Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael

23 stycznia 2018
Marcin Czajkowski Komentarze: 67

2. OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Podróż rozpoczęliśmy lądując w nadmorskim Ejlacie. Jak już wspominałem we wstępie, jest to typowy kurort wakacyjny, który nie ma zbyt wiele do zaoferowania prócz pięknych plaż, oceanarium oraz licznych knajp i sklepów z pamiątkami. Jako, że przylot mieliśmy zaplanowany na późny wieczór, zdecydowaliśmy się spędzić jedną noc w hotelu w mieście i dopiero kolejnego poranka ruszyć na północ.

Nie mogłem jednak się powstrzymać, żeby już tego pierwszego wieczora zabrać ze sobą E-M1 Mark II na ulicę. Podpiąłem do niego M.Zuiko 12 mm f/2.0 ED i z aparatem przewieszonym przez ramię ruszyłem do centrum Ejlatu. Wtedy doceniłem po raz pierwszy wagę całego zestawu. Fotografuję wieloma różnymi aparatami, głównie jednak swoją prywatną lustrzanką pełnoklatkową i trzeba przyznać, że jej wagę i wagę Olympusa dzieli przepaść. Jednak nie tylko waga ma tu znaczenie - E-M1 Mark II jest też znacznie mniejszy od lustrzanki, co pozwala dużo bardziej zbliżyć się do fotografowanego motywu. Szczególnie z obiektywem, którego ogniskowa odpowiada 24 mm na pełnej klatce, jest to bardzo ważne. Dzięki niewielkim gabarytom sprzętu, oraz szybkiemu autofokusowi, udało mi się wykonać poniższe zdjęcie.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Podczas spaceru zrobiłem jeszcze kilka ujęć na plaży. W tym miejscu doceniłem dobrej jakości elektroniczny wizjer, który nawet w trudnych warunkach oświetleniowych umożliwiał płynny podgląd fotografowanej sceny.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Następnego dnia rano odebraliśmy zarezerwowany samochód i wyruszyliśmy na północ Izraela. Plan dnia był napięty, bowiem po drodze do Netanyi, w której okazyjnie udało mi się zarezerwować nocleg, zobaczyć mieliśmy Czerwony Kanion, znajdujący się na drodze z Ejlatu do Tel Awiwu.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Gdy do niego dotarliśmy dochodziło już południe. Niebo było praktycznie przejrzyste, zatem warunki do fotografowania nie były najlepsze. Korzystając jednak z faktu, że kanion jest dobrze zacienionym miejscem, udało mi się wykonać kilka jego ujęć, uzupełniając je zdjęciami z pustyni.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Droga do Tel Awiwu, była monotonna i niezbyt ciekawa fotograficznie. Podczas trasy zrobiłem użytek z łączności Wi-Fi, w którą został wyposażony E-M1 Mark II. Niemal od razu po wykonaniu ujęć kanionu, zgrałem je na telefon i obrobiłem w aucie. Aplikacja mobilna Olympusa w pełni spełniła moje oczekiwania. Działała stabilnie i bez przycięć, jednak przyznać muszę, że korzystałem jedynie z funkcjonalności importowania zdjęć na smartfona. Oba zdjęcia zamieszczone poniżej, zostały poddane postprodukcji w aplikacji mobilnej, jeszcze "w trasie".

