Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Olympus OM-D E-M10 Mark II - test aparatu

25 listopada 2015
Szymon Starczewski Komentarze: 126

3. Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Do wygody użytkowania nowego E-M10 nie można mieć w zasadzie większych zastrzeżeń. Podobnie jak w poprzednim modelu rękojeść aparatu jest tylko nieznacznie zaznaczona i ogranicza się jedynie do niewielkiego wybrzuszenia przedniej części korpusu. W związku z tym wygoda trzymania nie jest tak dobra jak w przypadku aparatów z większą rękojeścią. Mimo to sytuacja nie wygląda źle. Z przodu aparatu jest dość miejsca na swobodne ułożenie dłoni, a wyprofilowanie wspomnianego wybrzuszenia sprawia, że palce znajdują całkiem stabilne oparcie. Nie bez znaczenia jest również dobra przyczepność wyściełającego go materiału. Plusem pod względem wygody trzymania aparatu jest wypustka na tylnej ściance w miejscu, w którym kładziemy kciuk. Jej wyprofilowanie sprawia, że stanowi dobre oparcie dla kciuka, charakteryzuje się jednak gorszą przyczepnością niż ma to miejsce w poprzednim modelu. Jest to spowodowane użytym materiałem. W E-M10 wypustka ta była wykonana z twardej gumy, a w nowym jest ona plastikowa. Pewnym minusem w kwestii uchwytu jest podobnie jak u poprzednika zaczep na pasek, znajdujący się z prawej strony obudowy. Jego umiejscowienie sprawia, że układając dłoń na aparacie wypada on pomiędzy palcem wskazującym a środkowym i niestety potrafi czasem uwierać.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Dla osób o większych dłoniach, które chciałyby poprawić sobie komfort pracy z aparatem, dobrym rozwiązaniem może być inwestycja w opcjonalny uchwyt ECG-3. Zwiększa on wyraźnie wielkość rękojeści, dzięki czemu mamy znacznie więcej miejsca na rozłożenie dłoni. Niestety nie dane było nam sprawdzić go w praktyce. Możemy jednak dodać, że podobnie jak w przypadku opcjonalnego gripu do poprzedniego modelu, uchwyt mocujemy za pomocą gwintu statywowego. ECG-3 składa się z dwóch części, które połączone są ze sobą specjalnym zatrzaskiem. Po jego odblokowaniu niemal cały uchwyt można szybko zdjąć, a do aparatu pozostaje przykręcony jedynie jego stosunkowo niewielki fragment. Dzięki temu dostęp do karty pamięci, czy też akumulatora nie wymaga mozolnego odkręcania i ponownego przykręcania całego uchwytu.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Ergonomię elementów sterujących w OM-D E-M10 Mark II oceniamy pozytywnie. W tej kategorii wypada on nawet nieco lepiej niż jego poprzednik, co jest zasługą wprowadzonych zmian. Jak już wspominaliśmy przesunięcie drugiego pokrętła bliżej kciuka stanowi dobre rozwiązanie i ułatwia jego obsługę. Również przeniesienie włącznika oceniamy pozytywnie. Ogólnie można stwierdzić, że dostęp do elementów sterujących jest swobodny i podczas fotografowania korzystanie z nich nie sprawia problemów. Obecność dwóch pokręteł sterujących niewątpliwie upraszcza dokonywanie podstawowych zmian w zakresie parametrów ekspozycji. Pochwalić również trzeba możliwości w zakresie programowania przycisków (plusem jest dodatkowy przycisk Fn w stosunku do poprzednika). Dzięki nim w połączeniu z podręcznym menu, do sporej części najważniejszych parametrów mamy szybki i wygodny dostęp. Do głównego menu zatem zagląda się raczej rzadko.

