm, Olympus, Panasonic, Pentax, Tokina i Voigtlander. Na szczęście, w ich przypadku, nie jest to spadek tak dotkliwy jak w przypadku Canona. Ufamy więc, że to tylko statystyczna fluktuacja, a firmy te pokażą wiele ciekawych nowości w dalszej części roku 2013. Czego Wam i sobie życzę!


Komentarze czytelników (137)
  1. buzz
    buzz 23 lutego 2013, 11:08

    Dziekuje za ciekawy tekst. Krotki, choc tresciwy.
    Celne uwagi, oczywiste oczywistosci, ktore niestety - jak zwykle - zostana zignorowane przez korporacje.

    Prosze, sprobujmy pod tym tekstem komentowac kulturalnie i mozliwie merytorycznie. Zrobmy taki eksperyment. :)

  2. K.S.N.S
    K.S.N.S 23 lutego 2013, 11:39

    chytry dwa razy traci...

    piszcie więcej takich szczerych tekstów i niech inne serwisy idą w wasz ślad to może coś się zmieni, wielka siła w zmianach jest w uświadamianiu społeczności w prawdę...

    czekam na fulF pentaxa :) tylko oby nie popełnili błędu jak sony z a99 i czekam na następce a99 poprawionego/polepszonego i z odpowiednią ceną :) bo może sony dostało w łepek i poszło po rozum do głowy...
    p.s. może sony pójdzie jeszcze dalej po rozum do głowy i wydadzą puszkę bez technologi z pół przepuszczalnymi lustereczkami...

  3. buzz
    buzz 23 lutego 2013, 11:52

    K.S.N.S
    Sony nie wyprodukuje kolejnej puszki FF w najblizszej przyszlosci.
    Nie usunie polprzepuszczalnego lustra.
    Nie pozbedzie sie takze elektronicznego wizjera.
    Nie sa to dywagacje, tylko wiedza. Taka jest na te chwile polityka tej firmy.

    Nic na to poradzic nie mozemy i chocby najmadrzejsze wypowiedzi na forum czy tym portalu pojawialy sie razem z miazdzacymi argumentami - nie ma teraz planow zmiany tej irracjonalnej polityki.

    Pentax - zrobi to, co ksiegowi z Ricoha zadecyduja. Wlepia do excela ceny konkurencji i ze szklanej kuli okresla swoja cene. :/

  4. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 12:16

    " Na szczęście, w ich przypadku, nie jest to spadek tak dotkliwy jak w przypadku Canona."

    TRAGEDIA, i czym teraz fotografowac? (pstrykac)
    Kiedys, nie tak dawno temu, ukazywal sie nowy aparat co 5 lat.
    Byly zapisy w kolejkach i oczekiwano z zapartym tchem. Dzisiaj jak nie wyjdzie nowy aparat co trzy miesiace to: TRAGEDIA.

  5. Matt
    Matt 23 lutego 2013, 12:20

    Pentax nie należy już do Ricoh.

  6. Quadrifoglio
    Quadrifoglio 23 lutego 2013, 12:23

    Firmą która robi dziś chyba najmniej błędów jest Olympus. Można narzekać na Sony ale to ono jest dziś najbardziej innowacyjne. Canon i Nikon nie tylko nie mają pomysłu co dalej poza coraz bardziej drożej DSLR ale też ich próby wejścia na rynek bezlusterkowców kończą się takimi porażkami jak Canon M i Nikon1. Za to Fuji, choć nie jest bez wad, konsekwentnie buduje system X który trafia do segmentu, do jakiego jest adresowany. Podobne przetasowania widzimy w obiektywach, tu ewidentnie starzy wyjadacze oddają pole Sigmie czy Samyangowi.

  7. focjusz
    focjusz 23 lutego 2013, 12:41

    Kiedyś aparat to nie jest to samo co dziś.To była w zasadzie tylko obudowa plus ( nie od razu) AF. Cięzko to porównywać co obecnych puszek które niedługo będą umożliwiały przeglądanie internetu a od dawna oferują np. możliwości retuszu w puszcze ( choć nie wiem czy ktoś z tego korzysta ) Zresztą to tak jakby mówić że w XIX wieku karoce wymieniało się rzadziej niż dziś. Mi też nie podoba się celowe okrawanie puszek z funkcionalności oraz osłabianie ich tak aby się szybciej psuły.
    Ale faktem jest też że można obecnie kupić 3-4 letnie aparaty za cenę na która stać nawet zarabiających płacę minimalną. Problem jest taki że aspiracje wzrosły i może nawet D700 jest nadal świetny - ale w większości zastosowań nie umywa się do D800

  8. Zygmuntowicz
    Zygmuntowicz 23 lutego 2013, 12:44

    A kiedy wyprodukowali canona 6D i fuji XE-1?

  9. Soniak10
    Soniak10 23 lutego 2013, 12:44

    "Efekt był taki, że nawet chcąc polecić komuś Sony, nie polecałem, bo nie wiedziałem co polecić..."
    Niestety Arku, nie jesteś w tym odosobniony; koleżanka z pracy ostatnio rozglądała się za jakimś "bardziej ambitnym sprzętem". W grę wchodził szeroki zakres, bo od "zaawansowanych kompaktów" po lustrzanki EL. W końcu wybór padł na lustrzankę EL. Gdy mnie pytała - wiedząc, że używam kompakta Fuji i lustrzanki Sony - czy mógłbym jej polecić jakiś korpus S, niestety, musiałem odpowiedzieć zgodnie ze swoim najgłębszym przekonaniem, że nie warto wchodzić w ten system, bo polityka Sony jest niezrozumiała i moim zdaniem wiele wskazuje na to, że firma bierze pod uwagę całkowite i względnie rychłe wycofanie się z rynku lustrzanek, nawet SLT. Dla mnie takim koronnym dowodem na słuszność mojej tezy jest podejście S do obiektywów systemu A: praktycznie zero nowości, jakby już "położyli lachę" na tym segmencie. A w takim razie nabywca SLT zostanie z ręką w... Bez perspektyw na rozwój i nadążanie za zmianami na rynku.
    Reasumując - koleżanka kupiła Nikona D3200, poleconego jej przez kolegę nikoniarza. I nawet gdybym chciał podjąć dyskusję na argumenty na rzecz S, to firma mi tych argumentów nie daje, no więc w imię czego mam bronić przegranej sprawy? A jeśli do tego jeszcze dodamy tzw "strategię cenową" Sony, to... makabra! Zachowują się jak niedoścignieni liderzy rynku. Przykład tego 4/500 to śmiech na sali - sprzęt będzie raczej służył jako gadżet rozdawany wpływowym politykom lub VIP-om "zaprzyjaźnionych firm" podczas "uroczystego podpisywania kontraktów" niż do sprzedaży rynkowej. I jak tu się nie czuć pogardzanym przez S?

  10. Rafiki
    Rafiki 23 lutego 2013, 12:47

    ...o czym by nie był artykuł i tak na Optycznych skończy się dyskusją o SLT :):):)
    Przy czym te same cztery osoby będą się wypowiadać...

  11. michalng
    michalng 23 lutego 2013, 12:52

    K.E.N.S
    Sony wydaje puszki bez półprzepuszczalnego lustra dość często. Ostatnio w tym tygodniu. NEX-3N

  12. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 12:54

    Pierwszy bezlusterkowiec SONY: link

    Sony kupuje ideje wraz z firmami i sprzedaje pod swoja nazwa, na ty polega ich innowacja.

  13. Rafiki
    Rafiki 23 lutego 2013, 13:06

    W poszukiwaniu aparatów elektronicznych Sony poszukał głębiej, do 1981
    link

  14. Rafiki
    Rafiki 23 lutego 2013, 13:06
  15. mav
    mav 23 lutego 2013, 13:23

    Z tym jojczeniem, że system się nie rozwija, to trochę takie gadanie głupiego. To, że przestanie wychodzić jeden czy dwa nowe szkła na rok nie oznacza, że wszystkie dotychczasowe są nic nie warte i w ogóle nie istnieją. Nierzadko starsze konstrukcje są w określonych warunkach lepsze niż nowe, zwykle droższe i wyposażone często w nieużyteczne gadżety, jak na przykład nowe szkiełka Canona - co z tego, że są nowe, skoro ich sens istnienia jest wątpliwy?

  16. archangelgabrys
    archangelgabrys 23 lutego 2013, 13:24

    @Soniak10

    Byliśmy w podobnym położeniu, też ostatnio polecałem aparat znajomym...
    Tyle że ja nie lubię fanatyzmu i nie chciałem im wbić do głowy, żeby koniecznie wybrali konkretny model, a raczej pokrótce streściłem co jest na rynki i co im zaoferuje. Biorąc pod uwagę ich potrzeby, możliwości finansowe i możliwości sprzętu, po przedstawieniu ogólnym wszystkich systemów, skupiłem się ostatecznie na bezlusterkowcach m43, NEX i na Pentaxie K-30. Do wszystkich produktów dawałem linki do testów, czytali opinie.
    Nie chciałem im dawać gotowca, bo to ich wybór, a raczej podsunąć najbardziej optymalne rozwiązania. Zdecydowali się na K-30, żeby nie powiedzieć... napalili :)
    Rzeczywiście, przy tych cenach, to Pentax najwięcej oferuje - świetnie oprogramowana matryca, dobry AF, peaking (tego im zazdroszczę, zakochałem się w tej funkcji mimo że jej nie mam i mi brakuje :)), stabilizacja matrycy, bardzo dobry zakres tonalny, uszczelnienia w puszcze EL!!! Wow! Żadna inna firma tyle nie daje, a są to podstawowe praktyczne funkcjonalności i możliwości aparatu. Uczuliłem tylko na drogie obiektywy klasowe i raczej ograniczony wybór. Mieli pełną świadomość i z chęcią zakupili. W ten oto sposób są zadowoleni ze świadomego wyboru, bez wciskania kitu przez sprzedawców. I mi to nie przeszkadzało, że poleciłem Pentaxa mając samemu Sony. Nie lubię fanatyzmu, a moim osobistym zdaniem Pentax również jest w tej kategorii najlepszym wyborem.

