W czasie trwania targów CP+ w Jokohamie możemy zobaczyć sporo nowości, prezentowanych na miejscu. Oprócz nich znalazło się także kilka plotek, do których lektury serdecznie zapraszamy.
Uwaga! Poniższe informacje w większości nie są oficjalnymi informacjami producentów i pochodzą często z nieznanych i niepotwierdzonych źródeł, które publikowane są w portalach:
Canon
Aparat koncepcyjny
Jednym z ciekawszych urządzeń dostępnych na targach CP+ jest aparat koncepcyjny, przypominający dawne lustrzanki z wizjerem typu „kominek”. Na stoisku udostępniono dwa prototypy: prosty oraz w stylu retro. Jednak z uwagi na sposób kadrowania, naszym zdaniem obydwie konstrukcje nawiązują do wiekowych, analogowych konstrukcji.
Opisywane urządzenie jest lustrzanką z dwoma lustrami, przy czym to pierwsze jest nieruchome. W prototypie znalazła się 1-calowa matryca o rozdzielczości 6 megapikseli, stałoogniskowy, manualny obiektyw f/1.8 o nieznanej ogniskowej, ekran LCD oraz niewielka liczba elementów sterujących. Bardzo jesteśmy ciekawi, jakie plany ma Canon w związku z zaprezentowaną koncepcją aparatu z „kominkiem” i kiedy – o ile w ogóle – zobaczymy finalny produkt.
Samyang
Kilka prototypów
Oprócz nowości prezentowanych na targach, do sieci wyciekły zdjęcia trzech prototypów obiektywów Samyanga:
- 20-50 mm f/2,
- 200 mm f/1.8 OIS,
- 300 mm f/4 OIS.
Tokina
Nowe UWA?
Na targach CP+ można obejrzeć prototyp ultraszerokątnego obiektywu Tokina. Parametry pozostają na razie tajemnicą, choć ma on być bardzo jasny. Towarzyszy mu hasło „obiektyw jak żaden inny”.
Viltrox
35 i 55 mm f/1.8 APO
Podobno Viltrox szykuje premierę dwóch nowych przedstawicieli pełnoklatkowych obiektywów linii EVO. Pierwszym z nich będzie udoskonalona wersja
AF 35 mm f/1.8. Drugi to stałka o identycznej światłosile, ale dłuższej ogniskowej – 55 mm. Ich wyróżnikiem mają być soczewki apochromatyczne, które znajdą zastosowanie w konstrukcji optycznej opisywanych nowości. W obu przypadkach producent ma zaoferować wersje z mocowaniami L-mount, Nikon Z i Sony FE.
Canon Analog Concept Camera link
kurczę, już niedziela?
Niedziela 1 kwietnia chyba?
Zamiast zrobić replikę AE1 program albo podobnego modelu, wsadzić dobrą matrycę FF i sprzedawać to w sporych ilościach to pokazują to "coś".
Samyang 20-50 mm f/2
Byłoby pięknie
Ten "Full size screen" to jest matówka?
Podobno coś podobnego do matówki.
"The “screen” is not ground glass, but functions similarly to it and gives users a true view of the scene in front of them." link
link
Zabawka Canona???? jak tym kadrować w pionie?
@Jacek_Z "to "coś"" to tysiąc razy lepszy pomysł od odgrzewania starego kotleta. Nie wiem nawet z jakim bagnetem wyobrażasz sobie wydanie takiego "AE1 Kotlet", bo chyba nie w systemie R? Ze stałym obiektywem? Canonowi nie zależy na sprzedaży aparatu z wymienną optyką do którego nie sprzedałby obiektywu, a wiadomo że większość ludzi w tym wysypisku wolałaby adaptować stare niż kupować nowoczesne do retro aparatu. Więc jedynym sensownym wyjściem byłoby sprzedawanie takiego kotleta w cenie rangi steku, a wtedy wszyscy rzuciliby się krytykować takie rozwiązanie. A tak to zaserwowali świetny pomysł, innowacyjny w ostatnio raczej nudnym świecie cyfrowym. Nie podejrzewałem ich o to, kudos Canon
Ale rozdzielczość za słaba do obecnych dużych monitorów.
Hipotetyczny nowy AE-1 mógłby być:
a) cyfrowy z bagnetem RF, tak jak Nikon Zf(c) jest cyfrowy, z bagnetem Z i wzorowany na FM(2)/FE(2)
b) analogowy. Tu nie byłoby opcji zastosowania bagnetu RF, więc musiałby być to być albo EF (na co raczej nie ma szans) lub stały obiektyw 35 lub 50 mm. Myślę, że ludzie by się na to rzucili jak na Pentaxa 17 albo przeróżne point-and-shooty wydawane pod marką Kodaka. Od COVID-a trwa renesans fotografii analogowej, obecnie nie ma na rynku żadnego pełnoprawnego aparatu analogowego, który można byłoby kupić w stanie nowym. Oryginalne AE-1 i inne nie będą działać wiecznie.
Pomysł z kominkiem bardzo ciekawy, na pewno lepszy niż innowacje polegające na zmianie microUSB na USB-C.
No cóż....
.trzeba mieć nadzieję, że te plotki z największych targów branżowych, to nie jest wróżba dla przyszłości fotografii.
Powiem tak...ciekawostki ale nic ciekawego.
Damian: "Podobno coś podobnego do matówki [ link ]"
"Ah, rozumiem†... Nie rozumiem‡!" [ link ].
—
† Już rozumiem jak.
‡ Nadal nie rozumiem - po co tak.
———
maksiczek: "Ale rozdzielczość za słaba do obecnych dużych monitorów."
Ale wystarczająca, żeby np. zdjęcia przemapować na awatary i "oglądać na żywo" co, gdzie i jak robią sąsiedzi: [ link ] ;)
Bayonet
W pełni się zgadzam co do celowości wprowadzenia na rynek nowego aparatu analogowego. Sam bym się na takiego rzucił.
Nie mam dużych wymagań: praca w preselekcji przysłony, a gdyby zastosowano obiektyw szerokokątny np. 28mm z wyraźną skalą odległości 1m-3m-5m-10m-20mm-nieskończoność to mógłbym się obyć bez autofokusa czy innego wspomagania ustawiania ostrości. Byłaby fajna lejka dla ubogich.
Zaraz się odezwą ci, którzy twierdzą że jest mnóstwo używanych aparatów analogowych w świetnej cenie ale nie jest to prawda.
Obserwuję rynek używanych aparatów analogowych i widzę, że jest ich coraz mniej, w coraz gorszym stanie i w coraz wyższej cenie.
Dać parę stówek za aparat, który po tygodniu użytkowania może się zepsuć a naprawa będzie niemożliwa nie jest rozsądne. Jeśli jeszcze zainwestujemy w obiektywy a za parę lat nie będzie do czego ich podpiąć to będzie to bardzo deprymujące.
Sam mam takie nieprzyjemne doświadczenia.
