Nikon Zf Premium Exterior
Japoński oddział firmy Nikon uruchomił usługę, w ramach której można zamówić nieodpłatną wymianę okładzin na korpusie Nikon Zf na inny kolor.
Obecna akcja to już druga odsłona „Nikon Zf Premium Exterior Replacement Campaign”. Pierwszą edycję zakończono niemal równo rok temu, na początku sierpnia 2025 i wówczas usługa ta była płatna. Teraz użytkownik ponosi jedynie koszty wysyłki aparatu. Dostępne w ramach nowej odsłony kolory okładzin to: turkusowy, malwowy róż, zielony mech, brąz, oraz kamienny szary.
![]() |
Niestety usługa ta jest dostępna jedynie dla korpusów Nikon Zf zakupionych w Japonii. Wymaga ona rejestracji produktu, zgłoszenia się do programu, a następnie wysłania korpusu do punktu serwisowego. Proces wymiany może potrwać do dwóch tygodni, a koszt wysyłki to 3850 jenów. Akcja potrwa od 31.07.2026 do 31.03.2027.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Zapadł wyrok - Nikon przegrał proces z Viltroxem o ochronę praw patentowych.
Chińska firma przed chińskim sądem w sprawie kradzieży patentu raczej dostanie dodatkowe subsydia za dobrą robotę niż wyrok,
Kształ wypustek to nie żaden patent. Równie dobrze producenci aut mogliby opatentować śruby mocujące koła, żeby nie pasowały felgi niezależnych producentów. Międzynarodowe instytucje polityczne już dawno temu powinny wymusić unifikację bagnetów. KE nie tak dawno wytresowała Appla ws. złacza zasilania.
Czy wiadomo ile ta usługa kosztowała w ubiegłym roku? Pomysł Nikona jest ciekawy, to klasyczna akcja marketingowa wspierająca aktualnych klientów i zachęcająca innych do zakupu.
Poprzednio kosztowało to 6600 jenów, czyli ok. 151 zł
Dzięki. To w sumie nie dziwię się, że teraz realizują to za darmo. 35 Euro nie pokrywa kosztów robocizny, a do tego dochodzą cyrki z księgowaniem, rozliczaniem, a to wszystko dla max. kilku tysięcy osób.
Swego czasu tego rodzaju indywidualizację oferował też Olympus przy modelach E-Px (wymiana uchwytu), ale najsłynniejszym upgrade'm była możliwość zmiany Sony w Hasselblada :P
@mason
"Kształ wypustek to nie żaden patent. "
Tylko patent nie jest na kształt bagnetu, a na protokoły komunikacji. Przecież żaden producent nie pozywa za manualne obiektywy.
Ten uchylony przez chiński sąd patent jest na mechanikę
a nie protokoły.
@ lord13
I co? To jakaś hi-endowa technologia czy po prostu zwykły przesył danych? Apple też coś tam bredził o transmisj danych a chodziło o prozaiczne ordynarne krojenie klientów na swoich nietypowych kabelkach.
Ochrona patentowa ma sens tylko wtedy, gdy dana firma kosztem dużych nakładów środków stwarza nowe rozwiązanie technologiczne. Idąc tym tokiem rozumowania Canon np. mógłby zmienić i opatentować kształt stopki, żeby kroić klientów na lampach i procesować się z producentami adapterów.
"Ochrona patentowa ma sens tylko wtedy, gdy dana firma kosztem dużych nakładów środków stwarza nowe rozwiązanie technologiczne."
-Opracowanie nowego systemu aparatów bezlusterkowych [którego bagnet i protokoły to tylko malutka część] NA PEWNO BYŁO BARDZO KOSZTOWNE.
'chodziło o prozaiczne ordynarne krojenie klientów na swoich nietypowych kabelkach.'
Majstersztykiem krojenia jest, aby po wprowadzeniu złącza USB-C nadal kroić klientów, a oni żyli w błogim przeświadczeniu, że już krojeni nie są. Pyszne.
W ofercie kabelków Apple przybył kabelek z USB-C do USB-C.
