Test obiektywu
Pentax smc DA* 16-50 mm f/2.8 AL ED IF SDM - test obiektywu
1. Wstęp
Wielu użytkowników różnych systemów długo czekało na obiektyw Tokina- AT-X 165 16-50 mm f/2.8 PRO DX, który miał być świetnym zamiennikiem typowego "kita". Po jego premierze i pierwszych testach okazało się, że obiektyw wypada słabo na f/2.8, winietuje bardzo mocno na 16 mm, ma bardzo dużą aberrację chromatyczną i prawie we wszystkim ustępuje konkurencyjnemu Tamronowi 17-50 f/2.8.
Wieści te nie spodobały się szczególnie posiadaczom korpusów marki Pentax i Samsung. Nie od dzisiaj bowiem wiadomo, ze Tokina i Pentax ściśle ze sobą współpracują przy produkcji obiektywów i długo zapowiadany smc Pentax DA* 16-50 mm f/2.8 AL ED IF SDM miał być troszkę lepszym, młodszym bratem wspomnianej Tokiny.
Pocieszano się tym, że w zasadzie nie są to takie same obiektywy. Przede wszystkim wiele obiecywano sobie po pracy autofokusa, który w Pentaxie miał być oparty o ultradźwiękowy silnik SDM. Poza tym Pentax znany jest ze swoich świetnych powłok SMC, co mogło sugerować, że jego wersja obiektywu 16-50 f/2.8 będzie lepiej pracować pod ostre światło i być może lepiej oddawać kolory. Pentax w przeciwieństwie do Tokiny miał być także uszczelniany i mieć więcej elementów niskodyspersyjnych, co w obliczu dużej aberracji chromatycznej mogło być posunięciem ratującym sytuację.
Wejście do sklepów obu Pentaxów SDM (16-50 i 50-135 mm) było zapowiedziane na sierpień 2007
roku. Firma terminu dotrzymała, obiektywy pojawiły się na półkach, a za
sprawą sklepu Fotozakupy.pl także w naszych testach. Przejdźmy więc do
rzeczy.














