Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Wywiad z Hubertem Adamczykiem - współtwórcą obiektywów IRIX

Wywiad z Hubertem Adamczykiem - współtwórcą obiektywów IRIX
9 maja 2018

1. Wywiad z Hubertem Adamczykiem - współtwórcą obiektywów IRIX

Na rynek fotograficzny w 2016 roku szturmem wdarła się szwajcarska marka IRIX. W jej ofercie możemy obecnie znaleźć cztery modele obiektywów oraz filtry fotograficzne. Nie każdy jednak wie, iż jednym ze współtwórców marki IRIX jest Polak – Hubert Adamczyk, z którym mieliśmy okazję porozmawiać.

Na początek proste pytanie. Jak to się zaczęło? Skąd pomysł na to, żeby zająć się produkcją obiektywów? Nie bałeś się, że wskakujesz na zbyt głęboką wodę? Przecież stworzenie światowej marki zajmującej się produkcją obiektywów wymaga nie tylko sporych nakładów finansowych, ale też ogromnego zaangażowania.

Zaczęło się w dość oczywisty sposób. Koniec dystrybucyjnej współpracy z Samyangiem na przełomie 2014/15 zainspirował nas do wyznaczenia sobie własnej drogi i stworzenia marki Irix. Ponieważ jak sam wiesz – w branży dominuje podejście do projektowania optyki od strony księgowych i analizy kosztów czy zyskowności, postanowiliśmy podejść do tego inaczej. Nasz zespół składa się głównie z osób, które same fotografują oraz mających doświadczenie w prowadzeniu prac badawczych w zakresie obiektywów. Możemy realizować własne plany bez ograniczeń narzucanych odgórnie. Dlatego produkty marki Irix są wyjątkowe oraz innowacyjne.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Wiedzieliśmy, że to będzie skok na głęboką wodę, że projekt Irix jest ambitnym przedsięwzięciem, ale możliwość realizacji własnych pomysłów rekompensuje nam wszystkie wyzwania, jakie napotkaliśmy i zapewne jeszcze napotkamy. Wsparcie inwestorów było też kluczowe dla powodzenia całego projektu.

Marka IRIX należy do firmy zarejestrowanej w Szwajcarii, obiektywy produkowane są w Korei Południowej, a ile w tym wszystkim jest Polski? Czy tylko fakt, że ty, jako CEO, pochodzisz z Polski? Czy jednak specjaliści z naszego kraju mają wpływ na ostateczny kształt produktów marki IRIX?

Irix jest marką zarejestrowaną w Szwajcarii, natomiast jest marką globalną i nie oznacza to, że firma produkuje swoje obiektywy w Szwajcarii lub jest zarządzana i współfinansowana przez osoby z obywatelstwem szwajcarskim. Podobnie fakt, że ja jestem prezesem zarządu nie oznacza, że cała marka Irix jest polska i Szwajcaria jest jedynie zabiegiem marketingowym. Podążając tą drogą należałoby stwierdzić, że Google jest firmą hinduską, bo Sundar Pichai, CEO Google, jest Hindusem, a Uber jest firmą irańską, bo Dara Khosrowshahi jest Persem. To, że ja jestem Polakiem jako CEO, nie przesądza, że firma jest polska. W firmę zaangażowani są inwestorzy i specjaliści z całej Europy i nie tylko. Mamy w zespole ludzi z Polski, Korei, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii. Szwajcaria skupia w całość organizacyjną te wszystkie osoby.

W Polsce mamy grupę specjalistów mających szerokie doświadczenia w działalności badawczo-rozwojowej, zaangażowanych w projekt zarówno od strony projektowania, designu, jak i testowania obiektywów na każdym z etapów od momentu prototypowania do ich wytwarzania. W końcu mamy realny wpływ na powstawanie produktu, co jest dla nas bardzo motywujące i z pewnością stanowi przeciwwagę do wszystkich wyzwań, jakie niesie ze sobą tworzenie obiektywów. Mamy też świadomość, że niewiele osób w Polsce może uczestniczyć w takich projektach, co niewątpliwie motywuje nas do dalszej pracy.

Dodatkowo tworzymy centrum badawczo-rozwojowe w Polsce, co jeszcze bardziej wzmocni polski akcent w marce Irix.

Cały dział marketingu również jest w Polsce, podobnie jak logistyka, która ze Szwajcarii byłaby problematyczna przez fakt, że Szwajcaria jest poza Unią Europejską.

Można więc śmiało stwierdzić, że polski oddział ma duży wpływ na ostateczny kształt produktów Irix.