  17. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 13:26

    Sony jest jak bazar sprzedajacy "widly i powidla", nigdy nie mieli tradycji sektora fotograficznego, zauwazyli tylko ze na tym rowniez mozna zarobic.

  18. archangelgabrys
    archangelgabrys 23 lutego 2013, 13:26

    PS. A do tego, jak na ironię najgorzej dostępnym na naszym rynku :(
    Gdybym nie wchodził w pełną klatkę, to w tej chwili Pentax jak dla mnie bije nijakiego Canona, który oferuje odgrzewane kotlety (zaletą jest stabilny i rozbudowany system), czy innowacyjne Sony. Jedynie Nikon potrafił zrobić równoważne modele, choć miałem wrażenie że Pentax łączy w swoich puszcza to co najlepsze od Nikona i Sony.

  19. archangelgabrys
    archangelgabrys 23 lutego 2013, 13:27

    @donkiszot

    W 1933 roku firma Canon też nie miała tradycji fotograficznych, każdy od czegoś zaczyna... :)

  20. studioP
    studioP 23 lutego 2013, 13:30

    Jeśli akcjonariusze wymienionych firm w ten sam sposób postrzegają rozwój rynku jak autor tego artykułu to ciężki czeka nas los. Mierzenie rynkowej pozycji ilością wprowadzanych nowości prowadzi do bubli i niedoróbek. Szybko zaprojektować, krótko testować i robić jak najwięcej szumu medialnego. To zapewne z tego powodu mamy do czynienia z sytuacjami, że od zapowiedzi do dostępności na półce mija wiele miesięcy (albo lat, vide Canona mityczny już obiektyw 200-400, zapowiedziany w lutym 2011), do produkcji trafia profesjonalna lustrzanka z wadliwym systemem AF, albo zaawansowany korpus ma zasyfioną matrycę. Muszą srać nowościami, bo inaczej nie nadążą z duchem czasu.
    Wolałbym, aby na producentów wywierana była presja związana z odpowiedzialnością za produkt, jakością, sprawności i trwałością. Niestety, czasy powszechnego, łatwego dostępu do informacji (i dezinformacji) wymagają newsów, nowinek, gadżetów. Nie ważne jak o nas piszą ważne, żeby pisali. Czy faktycznie tak jest, że jeśli mnie nie ma w googlu to nie istnieję?

  21. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 13:33

    Niestety, ale żeby rozróżniać aparaty, trzeba się na nich znać. Sama znajomość liczebników jest niewystarczająca. Wiedza zawsze była w cenie. :)

  22. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 13:35

    archangelgabrys - Mieszko pierwszy rowniez nie fotografowal, kiedy powstala Twoja firma SONY?

  23. krzys13k
    krzys13k 23 lutego 2013, 13:38

    > Canon zrobił wszystkim kawał i pokazał figę z makiem. Jak tak dalej pójdzie, to tym samym odwdzięczą mu się klienci...

    Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym do końca. Wolę jak firma wypuszcza sprzęt rzadziej, a lepiej dopracowany, mający jakąś przewagę nad poprzednimi modelami.
    Dla mnie zupełnie bez sensu są takie nowości jak Canon 650D, czy kolejne dziesiątki modeli SLT od Sony, zalewające rynek, które praktycznie nic nowego nie pokazują.

    Nie mam zamiaru wymieniać sprzętu fotograficznego co rok czy dwa lata. Jeśli kupiłem dobry obiektyw, to dlaczego nie miałbym używać go 10 lat? Jeśli w obrazowaniu aparatów nie dokonał się żaden znaczący postęp to po co wymieniać aparat tylko dlatego, że dodano dotykowy ekran, czy tryb HDR. Swojej puszki używam już ponad 4 lata.

    I jeszcze taka refleksja. Nie wydaje mi się że mamy kryzys. Raczej powrót do normalności. To co miało miejsce przez kilka ostatnich lat na rynku foto było szalone. Ja bym powiedział, że mamy do czynienia ze swego rodzaju bańką, która musi pęknąć. Jeśli wchodząc do popularnego sklepu fotograficznego, widzę kilka nowych systemów bezlusterkowców, lecz zupełny brak obiektywów do nich, bo prawie cała sprzedaż to kity z ciemnymi zoomami, to coś jest nie tak.
    Jeśli wchodzę na optyczne.pl i w komentarzach pod artykułami, nie widzę prawie nic poza narzekaniem na sprzęt, lub przekrzykiwanie się który aparat jest lepszy/gorszy, to też znak że coś jest nie w porządku. Gdzieś po drodze tego wyścigu chyba ludzie zapomnieli o co chodzi w fotografii.

  24. archangelgabrys
    archangelgabrys 23 lutego 2013, 13:39

    @donkiszot

    Moja? Czego to ja się o sobie nie dowiem... :)

  25. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 13:46

    Jestes "fanatykiem" tej firmy albo "naganiaczem", wiec Twoja.

  26. sager
    sager 23 lutego 2013, 13:52

    Moim zdaniem rok to za krótko na porównywanie premier. Bardziej trafniej byłoby porównać 5 ostatnich lat.

  27. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 13:56

    Ocena aktywności firm na podstawie premier w dwóch pierwszych miesiącach roku jest nowatorska - delikatnie mówiąc. :D
    Można również ważyć aparaty, aby zobaczyć, która firma zrobiła ich więcej. :P

  28. archangelgabrys
    archangelgabrys 23 lutego 2013, 13:59

    @donkiszot

    Fanatykiem? Przeczytaj co napisałem trochę wyżej, taki dłuższy tekst... i nie pleć bzdur, bo tego nie lubię!

  29. zentaurus
    zentaurus 23 lutego 2013, 14:01

    donkiszot@
    Nikon i Canon mają mniejsze tradycje w elektronice od Sony a jednak jakoś sobie dają radę w produkcji cyfrowego sprzetu. A co powiedziec na dokonania Panasonica który "odciął" solidny kawałek tortu fotograficznego a jakoś zniknęły firmy z tradycjami jak np. Yashica, Minolta, Contax itd.

  30. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 14:03

    archangelgabrys - zgadzam sie z Toba i przepraszam.

  31. archangelgabrys
    archangelgabrys 23 lutego 2013, 14:05

    @donkiszot

    luzik :)

  32. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 14:13

    zentaurus - to nie jest dyskusja o elektronice tylko o aparatach fotograficznych.
    Sony napewno byl pierwszy w produkcji radjowych aparatow krysztalkowych, wtedy byl nazywany tak jak dzisiaj: "chinska tandeta", tylko wtedy "japonska tandeta".
    Historia lubi sie powtarzac.

    Od zawsze japonskimi aparatami fotograficznymi (zawodowymi), byly: Canon i Nikon i tak pewnie zostanie przez pewien czas.

  33. r2mdi
    r2mdi 23 lutego 2013, 14:36

    "Można również ważyć aparaty, aby zobaczyć, która firma zrobiła ich więcej."
    Ważyć? Chyba liczyć. :)

  34. michalng
    michalng 23 lutego 2013, 14:39

    Nie Ważyć. I dyskutować dlaczego firma A zaprezentował 3,56 Kg aparatów a konkurencyjna firma B aż o 2,45 Kg więcej ;-)

  35. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 14:39

    @donkiszot, słaby jesteś z historii techniki. Trochę Cię dokształcę. :)
    Radia kryształkowe były grubo przed wojną. Sony nie mogło ich produkować, bo powstało w 1947 jako Tokyo Tsushin Kogyo
    Nikon i Canon mogły, bo już wtedy istniały. Niestety, nie produkowali odbiorników, tylko kopiowali niemieckie aparaty fotograficzne. Jeszcze. ;)
    W 1955 Sony wyprodukowało pierwszy radioodbiornik tranzystorowy. Nawiasem mówiąc, pierwszy produkt z nazwą Sony. Firma zmieniła nazwę z Tokyoo Tsushin Kogyo na Sony w styczniu 1958.
    Warto coś wiedzieć o świecie. :)

  36. tadeusz69
    tadeusz69 23 lutego 2013, 14:43

    Nie bardzo rozumiem komentarza podsumowującego Canona w 2012 . Oprócz 5 d 3 , wprowadzono do sprzedaży 1d X , bezlusterkowca M z obiektywami , Canona 650 d i w końcu 6 d . Do tego doszły nowe obiektywy serii L oraz stabilizowane stałki . Więc dużej różnicy w stosunku do Nikona nie widzę , tym bardziej że cenowo d800 oraz d600 szybko staniały ( co chyba należy tłumaczyć problemami z AF i brudzeniem matrycy ) . 2013 dopiero się zaczął więc nie ma co Canona zbyt pochopnie skreślać na straty .

  37. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 14:45

    Przecież tylko 2 miesiące wzięto pod uwagę. Taki stajl. :)

  38. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 14:48

    Szabla - Dziekuje za informacje, czlowiek uczy sie caly czas a przynajmniej powinien.
    Czyli potwierdzasz ze Sony , rowniez patent na produkcje krysztalkow . skradlo lub kupilo od innych , podobnie jak dzisiaj z innymi rozwiazaniami w dziedzinie fotografi?

  39. michalng
    michalng 23 lutego 2013, 14:48

    @tadeusz69

    Bo to jest porównanie 2 pierwszych miesięcy roku. Produkty o których mówisz Canon pokazał później.

  40. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 14:59

    @donkiszot, siadaj, dwója! Znowu nie uważałeś! Napisz sto razy "Będę czytać ze zrozumieniem" :D

  41. wercio
    wercio 23 lutego 2013, 15:05

    @Szabla - jak zwykle winni dziennikarze i sprzedawcy, którzy nie potrafią odróżnić aparatów, a nie firma, która wypuszcza co chwilę na rynek aparat z nowym oznaczeniem, różniący się od innych aparatów funkcją hdr albo panoramy. Dodaj do listy winnych żydów i cyklistów to będzie komplet.

    P.S. Następca A57 będzie nazywał się A78? To by było logiczne, bo następca A37 to A58, następca A850 - to A99, więc tutaj można się spodziewać takiego ruchu.

