Leica Q3 Monochrom - zdjęcia przykładowe
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć przykładowych wykonanych pełnoklatkowym kompaktem Leica Q3 Monochrom, wyposażonym w 60-megapikselową matrycę pozbawioną filtra barw podstawowych oraz obiektyw 28 mm f/1.7.
Jak zwykle, w aparacie wyostrzanie i odszumianie ustawiliśmy na najniższą dostępną wartość.
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2, exp. 1/200 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 17.1 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/125 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 18.8 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/50 s, ISO 400 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 25.8 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/160 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 18.6 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/5.6, exp. 1/50 s, ISO 500 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 19.5 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/80 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 16.3 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/40 s, ISO 12500 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 31.5 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/50 s, ISO 8000 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 30.9 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/50 s, ISO 5000 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 29 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/40 s, ISO 12500 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 31.2 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/50 s, ISO 6400 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 31.2 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/50 s, ISO 4000 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 29.9 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/5.6, exp. 1/50 s, ISO 1000 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 28.3 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/100 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 19.3 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/60 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 24.3 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/1.7, exp. 1/400 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 20.7 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/160 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 21.2 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/5, exp. 1/50 s, ISO 400 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 27.8 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/5, exp. 1/50 s, ISO 500 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 27.9 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/1.7, exp. 1/200 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 22.5 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/1.7, exp. 1/50 s, ISO 4000 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 26 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/40 s, ISO 12500 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 31.9 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/3.2, exp. 1/60 s, ISO 200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 19.2 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/3.2, exp. 1/50 s, ISO 1250, tryb makro Plik: JPG, 9520×6336 pix, 25 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/50 s, ISO 1000 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 29.2 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/50 s, ISO 500 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 25.7 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/5.6, exp. 1/50 s, ISO 3200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 30.6 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/60 s, ISO 1250 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 30.8 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/60 s, ISO 3200 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 31.6 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/60 s, ISO 1600 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 30.1 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/60 s, ISO 1250 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 30.3 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/5.6, exp. 1/60 s, ISO 320 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 21.7 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/5.6, exp. 1/60 s, ISO 2000 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 27.4 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/60 s, ISO 1250, tryb makro Plik: JPG, 9520×6336 pix, 25.4 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/60 s, ISO 640 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 27.6 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/2.8, exp. 1/60 s, ISO 500 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 23.3 MB |
|
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/1.7, exp. 1/60 s, ISO 400 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 23.2 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/1.7, exp. 1/160 s, ISO 100 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 19.4 MB |
Aparat: LEICA Q3 MONO, SUMMILUX 1:1.7/28 ASPH.
Parametry: 28.0 mm f/4, exp. 1/30 s, ISO 100 Plik: JPG, 9520×6336 pix, 20.1 MB |
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
ISO 12500 na zdjęciu 22 (L1000136_f2.80_iso12500.JPG) wygląda jak wołane R09 :) Lubiłem to.
No. i to jest klasa. Zdjęcia na pełnym otworze przysłony na całej powierzchni ostre
Te wykonane na najwyższych czułościach to majstersztyk. Brawo Leica :)
A na ostatnim widać, że stabilizacja daje radę.
PS
Ciekaw jestem szybkości działania kontrastowego AF.
Wizjer też jest B&W?
@Bahrd
Sam panel OLED pewnie jest kolorowy, ale podgląd obrazu naturalnie jest b&w.
Miód, malina, dla koneserów sprzęt idealny.
Komóreczką zrobione byłby nie do odróżnienia :D
Na gałęziach drzew rozmycie jest niesymetryczne. Z jednej strony jaśniejsze niż z drugiej. Aberracja chromatyczna?
Na słupach też coś nie teges....
Fajnie, pięknie. Ale kolorów ni ma. Myślę se - a jakby ci kto dał na Gwiadkę, focił byś tym? I tak se pomyślałem, że od czasu do czasu, ale nie stale. A więc pewnie lezała by w szufladzie, czekając na odpowiedni moment, który nigdy by nie nadszedł.
Moim zdaniem posiadanie w ofercie aparatu cz-b, to świetny pomysł. Szczególnie jeśli da się tam matrycę o dużej rozdzielczości. Wtedy wykorzystujemy w pełni jej potencjał, bo nie mamy żadnych procesów interpolacji związanych z istnieniem siatki filtrów kolorów. Co więcej, brak tych filtrów powoduje, że do każdego piksela dociera dużo światła, więc nawet na wysokich ISO szum nie jest istotnym problemem.
Każdy producent bezlusterkowy powinien oferować taki korpus klasy 40+ MPix.
Te zdjęcia są jak pogoda za oknem...
Większość moich przychodów jest za zdjęcie b&w, powiem tak…fotografia b&w nie może być technicznie przeciętna.
Musi być albo kryształowo czysta albo nostalgicznie ziarnista.
Wiec albo najdoskonalsze obiektywy do bardzo dobrych cyfrowych matryc albo film.
Druga kwestia to prezentacja…papier , technika wydruku
Przeciętność którą kolor wybaczy, fotografię b&w zabije.
Lord, powiedzmy, że nie popisałem się zanadto polotem... ;)
Arek: "Każdy producent bezlusterkowy powinien oferować taki korpus klasy 40+ MPix."
Myślę, że wyniki testu jednoznacznie wskażą†, że - w porównaniu z wersją z filtrem - jedyną zauważalną różnicą będzie ów mniejszy szum. Biorąc pod uwagę, że - jak zauważył wyżej Harry - zakres zastosowań tego rodzaju aparatów jest i tak ograniczony, to uważam, że każdy producent to może nie, ale Fuji w serii X100 mogłoby.
——
† A znani z jednomyślności w tematach (około)fotograficznych forumowicze temu przyklasną. Unisono.
No to napisz, Molonie, czy nieprzeciętności łatwiej Ci szukać żonglując filtrami na obiektywie, czy manipulując suwakami?
Ja się staram tak fotografować, korzystając z ustawień aparatu, żeby finalnych plików w ogóle nie obrabiać, lub minimalnie w nie ingerować. Współczesny sprzęt daje ogromne możliwości. Trzeba tylko z nich skorzystać. Obrazy tutaj pokazane są naprawdę dobrej jakości. Pozbawiając koloru zdjęcia w takim że wykonanym, po prostu jest półśrodkiem. Dlatego nie porzuciłem fotografii tradycyjnej - analogowej, w porównaniu do której zdjęcia z przekonwertowanych plików kolorowych mają się nijak. Faktycznie fotografia czarno biało to trochę inna bajka jeśli od początku do końca taką jest. Dlatego dobrze się dzieje, że pojawiają się aparaty z matrycami wyłącznie B&W.