Jak zatem wygląda współpraca z Koreańczykami i cały proces tworzenia nowego obiektywu?

W końcu możemy konsultować i wprowadzać pomysły na każdym etapie, począwszy od założeń aż po produkt finalny. Z pełną świadomością położyliśmy nacisk na funkcjonalność obiektywu, możliwość stosowania filtrów, niską dystorsję, komę czy aberrację chromatyczną, bo te wady dużo trudniej eliminować w postprodukcji.

Focus lock, Infinity click, okienko filtrowe, obracana osłona przeciwsłoneczna ograniczająca gabaryty obiektywu, a ponadto po zdemontowaniu zwalniająca mocowanie bagnetowe, na którym obecnie jest możliwość zamocowania adaptera bagnetowego do holdera IFH-100 – to wszystko są funkcjonalności, które musiały zostać zdefiniowane na samym początku. Inaczej nie mogłyby być zrealizowane. Pracujemy z wybitnymi specjalistami z Korei Płd. nad tworzeniem nowych rozwiązań konstrukcyjnych w branży fotograficznej. Właśnie ta możliwość współtworzenia i dodawania fotograficznego ducha produktom Irix daje najwięcej satysfakcji.

Od czego zaczynacie plany związane z wprowadzaniem nowego produktu? Czy po prostu siadacie i stwierdzacie: „Robimy 11 mm f/4”, czy zaczynacie od koncepcji jasnej szerokokątnej stałki, a jej dokładne parametry wychodzą w trakcie prac.

Przeprowadzenie prac badawczych w zakresie nowych obiektywów wymaga szeregu działań, które zajmują dużo czasu i są kapitałochłonne. W ich trakcie powstaje brief konkretnego obiektywu z konkretną ogniskową i parametrami. Nie zawsze możliwe jest spełnienie początkowych oczekiwań czy też pomysłów, ale w końcu udaje nam się wypracować kompromis. Zdecydowanie jest to proces polegający na tworzeniu konkretnego produktu, a nie „zróbmy jakąś szerokokątną stałkę i żeby fajna była”, bo w ten sposób nie da się nic dobrego zaprojektować.

Często przy projektowaniu optyki trzeba iść na kompromisy i godzić się na pewne niedoskonałości kosztem poprawy innych parametrów. Wiem, że w przypadku 15-tki poświęciliście winietę, którą można latwo skorygować w postprodukcji, ale dzięki temu udało wam się dobrze kontrolować dystorsję. Jakie są zatem wasze priorytety przy projektowaniu optyki? Czym się kierujecie podejmując tego typu decyzje?

Zdecydowanie tak. Nie ma obiektywów małych, idealnych optycznie, z „dobrym światłem” i tanich. Cały proces tworzenia obiektywu to sztuka kompromisu. Można oczywiście iść drogą bez kompromisów, ale wtedy powstanie produkt, którego koszt zaprojektowania i cena rynkowa będą bardzo wysokie i dostępne tylko dla nielicznych pasjonatów. Irix to połączenie produktu przemyślanego i w zakresie możliwości finansowych każdego fotografa. W Irix priorytetem będzie zawsze fotograf, bo to fotograf będzie używał obiektywu i ma być z niego zadowolony. Do tego trzeba mieć w zespole fotografów, którzy rozumieją co jest priorytetem, a co można poświęcić kosztem innych właściwości.

Czy była, i jeśli tak, to jak wyglądała współpraca z fotografami przy projektowaniu obiektywów? Wiele rozwiązań czysto praktycznych, takich jak Focus lock czy Infinity click, wskazują na to, że taka współpraca miała miejsce. Czy był to istotny element w procesie wprowadzenia obiektywów na rynek?

Punkt widzenia fotografa jako użytkownika obiektywu Irix jest dla nas bardzo ważny. Nie mam oczywiście pewności, ale zaryzykuję stwierdzenie, że w Irix stosunek fotografów do reszty zespołu ma największy udział w porównaniu do konkurencji. Ma to swoje odzwierciedlenie w liczbie nowatorskich rozwiązań, jakie wprowadziliśmy do naszych obiektywów. Blokada pierścienia ostrości, potwierdzenie ostrości na nieskończoności czy skala hiperfokalna to funkcje, których potrzeba stworzenia zrodziła się z faktycznych potrzeb i obserwacji. Z opinii użytkowników wiemy, że funkcje te są bardzo chętnie wykorzystywane przez posiadaczy obiektywów Irix. Postanowiliśmy również wyposażyć od początku wszystkie obiektywy Irix w AE, czyli komunikację z aparatem. Czasem powoduje to opóźnienia przy wprowadzaniu kolejnych mocowań, bo nie polega to jedynie na wyprodukowaniu kolejnego bagnetu, ale uważamy, że taka komunikacja daje dużo korzyści, jak choćby dodatkowe profile do oprogramowania typu Lightrooom. To taki poziom nieco wyższy niż typowy obiektyw manualny. Podnosi to koszt opracowania modelu i jednostkowy koszt produkcji, ale naszym zdaniem warto. Pasja do fotografii jest siłą napędową, która daje nam wiele satysfakcji przy tworzeniu obiektywów Irix i skłania nas do poszukiwania innowacyjnych rozwiązań, których potrzeby istnienia nikt wcześniej nawet nie potrafił zdefiniować.