  42. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 15:08

    Tak, tak. Dobra wiadomość, że A58 z obiektywem będzie kosztował około 2000 zł.

  43. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 15:09

    Szabla - wiesz ze ci co dostali dwoje, najdalej zaszli w zyciu.

    Sony zaczelo na powaznie produkowac aparaty fotograficzne od momentu zakupu Minolty, czyli 2003 rok.
    Czyli "Widly i powidla".tyle o Sony.

  44. wercio
    wercio 23 lutego 2013, 15:10

    No to dobra wiadomość po chorej cenia A99.

  45. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 15:11

    Kolejna dwója, donkiszot. Zakup miał miejsce w 2006. Może znasz się na powidłach, bo na aparatach wcale.

  46. Rafiki
    Rafiki 23 lutego 2013, 15:16

    donkiszot, zacznij korzystać z googli, to się przydaje, serio.

  47. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 15:17

    Moze racja , czyli tradycje produkcji"powidel" maja tylko ...... ile lat?

    Kazda wiadomosc o SONY ma kilkaset komentarzy, czy to dzieki Tobie SZABLA ?

  48. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 15:21

    Nie, dzięki trollom.

  49. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 15:29

    Sony uratowalo sie przed plajta wiele razy, raz przez MP3 i "wolkman", potem telefony , wraz z Ericssonem, potem nawet Apple nie kupilo "koncernu Sony".
    Teraz kilku "naganiaczy" nazywa Sony " najbardziej innowacyjnym producentem aparatow fotograficznych", ciekawe, jaka jest moc reklamy i manipulacji.

  50. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 15:30

    Poczekam, aż pójdziesz spać. :)

  51. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 15:51

    Co Ci wypada napisac, z braku argumentow?
    Przeciez wszyscy juz wiedza ze jestes "naganiaczem" SONY.

  52. kapitan zoom
    kapitan zoom 23 lutego 2013, 16:23

    don kiszot, ten od osła ?

  53. Jerales
    Jerales 23 lutego 2013, 16:26

    Tekst z definicji subiektywny, ale skoro piszą, że podano WSZYSTKIE obiektywy i bezlusterkowce/lustrzanki to zauważam, że Samsung pokazał obok 45/1.8 znakomity UWA 12-24. Mam, używam. Warto uzupełnić tabelę.

  54. handlowiecupc
    handlowiecupc 23 lutego 2013, 16:47

    donkiszot weź Snickersa. Choćbyś nie wiem co pisał to nie zmieni to faktu, iż Sony jest najbardziej innowacyjne. Czy ich wyroby są najlepsze to już inna para kaloszy. Faktem jest natomiast to, że dzięki swym innowacjom trafili do bardzo szerokiej grupy wymagających (i zarazem kasiastych) amatorów, których oczekiwaniom inni nie potrafią sprostać do dziś.

  55. 23 lutego 2013, 17:24

    Nie bardzo rozumiem zarzuty pod adresem firm, że nie jest mało nowości? Jeżeli producenci tacy jak Canon czy Nikon maja dużą gamę szkieł i body w każdym segmencie to nie rozumiem po co mieliby co roku wypuszczać po kilka kolejnych. Nie ma sensu wypuszczanie kolejnych szkieł czy body, które będą różnić się od poprzednich jedynie dopiskiem kolejnym numerkiem.

  56. kazziz
    kazziz 23 lutego 2013, 17:48

    Ludzie, nie plujcie tak na Szablę, to człowiek o ogromnej wiedzy który wie co mówi gdy mówi o Sony - nie musicie się z jego tezami zgadzać, ale wiedzy mu nie odbierzecie. I patrzcie czasem na wypowiedzi ludzi dookoła z przymróżeniem oka, bo jak sie tak będziemy czepiać za słówka to się pozabijamy wszyscy... :)


    Porównanie jest tylko 2 miesięcy - subiektywne, konkretne i TYYLE, koniec. W Canonie pusto, 650D nie pokazuje nic nowego (trzeci z rzędu, nie licząd 7D i 60D), w Nikonie D3200 i D5200 są moim zdaniem bardzo sensownymi aparatami które wnoszą w porównaniu z poprzednikami dość sporo - podobnie jak D7100, Pentaksowe K30 jest świetną lustrzanką EL tylko szkoda, że dokupić coś do niej to jest jakaś makabra... Sony - fajnie, fajnie, Nex-6 zdecydowanie najlepsza premiera ostatnich lat.

  57. donkiszot
    donkiszot 23 lutego 2013, 17:50



    "kapitan zoom | 2013-02-23 16:23:06


    don kiszot, ten od osła ?"

    "handlowiecupc


    donkiszot weź Snickersa"

    Oto glosy powaznych fotografow na optyczne.pl , broniacych SONY

  58. MaciekKwarciak
    MaciekKwarciak 23 lutego 2013, 18:03

    Obawiam się że potrzeba klientów aby ich ulubiona firma wypuszczała kupę nowości wynika z tego że mają głupią nadzieję, że te nowości będą miały super jakość, wreszcie w niskiej cenie i wreszcie będą mogli sobie na to pozwolić!
    A każda firma na świecie ma tylko jeden cel (zysk) i bardzo się on kłóci z tymi potrzebami.

  59. baron13
    baron13 23 lutego 2013, 18:16

    @MaciekKwarciak : Ja sobie marzę na przykład, że Canon wypuści korpus w którym po założeniu dowolnego obiektywu będę miał potwierdzenie ostrości. I, że zmusi Canona do tego konkurencja.

  60. 23 lutego 2013, 18:41

    @donkiszot
    Jestem fanboyem Sony broniącym tej marki i w dodatku jak to twierdzisz "naganiaczem". I co mi zrobisz ? Pobijesz mnie ?:D

  61. michalng
    michalng 23 lutego 2013, 18:51

    Przestańcie dokarmiać tego trola to może sobie pójdzie.

  62. 23 lutego 2013, 18:55

    Sam się nakręca ;-)

  63. Arek
    Arek 23 lutego 2013, 19:01

    Jerales - 12-24 zostal pokazany w 2012 roku.

  64. Jerales
    Jerales 23 lutego 2013, 19:10

    A 45-ka kiedy? Też na Photokinie 2012. Nadal uważam, że tabela do poprawy.

  65. lemarais
    lemarais 23 lutego 2013, 19:12

    Na mój gust nowy model DSLR wystarczy co 3 lata. W klasie amatorskich co 1,5 roku ze względu na marketing na tym rynku. Bezlusterkowce/kompakty chyba muszą robić wokół siebie więcej szumu. I chyba z grubsza producenci tak działają. Każdy sprzedaje co ma.

  66. Kriss_12
    Kriss_12 23 lutego 2013, 19:42

    @krzys13k, masz wiele racji. Ktoś kto zajmuje się fotografią nie potrzebuje nowej puszki co roku. Przeciwnie, woli mieć poczucie, że aparat, który kupił nie zestarzeje się po kilku miesiącach, ponieważ jest konstrukcją dobrą, przemyślaną i będącą wynikiem raczej ewolucji niż rewolucji. Kiedyś, jeszcze w czasach analogów, Minolta straciła zaufanie wśród zaawansowanych użytkowników proponując z każdym modelem inną koncepcję lustrzanki AF. W tym czasie Canon i Nikon spokojnie udoskonalały swoje produkty segmentu pro i semi pro dając użytkownikom pewność, że zastosowane rozwiązania naprawdę usprawnią fotografowanie, a nie będą jedynie gadżetami. W efekcie te dwie firmy całkowicie zdominowały segment zaawansowanych SLR. Raz stracone zaufanie trudno odbudować. Sony po przejęciu Minolty próbowało odkroić dla siebie kawałek tortu Nikonowi i Canonowi oferując zaawansowane modele lustrzanek. Nie udało się. Teraz firma jest na etapie poszukiwań jak właściwie powinien być zbudowany aparat fotograficzny.

  67. ZetDe
    ZetDe 23 lutego 2013, 19:46

    Już raz pisałem, że ilość nie równa się jakość. Wręcz przeciwnie, jeśli nie ma o czym pisać, lepiej nie pisać. W artykule autor postawił tezę i ja udowodnił subiektywnie konstuując tabelę. I nawet wynik matematycznej równości nic tu nie dał. Jest gorzej i koniec :-)

  68. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 19:53

    Proponuję jednak zsumować wagi wszystkich instrumentów :D
    Większa waga to więcej metalu i więcej instrumentów. Czyli lepiej. :P

  69. studioP
    studioP 23 lutego 2013, 20:34

    Wchodzimy w interesujący okres jeśli chodzi o rozwój lustrzanek. W tej chwili niewielu będzie lecieć na megapiksele. Większość lustrzanek pozwala robić powiększenia 30x45 w 300 dpi bez interpolacji. To naprawdę w zupełności wystarcza. Gdy rynek ujrzał Canon 5D mark II stosunkowo szybko zastąpił swego poprzednika. 5D mark III już tak lekko nie ma. Kupią go Ci, którym braki dwójki przeszkadzały. Mi (na ten przykład) nie przeszkadzają i marka III nie kupię. Nie dlatego, że mnie nie stać, tylko dlatego, że nie ma mi nic do zaoferowania, co warte byłoby inwestycji. Wierzę, że producenci też to rozumieją. Muszą zrobić coś, co znów wywoła gorączkę zakupową na dużą skalę. Wydaje mi się, że tym czymś może być tylko i wyłącznie nowa matryca o innej konstrukcji. Być może coś a'la Foveon, być może coś innego. Mam nadzieję, że producenci się na tym skoncentrują, a nie na wypuszczaniu kolejnych quasi nowości. Zaczynają mi trochę przypominać tych od proszków do prania. Każdy kolejny nowy produkt sprawia że biel jest jeszcze bielsza. Nas też mamią, że nowy super szybki procesor, miliony punktów krzyżowych w AF, poziomice, ch-e, muje, dzikie węże. Co z tego, skoro rozdzielczość ta sama, dynamika ta sama. Czas na zmiany rewolucyjne. Mam nadzieję, że ich dożyję.

