Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Aktualności

Odświeżone wersje obiektywów Panasonic

Odświeżone wersje obiektywów Panasonic
26 sierpnia
2026 09:03

Firma Panasonic zaprezentowała zaktualizowane wersje 3 obiektywów należących do systemu Mikro Cztery Trzecie oraz jednego instrumentu pełnoklatkowego z bagnetem Leica L.

Odświeżone modele to:

  • Panasonic Leica DG Vario-Elmarit 12-60 mm f/2.8-4 ASPH. POWER O.I.S.
  • Panasonic Leica DG Summilux 25 mm f/1.4 II ASPH
  • Panasonic G 42.5 mm f/1.7 ASPH. POWER O.I.S.
  • Panasonic Lumix S Pro 70-200 mm f/4 O.I.S.
We wszystkich przypadkach jedyną wprowadzoną zmianą jest dodanie powłoki fluorowej na przedniej soczewce każdego z omawianych instrumentów. W związku z powyższym nie są one traktowane jak nowe modele, a jedynie jak drobna modyfikacja istniejących. Ich „konsumenckie” nazwy pozostają bez zmian, a wewnętrzne oznaczenia modeli otrzymały dodatkowo literę „A” (np. H-ES12060A zamiast H-ES12060).

Dostawy wszystkich odświeżonych instrumentów rozpoczną się 17 września.


Komentarze czytelników (38)
  1. _Tomek_
    _Tomek_ 26 sierpnia 2026, 09:29

    To rozumiem, bo niedawno ogłoszone zakończenie produkcji jednych z najciekawszych obiektywów m4/3 było niezrozumiałe.

    Mam 25/1 4 II i 12-60/2.8-4. Jedyną czasami denerwującą cechą 25/1.4 jest terkotanie mechanizmu przysłony, kiedy w aparacie włączona jest redukcja migotania obrazu w wizjerze w świetle sztucznym (używam z OM-1). Znany problem, do obejścia, ale mogliby to poprawić. Zauwazalna AC na f/1.4 jest raczej typowa w jasnych stalkach.

    Natomiast 12-60, mimo 10 lat na karku (używam od 8 lat) jest praktycznie bez wad i trudno powiedzieć co można w nim poprawić.

  2. Lautrec
    Lautrec 26 sierpnia 2026, 09:30

    Według moich obliczeń są to odgrzewane kotlety Panasonic numer: 13, 14, 15 i 16.

    Przypomina mi się jak Pentax wprowadzał wersje HD starych strupów.

  3. _Tomek_
    _Tomek_ 26 sierpnia 2026, 09:37

    Co byś poprawił w 12-60/2.8-4?

  4. JarekB
    JarekB 26 sierpnia 2026, 09:40

    Brawo Panasonic! Jak widać można nadal inwestować w system m4/3, nawet jeżeli jego udział rynkowy jest niewielki.

    Różne są metody aktualizowania swojego sprzętu. Czasami są to nowe powłoki, czasami są to zmiany software'owe (jak w OM-1 II) , czasami oferuje się nawet zestaw 'upgrade'owy' (vide K-1 II), a czasami nie robi się (po 8 latach) niczego, nazywa się to nowym modelem i udaje, że jest naprawdę nowy. Wait, pardon, wymienia się gniazdo USB.

    link

  5. JarekB
    JarekB 26 sierpnia 2026, 09:43

    @_Tomek_

    Ja z kolei jestem uzytkownikiem 25/1.4 I i jedyne, co mnie w tym obiektywie denerwuje to praca pod światło i zbieranie flar, gdy źródło światłą jest (niemal) bezpośrednio nad obiektywem.

    12-60 używałem bartdzo krótko, przez weekend i dla mnie to najbardziej uniwersalny zoom (o średnim zakresie) w m4/3 - lepszy zakres niż 12-40 Olka, akceptowalna waga, świetna praca 'w ciemności'.

  6. _Tomek_
    _Tomek_ 26 sierpnia 2026, 10:03

    JarekB, ja nie narzekam na flary 25-tki, ale w wersji II podpisanej przez Leice była zmiana powłok (zewnętrzne bardzo przypominają te na lornetkach Ultravid HD-Plus, pierwotnie były bardziej zielonkawe), co mogło poprawić pracę pod światło. Używam też oslony przeciwsłonecznej z zestawu...

  7. Lautrec
    Lautrec 26 sierpnia 2026, 10:10

    @_Tomek_
    "Co byś poprawił w 12-60/2.8-4?"

    -Wieje biedą z tych premier.

    Sony widziało co można w obiektywach poprawić po latach
    link
    link
    link

    Nikon wiedział link

    Tamron link

    a Panasonic nie wie.

  8. _Tomek_
    _Tomek_ 26 sierpnia 2026, 10:35

    Jak ich obiektywy pierwotnie miały wady lub nadmierne gabaryty, to trzeba bylo poprawiać.

    Naprawdę ciekaw jestem co użytkownicy 12-60/2.8-4 chcieliby udoskonalić.

  9. Lautrec
    Lautrec 26 sierpnia 2026, 11:01

    Obiektywy innych marek mają wady,
    tylko te Panasonic nie mają -nawet te sprzed 10-17 lat...

  10. lord13
    lord13 26 sierpnia 2026, 11:15

    @_Tomek_
    "Naprawdę ciekaw jestem co użytkownicy 12-60/2.8-4 chcieliby udoskonalić."