Ważnym źródłem inspiracji są dla nas także ambasadorzy marki Irix, którym chciałbym przy okazji podziękować za ich otwartość w dzieleniu się wiedzą oraz doświadczeniem.

Wiem, że dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, ale zapewne wielu naszych Czytelników ciekawi, jaki jest koszt opracowania i wprowadzenia na rynek nowego modelu obiektywu? Przedstawiciele japońskich koncernów z pewnością na tego typu pytanie mi nie odpowiedzą, zatem liczę, iż ty uchylisz rąbka tajemnicy.

Bardzo dużo zależy od skomplikowania obiektywu, ilości i rodzajów soczewek, ich wielkości czy innych nietypowych elementów konstrukcyjnych. Przewidywania co do ilości sprzedanych sztuk również mają bardzo duży wpływ na cenę projektu. Jeśli do tego doliczysz zaangażowanie międzynarodowego zespołu specjalistów, szereg badań marketingowych i testów jakościowych przed i poprodukcyjnych, to zamykasz budżet w kwocie, gdzie zastanawiasz się nie trzy, a dziesięć razy nad każdym szczegółem. Generalnie rozmawiamy o setkach tysięcy dolarów.

Co jest najbardziej kosztowne w tym procesie i z czego te koszty wynikają?

Soczewki asferyczne stanowią bardzo duży wydatek. Tu nie ma miejsca na pomyłki. Konieczność przeprojektowania pojedynczej soczewki (a przecież obiektyw ma ich wiele) to w przeliczeniu na przedmioty użytku codziennego koszt samochodu. Jeżeli pytasz: jaki samochód, to odpowiem, że zależy też jaka soczewka. To zdecydowanie nie jest miejsce na uprawianie partyzantki.

W przypadku produkcji obiektywów duże znaczenie ma kontrola jakości. Jak zarządzacie tym procesem w przypadku marki IRIX i co się dzieje z obiektywami, które nie spełniają określonych norm?

Kontrola jakości przeprowadzana jest na kilku etapach. Zawsze zaczyna się od testowania samych podzespołów, z których następnie montowane są obiektywy, przy pomocy precyzyjnych mikroskopów i innych urządzeń pomiarowych. Podzespoły nie spełniające norm jakościowych są zwracane do dostawców. Proces testowania optyki odbywa się również wieloetapowo. Zarówno za pomocą specjalistycznych instrumentów, jak i po prostu aparatów fotograficznych. Część obiektywów, które nie przechodzą testów jakościowych, kierowana jest do demontażu i ponownego montażu, ponieważ w innej konfiguracji będą wypadać zupełnie inaczej. Bardzo duże znaczenie ma sam obiektyw i różnice konstrukcyjne z tego wynikające.

Skąd wynikają te różnice?

Różnice wynikają z ilości, kształtu, specyfiki soczewek. Każdy obiektyw to kilkanaście soczewek, wystarczy, że trafi się jedna bardzo czuła na minimalne odchylenia i taka soczewka potrafi być elementem utrudniającym montaż produktu, który przejdzie kontrolę jakości. Już na etapie projektu dzięki wiedzy inżynierów optycznych i mechanicznych wiemy o takim zagrożeniu i próbujemy je minimalizować.

Czy na fali popularności szerokokątnych obiektywów Irix planujecie zaprojektowanie obiektywów o węższym polu widzenia? Na Photokinie w 2016 roku widzieliśmy prototyp 45 mm f/1.4, jak wygląda aktualny stan prac nad wprowadzeniem tego obiektywu do sprzedaży?

Tak, planujemy poszerzać gamę obiektywów i nie rozmawiamy tutaj tylko o obiektywie 45 mm. 45 mm jest w fazie przeprojektowywania, ponieważ nie do końca spełniła nasze oczekiwania po pierwszej fazie testów. Chcemy wypuszczać obiektywy, które będą dawać przyjemność z użytkowania fotografom. Marka Irix to dopracowane i przemyślane produkty.

