Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Test aparatu

Sony DSC-RX100 IV - test aparatu

19 lutego 2016

7. Podsumowanie

Dotarliśmy do końca formalnego opisu poszczególnych kategorii, w których aparat podlegał testom. Pora zatem na podsumowanie wrażeń z użytkowania i uzyskanych wyników.

Sony DSC-RX100 IV - Podsumowanie



- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Czwarta odsłona aparatu kompaktowego skierowanego do zaawansowanego użytkownika zmienia przede wszystkim matrycę. Po doświadczeniach trzech pierwszych modeli tej serii, gdzie ewidentnie producent eksperymentował z parametrami obiektywu, dodawaniem lub rezygnowaniem z wizjera czy gorącej stopki, cieszy pewna stabilizacja w tym zakresie. Jak zatem zmiana matrycy i szlifowanie innych parametrów wpływa na cenę? Spójrzmy na ceny, które pozyskaliśmy z serwisu ceneo.pl (dane z 10 lutego 2016 r.):

  • Sony Cybershot RX100 IV – 4399 zł,
  • Canon Powershot G9 X – 1779 zł,
  • Panasonic Lumix LX100 – 2676 zł,
  • Sony Cybershot RX100 III – 2499 zł (w połowie września 2014 było to 3479 zł).
Model RX100 III kosztuje prawie o połowę mniej! Przypomnijmy, że gdy go testowaliśmy, kosztował o 1000 zł więcej. Tym samym nowy RX100 IV jest droższy o kolejny 1000 zł. To bardzo duża różnica jak za „niewielkie zmiany”. Z jednej strony kwota wyraźnie niektórych odstraszy, ale z drugiej – za te pieniądze dostajemy kieszonkowy aparat z filmowaniem w trybach 4K i HFR. Pozostaje zadać pytanie, czy te właściwości istotnie tak bardzo podbijają cenę. Wydaje nam się, że niekoniecznie – wszak Panasonic też zapisuje filmy 4K, nowy model matrycy Sony raczej nie był tu niezbędny. HFR? Tak, nowa matryca pozwoliła na stworzenie aparatu zdecydowanie wyprzedzającego konkurencję. I być może właśnie to zaważyło na ustaleniu tak wysokiej ceny. Spójrzmy jeszcze na podsumowanie trzech głównych kategorii.

Budowa i funkcjonalność

Aparat dzięki zastosowaniu aluminium sprawia bardzo dobre wrażenie estetyczne, ale i nie waży wiele. Jest mały, a przy tym konstrukcja wydaje się zwarta i solidna. Niestety, mechaniczna budowa obiektywu, jak się okazuje, nie sprawuje się najlepiej. Można wręcz powiedzieć, że to cecha serii RX100, bowiem przy testowaniu każdej z tych konstrukcji zwracaliśmy na to uwagę. Aparat daje dużo satysfakcji, gdy chcemy dopasować ergonomię do swoich specyficznych wymagań. Producent wyposażył go w rozbudowany zestaw filtrów cyfrowych, tryb łatwej panoramy, HDR, komunikację WiFi oraz świetnie działający program Auto+. Ale wisienką na torcie jest filmowanie 4K oraz tryby HFR. Nie zapominajmy też o profilach kolorystycznych, co prawda głównie adresowane są one do filmowania ale możemy też z nich skorzystać przy fotografowaniu. Gdy dołożymy do tego tryb zebry i możliwość przesyłania nieskompresowanego, czystego sygnału wideo do zewnętrznego rekordera, aparat ten jawi się jako świetna propozycja dla amatorów filmowania. Liczba opcji może odstraszyć wiele osób, ale pasjonaci filmowania powinni być zadowoleni, gdyż dostają produkt, który tworzy strumień danych wręcz idealny do dalszej edycji w komputerze na najwyższym poziomie. Będą jednak oni musieli pomyśleć o zewnętrznym nagrywaniu dźwięku, gdyż opisywany model nie umożliwia podłączenia mikrofonu. Wydaje się to co najmniej dziwne.

Pochwalić musimy też zmiany w obszarze wizjera elektronicznego. Obraz przezeń generowany stoi na bardzo wysokim poziomie. Także możliwość użycia zewnętrznego sterowania przez WiFi stanowi smakowity kąsek, tym bardziej że to funkcjonalność dodatkowej aplikacji, którą warto zaktualizować. Sam fakt możliwości rozszerzeń wbudowanego oprogramowania jest bardzo ciekawym i użytecznym pomysłem. Zastanawiają wyniki pomiarów szybkości serii, okazuje się bowiem, że 16 kl/s oferowane przez ten aparat w rzeczywistości jest trudne do uzyskania w typowych warunkach. A w naszej procedurze testowej, gdzie fotografowany jest przypadkowy kolorystycznie wzór na wysokiej czułości (który bardzo obciąża proces tworzenia plików JPEG) zmian in plus nie odnotowujemy. Na koniec zostawiamy retoryczne pytanie: dlaczego ekran LCD nadal nie jest dotykowy?

