Leica Summicron-M 28 mm f/2 - edycja limitowana
Firma Leica zaprezentowała nową limitowaną edycję obiektywu Summicron-M 28 mm f/2. Wyróżnia się ona matowo czarnym wykończeniem i kilkoma innymi detalami.
Innym wyróżnikiem limitowanej edycji jest skala na obiektywie, która została pomalowana na kolor określany przez producenta jako "neutralna zieleń" zamiast kombinacji białego i pomarańczowego stosowanej w standardowych czarnych wariantach. Oprócz tego, w przypadku tej edycji, osłona słoneczna jest na stałe zintegrowana z obiektywem, a nie mocowana do niego. Poniżej zamieszczamy porównanie edycji limitowanej i standardowej.
![]() |
Pod względem konstrukcji optycznej czy innych użytkowych parametrów, limitowana edycja nie różni się oczywiście niczym od standardowego Summicrona-M 28 mm f/2 Asph.
![]() |
Obiektyw powstanie w 450 egzemplarzach. Co ciekawe, został on wyceniony na 4495 dolarów, czyli o 500 mniej niż warianty nielimitowane. Jak donosi serwis Leica Rumors, większość egzemplarzy została już sprzedana.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Serio Leica ma aż taki wolumen sprzedaży, że sprzedaje więcej sprzętu "zwykłego" niż tego "limitowanego"?
Leica ... edycja limitowana. No kto by się spodziewał?
Dałbym wiele żeby dowiedzieć się kim są nabywcy, którzy płacić 4500 dolarów za zwykły bądź-co-bądź obiektyw? Czy to są od razu muzea techniki albo jacyś prywatni kolekcjonerzy? Jeżeli to drugie, to co to za jedni: rosyjscy oligarchowie czy arabscy szejkowie?
Podobni ludzie, którzy kupują drogie zegarki, whisky czy samochody...
Ich wspólna cecha jest taka - mają pieniądze na swoje hobby :)
Jakby tak przejrzeć dokładnie wszystkie Twoje czy moje paragony, to na pewno znajdzie się jakaś pula rzeczy, za które jakaś pula ludzi by nie zapłaciła złamanego grosza, a dla nas są warte danej ceny.
sam się zastanawiam jak mogłem wydać tyle na te wszystkie zabawki... i po co...
Znam kilka osób które kupiły aparaty z czerwoną kropką (nielimitowane Q i M). Żadna z tych osób nie jest fotografem, ani szczególnie nie fotografuje - na wakacje zabiera :)
Nie każdy zarabia średnią krajową.