Dlaczego zdecydowaliście się na dość oryginalne parametry 1.4/45, a nie na bardziej klasyczną ogniskową z zakresu 50–58 mm?

Ogniskowa 45 mm bazuje na naszych doświadczeniach i przeprowadzonych obserwacjach. Irix stara się szukać pól niewyeksploatowanych przez innych, które będą także w pewnym sensie innowacyjne.

Jak wyglądają plany marki Irix w kontekście segmentu bezlusterkowców? Czy planowane są konstrukcje przeznaczone na bagnety X, E oraz M43? Zapowiedziano jakiś czas temu pracę nad adapterem pozwalającym na podłączenie szkieł Irix do systemu Sony. Czy to rozwiązanie będzie docelowe, czy tylko tymczasowe?

W planach są również obiektywy do bezlusterkowców oraz innych systemów. Serdecznie zapraszamy do śledzenia naszej strony i portali społecznościowych, gdzie publikujemy najnowsze informacje i komunikaty.

Czy w najbliższej przyszłości można spodziewać się konstrukcji z autofokusem? Na przykładzie marki Samyang widać, że firma zaczynająca od manualnych modeli może z sukcesem wejść na rynek obiektywów wyposażonych w AF.

Nie wykluczamy powstania AF w osobnej serii produktów. Obiektywy manualne często dają fotografom możliwości, których nie mają obiektywy AF, między innymi w fotografii makro, fotografii nocnej, krajobrazowej czy też architektury. Staramy się w maksymalnym stopniu wykorzystać potencjał optyki manualnej używając rozwiązań dedykowanych tylko do tego typu obiektywów, jak choćby Infinity click czy Focus lock. Zostało to docenione choćby ostatnio poprzez przyznanie tytułu najlepszego obiektywu w kategorii Manual Focus 2018 dla naszego obiektywu Irix 11 mm przez europejski magazyn Digital Camera.

IRIX to obecnie dwa modele obiektywów oferowane w dwóch różnych wersjach oraz rożnego rodzaju filtry obiektywowe (nakręcane, prostokątne i żelowe). Jakie są plany dotyczące waszego portfolio produktowego? Czy możemy spodziewać się kolejnych obiektywów, czy raczej skupicie się na akcesoriach typu adaptery, itp?

Pracujemy równolegle nad obiektywami i akcesoriami do obiektywów. Chcemy, aby nasz system był kompletny i w pełni kompatybilny, a przez to przyjazny użytkownikowi. Przykładowo chcemy, żeby klienci mieli pewność, że filtry pasują do obiektywu i mogli skupić się na tym, co najprzyjemniejsze, czyli na fotografii.

Planowany obiektyw 45 mm pokazuje, że nie zamierzamy poprzestać tylko na dwóch obiektywach i można wkrótce liczyć na inne premiery.

Czym jest Irix Edge?

Irix Edge to kompletny system filtrów zarówno okrągłych jak i prostokątnych. Nasza oferta filtrów okrągłych w tym momencie składa się z filtrów UV, polaryzacyjnych i szarych w szerokim zakresie gęstości w rozmiarach od 52 mm do 95 mm. Planujemy sukcesywnie poszerzać nasze portfolio filtrów o inne typy, jak choćby Light Pollution i inne filtry specjalistyczne. Warto podkreślić, że filtry Irix poza doskonałymi właściwościami optycznymi cechują się ultra cienką oprawką, gdzie UV to 3.5 mm, a CPL 5 mm nawet w największych średnicach.

W tym momencie wprowadzamy system szklanych filtrów prostokątnych o szerokości 100 mm kompatybilny zarówno z Irix 15 mm, jak i – co ważne – z innymi obiektywami dostępnymi na rynku. Jest to ukłon w stronę fotografów, którzy poza Irix używają różnego rodzaju optyki. Do holdera Irix poza mocowaniem bagnetowym dedykowanym do obiektywu 15 mm dostępne są również adaptery w pełnej gamie średnic od 52 mm do 95 mm. W planach jest też system 150 mm.

W którym momencie konstruktor optyki musi myśleć o finalnej cenie obiektywu?

Doświadczony konstruktor optyki już od samego początku znając średnice i typy soczewek jest w stanie w przybliżeniu oszacować koszt soczewek, podobnie jest z konstrukcją mechaniczną, więc od rozpoczęcia projektu mamy konkretnie zdefiniowany budżet. Oczywiście w procesie projektowania mogą zdarzyć się nieznaczne odchylenia, jednak całość od początku do końca musi być zaplanowana i kontrolowana na każdym z etapów konstrukcyjnych.