Optyka

Podobnie jak to było w wypadku aparatu RX100 III, także testowany model IV musimy skarcić za nierówną pracę obiektywu. W obszarze mechanicznej konstrukcji tubusów nie widać pozytywnych zmian. Pomiar astygmatyzmu nadal wskazuje na brak centryczności elementów toru optycznego. Konstrukcja obiektywu pokazuje, jakim wyzwaniem był on dla projektantów – z jednej strony mamy bowiem wysoką światłosiłę obiektywu, z drugiej jednak stosunkowo niewielką zdolność rozdzielczą oraz potężną dystorsję przy szerokim kącie. Większość wad jest w Sony RX100 IV korygowana programowo, co w efekcie daje dobrej jakości obrazy JPEG.

Obrazowanie

Na domyślnych nastawach jakość zdjęć utrzymuje się na optymalnym poziomie, a to dzięki umiejętnemu wyostrzaniu oraz odszumianiu. Także balansowi bieli nie można nic zarzucić – jego praca jest typowa dla większości kompaktów. Osoby fotografujące w formacie JPEG powinny być zadowolone z użytkowania tego aparatu.

Patrząc na pracę matrycy musimy wskazać przede wszystkim niski poziom szumu przetwarzania oraz małą pojemność studni potencjałów, która powoduje, że nastawy powyżej ISO 800 nie przynoszą żadnego zysku – dokładnie taki sam efekt uzyskamy podnosząc ekspozycję w komputerze. Sprawność pojedynczej fotodiody jest porównywalna do konkurencyjnych konstrukcji, a rozdzielczość matrycy powoduje, że detale zostają dobrze odwzorowane. Warta odnotowania jest dynamika tonalna na poziomie 7.5 EV dla wysokiej jakości zdjęć, oraz całkiem wysoki zakres tonalny. Szkoda jednak, że producent nie użył 14-bitowego przetwornika.

Ocena końcowa

Na pierwszy rzut oka można jednak zastanawiać się, czy RX100 IV jest wart tak dużych pieniędzy, tym bardziej że od 2012 powstało wiele konkurencyjnych rozwiązań, jak choćby Canony G3 i 7X czy też Panasonic LX100. Trudno też nie docenić walorów poprzednika – modelu RX100 III, który mocno staniał i nadal naszym zdaniem cieszyć się będzie uznaniem pośród osób, które nie potrzebują tak zaawansowanych parametrów rejestracji materiału wideo.

Kilkanaście dni obcowania z tym aparatem i poznawanie jego funkcjonalności to bardzo miło spędzony czas. Choć RX100 IV wydaje się dopracowany w każdym szczególe, stosunkowo łatwo wyobrazić sobie, jak powinien wyglądać model V – potrzebny mu jest przede wszystkim dotykowy ekran, bo na 14-bitowe przetwarzanie chyba nie ma co liczyć w tej serii aparatów.

Podobnie jak to było w teście RX10 II, uznajemy, że dla wielu osób zimnym kubłem wody będzie zaporowa cena. Dlatego powstrzymujemy się przed nadaniem tej konstrukcji tytułu „Wybór redakcji Optyczne.pl”, co mimo wszystko bardzo nas smuci.

Na zakończenie prezentujemy listę najważniejszych zalet i wad testowanego aparatu:

Zalety:

  • jasny obiektyw w całym zakresie ogniskowych,
  • dobra rozdzielczość zdjęć JPEG,
  • niskie szumy w szerokim zakresie czułości dla JPEG,
  • możliwość zapisywania zdjęć w formacie RAW,
  • rozbudowane tryby HDR oraz DRO,
  • automatyczne panoramy,
  • ciekawe filtry artystyczne,
  • wbudowany filtr ND,
  • filmy w jakości Full HD i 4K,
  • filmy w zwolnionym tempie (tryby HFR),
  • focus peaking i funkcja zebry,
  • niewielki poziom winietowania,
  • wygodna i intuicyjna obsługa,
  • duży, czytelny i odchylany ekran LCD,
  • szybki i celny autofokus,
  • skuteczna stabilizacja obrazu,
  • rozbudowana funkcja bracketingu,
  • wygodne w obsłudze menu funkcyjne,
  • gniazdo HDMI z możliwością przesyłania czystego sygnału wideo,
  • wbudowany wizjer elektroniczny,
  • łączność WiFi,
  • solidna obudowa,
  • dobra pojemność akumulatora.

Wady:

  • słaba budowa mechaniczna obiektywu,
  • bardzo duża dystorsja dla ogniskowej 24 mm widoczna w plikach RAW,
  • niespotykany profil winiety,
  • brak trybu manualnego lampy błyskowej,
  • sporadycznie zdarzające się problemy z celnością AF,
  • modyfikowanie plików RAW,
  • wyraźne odblaski przy pracy pod ostre światło,
  • brak fotografii 3D,
  • brak możliwości podłączenia zewnętrznej lampy błyskowej,
  • brak możliwości podłączenia zewnętrznego mikrofonu.

Aparat do testów wypożyczył polski oddział Sony Europe Limited:

Sony DSC-RX100 IV - Podsumowanie

W testach wykorzystujemy studyjne lampy błyskowe i światła stałego firmy dostarczone przez sklep Foto-Tip.pl
Sony DSC-RX100 IV - Podsumowanie Sony DSC-RX100 IV - Podsumowanie