Podział rynku w 2020 roku
Japońska firma Techno System Research opublikowała raport prezentujący udział poszczególnych producentów w ogólnoświatowym rynku aparatów fotograficznych w 2020 roku.
Dostęp do pełnej treści raportu wymaga niestety uiszczenia sporej opłaty, na szczęście japoński serwis Nikkei udostępnił najważniejszy obrazek z całego raportu, który zamieściliśmy powyżej.
Dla porządku warto dodać, że zestawienie to obejmuje wszystkie rodzaje aparatów (tj. lustrzanki, bezlusterkowce i kompakty) łącznie. W formie tekstowej przedstawia się ono następująco (w nawiasach zmiana w stosunku do 2019 roku):
- Canon 47.9% (+2.5%)
- Sony 22.1% (+1.9%)
- Nikon 13.7% (-4.9%)
- Fujifilm 5.6% (+0.9%)
- Panasonic 4.4% (-0.3%)
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Nikon tak słabo pewnie dlatego, że wyprzedałem cały ich system.
W Nikonie ewidentnie zaspali i zanim się obejrzeli to ich klientów zgarniało najpierw Sony a później Canon. W dodatku zanim namyślili się na wypuszczenie aparatu aps-c z mocowaniem Z to część klientów odpłynęła też do Fuji, które w tym czasie zbudowało już całkiem kompletną bazę obiektywów. Do tego pierwsze modele obsługiwały tylko karty XQD drogie i słabo dostępne.
Fetysz współczesnej ekonomii "wzrost" i "udział w rynku". Bardziej cenię producentów dostarczających dobre produkty, niż wykazujących wzrosty i zwiększających udział w rynku - nie dotyczy to tylko Nikona.
deel77 pełna racja, powinni udostępniać klasyfikację jakościową.
Można wyznaczyć KPI, które wziąć pod uwagę, aby taka klasyfikacja powstała...
Nikon tylko udaje że slabuje, niedługo wejdzie tak potężnie że wszyscy popadają z tronu, luzik.
Czy mi się wydaje, czy jeszcze jakieś 4-5 lat temu mieli ok 25% rynku??
Panasonic na 5 miejscu? Czyżbym wybrał przyszłościowy system? (Lumix G90)
Nikon, tak się właśnie kończy strategia "koncentracji na segmencie profesjonalnym" czy jakoś tak jak można było przeczytać czas temu. Niestety chyba ktoś w Nikonie nie zrozumiał lekcji, że aby być "pro" i wybierać "pro" sprzęt Nikona to trzeba wcześniej zacząć od sprzętu "nie pro". A potem jest zdziwienie, że wybierany jest sprzęt Canona czy Sony.
@Soniak10 nie ten system, przyszłościowy to L-mount
Co oznacza 40.3%?
@Bahrd
Powinno być -40.3% co oznacza skurczenie się rynku foto w 2020 roku o tą wartość przez epidemię COVID i inne czynniki.
Profesjonaliści w pandemii nie kupowali sprzętu najwidoczniej.
W innych artykułach jest dużo o odbiciu się sprzedaży i wyjściu Nikona na plus.
@Gabrych
przyszłościowy to L-mount
Żeby ten system miał jakąś przyszłość to trzeba zaangażowania producenta, który ma udział w rynku większy niż ułamki procenta. Bez tego to będzie niszą jak Pentax.
@Paździoch Fakt że Panasonic mógłby się bardziej przyłożyć, ale biorąc pod uwagę jak puszki są starannie wykonane to wydaje się, że się starają. Szkła Sigmy też swoje robią. Szkoda, że Olympus nie był zainteresowany wejściem, ich optyka i puszki mogłoby naprawdę mocno wzmocnić system. Swoją drogą, czy L-mount jest otwarty?
@Gabrych
Tylko Panasonic to margines rynku i nawet te 4,4% udziału w rynku to w większości m4/3 a nie mocowanie L.
trzeba pogratulować sony. produkcja i projektowanie sensorów to przyszłość. portfolio aparatów i obiektywów maja solidne.
ogłoszenie końca przygody z branżą foto przez koncern fuji czy panasonic nie będzie dla mnie zaskoczeniem. pewnie aktualnie są to jakieś zaściankowe działy tych koncernów. wszyscy się przebranżawiają na medycynę, czy po prostu przesuwają środki na dziedziny z przyszłością.
Zawsze myślałem, że to profit utrzymuje firmy lub ich działy, a nie ich wielkosc w strukturze, market share etc…
@DrAcidDrinker
Ale profit jest powiązany z marketShare.
Wiadomo, że nie bezpośrednio, ale pośrednio zależność jest.
Im mniejszy marketShare tym trudniej wygenerować profit.
Chyba że zna się tajemnice czerwonej kropki.
"Zawsze myślałem, że to profit utrzymuje firmy lub ich działy, a nie ich wielkosc w strukturze, market share etc…"
Wielkość w strukturze to jedna z podstawowych kwestii. Jeśli zarabiasz 1000 z EBIDTA 15% i 1 z EBIDTA 25% to szkoda energii na ten 1 i korporacje redukują takie biznesy.
Pierwszy kolega pokazał brak zrozumienia rynku, drugi utworzył nową regułę w ekonomii, a trzeci nie rozumie narzędzia które przytoczył lub ma poważny problem z prawidłowym używaniem jednostek miar...