  70. septemberlicht
    septemberlicht 23 lutego 2013, 20:36

    Ta lista to jakaś bzdura. Samsung wydał w rzeczonym okresie dwa korpusy i trzy obiektywy:
    NX 210
    NX 1000
    NX 12-24 f4-5.6
    NX 45 f1.8
    NX 45 f1.8 2/3D

    Nie liczę tu odświeżonych kitów, różnych wersji kolorystycznych obiektywów i aparatów itp. Więc jak piszemy, to piszmy dokładnie, albo wcale.







  71. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 20:37

    640 KB pamięci w komputerze też kiedyś wystarczało. :P

  72. obserwator16
    obserwator16 23 lutego 2013, 20:58

    A pentax k-5II i k-5IIs?

  73. Arek
    Arek 23 lutego 2013, 21:04

    septemberlicht - nie. Twój komentarz to bzdura. 1.8/45 i 12-24 były zaprezentowane we wrześniu 2012:
    link

    NX210 i NX1000 były pokazane w kwietniu:
    link

  74. baron13
    baron13 23 lutego 2013, 21:04

    @Szabla: jest dość zasadnicza różnica pomiędzy pamięcią a rozdzielczością matryc. Ilość pamięci można zwiększać bez szkody dla parametrów komputera.

  75. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 21:11

    No co Ty? :D
    Parę lat temu pisano, że wystarczy 6 megapikseli. :)

  76. studioP
    studioP 23 lutego 2013, 21:19

    Bo wystarczy. Ilu z nas - amatorów powiększa swoje fotografie do dużych formatów? Do publikacji w internecie wystarczy... 0,5 Mpix. Większość fotek to rozmiar np. 600x900. Odbitka 15x10 300 dpi wymaga 2 Mpix.
    Oferowane obecnie matryce pozwalają przekadrowywać po zrobieniu zdjęcia (cropować), pozwalają też na duże wydruki. Dlatego uważam, że więcej już nie trzeba. 36 Mpix to max. Po co więcej? Ta rozdzielczość pozwala na wydruk 60x40 w 300 dpi. Wyścig na ilość się skończył. Czas na jakość.

  77. baron13
    baron13 23 lutego 2013, 21:28

    @Szabla: nie chodzi o to ile wystarczy, ale o to, że zwiększając gęstość pikseli na matrycy zmniejszasz sygnał z pojedynczego czujnika i przez to leci stosunek S/N.

  78. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 21:40

    A czułość czujników od lat się nie zmieniła, prawda? :)
    A po co 8 GB pamięci RAM w komputerze, skoro MS Office chodził na 640 KB? ;)

  79. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 21:46

    Proponuję poczytać własne słowa za jakieś 10 lat. :D

  80. baron13
    baron13 23 lutego 2013, 21:49

    @Szabla: nie na temat. Jeśli opracujesz technologię która jakimś cudem zwiększa wydajność kwantową złącza półprzewodnikowego, a niestety są fizyczne powody, że wynosi ok 0,4, to możesz albo zwiększyć stosunek S/N i tym samym dynamikę aparatu, albo, jak to robią producenci zwiększyć liczbę pikseli. Przy zachowanym stosunku S/N. A w komputrze możesz dokładać pamięci bez umiaru. Możesz sobie zrobić adresowanie wirtualne, jak zabraknie drucików na szynie adresowej i tak dalej. Poza tym, możesz zamiast MS Office'a użyć Kworda, Abiworda, Libre office'a, a ja często piszę w vi :-)

  81. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 22:13

    Czyli nic już się nie da poprawić? :D

  82. wercio
    wercio 23 lutego 2013, 22:33

    Da się poprawić wiele, np firmy mogą zatrudniać mądrych marketingowców.

  83. baron13
    baron13 23 lutego 2013, 22:40

    @Szabla: akurat procesory komputerów są dobrym przykładem na to, że można sobie rozbić twarz o stałą fizyczną. Mogę Ci powiedzieć co jest nie do przeskoczenia w matrycach: liczba fotonów. Jak zmniejszasz powierzchnię czujnika to proporcjonalnie do powierzchni maleje liczba fotonów. Ich liczba która trafia do niego zmienia się losowo woków pewnej średniej zależnej od jasności punktu. Szum jest proporcjonalny do pierwiastka z liczby fotonów. Jeśli matryca nie szumi w ogóle to będziesz miał szum kwantowy i tego już niczym nie wytnie. Jak jest w matrycach, tylko mi się zdaje. Mógłbym wyliczyć, ale mi się nie chce. W praktyce znacznie wcześniej nadziewasz się na ograniczenia technologiczne. Szumi wzmacniacz wejściowy, szumi przetwornik A/C, masz szum termiczny matrycy, który prawdopodobnie jest decydujący. Wiem, że astronomowie chłodzą matryce. Kiedyś azotem teraz tylko elementami Peltiera. Czy da się poprawić? O ile jesteśmy daleko od granicy kwantowej, to się da. Majaczy mi się, że mamy tysiące fotonów na piksel , czyli za dużo luzu już nie ma.
    Tematem jest to jednak, że projektując matrycę trzeba wybierać czy liczba pikseli czy stosunek S/N . To jest zasadnicza różnica w porównaniu z komputerem. Luz jest tylko w tym kierunku że można zarejestrować w każdym pikselu całe widmo, wówczas masz jednocześnie wycięcie szumu demozaikowania, zwiększenie stosunku S/N dla pojedynczego piksela o pierwiastek z trzech (w stosunku do matrycy Bayerowskiej chyba mniej bo tu wejdzie średni rozkład widma) . Nie zmieniając zasadniczo technologi mamy wybór rybki albo akwarium. Niestety Szabla, w fizyce obowiązują zasady zachowania. Czasami coś się nie da. Na przykład perpetuum mobile.

  84. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 22:43

    Tak, tak. Gorąco zachęcam do przeczytania własnych opinii za 10 lat. :)

  85. ilDottore
    ilDottore 23 lutego 2013, 22:48

    @baron13: ale to kwestia elektroniki obiektywu a nie Canona. Dlatego masz potwierdzenie ostrości na Zeissach ZE a nie masz na Samyangu (podaję jako przykład, może niesłusznie, bo nie znam nowości Samyanga).
    Canon nie ma z tym faktem wiele wspólnego.

  86. baron13
    baron13 23 lutego 2013, 23:09

    @Szabla, to nie jest kwestia chciejstwa. Zagadnienie wygląda tak: czy przy dzisiejszej technologii zwiększać stosunek S/N czy liczbę pikseli? Chciejstwo jest aby rosło i jedno i drugie, ale technologia nie pozwala. Pytanie brzmi, co wybrać?
    link
    Ja bym chciał duży S/N bo mógłbym robić takie fotki bez problemu. Jeśli normalna fotka nie landszaft dla zareklamowania genialności optyki, to wystarczy 1350 linii po dłuższym boku i jakieś 950 po krótszym. 6 megapiksli nie więcej. Reszta idzie panu Bogu w okno. Bo się łapa trzęsie, optyka nie wydala, AF ręczny się gubi, a na kończu ludzkie oko i tak ma rozdzielczość ok 2 minut kątowych i więcej nie zobaczy.
    @ilDottore: nie zgłębiałem tego tematu dogłębnie, ale korpus nie potrzebuje od obiektywu żadnej informacji do stwierdzenia trafienia w ostrość. U Canona jest chyba tak, że potrzebuje tylko informacji, że obiektyw w ogóle jest. Daje się to (podobno) oszukać. Co oznacza tyle, że projektanci zablokowali możliwość używania potwierdzenia ostrości z niesystemowymi obiektywami.

  87. Szabla
    Szabla 23 lutego 2013, 23:30

    Będzie Ci głupio za 10 lat. ;)

  88. Chomsky
    Chomsky 23 lutego 2013, 23:37

    E tam takie spory. Sony to firma, które od lat produkowała elekronikę na najwyższym poziomie i była liderem wśród producentów kamer, analogowych i cyfrowych ( jest po dzień dzisiejszy), przetworników cyfrowych, ekranów lcd, napędów, głowic do odczytu itp. Setek innych rzeczy również. Podobnie jak Panasonic, JVC, Hitachi, Sanyo itp.
    Zawsze można sprawdzić, w dobie internetu nie jest to trudne i nie widzę powodu donkiszocie byś robił z siebie pośmiewisko na forum.
    W dziedzinie fotografii cyfrowej Sony również jest liderem i tworcą pierwszych na świecie projektów.
    Tak więc Sony nigdzie się nie wdziera, nie przebija i nie raczkuje. Sony jest w elektronice od zawsze.
    Nie posiadam aparatu Sony- choc używam w pracy czasami Nexa 5N. Nie pracuję dla tej firmy. To tak na wszelki wypadek, jak jakiś narwaniec się obudzi.

  89. baron13
    baron13 23 lutego 2013, 23:57

    @Szabla: to nie chodzi o stan techniki za 10 lat. Tu chodzi o decyzje na teraz. Zerknij sobie raz jeszcze:
    link
    Wynik programowego kombinowania. Na czym pada ta fotka? Nie na obiektywie, nie na matrycy. smyczka jest szerokości 2 pikseli anteny po 1 pikselu. Problemem jest szum. Kolorowy. To:
    link
    jakby było ze zdjętym kolorem, albo jeszcze lepiej na filmie cz-b "za szlachetnym ziarnem" pewnie by sie nawet podobało. Szabla: chodzi o to, że na dziś klątwą cyfrowej fotografii jest szerokopasmowy szum przetwornika dający kolorowe plamy. Na wyższych iso ogranicza jak diabli. Chodzi o to, że dziś, nie za 10 lat projektanci wybierają parametr który dziś, przy dzisiejszych monitorach i optyce nie daje już niczego. Za 10 lat może być matryca z węglika krzemu, dziś szumi jak smok i dziś zawraca się ludziom głowę megapikslami, podczas gdy faktycznie potrzebują jaki(ch)ś 6 milionów punktów.

