Kolejne kultowe zdjęcie programu Apollo powtórzone
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Czyli zabrali oba aparaty, bo już myślałem, że informacja o zabraniu Z9 to marketingowa ściema ;)
Dziwne że Iphonami nie robili bo podobno mieli siedemnastki z sobą. Chyba że z Iphonów wstawią na Insta jak będą bliżej i złapią zasięg.
"podboju Kosmosu"
Podboju? Raczej muśnięcia go opuszką małego palca.
podobno Z9 zabrali na testy, a D5 "na poważnie"
"nad powierzchnią Srebrnego Globy wykonane" - literówka
@yose
link
Na zdjęciu zaćmienia ta "chmurka" przy lewej krawędzi to któraś galaktyka?
A mnie, po ostatnich moich doświadczeniach z wymianą deski sedesowej interesuje, czy w module dowodzenia Orion korzystają z desek sedesowych z funkcją bidetu? Jaka marka, model i jakiej apki używają do sterowania? 😉
Bahrd - bardziej jakiś odblask. To w końcu robione przez "szybę".
BTW: czy ktoś potrafi sobie wyobrazić podróż takim ciasnym ustrojstwem chociażby na Marsa? Kilka miesięcy (w jedną stronę) w klaustrofobicznych warunkach, oglądając non-stop te same, za przeproszeniem, twarze? Zero intymności, a nie daj Panie Boże żeby komuś coś zaczęło dolegać. Dlatego uważam, że "podbój kosmosu" misjami załogowymi jest niemożliwy. Przynajmniej nie dalej niż do Księżyca. No, chyba że zostanie wynaleziony napęd, zwiększający prędkość podróży co najmniej kilkukrotnie, powyżej - dajmy na to - 100 tys km/godz, wtedy może Mars stałby się osiągalny dla misji załogowych, a i to z biedą.
Taka muza by im do misji pasowała:
link
Wzięli z sobą Nikona, Nutellę (słoik mignął w tle w relacji z wnętrza), Iphony, na pewno jakieś miśki do snu, to i klapki pewnie by im się przydały.
No właśnie ta Nutella też mnie zaskoczyła :) W takiej misji, gdzie optymalizuje się każdy gram masy statku oni biorą szklany słoik takiego paskudztwa, którego głównym składem jest cukier i tłuszcz palmowy. No chyba, że to był segment sponsorowany.
Arek: "bardziej jakiś odblask. To w końcu robione przez «szybę»".
W sumie fakt. Z kolei na oryginalnym zdjęciu z NASA - jak się dobrze przyjrzeć - to powierzchni Księżyca widać hot-piksele.
Fajne są te artykuły z serii 'Breaking News', a najnowsze zdjęcia - fenomenalne.
@Arek
". No chyba, że to był segment sponsorowany. "
USA są dosyć mocno zadłużone więc może szukają dodatkowych sposobów finansowanie misji. Wcale bym się nie zdziwił gdyby kolejna rakieta nośna była pokryta reklamami;)
A tak na serio to czeka ich jeszcze droga powrotna i dobrze byłoby żeby wszystko skończyło się cało i bezpiecznie.
@Soniak
"BTW: czy ktoś potrafi sobie wyobrazić podróż takim ciasnym ustrojstwem chociażby na Marsa? Kilka miesięcy (w jedną stronę) w klaustrofobicznych warunkach"
Na roczną podróż na Marsa musieliby zabrać z sobą kilka wagonów kolejowych tlenu, żarcia, wody, ciuchów na zmianę i papieru toaletowego:)
Ludzie są silni, asertywni i inteligentni , ale tylko na naszej planetce która zresztą z wielkim zapałem niszczymy, raptem 10 kilometrów w górę, tyle co po zakupy do najbliższego miasta i nasza wielkość się kończy.
Arek: "W takiej misji, gdzie optymalizuje się każdy gram masy statku oni biorą szklany słoik takiego paskudztwa"
Skoro rakieta nośna (wraz z boosterami) jest przygotowana do tego, żeby wznieść - oprócz Oriona - jeszcze moduł lądujący, to ów słoik chyba nie był aż tak kluczowy (a może nawet uznano go za potrzebny jako balast? ;).
PS
Dostałem kiedyś w prezencie torebkę z suszonymi truskawkami [ link ] - gdyby to ode mnie zależało, to wziąłbym na zmianę jakiegoś "Grześka" albo "Prince Polo", ale zdaje się okruszki w stanie nieważkości są niebezpieczne (jak grafit z ołówka ;).