BTW ...
Dla patentowych spryciarzy... Po co Viltrox żarł się z Nikonen, skoro większy kąsek jest u Canona? Jakie są losy AF 85mm f/1.8 na bagnet R? Jakby zniknął... Ciekawe dlaczego?
@ PDamian
Tak tak..przesunięcie wypustek o kilka mm i powiększenie średnicy było zapewne kosmiczną technologią wymagającą wielu lat pracy najepszych inżynierów na świecie :D
A jakim protokole mówisz? :D Przecież adaptery nie są jakimiś dekoderami danych a zwykłymi złaczami elektrycznymi :D
Nikonie nie nie idź tą drogą, wpuść raczej nową wersję Zf. Kolory zmieniał śp. Pentax i nic mu to nie pomogło
@Supremacy:
"Ochrona patentowa ma sens tylko wtedy, gdy dana firma kosztem dużych nakładów środków stwarza nowe rozwiązanie technologiczne."
Bzdura. Opatentować można wszystko co nie jest kopią czegoś co już istnieje. Singer opatentował igłę z otworem od strony ostrza.
Negatyw: bzdura, opatentować w Polsce można wyłącznie wynalazki, czyli nowe, użyteczne i mające charakter techniczny rozwiązania. Muszą one spełniać trzy główne warunki: nowość na skalę światową, poziom wynalazczy oraz przydatność do przemysłowego stosowania. Nie można opatentować np. pomysłu na biznes lub książkę, zasad matematycznych, praw przyrody, odkryć naukowych, programów komputerowych (bez technicznego zastosowania), metod
leczenia itp. Czymś zupełnie innym jest ochrona praw autorskich pisarzy, twórców itp. Co można opatentować w innych krajach sprawdź sam
Negatyw: sprawdź też sobie co można było opatentować 100 lub 200 lat temu bo chyba to Cię interesuje. Dla ułatwienia niemiecki konstruktor pracujący w Anglii - Charles Frederick Wiesenthal w 1755 otrzymał brytyjski patent na wynalezioną przez siebie igłę. A w 1851 roku nowojorski mechanik, Isaac Singer opatentował pierwszą na świecie maszynę do szycia z napędem pedałowym. ;))
Chiny i patenty, tu tylko darowizny są rozumiane. ;p
Ciekawe czy na rynek wewnętrzny firmy lokalne oferują AF do Z czy R?
> Niestety usługa ta jest dostępna jedynie dla korpusów Nikon Zf zakupionych w Japonii.
spoko, jak "gumy" odpadną w okresie gwarancji, to przecież i tak je muszą wymienić, mogliby więc wymieniać na kolor, jaki sobie życzy klient.
To w sumie bardzo pożyteczny pomysł, bo w niektórych przynajmniej modelach Nikona "gumy" odpadają szybko, można by więc pójść dalej i rozszerzyć usługę na inne modele, droga już przetarta.
@JdG
Za jakich modeli Nikona odpadają 'gumy', zwłaszcza w okresie gwarancyjnym?
> Za jakich modeli Nikona odpadają 'gumy',
np. z Nikona Coolpix P7800; pomijając inne jego wady, dużo bardziej dotkliwe, to gumy po prostu zgubiłem jeszcze w okresie gwarancji, mimo, że starałem się na nie uważać, jak już zaczęły odpadać; jak już odpadły to się wkurzyłem, choć głównie z powodu AF, i oddałem go do reklamacji;
no i faktycznie gumy mi przywrócili nowe, tyle, że te nowe gumy zaraz zaczęły znowu odpadać i też je zgubiłem, a nawet w końcu, mimo, że mogłem jeszcze odesłać do naprawy gwarancyjnej, po prostu usunąłem resztki kleju i już używałem go bez gum, różnica w sumie niewielka;
tu pamiętajmy, że gwarancja to 2 lata a reklamacja u Nikona w takim wypadku to 1 miesiąc (może "zawodowcy" mają lepiej?), choć realizowana jest w kraju (a np. u Olympusa to 2 tygodnie, choć serwis za granicą).