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Na dłużej zatrzymaliśmy się jedynie w momencie, kiedy słońce zaczęło już zachodzić. Trafiliśmy akurat na miejsce, gdzie rosło kilka akacji, które okazały się świetnym tematem fotograficznym. Mimo faktu, że robiłem zdjęcia w RAW-ach, podczas fotografowania drzew korzystałem z funkcji HDR. Dzięki temu zabiegowi, od razu mogłem mieć podgląd, jak mniej więcej może wyglądać zdjęcie po mojej obróbce na komputerze. Zamierzałem bowiem mocno wyciągnąć cienie, aby uzyskać szerszą rozpiętość tonalną fotografowanej sceny. Olympus OM-D E-M1 Mark II pozwala na proste włączenie funkcji HDR jednym przyciskiem, znajdującym się na górnej ścianie korpusu.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Do miejsca noclegu dotarliśmy dość późno, zatem kolejny raz użytek z zabranego sprzętu zrobiłem dopiero następnego dnia.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Kolejnym punktem naszego programu był Tel Awiw. Niestety, pogoda nie przypominała już tej z dnia poprzedniego, temperatura spadła znacznie i przez pierwszą połowę dnia padał deszcz. Doceniłem tutaj fakt, że zarówno E-M1 Mark II, jak i M.Zuiko ED 12-100 mm f/4 IS PRO są uszczelniane, zatem korzystanie z nich nawet w deszczu nie stanowi większego problemu. Ponadto, wykonując poniższe zdjęcia, zrobiłem użytek z uchylnego ekranu, w jaki został wyposażony Olympus.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Jako, że już następnego dnia mieliśmy ruszyć do Jerozolimy, w samym Tel Awiwie obejrzeliśmy niewiele. Udaliśmy się na spacer do Jafy, jednej z najstarzych dzielnic miasta. Została ona przyłączona do niego w 1949 roku i w dalszym ciągu, tak jak przed stuleciami, znajduje się w niej działający port. W drodze na nabrzeże przeszliśmy przez Szuk ha-Karmel, największy bazar w Tel Awiwie. Wykonując na nim zdjęcia, znacznie podbiłem czułość ISO, stosując te od ISO 800 w górę. Po przeczytanym przed wyjazdem teście Olympusa wiedziałem, że nie będzie to miało istotnego wpływu na jakość zdjęć - i tak też było w praktyce.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Sama Jafa okazała się bardzo urokliwym miejscem, jednak ze względu na pogodę praktycznie opustoszałym. Niemniej jednak, fakt ten jedynie ulatwił fotografowanie.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Tutaj po raz pierwszy skorzystałem też z szerokiego zakresu ogniskowych zabranego obiektywu. Zbliżenie surfera na przykład, wykonałem na ogniskowej odpowiadającej 200 mm dla pełnej klatki, potem dodatkowo kadrując obraz. Rozdzielość 20 mpix pozwala na swobodne przycinanie obrazu w postprodukcji, o ile w planach nie mamy wydruków zdjęc w dużym formacie.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Poźniej udaliśmy się do miejsca, gdzie mieliśmy kolejny nocleg. Tym razem szczęście bardziej nam dopisało i w niewiele większej cenie udało się wynająć pokój w centrum Tel Awiwu. Taka lokalizacja umożliwiała przede wszystkim swobodny dostęp do miasta, na czym bardzo mi zależało, bowiem planowałem wykonać nocne zdjęcia Tel Awiwu. Ponownie zabrałem ze sobą mniejszy obiektyw, oferujący ponadto bardzo dobre światło f/2. Okazało się również, że jest to niezwykle ostry instrument, zapewniający bardzo dobrą jakość obrazu już od w pełni otwartej przysłony.

Oprócz poniższych zdjęć wykonałem również serię korzystając z funkcji Light Composite. Znalazły się one w następnym rozdziale, poświęconym funkcjom specjalnym Olympusa.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Kolejny dzień miał upłynąć pod znakiem Jerozolimy. Pewien niepokój zacząłem czuć, kiedy rano przeczytałem na Twitterze, że prezydent Trump uznał oficjalnie Jerozolimę jako stolicę Izraela. Do tej pory, miasto to było stolicą jedynie według izraelskiego prawa, a ONZ pozostawiało jej kwestię do wyjaśnienia podczas przyszłych negocjacji izraelsko-palestyńskich.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Po szybkim sprawdzeniu, czy polskie MSZ nie wydało żadnych ostrzeżeń związanych z podróżami do Jerozolimy zdecydowaliśmy, że pojedziemy tam tylko na kilka godzin. W planach było odwiedzenie Ściany Płaczu, Kopuły na Skale, Wzgórza Oliwnego oraz spacer uliczkami starego miasta. Nieco utrudniło to mój plan, na wykonanie reportażu o podziałach religijnych w Jerozolimie, ale i tak udało mi się sfotografować kilka związanych z tematem scen. Po raz kolejny doceniłem tutaj rozmiar Olympusa. Jak już bowiem wcześniej wspomniałem, nie rzuca się on w oczy i pozwala na bliższe podejście do tematu. Równie ważne było, żeby sprzęt działał szybko, bez przycięć, i nie miał problemu z nastawą ostrości. OM-D E-M1 Mark II sprawdził się znakomicie.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Pod samą Ścianą Płaczu byłem świadkiem kilku bar micw - uroczystości, podczas których żydowski chłopiec staje się pełnoletni wobec prawa. Paski skóry, widoczne na drugim zdjęciu poniżej to fragmenty tefilin, czyli małe pudełeczka, w których znajdują się wersety Tory. Przymocowanie ich do czoła i ramienia oznacza, że chłopiec oddaje się Bogu czynem, wolą i rozumem.