Ciekawą i użyteczną nowością w stosunku do poprzednika jest obecność w E-M10 Mark II funkcji elektronicznej migawki. Dzięki niej mamy dostęp do bardzo krótkich czasów ekspozycji (do 1/16000 sekundy). Ponadto migawka elektroniczna umożliwia w zasadzie bezgłośną pracę aparatu. Należy jednak pamiętać, że ten rodzaj migawki ma swoje wady. Na wykonanych z jej wykorzystaniem zdjęciach przemieszczających się szybko obiektów, bez trudu zaobserwujemy zniekształcenia obrazu.

Omawiając użytkowanie warto także wspomnieć o kolejnej nowej funkcji w stosunku do poprzedniego modelu, a mianowicie możliwości użycia ekranu LCD do kontrolowania położenia punktu AF podczas fotografowania z użyciem wizjera. Aktywując odpowiednią opcje w menu możemy po prostu przesuwać palcem po ekranie, a w wizjerze zobaczymy przemieszczającą się ramkę pola AF. Niewątpliwie takie rozwiązanie pozwala znacznie szybciej wybrać interesujący nas punkt AF, niż gdybyśmy mieli używać do tego przycisków kierunkowych.

Obiektywy

Olympus E-M10 Mark II należy do systemu Mikro Cztery Trzecie, który oferuje naprawdę sporą liczbę obiektywów. Poza Olympusem i Panasonikiem również niektóre firmy niezależne produkują obiektywy przeznaczone dla tego systemu (choćby Sigma, czy Voigtlander). Wystarczy zajrzeć do naszej bazy, aby przekonać się, że wybór obiektywów jest naprawdę szeroki i obejmuje różnego rodzaju zoomy, jak również klasyczne „stałki”. Poza tym warto pamiętać o szerokiej gamie przejściówek do innych systemów, z siostrzanym Cztery Trzecie na czele.

Szybkość

Nie mamy w zasadzie zastrzeżeń do szybkości działania Olympusa E-M10 Mark II. Większość podstawowych operacji, jak na przykład obsługa menu, dokonywanie ustawień czy przeglądanie zdjęć, odbywają się płynnie. Aparat uruchamia się wystarczająco szybko, a czas jaki mija do zrobienia pierwszego zdjęcia uzależniony jest od szybkości ustawienia ostrości. Drobne opóźnienie (ok. 2s ) pojawia się przy ładowaniu zestawu 100 miniaturek. Formatowanie karty zabiera zazwyczaj kilka małych sekund, podobnie jak złożenie zdjęcia HDR.

Zdjęcia seryjne

W E-M10 Mark II mamy do dyspozycji dwa tryby zdjęć seryjnych: H (szybki) oraz L (wolny). W obu trybach mamy możliwości ustalenia szybkości fotografowania, przy czym zestawy wartości do wyboru zależą od rodzaju migawki:

  • elektroniczna
    • tryb H – 11, 10, 9, 8, 7, 6, 5,
    • tryb L – 5, 4, 3, 2, 1,
  • mechaniczna
    • tryb H – 8.5, 8, 7, 6, 5,
    • tryb L – 4, 3, 2, 1,
W obydwu trybach dostępne są wszystkie ustawienia dotyczące rozmiarów i jakości zdjęć.

Test zdjęć seryjnych wykonaliśmy z kartą SanDisk SDHC UHS-II Extreme PRO 16 GB 1867x, przy czułości wynoszącej 1600 ISO i czasie migawki ustawionym na 1/1000 sekundy. Zdjęcia w RAW zajmowały 18.7 MB, a pliki JPEG LARGE SUPER FINE o rozdzielczości 4608×3456 pikseli około 10.3 MB. Dla trwającej 30 sekund serii otrzymaliśmy następujące rezultaty:

  • tryb H (migawka elektroniczna):
    • 208 zdjęć JPEG LARGE FINE (6.9 kl/s),
    • 143 zdjęcia RAW (4.8 kl/s),
  • tryb H (migawka mechaniczna):
    • 217 zdjęć JPEG LARGE FINE (7.2 kl/s),
    • 157 zdjęć RAW (5.2 kl/s),
Poniżej przedstawiamy szczegółowe wyniki.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Przy użyciu migawki elektronicznej, dla obu rodzajów zapisywanych plików, aparat nie ma problemów z osiągnięciem maksymalnej prędkości fotografowania 11 kl/s. W zasadzie nawet nieznacznie ją przekracza. Widać jednak, że bufor zapełnia się dość szybko i co ciekawe nie ma dużej różnicy w liczbie zdjęć w serii pomiędzy JPEG-ami a RAW-ami. Dla tych pierwszych, po przepełnieniu bufora fotografowanie spowalnia do ok. 6.6 kl/s. W przypadku surowych plików natomiast do ok. 4.4 kl/s. Spójrzmy teraz na wyniki trybu szybkiego z wykorzystaniem migawki mechanicznej.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

W tym przypadku E-M10 Mark II również przekracza zakładaną prędkość 8.5 kl/s dla obu rodzajów plików. Dla JPEG-ów utrzymuje ją przez około 3 sekundy, a dla RAW-ów przez minimalnie ponad 2 sekundy. Dla tych pierwszych, po zapełnieniu bufora aparat zwalnia do prędkości około 7 kl/s. Dla RAW-ów natomiast do około 4.9 kl/s

W testach wykorzystujemy karty pamięci SanDisk dostarczone przez firmę CSI.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Stabilizacja obrazu

W Olympusie E-M10 Mark II odnajdziemy nowy system stabilizacji matrycy. W poprzednim modelu mamy system 3-osiowej stabilizacji o teoretycznej skuteczności 3.5 EV. W nowej wersji zdecydowano się natomiast zastosować system 5-osiowy, którego skuteczność producent szacuje na 4 EV. Stabilizacja w E-M10 Mark II może pracować w czterech trybach:

  • IS1 – stabilizacja we wszystkich kierunkach,
  • IS2 – stabilizacja w kierunku pionowym,
  • IS3 – stabilizacja w kierunku poziomym,
  • IS-A – automatyczny wybór trybu stabilizacji.
Testując stabilizację obrazu dla różnych wartości czasu ekspozycji wykonujemy serię minimum 20 zdjęć, przy czym robimy to zarówno z włączoną jak i wyłączoną stabilizacją. Następnie sprawdzamy, ile zdjęć w danej serii jest poruszonych. Otrzymane wyniki prezentujemy na poniższym wykresie, w formie procentów liczby zdjęć poruszonych do całkowitej liczby zdjęć w serii. Zero na skali poziomej odpowiada najkrótszej ekspozycji, czyli 1/160 sekundy. Test wykonywany był z obiektywem Olympus M.Zuiko Digital 45 mm f/1.8.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

W związku z wprowadzonymi zmianami w tej kategorii, spodziewaliśmy się poprawy, i faktycznie takowa ma miejsce. Maksymalna odległość pomiędzy krzywymi sięga 4 EV, zatem na tyle oceniamy efektywność stabilizacji matrycy. Poprawa w stosunku do poprzednika jest zatem zauważalna i co ważne uzyskany wynik zgadza się z deklaracją producenta.

Czyszczenie matrycy

W bezlusterkowcach automatyczne czyszczenie matrycy jest dość istotne. W trakcie wymiany obiektywu detektor nie jest chroniony ani lustrem, ani zamkniętą migawką, tak jak ma to miejsce w lustrzankach. W efekcie nietrudno, aby na matrycy znalazły się drobne pyłki i inne zabrudzenia. Podczas testowania Olympusa E-M10 Mark II matryca pozostała na tyle czysta, że nie musieliśmy jej czyścić ręcznie. Można zatem uznać, że system automatycznego czyszczenia matrycy jest skuteczny. Gdyby jednak okazało się, że przy dłuższym użytkowaniu E-M10 Mark II, połączonym z częstym zmienianiem obiektywu na matrycy osadził się kurz, którego automatyczne czyszczenie nie jest w stanie usunąć, zawsze można przedmuchać matrycę za pomocą typowej gruszki fotograficznej.

