Viltrox AF 35 mm f/1.8 EVO - test obiektywu
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Technologia powłok ukradziona w DDR :D
Winieta OK, ostrość OK, praca pod światło okropna i realizując wieczorną fotografię musiałbym uciekać od wszelkich latarni, więc dla mnie nie będzie on następcą FE 1.8/35.
W sumie to ciekawe spostrzeżenie, czasami zdjęcia nocne mogłyby być przydatne w samplach.
@JarekB
Fajnie widać różnicę priorytetów, bo dla mnie ostrość świetna, praca pod światło kiepska, ale bez przesady, a winietowanie okropne.
@JarekB praca pod światło niewiele gorsza od FE 35/1.8 dla którego nie chcesz aby Viltrox 35/1.8 był następcą :D
link
@BeatX
Przed napisaniem komentarza sprawdziłem test Soniacza (właśnie pod katem pracy pod światło), no i takich cudów jak w Viltroxie nie udało mi się zauważyć.
Czy jest szansa, że przetestujecie coś z 7artisans? Chociażby 35mm których ostatnio sporo się tu przewinęło.
Dobra cena - jest, wykonanie porządne - jest. Rzetelnych testów - nie ma, a szkoda bo wydają się mieć dobry stosunek ceny do jakości.
ES - dopóki nie będzie w Polsce jakiegoś rozsądnego dystrybutora to raczej nie. Ale na pocieszenie powiem, że niedługo pojawią się testy innego, nowego, nieobecnego jeszcze w naszych testach producenta.
Ciekawe, że najwyraźniej najwięcej oszczędza się na powłokach.
Nie powiem, trochę mnie to irytuje, że nikt nie myśli o nocnych zdjęciach, koncertach i ogólnie lampach w kadrze. Słońce to jeszcze pół biedy, bo sprawę załatwia osłona, a flary potrafią być spoko w portrecie. W 85mm EVO to jeszcze było do przeżycia, ale w 35mm wolałbym jednak mieć powłoki na poziomie Sigmy.
@Arek Niech zgadnę - chodzi o Meike?
@rhalf
Już jest test Meike 85 mm f/1.4 FF STM: link
rhalf - mi się wydaje, że to wcale nie chodzi o powłoki. To się da zaprogramować, zautomatyzować i obliczyć. Tutaj bardziej chodzi o brak doświadczenia i wyczucia, gdzie, jak i co wyczernić, zmatowić, gdzie włożyć małe karbowania, a gdzie większe przysłony.
@rhalf
Myślę że będzie to TTartisan, który sensowego dystrybutora ma, a jeszcze żaden obiektyw testowany nie był, a mają już kilka bardzo ciekawych obiektywów z AF które warto wziąć na testy, jak 2/40 czy 2/75.
Miałem 35/1.4 GM, zmieniłem na 40/2.5 G, kupiłem dla testu 35/1.8 EVO. Będę się bawił :) Obiektyw bardzo tani, żal nie spróbować
Niewątpliwie stosunek jakości do ceny ma świetny. Rozdzielczość na brzegu APS-C ma miejscami lepszą niż Sony w centrum :)
Jest jeszcze jeden aspekt wpływający na odblaski: skupianie odbić na matrycy. Spora część producentów pewnie w ogóle nie bierze tego pod uwagę. Pamiętam za to wywiad z inżynierem Zeissa, który mówił, że jest to jedna z rzeczy, które optymalizują w swoich obiektywach.
@rhalf
Otóż to! Obiektyw szerokokątny w scenerii wieczorno-nocnej jest 'atakowany' przez wiele źródeł światła i właściwa reakcja jest tu kluczowa. Słońce nie stanowi (dla mnie) problemu.
@Arek, napisał:
"niedługo pojawią się testy innego, nowego, nieobecnego jeszcze w naszych testach producenta."
Canona :) ?
Rozdzielczość na brzegu kadru jest - o ile dobrze śledzę testy Optycznych - wyjątkowo dobra, żeby nie powiedzieć rekordowo rewelacyjna - prawie 70 lpmm. To, co ten obiektyw wyczynia na f/4, to szok. Jak ktoś pamięta równie dobry lub lepszy sprzęt, to proszę wrzućcie namiar.
No i to w dodatku w małym, dość lekkim i niedrogim pakiecie.
Ale faktycznie skala odblasków mrozi entuzjazm. Co prawda one się powiększają do potwornych dopiero przy większym przysłonięciu, a to nie zawsze jest potrzebne i celowe... Ale bywa, np ze względu na potrzebę większej GO.
Przy czym to trzeba okupić wpływem dystorsji. Po przymknięciu do f/8 rozdzielczość spada do 63-66. Ale to oznacza, że ciągle jeszcze jest bardzo wysoka! Dyfrakcja dyfrakcją, ale na dyfrakcję (co jest oczywiste) nakładają się niedoskonałości optyki - albo i nie nakładają, jeśli jest niewiele (tak jak tutaj). Bo dla przykładu:
• dla cenionej Sigmy 35/2.0 jest to 52-65 - w centrum porównywalnie, ale brzegi wyraźnie słabsze.
• Dla Samyanga 35/2.8 (mały, lekki, niedrogi, "fajny") mamy rozpiętość 47-58 (brzeg-centrum), czyli sporo niżej.
• Sonnar 35/2.8 to już w ogóle słabo: 33-53...
Tym bardziej widać skalę szkody, jaką temu obiektywowi robią odblaski.
Czy to jest kwestia powłok?