    Ach to przeświadczenie, że obiektywy m4/3 są doskonałe i nie ma co w nich poprawiać :)
    W przypadku 12-60 spokojnie do poprawy mogą być osiągi na szerokim końcu, zwłaszcza na brzegu kadru w zakresie przysłon 2.8-4, bo tam jest po prostu słabo. Ten obiektyw generalnie jest mocno nierówny. Jest świetny długi koniec i bardzo przeciętny szeroki koniec.
    Podobnie rzecz się ma z 25/1.4, gdzie w zakresie 1.4-2 jest słabo na brzegu kadru, na tyle słabo, że tańszy i ciemniejszy Olympus 25/1.8 na pełnej dziurze na brzegu daje lepsze osiągi, niż ta PanaLeica po domknięciu do f/1.8.

  11. JarekB
    JarekB 26 sierpnia 2026, 11:17

    Trzeba oddać honor firmom, które posiadają w swojej ofercie obiektywy mające wiele lat i nie muszą dokonywać w nich jakichkolwiek zmian, bo te obiektywy są optycznie doskonałe.

    link

    Panasonic jak widać miał wady, bo musiały ukazać się istotne aktualizacje.

    Faktem natomiast jest, że Panas 12-60 jest obiektywem doskonałym, w internetach niezwykle trudno jest znaleźć jakikolwiek test, który wskazywałby na jakiekolwiek wady.

  12. Soniak10
    Soniak10 26 sierpnia 2026, 11:48

    Lautrec: o odgrzewanych kotletach można by mówić, gdyby Panas wprowadzał je do menu jako "nowe danie" (nowe modele na rynek), natomiast poprawienie jakieś cechy i wyróżnienie tego faktu dodaniem literki na końcu symbolu jest działaniem jak najbardziej godnym pochwały. BRAWO PANASONIC!

    JarekB: słuszna uwaga, ale MZ niski udział systemu m43 jest efektem słabego marketingu, zarówno Panasonica jak i OMDS. Czy ktoś widział jakieś sensowne, albo w ogóle jakiekolwiek, reklamy sprzętu tego systemu w mediach? Zwłaszcza nie typowo branżowych?
    Ja np pamiętam jak w latach 80-tych XXw., w technikum w Opolu, biegałem w każdym wolnym czasie do Empiku i przeglądałem z zapartym tchem reklamy w zagranicznej prasie w poszukiwaniu swojej wymarzonej Minolty XD-7. Wtedy spisywałem adresy i wysyłałem kartki z prośbą o "prospekty reklamowe" (nie tylko zresztą sprzętu foto, także samochodów). Chyba jeszcze gdzieś powinny u mnie takowe leżeć w zakamarkach. Minęło trochę czasu i gdy tylko było mnie stać, kupiłem sobie właśnie Minoltę Dynax 500 si SUPER.
    Taki marketing nie działa natychmiast, z dnia na dzień. Ale czy współcześni marketingowcy to rozumieją? Czy chcieliby raczej radykalnego wzrostu sprzedaży "na drugi dzień" po opublikowaniu reklamy lub wypuszczeniu nowego modelu, bo tak sobie życzą "biedni akcjonariusze"? I taka właśnie jest MZ główna przyczyna tego nie do końca uzasadnionego"wyścigu na megapixele" i innych podobnych działań producentów.
    Pzdr.

  13. Lautrec
    Lautrec 26 sierpnia 2026, 11:55


    Panasonic traci szansę na sprzedaż tych obiektywów posiadaczom ich poprzednich wersji,
    ale przynajmniej przyoszczędził na zaprojektowaniu nowych konstrukcji optycznych i kosztach wdrożenia ich do produkcji. 🤣

    Gdzie jest dzisiaj Pentax po odświeżaniu starych strupów powłokami HD dobrze wiemy.

    link

    link

  14. _Tomek_
    _Tomek_ 26 sierpnia 2026, 12:13

    Lord13, nie chodzi o teoretyczne wady wynikające z testów, ale co przeszkadza w praktyce. Wadą uniwersalnego zooma jest to, że na najszerszym końcu i w pełni otwarty jest tylko przeciętny, a nie wybitny? Ja taką jakość akceptuję lub domykam. Nawet gdyby poprawili tu osiągi, to i tak pozostałbym przy starej wersji.

    Co do 25/1.4, to brzegi aż do f/2 są istotnie bardzo miękkie, ale to znów nie jest problem praktyczny, bo tych przysłon używam w ujęciach portretowych, gdzie i tak jest rozmyte tło z brzegu. Większym problemem jest AC widoczna wówczas nawet w centrum i gdyby tutaj dokonali poprawy, to pewnie bym zmienił na nowszą wersję.

  15. Supremacy
    Supremacy 26 sierpnia 2026, 12:25

    @Soniak10

    "MZ niski udział systemu m43 jest efektem słabego marketingu, zarówno Panasonica jak i OMDS. Czy ktoś widział jakieś sensowne, albo w ogóle jakiekolwiek, reklamy sprzętu tego systemu w mediach? Zwłaszcza nie typowo branżowych? "

    A czy w ogóle gdziekolwiek widać jakiekolwiek działania marketingowe jakiegokolwiek producenta w dowolnym segmencie? Poza pismami branżowymi, które kupuje garstka osób nie ma niczego. Trudno nazwać niezależnych vlogerów poważnym narzędziem reklamy.

    Prefesjonaliści i techniczne geeki nie potrzebują reklamy. Oni w dniu premiery dowiadują się, że jest nowy produkt i wertują wszelkie dostępne testy.

    Podejrzewam, że gdyby się jakiś trendowy pajac internetowy czy modny celebryta pokazał tu i tam z danym aparatem miałoby to skutek. Pod warunkiem że ów aparat byłby przeznaczony dla masowego odbiorcy.