Bahrd
Moje wyobrażenie o aparacie do fotografii b&w wyklucza niewymienny obiektyw,
Po prostu kadrowanie to technika pomocnicza , a nie produkcyjna.
Z braku takich aparatów, …jest kilka dość wyspecjalizowanych programów do konwersji kolorowej fotografii do postaci b&w i jest to przymusowa alternatywa.
Suwakowanie w zakresie postprodukcji odpowiadającej działaniom w klasycznej ciemni, jest usankcjonowane przez wybitnych fotoedytorów.
A w zasadzie to oni „stworzyli” DZIEŁA, a fotograf był tylko w odpowiednim czasie na odpowiednim miejscu.
Niemądre sugestie :)
Zdjęcia robi się aparatem a nie Photoshopem
Słyszałem, że pisze się wiersze do szuflady, ale żeby robić zdjęcia do aparatu, to dla mnie jest sztuka dla sztuki na najwyższym poziomie...
Nazwałbym to... hmmm.... endoimpresjonizmem!? :D
Dla mnie taki aparat nie ma sensu. Jaki problem zrobić normalnym aparatem i wywołać jako czarno-białe zdjęcie. Można nawet stworzyć gotowe profile zawierające filtry barwne do fotografii czarno-białej. Jak idę fotografować, to obiekt zdjęcia oraz pomysł, decydują czy zdjęcie ma być kolorowe, czy czarno-białe. Co będzie w sytuacji gdy mając ten aparat zobaczę zachwycający kolorystycznie motyw? Stracę go. Ten aparat to wyrób marketingowy dla SNOBÓW.
Jak już mam kaprys robić czarno-białe zdjęcia, to mam szafkę z apartami analogowymi, a w lodówce mrożą się czarno-białe filmy. Jednak taką potrzebą mam bardzo rzadko. Ostatnio dwa lata temu robiłem zdjęcia analogowe na filmie do podczerwieni.
Molon: "Suwakowanie w zakresie postprodukcji odpowiadającej działaniom w klasycznej ciemni, jest usankcjonowane przez wybitnych fotoedytorów."
Argumenty "przez autorytet" mnie nie przekonują. Poza tym, co to za argument, że korzystanie z osiągnięć techniki, które były dostępne "za moich czasów" jest okay, a korzystanie ze współczesnych już "nie licuje"?
Na przykład jeśli można by nakładać w trakcie konwersji inny filtr na twarz, inny na nieboskłon, a jeszcze inny na np. zieleń, to dlaczego nie? Czym to się - co do zasady - różni od np. zastosowania (kombinacji) filtrów połówkowych/gradientowych?
PS
Chyba, że umawiamy się, czarno na białym, że nie mamy ambicji stworzenia czegoś innego, nowego - a jedynie chcemy najlepiej jak potrafimy skopiować styl uznany niegdyś (przez zwykle arbitralnie autorytety) za wybitny ("bo tak!").
Firma DXO opublikowała kolejną wersję pakietu wtyczek do obróbki zdjęć Nik Collection. Wersja 8 wprowadza szereg zmian i nowości usprawniających pracę. Dodano nowe filtry i lokalne ustawienia we wtyczce Nik Silver Efex, a także umożliwiono podgląd kolorowego obrazu źródłowego podczas obróbki monochromatycznej. Dożywotnia licencja kosztuje 160 euro, a aktualizacja ze starszej wersji pakietu – 90 euro. - optyczne.pl
Nik Silver Efex 8 - link
Technologia fotografii czarno-białej zmienia się raczej …dyskretnie.
Ostatnim dużym wydarzeniem była klisza do filmu Oppenheimer…a próby stworzenia cyfrowej wersji były raczej żałosne.
Technologia cyfrowa jeszcze nie dogoniła emulsji w kilku parametrach IQ więc nie można mówić o jej przewodniej roli w tworzeniu fotografii b&w.
Technologia fotografii czarno-białej zmienia się raczej …dyskretnie.
Ostatnim dużym wydarzeniem była klisza do filmu Oppenheimer…a próby stworzenia cyfrowej wersji były raczej żałosne.
Technologia cyfrowa jeszcze nie dogoniła emulsji w kilku parametrach IQ więc nie można mówić o jej przewodniej roli w tworzeniu fotografii b&w.
&molon_labe - Fotografia analogowa jest martwa...tylko iej zwolennicy zyja i boja sie fotografi cyfrowej, bo nie moga jej zrozumiec i obrabiac komputerowo! Teraz ciemnia cyfrowa jest komputer...
Nissin
To co napisałeś jest tak durne, że z litości nie skomentuję.
Fotografia analogowa jest martwa, winyle są martwe, tylko cringe wiecznie żywy 🤷.
@Adams77
To nie jest aparat dla Ciebie, a sprzęt b&w only ma zdecydowanie sens.
@molon_labe - Nie komentuje tego co napisales... bo jestes "analogowy" mentalnie i intelektualnie!
@JarekB - Zgadzam sie z Toba, Leica nie jest dla mnie! Nie jestem nowobogackim oszolomem sprzetowcem... ja fotografuje zawodowo od 50 lat, kiedys analogowo a teraz cyfrowo!
Nissin
..zawsze zakładam że nikt nie obrażałby mnie dla swojego lepszego samopoczucia.
Dlatego, Dziękuję za komplement, szacunek za szybką refleksję.
Molon: "Technologia cyfrowa jeszcze nie dogoniła emulsji w kilku parametrach IQ więc nie można mówić o jej przewodniej roli w tworzeniu fotografii b&w."
Poproszę o konkrety. Bo brzmi to jak fotograficzna wersja opowiadania o tym jak płyta CD nigdy nie dogoni winyli...
PS
Przeleciał nade mną spory klucz gęsi (chyba - w każdym razie gęgały) - jak raz na tle zachmurzonego nieba, więc można by je zrobić na szaro i nikt by nie zauważył...
Ale, ale... Leciały prosto na północ. O tej porze roku? Czego tam szukają??
