Kodak Ektacolor Pro
Drugim z zaprezentowanych w ostatnim czasie filmów światłoczułych Kodak jest Ektacolor Pro – kolorowy materiał oferowany w wersjach o czułości ISO 160, ISO 400 i ISO 800.
Nowy film to najprawdopodobniej odpowiednik Kodaka Portra, a źródłem zdublowanych materiałów o różnych nazwach jest fakt, że także nazwę Kodak noszą obecnie dwie firmy – Kodak Alaris oraz Eastman Kodak. Przy czym prawa do nazwy Portra ma pierwsza z nich, a Ektakolor Pro został zaprezentowany przez drugą.
Pomijając zawiłości natury nomenklaturalnej, nowy film to kolorowy materiał zbalansowany do pracy z dziennym światłem. Ma wyróżniać się drobną strukturą ziarna, naturalnie wyglądającymi odcieniami skóry oraz nasyconą kolorystyką. Będzie oferowany w wersji małoobrazkowej oraz średnioformatowej.
![]() |
![]() |
Za oceanem za rolkę małoobrazkowego filmu Ektacolor Pro przyjdzie nam zapłacić od 17 do 20 dolarów, a za pięć rolek wersji średnioformatowej 65-90 dolarów. W obu przypadkach cena rośnie wraz z czułością materiału. Polskich cen jeszcze nie ogłoszono.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Zastanawia mnie czemu nie ma w wielkim formacie
Blony ciete zostawiaja alarisowi?
Niby fajnie, ale:
1. Jest to przebrandowana Portra. Liczba nowych pudełek rośnie, liczba nowych emulsji - nie.
2. Nowych zaawansowanych aparatów analogowych nie ma. Do wyboru albo plastikowe kompakty z równie plastikowymi, jednosoczewkowymi obiektywami i bez kontroli ekspozycji lub ustawienia ostrości, albo Lajki za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy. No, jest jeszcze Pentax 17, ale bliżej mu do tych pierwszych. Ktoś powie: ale przecież są miliony starych analogowych lustrzanek, dalmierzy, kompaktów! Wspaniale, tylko to są kilkudziesięcioletnie konstrukcje, których z dnia na dzień jest coraz mniej - niektóre umrą śmiercią naturalną, a serwis nie będzie opłacalny lub w ogóle możliwy ze względu na brak części zamiennych, inne ulegają zniszczeniu lub zagubieniu. Ceny szczególnie udanych modeli (np. Nikon FM2) są kosmiczne. Naprawdę przydałoby się wprowadzenie jakiegoś możliwego do kupienia w stanie nowym „pełnoprawnego” analoga z normalnym, szklanym obiektywem oraz kontrolą ekspozycji.
Podaz analogow jest jeszcze calkiem spora, i duzo sprzetow sprzed ery plastik fantastik jest naprawialne
Tylko ceny zarowno dobrze zachowanych egzemplarzy jak i samego serwisu poszly mocno w gore przez ostatnie kilka lat
Dla tych co chca tanio zostaje praktica mtl i zorki 4k
@Bayonet:
"Ktoś powie: ale przecież są miliony starych analogowych lustrzanek, dalmierzy, kompaktów! Wspaniale, tylko to są kilkudziesięcioletnie konstrukcje, których z dnia na dzień jest coraz mniej - niektóre umrą śmiercią naturalną"
Nowe dalmierze są, pełno ich na Allegro. Tylko nie kupuj tego z Lidla bo ma za mocny laser. link
Bayonett
W pełni się zgadzam. Zawsze jak piszę o potrzebie nowego aparatu analogowego to dostaję odpowiedź, że jest mnóstwo używanych aparatów analogowych w świetnym stanie.
A tymczasem z roku na rok jest ich coraz mniej, w coraz gorszym stanie i w coraz wyższej cenie.
Niech za przykład posłuży świetny i sławny Nikon F100.
1500-2000 zł za aparat używany który w każdej chwili może się zepsuć a naprawa będzie niemożliwa?
Za nowy, z gwarancją i możliwością naprawy chętnie zapłacę 4000 zł.
Pentax chciał w ramach rozwiązania tego problemu zrobić analogową lustrzankę małoobrazkową, która by była nowa i na gwarancji. Ale po modelu 17 jakoś temat przycichł. A szkoda.
To gwoli przypomnienia może objawy 1/entuzjazmu tut. Forum na okoliczność premiery Pentaxa 17...
link
Jakoś wątpię, żeby nowy analog oferowano za ekwiwalent 4.000 zł, no i przypominam - między 1995 a 2007 wyprodukowano ćwierć miliarda analogów.
link
Owszem, cieszyłem się z premiery Pentaxa 17 ale liczyłem na to, że będzie możliwość fotografowania w trybie preselekcji przysłony oraz, że otrzymamy obiektyw z wygodną skalą odległości np. 1-2-5-10m- ∞ co wobec braku autofokusa umożliwi zabawę hiperfokalną. Cieszyłem się że dostaniemy lejkę dla ubogich a otrzymaliśmy atrapę z dziwacznymi trybami fotografowania typu "bokeh".
Pentax 17 to moje wielkie rozczarowanie.
@Bradfort
> Podaz analogow jest jeszcze calkiem spora, i duzo sprzetow sprzed ery plastik fantastik jest naprawialne
Jeszcze jest. To są 50-letnie konstrukcje, które mogą wyzionąć ducha w dowolnym momencie.
1. Części zamiennych nie ma, naprawa często wymaga pobrania sprawnej części z innego egzemplarza.
2. Zanikają kompetencje, serwisów zdolnych do naprawy 50-letnich aparatów jest niewiele, a pracujący w nich ludzie niedługo pójdą na zasłużoną emeryturę.
3. Naprawa jest często droższa od zakupu innego, jeszcze sprawnego egzemplarza, który też się popsuje.
4. Liczba zadbanych egzemplarzy jest coraz mniejsza, bo to co się jakoś uchowało jest właśnie sprzedawane i eksploatowane, co nieodmiennie powoduje zużycie. Nowych nie ma.