Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test lornetki

Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF - test lornetki

Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF - test lornetki
5 kwietnia 2011
Na początku 2008 roku firma Zeiss zaprezentowała światu swoje pierwsze lornetki dalmierzowe: Victory 8x45 T* RF i 10x45 T* RF. W sierpniu 2009 roku seria ta została rozszerzona o modele nocne: Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF i Carl Zeiss Victory 10x56 T* RF.

Jak na serię Victory przystało mamy tutaj do czynienia z 4-elementowym obiektywem, pryzmatami dachowymi Abbe-Koeniga i 5-elementowym okularem. Wszystkie granice powietrze szkło są pokryte wielowarstwowymi powłokami T*, pryzmaty dodatkowo powłokami fazowymi, a na zewnętrzne soczewki nałożono powłoki LotuTec, których zadaniem jest ułatwienie utrzymania soczewek w czystości.

----- R E K L A M A -----

Lornetki wyposażono w laserowe dalmierze, które mogą pracować w zakresie odległości od 10 do 1200 metrów. Dokładność wskazań zależy od odległości. Sięga ona 1 metra dla odległości mniejszych od 600 metrów i około 0.5% dla odległości większych od tej wartości. Laser pracuje na długości fali 904 nm i jest zasilany baterią litową 3 V typu CR2.

Kupujący dostaje w zestawie pokrowiec z kordury, pasek neoprenowy, dekielki na obiektywy i okulary oraz baterię. Produkt jest objęty 10-letnią gwarancją.

Zdjęcia lornetki
  • Lornetka Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF
  • Lornetka Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF
  • Lornetka Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF
  • Lornetka Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF
Dane producenta

Producent:

Carl Zeiss
strona www

Dystrybucja / Sprzedaż:

M.K. Szuster
strona www

Powiększenie Średnica obiek. Pole widzenia Typ pryzmatów Odstęp źrenicy Waga Cena
8 56 115/1000(6.6o) BaK-4/dachowe 17 mm 1150 g 10699 PLN
Wyniki testu
Rzeczywisty rozmiar obiektywów Lewy:   55.52+/- 0.05 mm
Prawy:  55.51+/- 0.05 mm
6 / 8.0 pkt
Rzeczywiste powiększenie 8.04+/- 0.05 raza 3 / 3.0 pkt
Sprawność optyczna 78.8+/- 1% 9 / 15.0 pkt
Aberracja chromatyczna W centrum w okolicy wartości średnich, na brzegu całkiem spora. 4.4 / 10.0 pkt
Astygmatyzm Mały. 8 / 10.0 pkt
Dystorsja Odległość pierwszej zakrzywionej linii od centrum pola w stosunku do promienia pola widzenia: 50% ± 3% 5 / 10.0 pkt
Koma Pojawia się mniej więcej w 75% promienia pola widzenia. Na samym brzegu jest trochę większa od średniej. 8 / 10.0 pkt
Nieostrość obrazu Nieostrość pojawia się w odległości 92% ± 2% od centrum pola widzenia. 8.5 / 10.0 pkt
Pociemnienie brzegowe Bardzo małe. 4.7 / 5.0 pkt
Odwzorowanie bieli Około 15% różnicy pomiędzy transmisją w czerwonej i niebieskiej części widma. 3.2 / 5.0 pkt
Kolimacja osi Wzorowa. 5 / 5.0 pkt
Wewnętrzne odblaski
Lewy: Prawy:
Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF - Wewnętrzne odblaski - Lewy Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF - Wewnętrzne odblaski - Prawy
Bardzo małe. Źrenice widoczne na prawie czarnym i jednolitym tle.
4.8 / 5.0 pkt
Obudowa Całkiem spora i solidna. Dobra, matowa i przylegająca do rąk guma na obiciu. Świetnie leży przy oku. Muszle gumowane o 3 stopniach regulacji. Guma nigdzie nie odchodzi. Żadnych zastrzeżeń. 8 / 8.0 pkt
Ogniskowanie Duża, wygodna i chodząca prawidłowo śruba centralna o zakresie 450 stopni. Dodatkowo ogniskowanie indywidualne na każdym okularze z osobna rozwiązane poprzez pierścienie ze stopniowanym ruchem (cicho klikające). Ogniskowanie indywidualne odsuwa okulary, ale nie obraca soczewkami. Wszystko pracuje jak należy. 5 / 5.0 pkt
Wyjście na statyw Brak. Możliwość zakupienia opcjonalnego łącznika. 2 / 3.0 pkt
Rozstaw okularów od 57.3 do 77.4 mm 5 / 6.0 pkt
Min. odległość ostrego widzenia 2.9 metra. 2 / 2.0 pkt
Okulary O polu własnym 53.4 stopnia. 5 / 10.0 pkt
Pole widzenia Zmierzone przez nas wyniosło 6.64± 0.03 stopnia i było zgodne z tym podanym w specyfikacjach. Pole typowe dla tej klasy sprzętu. 5 / 8.0 pkt
Wyczernienie i kurz wewnątrz tubusa Czarno i matowo. Nie widać żadnej elektroniki jak u konkurencyjnej Leiki. W prawym tubusie półprzepuszczalne lustro. Trochę drobnych pyłków. 4 / 5.0 pkt
Winietowanie centralne
Lewy: Prawy:
Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF - Winietowanie centralne - Lewy Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF - Winietowanie centralne - Prawy
OL: 0.0%, OP: 0.5%
7 / 8.0 pkt
Jakość pryzmatów Wysokiej klasy BaK-4. 8 / 8.0 pkt
Powłoki antyodblaskowe Purpurowe na obiektywach, purpurowo-pomarańczowe na okularach oraz zielonkawe na pryzmatach. Intensywność powłok duża - dużo większa niż u Leiki. 4 / 5.0 pkt
Gwarancja [w latach] 10 4.5 / 6.0 pkt
Wynik ostateczny
75.9%
129.1 / 170 pkt
Wynik Ekono 0pkt.