  90. Szabla
    Szabla 24 lutego 2013, 00:00

    Nie bardzo Cię rozumiem. Może już za późno? ;)
    Nie jesteś pierwszy, któremu wydaje się, że wie, czego potrzebują ludzie. :P

  91. dlaczegonie
    dlaczegonie 24 lutego 2013, 00:20

    drogi baronie z posterunku nr 13,

    tak to już jest, że od paru ładnych lat aparaty przestały być urządzeniami mechaniczno-optycznymi czytaj metalowo-szklanymi. Teraz liczy się plastik, piksele i cena końcowa produktu. Owszem, można być koneserem i dziś oraz za dziesięć lat jeździć do pracy dwusuwowym gaźnikowym oldtajmerm ale czy tak będą robić wszyscy?

  92. baron13
    baron13 24 lutego 2013, 00:33

    @Szabla: tu nie chodzi o to czego chcą ludzie. Ludzie chcą na przykład wódki. Zadanie wygląda tak: mam pomóc fotografowi. Fotograf rzuca na stół zdjęcia i publiczność ogląda i ma się cieszyć. Ma wybrać zdjęcia tego fotografa. Pomagamy mu. Powiem Ci: nie słuchaj innych fotografów, gdy oceniają zdjęcia, to nic nie warte. Bo ci by chcieli robić ostre jak brzytwa powiększenia A0 i fascynować się co tam jeszcze na nich widać. Jakby czas LF nie minął. Tymczasem było kilku z tymi nieszczęsnymi dziś Leicami i publiczność na zdjęciach oczekuje padających za Republikę żołnierzy. Na przykład. Nie wiemy dokładnie czego, możemy tylko zrobić tak, by rozszerzyć zakres fizycznych warunków w jakich daje się zrobić czytelne zdjęcie. Nie chcenie ludzi, ale wybór publiczności, bo ludzie to w tym wypadku fotografowie, oraz zwyczajne warunki techniczne. Im może być ciemniej, im krótszego czasu można użyć, tym lepiej, tym fotograf ma większe szanse. A mega piksele to od dawna określa zalecenie 18x24. Jak taka odbitka jest dobra, to zdjęcie jest dobre. Czyli 5 mega tak naprawdę.

  93. ildefix
    ildefix 24 lutego 2013, 00:39

    Ciągłych nowości i premier to mam wrażenie brakuje przede wszystkim właścicielom tego typu portali ;-) bo w końcu bez nich nie mają co testować i o czym pisać. Czy w równym stopniu brakuje ich użytkownikom to mam spore wątpliwości. Dla mnie są przede wszystkim próbą wyciągnięcia co rok nowej kasy i sam niestety tym próbom czasami ulegam. Zdecydowanie lepsze byłyby rzadsze premiery lecz więcej wnoszące - bardziej rewolucyjne.

  94. Raflus
    Raflus 24 lutego 2013, 01:25

    @wercio sony a99 na ebay kosztuje 2500$, 7,5k to dobra cena nie wiem czemu u nas kosztuje aż tyle - chyba wina Donalda :D

  95. dlaczegonie
    dlaczegonie 24 lutego 2013, 01:40

    zadaniem Sony jest sprzedawanie produktów a nie dogadzanie potrzebom fotografów

  96. dlaczegonie
    dlaczegonie 24 lutego 2013, 01:42
  97. dlaczegonie
    dlaczegonie 24 lutego 2013, 02:23

    @barom 13,
    co do twoich wystarczających 5 mega pikseli. Najpopularniejsza niemiecka 2,5 tonowa ciężarówka firmy opel blitz obecna na wszystkich frontach II wojny światowej wyprodukowana w ponad 100 tyś egzemplarzy dysponowała silnikiem o pojemności 3,6 l i mocą 68KM i osiągała ok.85km/h na drodze. Dlaczego więc współczesne osobowe samochody mają podobną moc z 1 litrowych silników a silniki ciężarówek o pojemności opla blitza moc ok.400KM skoro wszyscy i tak jeżdżą max. 90km/h?

  98. kivirovi
    kivirovi 24 lutego 2013, 05:28

    Ciekawych rzeczy się dowiedziałem, Sony wypuściło tylko jeden obiektyw, więc jako główny innowator będzie teraz wprowadzać sprzedaż obiektywów na kilogramy. Czyżby kupili ostatnio jakąś firmę produkującą pomiarową elektronikę łazienkową?

    Owszem, każdemu wystarczy 6MP, ale jak mam 12MP to sobie z nich moge wybrać te 6 które lubię, a jak mam 24 to mam jeszcze większy wybór. Dziś to oznacza tylko kadrowanie, w przyszłości te piksele mogą za pomocą softu uśredniać i odejmować szum, im mniej pikseli tym mniej szumu. To się wielu też spodoba.

    Bardzo mi się podoba, że Arek raz na miesiąc odchodzi od testowania i pisze co w tego wszystkiego wynika. Co mi z tego, że przeczytałem wszystkie testy, jak dalej nie wiem co mam kupić... Nawet jakby pisał bzdury, to i oglądalność i zadowolenie rośnie.

    To jakie ludzie kupują samochody jest sterowane podatkami: akcyza przy zakupie, roczny podatek drogowy, opłata recyklingowa, akcyza i vat w paliwie, myto autostradowe, parkingi, ubezpieczenia. Trudno tu szukać zbieżności. Auta elektryczne są z większości tych podatków zwolnione, a choć mają małe moce i pokonują krótkie dystanse dobrze się sprzedają.

  99. cedrys
    cedrys 24 lutego 2013, 07:24

    Dzisiaj trochę ogólnie.
    Sony to nie jest wcale najbardziej innowacyjna firma w branży foto, może z wyjątkiem nazewnictwa swych produktów. Zresztą Nikon też jest genialny pod tym względem. Ale nie o tym chciałem pisać, tylko o popularności wątków związanych z tą firmą a także z Leicą. Oczywiście jest ogromna różnica, ale ci sami hejterzy, malkontenci, trolle, użyszkodnicy, i inne malpersony nawiedzają je w celach wyładowania swych emocji oraz służbowo, żeby odpierać ataki wyżej wymienionych. To tylko kilka typów tzw. internautów.
    Można by stosunkowo łatwo przykrócić tą ciemną stronę mocy, bo obecnie istniejący system nie zdaje kompletnie egzaminu. Proponowałbym przede wszystkim ograniczyć liczbę wpisów do np. 300. To powinno wystarczyć, aby osoby mające coś do powiedzenia mogły się wypowiedzieć. Podobnie jak w przypadku kierowców, przydzieliłbym każdemu piszącemu pewną pulę punktów. Za każde wykroczenie regulaminowe odejmowane by były punkty. To co zostało powinno być widoczne tylko dla użytkownika. Po wyczerpaniu limitu jego prawo do pisania byłoby zawieszone okresowo na jakiś czas. Jeśli użytkownik zarejestrowałby się pod innym nickiem to na wniosek innych, którzy go rozpoznali powinien być także skutecznie ukarany. Obecnie istnieją już programy do identyfikacji internauty tylko po jego wypowiedziach. Chodzi o to, żeby ograniczyć bezczelność związaną z anonimowością w internecie.

  100. grzegorz_maj
    grzegorz_maj 24 lutego 2013, 08:48

    Dla mnie Sony ma obecnie najlepszą ofertę.

    Potrzebuję aparatu, którym można szybko zrobić zdjęcie - zawieszonego na ramieniu, dlatego odpadają wszystkie lekkie konstrukcje typu NEX, Pen, GFx.

    Nie chcę nosić dodatkowego klamotu w postaci torby, dlatego też wybór ogranicza się do uszczelnianych DSLRów + OM-D.

    -K-30, K-5 + f/5,6 zoomy, ewentualnie, raczej słaby 16-50/2.8
    -E-M5 + 12-50, ciemny i słaby (pewnie pojawi się 12-60, 2.8-4, ale nie będzie tani)
    -A77 + 16-50/2.8

    Nikkor 17-55 kosztuje 5k, Canon 17-55 3,5k, w przypadku Sony 6k za zestaw.
    W przypadku takiego zestawu mamy:
    -bardzo dobrą jakość w spacerowym zakresie ogniskowych,
    -szybki AF w filmach bez efektu przechodzenia przez punkt ostrości i powrotu do niego.
    -Duża ilość fps,
    -Szybki AF w LV.
    -Tanie i dobre obiektywy: 35/1.8 i 30/2.8 macro.

    Wszystko to razem daje idealny zestaw do zdjęć rodzinnych.

  101. ilDottore
    ilDottore 24 lutego 2013, 08:52

    Wydaje mi się, jeśli chodzi o Canona, że wypuszczanie 10 nowych słoików i 3 nowych puszek co kwartał nie ma wielkiego sensu. Ta firma oferuje obecnie KOMPLETNY system, z ofertą na każdym poziomie zaawansowania. I tak: mamy puszki xxxxD dla total lamerów za to bardzo tanie, xxxD oraz xxD dla amatorów, xD dla zaawansowanych amatorów i wszystkomające jedynki dla zawodowców.
    System jest logiczny i przejrzysty. Podobnie z obiektywami. Są L-ki dla ludzi żądających najwyższej jakości, ten sam zakres kryją tańsze szkła, no i jeszcze EF-S jeśli ktoś nie planuje przesiadki na FF.
    System EOS jest kompletny, oferuje pełne wyposażenie dla zupełnego lamera, jak i dla zawodowca z okolic National Geographic. Oferta jest zróżnicowana jakościowo i cenowo. Szczerze - to w przypadku wujka Canona nie widzę potrzeby zasypywania rynku nowymi modelami lustrzanek co 3 tygodnie... Pora natomiast na poprawki w serii L. Wiele szkieł zaprojektowano już dawno temu i dobrze by było wypuścić trochę ostrzejszych następców, tak by szkło nie limitowało możliwości matrycy. Czas także zakończyć kretyński wyścig na megapiksele. Zatriumfować powinny niskie szumy i wysoka dynamika matryc kosztem MPix potrzebnych psu na budę. Przypomnijcie sobie obrazek z 5D classic... który aparat oferuje lepszy obrazek dzisiaj? No właśnie- żaden. Więc gdzie ten postęp?