Chciałbym, żeby fotografia analogowa nadal istniała i żeby nowi adepci tej zabawy mieli czym fotografować.
Przy okazji Samyanga można było wspomnieć o właśnie zaanonsowanym modelu 60-180/2.8 z mocowaniem FE i L,który jest mały,zwarty i lekki.
bonaventura
....japoński wtórny rynek aparatów analogowych....jest szokująco głęboki i szeroki.
Absolutnie wszystko, w kondycji od "nie używane" do minimalnej "dobrze zużyty".
I taka ciekawa rzecz...jak się poprosi o prezentację nieważne... współczesngo czy historycznego apartu/obiektywu, to sprzedawca do prezentacji ...zakłada białe bawełniane rękawiczki...
Skopiowałem, ten "styl" i jak w sklepie oglądam sprzęt to zakładam takie rękawiczki....zawsze dostaje upust, .....polecam.
"nieużywane"
@molon_labe: ciekawy pomysł, będę musiał spróbować przy zakupie następnego aparatu ;-)
A tak w ogóle, to ciekawe czy Canon sam na to wpadł, czy został zainspirowany pomysłem OM-SYSTEM i wzorem modelu OM-3 postanowił też "wrócić do historii" i skopiować - chyba - Zenzę Bronicę SQ? Taki klon Zenza Bronica z matrycą 6x6cm byłby fajnym eksponatem do gablotki w jakimś muzeum techniki...
To wszystko pokazuje, że producenci zderzyli się ze ścianą, nie mają już żadnych pomysłów na zaspokojenie rynku, na robienie dobrze wszystkim nerdom, którzy oczekują cudów. Nie da się już nic więcej zrobić, osiągnięto apogeum. Można co roku poprawiać lekko autofocus, ergonomię body (ciut większy grip) itp. można usprawniać stabilizację, ale już nawet najbardziej zabetonowane owce zaczynają się orientować, że to zwykłe dojenie z hajsu xD Nie da się już nic więcej zrobić bez AI! Nie da się już dalej tego ciągnąć i udawać, że zwykła fotografia obroni się bez AI. Nie, nie obroni się - umrze śmiercią naturalną jak wszystko, co nie idzie z duchem czasu. Dlaczego wzbraniają się przed AI? Bo stare dziadki, sentymentaliści jeszcze z epoki lustrzanek i analogów, którzy jeszcze wegetują, dostaliby zawału, zakrakaliby producentów, ogłosiliby bojkot... Dlatego producenci wstrzymują się jeszcze z AI. Ale to jest więcej niż pewne, że prędzej czy później to nastąpi. Aparaty będą tworzyć zdjęcia za pomocą algorytmów AI, które będą ulepszać zdj. odszumiać, ustawiać ekspozycję, kontrast, kolorystykę (balans bieli) itd. itd. Wszystko będzie robić AI. Moim zdaniem to dobrze. To jedyny sposób, aby uratować jeszcze fotografię, nie wiem dlaczego zwlekają z tym, ale nasuwają mi się dwa powody. Pierwszy to taki, że czekają po prostu aż to pokolenie starców odejdzie, a drugi to taki, że każdy producent się trochę obawia "failu" z tym i każdy czeka, który pierwszy się z tym wychyli i będą obserwować rekację rynku. Jeśli się spodoba, no to już lawina ruszy z grubej rury, ale chyba nie ma odważnego jeszcze xD OM System mógłby się zgłosić na ochotnika, i tak nie mają nic do stracenia, bo ten system jest martwy, ale mają za to dużo do zyskania. Jeśli wprowadziliby dobrze AI do swoich body, które dawałyby gotową jakość zdjęcia jak z FF bez zbędnej postprodukcji w drogich programach typu Lr, to wygraliby drugie życie.
@boa ksztusiciel: myślę że wg Twojego konceptu zaliczam się do "starych dziadków, sentymentalistów jeszcze z epoki lustrzanek i analogów, którzy jeszcze wegetują" ale już niekoniecznie "dostałbym zawału, zakrakałbym producentów lub ogłosił bojkot" gdyby aparat cyfrowy potrafił perfekcyjnie "odszumiać, ustawiać ekspozycję, kontrast, kolorystykę (balans bieli) itd".
A co do pomysłów na rozwój, to chyba rzeczywiście producenci wyczerpali swoje pokłady wyobraźni i nie za bardzo wiedzą, co robić dalej? No bo ileż można zwiększać rozdzielczość matrycy?
'Nie da się już nic więcej zrobić bez AI!'
'Wszystko będzie robić AI.[...]. To jedyny sposób, aby uratować jeszcze fotografię'
I wszystko jasne. Malarstwo już dawno umarło, teraz czas na fotografię.
ta ..prezentacja obiektywu Viltroxa, to taka w stylu..."nie mów dzięki, weź do ręki"
:)
boa: czyli postulujesz likwidację aparatów i obiektywów i pozostawienie w programie graficznym jednej funkcji "generuj obraz" np. zachodzącego słońca nad morzem" albo "generuj mój portret na tle lasu" . To już jest i nie wszystkim odpowiada, tym młodym też chyba nie do końca pasuje.
Jedynie nowy rodzaj matrycy może ożywić rynek fotografii cyfrowej. Jakiś foveon...
:)
Fotografia to wg antropologów działalność uszczęśliwiająca człowieka.
Ludzie fotografują szczęśliwe (głównie) chwile swojego życia, by mieć "to wspomnienie", to "dowód naszego istnienia" -
link
Jest także inny aspekt ..fotografia to wygodny i praktyczny sposób przekazu, by zarządzać "massami'. Pisała o tym Susan Sontag..."kto fotografuje ten definiuje ...przekaz". Fotografia będzie więc wspierana przez "babilon".
Fotografia jest jednym z najpotężniejszych wynalazków w historii kultury.- tak twierdzi AI...i ja.
:)
Molon: to że wykorzystujesz AI do generowania swoich postów nie jest żadną nowością, bo to idź to od dawna. Chcesz wyglądać na mądrzejszego niż jesteś w rzeczywistości? ;)
*robisz a nie idź
AI-fotografia nie jest fotografią.
Caon R6III AF Modes
One Shot, Servo AF, AI Focus AF
Żebu AI wygenerowało zdjęcie mojej skromnej osoby w dowolnym kontekście, potrzebuje najpierw zdjęcia, a raczej zdjęć. Zatem na początku łańcucha musi być zdjęcie. Nie fantazja AI na temat rzeczywistości, tylko obraz rzeczywistości.
Dalej to droga otwarta. Lepiej byłoby się umówić, że to AI-napędzane sztuki plastyczne niż że to fotografia. Oczywiście producenci AI-smarfonów będą lansować fotografię AI.
Poza tym lepiej ona odpowiada na potrzeby rynku, czyli lansu...
Canon R6III AF Modes: One Shot, Servo AF, AI Focus AF
The Z6III's autofocus system utilizes deep learning AI to improve subject detection and tracking.