Hola, hola - to że aparat z matrycą B&W może nie mieć zbyt wielu ciekawych zastosowań to nie znaczy, że fotografia B&W też.
W każdym razie mi chodzi tylko o to, czy ograniczanie się do B&W już na etapie rejestracji ma jakieś uzasadnienie.
Bahrd
:)
Klisza reaguje na światło w sposób stopniowy – jej prześwietlenia i niedoświetlenia nie są drastyczne, łagodnie spada do końca skali, a obraz zachowuje szczegóły nawet w trudnych dla sensora warunkach. Negatywy czarno-białe potrafią oddać 12–14 stopni ekspozycji.
Matryca cyfrowa ma zakres tonalny arbitralnie ograniczony. Gdy sygnał osiągnie maksimum, następuje gwałtowne „ucięcie” – prześwietlone obszary tracą wszystkie szczegóły. Współczesne częściowo ułożone pełnoklatkowe sensory osiągaj max 10 EV. I z tego producenci są nawet dumni :)
Do wielu to nie trafia ...
Od lat ogladam zdjecia innych fotografow, zeby wzbogacic moja kreatywnosc...czesto podaja informacje czym zdjecie bylo zrobione ale nigdy nie widzialem zeby ktos fotografowal Leika, czy to nie dziwne? A moze Leiki sa tylko gadzetami nowobogackich i nie sa do fotografowania? Co ja tam wiem...
Ożeż matko! Zdjęcia na 12500 ISO powalają. Brakuje tylko podskoczenie czułości o działkę czy dwie wyżej. A tak ciekawe byłoby porównanie mono z kolorem przerobionym na czarnobiałe na wysokich czułościach. Jedyna zaleta konwersji z koloru na czarnobiały to możliwość sterowania kanałami RGB co w przypadku monochromu wymaga użycia filtrów.
Piękne ziarno, dynamika i przejścia tonalne - kto potrzebowałby kolorów...
Gdyby Leica wstawiła monochromatyczny sensor do monochromatycznej ….SL3 z L-mocowaniem i stałoogniskowymi obiektywami Sigmy…tu potencjał ogranicza przyspawany obiektyw.
TRI-X
Są laboratoryjne porównania Q2 vs Q2 monochrom.
⚠ Spoiler alert ⚠
Zgodnie z oczekiwaniami….B&W rules!
Molonie - pisaliśmy już o tym kiedyś: klisza reaguje na światło w sposób cyfrowy (foton uderza w jon bromu, ten uwalnia z wrażenia elektron, który zamienia jon srebra na czyste srebro - i takie atomy srebra krystalizują obraz ;). I - z tego co pamiętam - to potrzeba około 6 atomów srebra na kupie, żeby przy wywoływaniu "chwyciło".
Materiał światłoczuły nie daje się nałożyć regularnie - stąd jest losowy/nieuporządkowany (i stąd - podobnie jak w losowo poukładanych u nas czopkach i pręcikach - zdaje się sprawiać wrażenie "analogowości").
Także ten tego ten... nie szukajmy czarno-białej magii tam gdzie jej nie ma...
Poza tym odnotowuję ("for the record/ad rei memoriam"), że magię kliszy podpiera się "cyferkami"!
PS
IMX455 ma szum odczytu poniżej dwóch elektronów i pojemność studni ponad 50ke⁻. Mi z tego wychodzi jakieś 13-14 EV. Jakie parametry ma ta Leica już niedługo zobaczymy... ;)
Bahrd
Krasicki opisuje rozmowę dwóch ptaków:
Jeden siedzi w klatce – ma zapewnione bezpieczeństwo i pożywienie, ale jest pozbawiony wolności.
Drugi żyje na wolności – cieszy się swobodą, choć musi zmagać się z trudami życia i brakiem gwarancji przetrwania.
Ptaki rozmawiają o tym, co jest lepsze: wygoda i bezpieczeństwo w niewoli czy wolność, nawet jeśli trudna i niepewna.
Morał
Krasicki pokazuje, że wolność jest wartością nadrzędną, nawet jeśli wiąże się z ryzykiem i niedostatkiem. Bajka mogłaby być też alegorią sytuacji w branży fotograficznej. Wolność może i siermiężna ….ale już była.
Analog jest dla bogatych. Cyfra jest dla wszystkich. Tyle w temacie.
W obrazach z Leica Monochrom jest coś jednocześnie ostrego i… nijakiego. Nie chodzi o kadry, ale o sam charakter pliku. Pomimo imponującej ostrości, całość sprawia wrażenie pozbawionej głębi tonalnej — jakby brakowało wewnętrznego „modelowania” światła.
Obraz z matrycy CFA konwertowany do czerni-bieli, gdzie można kontrolować udział poszczególnych barw i świadomie mapować je na jasność daje więcej możliwości.
IMO to po prostu nie działa ale może jakiś neo-purysta zapała entuzjazmem.
Nie wierzę, czyli jeszcze są idioci co się nabierają na takie "aparaty" i to za chorą kasę.
Brakuje jeszcze coś z marketingu FujiFilm czyli ich symulacji kolorów (Provia, Velvia i inne ogłupiacze) no ale tam są chociaż kolory.
brak kolorów: +3000zł
brak LCD: + 4000zł
co następne?
im mniej, tym bardziej eksluzif, a więc można coraz drożej wołać za sprzęt. No i bardziej szlachetnie, z prawdziwym klasycznym duchem fotografii jak to drzewiej bywało.
Molonie, a kto jeszcze bierze na serio takie dyrdymałom podobne dylematy? ;)
Ze mnie się śmieją gdy poważnie traktuję teksty tego typu:
♪♫ I gdyby tak z pozy wyzuć się tak aż do cna,
Wreszcie odbić się od tego dna! [ link ] ♫♪
"Są laboratoryjne porównania Q2 vs Q2 monochrom.
⚠ Spoiler alert ⚠
Zgodnie z oczekiwaniami… B&W rules!"
No cóż... ponoć rycerze wyzywali się na pojedynki na ubitej ziemi nie dlatego, że to honorowo i "wogle", ale dlatego, że w bardziej urozmaiconym, rzeczywistym terenie nierównym a grząskim nawet nie mieliby startu... ;)
Ciekawe czy w Lightroomie dałoby radę zrobić preset który wyglądałby identycznie jak obrazki z Leiki.