Wi-Fi

Nowy E-M10 jest kolejnym bezlusterkowcem Olympusa wyposażonym w bezprzewodowy interfejs Wi-Fi. Umożliwia on połączenie aparatu ze smartfonem lub tabletem, a w tym celu wystarczy uruchomić na naszym urządzeniu mobilnym aplikację OLYMPUS Image Share (dostępną pod iOS i Android) i zeskanować kod QR wyświetlony na ekranie aparatu. E-M10 Mark II nie obsługuje NFC.

Aplikacja OLYMPUS Image Share umożliwia nam zdalne wykonywanie zdjęć (w trybach iAuto, P, A, S, M, ART) z pełną kontrolą ekspozycji i możliwością wskazania punktu AF, łatwy wybór fotografii, którymi chcemy dzielić się w sieci, a także na geotagowanie zdjęć. Olympus E-M10 Mark II nie ma wbudowanego urządzenia do odbioru sygnału z satelitów i do geotagowania wykorzystuje GPS ze smartfona lub tabletu połączonego z aparatem.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Lampa błyskowa

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus E-M10 Mark II tak samo jak poprzednik został wyposażony we wbudowaną lampę błyskową. Jej liczba przewodnia wynosi 5.8 (ISO 100), a minimalny czas synchronizacji błysku to 1/250 sekundy. Lampa może pracować w następujących trybach:

  • błysk automatyczny,
  • błysk dopełniający,
  • wyłączenie błysku,
  • redukcja efektu czerwonych oczu,
  • synchronizacja z długimi czasami migawki (synchronizacja z pierwszą kurtyną),
  • redukcja efektu czerwonych oczu wraz z synchronizacją z długimi czasami migawki,
  • synchronizacja z długimi czasami migawki (synchronizacja z drugą kurtyną),
  • ręczny: regulacja od pełnego błysku do 1/64 mocy.
Kompensację mocy błysku ustawiać można w zakresie ±3 EV w skoku co 1/3, 1/2 lub 1 EV. Dzięki gorącej stopce z aparatem kompatybilne są wszystkie zewnętrzne lampy błyskowe E-Systemu.

Siłę błysku lampy błyskowej porównujemy zawsze wykonując zdjęcie przy czułości ISO 100, migawce 1/100 sekundy i przysłonie f/8.0. Wszystkie pozostałe ustawienia, jak na przykład kompensacja błysku, są w pozycji neutralnej. Ponieważ w E-M10 ISO 100 jest czułością programową zdecydowaliśmy się użyć czułości ISO 200, zwiększając jednocześnie liczbę przysłony do f/11.

Olympus E-M10 MkII (M) Panasonic G7 (M)
Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Olympus E-M10 MkII (P) Panasonic G7 (P)
Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
W trybie M lampa w testowanym Olympusie daje nieco słabszy błysk niż w G7. Takie zachowanie jednak nie dziwi, ze względu na różnicę w liczbie przewodniej lamp zastosowanych w tych aparatach. Co ciekawe, w trybie P to lampa w E-M10 Mark II bardziej doświetliła fotografowany motyw.

Tryby Live Bulb i Live Time

Olympus E-M10 Mark II, tak jak poprzednik i pozostałe nowe PEN-y, ma ciekawe rozwiązanie ułatwiające wykonywanie zdjęć z długimi ekspozycjami. Po pierwsze, poza standardowym trybem Bulb, w którym aby wykonać zdjęcie musimy trzymać wciśnięty spust migawki przez cały czas trwania ekspozycji, mamy również tryb Time, w którym rozpoczęcie i zakończenie ekspozycji odbywa się po prostu poprzez pojedyncze wciśnięcie spustu. Ponadto, można w tych trybach użyć funkcji Live, która umożliwia podgląd powstającego zdjęcia na żywo. Częstotliwość odświeżania można regulować w zakresie od pół sekundy do nawet 60 sekund. Maksymalna liczba odświeżeń jest jednak zadana z góry i maleje w miarę wzrostu czułości. Przy ISO 100 wynosi 24, a przy ISO 1600 spada do 9.