Co łatwiej wprowadzić najpierw – autofokus czy optyczną stabilizację obrazu? Jakie są wasze plany w tych kwestiach?

Oba rozwiązania wymagają uwzględnienia ich w projekcie optycznym i mechanicznym. Wymagają powstania osobnej linii obiektywów technicznie przystosowanych do autofokusa czy stabilizacji obrazu. Stopień skomplikowania będzie zależał od technologii użytej zarówno do systemu AF jak i stabilizacji, ponieważ jest wiele rozwiązań możliwych do zastosowania w obiektywach.

Co z bardziej ekstremalnymi parametrami? Na rynku pojawiają się konstrukcje o świetle f/0.95 lub nawet lepszym. Czy Irix myśli o tej drodze?

Obiektywy f/0.95 to takie trochę prężenie muskułów, a nie prawdziwe walory użytkowe. Jakość optyczna tego typu konstrukcji zazwyczaj nie jest najlepsza, a zainteresowanie nie przekłada się na późniejszą realną sprzedaż. Irix preferuje bardziej zbilansowane konstrukcje, które będą przydatne fotografom, a nie stać na półce jako obiektyw o wyjątkowych parametrach, lecz używany sporadycznie lub wcale. Wolelibyśmy już stworzyć linię kompaktowych, bardzo dobrych optycznie i przystępnych cenowo obiektywów powiedzmy f/2.0 czy f/2.4 niż potężne, drogie f/0.95.

Zastosowanie soczewki Fresnela w torze optycznym teleobiektywu pokazało, że możliwe jest uzyskanie świetnej jakości przy jednoczesnym zachowaniu bardzo kompaktowych rozmiarów. Czy jest to technologia opatentowana i niedostępna dla innych konstruktorów, czy może konstruktorzy Irixa myślą o takich rozwiązaniach?

Irix jest innowacyjny i sam posiada kilka rozwiązań opatentowanych, podobnie jak inni czołowi producenci optyki. Ciągle rozwijamy nasze umiejętności i staramy się przesuwać granice podążając za możliwościami, jakie dają nowe technologie. Czasem okazuje się, że nie ma dostępu do pewnych technologii nie tylko ze względu na kwestie patentowe, ale również ofertę naszych poddostawców. Cała technologia idzie naprzód i dziś rozmawiamy o czymś niedostępnym, a jutro sytuacja może się zmienić i w kolejnych konstrukcjach optycznych Irix może zastosować innowacyjne technologie i wyjść poza tradycyjne rozwiązania.

Na którym rynku Irixy sprzedają się najlepiej? Jak wygląda sprawa sprzedaży na różnych kontynentach?

Nie ma tu chyba żadnego odstępstwa od reguły. Europa, Ameryka Północna, Azja to główne rynki. W tym momencie jesteśmy na etapie tworzenia sieci dystrybucji, wystawiamy się na wielu targach międzynarodowych, dopiero co wróciliśmy z Wielkiej Brytanii, gdzie wystawialiśmy się na The Photography Show, a w kwietniu poza targami w Łodzi będziemy się również wystawiać w Moskwie na Photoforum. Oczywiście w tym roku czeka nas jeszcze Photokina w Niemczech i kilka innych imprez targowych. Zdecydowanie będzie to pracowity rok.

Które wersje cieszą się większym powodzeniem? Firefly czy Blackstone?

Firefly i Blackstone kierowane są do zupełnie innych grup odbiorców. Proporcje wyglądają odmiennie w zależności od rynku, o jakim mówimy.

Czy planujecie wejść że swoimi obiektywami w segment wideo i zaprezentować modele wyposażone w ząbkowany pierścień do systemu follow focus i bezstopniowo pracującą przysłonę?

Jest to chyba dość naturalna droga rozwoju dla obiektywów manualnych, więc kiedyś z pewnością się pojawią takie konstrukcje. Natomiast wymagają one nieco większych modyfikacji niż typowo manualny obiektyw bez elektroniki, choćby ze względu na pierścień przysłony. Obiektywy Irix posiadają elektronikę sterującą pracą przysłony i pełną komunikację z aparatem, w związku z tym nie posiadają pierścienia przysłony. Nie jest to więc tylko kwestia zębatek na pierścieniu, ale sporo większa ingerencja w konstrukcję mechaniczną, co automatycznie wydłuża proces konstrukcyjny. Dotychczasowe konstrukcje Irix cechują się bardzo małym parametrem tzw. „focus breathing" i od początku projektowane są pod kątem ich użycia w segmencie wideo.

Dziękuję za rozmowę.



Poprzedni rozdział