Czyli pstryknąć kilkanaście zdjęć pożyczoną Leiką, za chwilę np. Canonem R5 w kolorze to samo ujęcie, potem w LR po przeróbce na czerń i biel popracować suwakami i krzywymi tak żeby uzyskać efekt jak najbardziej zbliżony do Q3, zatytułować to "Leica Q3" i cieszyć się następnie obrazkiem "jak z Leiki".
Co prawda nie można wykluczyć że ten preset byłby takim produktem "czekoladopodobnym" ;) , no ale zawsze można spróbować :).
Weźcie pod uwagę, że JPEG-i z Q3 Monochrom są bardzo mocno wyostrzane.
Qbic "W obrazach z Leica Monochrom jest coś jednocześnie ostrego i… nijakiego. Nie chodzi o kadry, ale o sam charakter pliku. Pomimo imponującej ostrości, całość sprawia wrażenie pozbawionej głębi tonalnej — jakby brakowało wewnętrznego „modelowania” światła".
Na tym polega fotografia (w czerni i bieli najlepiej widać te niedostatki), że bardzo ważne jest światło. To jak oświetla i modeluje scenę. Przy nijakim, rozproszonym świetle, zwykle dostaniemy nijakie, mdłe, płaskie obrazy. Na pewno da się z tego aparatu uzyskać kadry, na których światło wydobywa plastykę obiektów. Tu jednak są zdjęcia testowe i autor nie skupiał się na ich artystycznych wartościach.
Poza tym "widzenie i czucie" światła to rodzaj umiejętności, której nie każdy fotograf jest się w stanie nauczyć. W dodatku ten przeskok gdy zazwyczaj robi się zdjęcia kolorowe i nagle przyjdzie fotografować tylko w czerni i bieli. Trzeba się przyzwyczaić i przestroić widzenie do tego medium.
Witam,
@Bahrd we wrześniu na plenrze pokazałem zdjęcia z matrycy mono wykazując, że warto nią fotografować zwłaszcza z filtrami... kilka krajobrazów i architektury z pomarańczowymi, czerwonymi, oraz portrety starszych osób z niebieskim (efekt pdobny do metody Dragana) portret z filtrem ciemno czerwonym jest wręcz woskowy cera jasznieje usta tonalnie zlewają się ze skórą twarzy taje to efekt rzeźby albo efekt pośmiertnej maski... Nie wiem czy jest todo uzyskania w posprodukcji z barwnej matrycy? Mnie tak łatwiej
Pozdrawiam,
AB123
Okay, rozumiem. Myślę, że jest [ link ].
PS
Próbowaliśmy kiedyś tam gdzie ♪♫ westerny wciąż jeszcze są w modzie♫♪,
jedno prawie "ghost town" zrobić w B&W z pomocą EOS-a 6D - tak, żeby właśnie "zobaczyć i poczuć" coś z klimatu z czasów [ link ], ale... skończyło się na konwersji do sepii.
Dla mnie matryca mono ma same zalety jest ostrzejsza, czulsza, bardziej rozpięta tonalnie, a to wszystko przez brak filtrów Bayera i wszystkiego co się z tym wiąże... oraz jeszcze jesden aspekt od razu myślimy w czernii bieli w półtonach kontraście i filtrach to mi przypomina stare czasy ale też innaczej się wraca do obróbki filmów analogowych mając przy sobię cyfrę b&w
i niema odwrotu, nie ma koloru, nie można się cofnąć...
Nie ma już nic, możemy iść. ;)
A jak bardzo mi się nie podoba bryła Leiki tak lubię właśnie ten delikatny sposób rysowania przez obiektywy Leiki.
@Adams77
zgadzam się fotografia monochromatyczna to inny sposób myślenia w małokontrastowym oświetleniu trudno uzyskać wystarczające różnice walorowe
kolory dają podobną odpowiedź tonalną i wychodzi ... to co wychodzi.
Kamera mono nie jest panaceum na wszystko to początek drogi - drogi szukania światła cienia kontrastu różnic walorowych i świadomego korzystania z filtrów aby znaleźć wyodrębnić "kolor".
Złe czarno-białe zdj. wygląda jak tania instrukcja obslugi na której nic nie widać i można szybko nauczyć się jak takich zdj. nie robić nie podnosić aparatu do oka, ale trzeba robić zdj w monochromie czy to z aparatu, czy ze specjalnej marycy.
'Od lat ogladam zdjecia innych fotografow, zeby wzbogacic moja kreatywnosc...[...] nigdy nie widzialem zeby ktos fotografowal Leika, czy to nie dziwne'
No i najwyraźniej szukałeś swojej inspiracji w innych rejonach niż ci towarzystwo z załączonego linku funkcjonowało, ew. jesteś już na wyższym poziomie niż oni. To możliwe.
link
Link jest z 2018, więc wszystko już pewnie nieaktualne.
"Arek
6 grudnia 2025, 08:54
Moim zdaniem posiadanie w ofercie aparatu cz-b, to świetny pomysł....
Każdy producent bezlusterkowy powinien oferować taki korpus klasy 40+ MPix."
Tylko Pentax spełnia marzenia.
#Nissin
Henri Cartier-Bresson – jeden z najwybitniejszych francuskich fotoreporterów XX wieku. Fotografował dalmierzowym aparatem firmy Leica. Uważany za ojca fotoreportażu, Cartier-Bresson używał głównie standardowego obiektywu o ogniskowej 50 mm.
To że fani analogu zakładają sobie kościół i wiarę w misterium analogu nie znaczy, że mogą posługiwać się pseudotechnicznym bełkotem , by poświadczać nieprawdę i jeszcze obrażać innych.
"Matryca cyfrowa ma zakres tonalny arbitralnie ograniczony. Gdy sygnał osiągnie maksimum, następuje gwałtowne „ucięcie” – prześwietlone obszary tracą wszystkie szczegóły. Współczesne częściowo ułożone pełnoklatkowe sensory osiągaj max 10 EV."
Podasz @molon jakieś źródło tych "mądrości" czy dalej będziesz wprowadzał czytalników w błąd. Podaję dane za wiki bo ładnie zestawili obok siebie film kolorowy, film czarnobiały, ludzkie oko i matrycę cyfrową. Wartości EV to odpowiednio: flimy 11-12 ,11-12 , przeciętnie ludzkie oko 13-14 i matryca 15 (źródło: tabela na stronie link Co ciekawe cyfrowy zapis TIFF, przy dedykowanym do tego sprzęcie może uzyskać 16 stopni EV.