  16. lord13
    lord13 26 sierpnia 2026, 12:26

    @Soniak10
    "słuszna uwaga, ale MZ niski udział systemu m43 jest efektem słabego marketingu, zarówno Panasonica jak i OMDS. Czy ktoś widział jakieś sensowne, albo w ogóle jakiekolwiek, reklamy sprzętu tego systemu w mediach? Zwłaszcza nie typowo branżowych?"

    Tylko to jest kompletnie oderwane od realiów rynkowych. Dzisiaj przy aparatach systemowych zostali zawodowcy i hobbyści, którzy faktycznie czują potrzebę posiadania dedykowanego aparatu. Odpadła cała grupa ludzi, którzy z nieznanych nawet sobie powodów kupowali te podstawowe lustrzanki czy bezlustra z kitem, chwilę ich poużywali, a teraz używają smartfonów i do aparatów już nie wrócą, chyba że do jakichś gadżetowych, jak będzie chwilowa moda. I ci zawodowcy i hobbyści nie potrzebują agresywnej reklamy gdzie popadnie, bo dobrze orientują się w sprzęcie i rynku. A że m4/3 ma w tej grupie małą popularność... no cóż, kwestie techniczne też decydują.

  17. lord13
    lord13 26 sierpnia 2026, 12:41

    @_Tomek_
    "Wadą uniwersalnego zooma jest to, że na najszerszym końcu i w pełni otwarty jest tylko przeciętny, a nie wybitny? Ja taką jakość akceptuję lub domykam."

    Tylko w m4/3, jak startujemy z f/2.8-4, to wiele zapasu na domykanie już nie ma, bo za chwilę dyfrakcja da wyraźnie znać o sobie. A na szerokim ta Leica jest słabsza niż Olek 12-45, zwłaszcza na brzegu. Pytałeś co można poprawić, to podałem.

    "Co do 25/1.4, to brzegi aż do f/2 są istotnie bardzo miękkie, ale to znów nie jest problem praktyczny, bo tych przysłon używam w ujęciach portretowych"

    Ty nie jesteś całym rynkiem. 25/1.4 jest słaby na brzegu i żadne zaklinania tego nie zmienią.

  18. Supremacy
    Supremacy 26 sierpnia 2026, 12:46

    Większość ludzi chce po prostu mieć aparat, który w prosty sposób robi lepsze zdjęcia niż najlepszy fotograficzny smartfon, mieści się w kieszeni i poza jakością obrazka posiada istotne przewagi typu wizjer, lampa błyskowa, płynny zoom. No i żeby nie wymagał zakupu/znajomości obsługi programów graficznych żeby wyciągnąć max możliwości (doskonałe JPEGi SOC z wyrównaną ekspozycją). Taki aparat może mieć nieskończoną ilość funkcji ale powinien mieć ograniczoną liczbę urządzeń sterujących, żeby nie przytłaczać potencjalnego kupującego wizją skomplikowanej obsługi. Taki OMD ma 3-4 pokrętła, joystick, kilkanaście przycisków. Popatrzcie na takiego Ricoha GR. Osiągnął sukces sprzedażowy, bo robi ładne zdjęcia (świetny obiektyw), jest kieszonkowy, ascetycznie wygląda. I co z tego, że stały obiektyw a filmy tylko full HD? Że nie ma kilkunastu elementów sterujących.

    Lustrzanki cyfrowe nie zdobyły rynku jakością zdjęć ale prostotą obsługi. Żadnego wkładania filmu, żadnego wywoływania. Wcześniej hitem był Polaroid. Nieporęczny, zdjęcia raczej słabe ale były prawie od razu i bez udawania się do labu.

  19. lord13
    lord13 26 sierpnia 2026, 13:59

    @mason
    "Większość ludzi chce po prostu mieć aparat, który w prosty sposób robi lepsze zdjęcia niż najlepszy fotograficzny smartfon, mieści się w kieszeni i poza jakością obrazka posiada istotne przewagi typu wizjer, lampa błyskowa, płynny zoom."

    Nie, większości ludzi wystarcza jakość oferowana dzisiaj przez nawet średnią półkę smartfonów, które wygrywają wygodą posiadania przy sobie. Gdyby większości ludzi bardziej zależało na jakości, to nawet w obrębie samych smartfonów byłaby inna struktura sprzedaży, a i rynek aparatów nie spadłby ponad 10-krotnie w przeciągu ostatnich 15 lat.

    "Popatrzcie na takiego Ricoha GR. Osiągnął sukces sprzedażowy"

    Ten "sukces" to tylko z perspektywy jego własnej niszy. Przecież jego się sprzedaje mniej niż nawet prostych bezluster.

  20. JarekB
    JarekB 26 sierpnia 2026, 14:09

    'Taki OMD ma 3-4 pokrętła, joystick, kilkanaście przycisków. Popatrzcie na takiego Ricoha GR. Osiągnął sukces sprzedażowy [...] jest kieszonkowy, ascetycznie wygląda [...]

    To jest błędna diagnoza ...

    1. Ilość pokręteł/przycisków w GRIV nie jest nieduża, ale jest mniejsza niż w innych aparatach. To nie jest założeniem projektowym, tylko funkcją niewielkich rozmiarów aparatów, które były podstawowym założeniem projektowym, stąd min. stały (czyli niewygodny) ekran.

