GoPro dołącza do Mikro Cztery Trzecie
Do konsorcjum Mikro Cztery Trzecie dołączyła znana z produkcji kamer sportowych firma GoPro, która niedawno wprowadziła model oferujący możliwość wymiany optyki.
Firmy GoPro nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, stworzyła ona powszechnie obecnie znany format kamer sportowych wyróżniających się zastosowaniem szerokokątnej optyki, niewielkimi rozmiarami oraz podwyższoną odpornością na uszkodzenia mechaniczne i wodę.
W ostatnim czasie mówiło się nieco o gorszej kondycji finansowej firmy, po części zapewne spowodowanej rosnącą konkurencją ze strony marek takich jak DJI czy Insta360. Na początku września doszło także do fuzji GoPro z prywatną amerykańską firmą działającą w obszarze fotoniki Starman Optical.
Jednak jeszcze zanim doszło do fuzji, światło dzienne ujrzała kamera GoPro Mission 1 Pro ILS – pierwsze urządzenie w historii tego producenta oferujące możliwość pełnej wymiany optyki, a nie jedynie dodania nakładki na wbudowany obiektyw. Zastosowano tam bagnet Mikro Cztery Trzecie, tyle że w pozbawionej styków, pasywnej wersji. Dołączenie do konsorcjum jest zapewne krokiem mającym zapewnić możliwość dalszego rozwoju tej linii produktów i wprowadzenia komunikacji elektronicznej między korpusem a optyką.
Pełna treść oświadczenia w tej sprawie jest dostępna na stronie konsorcjum Mikro Cztery Trzecie.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
i co, zrobią wodoszczelną kamerę z AF? no czekam :)
@cloudbi
Były już takie, Nikon 1 AW1.
Prędzej przeniosą technologię którą już mają do jakiegoś większego urządzenia z wymienną optyką, które będzie mniej pancerne od kamer sportowych.
Amadi: "Prędzej przeniosą technologię którą już mają."
No właśnie, dlaczego aparaty nie oferują tak zaawansowanych możliwości stabilizacji wideo?
Pytaj producentów aparatów :)
Nie znam się, ale się wypowiem. Obstawiam, że aparaty mają duże i ciężkie matryce, które wymagałyby drogich siłowników.
Ja się natomiast zastanawiam nad tym: Skoro Gyro Flow może czytać zapis z IMU, to czemu nie możemy używać IBIS i OS w takiej stabilizacji? Czego by to wymagało i dlaczego tego nie mamy?
@Bahrd
Bo aparatu na zakładasz sobie na głowę jadąc rowerem czy płynąc kajakiem :)
Matryca apartu czy kamery jest kilkanaście razy większa i cięższa niż miniaturowa matryca kamerki sportowej. Stabilizacja tak dużego elementu zużywa energię. Podczas fotografowania stabilizacja włącza się na max kilka sekund a podczas filmowania musiałby działać w trybie ciągłym nawet kilkadziesiąt minut co drenuje baterię. Do tego do podnosi temperaturę i tak już mocno nagrzewającej się matrycy.