Więc @Nissin: "Fotografia analogowa jest martwa..." ma 100 % racji, Ty używasz pseudonaukowego bełkotu i jesteś arogancki "To co napisałeś jest tak durne, że z litości nie skomentuję" - nie komentuj bo piszesz brednie (to że matryce to max 10EV jest totalną brednią) jedyne co to przeproś @Nissina.
@ Nissin "Fotografia analogowa jest martwa...tylko iej zwolennicy zyja i boja sie fotografi cyfrowej, bo nie moga jej zrozumiec."
Z drugiej strony nie moga zrozumieć również tego, że rzekoma "wyższość analogu" jest jedynie wytworem życzeniowego myślenia ich niedoinformowanego umysłu.
Osobiście używałem technologii tradycyjnej dla fotografii cz-b, gdzie faktycznie efekty były lepsze (ale uzyskiwane dużym kosztem czasu i mało powtarzalne) do czasu - gdy zrobiłem sobie presety TIFF w aparacie, potem presety w postprodukcji.
Rozumiem, że specyfika analogu - ograniczenie liczbą klatek (zamiast pstrykania w nieskończoność) albo brak natychmiastowego efektu i późniejsza obróbka - może być bardzo kusząca i daje dużo radości, tak jak melomani lubią szum starej płyty i czyszczenie i patrzenie jak płyta się kręci. Ale na litość nie doprawiajmy do tego historii o technicznej wyższości obrazu, dźwięku analogowego przy dzisiejszych możliwościach technologii cyfrowych.
:)
aha...
genezis
ignoruję twoje impertynencje,
Nie ma się co unosić... ;)
Zachowanie materiału światłoczułego można (w światłach) porównać do matrycy potraktowanej profilem C/S/V-log [ link ]. Jak widać w cieniach klisza słabiej rozróżnia poziomy - stąd pewnie spostrzeżenia kolegów, że mało kontrastu na zdjęciach przykładowych.
> przeciętnie ludzkie oko 13-14 [genezis]
ludzkie oko to nie matryca fotograficzna, działa na innej zasadzie i na pewno sobie lepiej radzi z kontrastami i dynamiką tonalną niż jakiekolwiek tego rodzaju urządzenie, zatem dane, które podajesz są dyskusyjne i to mocno;
co zaś do filmów, to były i są różne i na różny sposób można było ich używać (naświetlanie i potem wywoływanie); z matrycami sprawa dużo prostsza - czułość mają z grubsza taką samą, można tylko ilością i wielkością pikseli manipulować (na etapie produkcji sprzętu); więcej pozwalają wyciągnąć komputery w aparatach ale jednak też w określonym przez producenta zakresie.
@Arek,
"Każdy producent bezlusterkowy powinien oferować taki korpus klasy 40+ MPix. "
Ktoś wam ładnie w jednym akapicie wyjaśnił, dlaczego taki korpus ma sens, dodając jeszcze kiedy i w jakich przypadkach a dyskusja musiała zejść na wyższość jednego nad drugim. Potrzeba bardzo mało wyobraźni, żeby nie rozumieć, że są tacy, którzy za odrobinę lepiej potrafią zapłacić za coś więcej.
W sumie to nic dziwnego, jak to ciągle ci sami użytkownicy od m43, którzy nie potrafią pogodzić się z fizyką.
@JdG,
"zatem dane, które podajesz są dyskusyjne i to mocno; "
Gdy dochodzi do uproszczeń, dyskutant zazwyczaj liczy na Twoją wiedzę w jakimś zakresie, nie jego wina, że jesteś kompletnym dyletantem i nie potrafisz nawet sprawdzić na google jaką przeciętnie ma rozdzielczość film analogowy vs. matryca cyfrowa przy porównaniu tych samych formatów.
@JdG,
"więcej pozwalają wyciągnąć komputery w aparatach ale jednak też w określonym przez producenta zakresie. "
Żaden komputer z aparatu nie wyciągnie więcej niż pozwoli mu na to matryca, no chyba że mowa o jakiś procesach interpolacyjnych. Sprawdzenie sobie jaką przeciętnie osiąga rozdzielczość/DR czy poziom szumów film analogowy to widać zadanie, które cię mocno przerasta. Pusto, pusto i długo nic …..
Dodam, że - moim, w pełni obiektywnym zdaniem - lepszego zdjęcia B&W już nikt nie zrobi: [ link ].
W kolorze, stereo czy w 3D zresztą też - więc zasadniczo można już pozamykać sklepy i pogasić komputery... ;)
Bahrd
Tak...wykresy H-D (krzywe Huntera-Driffielda) przypadkowa(?) zbieżność z oznaczeniem osi, były podstawowymi dla wyznaczania zakresu dynamicznego filmu. Takie wykresy zawierały praktycznie wszystkie karty produktowe klisz Kodaka.
Obecnie np. Ilford podaje te wykresy
link
Żeby obliczyć sobie z akcentem na "sobie" zakres dynamiczny kliszy, trzeba zmierzyć w jakim zakresie "delta log H" jest linią prostą, a następnie tę wartość podzielić przez 0,3.
Dla przykładu z linku Iforda to byłoby ....4-1,6=2,4/0,3=8EV.
Elementem prezentacji zdjęć b&w jest wydruk. Współczesne wydruki atramentowe są ...tylko "dobre", w najlepszym przypadku.
żeby zbliżyć się do poziomu analogowych technik Canon dodaje bezbarwny tusz, a jest oferta werniksów fotograficznych
np Hahnemuhle czy Moab Desert Varnish.
Ta odbitka którą pokazałeś, wykonywana jest jak podaje w info: w technice Gelatin silver print. Wydruk b&w w Platinium Print ..każdy może zrobić sobie w domu...jeśli wykonuje fotografię b&w :).
Najlepsze filmy analogowe osiągają 10-11 EV
Ile DR możemy wycisnąć z matrycy cyfrowej to już chyba nie jest problem, żeby sprawdzić?
@molon_labe,
"Elementem prezentacji zdjęć b&w jest wydruk."