    2. GRIV uzyskał sukces sprzedażowy w konkretnej niszy - znacznie bardziej skomplikowane (bo z większą ilością przycisków...) modele A7xx, Z6xx, R6xx, XT-100xx, wszystkie APS-C Canona sprzedają się w zdecydowanie większych ilościach niż GRIV, który z kolei sprzedaje się (zapewne) lepiej niż identyczny projektowo GRIII. GRIV ma sporo zalet, ale największą jest trafienie w swój czas.

    3. OMD mają taką samą/porównywalną ilość przycisków/pokręteł jak dowolny aparat dla entuzjastów z oferty dowolnego producenta. Niewielka sprzedaż OMD nie jest efektem skomplikowania obsługi.

  21. Supremacy
    Supremacy 26 sierpnia 2026, 14:21

    @lord13

    "Nie, większości ludzi wystarcza jakość oferowana dzisiaj przez nawet średnią półkę smartfonów"

    Widzę, że nie dość precyzyjnie się wyraziłem. Większość ludzi, którzy mają pasję robienia lepszych zdjęć i stać ich na lepszy sprzęt.

    Jaką alternatywę ma posiadacz topowego fotograficznego smartfona? Przecież to co jest na rynku, jest albo mocno wybrakowane (jak ów Ricoh, który mimo to nieźle się sprzedaje), albo robi kiepskie zdjęcia (tanie małpki zwykle z matrycami CCD 0,7") albo jest wybrakowane i drogie (Fuji X100) A jak jest dobre i tanie, to już nie jest kieszonkowe. No jeszcze jest mój faworyt L10, dobry, drogi i raczej duży. Kiedyś hitem była seria RX100 i Powershoty G Canona ale obecnie to już 7-letnie starocie.

    Chętnie kupiłbym jakieś podręczne pstrykadełko, żeby mieć aparatową ergonomię robienia zdjęć, płynny zoom, wizjer itp. i żeby się zmieścił do głębszej kieszeni. Najbliżej ideału jest V1 (ale nie ma wizjera i ma krótki zoom) oraz L10 (przed którego zakupem powstrzymuje mnie kiepski, potencjalnie wadliwy obiektyw, wizja kurzu na matrycy oraz grubość ponad 6cm.

    "Gdyby większości ludzi bardziej zależało na jakości, to nawet w obrębie samych smartfonów byłaby inna struktura sprzedaży,"

    Większość ludzi to biedaki, dla których topowy smartfon to jedna albo i kilka (Trzeci Świat) pensji. Wszyscy by chcieli topowe Iphony czy Samsungi (niezależnie od ich aparatów) ale ich po prostu nie stać. Struktura sprzedaży samochodów nie pokazuje, że ludzie nie lubią luksusowych samochodów :D

    "Ten "sukces" to tylko z perspektywy jego własnej niszy."
    No właśnie, ten wybrakowany aparacik ma mocną pozycję w swojej niszy, bo nie ma zbyt wielu konkurentów.

  22. Soniak10
    Soniak10 26 sierpnia 2026, 15:53

    @Supremacy
    Wszyscy by chcieli topowe Iphony czy Samsungi (niezależnie od ich aparatów) ale ich po prostu nie stać. Struktura sprzedaży samochodów nie pokazuje, że ludzie nie lubią luksusowych samochodów

    No właśnie. Wnioskowanie o tym, że ludziom wystarcza to, co mają, kojarzy mi się ze starym dowcipem o słynnym radzieckim naukowcu, który złapał muchę, obciąć jej skrzydła, postawił na stole i powiedział:
    - Mucha, idi!
    Mucha ruszyła najszybciej jak mogła i już miała mu uciec, ale w ostatniej chwili ją schwycił, wyrwał parę nóg i powtórzył:
    - Mucha, idi!
    Mucha znów ruszyła, ale nieco wolniej. Złapał ją znowu, wyrwał następne dwa odnóża i znowu polecił:
    - Mucha, idi!
    Mucha ledwo żywa, zaczęła się czołgać na ostatnich dwóch nogach, więc badacz powtórzył operację, wyrwał jej ostatnie nogi i jeszcze raz rozkazał:
    - Mucha, idi!
    Tym razem mucha ani drgnęła. Usatysfakcjonowany radziecki badacz zanotował w dzienniku obserwacji:
    "po wyrwaniu wszystkich nóg, Mucha ogłuchła". 🙃

  23. lord13
    lord13 26 sierpnia 2026, 15:55

    @mason
    "Widzę, że nie dość precyzyjnie się wyraziłem. Większość ludzi, którzy mają pasję robienia lepszych zdjęć i stać ich na lepszy sprzęt."

    Sugerujesz że jest jakaś znacząca rynkowo rzesza ludzi, którzy są pasjonatami fotografii, doceniają jakość i chętnie zamieniliby w celach fotograficznych telefon na aparat, ale nie zrobią tego, bo obsługa takich bezluster za pomocą guzików i pokręteł ich przerasta, poza tym nie są to dość małe urządzenia?

  24. lord13
    lord13 26 sierpnia 2026, 16:01

    @mason
    "Wszyscy by chcieli topowe Iphony czy Samsungi (niezależnie od ich aparatów) ale ich po prostu nie stać"

    Często to nie jest kwestia pieniędzy, tylko świadomości wyboru, bo ludzie potrafią brać drogie telefony, niekoniecznie oferujące jakość adekwatną do ceny, czego właśnie przykładem może być Samsung.