Podsumowanie


Zalety:
  • bardzo solidna i dobrze wykonana obudowa,
  • mały astygmatyzm,
  • niewielka koma,
  • obraz ostry w prawie całym polu widzenia,
  • bardzo małe pociemnienie na brzegu pola widzenia,
  • dobre wyczernienie wewnątrz tubusów,
  • okrągłe źrenice na czarnym tle,
  • wysokiej klasy pryzmaty.

Wady:
  • bardzo słaba transmisja w tubusie zawierającym lustro,
  • przeciętne odwzorowanie kolorów,
  • zauważalna aberracja chromatyczna na brzegu pola widzenia.


Pierwszymi lornetkami nocnymi, wyposażonymi w dalmierze, były produkty firmy Leica (Geovid 8x56 BRF i 15x56 BRF) zaprezentowane na przełomie lat 2005/2006. Nic więc dziwnego, że w naszym teście dalmierzowego i nocnego Zeissa znajduje się mnóstwo odniesień i porównań do Leiki, tym bardziej, że obie znane firmy podeszły do tematu w trochę inny sposób.

Zacznijmy więc omawianie wyników jakie uzyskał w naszym teście Carl Zeiss Victory 8x56 T* RF. Już pierwszy rzut oka na źrenice wyjściowe lornetki, a w szczególności jej prawą źrenicę, pozwala stwierdzić w jaki sposób rozwiązano problem umiejscowienia dalmierza.


Jak widać, mamy do czynienia z półprzepuszczalnym i wstawionym niezbyt centralnie lustrem. Jak fatalny jest to pomysł w przypadku lornetki nocnej, pokazuje poniższy wykres transmisji, tym razem zaprezentowany dla każdego tubusa z osobna.


Widać, że w prawym tubusie, w centrum zakresu widzialnego, transmisja ledwo przekracza poziom 70%. Dla światła niebieskiego ma natomiast problemy aby przekroczyć 60%. W przypadku lornetki nocnej, to niestety katastrofa.

Nawet, gdy spojrzymy na tubus lewy, gdzie nie ma lustra kierującego część światła do dalmierza i tak można trochę ponarzekać. Transmisja nigdzie nie przekracza 90%, a co więcej krzywa jest dość mocno nachylona przez co mamy około 15% różnicy w ilości przepuszczanego światła w barwie niebieskiej oraz czerwonej. Jak to wpływa na kolorystykę, nie musimy chyba tłumaczyć. Jest to tym bardziej dziwne, że testowany przez nas model bez dalmierza - Carl Zeiss Victory 8x56 T* FL - pokazywał znacznie ładniejszy i bardziej płaski wykres z maksymalną transmisją sięgającą świetnego wyniku 95%.