Tylko, że w tej dyskusji nie ma sporu o to co jest elementem prezentacji zdjęć analogowych tylko jaka jest realna rozdzielczość filmu, DR czy ilość ziarna/szumu w porównaniu do cyfry.
@molon_labe,
"Współczesne wydruki atramentowe są ...tylko "dobre", w najlepszym przypadku. "
Dlatego lepiej jest stosować tusze pigmentowe.
@molon_labe,
"Współczesne częściowo ułożone pełnoklatkowe sensory osiągaj max 10 EV. I z tego producenci są nawet dumni :) "
Podaj źródło tych rewelacji.
Trochę mnie zaskoczyło, że to szło uwadze i wraca się do sprawy nazywając to ironicznie "rewelacją" w powiązaniu do mojego powołania się na ten fakt..Nikon Z6III był dość mocno dyskutowany...
link
...tak samo jak w swoim czasie Canon R6II z ES (PDR 9.59EV).
No i wszystko jasne, zawsze znajdzię się samozwańczy szerf, który "inaczej" ustali ile użytecznych stopni tonalnych (z zachowaniem akceptowalnego poziomu szumu) jest w stanie zarejestrować matryca w pliku RAW :)
....a nie, poczekaj pan William nie robił tego na rawach :) oraz inaczej ustalił akceptowalny poziom szumu. Co więcej ustalił go wyżej niż ten jaki uznaje się akceptowalny dla podawania wartości DR dla filmu analogowego :)
@molon_labe, weź ty sobie poczytaj jak się mierzy DR i nie rób wstydu.
....no i wszystko jasne,..
sanescobar, ty już sobie poczytałeś i wiesz..podobnie jak
genezis
Nissin
(jak kogoś pominąłem to sorry, ale nie wiem czy chciałby być w tym towarzystwie)
wybrańczo używacie "doinformowanego umysłu", więc...konkretnie:
to ile wynosi ten zakres dla Nikona Z6III?
@molon_labe
"więc...konkretnie:
to ile wynosi ten zakres dla Nikona Z6III?"
To zależy od progu akceptacji stosunku sygnału do szumu. Maksymalnie (1:1) to 13,3 EV. To jest raczej mało użyteczne, więc przy pierwszym użytecznym poziomie (2:1) jest jakieś 12,2 EV.
:)
@JdG
"ludzkie oko to nie matryca fotograficzna, działa na innej zasadzie i na pewno sobie lepiej radzi z kontrastami i dynamiką tonalną niż jakiekolwiek tego rodzaju urządzenie"
Ludzkiemu oku znacznie bliżej do aparatu cyfrowego niż analogowego. Na siatkówce w centrum mamy wysokorozdzielczą matrycę z filtrem RGB, a wokół niej niskorozdzielczą, wysokoczułą matrycę mono. Następnie padające światło zamienianie jest na sygnał elektryczny i trafia do procesora obrazowego (mózgu).
I prawdą jest, że statyczna dynamika ludzkiego oka, to zakres z przedziału 10-14 EV.
To że potrafimy widzieć więcej wynika z mocnej obróbki w czasie rzeczywistym. To tak jakby rejestrować materiał wideo z mocnym HDR. Oko potrafi strefowo zmieniać czułość, a mózg składa to wszystko w jedną całość.
lord13
przekopiowałeś i zamieściłeś jako swoje myśli, tekst z
link
"Jaka jest rozdzielczość ludzkiego oka?" ?
@molon_labe
Nie mierz wszystkich swoją ułomną miarą.
eee ..chciałem tylko przeczytać w oryginale,
-wiesz nie mogę Ci ufać.
No to daj linka i będziemy czytać co prawdziwy autor jeszcze napisał.
@molon_labe
"-wiesz nie mogę Ci ufać."
To już twój problem.
...to, że to nie jest twój tekst to nie jest kwestia wiary.
:)
@molon_labe
No oczywiście że ja tego nie wynalazłem, bo jest to wiedza dostępna od dawna, a że ty masz problemy z jej przyswajaniem, to naprawdę nie mój problem.
no, teraz to nawet można przyjąć to wytłumaczenie.
Aha...i nie jesteś w stanie mnie obrazić, nie masz reputacji osoby ...kulturalnej, jeśli wiesz o czym mówię.
molon _labe
Nikt cię bardziej nie obrazi niż ty sam wypisując różne bzdety.
lord13
o teraz to jest twój tekst.
:)
ale nie mogę ci już poświęcać więcej czasu. Fajnie się bawiłem. do następnego
:).
@molon_labe
Luz, jak będę kierować wypowiedź do ciebie (bo ta o zdolnościach ludzkiego oka nie była do ciebie) to postaram się dostosować słownictwo do twoich wątpliwych zdolności poznawczych.
A tymczasem... "the plot thickens"... Znajomy poradził, żeby pogrzebać trochę w archiwach [ link ], a tam taka bomba: "Recently, however, some negatives found in the W. Eugene Smith Archives at the University of Arizona raise the possibility that the picture was actually taken by Smith's mother."
Myślę, że ciekawe byłoby porównanie zdjęć z aparatu monochrom ze zdjęciami zrobionymi ,,zwykłym" aparatem w trybie BW + dodatkowo ze zdjęciami barwnymi przerobionymi w programie.
@molon_labe,
"przekopiowałeś i zamieściłeś jako swoje myśli, tekst z "
Zweryfikowanie twojej niewiedzy oraz twojego linku nie zajęło więcej niż minuta.
Dostajesz informację, że jesteś w błędzie, weryfikujesz to i rzeczywiście jesteś w błędzie. Nie potrafisz w internecie znaleźć rzetelnej informacji a gdy ktoś cię prostuję, zamiast przyznać rację i skończyć tą błazenadę potrafisz odpisać, że to nie on to wymyślił :)
Tak, to prawda, to nie użytkownicy tego portalu wymyślili takie terminy jak DR, rozdzielczość i to jak działa ludzkie oko.
Ty za wiedzę powinieneś płacić, tak się mógł zachować tylko ktoś z rozumem przedszkolaka. No .... ale zdaję się, że to ty jesteś tym poetą od esejów na temat panasonica: "dziękujemy Ci, że jesteś Panasonicu" więc czego się tu spodziewać.
Rzeczywiście trzeba się postarać żeby "dostosować słownictwo do twoich wątpliwych zdolności poznawczych".
