Aktualności
Fotomisja Optyczne.pl w Szanghaju
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Robert Olech
Nie chcialbym zeby wygladalo ze krytykuje ale tak sie zastanawiam czemu akurat to miejsce?
Moim zdaniem jesli wydawac , niemala zreszta kase na fotoplener, to chce sie jechac nie w miejsca gdzie mozna sobie pooddychac a w miejsca gdzie dech zapiera!
przeciez na takie wyjazdy nie jezdzi sie co rok . . .
Bede wiec czekal na kolejne podroze szczegolnie Angkor Watt , jakies Indie , moga byc nawet jakis Chiny byleby Chinskie a nie miastowe nowojorsko-dubajskie.
Polecam rowniez blizsze i tansze ale fantastyczne fotograficznie miejsca jak np. Oman gdzie polecam sie za przewodnika, i gdzie z checia polecialbym jeszcze raz.
Również uważam, że Szanghaj średni na street photo. Już chyba lepszy byłby Hongkong. Większa mieszanka kultur i w ogóle...
A w Azji okazje na dobry reportaż? Kopalnie siarki na Jawie (Kawah Ijen), kopalnie szafirów na Sri Lance (Ratnapura), wyspa wielorybników na wschód od Flores w Indonezji, złomowiska statków w Bangladeszu, pralnie odzieży w slumsach w Bombaju...
Osobiście z chęcią bym pojechał aczkolwiek cena nawet jak na moje warunki wydaje się spora.
Chyba że zabierzecie mnie za darmo a ja również za darmo będę opowiadał o moich kiepskich
portretach... ;D
link
@Lipen. Piszesz BZDURY. Tak się składa że mieszkam na obrzeżach rogalinskiego parku krajobrazowego. Od kilkudziesieciu lat są masowo fotografowane tu rogalińskie dęby. Odbywa się sporo plenerów fotograficznych. Czasem trudno zrobić zdjęcie tak aby ktoś w kadr nie właził... Czy wszystkich fotografujących tu byś nazwał małpami??? Może Ci to jest obce, ale każdy fotografik ma swój własny punkt patrzenia na otaczający nas świat. Tak go też pokazuje. Być może ty pstrykasz tylko to co podejrzysz u innych. Pozdrawiam.
rogalinski espresso - swiete slowa.
"każdy fotografik ma swój własny punkt patrzenia "
link
Jak stado nie pasuje, to pozostaje opłacenie fotografa tylko na swój użytek.
Od zarania sztuki, nie a lepszej i bardziej efektywnej metody nauki niż relacja mistrz - uczeń.
Wyjazdy organizowane przez Optyczne to zdaje się jednak forma warsztatów
więc jak najbardziej "stadne fotografowanie" ma sens.
Gdybym tak po prostu chciał obfotografować jakieś miejsce to pojechałbym sam, góra we dwóch.
Gdybym chciał się czegoś nauczyć wolałbym jechać w 10 wraz ze świetnym fotografem.
@Lipen, ja fotografowałem. Jeden z moich rogalińskich przykładów: link Nic tak nie rozwija jak podglądanie najlepszych.
to i tak tanio ;) ... znany niektórym Steve McCurry ceni się znacznie i to to znacznie bardziej ....11 dni w Indiach to 8800$...
Tak tylko się zastanawiam czy przy takim sposobie podróżowania gdy wszystko już jest przygotowane, noclegi zapewnione, posiłki rozplanowane jest szansa aby choćby troszeczkę poczuć prawdziwy klimat miejsca ? Czy ludzie będą naturalni gdy obskoczy ich kilkunastu fotografów naraz ?
Czasami spotykam takie grupki podczas podróży i ma to swoje plusy ... skutecznie przyciągają uwagę, na mnie nikt nie zwraca już uwagi .... mogę spokojnie robić zdjęcia :)
Tez bylem w Singapurze i jest tam niomal tak drogo jak w Tokyo...Wiec cos tu dziwnego piszesz o tanim miesiecznym pobycie.....Dla przykladu piwo kosztuje $10...BKK to jest jakies 10 razy tansze...Nawet nie ma porownania tak hotele, jak i inne...Ale jakosciowo BKK ma sie tak do Singapuru jak slumsy do Manhattanu...
BKK jest niezwykle fotogeniczne...Ja bylem miesiac i bylo za krotko....Czekam na wyprawe do Australii i N.Z.
Cena, jak dla mnie, zaporowa, poczekam na coś innego.
Podpisuję się pod propozycją podania wstępnego kalendarza ekspedycji z większym wyprzedzeniem, ew. jeśli terminy (nawet przybliżone) nie są znane, to chociaż listę miejsc, jaką planujecie odwiedzić - ułatwiłoby to planowanie.
Proszę Was zlitujcie się i przestańcie na siłę i po raz kolejny udowadniać, że wyjazd samodzielny jest tańszy niż wyjazd zorganizowany z fotografem, przewodnikiem, pełnym wyżywieniem, warsztatami i wypożyczeniem sprzętu. To przecież oczywiste, że ten drugi wariant będzie droższy. Poza tym taka specyfika rynku - nawet ten sam produkt gdzieś kosztuje taniej, a gdzie indziej drożej. A tutaj z takim samym produktem nie mamy do czynienia. I co ciekawe, ludzie nie zawsze kupują tam gdzie taniej, bo cena to nie wszystko.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.