Zdecydowanie bardziej podoba nam się rozwiązanie Leiki, które daje taką samą transmisję w obu tubusach, a obecność dalmierza objawia się poprzez wyraźne obcięcie przepuszczalności na granicy światła czerwonego i podczerwieni.

Poniższe zdjęcie pokazuje porównanie gabarytów Leiki i Zeissa. Widać, że ten ostatni jest wyraźnie większy. Jest to związane z zastosowaniem dłuższych pryzmatów Abbe-Koeniga, które na dodatek są dobrze dobrane do rozmiarów lornetki i nie powodują winietowania, które było obserwowane u Leiki.


Gdy przechodzimy głównych własności optycznych, Zeiss nie ma praktycznie żadnych innych poważnych wad. Aberracja chromatyczna na brzegu pola widzenia mogłaby być mniejsza, ale to jest w zasadzie jedyna rzecz, której możemy się "doczepić".

Porównanie dalmierzowego modelu Victory 8x56 T* RF do zwykłego Victory 8x56 T* FL wypada bardzo boleśnie dla tego pierwszego. Nie dość, że musimy dopłacić grube kilka tysięcy złotych, to dostajemy mniejsze pole widzenia, słabą transmisję i przeciętne odwzorowanie kolorów. Czy warto zapłacić taką cenę za posiadanie dalmierza? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Gdy już jesteśmy przy dalmierzu, musimy wspomnieć coś o jego skuteczności i pracy. Jego obsługa jest bezproblemowa i nie ma z nią najmniejszych trudności zarówno w dzień, jak i w nocy. Skuteczność dzienną i nocną także oceniamy wysoko. Dla obiektów bliższych, znajdujących się w odległości około kilkudziesięciu metrów pomiary pokazywane przez Zeissa, jak i konkurencyjną Leikę zgadzały się idealnie. Gdy próbowaliśmy mierzyć odległości na dystansach na poziomie grubych kilkuset metrów różnice sięgały 1-2 metrów, co całkowicie mieści się w deklarowanym błędzie pomiarowym. Swoją dalmierzową rolę lornetka spełnia więc bez żadnych niedociągnięć.

Komentarze czytelników (8)
  1. goornik
    goornik 5 kwietnia 2011, 22:16

    Jestem prawie pewien, że lornetkę z dalmierzem marki Leica, miałem w ręku na pokazie tej firmy, w roku 1994 lub 1995....

  2. kuusamo
    kuusamo 5 kwietnia 2011, 22:18

    10 tys za lornetkę....ciekawe ile szt. sprzeda się w Polsce

  3. Arek
    Arek 5 kwietnia 2011, 22:22

    goornik, tak ale nie nocną.

    kuusamo, zdziwiłbyś się. Osobiście znam ładne kilkanaście osób, które wydały na lornetki więcej niż 10 tys. zł.

  4. Gottfried
    Gottfried 6 kwietnia 2011, 02:12

    goornik, tak jak najbardziej tylko, że była to pierwsza wersja Geovid - 7x42, znacznie różniąca się wyglądem od współczesnej wersji Geovid i Geovid HD.

  5. Gottfried
    Gottfried 6 kwietnia 2011, 02:34

    Arku, zdaje się, że zapomniałeś o szkle fluorytowym w obiektywie, które i tak nie przyniosło zamierzonego efektu patrząc na aberracje chromatyczną.

  6. Arturo78
    Arturo78 6 kwietnia 2011, 13:06

    A ja jednak wole moja Meade 10 razy zbliżenie żadnych przyciemnien obrazu mala aberacja ostry kontrastowy obraz i wiele innych zalet , no i kosztuje 50 zł.

  7. Arek
    Arek 6 kwietnia 2011, 13:31

    Arturo78, tak, tak, Meade za 50 zł jest najlepsza. Cieszymy się Twoim szczęściem i zazdrościmy :)

  8. thorgal
    thorgal 6 kwietnia 2011, 23:24

    Na lotnisku London Gatwick w terminalu poludniowym jest sklep Dixons a w nim stoisko Leica. Tak, mialem okazje zrobic zdjecie M9 ale jak zobaczylem lornetki...ehhhh poezja...

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.