Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera
9 kwietnia 2021

1. Program serwisowy firmy Steiner

W połowie 2008 roku stanąłem przed problemem wyboru nowej lornetki. W tamtym czasie byłem posiadaczem kilku modeli, aby były to instrumenty o obiektywach klasy 50–60 mm przeznaczone głównie do nocnych obserwacji. Tymczasem zachciało mi się małej, lekkiej i poręcznej lornetki wyjazdowej. Bezpośrednim powodem była zbliżająca się wyprawa na safari w Kenii, ale wiedziałem, że lornetka będzie wykorzystywana potem przez całą moją rodzinę, na wszelkiego rodzaju wyjazdach i wycieczkach.

Nie miałem wątpliwości co do parametrów. To miał być sprzęt klasy 8×30/8×32, czyli moim zdaniem idealne, wycieczkowe połączenie powiększenia, jasności obrazu oraz wagi i gabarytów sprzętu. Oczywiście były też inne wymagania. Jednym z podstawowych była waga, która powinna wynosić najlepiej w okolicach 500 gramów, a na pewno nie powinna przekraczać 600 gramów. Drugi ważny czynnik to pole widzenia. Odpadały więc wszystkie „dziurki od klucza” z polem okularów mniejszym niż 55 stopni, a najbardziej byłem zainteresowany modelami z polami okularów na poziomie 60 stopni lub wyższym. To oznacza, że w klasie 8×30/8×32 lornetka powinna mieć pole na poziomie 7.5 stopnia lub większym. Co więcej, to pole nie może być uzyskane kosztem ograniczania odstępu źrenicy.

Trzeci bardzo istotny czynnik to jakość wykonania i solidność obudowy. Tutaj zatrzymam się chwilę dłużej, bo to ważna sprawa. Idea zakupu tej lornetki była taka, że jedzie ze mną wszędzie, gdzie chcę się wybrać. Niezależnie, czy to będzie gorąca pustynia, afrykańska sawanna, rozkołysana łódka, zimne obszary za kręgiem polarnym, czy też zwykłe wakacje z rodziną. Nie chcę się z tą lornetką patyczkować i zastanawiać, czy coś się nią stanie. Chcę ją dać swoim dzieciom i ze stoickim spokojem patrzeć, jak wpada ona im w piach, do wody, czy nawet spada z niewielkiej wysokości. A jak się wybrudzi, chcę ją włożyć pod kran z wodą i po prostu umyć.


----- R E K L A M A -----

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Widać, że wymagania były naprawdę wysokie i można zastanawiać się, czy jakakolwiek lornetka je spełnia. Czas pokazał, że tak. Nie dość, że wybrałem satysfakcjonujący mnie model, to jeszcze faktycznie zniósł on wszystkie te katusze bez najmniejszych problemów.

W 2008 roku poświęciłem sporo czasu na przegląd oferty producentów i długie rozważania. Ostatecznie wybór padł na lornetkę Steiner Night Hunter XP 8×30. Dlaczego? Dość łatwo to uzasadnić.

Przede wszystkim odpowiadały mi wszystkie podstawowe parametry. Mieliśmy więc lornetkę klasy 8×30 ważącą tylko 528 gramów, która dawała pole widzenia 7.4 stopnia, przy bardzo komfortowym odstępie źrenicy wynoszącym aż 20 mm. Co więcej, lornetka była produkowana w Niemczech przez renomowanego niemieckiego producenta, który dawał na swój produkt 30 lat gwarancji. Dodatkowo, do serii Night Hunter miałem ogromny sentyment, bo właśnie ona była zwycięzcą pierwszego dużego testu lornetek, który udało mi się przeprowadzić – byłem więc spokojny o jej własności optyczne. To w końcu klasyczna konstrukcja Porro wyposażona w rewelacyjnej jakości powłoki antyodbiciowe firmy Steiner, które dają dość płaski wykres transmisji z wartościami na bardzo wysokim poziomie 95%.