  102. zentaurus
    zentaurus 24 lutego 2013, 09:19

    ilDottore@
    Nie twórz legend, każdy następny aparat z pełną klatką oferuje wyższą jakość pod względem szumów, dynamiki, szczegółowości obrazu od leciwego już Canona 5d. Jezeli sie mylę to pokaż mi konkretne porówniania na zdjęciach.

  103. baron13
    baron13 24 lutego 2013, 09:22

    @dlaczegonie: przy skanowaniu filmu na 22 mpiksle to ja mam odpowiednik x4 matrycy. Czyli 88 megapikseli. Chciałbym mieć? Chciałbym. Sęk w tym ze technologia oferuje albo rybki, albo akwarium. Wszystkie graniczne wartości rozmazów są w fotografii liczone dla ok 0,25 - 0,33 mm na odbitce widzianej pod kątem 45 stopni z odległości dobrego widzenia. Czyli mniej więcej 18x24 cm. Jeśli masz te 0,33 mm to odbitka jest naprawdę świetna. Możesz oczywiście zrobić coś by skłonić widza do wzięcia do ręki szkła powiększającego, ale to jest inna para kaloszy. Normalnie ludzie zobaczą w takim formacie przy takich rozmazach zdjęcie doskonałej jakości. Na palcach licząc na mojej matrycy 12 mpiksli wielkość tego rozmazu odpowiada 4,4 piksela. Czyli mogę zrobić kropa, pod warunkiem, że nie popsułem zdjęcia. Mam jeszcze na tych skromnych 12 mpikslach zapas. I jeśli moje zdjęcia są do du... to dlatego, że nie byłem dość blisko, albo daleko, albo coś źle ustawiłem. Nie aparat szwankuje, ale ja sam. Jest podejrzenie, że jak się wymieni matrycę Bayerowską na coś innego i pożegnamy szum demozaikowania , to wróci "analogowa jakość". Może. Matryce Sigmy to pokazują. Ale na dzień dzisiejszy nie są alternatywą na wysokich czułościach. A niestety, o wiele bardziej chodzi o rozszerzenie możliwości fotografa, niż o podniesienie jakości, której i tak nikt nie ogląda. Dlaczego systematycznie przepada wartość zawodu fotografa? Bo owi fotografowie nie znają się na tym, czego chce od nich publiczność. Warto prześledzić losy genialnych nagrodzonych na konkursach zdjęć i porównać ich popularność ze zdjęciami wrzucanymi do serwisów społecznościowych. Te zdjęcia zarabiają kursując w rozdzielczości 800x600. Jak się zechce to zobaczyć, to widać, że te zawodowe zdychają naturalną śmiercią, są opatrzone. Te często do bólu amatorskie ale przedstawiające to co ludzie lubią, żyją. Wartość ich nie polega na megapikselach, bo ich nie ma, tylko zwykle na temacie. W odróżnieniu od głównego motywu. Aby zrealizować temat fotograf potrzebuje możliwości zrobienia zdjęcia w możliwie skrajnych warunkach. Dlatego, jakkolwiek chciałbym 88 megapikseli, to wybieram powiedzmy 6 i możliwie najwyższą dynamikę na wysokich czułosciach

  104. cedrys
    cedrys 24 lutego 2013, 09:35

    @baron13,
    Lubię czytać takie teksty, jesteś dzisiaj w dobrej formie. Żebym nawet na siłę chciał się do czegoś przyczepić, to nie mogę.

  105. Szabla
    Szabla 24 lutego 2013, 11:02

    A ja nie wiem, o czym jest ten tekst. :)

  106. 24 lutego 2013, 11:28

    @baron13, ,,przy skanowaniu filmu na 22 mpiksle to ja mam odpowiednik x4 matrycy''
    Nie jest jest to prawda, z dwóch powodów:
    1) Matryca 22 Mpix z każdym pikselem czułym na kolor (Foveon) zarejestruje przy tej samej optyce więcej detali niż będzie na 22 Mpix skanie z filmu, nawet wysokorozdzielczego - bo po prostu dochodzi kolejny element w torze optycznym (film) i wynikowy MTF spada.
    2) Matryca 22 Mpix Foveon to nie jest odpowiednik 88 Mpix z Bayera, tylko mniej. Zobacz na pierwsze Sigmy, 4.7 Mpix dawało taką rozdzielczość jak ok. 10-12 Mpix Bayera. Algorytmy demozaikowania nie bazują na rozłącznych blokach 2x2 (RGGB), tylko są ,,nieco'' bardziej zaawansowane.
    Nie wiem ilu Mpix z Bayera odpowiada skan 22 Mpix, ale na pewno będzie to znacznie mniej niż 88. Być może wystarczy 22 ;). Chętnie zobaczyłbym porządne porównanie.

  107. Rafiki
    Rafiki 24 lutego 2013, 11:29

    ...tak w skrócie, że analogi dają lepszą jakość, a teraz jest za dużo megapikseli, aha i że fotografowie nie znają się na tym czego chce od nich publiczność.
    ;)

  108. 24 lutego 2013, 12:57

    @baron13 czy ty aby nie jesteś niejakim profesorem Janem Pająkiem ?:D

    Focisz coś poza wronami czy innymi kawkami z okna przy użyciu ciamcianga za 300 zł ?
    Używałeś kiedyś aparat do focenia czegoś innego niż ludzi zza okna z kilometra ?

  109. baron13
    baron13 24 lutego 2013, 14:38

    @TS: Nie mam pojęcia, jak wyliczyć szum wynikający z demozaikowania. Między innymi dlatego, że algorytmy robią się coraz bardziej zawiłe. Ile w związku tym jest tych megapikseli, to jest kwestia dyskusyjna. Są sytuacje gdy się fotografuje drobne kolorowe detale, typu mozaika, gdzie się wywala każdy algorytm gdy rozmiar plamki koloru jest bliski rozmiarom piksela. Miałem takie przypadki, jednego roku analogiem łąka z kwiatami, wyszło z mnieusuwalnym zafarbem i drugiego roku cyfrą wyszła kasza. Ponieważ to nie jest tematem sporu stosuję "przybliżenie proste". Chcę uzasadnić jedynie to, że dobrze było by mieć wiele megapikseli. Może nawet 88.
    @catintheflat: Z Pająkiem się spotkałem. Myślę, że po naszemu doktor Pająk, ale to już inna para kaloszy. Zetknąłem się też z Łągiewką, tym od zderzaka. A teraz ma fazę na tele :-)

  110. stanislaw01
    stanislaw01 24 lutego 2013, 16:20

    Test Lumixa 14-42 II z porownaniem do m.Zuiko 14-42 II bylby interesujacy.

  111. lemarais
    lemarais 24 lutego 2013, 16:58

    Cykl „pół żartem...” chyba zakłada inne podejście do sprawy niż jak zwykle, więc...
    Temat matrycy (technologia, rozdzielczość) jest uważam za 100% trafny i na dzisiaj kluczowy, i w pełni zgadzam się, że obecnie oferowana rozdzielczość jest wystarczająca. Oko ludzkie jak wiadomo jest jakie jest. Ja czekam na C40mpx ale to inna para kaloszy.
    Dodałbym jeszcze, że błędem jest proste (techniczne) określenie rozdzielczości koniecznej dla wydruku w konkretnym formacie. Ważniejszym kryterium jest po prostu jak wygląda wydrukowany obraz, jakie robi wrażenie. Wiem, że to kryterium nieostre ale moim zdaniem najlepsze, a nawet być może jedyne. Musi być jakaś relacja pomiędzy przedmiotem (wydrukiem), tematem na obrazku a sposobem narysowania tego obrazka, a nawet z otoczeniem, w którym jest eksponowany wydruk. Moje doświadczenie wskazuje, że pojęciem, którego należy używać jest ostrość a nie rozdzielczość.
    Pewne zdjęcia wymagają małej innej dużej rozdzielczości. Ideałem byłoby mieć do dyspozycji 3 DSLR – 3mpx, 12mpx, 40mpx (przykładowo) każdy aparat optymalnie wykorzystujący swoją rozdzielczość (swoista specjalizacja). Oferowanie aparatów z coraz większą rozdzielczością jest niewystarczające. Np. każdy producent powinien, chcąc oferować realne narzędzia fotograficzne, mieć stale w ofercie profesjonalną i amatorską wersję aparatu z bardzo niską rozdzielczością.

  112. wercio
    wercio 24 lutego 2013, 19:46

    @lemarais - a po co aparat z 3Mpix? Nikt tego nie kupi. Jeśli już to dodatkowy algorytm przy 12Mpix, zamiast demozaikować bayera zbieramy dane z 4 czujników i je łączymy. Nie ma obliczeń żadnych.

  113. lemarais
    lemarais 24 lutego 2013, 20:18

    @wercio
    Nie chciałbym wnikać w rozwiązania techniczne. Chodzi mi o to, że obrazek wyciągnięty np. z 3mpx z dużej matrycy i prawidłowo wyostrzony nadaje się do wielu zastosowań i wygląda w nich atrakcyjnie (zaskakująco atrakcyjnie). Choć to koncepcja bardzo odważna to wolałbym jednak taką matrycę o b. niskiej rozdzielczości. Nie jest to w żadnym razie opinia typu „wiem lepiej”. B. b. chętnie bym zaposiadał taki aparat 3-max5mpx FF. Dla mnie wykonałby on 1/4 zdjęć lepiej niż posiadany FF22mpx. Portrety (postacie), reportaż, press, zdjęcia artystyczne. Choć to bardzo odważna koncepcja to twierdzę, że 90% ludzi zajmujących się fotografią byłoby b. zaskoczonych obrazkiem z takiego współczesnego FF 3-5mpx, bo zakładam.
    Od dawna pisałem o tym, że dla FF optymalny jest ok. 40mpx. I naturalnie byłem krytykowany. I Nikon pokazał 36mpx Canon zapowiada 40mpx. Kto wie, może kiedyś ujrzy światło dzienne aparat z matrycą FF 3-5mpx?
    Kto kupi? Myślę, że to kwestia marketingu, przekonania rynku o słuszności zastosowania takiego rozwiązania ale nie twierdzę, że taki aparat będzie i że można do niego przekonać rynek. Na pewno jakaś liczba fotografów przyjęłaby taki aparat z radością.