OM-3 builds in yet so much more from Focus Stacking and bracketing to Live Composite and AI subject Detection AF. AI detection works with humans too.
ad1216
Może problem nie jest po mojej stronie...
Jeśli ktoś pisze "idź" kiedy chce napisać "robisz", to,... to jest jakaś ..miara inteligencji.
Ale nie sztucznej.
@boa krztusiciel
Aparaty będą tworzyć zdjęcia za pomocą algorytmów AI, które będą ulepszać zdj. odszumiać, ustawiać ekspozycję, kontrast, kolorystykę (balans bieli) itd. itd.
Jakby Ci to powiedzieć… to się dzieje jakoś od lat 60., kiedy konsumenckie aparaty dostały tryby pół i w pełni automatyczne. A w pełni od zarania fotografii cyfrowej, bo, choć może nie jesteś świadomy, aparaty cyfrowe odzszumiają, ustawiają ekspozycję, kontrast, kolorystykę (balans bieli).
Problemem rynku fotograficznego są japońscy producenci, którzy są całkowicie pozbawieni innowacyjności. Od kilkunastu lat doją ten sam koncept bezlusterkowca dodając z generacji na generację parę punktów autofocusu, więcej zdjęć w serii albo zmieniając microUSB na USB-C. Zero eksperymentowania z jakąkolwiek inną formą aparatu albo nawet samego bezlusterkowca. Nawet integracja smartfonowych ficzerów (SmartHDR, ProRAW itd.) ich przerasta.
Sukces takich konstrukcji jak:
- Fuji X100
- Pentax 17
- Kodak Charmera
- DJI Pocket 3
pokazuje, że na rynku jest masa miejsca na aparaty inne niż te w smartfonie. W szczególności wśród młodych ludzi, którzy chcieliby doświadczyć czegoś nowego. Niestety jednak, do eksperymentowania potrzeba odwagi, a tej japońscy producenci są pozbawieni, więc dostaniemy jedynie kolejne generacje tego samego, tylko w troszkę lepszym wydaniu.
To Fuji i Pentax nie są producentami japońskimi? Jest jeszcze X half, są cyfrowe wersje Instaxa.
Problem jest z producentami, czy z publiką? Czy Nikon 1 i Pentax Q upadły przez brak 'eksperymentowania', czy przez przyzwyczajenia publiki? Pentax eksperymentował z K-01, a internetach i testach tylko lament i heheszki... Kto kupuje nadal lustrzanki i to w sporych ilościach po 7 latach po wejściu w bezlustra ostatniego istotnego producenta sprzętu? Producent zmusza do ich kupowania czy tylko reaguje na potrzeby rynku?
@Bayonet:
"Problemem rynku fotograficznego są japońscy producenci, którzy są całkowicie pozbawieni innowacyjności."
To nie wina producentów tylko konsumentów, bo kupują wyłącznie pozbawione innowacyjności, w znacznej większości właśnie japońskie.
Na początku ery cyfrowej rynek aparatów był bardziej różnorodny.
Ilość formatów fotografii analogowej -wielkości i proporcji
była większa niż to co mamy dzisiaj
ograniczone w aparatach z wymienną optyką do 3:2 i 4:3 w 4 rozmiarach matryc
[z aps-c Canona w pięciu rozmiarach]
Największym wyróżnikiem współczesnych apartów jest to w jaki sposób można obracać wyświetlacz i organizacja Menu. 🤣
Za wyglad Canona, chce go, jakos mam slabosc do kominka i do kostki.
Wyglad fajowy, pokretla, kominek, screeno-matowka, no bajera jest.
Szkoda ze 6MP, wyswietlacz i 2 lustra, widac ze nastawienie na "tak autor mial na mysli" jest mocne.
"Full "...." " - to chyba kolejna zmora po AI, teraz wszystko musi byc Full....
boa ksztusiciel
"To wszystko pokazuje, że producenci zderzyli się ze ścianą,"
Telefony maja 200MP w matyrycy z kropem 8x, czyli na FF powinno byc ok 1600MP? To jeszcze jest miejsce na postep, narazie 100MP osiagamy.
Wlasnie, nie ma jeszcze AI w aparatach.
Chociaz tu juz sa podejscia, automatyczna antywinieta, automatyczne usuwanie szumu z RAW, a RAW to mial byc surowy material z matrycy, hehehhe, jakos sie zapomnialo.....
Maksymalne wyostrzanie na 0, +9 to by pokonac smartfona.
"Aparaty będą tworzyć zdjęcia za pomocą algorytmów AI"
To nie uratuje fotografii, to stworzy cos nowego.
AI-grafie, cos co powstalo na rzeczywistej bazie ale malo juz rzeczywistosci w tym zostalo.
Bayonet nie masz pojecia o czym piszesz. Te dzisiejsze odszumianie, to jakis prosty algorytm nakladany jak filtr na kazde zdjecie dajac zawsze ten sam efekt. Sztuczna inteligencja AI robi takie rzeczy na zupelnie innych zasadach. Na podstawie np. setek, tysiecy zdjec, analizuja teoj kadr poprawiajac rozdzielczosc, ostrosc, kolorystyke. Indywidualnie kazde zdjecie od warunkow oswietleniowych itd. Balans bieli automatyczny dziala na podstawie pomiaru swiatla, nie zawsze to dziala dobrze, szczegolnie gdy sie fotografuje np. snieg. Sztuczna iteligencja nie ma z tym problemu, bo rozpoznaje scenerie zimowa i wie jak ustawic temp. zdjecia idealnie. Takze Bayonet gdzies tam dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele... Sztuczna inteligencja AI, to nie to co dzisiaj oferuja aparaty. To calkiem nowe doswiadczenie, tysiace funkcji i mozliwosci, ktorych jeszcze nawet nie widziales i ktore ci sie nie snily. Bede kibicowal, aby jak najszybciej trafily do bezlusterkowcow.
@boa ksztusiciel:
"Bede kibicowal, aby jak najszybciej trafily do bezlusterkowcow."
Oby nie do lustrzanek.
@boa krztusiciel
Niestety Boa, ale to Ty nie masz pojęcia o czym piszesz.
Wszystkie rzeczy, które wymieniłeś, istniały w fotografii cyfrowej od wielu lat. AI nie wnosi tu absolutnie nic nowego, poza potencjalną poprawą efektu, np. przy odszumianiu.
Ciekawostka dla Ciebie: segmentowy pomiar światła zastosowany w Nikonie FA z 1983 roku (to było 53 lata temu) mierzył światło w częściach kadru i odpowiednio ustawiał ekspozycję na podstawie informacji wynikających z analizy tysięcy zdjęć.
Dałeś się niestety złapać na dodawanie „AI” do technologii istniejących od dziesięcioleci i wydaje Ci się, że jest to wielka rewolucja.
Negatyw: "Oby nie do lustrzanek."
Do lustrzanek trafiła naturalna inteligencja.
I powstał koncept na jej podobieństwo.
Abominacja i dekadencja.