  25. Supremacy
    Supremacy 26 sierpnia 2026, 16:18

    @ lord13

    "Sugerujesz że jest jakaś znacząca rynkowo rzesza ludzi, którzy są pasjonatami fotografii, doceniają jakość i chętnie zamieniliby w celach fotograficznych telefon na aparat, ale nie zrobią tego, bo obsługa takich bezluster za pomocą guzików i pokręteł ich przerasta, poza tym nie są to dość małe urządzenia? "

    Tak. Po pierwsze to, że ktoś potrafi robić świetne zdjęcia ma się nijak do jego zdolności technicznych. Fotografia to generalnie sztuka poza np. fotografią produktową, spottingiem itd. Świetny kierowca nie musi być świetnym mechanikiem i odwrotnie.

    Po drugie, nieporęczność urządzenia sprawia, że niechętnie po nie sięgamy. Amator weźmie ciężki i duży aparat tylko wtedy, gdy ma pewność, że będzie nim robił dużo zdjęć i nie będzie mu ten sprzęt przeszkadzał w innych czynnościach danego dnia. Kieszonkowy aparat ma tę przewagę, że zawsze można go wziąć "na wszelki wypadek" a jak życie pokazuje, najciekawsze ujęcia powstają spontanicznie. Chyba, że ktoś jest tak nudny i do bólu "rzemieślniczy", że dobre zdjęcie dla niego to takie, gdzie widać dużo szczegółów jakiegoś detalu a rozmycie kadru jest idealnie kremowe.

    Po trzecie, najważniejsze - bariera wejścia. Uważam, że najpierw należy nauczyć się robić zdjęcia (ustawienie sceny, kadrowanie, szukanie ciekawych tematów) a dopiero potem technikaliów. Dzięki smartfonowi, nawet techniczny matoł może robić piękne zdjęcia. Techniczny matoł natomiast nie ogarnie aparatu, mimo wrodzonego talentu fotograficznego. Kiedyś było tak - kupowało się mały prosty aparat, potem większy lepszy a potem jeszcze większy, jeszcze lepszy. Za każdym razem użytkownik czuł przeskok w jakości i stopniowo ogarniał technikę. A teraz? Jeśli zacznie się od dobrego smartfonu a potem ktoś wciśnie 3x większy aparat, który robi (i to dopiero po opanowaniu obsługi) podobne lub niewiele lepsze zdjęcia, to raczej nie wciągnie się w świat aparatów.

    Statystyczny fotograf z aparatem się po prostu starzeje. Nie ma młodego narybku, bo i oferta dlań jest uboga.

  26. Supremacy
    Supremacy 26 sierpnia 2026, 16:25

    @lord13

    "Często to nie jest kwestia pieniędzy, tylko świadomości wyboru, bo ludzie potrafią brać drogie telefony, niekoniecznie oferujące jakość adekwatną do ceny, czego właśnie przykładem może być Samsung."

    Nie odnośmy się do całego społeczeństwa ale do zbioru osób, które lubią robić zdjęcia, trochę się tym nawet pasjonują i nie są biedakami a jednocześnie fotografia to nie jest całe ich życie. Na spacerze, wycieczce, imprezie są ciekawsze rzeczy do zrobienia i przeżywania niż służenie jakiemuś pełnoklatkowemu klocowi za muła w imię paru pixeli więcej.

  27. JarekB
    JarekB 26 sierpnia 2026, 17:00

    'Nieporęczność urządzenia sprawia, że niechętnie po nie sięgamy'

    To jest nieuprawnione generalizowanie.... Reporterom nie przeszkadzają ich pełnoklatkowe kloce. Co więcej – również mi nie przeszkadza mój niepełnoklatkowy kloc, czyli E-M1X. Powód jest prosty – u reporterów chodzi o ergonomię, wytrzymałość i niezawodoność, u mnie chodzi o ergonomię i haptykę. Fotografowanie E-M1X jest zwyczajnie przyjemne, choć aparat jest wielki i ciężki, rozpycha mi plecak, czasami zmusza do upierdliwego demontowania obiektywu, no i obciąża mi nadgarstek podczas całodniowej peregrynacji fotograficznej. Mam sprzęt lepszy i lżejszy (A7xx, E-M1), a jednak to E-M1X fotografuje się najprzyjemniej.

    Ergo – unikałbym generalizowania, zwłaszcza w wykonaniu koleżków, którym brakuje fotograficznej pasji.

  28. JarekB
    JarekB 26 sierpnia 2026, 17:02

    Myślę, że warto wrócić do tzw.ad remu, czyli do odświeżonych obiektywów Panasonica i paraleli typu '[Pentax też tak odświeżał, a] gdzie jest dzisiaj Pentax [...] dobrze wiemy.'

    No właśnie.

    Gdzie jest Pentax? Jest w swojej niszy, ma najnowszą na rynku ofertę ciekawych lustrzanek i grono zadowolonych klientów. Właściciel marki sprzedaje ponadto (pod marką własną) model GRIV, który w ubiegłym roku odniósł duży (i zaskakujący?) sukces rynkowy. Chwała Ricoh, że potrafi skutecznie działać w niszach.

    Obiektywy odnawia też Panasonic, podobno całkiem często. Gdzie jest Panasonic? Wszedł odważnie w segment FF, okrzepł w nim i slutecznie rośnie. Do tego dłubie sobie w specjalizowanym sprzęcie m4/3, pakuje to w ogromne body i klienci to akceptują.

    W tym kontekście wypada zapytać – gdzie jest Nikon? Pracowicie odnawia obiektywy, produkuje atrakcyjny technicznie sprzęt, dłubie w segmencie retro i ... sukcesywnie traci udziały rynkowe. Dawno temu oddał pole Sony, w ubiegłym roku dał się wyprzedzić Fuji, które od lat działa w 4 segmentach w których ma bardzo małą konkurencję. W tym roku pozycja rankingowa Nikona się zapewne nie zmieni.