Nie mniej ważna od własności optycznych była jednak mechanika i jakość wykonania lornetki. Steiner to jeden z największych na świecie dostawców optyki dla wojska i policji, a więc doskonale wie, jak zrobić solidny i wytrzymały sprzęt, który zniesie praktycznie wszystko.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Dużo się mówi o tym, że współczesne tworzywa sztuczne potrafią być wytrzymalsze niż metal, a jednocześnie od niego lżejsze. Jak przychodzi co do czego, mało który producent optyki decyduje się na ich zastosowanie i wybiera najczęściej tanie aluminium lub w droższych modelach kompozyty magnezowe. Steiner jest tutaj wyjątkiem. W swoich lornetkach stosuje specjalne tworzywo o nazwie Makrolon, które jest pochodną poliwęglanu i które zapewnia lornetkom wyjątkową wytrzymałość, a jednocześnie małą wagę.

W efekcie obudowa lornetek z serii Night Hunter XP jest wyjątkowo solidna, nie tylko wodoodporna do 5 metrów, ale także wypełniona azotem (z możliwością łatwego uzupełnienia jego ubytku przez specjalne zawory) oraz pokryta gumowanym obiciem, które jest odporne na działanie olejów i kwasów oraz pozwala na użytkowanie lornetki w imponującym zakresie temperatur od −40 do +80°C.

Dodatkowo zewnętrzne soczewki mają na sobie powłoki hydrofobowe, które utrudniają przywieranie brudu i wilgoci oraz ułatwiają czyszczenie. Kupujący, oprócz 30-letniej gwarancji, dostaje w zestawie umocowane na solidnych paskach zatyczki do obiektywów, osłonę na okulary, trzy rodzaje muszli okularowych (standardowe, krótkie dla okularników oraz profilowane do odcinania bocznego światła), gustowne i sztywne etui oraz komfortowy, neoprenowy pasek z zatrzaskowym mocowaniem.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Brzmi to wszystko bardzo marketingowo i wygląda zbyt pięknie, żeby było prawdziwe. Tyle, że tym razem jest. Mogłem mieć co do tego jakieś wątpliwości w momencie zakupu lornetki, ale teraz, po ponad 12 latach jej intensywnego użytkowania wiem, że producent nie przesadzał.

Fakty są bowiem takie, że lornetka zjeździła ze mną pół świata. Była na gorącej sawannie w Kenii, gdzie znosiła zarówno deszcz jak i piasek, przeżyła burzę piaskową w Monument Valley w Utah, mały sztorm na kutrze rybackim na Morzu Norweskim, zmienną pogodę na Azorach, a także kilkanaście wypraw w okolice kręgu polarnego, czyli na Wyspy Owcze, Islandię i norweskie Lofoty. Zabierałem ją na większość rodzinnych wyjazdów wakacyjnych, gdzie, tak jak planowałem, zostawiałem ją w rękach swoich wtedy kilkuletnich dzieci, bez zbytniej obawy, że w jakikolwiek sposób ją uszkodzą. I faktycznie, gdy się zabrudziła, wkładałem ją po prostu pod kran.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

To był po prostu sprzęt do ciężkich zadań. Jechała wszędzie tam, gdzie nie musiałem nadmiernie o niego dbać i przejmować się jego stanem. Liczyły się wyłącznie walory użytkowe i Steiner przez owe 12 lat ani razu mnie nie zawiódł. Co więcej, po tym czasie wciąż wyglądał rozsądnie i na zdecydowanie mniej niż w rzeczywistości przeszedł. Jedyne zastrzeżenia, jakie mogłem mieć, wynikały z częściowego starcia powłok na zewnętrznych soczewkach i niewielkich rys na nich. To rzecz zrozumiała i jak najbardziej naturalna w sprzęcie, który był przez kilkanaście lat intensywnie użytkowany przez czteroosobową rodzinę. Lornetka nadal trzymała się jednak świetnie, dawała bardzo dobrej jakości obrazy i była perfekcyjnie skolimowana.

Szczerze powiedziawszy tęskniłem jednak za tym momentem z 2008 roku, kiedy nowiutka lornetka została dostarczona do mojego domu przez kuriera, a ja cieszyłem się jej nową, błyszczącą obudową i pięknym odcieniem nietkniętych powłok. Okazuje się, że dzięki programowi serwisowemu firmy Steiner takie pragnienia nie muszą pozostać w sferze marzeń.