Bayonet, bzdury nadal opowiadasz. Doedukuj sie i przestan sie kompromitowac xD Ty nie masz pojecia czym jest AI. Nikon FA mial pomiar swiatla matrycowy, ok. Nikon tam na podstawie przeanalizowanych kilku tys. zdjec stworzyl baze 20 scenariuszy(takich szablonow) z zachodzacego slonca itp. To nie bylo zadne AI, tylko zwykly algorytm decyzyjny. Aparat sprawdzal jasnosc w 5 segmentach i dopasowywal po prostu odpowiedni wzor/szablon. AI dzisiaj robi takie rzeczy, ktorych zadne tam FA czy lustrzanki sprzed 5 lat nie potrafią. Używa technologii inpainting/generative fill, ktora potrafi zrozumiec, ze na zdjeciu jest oko i jesli jest rozmazane, to potrafi je zrekonstruować na podstawie bilionow innych par oczu, ktorych sie nauczylo. Nikon FA widzial tylko jasne i ciemne plamy, a AI wie co jest skora, niebem, lisciem itp. i potrafi nalozyc filtr polaryzacyjny tylko na niebo lub w ulamku sekundy wygladzic skore, podczas gdy matryca generuje surowy sygnal. Wiec twoje gadanie o tym co mial FA, to jest to mniej wiecej tak - FA sztywny katalog filtrow/szablonow zakodowanych w software, a AI to siec neuronowa, która interpretuje zdjecie i generuje pixele w czasie rzeczywistym z milionow obrazow, ktorych sie juz kiedys nauczylo. Wiec to jest ta roznica zakodowane szablony(filtry) vs analiza zdjecia, korekta w realu. Nie masz pojecia o AI, to nie ciagnij tego tematu, bo tylko sie blaznisz, odpusc i pomodl sie o to aby prawdziwe AI zawitalo do fotografii jak najszybciej, bo gdy sie okaze, ze zaspia kilka lat i smartfony calkowicie wygryza bezlustra i lustrzanki, to pozniej juz ciezko bedzie znowu przyciagnac klientow, aby płacili horendalne sumy za obiektywy i body
Pozwolę sobie podzielić się nieaktualnymi doświadczeniami z przed ponad 20 lat z prób zastosowania warstwowych sieci neuronowych. Otóż to jeszcze było przed algorytmami tzw uczenia głębokiego. 5 maks 10 warstw neuronów. Szamotałem się z czymś innym, ale pozwolę sobie wymyślić jakby to miało wyglądać w przypadku grafiki. Nie, nie uczymy sieci na zasadzie wklepania wzorców zdjęć. Wówczas sieć by nie mogła zapamiętać wzorców. Ale dokładamy wejście i wyjście. Jak poznać, że obraz jest zaszumiony? Leżące obok siebie piksele mocno się różnią wartościami. Spróbujmy pokombinować "sprytny" algorytm. Np tak: liczymy wartość średniej dla obszaru. Przesuwając granice obszaru, możemy próbować wyznaczyć kształt plamy. Kroczek dalej: plama ma gradient jasności i koloru. Można spróbować wyznaczyć te wartości kolejnymi przybliżeniami, żeby najbardziej pasowały do obrazu. Tym sposobem można ograniczyć liczbę parametrów wrzucanych na sieć do np kilkudziesięciu. Sieć proponuje ustawienia parametrów filtrowania. Możemy próbować ją uczyć, jak jest "dobrze", gdzie robi się pastel i posteryzacja. Wiem, że w to ciężko uwierzyć, ale sieć pracująca nie na parametrach filtrów, ale bezpośrednio na obrazie, może najwyżej wygenerować jakąś kombinację najpewniej liniową znanych operacji filtrowania. Można zrobić coś takiego, algorytm transformacji odwrotnej działa na plamę, którą podejrzewamy, że jest napisem. Możemy spróbować podkładać różne teksty, najlepiej sensowne i sprawdzać, w którym przypadku dostajemy najmniejsze odchylenia od zarejestrowanej plamy. Mądre? Otóż, można próbować tego nauczyć AI na przykładać. Można napisać na piechotę algorytm. Taki program może współpracować z siecią. Jedna różnica, zapewne będzie tysiące razy szybszy. No i wyniki można zaprezentować w sądzie . Warto zauważyć: obraz w każdym przypadku jest wymalowany.
No i jeszcze, w DPP jest moduł sieci neuronowych. Warto pamiętać: aparat, to aparat, oprogramowanie mamy osobno.
Kiedy w Pentaksie mówili, że lustrzanki wrócą do mainstreamu, to się wszyscy podśmiewali... A tu proszę: Canon, lustrzanka i to od razu z dwoma lustrami! I wszyscy o tym mówią, piszą, komentują... :-D
> Problemem rynku fotograficznego są japońscy producenci, którzy są całkowicie pozbawieni innowacyjności. Od kilkunastu lat doją ten sam koncept bezlusterkowca dodając z generacji na generację parę punktów autofocusu, więcej zdjęć w serii albo zmieniając microUSB na USB-C.[Bayonet]
zważywszy, że inni iż japońscy producenci nie są jakby bardziej kreatywni, to można by powyższe uprościć do postaci "Problemem rynku fotograficznego są producenci" - ciągle to samo robią; jeden Cwanon swoim "kominkiem" próbuje się tej monotonii przeciwstawić.
"ten sam koncept bezlusterkowca" to zarzut na różne sposoby dziwny - bo np. taki Cwanon z Nikonem, jakby nie brać czołowi prodycenci, "doją" ten koncept dopiero od jakichś 8 lat, a koncept lustrzanki "doili" przecież ponad pół wieku i nikt nie narzekał;
a zważywszy, że ten koncept to właściwie powrót do oryginalnej idei aparatu z epoki początku fotografii (czyli kamera z obiektywem rzucającym obraz wprost na sensor), a nawet do czasów tak zamierzchłych, że mało kto wie, kiedy wyznaczyć początek (camera obscura), to można uznać, że po prostu "powrócono do korzeni";
pewne proste idee (np. koło) sprawdzają się do dziś bardzo dobrze i jakoś nikt nie kombinuje, jakby je zmodyfikować (co do samego konceptu), raczej ideę wciąż się udoskonala w praktycznym zastosowaniu;
> Pomysł z kominkiem bardzo ciekawy, na pewno lepszy niż innowacje polegające na zmianie microUSB na USB-C.
koncept Cwanona z aparatem wzorowanym chyba na nieśmiertelnym korpusie firmy Hasselblad trzeba by docenić jako pójście pod prąd i na przekór wszelkim tendencjom, i to pomimo, że ta firma produkuje jeszcze lustrzanki z wizjerem lustrzanym (zamiast pryzmatu)i sprzedaje je od niepamiętnych czasów;
ale trzeba przyznać, że w nowym koncepcie wizjer zdominował pozostałe funkcje aparatu i to chyba trzeba docenić - na to chyba jeszcze nikt nie wpadł; w każdym razie nie można tego porównać, z trywialną wymianą gniazda USB (sławę temu wydarzeniu zapewnił PDamian i jemu podobni fascynaci firmy Olympus) - zmienili korpus, to i przy okazji gniazdo, zwłaszcza, że wraża Unia tego się domagała.