Live Composite

Nowy E-M10 jest kolejnym bezlusterkowcem Olympusa wyposażonym w funkcję Live Composite. Pozwala ona wykonywać zdjęcia z długimi ekspozycjami, a sprawdza się szczególnie dobrze przy tzw. „malowaniu światłem”, czy zdjęciach fajerwerków. Pierwszym etapem jest sfotografowanie tła, a następnie wykonujemy kolejne ekspozycje. W trakcie ich wykonywania aparat rejestruje tylko te piksele w których nastąpiło zwiększenie się jasności. Kolejne ekspozycje wykonywane są automatycznie, a przebieg procesu możemy obserwować na ekranie aparatu. Fotografowanie kończy się poprzez kolejne wciśnięcie spustu migawki, a całość składana jest automatycznie w jedno zdjęcie. Do pracy w tym trybie wymagany jest oczywiście statyw.

Zdjęcia z przedziałem czasu

W E-M10 Mark II odnajdziemy również funkcję interwałometru (Time Lapse). Aby wykonać zdjęcia z wykorzystaniem tej funkcji, należy określić czas pomiędzy kolejnymi wyzwoleniami migawki (od 1 s do 24h 59 min 59 s) oraz liczbę zdjęć (od 1 do 999). Mamy możliwość rozpoczęcia wykonywania serii zdjęć z zadanym opóźnieniem (od 1 s do 24h 59 min 59 s) lub od razu. Dodatkowo, istnieje opcja stworzenia filmu poklatkowego z wykonanej serii zdjęć. Dostępne opcji pozwalają na stworzenie filmów w formacie Motion JPEG 4K (5 kl/s), Full HD (5, 10, 15 kl/s) oraz HD (5, 10, 15, 30 kl/s).

Film poklatkowy 4K, 5 kl/s, 20 s, 145 MB
Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Film poklatkowy Full HD, 15 kl/s, 15 s, 67.0 MB (filtr Dramatyczna tonacja)
Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Kompensacja efektu keystone

Nową funkcją w stosunku do poprzednika, choć znaną już z modelu E-M5 Mark II, jest „Kompensacja efektu keystone”, czyli zniekształcenia trapezoidalnego. Może być ona pomocna np. podczas fotografowania architektury z niskiej perspektywy. Taka korekcja raczej nie zastąpi nam w pełni obiektywu typu tilt-shift, ale powinna wystarczyć do mniej zaawansowanych zastosowań. Regulacji możemy dokonywać względem górnej i dolnej krawędzi obrazu, albo lewej i prawej, jednak nie łącznie. Poniższy przykład ilustruje możliwości opisanej funkcji.

Przed korekcją
Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia
Po korekcji
Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Focus bracketing

Nową funkcją w E-M10 Mark II jest również opcja „Focus bracketingu”. Innymi słowy możemy wykonywać serię zdjęć z różnym ustawieniami ostrości. Liczbę zdjęć możemy regulować w zakresie od 1 do 999. Możemy również określić zakres zmian ostrości w skali od 1 do 10 ze skokiem jednostkowym. Niestety automatycznej funkcji „Focus stacking” (czyli składania wykonanych zdjęć w jedno o zwiększonej głębi ostrości) w nowym E-M10 nie odnajdziemy. W tym celu musimy użyć oprogramowania zewnętrznego.

Tryb PHOTO STORY

W nowym E-M10 pojawił się znany już z wcześniejszych bezlusterkowców Olympusa tryb PHOTO STORY. Jest to funkcja umożliwiająca tworzenie kolażu z kilku zdjęć w oparciu o dostępne szablony. Do wyboru mamy 5 głównych motywów, w których dodatkowo można wybierać różne efekty, liczbę klatek oraz współczynnik proporcji obrazu. Można również dostosować sposób podziału i efekty ramek dla poszczególnych zdjęć. Do dyspozycji mamy także opcję zapisu niedokończonego projektu. Dzięki czemu, w kolażu możemy łączyć zdjęcia wykonywane w dłuższych odstępach czasu.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Autofokus