Podczas wykonywania poniższych fotografii doceniłem szybki moduł automatycznego ogniskowania Olympusa. Korzystałem z autofokusu ciągłego i środkowego obszaru AF. Podczas kilkunastu wykonanych zdjęć nie zdarzyło się żadne, które byłoby nieostre, zatem po powrocie do Polski wystarczyło jedynie wybrać odpowiednie ujęcie.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Osobnego opisu wymaga również osobliwa sytuacja, której byłem świadkiem. Odchodząc od Ściany Płaczu, z grupą nigeryjskich pielgrzymów, natrafiliśmy na kolejną tego dnia bar micwę. Tłum żydów, z głównym bohaterem wydarzenia na czele zmierzał powoli w stronę, z której się oddalałem, radośnie klaszcząc i śpiewając. Szybko do klaskania przyłączyli się moi nigeryjscy przyjaciele, a uczestnicy pochodu, zauważywszy to, nauczyli ich słów jednej z piosenek którą śpiewali. Chwilę później, całe towarzystwo śpiewało już wspólnie i tańczyło dookoła żydowskiego chłopca. Była to dokładnie taka sytuacja, jakich, pod kątem fotograficznym, szukałem w Jerozolimie, zatem szybko włączyłem tryb seryjny i przystąpiłem do fotografowania.

Olympus OM-D E-M1 Mark II posiada kilka trybów seryjnych. Najbardziej imponująm jest 60 kl/s, przy użyciu elektronicznej migawki. Mając jednak w pamięci sytuację z lata, kiedy z koncertu, na którym fotografowałem tym modelem przywiozłem blisko 2000 zdjęć wykonawcy, wolałem go nie włączać. Zamiast tego skorzystałem z serii 15 kl/s z migawką mechaniczną, co również jest wartością godną pochwały. Nie wykonywałem serii dłuższych niż kilka sekund, aparat przez cały czas utrzymywał dedykowaną prędkość. Po powrocie do Polski wybrałem jedno ze zdjęć z serii. Przyznam się szczerze, że jest to moje ulubione zdjęcie z Izraela.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Drugie z moich ulubionych zdjęć wykonałem po opuszczeniu bram Starego Miasta. Gdy tylko zauważyłem temat fotograficzny, którym był sprzedawca chleba, włączyłem tryb cichy wykonywanych zdjęć. Olympus daje możliwość fotografowania bez dźwięku migawki również w serii, jednak tym razem korzystałem ze zdjęć pojedynczych. Handlarz sam mnie zaczepił, zaczynając reklamować swój produkt, a ja w tym czasie, kadrując na ślepo, fotografowałem.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Dalsza część pobytu w Jerozolimie upłynęła pod znakiem panoram, również tych wykonanych w trybie Hi Res, oraz typowych ujęć ulicznych. Miło zaskoczył mnie fakt, że kombinacja 100 mm i f/4 daje naprawdę przyjemny dla oka bokeh, co widać na poniższym portrecie.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Kolejnego dnia rano mieliśmy już wracać do Polski, zatem od razu po opuszczeniu Jerozolimy udaliśmy się do Ejlatu. Ostatnią noc mieliśmy spędzić na kempingu w okolicach miasta, co okazało się świetną okazją do spróbowania astrofotografii. Niestety, światła na pustyni Negew okazało się zbyt dużo, żeby podejść do tematu należycie, niemniej jednak efekt prezentuje się całkiem intefesująco. Wykonując zdjęcia ponownie podpiąłem M.Zuiko 12 mm f/2.0 ED. Aparat ustawiłem na przenośnym statywie, a w kwestii czułości ISO trzymałem się raczej wyższych wartości. Mimo, że warunki nie były idealne, to po włączeniu trybu Anti-Shock (przypominającego wstępne podnoszenia lustra w lustrzankach), udało się uzyskać ostre zdjęcia, z dość niewielkim szumem.

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce

Olympus OM-D E-M1 II w podróży przez Izrael - OM-D E-M1 Mark II w praktyce