> ...trzeba mieć nadzieję, że te plotki z największych targów branżowych, to nie jest wróżba dla przyszłości fotografii.
Powiem tak...ciekawostki ale nic ciekawego. [molon_labe]
dla przyszłości fotografii raczej nie, ale dla obecnego rynku, to kto wie?
nb. narzekanie na brak postępu nie jest trafne, postęp postępuje, techniki cyfrowe są doskonalone, każdy, kto fotografował np. koty doceni jak ten proces zrewolucjonizowały takie aparaty jak OM-1, czy OM-3 (ten ostatni z 2025 przecież).
@boa krztusiciel
> AI dzisiaj robi takie rzeczy, ktorych zadne tam FA czy lustrzanki sprzed 5 lat nie potrafią.
Wow, naprawdę? Technologia jest dziś lepsza niż 53 lat temu?! Niesamowite, nie spodziewałem się tego.
> Używa technologii inpainting/generative fill, ktora potrafi zrozumiec, ze na zdjeciu jest oko i jesli jest rozmazane, to potrafi je zrekonstruować na podstawie bilionow innych par oczu, ktorych sie nauczylo.
Fajnie, ale nie umie zrekonstruować tego konkretnego oka. I w tej chwili całe Twoje wypociny zostały zaorane, bo tworzenie obrazu przez AI jest grafiką, a nie zdjęciem.
> AI wie co jest skora, niebem, lisciem itp. i potrafi nalozyc filtr polaryzacyjny tylko na niebo lub w ulamku sekundy wygladzic skore, podczas gdy matryca generuje surowy sygnal.
To nie nakłada żadnego filtra polaryzacyjnego, tylko korzysta z 10 letniej technologii Smart HDR będącej rozwinięciem znanego od dziesiątek lat HDR.
Podsumujmy:
1. Nie masz pojęcia o czym piszesz
2. Nie jesteś w stanie podać ani jednego zastosowania AI w fotografii, które nie jest usprawnieniem istniejącej od lat technolgii lub kreowaniem obrazu (grafiką).
3. Intencjonalnie piszesz komentarze w tonie prowokacyjnym.
Dobra podam ci jeden prostu przyklad zastosowania AI. Rozumiesz, ze np. ci co robia zdj. np. ptakom musza uzywac wysokich iso i krotkich czasow migawki, ok zdjecie jest, ale zaszumione, co wtedy robia tacy ludzie? Wrzucaja zdj. do np. PureRaw i odszumiaja za pomoca AI. I do czego ja zmierzam, chce ci powiedziec, ze takie cos mogloby byc np. zaimplementowane od razu w body, ktore da takiego rawa juz bez tego szumu i bez zbednej edycji w pureraw ( w sumie edycji to za duzo powiedziane, bo tam sie tylko klika jeden przycisk ), no dobra, ale wyobraz sobie, ze robi to od razu aparat... ty chcesz mi powiedziec, ze taka technologia juz byla 50 lat temu xD 🤡 Ja mysle, ze ty po prostu nadal nie rozumiesz roznic miedzy AI, a gotowymi szablonami wgranymi czipset. To tak jak te dyskietki kiedys na pegasusa. Niby 999999999+ gier, a wszystkie te same... Tak sama jest ta technologia z twojego Nikona FA, nie ma ona nic wspolnego z dzisiejsza, ktora uczy sie i na biezaco i jest coraz lepsza, coraz dokladniejsza, coraz bardziej doskonala. Co to za argument, ze po rekonstrukcji oka nie bedzie to zdj, tylko grafika xD serio? Kogo to obchodzi, liczy sie finalny efekt. Nikt poza toba nigdy sie nie zorientuje, wiec poza twoja duma i satysfakcja nie ma to zadnego znaczenia. AI staje sie tak dokladne, ze niedlugo nie bedziesz wiedzial co jest grafika, a co prawdziwym zdj. prosto z puszki.
@ab123
Jak kadrować w pionie? Tak jak kadrujesz w średnim formacie - wcale.
@baron13:
"Pozwolę sobie podzielić się nieaktualnymi doświadczeniami z przed ponad 20 lat z prób zastosowania warstwowych sieci neuronowych."
W Zenicie 12XP?
Panowie! O czym wy tutaj piszecie? Odszumianie? Korekta barwna? Wyostrzanie? Po co sięgać po przykłady tak skomplikowanych operacji? Jak dla mnie to marzeniem by było, gdyby już oprogramowanie aparatu potrafiło posługiwać się narzędziem typu "Poziomy" z Photoshopa i obcinać niepotrzebne z obu stron fragmenty histogramu, a nie żebym ja musiał to robić przy większości zdjęć dopiero po wgraniu ich do kompa! Ta prosta operacja momentalnie zwiększa kontrast i nasycenie obrazu i to już byłby spory krok naprzód w stronę AI.
Parafrazując Poetę:
Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak wszystko to zginie w (niby-inteligentnej) zupie!
Pzdr.
'pomódl się o to aby prawdziwe AI zawitało do fotografii jak najszybciej, bo gdy się okaże, że zaśpią kilka lat i smartfony całkowicie wygryza bezlustra i lustrzanki'
Czy da się zapytać AI o różne kategorie 'wygryzienia'? Od jakiego % udziału rynkowego można uznać, że produkt A 'wygryzł' produkt B? Czy 99,5% udziału rynkowego oznacza, że produkt mający 0,5% udziały został 'wygryziony', czy trzeba czekać jeszcze kilka lat, aż udział rynkowy wzrośnie z 99,5 do 99,6%?
Idąc dalej - jeżeli smartfony 'wygryzą' prawdziwe aparaty dopiero za kilka lat i udział rynkowy wynoszący 0,5% jeszcze nie oznacza bycia 'wygryzionym', to może jednak OM Digital Solutions dobrze sobie radzą na rynku, skoro swobodnie realizują 2% udziału? Idąc jeszcze dalej - może m4/3 jednak żyje?
Dajmy serwerom popracować i znaleźć dla nas odpowiedź.
@Soniak10: ne rozumim... A czemu w aparacie?! Czem to się różni od zrobienia na kompie? Gdzie kłopot, czy problem? A owszem aparat może wypluć jotpega, czy cóś przyciętego i połatanego, tylko tym jest lepszy aparat od komóry, że może dać "prawdziwego" rawa.
Sami piszecie, że mamy oprogramowanie, które robi, co chcemy, żeby robiło AI czy cokolwiek. Robi. Czemu to ma być w korpusie?!