    Jak z tego wniosek? Ano taki, że metoda odnawiania oferty własnych obiektywów nie jest decydującą dla pozycji rynkowej producenta. Parametrów jest znacznie więcej.

    c.b.d.o.

  29. lord13
    lord13 26 sierpnia 2026, 23:40

    @mason
    "Tak. Po pierwsze to, że ktoś potrafi robić świetne zdjęcia ma się nijak do jego zdolności technicznych. Fotografia to generalnie sztuka poza np. fotografią produktową, spottingiem itd. Świetny kierowca nie musi być świetnym mechanikiem i odwrotnie."

    Ale obsługa aparatu za pomocą fizycznych pokręteł i przycisków to jeszcze nie zdolności techniczne. Analogia z kierowcą kompletnie od czapy, bardziej by pasowało, jakbyś powiedział, że ktoś jest "świetnym" kierowcą, ale nie ogarnia sprzęgła i manualnej skrzyni, co trochę się jednak kłóci.

    "Amator weźmie ciężki i duży aparat tylko wtedy, gdy ma pewność, że będzie nim robił dużo zdjęć i nie będzie mu ten sprzęt przeszkadzał w innych czynnościach danego dnia."

    Aparat systemowy nie musi być ciężki i duży.

    "Kieszonkowy aparat ma tę przewagę, że zawsze można go wziąć "na wszelki wypadek"

    W kategorii "na wszelki wypadek" zdecydowanie wygrywa smartfon, mamy go praktycznie zawsze przy sobie. To głównie dlatego smartfony wygryzły niemal cały rynek kompaktów. A ci co chcą mieć ergonomię aparatów, to właśnie chcą mieć te fizyczne pokrętła i przyciski, które właśnie chciałeś wyrzucić, jako przeszkadzające.

    "Chyba, że ktoś jest tak nudny i do bólu "rzemieślniczy", że dobre zdjęcie dla niego to takie, gdzie widać dużo szczegółów jakiegoś detalu a rozmycie kadru jest idealnie kremowe."

    Znowu przeczysz sam sobie, skoro jakość techniczna jest drugo- czy trzecioplanowa, to chyba można wziąć któryś z obecnie dostępnych kompaktów jak ów RX i fakt, ze ma on już kilka lat nie będzie przeszkadzający?

    'Dzięki smartfonowi, nawet techniczny matoł może robić piękne zdjęcia. Techniczny matoł natomiast nie ogarnie aparatu, mimo wrodzonego talentu fotograficznego."

    Aparaty też mają pełną automatykę i nie trzeba wszystkiego ustawiać ręcznie.

    Ta rzekoma duża grupa potencjalnych klientów na zaawansowane, a jednocześnie proste w obsłudze kompakty, to jest ułuda. Jak ktoś faktycznie chce osobny aparat, to ma dzisiaj spory wybór, tylko większość ludzi nie chce i nie dlatego że nie ma odpowiedniego sprzętu na rynku, tylko po prostu nie potrzebuje już osobnego aparatu.

  30. Supremacy
    Supremacy 27 sierpnia 2026, 08:55

    @ lord13

    "Ale obsługa aparatu za pomocą fizycznych pokręteł i przycisków to jeszcze nie zdolności techniczne. Analogia z kierowcą kompletnie od czapy, bardziej by pasowało, jakbyś powiedział, że ktoś jest "świetnym" kierowcą, ale nie ogarnia sprzęgła i manualnej skrzyni, co trochę się jednak kłóci. "

    Rozumiem że te 80-90% kierowców jest kiepskich, bo jeździ automatem? W USA jeszcze więcej. Wielu młodszych kierowców nawet nie miało z manualem kontaktu.
    🇬🇧 Wielka Brytania ~82%
    🇩🇪 Niemcy ~82%
    🇳🇱 Holandia ~75–80%
    🇳🇴 Norwegia ~95%+ (głównie przez EV)
    🇸🇪 Szwecja ~90%+
    🇩🇰 Dania ~85–90%
    🇫🇮 Finlandia ~85–90%

    Mocno idiotyczny komentarz z tą skrzynią :D Phi! Dziś nie ma dobrych kierowców w ogóle, bo każda skrzynia ma biegi synchronizowane! Tylko używanie przedwojennej transmisji z międzygazem przy zmianie biegów świadczy o byciu dobrym kierowcą! :D

    "Aparat systemowy nie musi być ciężki i duży" Dobry korpus APSC z kiepskim zoom-kitem swoje waży. Np. relatywnie lekki A6700 + 16-50 to już jakieś 600g i 10cm grubości (i to tylko dlatego, że obiektyw się składa). A miłośnicy kompaktów narzekają że 500-gramowy niespełna 7-centymetrowy L10 jest zbyt wielki i ciężki, żeby go zwać kompaktem.

    " A ci co chcą mieć ergonomię aparatów, to właśnie chcą mieć te fizyczne pokrętła i przyciski,"
    Fizyczne pokrętła i przyciski mogą być również na małym kompakcie.

    "Znowu przeczysz sam sobie, skoro jakość techniczna jest drugo- czy trzecioplanowa, to chyba można wziąć któryś z obecnie dostępnych kompaktów jak ów RX i fakt, ze ma on już kilka lat nie będzie przeszkadzający? "

    Techniczna jakość zdjęć jest drugoplanowa w stosunku do tematu zdjęcia ale wciąż taki mały kompakt powinien robić lepsze zdjęcia niż dobry smartfon, żeby był sens jego kupowania. Miałem G7x II, bardzo go lubiłem i jest na drugim miejscu u mniej pod względem ilości zrobionych zdjęć (a miałem go tylko 2 lata). Pozbyłem się go jednak z 2 powodów - nie miał wizjera (a miałem wcześniej lustrzanki z wizjerem i czułem brak) oraz zaczął przegrywać jakością zdjęć z posiadanymi wówczas przeze mnie Samsungami S7/S10.