Ogólnie uważam, że komus takiemu wystarczy napisać, że wypisuje bzdury, bez tłumaczenia, bo jak widać nic to nie daje.
sanescobar
....a konkretnie to ile wynosi ten zakres dla Nikona Z6III?
Odbijam piłeczkę... (w cyfrze wszystko jest proste - zbierasz fotony i szlus: reszta jest liczeniem).
Zasięgnąłem języka i mniej więcej (ale raczej mniej) mam już jakie-takie rozeznanie, co się dzieje na kliszy (poproszę o ewentualną korektę, bo dzieje się sporo i co nieco mogło mi umknąć):
1. Rolę substancji światłoczułej pełnią kryształy soli srebra (halogenków - np. bromek) rozdrobnione i zawieszone w żelatynie (émulsion à la mayonnaise). Zwykle mają rozmiar w okolicach mikrometra (1μm). Nazwijmy taką jedną drobinę protopikselem.
2. W normalnie sprzedawanych błonach, warstwa emulsji ma grubość co najmniej 5μm a zatem przekrój przypomina nieco piksele umieszczone jeden pod drugim - jak na matrycy Foveona.
Do tej pory było jasno i prosto - teraz zaczyna się ściemnianie par excellence:
I. Kryształ w pojedynczej drobinie (naszym protopikselu) zawiera około miliarda cząstek bromku. Kiedy trafiają w te bromki fotony wydzielają się z nich atomy srebra.
II. I teraz potrzeba i wystarcza, żeby jakieś pięć takich atomów znalazło się obok siebie, żeby potem - w procesie wywoływania - całe srebro z pojedynczej drobiny wytrąciło się. Jak widać - z jednej strony miliard, a z drugiej jakaś marna piątka.
III. Jeśli więc już piątka sąsiednich atomów powstanie, to wszystkie pozostałe fotony (tysiące!), które do takiej drobiny wpadną, już nie mają wpływu na końcowy obraz - drobna się już dawno nasyciła).
IV. Więc zależy nam, żeby takie drobiny były jak najmniejsze. Wtedy bowiem część fotonów trafia do warstw protopikseli poniżej (które zachowują się jakby miały przed sobą filtry ND).
Jak widać, błona/klisza, ma pewien potencjał wynikający z rozdzielczości (na FF to jakiś miliard protopikseli na samej wierzchniej warstwie). Widać też, że na pierwszy rzut oka nie widać, skąd się biorą i czym są: rozdzielczość, czułość czy zakres dynamiczny.
Stąd pytania:
A. Skąd więc marne ~60 mln pikseli na jakie szacuje się rozdzielczość?
B. Gdyby każdy z pięciu fotonów, które padają na protopiksel przekładał się na atom srebra, to czułość filmu byłaby ogromna, ale zakres dynamiczny marny (rzędu 2EV na protopiksel)?
C. Dobrze się domyślam, że ponieważ w trakcie wywoływania błony protopiksele grupują się w piksele właściwe (na których może złożyć się ich kilka tysięcy), to EV nam stosownie rośnie np. o 10EV dla tysiąca?
witam,
@Bahrd teoria teorią a praktyka jest taka że błony analowowe nie doganiają rozdzielczością współczesntch matryc cyfrowych. halogenki wiszą w emulsji i są podatne na "sygnaly" z boku i spod spodu stąd warstwy przeciw odblaskowe. Czułość emulsji, sposób wywoływania, i rzeczona warstwa bądź międzywarstwy.
Najlepsze są filmy do mikrofilmowania wywoływane kontrastowo wręcz graficznie. Można wywołać film ostrzej lib zupełnie nie ostro, albo wzmocnić ziarno we wzmacniaczu miedziowym, co czyniłem i zrobić wrórnik na błonach graficznych i mieć super ostre ziarno wielkości grochu na odbitce 50x60cm. innym typem wywoływania jest wywoływanie drobnoziarniste i jeszcze innym akuntacyjne np. 1:1000 w R09
Pozdrawiam,
AB123
Dzięki - po prostu chciałem to sobie (sobie) uporządkować. Bo np. wynika z tej mojej próby zrozumienia, że każda taka osobna drobina jest binarna: albo biała albo czarna.
PS
Tym bardzie więc określenie "analogowy wygląd" jest niestosowne... po prostu raster binarny jest losowy i się zlewa w odcienie szarości, najpierw przy wywoływaniu a potem przy oglądaniu.
Aby podsumować wszystkie pro i kontra, czekamy na aparat z wymiennymi matrycami w formie płaskich magazynków. na kolor, na czarno/biały na IR i na UV. Wiem, że Phase One ma takie rozwiązania ale to inna półka cenowa.
@TRI-X
już są takie rozwiązania dwie takie same matryce w jednym urządzeniu, jedna z filtrami Bayera, druga bez... idealne do testów
@Bahrd co do rozdzielczości to 4x5" skanowane na 2400dpi daje terochę ponad 100MP
... jeśli w ogóle, to chyba trzeba mówić o porównaniu w swoich formatach.
Wrażenie ostrości tworzy rozdzielczość i kontrast.
35mm:
FF 24 MP z Bayer' em konwertowana do b&w vs. film Leica 50 ISO 35mm Monopan
Film jest wyżej rozdzielczy ale ma mniejszy (malejący) kontrast
Sensor jest niżej rozdzielczy ale ma większy(w zasadzie stały) kontrast
W uproszczeniu film może rejestrować bardzo małe szczegóły , ale z niskim kontrastem na granicach tych szczegółów.
Sensory a właściwie proces demozaikowania , gubią drobne szczegóły ale zachowują kontrast lepiej poza pewnym progiem, niższym niż film
Średni format w rozumieniu filmu....jest zdecydowanie ostrzejszy niż 50Mpix w średnim formacie cyfrowej fotografii , powalczy, ale chyba nie wygra z Hasselbladem 100Mpix . Moim zdaniem tu decyduje najwyższa i będąca w posiadaniu Hasselblada jakość wiedzy o kolorze.
Wielki format w rozumieniu filmu...nie ma konkurencji.
To ja spokojnie poczekam, aż Amadi zrobi test jakiejś Arri Alexa 265... ;)
:)
...tego życzę sobie i wszystkim, żebyśmy doczekali i stać nas było na cyfrowego odpowiednika IMAX' a...14K i 16EV.