Boa słusznie pisze, że aparaty z dużymi matrycami i dobrą nowoczesną optyką dostaną skrzydeł, kiedy doda się do nich algorytmy AI, jakie używane są w fotograficznych smartfonach. Duże matryce i duże obiektywy wychwycą znacznie więcej szczegółów, większą dynamikę tonalną, bez dorabiania pikseli, dorysowywania i mocnego odszumiania. Matryca 1. calowa to jest już spore osiągnięcie w telefonach, ale wystarczy porównać jak małe są obiektywy w telefonach w porównaniu nawet do naleśników, jak wygląda prawdziwy obiektyw tele 200 czy 300 mm, a jak peryskopowy 200mm w Xiaomi czy tej samej konstrukcji peryskopowe tele np. w iphonach. Różnica kolosalna.
@boa krztusiciel
> Rozumiesz, ze np. ci co robia zdj. np. ptakom musza uzywac wysokich iso i krotkich czasow migawki, ok zdjecie jest, ale zaszumione, co wtedy robia tacy ludzie? Wrzucaja zdj. do np. PureRaw i odszumiaja za pomoca AI.
Rozumiem i sam z tego korzystam. Jest to doskonały przykład rozwinięcia istniejącej od dekad technologii - w tym przypadku odszumiania.
> I do czego ja zmierzam, chce ci powiedziec, ze takie cos mogloby byc np. zaimplementowane od razu w body, ktore da takiego rawa juz bez tego szumu i bez zbednej edycji w pureraw
Zdajesz sobie sprawę, że RAW w domyśle nie ma być odszumiony, tak aby dać wybór twórcy w zakresie czy i jakiego odszumiania użyje? Do odszumiania są pliki finalne.
> Tak sama jest ta technologia z twojego Nikona FA, nie ma ona nic wspolnego z dzisiejsza, ktora uczy sie i na biezaco i jest coraz lepsza, coraz dokladniejsza, coraz bardziej doskonala.
Boa zachwyca się, że dziś istnieje technologia lepsza niż ponad 50 lat temu. Gratulujemy odkrycia!
> Co to za argument, ze po rekonstrukcji oka nie bedzie to zdj, tylko grafika xD serio? Kogo to obchodzi, liczy sie finalny efekt.
Niech zgadnę, kogo to może obchodzić… może osobę fotografowaną? Tę, którą chce mieć na zdjęciu swoje oko, a nie oko stworzone na drodze dorysowania przez algorytm? Wiesz, że ludzie fotografują głównie siebie, swoją rodzinę, swoich bliskich? Myślisz, że rodzic chciałby mieć wygenerowane przez AI obrazki zamiast zdjęć swoich dzieci?
Ten wątek to bajka o tym jak wąż chciał oplątać bajonet, ale jedyne co mógł tak naprawdę zrobić to dać się przez niego zamknąć
@maksiczek:
"Matryca 1. calowa to jest już spore osiągnięcie w telefonach, ale wystarczy porównać jak małe są obiektywy w telefonach w porównaniu nawet do naleśników, jak wygląda prawdziwy obiektyw tele 200 czy 300 mm"
Mażą Ci się smartfony wielkości cegły? Takie były na początku.
@Negatyw: maksiczek napisał wręcz przeciwnie... Zauważyłeś?
Tak w ogólności. Dziwna dyskusja. Zawsze byłem przekonany, że im więcej możliwości, tym lepiej. chyba gdziekolwiek, w szczególności w fotografii. Po co raw?
link
Niedoświetlone 4,71 EV czyli ~26,2 raza. Już to napisałem, co robi w takim przypadku telefon? Ciemne zdjęcie. I na 8 bitach już nic się z tym nie zrobi.
link
Oczywista oczywistość, wymienna optyka. Jak miałem Smienę, to marzyłem. Jak miałem Zenita, to marzyłem o obiektywach. Ale to już było możliwe. Zamienić aparat na telefon, to jak zamienić Zenita, Canona, korpus z wymiennym obiektywem na Smienę. Ta focia jest dodatkowo ilustracją, że możemy mieć w poważaniu, że szkło jest do bani. Robimy focię, jak wystarcza, to wystarcza. Można mieć i świetne szkła i te do bani na specjalne okazje i to jest właśnie wielki plus dodatni.
Bayonet
boa krztusiciel
pisząc
"Co to za argument, ze po rekonstrukcji oka nie bedzie to zdj, tylko grafika xD serio? Kogo to obchodzi, liczy sie finalny efekt. Nikt poza toba nigdy sie nie zorientuje, wiec poza twoja duma i satysfakcja nie ma to zadnego znaczenia. AI staje sie tak dokladne, ze niedlugo nie bedziesz wiedzial co jest grafika, a co prawdziwym zdj. prosto z puszki."
...częściowo i chwilowo miał rację.. , ale nie bez podstawy.
link
link
...tylko tego typu aplikacji jest strasznie dużo, to aplikacje treningowe i ludzie ich używają , sadząc ze to "fajne".
Komercyjnie wygrywa malarz, który maluje .."piękniejsze twarze"
Dwaj portretów malarze słynęli przed laty:
Piotr dobry, a ubogi; Jan zły, a bogaty.
Piotr malował wybornie, a głód go uciskał,
Jan mało i źle robił, więcej jednak zyskał.
Dlaczegoż los tak różni mieli ci malarze?
Piotr malował podobnie, Jan piękniejsze twarze.
źródło: link
Jednak sukces, który zależy od manipulacji, a nie od jakości, nie jest trwały.
Na początku jest "szybki zysk" , ale rosną koszty kłamstwa — każde oszustwo wymaga kolejnych, by utrzymać pozory. W pewnym momencie system się zapada, bo nie da się kontrolować wszystkich konsekwencji....
Taki dobry przykład ....to "doping w sporcie".
Jesteśmy w podobnej sytuacji, bo zaczął się "doping w fotografii".
Bez treningu, bez wysiłku będzie dobra fotografia? Doping załatwi wygraną?
Jakość działa zawsze dlatego nie wyrzucę apartu i ze spokojem robię zdjęcia.
LOL, co oni biorą w tym Canonie?!? Niech lepiej biorą połowę...
@baron13:
"@Negatyw: maksiczek napisał wręcz przeciwnie... Zauważyłeś?"
To dlaczego nie kupował Pentax Q i system o którym marzył przez niego zbankrutował?
Bayonet. -skoro AI zrobi to tak, ze nie zauwazy tego profesjonalny fotograf, a tym bardziej laik, to naprawde nie ma to zadnego znaczenia. Poza tym, on nie wygeneruje osobie fotografowanej calkiem nowych oczu, tylko poprawi pixele, aby bylo ostre w punkt. Nie przesadzaj, nie boj sie tez nowosci, bo za chwile zostaniesz w ciemnym tylku zabobonu i juz sie nie odnajdziesz w rzeczywistosci. Peron ci odjedzie razem ze stacja xD
Jedyna innowacja aparatów byłoby modularne rozwiązanie w formie wymienialnych modułów sensorów, jak astro, podczerwony, z globalną migawką, superwysoka czułość z dużymi pixelami, super wysoka rozdzielczość itd.
boa ksztusiciel
:)
a ..słyszałeś o bańkach cyfrowych?
np ...NFT
To cyfrowe obrazy, gry, muzyka, metawersum ... sprzedawane za miliony dolarów.