Olympus E-M10 Mark II został wyposażony w system automatycznego ustawiania ostrości FAST-AF, działający w oparciu o detekcję kontrastu. Może on pracować w następujących trybach:

  • pojedynczy (S-AF),
  • ciągły (C-AF),
  • pojedynczy z możliwością doostrzenia manualnego (S-AF+MF),
  • ciągły ze śledzeniem (C-AF+TR).
W zakresie pola ustawiania ostrości do wyboru mamy 81 obszarów, tryb zmniejszonego punktu ostrości, tryb wyboru grupy punktów oraz całkowicie automatyczny tryb ich wyboru. W słabych warunkach oświetleniowych pracę autofokusu może wspomagać wbudowana dioda świecąca. Przy ręcznym ustawianiu ostrości mamy możliwość powiększenia obrazu 5, 7, 10 lub 14-krotnie. Możemy się również wspierać funkcją focus-peaking. Do wyboru mamy 4 kolory: biały, czarny, czerwony oraz zielony, a także 3 intensywności podświetlenia: słaba, normalna, mocna. w trybie Dostępna jest także opcja dostosowywania jasności obrazu: wł/wył.

Nasze wrażenia odnośnie szybkości działania systemu AF są jak najbardziej pozytywne. W dobrych warunkach oświetleniowych aparat ostrzy błyskawicznie i w zasadzie nie zdarzyło nam się aby się pomylił. Przy słabym oświetleniu ogniskowanie trwa nieco dłużej, aczkolwiek nadal dość szybko i celnie.

Skuteczność automatycznego ustawiania ostrości sprawdziliśmy jak zawsze, wykonując serię 40 zdjęć i mierząc na nich rozdzielczość. W efekcie przeanalizować możemy procentowe wartości odchyłek od najlepszego pomiaru MTF50 całej w serii, co przedstawione zostało na poniższym histogramie. Zdjęcia wykonane zostały obiektywem M.Zuiko Digital 45 mm f/1.8 przy przysłonie ustawionej na f/2.8, a przed każdym zdjęciem obiektyw był przeogniskowany.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

Do wyników E-M10 Mark II w tej kategorii nie można mieć zastrzeżeń. Ponad 67% strzałów to trafienia w punkt, a ponadto wszystkie wyniki mieszczą się w pierwszych dwóch przedziałach odchyłek. Przewaga nad zaprezentowaną konkurencją jest całkiem wyraźna. Spójrzmy na wyniki testu przeprowadzone w świetle żarowym.

Olympus OM-D E-M10 Mark II - Użytkowanie i ergonomia

W tym przypadku wyniki okazują się być jeszcze lepsze. Liczba trafień w punkt wyraźnie się poprawiła i jedynie dla czterech zdjęć notujemy odchyłki o wartościach z przedziału 3–6%.

Pomiar światła

Pomiar światła w OM-D E-M10 Mark II działa w oparciu analogiczny jak w innych aparatach OM-D i PEN-ach 324-strefowy system TTL. W nowym Olympusie pracuje on w zakresie od −2 do 20 EV (przy 17 mm, f/2.8 i ISO 100). Do wyboru mamy następujące tryby pomiaru światła:

  • Digital ESP – pomiar matrycowy analizujący dane ze wszystkich 324 stref,
  • centralnie ważony,
  • punktowy,
  • punktowy na światła,
  • punktowy na cienie.
Kompensacja ekspozycji zawierać się może w zakresie ±5 EV w skoku co 1/3, 1/2 lub 1 EV. Dostępny jest również bracketing ekspozycji – 2, 3 oraz 5 klatek ze skokiem 1/3, 2/3 oraz 1 EV lub 7 klatek ze skokiem 1/3 oraz 2/3 EV. W trybie HDR mamy także możliwość wykonania 3, 5 lub 7 naświetleń z krokiem 2 EV, oraz 3, 5 z krokiem 3 EV. Do pracy pomiaru światła nie mamy zastrzeżeń, bowiem podczas testowania aparatu nie sprawiał on w zasadzie żadnych problemów.