    "Aparaty też mają pełną automatykę i nie trzeba wszystkiego ustawiać ręcznie."
    Pierwsza kontrastowa scena i automatyka leży. Tryb HDR w aparatach to zaś kpina z użytkownika. No i trzeba ciągle to włączać i wyłączać bo tępa maszyna nie wie kiedy użyć a kiedy nie. Potrzebny jest więc dodatkowy dedykowany przycisk na obudowie żeby się tym nie wk.iać :D

    "Ta rzekoma duża grupa potencjalnych klientów na zaawansowane, a jednocześnie proste w obsłudze kompakty, to jest ułuda. Jak ktoś faktycznie chce osobny aparat, to ma dzisiaj spory wybór, tylko większość ludzi nie chce"

    Nie. Nie ma wyboru. Jeśli chce mieć lepsze technicznie zdjęcia i zakres ogniskowych jak w smartfonie, jesteś skazany na aparat systemowy. Nie ma na rynku uniwersalnego kompakt-zooma poza L10 i starociami z poprzedniej dekady.

  31. JarekB
    JarekB 27 sierpnia 2026, 09:29

    '"Aparat systemowy nie musi być ciężki i duży" Dobry korpus APSC z kiepskim zoom-kitem swoje waży. Np. relatywnie lekki A6700 + 16-50 to już jakieś 600g'

    Nie udźwigniesz 2 puszek coli (a dokłądnie - jednej coli i jednego redulla)? Zostaw telefon w domu, wtedy z tych 600g zostanie Tobie 350g. Proste? BTW - A6700 jest wybitnym, zaawansowanym aparatem APS-C. Weź se A6100 - zaoszczędzisz 100g, weź ZV-E10 zaoszczędzisz kolejne 100g. Proste. Weź stałkę i znowu wagi zaoszczędzisz, a dodatkowe ogniskowe se wykropujesz z matrycy, która jest nieporównywalnie większa od telefonicznej.

    ' A miłośnicy kompaktów narzekają że 500-gramowy niespełna 7-centymetrowy L10 jest zbyt wielki i ciężki, żeby go zwać kompaktem.'

    Na wagomiarę L10 narzeka jedynie trollownia, bo 'miłośnicy kompaktów, go kupują i podbijają Panasowi zasięgi rynkowe.


    'Jeśli chce mieć lepsze technicznie zdjęcia i zakres ogniskowych jak w smartfonie, jesteś skazany na aparat systemowy.'

    Masz do wyboru kompakty, masz do wyboru aparaty systemowe. Jeżeli jesteś zainteresowany fotografią, a nie snowflakiem narzekającym na 'niespełna 7-centymetrowy' aparat, to dasz radę. Pardon, fotograf da radę.

  32. Supremacy
    Supremacy 27 sierpnia 2026, 10:25

    Podsumowując. Szczytowym osiągnięciem miniaturyzacji w branży foto AD 2026 jest półkilowy kloc o kubaturze 630k mm3 ze zdecentrowanym obiektywem Leica (sreika) 24-75 o mocno mydlanych krawędziach, który (prawdopodobnie) po 2 latach będzie wymagał rozbiórki w wyspecjalizowanym serwisie celem wyczyszczenia matrycy. Śledząc zaś materiały marketingowe i orgazmy vlogerów, największą zaletą tego aparatu jest...profil kolorystyczny Classic Gold :D

  33. JarekB
    JarekB 27 sierpnia 2026, 11:06


    link
    link

    '630k mm3 '
    Pewien znany smartfon telefoniczny z zamontowanym telekonwerterem (i to tym mniejszym, 200mm) ma objętość ponad 2 razy większą, czyli 1.305k mm3 i waży 380g...

    'Śledząc [...] orgazmy vlogerów'
    Dziwne hobby.

  34. lord13
    lord13 27 sierpnia 2026, 19:56

    @mason
    "Fizyczne pokrętła i przyciski mogą być również na małym kompakcie."

    Przecież niedawno narzekałeś na liczbę pokręteł w E-M10. Dla co bardziej ambitnych mnogość elementów sterujących to zaleta, nie wada, a ci dla których to wada, to wbrew temu co sądzisz to nie jest znacząca rynkowo grupa docelowa dla producentów aparatów.

    "oraz zaczął przegrywać jakością zdjęć z posiadanymi wówczas przeze mnie Samsungami S7/S10."

    Taa...
    Po co się rozglądasz za aparatem, skoro masz w kieszeni jakość ff (jak twierdzisz), a wszystko w małej kubaturze i bez zbędnych elementów sterujących?

  35. JdG
    JdG 27 sierpnia 2026, 19:56

    Pana-Leica 12-60 mm jest rzeczywiście świetnym obiektywem, jakieś wady z pewnością posiada, na szczęście nie manifestują się na zdjęciach; piękny obiektyw, dobrze, że znowu do kupienia.