Wzrost takich inwestycji był napędzany napędzany modą, influencerami i FOMO-> to lęk przed byciem pominiętym lub wykluczonym z wydarzeń, taki stress, żeby się zabrać na pociąg : D
Po kilku kwartałach ten rynek się załamał — NFT straciła wartość.
Zniknęły pociągi wraz z peronami... :D
link
To co piszesz to są ....złudzenia.
@boa ksztusiciel
Twoje zacietrzewienie wynika najpewniej z niezrozumieniem sedna fotografii, którym jest funkcja dokumentacyjna, nie zaś artystyczna.
Zdjęcie dokumentuje jeden realny moment w czasie. Ten moment jest zazwyczaj ważny dla osoby fotografującej i/lub fotografowanej. W tym celu powstaje lwia część zdjęć.
W Twojej opinii, napędzanej propagandą AI, teraz wszyscy wesoło zaczną wpisywać prompty do czatów i generować zdjęcia (lub raczej grafiki) np. ze swojego ślubu, swoich dorastających dzieci, swojej rodziny, ważnych dla siebie momentów.
Niezależnie jak perfekcyjne byłyby te grafiki, nigdy nie będą one stanowić świadectwa realnego wydarzenia, czyli sensu powstawania zdecydowanej większości zdjęć. Dlatego nigdy Twoje generatory obrazków nie zastąpią fotografii, a zdolność wygenerowania oka uśrednionego z miliona par oczu nie przełoży się na zdolność do zachowania wyglądu tego jednego, unikalnego oka - tę posiadają wyłącznie urządzenia nazywane aparatami fotograficznymi.
AI będzie (w zasadzie już od dawna jest) wykorzystywane do poprawy zdjęć, zarówno procesu ich tworzenia (np. autofocusu), jak i ich obróbki (odszumianie, HDR, wyostrzanie, wygładzanie itd.), robiąc to lepiej niż dotychczasowe algorytmy starszej generacji. Dokładnie tak, jak segmentowy pomiar światła w Nikonie FA pomógł robić poprawnie naświetlone zdjęcia, po czym z generacji na generację stawał się jeszcze lepszy i jeszcze bardziej dokładny.
Próbujesz teraz wycofać się ze swoich twierdzeń, cyt.:
> "Poza tym, on nie wygeneruje osobie fotografowanej calkiem nowych oczu, tylko poprawi pixele, aby bylo ostre w punkt".
podczas gdy wcześniej twierdziłeś:
> "generative fill, ktora potrafi zrozumiec, ze na zdjeciu jest oko i jesli jest rozmazane, to potrafi je zrekonstruować na podstawie bilionow innych par oczu, ktorych sie nauczylo."
Obydwa twierdzenia są sprzeczne.
Proszę, skończ już. AI to super sprawa, dzięki tej technologii fotografowanie i edycja zdjęć będą przyjemniejsze, a zdjęcia lepsze niż kiedykolwiek. Ale Twoje maniakalne podniecanie się generowaniem obrazków przypomina trochę apologetów blockchainów, NFT, metaverse i innych rewolucyjnych technologii, które miały rozwiązać wszystkie problemy tego świata, a finalnie nie rozwiązały nawet swoich własnych.
Ja tylko z zawodowego obowiązku zauważę, że AI to nie tylko generatywna AI. Mechnizmy ML (jak wspomniane sieci neuronowe) czy deep learning są z nami od dawna, również w fotografii.
PiotrWachowiak
-to jakby mało merytoryczny argument, to przeniesienie dyskusji na nowe obszary.
To tak jakby na twierdzenie, że napoje zawierają mnóstwo cukru, odpowiedzieć, że miód przecież też jest bardzo słodki, a zdrowy.
Jakby mi ktoś kazał wskazać - ale tak z ręką na sercu - w którym miejscu obróbki obrazu zaczyna się "sztuczna inteligencja", to chyba poprosiłbym o inne pytanie. No bo tak:
1. Takie odszumianie klasyczne (splotowe, medianowe), czyli operowanie na wartościach pikseli to zabieg często stosowany w "pre-processingu" na surowych pikselach, zanim zostaną poddane klasyfikacji (czyli zanim nada się im znaczenie: np. że należą do skóry, kory, nieba, drzewa albo marynarki tweedowej). Niby nic inteligentnego, ale np. dobór parametrów wygładzania odbywa się w oparciu "doświadczenie/know-how".
2. Demozaikowanie odbywa się nie tylko w oparciu o surowe dane, ale również o tzw. wiedzę wstępną, tj. o przypisanie pikseli do klasy np. krawędzi albo obszaru o gładkiej gradacji jasności). A ta wiedza wstępna bierze się już z analizy innych zdjęć niż to aktualnie przetwarzane.
3. Współczesne "AI" idzie w gruncie rzeczy tylko krok dalej, bo nie tylko pojedynczym pikselom, ale ich obszarom nadaje/generuje wartości oparte o ową wiedzę wstępną (ustaloną na podstawie analizy bilionów zdjęć - albo związków pomiędzy zdjęciami a ich opisami).
Także albo surowe zdjęcie - albo zdjęcie (tak, czy inaczej) modyfikowane.
Tertium - jak ćwierkają wróble - non datur. ;)
Bahrd
...ale to bardzo proste jest do określenia, jest tysiące werdyktów sądowych określających, "czy ingerencja w utwór naruszyła prawa autorskie" fotografa
W skrócie jest taka miara i żaden producent sprzętu fotograficznego rozumianego jako aparat i obiektyw o działaniu optycznym nie narusza swoim działaniem praw autorskich fotografa i nie jest współtwórcą zdjęcia... trzeba znać licencje zalączoną do softu aparatu.
Ja zupełnie nie o tym pisałem - choćby dlatego, że nie ma czegoś takiego jak "aparat i obiektyw o działaniu optycznym" z tej prostej przyczyny, że zapis obrazu w dowolnej postaci na samej optyce się nie opiera.
Być może, gdy w końcu pojawią się matryce w rodzaju QIS zliczające każdy foton z osobna, to wówczas - jeśli dodatkowo podpisze się cyfrowo i uwierzytelni taki sprzęt - to będzie można mówić w przypadku RAW o weryfikowalnym nienaruszaniu.
PS
A co tam sobie prawnicy rozumieją i ustalają, to nie wiem. Co kraj, to obyczaj...
no t o czym pisałeś?
Szum matrycy to niepożądane zakłócenia widoczne na zdjęciu, które powstają wewnątrz matrycy aparatu podczas rejestrowania obrazu, to "produkt którego nie powinno być", wiec "odszumianie" to proces odwracający ingerencję z powodu wad technologii.
Odszumianie to przywracanie prawdziwego obrazu.