@molon_labe,
"Średni format w rozumieniu filmu....jest zdecydowanie ostrzejszy niż 50Mpix w średnim formacie cyfrowej fotografii "
To wszystko to jest myślenie życzeniowe, widzę nie skończyłeś udowadniać wcześniej postawionej tezy o tym, że fotografia analogowa daje większą rozdzielczość od cyfrowej :) Domyślam się, że nie masz też nic na poparcie swojej tezy a jak masz to będzie to materiał pokroju samozwańczego szeryf jak to wcześniej.
Porównywać się powinno te same formaty. Bardzo dobre filmy 35mm dają 60 lp/mm, ile daje cyfra każdy może sobie sprawdzić (no może jednak nie ty).
Superia100 daje takie wyniki więc jak się domyślasz fotografia analogowa nie da takiej jakości jak przeciętna matryca FF z przed dekady. Dodatkowo jak chcesz zastosować porównanie o jakim mówisz, czyli takie które bierze pod uwagę także DR film analogowy nie ma szans.
Co więcej, wysoko rozdzielcze cyfrowe matryce aps-c będą wypadały lepiej niż analogowe filmy 35mm pod względem rozdzielczości i DR.
@molon_labe, nie wiem czy wypada mi pytać albo nie wiem czy chce to wiedzieć (:P) ale czemu nie możesz pogodzić się z faktami?
Nie kumam, też po co zadajesz pytanie, na które ktoś ci już dokładnie dał odpowiedź (DR Z63).
@ab123,
"@Bahrd teoria teorią a praktyka jest taka że błony analowowe nie doganiają rozdzielczością współczesntch matryc cyfrowych."
Niestety nawet tych z przed dekady. Pomijając juz to, ile po drodze jest zmiennych przy błonach analogowych.
Ja to się nawet zgadzam - mnie tylko interesowało dlaczego tak jest.
'z przed' aka *sprzed
Czekam na wesję ultimate, czyli 'z przed wczoraj' :-)
sanescobar
Tyle tekstu…żeby napisać „ Nie kumam”.¿
My to wiemy od dawna, ale szacun za szczerą samoocenę.
"„ Nie kumam”.¿ "
To teraz wyobraź sobie, co musi myśleć sobie ktoś, kto czytał te twoje "złote myśli" a konkretnie to:
"Film jest wyżej rozdzielczy ale ma mniejszy (malejący) kontrast
Sensor jest niżej rozdzielczy ale ma większy(w zasadzie stały) kontrast
W uproszczeniu film może rejestrować bardzo małe szczegóły , ale z niskim kontrastem na granicach tych szczegółów. "
W jednym akapicie zaprzeczasz sam sobie. To pokazuje, jak rozumiesz albo i nie, testy z tego portalu.
"Sensory a właściwie proces demozaikowania , gubią drobne szczegóły ale zachowują kontrast lepiej poza pewnym progiem, niższym niż film"
Pomijając już, że to niezgodne z prawdą, bo można było z łatwością znaleźć specyfikację filmów, wyciągasz dokładnie odwrotne wnioski niż powszechnie dostępne dane :)
> Film jest wyżej rozdzielczy ale ma mniejszy (malejący) kontrast
z filmem różnie może być, ale jak dawniej używałem filmów, to te o dużej rozdzielczości, drobnoziarniste, z cienka emulsją, zwykle bywały też niskoczułe i bardzo kontrastowe; skrajnym przypadkiem tego był mikrofilm, powszechnie używany do archiwizacji dokumentów.
odwrotnie miała się sprawa z filmami wysokoczułymi, które miały duże ziarno (czyli mała rozdzielczość), za to dużą rozpiętość tonalną i mały kontrast.
"Mamy taką kliszę jak Superia100. Wg producenta daje ona ok 60lp/mm dla MTF50.
60 par to 120 linii, czyli 120^2 * 24 *36 czyli około 12Mpix (pikseli o pełnej informacji o kolorze, czyli RGB).
Żeby odwzorować to na typową matrycę CCD/CMOS, wyposażoną w filtr Bayera musielibyśmy interpolować ten nasz obrazek tak, by każdy piksel rozmnożył się w 4, czyli z 12Mpx otrzymamy 48Mpx.
Zatem pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 48Mpx będzie
teoretycznym odpowiednikiem kliszy Superia100. ...
- przekopiowałem tekst z forum optycznego z... 2011 roku !.
:)
link
Przeliczenie lp/mm → megapiksele (dla pełnej klatki 36 × 24 mm)
Formuła:
Piksele/mm = 2 × lp/mm (wg Nyquista) - to jest bardzo duże uproszczenie,
Szerokość px = Piksele/mm × 36 mm
Wysokość px = Piksele/mm × 24 mm
MPix = (Szerokość × Wysokość) / 1 000 000
Rozdzielczość emulsji Piksele/mm Szerokość [px]Wysokość [px] Około [MPix]
40 lp/mm 80 2880 1920 5.5
60 lp/mm 120 4320 2880 12.4
80 lp/mm 160 5760 3840 22.1
120 lp/mm 240 8640 5760 49.8
i te wartości teoretycznych MPix emulsji trzeba by odnieść do konstrukcji cyfrowego sensora czyli siatki RGB i procesu demozaikowania, no to.... x4 (?)...
więc jeszcze nie ma konsumenckich sensorów 90 Mpix w formacie 35mm, ani tym bardziej 200Mpix, ale są....stare emulsje :)...ale to teoria,
Teraz punkt widzenia z pozycji matryc cyfrowych:
Rozdzielczość matrycy Piksele poziome Pixel pitch [µm] Nyquist [lp/mm]
36 Mpix (7360 × 4912) ~7360 4.9 µm ~102 lp/mm
45 Mpix (8256 × 5504) ~8256 4.4 µm ~114 lp/mm
60 Mpix (9504 × 6336) ~9504 3.8 µm ~132 lp/mm
w praktyce
rozdzielczość filmu 35 mm zależy od emulsji i obróbki i w praktyce odczyt mieści się w zakresie 5–50 MPix ekwiwalentu cyfrowego.
Dobry film ISO 100 odpowiada mniej więcej 12–20 MPix, a najlepsze emulsje drobnoziarniste mogą dorównać współczesnym pełnoklatkowym matrycom 40–50 MPix.
Dzieje się tak, ponieważ ziarno emulsji chociaż ma od
....
sprzed