  114. Szabla
    Szabla 24 lutego 2013, 20:37

    Zaprawdę, powiadam wam :P

  115. dlaczegonie
    dlaczegonie 24 lutego 2013, 21:13

    baronie 13,
    a od kiedy to publiczność fotograficzna wie czego chce (od fotografa)?
    zamiast mydlić mi i inny mikropikselami (oraz linkować wiecznie te same mierne artystycznie zdjęcia) może odpowiesz na wczorajsze pytanie: dlaczego współczesne samochody osobowe o masie 900 - 1300 kg i silnikach o pojemności 1-1,6 l wyposażane są w moc 60 -140 KM? Po co ten nadmiar skoro większość jeździ wyłącznie po mieście gdzie ograniczenie wynosi 50km/h ?

  116. stan.k
    stan.k 24 lutego 2013, 22:05

    ,,Fajny" pomysl z tymi 3- 5 mp. Mam pytanie o jakich zdjeciach artystycznych kolega mowi z takiego aparatu i o jakiej wielkosci powiekszen artystycznych kolega mowi z takieho aparatu. Napewno bylby ,,praktyczny" do zdjec w gazecie i na strone internetowa.

  117. stan.k
    stan.k 24 lutego 2013, 22:09

    Uwaga do autora artykulu
    Canon eos 5d mk3 to niby w jakim roku sie ukazal.
    Troche wiecej rzetelnosci poprosze !

  118. lemarais
    lemarais 24 lutego 2013, 22:15

    @stan.k
    O zdjęciach w bardzo małej rozdzielczości z zachowaniem wysokiej jakości obrazku. wielkość wydruku - ile się da, przy takich rozdzielczościach może to być dowolnie duży format.

  119. baron13
    baron13 24 lutego 2013, 22:25

    @dlaczegonie: samochodom dodaje się przyspieszenia. Zauważ, że ja nie mówię, że te megapiksele nie są potrzebne. Może i się nadadzą. Moim zdaniem w bardzo rzadkich przypadkach, ale gdyby matryca działała jak film, było by fajnie. Sęk w tym, że mamy do wyboru: albo megapiksele, albo dynamika czy stosunek S/N.
    Co publiczność chce od fotografa? Aby ją zaskoczył zabawił. Wcześniej już napisałem: zachowujemy się, jakby nigdy nie minęła epoka f64 wielkich kuwet, grafitowych papierów i portretów wieszanych w ramkach. W polskiej fotografii typu ZPAF
    link
    króluje chyba polski piktorializm. Uczestniczyłem w kilku "fotoday'ach" : zachwyceni organizatorzy i do sfotografowania głównie fotografowanie. Założenie jest takie, że im więcej gruzu i śmieci, tym bardziej "klimatycznie". Bodaj Słonimski jest autorem takiego powiedzenia "w Warszawie sławny na cały". Przypadłość właściwa wielu środowiskom artystycznym. Przypatrz się losom różnych laureatów konkursów: wśród pismaków mówi się, że jak kto dostał "najki" to znak, że nic z niego nie będzie. Pilipiuk sam się nazywa grafomanem. Pilipiuka czytają. Trzeba sobie szukać miejsca. Gusta się zmieniają. Fotografia, obawiam się, jest dziedziną podlegającą najsilniejszym zmianom. Jeszcze niedawno w mojej skali czasu sieć była pełna wymądrzań się o "świadomym naświetlaniu". Dziś tego nie ma. To, co stanowiło dumę i kochanie fotografów, umiejętność panowania nad technologią, stało się domeną automatów. Bodaj najbardziej zmieniła się forma prezentacji. Nie wiem co znaczą dziś wielkie agencje fotograficzne, ale jak była powódź na Long Island dostałem zdjęcia z pierwszej ręki i to z opóźnieniem kwadransa od zdarzeń. Mogłem je wystawić na stronie internetowej. Unikalne i dostatecznie dramatyczne, jak na prasę. Moim zdaniem fotografowi pozostaje jedno i to samo niezmienne od samego początku fotografii: prezentacja obrazków uzyskanych z pomocą technologii. Nie używał bym sformułowań typu "artystyczne" bo, jak widać z wypowiedzi, to na sztuce się tu nie znamy
    @wercio: co innego jak masz sygnał z przetwornika o powierzchni 4 razy większej. Na przykład trafia on do wzmacniacza, który ma jakiś dla uproszczenia stały sygnał szumu na wejściu. Jeśli masz 4 piksele połączone drutem to stosunek S/N rosnie 4 razy. Wprost. Jeśli uśrednisz sygnał z 4 przetworników to zyskasz tylko x2.

  120. dlaczegonie
    dlaczegonie 24 lutego 2013, 22:45

    a megapikselami się nie przyśpiesza? dużo i ze znawstwem piszesz o sztuce fotografii artystycznej i zetpaefowskiej to wyjaśnij mi proszę: jak mam zrobić matrycą 3-6 MPs przyzwoitą (bez interpolacyjnych hocków klocków) odbitkę/naswietleni/wydruk formatu zaledwie 30x40 CM? (bo takie wystawy robię). Jak by nie obliczał potrzebuję matrycy co najmniej 16Mps...????????????????????
    I wiesz co, weź kup sobie może carl zeiss jena sonnar 4/300 za grosze z adapterem jaki chcesz i przestań ekscytować się samyangami przy antenie,

  121. DonYoorando
    DonYoorando 25 lutego 2013, 02:09

    @dlaczego nie:
    powiedzieć ci jak? jak nie wiesz jak, to chociaż zrób to szybko :) - wojskowa maksyma. kliknij ikonkę print i poczekaj. :) myslisz, że wydruki A2 z epsona 3880 na canson'owskiej barycie 310g, albo fotosatin, zrobione 10mpx z 1DIII po lekkim cropowaniu wyglądają niewystarczająco do twoich wystaw?
    chyba teraz fantazjujesz, tam jest za dużo szczegółów bym powiedział.

  122. baron13
    baron13 25 lutego 2013, 09:03

    @dlaczegonie: Nie bij, daj się powitać w tym szacownym gronie onanistów sprzętowych :-) Wiesz, jestem laborantem z 30 letnim stażem i nic mi tak nie wychodzi, jak żyłowanie parametrów ze sprzętu :-) Drukujesz 30x40 w rozdzielczości 300 dpi? Posłuchaj: kiedyś była taka reguła, powtarzam raz któryś, jak sprawdzić czy zdjęcie jest "dobre"? To znaczy dość ostre, dość nie ruszone. Brzmiała ona tak: zrób odbitkę 18x24, były, zaznaczam nieco różniące się rozmiarami przepisy, i obejrzyj. Jak taka odbitka jest "dobra" to wszelkie inne są dobre. Skąd się to wzięło, skąd w ogóle problem? Bo na A0 zawsze były rozmazy. Tym niemniej fotograf widział, ze odbitka która z bliska prezentuje nieostre krawędzie wcale nie musi robić wrażenie nieostrej. Dlatego, że "normalne" zdjęcie, normalnie skomponowane, a nie na przykład panorama, skłania do oglądania z odległości z której zdjęcie widać pod kątem 45 -40 stopni. To jest kat pod jakim obserwujesz kartkę ok A4 z odległości dobrego widzenia. Jeśli jest zadrukowana to obszar druku ma mniej więcej tyle co odbitka 18x24. Otóż jeśli obserwujesz zdjęcie pod kątem ok 45 stopni to nie widzisz już szczegółów których rozmiar kątowy jest mniejszy niż ok 2 minuty. 300 dpi wzięło się z założenia, że człowiek widzi z rozdzielczością 1 minuty kątowej. To optymistyczne podejście. No więc te 2 minuty kątowe są podstawą określania granic GO i na przykład wyprowadzenia reguły 1/f czyli określenia najdłuższego czasu przy jakim można zrobić zdjęcie na danej ogniskowej. Zrób sobie eksperyment: wydrukuj na kartce A4 1350 linii po dłuższym boku. Przypatrz się z jakiej odległości widzisz linie. Niestety, pojemność informacyjna oka to ~ 4-5 megapiksli. I to nawet jest nieprawda, bo rozdzielczość musi być jedynie na linii naturalnego obserwowania fotografii. Musisz mieć aż tyle 4-5 megapikseli, bo chciało by się mieć swobodę komponowania, ale w nonookularowych obiektywach dawało się opędzić zdjęcia przyzwoitą rozdzielczością jedynie w okolicach środka kadru. To była tak zwana plastyka.
    Jeśli chodzi o pomysły z obiektywami:
    link
    nie zrobisz takiego zdjęcia obiektywem 300 mm, bo cały kadr będzie w zakresie autofokalnej. Po drugie, juz to pisałem: bardzo trudno znaleźć obiektywy tak kiepskie, aby ich rozdzielczość kątowa była gorsza od obiektywów prawie 2 razy krótszych. Krótkie obiektywy mają duże rozdzielczości liniowe w liniach/mm ale ich rozdzielczość kątowa jest marna: Masz tu przesadzony przykład z kościołem Św Michała:
    link
    Na kulturze i sztuce się nie znam. W praktycznym sensie. Jakby mi ktoś dał do wyselekcjonowania zdjęcia i pomiędzy nimi były fotki Kuli czy Tichego, czy Eggleston'a to bym wywalił do kosza foto o wartości setek tysięcy ojro. To się nazywa brak gustu. Nie posiadam.

  123. donkiszot
    donkiszot 25 lutego 2013, 09:14

    @ baron13 - "nie przeklinaj w kosciele"

  124. Kriss_12
    Kriss_12 25 lutego 2013, 09:17

    "króluje chyba polski piktorializm."

    Oj nie, królują tzw. "nowi dokumentaliści".