Nie. Jak wielokrotnie i na różne sposoby wskazywała Redakcja (choćby ostatnio, przy okazji testu Fujika [ link ], nieraz przypominał Baron (a i ja staram się im wtórować ;):
Losowość (szum śrutowy) to cecha światła - im mniej fotonów tym bardziej widoczna (a jak to się dzieje ♪♫ że im więcej ciebie tym mniej, jak to jest możliwe? [ link ]♫♪, to nie dalej jak wczoraj odpisywałem na przekornie zadane przez Negatywa zapytanie).
A zatem "prawdziwym obrazem" zawsze jest "obraz zaszumiony" (niezależnie od obecności szumu generowanego po drodze przez sprzęt elektroniczny i oprogramowanie).
Na fotografiach usuwa się szum głównie w celach estetycznych: szum kolorowy jest w naszych oczach nienaturalny (najpewniej dlatego, że pręciki włączają się dopiero, gdy jest jasno), a czarno-biały owszem i to jak najbardziej: [ link ].
@Bahrd:
..."nieraz przypominał Baron (a i ja staram się im wtórować ;):"
Na więcej Cię nie stać?
Zostawiam Ci odpowiedź jako zadanie domowe.
Najlepiej wtórować jako @czeladź13.
Ja marzę o 1GP matrycy i ostrej szerokiej stałce, że realistycznie 35mm, chętnie 20mm i o olbrzymich możliwościach kadrowania.
Wiec szumy to zuo.
I tu widzę potencjał na połączenie dużej matrycy i AI bądź trybów z komórek.
Bo tryb nocny w telefonach jest o kosmos przed aparatami,zdolność do omijania poruszonych klatek lokalny hdr, jest możliwość korzystnego wykorzystania AI a nie tylko do makeupu.
"szum kolorowy jest w naszych oczach nienaturalny (najpewniej dlatego, że pręciki włączają się dopiero, gdy jest jasno)"
To jest ciekawe, jak nasza biologia zmienia punkt widzenia.
Słyszeliście, że nie żyje znany warszawski fotoreporter Adam Chełstowski ? Pracował dla Agencji Forum. Zasłabł w centrum Warszawy na Starym Mieście podczas jakiejś uroczystości, byli inni, koledzy fotoreporterzy, nastąpiło zatrzymanie akcji serca, karetka dotarła za późno, w międzyczasie czasie szukano defibrylatora, nigdzie nie było urządzenia, Zamek Królewski zamknięty, pustka.
Miałem okazję chwilę z nim pogadać, kiedy 10 lat temu robiłem zdjęcia w KPRM i w Pałacu Prezydenckim. Nie była to znajomość, ale pamiętam kowbojski kapelusz, który nosił w tamtym czasie i agencyjnego wielkiego Nikkora 300 mm 2.8., którego używał.
@Bahrd niemal w całości zgadzam się z tym co piszesz, dokładam że szumienie matrycy w obecnych czasach i aparatach jest absurdalnie niskie w porównaniu z szumem śrutowym.
Ale jeśli chodzi o szum kolorowy, to czy charakterystyka filtra Bayerowskiwgo matrycy nie gra tutaj dużej roli w jego powstawaniu? Szczególnie w sytuacjach w których na ogół jest widoczne jedno źródło światła i jednolite powierzchnie odbijające, a szum kolorowy jakimś dziwnym trafem wpisuje się niemal zawsze w kategorię R, G lub B
Kwi056, nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem pytanie, więc odpiszę "ogólnie" - czyli poprawnie, ale niekoniecznie na temat... ;)
W rzeczonej ogólności odgrywa kluczową. Widma filtrów R, G, i B nie powinny na siebie nachodziㆠ- aby móc odtwarzać jak najwięcej kolorów (ze zrozumiałych powodów nie powinno też pomiędzy nimi być przerw).
W praktyce‡ tak się nie da, ale załóżmy dla ułatwienia, że prawie tak jest.
Ale to odseparowanie oznacza, że poziom (sygnału/szumu) w jednym paśmie nie mówi nic o poziomach (sygnału/szumu) w pozostałych.
I teraz, jeśli światło jest czerwone (bo na przykład odbite od przejeżdżającego po ulicach Portofino w blasku pomarańczowego księżyca Ferrari Portofino [ link ];), to w kanałach G i B poziom sygnału jest niski - a zatem taki szum tam będzie widoczny.
——
† Gdyby np. nachodziły się R i G, to mielibyśmy efekt podobny do [ link ].
‡ W praktyce widma na siebie nieco nachodzą - co akurat z punktu widzenia fotografii adresowanej do ludzi nie jest aż tak złe, bo widma czopków L i M (czyli, z grubsza, czerwonego i zielonego) też na siebie nachodzą. A do tego dochodzi nierównomierne rozmieszczenie czopków i pręcików: tutaj piszą o tym bardzo obszernie [ link ].
dyskusja o głupotach, a zdaje się nikt nie zauważył, że prototypy Samyanga mają stabilizację optyczną. To pokazuje jak daleko ta firma zaszła. Od zwykłych manuali średniej jakości, do naprawdę dobrych, a nawet wybitnych szkieł z AF, aż po szkła z OIS.
@dzemski:
"dyskusja o głupotach, a zdaje się nikt nie zauważył, że prototypy Samyanga mają stabilizację optyczną. To pokazuje jak daleko ta firma zaszła."
Czy na pewno daleko? Pierwsza stabilizacja obrazu to rok 1908, skonstruowana przez polskiego wynalazcę i konstruktora Kazimierza Prószyńskiego. Pierwszym na świecie obiektywem wyposażonym w system optycznej stabilizacji obrazu był Canon EF 75-300mm f/4-5.6 IS USM, wprowadzony na rynek we wrześniu 1995 roku. Więc można napisać, że firma Samyang jeszcze nie doszła do roku 1995.
@negatyw: no trochę dziwny ten komentarz. Mowa o firmie, która 10 lat temu praktycznie jeszcze nie istniała. A to, ze ktoś coś wynalazł ponad wiek temu nie ma na to wpływu. Nie porównuj Canona do Samyanga, który w 1995 nie istniał.
Chodzi Ci o tego bayoneta, ktory nie rozumie czym jest AI i nie rozumie roznic miedzy gotowym szablonem zapisanym w czipie, a algorytmami, ktore w sieci neuronowej na biezaco sie ucza, rozwijaja, usprawniaja, ulepszaja itd. ? I to jest czlowiek, ktory jest dla ciebie inspiracja i wzorem? Czy tylko twoim argumentem, bo chlop probowal mnie pocisnac (ale mu nie wyszlo) i ci sie to spodobalo?
@dzemski:
"Nie porównuj Canona do Samyanga, który w 1995 nie istniał."
Jak to nie istniał?
Cytat:
"O firmie Samyang Optics
Firma Samyang Optics Co., Ltd. rozpoczęła działalność w 1972 roku w Korei Południowej. Jest to producent najwyższej jakości szkieł optycznych, optyki przemysłowej oraz obiektywów fotograficznych i filtrów." link