Program ma bardzo proste zasady. Każdy posiadacz lornetki Steinera wyprodukowanej po 1990 roku, gdy uzna za stosowne, może skontaktować się ze sklepem, w którym dokonał zakupu lub bezpośrednio z polskim dystrybutorem firmy Steiner, czyli firmą Kaliber, i zlecić jej renowację. Koszt takiej usługi to 550 zł, a czas trwania nie powinien przekroczyć miesiąca. Dodatkowy koszt, jaki ponosimy, to oczywiści koszta naszej wysyłki do autoryzowanego sklepu lub firmy Kaliber.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Oczywiście taki zabieg opłaca się najbardziej przy droższych modelach. Z drugiej strony nawet przy takich Navigatorach, których koszt to około 1500 zł, zabieg może okazać się opłacalny, bo lornetka wraca po nim jak nowa.

Co ciekawe, program napraw obejmuje nawet lornetki zakupione w USA, pod warunkiem, że były one produkowane w Bayreuth. Jest to oczywiście związane z dostępnością części zamiennych. W takiej sytuacji trzeba jednak kontaktować się ze sklepem w USA, w którym dokonało się zakupu.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Jak wspominałem wcześniej, mój Night Hunter XP sprawował się wciąż znakomicie, ale jako lornetkowego maniaka trochę denerwowały mnie już przetarcia powłok. Szybki test transmisji przeprowadzony po 10 latach użytkowania pokazywał, że spadła ona z maksymalnego poziomu 95% w momencie, gdy lornetka była nowa, do okolic 90%, a więc powłoki rzeczywiście ucierpiały. Zdecydowałem się więc wysłać lornetkę do firmy Kaliber i skorzystać z usługi renowacji. Zdjęcia lornetki przed tą usługą i po jej wykonaniu można obejrzeć w tym artykule.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Nie mam wątpliwości, że warto było. Po pierwsze, znów było to uczucie, które miałem w roku 2008, w momencie zakupu. Ciekawe jest to, że nawet jak zgubicie pudełko i inne akcesoria, lornetkę dostaniecie kompletną. Będą nowiutkie muszle okularowe (znów wszystkie trzy typy), nowy pasek i nawet specjalne pudełko poświęcone temu programowi serwisowemu.

W moim egzemplarzu wymieniono praktycznie wszystko. Mamy więc kompletnie nowe obicie, zawory N2 są w minimalnie innych pozycjach, a więc były odkręcane, co pozwala sądzić iż azot we wnętrzu uzupełniono.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Nie wiem jak mocno ingerowano w optykę w środku, ale porównanie powłok antyodbiciowych zewnętrznych elementów pokazuje, że wymieniono je na nowe. Szczególnie dobrze widać to przy obiektywach, bo wymieniono nie tylko optykę, ale także obręcze, które teraz mają napisy nie z serii Night Hunter XP ale z nowszej Night Hunter Xtreme.

Mój Night Hunter XP 8×30 wygląda więc jak nowy, pachnie jak nowy, zachowuje się jak nowy, ma nowe akcesoria i używa się go jak całkowicie nową lornetkę prosto ze sklepu. Niesamowite uczucie – klasyk dostał drugie, pełnoprawne życie. Nie mam wątpliwości, że będzie służył udanie przez kolejne kilkanaście lat.

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Lornetka jak nowa - program serwisowy Steinera - Program serwisowy firmy Steiner

Na dowód tego, że tekst tego artykułu nie mija się z prawdą, można przytoczyć aukcje na portalach internetowych, na których używanych Steinerów z wyższych półek nie ma prawie wcale. Ich właściciele nie chcą się po prostu z nimi rozstawać. Mogą je użytkować z pełną swobodą i w dowolnym momencie, w którym uznają, że ich sprzęt nie wygląda już tak ładnie jak na początku, mogą oddać go do serwisu. Ponosząc stosunkowo niewielką opłatę dostają do rąk lornetkę, która znów nie tylko wygląda jak nowa, ale tak właśnie się zachowuje. Po co się więc z takim sprzętem rozstawać?

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Kaliber, która jest autoryzowanym przedstawicielem marki Steiner na Polskę.



Poprzedni rozdział