  125. baron13
    baron13 25 lutego 2013, 10:12

    @donkiszot: a przepraszam ;-)
    @Kriss_12: Możesz mieć rację. Nan wrażenie, że 90% sztuki wysokiej to umiejętność podpięcia się do jakiejś modnej grupy.. Istnieje moim zdanie coś takiego, jak trwały dorobek i prawdziwa wartość. Na przykład kompozycja narożna dawno temu weszła do fotografii i dziś jest stosowana powszechnie. Sęk w tym, że rzeczy dobre są wymieszane z kompletnym kitem. Moim zdaniem najbardziej miesza napinanie się tzw artysty, że robi wielką sztukę. Też się czasem wygłupiam:
    link
    z nadzieją, że uda się ludziom pokazać, jak nadęcie się i namieszanie pozwala zrobić z kompletnych śmieci iluzję wartości. To działa tak, że jak brzydkie i niezrozumiałe, to musi być sztuka wysoka. Niestety, czasami jest ;-) Wygląda to chyba tak, że w fotografii mamy ciągle grupę utożsamiającą technikę z wartością fotografii, grupę artystów którzy uważają, że nudne i brzydkie zdjęcia są sztuką i publiczność, która pstryka komórkami i się cieszy z tego, co zabawnego zarejestrowała.
    link

  126. Kriss_12
    Kriss_12 25 lutego 2013, 15:10

    "...nadęcie się i namieszanie pozwala zrobić z kompletnych śmieci iluzję wartości. To działa tak, że jak brzydkie i niezrozumiałe, to musi być sztuka wysoka. Niestety tak czasami jest".

    Otóż to! Niektórzy uwierzyli i zdołali przekonać innych, że zastosowanie pewnych prostych zabiegów wzmacnia przekaz fotografii. Dodaje jej głębszych treści. Postaw człowieka jak słup soli na jakimś tle. Pstryknij obiektywem z 2 plastikowych soczewek. Możesz przepalić fleszem na wprost. Nie dbaj o światłocień. Nie przejmuj się paskudnym cieniem na ścianie. Nie jesteś od upiększania rzeczywistości. Zmniejsz saturację i dodaj winietę. Teraz dopisz do tego odpowiednio głęboki komentarz. Jesteś wielki. Nie podam przykładów żeby nie być posądzonym o szarganie świętości ;-)

  127. donkiszot
    donkiszot 25 lutego 2013, 15:26

    Mowi sie ze "zdjecie mowi wiece niz 1000 slow" ale ostatnio czesto pojawiaja sie zdjecia wymagajace 1000 slow aby wytlumaczyc ich "wspanialosc" oraz ich autorow.

  128. lemarais
    lemarais 25 lutego 2013, 15:34

    @baronie
    Ten przykład z moździerzem to napiszę, bo on mnie skłonił do komentarza, że od czasu do czasu robię takie zdjęcia typu „obrazek dekoracyjny” właśnie z różnymi przedmiotami i w większości w niskiej rozdzielczości i cz-b. I robię je dla wielu osób/firm chcących po prostu udekorować sobie jakieś pomieszczenie. To techniczna praca mająca na celu uzyskanie obrazka dekoracyjnego i naturalnie podlega ona pewnym wymogom, które muszą być spełnione, przy tym zdjęcie nie może być drogie, raczej tanie ale lepsza kasa taka niż żadna a zdjęcia mogą być przecież jak najlepsze, całkiem przyzwoite, a wręcz świetne. Technika z wykorzystaniem tele nadaje się do tego idealnie. Taki obrazek, nawet „zwykła” martwa natura, zrobiona umiejętnie, i przede wszystkim ładnie plastycznie, po powiększeniu robi się zupełnie inna niż w komputerze, i zupełnie inaczej pracuje na ścianie. Efekt z takiej techniki może być bardzo dobry. Nie chce zdradzać za wiele z warsztatu, bo za free można najwyżej dostać kopa, ale „wydaje mi się”, że nie należy silić się na eksperymenty tylko pokazywać rzeczy typowe, prosto, klasycznie jak Pan Bóg przykazał, bo dopiero po powiększeniu robi się efekt. Coś co jest przekombinowane po powiększeniu robi się męczące. I kolejna „uwaga”, że taka wisząca dekoracja będzie oglądana nieustannie, każdego dnia, nie może być więc ani kontrowersyjna ani męcząca, ma dawać przyjemność jak każdy przedmiot dekoracyjny – i w tym miejscu napisałbym, że to jest właśnie ta sztuka! Sztuka zrobić tak jak być powinno.
    Ponadto akurat dla mnie te ptaki są interesujące, co się może wydać dla wielu zaskakujące. Ich pozy, ruch, natura. Dlatego interesujące ponieważ niedostępne na co dzień, ot tak jakby ktoś zechciał to zobaczyć – nie zobaczy (co jest właśnie atutem fotografii to pokazywać). Technika to inna sprawa.
    No i te gusta i zainteresowania każdego – jak to dobrze, że każdy ma inne. Czy to aby nie jest na temat techniki fotograficznej? Na temat, bo technika to jest tylko martwe narzędzie, użytek z niego robi dopiero głowa, a głowa musi przy tym myśleć, a więc mieć jakąś koncepcją. I o koncepcjach była mowa w moim komentarzu.

  129. 25 lutego 2013, 15:42

    @baron13, ,,Wygląda to chyba tak, że w fotografii mamy ciągle grupę utożsamiającą technikę z wartością fotografii, grupę artystów którzy uważają, że nudne i brzydkie zdjęcia są sztuką i publiczność, która pstryka komórkami i się cieszy z tego, co zabawnego zarejestrowała''

    No to mi najbliżej do trzeciej grupy (tyle, że przykładam większą wagę do techniki). Traktuję fotografię jako coś czysto utylitarnego i dobrze mi z tym. W ogóle uważam, że za dużo jest tego napinania się i zadęcia (galerie, fora, konkursy, itd.). Rzuciłeś hasłem ZPAF, ale przecież fotografik to artysta-fotograf, kim więc jest artysta-fotografik? Zadęcie do kwadratu, maksymalnie zniechęcające do tej organizacji, coś jak związek ,,nowatorskich wynalazców''. W technice, nauce odsetek twierdzących, że tworzą coś nowego (właśnie wynalazców, czy naukowców) jest znacznie niższy. Czy w fotografii jest artyście łatwiej, skoro widac taki ich wysyp?

  130. baron13
    baron13 25 lutego 2013, 16:44

    @lemarais: Skąd mi się wziął moździerz? Kiedyś spróbowałem otworzyć szufladę biurka, które stoi u mnie na pracowni. Nie rozwaliłem zamka i w srodku znalazłem puszkę z mikrofilmem z 1974 roku. Postanowiłem sprawdzić "czy to jeszcze działa"? Mikrofilm zachowywał się jak zaświetlony to znaczy środek działa boki czarne. Czułość ustaliłem na 6 din i w przypływie entuzjazmu załadowałem do kasety i wykonałem kilka serii zdjęć. Potem w ramach ćwiczeń z jukstapozycji postanowiłem komuś pokazać, że jak się odpowiednio w kotle zamiesza, to trudno się będzie połapać. To jest pokłosie zachwytów artystów nad hipertekstowości html-a. Tam u dołu jest tabelka z odnośnikami i możemy sobie niczym w "Grze w klasy" utworzyć własny pokaz. Mam wrażenie, że komuś udało mi się pokazać, że "hipertekstowość" czyli zwyczajne odnośniki, nie jest żadnym nadzwyczajnym środkiem wyrazu. To po prostu linki.

    @TS: ja się zwyczajnie bawię fotografią. Kupiłem sobie obiektyw, no i pstrykam. Bo ten jest mały i lekki. Fajnie jak przy okazji jakieś zdjęcia wychodzą, ale mówiąc prawdę, to trochę, jak rzucanie piłką do kosza : frajda z samego tylko celowania. Bo można nie trafić. Jeśli chodzi o ZPAF, to powiem tak, że miałem przyjemność spotkać się z kilkoma jego członkami i rzeczywiście, przyjemność. Natomiast jako organizacja... Pamiętam wystawę, facet grzał negatywy coraz wyżej. Efekt graficzny był ciekawy. No ale raz i dosyć! Potem był wysyp spływających negatywów.. Dorwali się do Photoshopa... Mamusiu kochana! Problem z filtrowaniem obrazów jest takie, że 99,9 % wyników należy wywalić do kosza. Po prostu, co się kliknęło, z tego robili odbitki 80x60 cm i na wystawę.. Przy czym panowie, którzy byli na wystawie przyznawali, że może nawet głupio.. Jkoś tak dziwnie, że ludzie są mądrzy, ale jako całość, czasami katastrofa.

  131. kazziz
    kazziz 25 lutego 2013, 18:41

    chyba Was nie lubią na fotopolis...
    "pisząc ten felieton zauważyłem, że na jednej ze stron silący się na eksperta rynku i mający jak zwykle problemy z liczeniem autor już pod koniec lutego podsumował 2013 rok w branży fotograficznej i obwieścił które firmy się kończą"

  132. Szabla
    Szabla 25 lutego 2013, 20:54

    Taka mała rywalizacja na rubieżach :)

  133. dlaczegonie
    dlaczegonie 25 lutego 2013, 23:13

    @baron,
    a jak naświetlam z pliku na papierze światłoczułym 30x40cm w laboratorium to ile dpi powinienem wpisać?

  134. dlaczegonie
    dlaczegonie 25 lutego 2013, 23:15

    @DonYoorando,
    to znaczy tak:?
    link

  135. baron13
    baron13 26 lutego 2013, 08:16

    @dlaczegonie: pan w labie na [...] powiedział raz przy mnie wymagającemu klientowi, że najlepiej to na powiększalniku, bo tam nie ma żadnych dpi :-)

  136. lajkonik12
    lajkonik12 26 lutego 2013, 13:40

    Jak na moje to jest calkiem sporo pokazanych nowosci a codziennie dochodza nowe wiec nie ma co narzekac tylko czekac az nowosci wejda na rynek i bd mozna je przetestowac ;]

  137. dlaczegonie
    dlaczegonie 26 lutego 2013, 23:14

    @baron
    no i w pi..u z panem i z całym jego misternym labem tez w p..du :-(
    trzeba robić gumy i mieć cały ten elektroniczny szajs i wiecznie robiących łaskę wyszczekanych obługiwantów z labów daleko f tyle

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.