    > Panasonic traci szansę na sprzedaż tych obiektywów posiadaczom ich poprzednich wersji, ... [Lautrec]

    opinia kuriozalna, zresztą jak reszta tekstu; najwyraźniej zapasy magazynowe się wyczerpały i mamy nową produkcję, posiadacze mogliby je kupować, ale po co? chyba, że się poprzednia wersja zużyła, wtedy tak;

    > a czasami nie robi się (po 8 latach) niczego, nazywa się to nowym modelem i udaje, że jest naprawdę nowy. [JarekB]

    wyrób wznowiony np. po 8 latach raczej już nie będzie taki sam, jak ten sprzed 8 lat, choćby dlatego, że części mogą już być nieco inne, tu np. inne nieco są powłoki na soczewkach; poza tym jak się coś świeżo wyprodukuje, to jest siłą rzeczy wyrób nowy i nawet chyba powinien mieć nowe oznaczenie wersji;

    po prostu dyskusje na tym forum napędza propaganda, że jak coś nowego się objawia w sklepach, to to powinno być lepsze, aczkolwiek często to niemożliwe z różnych względów; a jeszcze częściej nowe ma tylko lepszą propagandę a z resztą, z powodów biznesowych bywa różnie; prawdziwe nowości zdarzają się rzadko.

  36. JarekB
    JarekB 27 sierpnia 2026, 20:44

    @JdG
    'wyrób wznowiony np. po 8 latach raczej już nie będzie taki sam'

    Jeżeli piszę o wznawianiu produktu bez zmian, to piszę zwykle o poniższym przykładzie, gdzie zmieniło się tylko złącze USB. Oczywiście przesadziłem z owymi ośmioma laty, bo de fact jest zaledwie 6,5...

    link

    Tego rodzaju upgrade oznacza oczywiście, że aparat jest w dalszym ciągu dobry, że dobrze obsługuje swoją niszę, no i nie ma konkurencji.

  37. Supremacy
    Supremacy 27 sierpnia 2026, 22:02

    @ lord13

    "Przecież niedawno narzekałeś na liczbę pokręteł w E-M10"

    Bzdura. Nie narzekałem. Przeczytaj jeszcze raz ten wpis. Podmiotem jest tam "większość ludzi" a nie ja osobiście. Widzę, że muszę pisać do ciebie krótszymi wypowiedziami, bo szybko gubisz wątek.

    "Dla co bardziej ambitnych mnogość elementów sterujących to zaleta"

    Tak ale to przychodzi z czasem. Osoba która chce przeskoczyć ze smartfonu w aparaty może czuć się mocno przytłoczona ilością elementów sterujących. Obojętnie jakiego rzemiosła kogoś uczymy zawsze zaczynamy od prostych narzędzi. Sam kiedyś kupiłem Z50 w bardzo okazyjnej cenie z symbolicznym przebiegiem od pewnej młodej dziewczyny, która kupiła go żeby "uczyć się robić zdjęcia". Jak wziąłem aparat do ręki celem sprawdzenia, to był tak rozkalibrowany różnymi ustawieniami, że trudno było zrobić poprawne zdjęcie ot tak z ręki. Najpierw go zresetowałem do ustawień fabrycznych i dopiero po kolei skonfigurowałem pod siebie. Zaczęła od zbyt skomplikowanego urządzania. W efekcie porzuciła naukę mimo dobrych chęci i zainwestowania pieniędzy.

    I tu dochodzimy do tego o czym mówię - nie ma prostego w obsłudzie aparatu, który robi zdjęcia lepsze niż dobry smartfon. I dlatego nie ma dopływu świeżej krwi do branży. Ja nie potrzebuję prostego sprzętu ale nowicjusze bardzo.

    Kiedyś każdy nowicjusz-amator zdjęć kupował prostą małpkę i był happy. bo jakość była jaka była ale nie było smartfonów. Uczył się na niej jednak techniki fotografowania i potem płynnie przechodził na np. lustrzanki cyfrowe.

    "Taa..."
    Sraaaa

    "Po co się rozglądasz za aparatem, skoro masz w kieszeni jakość ff (jak twierdzisz), "

    Znowu urojenia masz :-)

    "a wszystko w małej kubaturze i bez zbędnych elementów sterujących?"

    Patrz wyżej. Nie tylko nie napisałem, że nie lubię elementów sterujących ale wręcz, że niektóre są nieodzowne a nie ma ich w smartfonie. W tym chyba najważniejsze - pokrętło ekspozycji. Tutaj ratuje mnie grip z pokrętłem EV.

    link

    Dla mnie ideałem pod względem ergonomii i wielkości był LX100 II. Chętnie kupiłbym coś w takiej obudowie ale z nowoczesnymi bebechami. Przyznam, że podjarałem się premierą LX-10 dopóki nie wyszło, że nie jest kieszonkowy i wciskają ten sam stary, teraz jeszcze wadliwy obiektyw, który nie ogarnia nowej matrycy .

  38. JarekB
    JarekB 27 sierpnia 2026, 22:29

    "Po co się rozglądasz za aparatem, skoro masz w kieszeni jakość ff (jak twierdzisz), "

    Znowu urojenia masz :-)'

    Tymczasem....

    mason 12 lutego 2026, 12:07
    [...]
    Przykładowo wrzucałem tu zdjęcia w słabym oświetleniu gdzie pod kątem szczegółowości smartfon masakrował Nikona Z5.


    mason 1 stycznia 2026, 23:12
    [...]
    Tymczasem jakby nie było, pełna klatka, z jakby nie było markowym obiektywem, przy nienajwyższym ISO wygląda...praktycznie tak samo jak strzelone z ręki na automacie z jakiegoś telefoniku. Jeśli potrzebna jest lupa, żeby dostrzeć drobne niuanse to...;-)

    To nie Twoja ręka!


    '"Taa..."
    Sraaaa'

    Autor! Autor!

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.