W pewnym stopniu - tak uważam - owszem. Można popatrzeć na V35/1.2LAB - szkła dużo więcej, a kontrola jakby lepsza... Technologia powłok stale się rozwija, a że to kosztowna impreza, widać po cenach filtrów z lepszymi powłokami w stosunku do tych z gorszymi. A to przecież tylko dwie powierzchnie do pokrycia. Z drugiej strony duże postępy zrobiono dosć dawno temu i choć teraz jest jeszcze lepiej, to już wcześniej było nieźle - i stawiam, że patenty już wygasły... No i faktycznie jeśli chodzi o bliki, to są, ale nie są dramatyczne - a te drobne zielone duszki w jednej osi ze źródła światła to moim zdaniem główna emanacja jakości powłok - wielokrotne odbicia nie w pełnym spektrum.
Problemem głównym są wielkie białe flary (ja w ślad za Arkiem uważam, że to skutek błędów w kształtowaniu i wyczernianiu tubusa od środka) oraz - najgorsze - te zielone. Moim zdaniem mogą one wynikać z odbić od wewnętrznej powierzchni obwodu jednej z soczewek - dali tam gorsze powłoki albo nie dali w ogóle? no i przy specyficznym kącie padania z boku akurat ostry promień (może po częściowym załamaniu i rozszczepieniu) trafia na tę powierzchnię i częściowo odbija się do środka, dodatkowo rozdzielony widmowo, i dociera do matrycy.
Wiadomo, że taki obiektyw nie może być idealny.
Viltrox wybrał kompromis, któego pewnie część z nas wolałaby uniknąć, troszkę dopłacając do lepszych powłok i konstrukcji. I w ogóle mi się wydaje, że modelowanie odblasków jest prostsze niż toru obrazowego, ale prawdą jest że się na tym nie znam.
Mimo wszystko będę się próbował zaprzyjaźnić
Kurcze już mam 2 inne 35ki, i co tu zrobić....
'Viltrox wybrał kompromis, któego pewnie część z nas wolałaby uniknąć, troszkę dopłacając do lepszych powłok i konstrukcji. '
Otóż to. Proszę o wersję premium za kwotę kilkuset złotych. Na razie użytkownicy mają jedną opcję premium dla 1.8/35, czyli wejście w drugi system - Nikon Z ;-)
przepraszam, jakiś dziwny błąd mi się wkradł, miało być "wpływem dyfrakcji" a nie "dystorsji:
@cube, mam mniejszy dylemat i też się głowię ... zasadniczo f/1.2 planowałem dla innej ogniskowej... ostrość na f/1.8 by mnie bardzo zadowoliła, a rekord na f/4 to wisienka ... Chyba pozostaje wynająć i samemu popróbować, zwłaszcza że tu w testach nie ocenia się ochronnego wpływu osłony p-słon. (85/2 evo się IMO sprawdzał w praktyce mimo podobnych zastrzeżeń... ) Jeśli wyjdzie, że z powodu odblasków działa nie lepieĵ niż dobry zoom f/2.8, to nie ma sensu wydawać tych pieniędzy i trzeba dopłacić do porządnego f/1.4 lub f/1.2, tylko kto to będzie nosił... Albo raczej: kiedy - kiedy się zmobilizuję, by spakować do torby taką kupę szkła. A stąd blisko do wniosku, by w ogóle tego nie kupować.
To może 28-45/1.8 w zamian (w zamian za 28, 35 i 50/1.8...)?
@ryszardo, jak najbardziej to sprawa priorytetów... Jak ktoś nie uprawia fotografii pod światło (iluż to początkujących wyśmiewa sam pomysł...), to odblaski mu nie przeszkodzą... Za to winieta może.
Fanom konstrukcji bezkompromisowych będzie zaś najbardziej przeszkadzać grawitacyjne ugięcie czasoprzestrzeni w rejonie kręgosłupa (wzrost krzywizny i wieku odczuwanego) oraz czarna dziura wsysająca pieniądze.
Viltrox niestety sprawił nam wieeeelki zawód ;-), wypuszczając obiektyw dobry w cenie niezłego zamiast doskonałego. w cenie słabizny.
@leszek Akurat ten typ standardu rzędu 1.8 jest kompaktowy nawet w bezkompromisowej wersji, vide Nikkor. Tu raczej chodzi o to, że produkt jest niedopracowany. Gabaryty rosną razem z przysłoną, więc ewidentnie można zrobić taką samą 35mm, tylko lepiej. Nikon obudził ten głód idealnego obiektywu 1.8 i teraz ludzie zastanawiają się dlaczego w zasadzie jakość obiektywu musi być serwowana wyłącznie w zestawie z wielką przysłoną. Jeśli te odblaski to tylko kwestia kształtowania plastików i matowienia powierzchni, to może to wpływać w małym stopniu na koszty, a w żadnym na wagę.
Panowie wyżej, dla przypomnienia ten obiektyw kosztuje zaledwie 1800zł. Zawsze i wszystko można zrobić lepiej, pytanie ile tego lepiej mieściło się jeszcze w szacowanej przez producenta cenie obiektywu. Chcecie lepiej to zerknijcie na półkę wyżej, choć wtedy pewnie pojawi się marudzenie co do ceny obiektywu. No nie dogodzi się :)
otóż to.
Nówka FE 35/1.8 w oficjalne dystrybucji to 2600zł za obiektyw, który jak powszechnie wiadomo ;-) ma monstrualną winietę, potworną aberrację chromatyczną, mydlane brzegi, przeciętną ostrość w centrum i nie jest nawet G ;-)))