Mnie akuratnie zaintrygowało zastosowanie Nikona D5 do tej misji kosmicznej. Aż przeczytałem ponownie jego test. I po przeczytaniu tego testu jeszcze bardziej jestem zaintrygowany. Pomóżcie :-o
Leoncio - w sąsiednim artykule o nowej wersji Blue Marble koledzy w szczegółach wyjaśniają zastosowanie D5.
na stronie nasa zdjęcie podpisane jako "oryginał" (art002e009288orig) jest w postaci jpega z doskonale widocznymi artefaktami kompresji, no i słaba ostrość. motywacją zabrania ze sobą akurat tego aparatu było żeby pokazać że nie nadaje sie do poważnych zastosowań? :-P
szuu - nie widzę tam wyraźnych artefaktów kompresji. Normalny JPEG dla aparatu z tamtego okresu. A jeśli chodzi o ostrość, to zdajesz sobie sprawę, że to zdjęcie robione zoomem 80-400 mm na maksymalnej ogniskowej i przez grubą szybę?
@Arek
Dziękuję, przeoczyłem
A to nie jest już kultowe: [ link ]?
@Soniak10
Oglądałem kiedyś jakiś program i tam sceptycznie mówiono o podróżach międzygwiezdnych. Żeby relatywnie szybko się przemieszczać, to trzebaby rozpędzić się do dużego procentu prędkości światła, ale to wymaga niewyobrażalnie dużo energii, czyli zabrania paliwa - ale ono waży, więc kółko się zamyka.
Ale ponoć największym problemem jest pył i mikrometeory, które przy dużej prędkości statku oznaczałaby jego zniszczenie.
Mówili, że to też argument, że nikt nas nie odwiedził, choć mówiono też że nikt nas nie odwiedził, bo nie jesteśmy interesujący.
Ale z drugiej strony kiedyś mówiono, że człowiek latać też nie będzie...
Teraz tylko wyczekiwać końca misji i patrzeć czy heat shield wytrzyma, bo różne są opinie...
Gamma - a taki "prawdziwy" statek kosmiczny to musi się też umieć dać się naprawiać/regenerować. Bo która hydraulika, jaki smar albo elektronika wytrzyma np. 1000 lat pracy, żeby takiego Ijona Tichego jednego z drugim na koniec wybudzić?
No i - jak się już rozpędzi, to będzie potrzebował wyhamować?
"żeby takiego Ijona Tichego jednego z drugim na koniec wybudzić?"
Ciekawe czy ktoś to jeszcze czyta w 2026:)
Jakoś utkwił mi w pamięci opis z "Niezwyciężonego" kiedy po wylądowaniu statku na innej planecie " komputer wyrzucał z cichym szumem zwoje taśmy perforowanej":) - tak chyba jakoś to brzmiało, aczkolwiek być może coś przekręcam bo już trochę czasu minęło...
Kultowe to były zdjęcia z misji Apollo. Takie fotki to teraz każdy statek bezzałogowy może zrobić. Okrążenie Księżyca to też już żaden wielki wyczyn. To już było wiele razy. Wyczynem będzie lądowanie na Księżycu, ale na razie to nic nie słyszę o żadnym lądowniku. A wyprawa ludzi na Marsa (lot, lądowanie, start, powrót i setki różnych problemów) to dzisiaj prawie niemożliwe, a raczej skrajnie trudne i raczej długo na coś takiego poczekamy.
@Lipen - wykazujesz się podręcznikową wręcz ignorancją w pierwszej połowie swojego komentarza, ale żyjemy w tej wspaniałej demokratycznej wolności słowa, możesz zatem być z siebie dumny nawet :)
W jakim sensie lądowanie na Księżycu będzie wyczynem w 57+ lat po lądowaniu na Księżycu?
'Takie fotki to teraz każdy statek bezzałogowy może zrobić.'
To wiadomix. Słyszałem, że Vivo wynajmie jakiś statek bezzałogowy i pyknie serię przedpremierowym X300 Skylab Lunar i to bez żadnych testów in advance, bo testy tylko wszystko opóźniają.
Wylądowali...
Jak piszą - przelot z Florydy do Kalifornii kwalifikuje się jako lot krajowy, więc nie sprawdzali paszportów.
Lipen - zakładam, że właśnie już nie chodzi o wyczyn, a tym bardziej o wielki - to mają się stać rutynowe misje. Inaczej budowa samowystarczalnej bazy księżycowej pozostanie mrzonką.
Wyczyn w sensie takim ze tym razem za lądowanie odpowiadać mają inżynierowie i astronauci a nie spece od efektów specjalnych z Hollywood;)
Wystarczy, że firmy turystyczne ogłoszą, że bilety na Księżyc dla "fanów efektów specjalnych i alternatywnych geometrii" będą 10x droższe — ale jak zbiorą się w dziesięci[u|oro], to już wtedy bilet grupowy będzie dla nich w normalnej cenie... ;)
[ link ]: "What varies between different biases is essentially the specific belief that guides information processing. More importantly, we propose that different biases even share the same underlying belief and differ only in the specific outcome of information processing that is assessed (i.e., the dependent variable), thus tapping into different manifestations of the same latent information processing."
Jak widać, ludzie są prości jak ameba... :D
Bahrd - odblask od Wenus, której jakimś cudem autor nie ujął na zdjęciu :)
O proszę!