Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Canon PowerShot SX740 HS - test aparatu

29 lipca 2019

6. Podsumowanie

Dotarliśmy do końca formalnej części testu, więc pora podsumować nasze wrażenia z użytkowania i uzyskane wyniki.

Canon PowerShot SX740 HS - Podsumowanie

Spójrzmy najpierw, jak Canon PowerShot SX740 HS prezentuje się cenowo na tle konkurentów. W zestawieniu z innymi kompaktami bazowaliśmy na specyfikacji urządzeń. Ceny pozyskaliśmy z portalu Ceneo.
  • Canon PowerShot SX740 HS – 1649 zł,
  • Sony Cyber-Shot DSC-HX99 – 2049 zł,
  • Panasonic LUMIX DC-TZ90 – 1419 zł,
  • Nikon COOLPIX A900 – 1599 zł.
Premiery Canona PowerShot SX740 HS oraz Sony Cyber-Shot DSC-HX99 były w zasadzie w tym samym czasie - ten drugi zaprezentowany został ledwie miesiąc później. Kompakty Panasonika oraz Nikona są na rynku nieco dłużej. Patrząc na zestawienie, cenowo wyróżnia się konstrukcja Sony, a reszta stawki wyceniona jest podobnie.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Spójrzmy na podsumowanie kompaktu Canona w poszczególnych kategoriach.

Budowa i funkcjonalność

Jak przystało na kompakt "do wszystkiego", testowany aparat wykonany jest bardzo solidnie, co cieszy. Zarówno korpus, jak i tubus obiektywu wykonane są z części metalowych, co może być gwarantem, że potencjalny użytkownik będzie się nim mógł cieszyć długo.

W aparacie zamontowany o odchylany o 180 stopni w górę ekran, który może posłużyć do selfie i vlogów. Szkoda jednak, że monitor nie jest dotykowy. Jego wielkość to 3 cale, a rozdzielczość wynosi 920 tysięcy punktów.

Pod względem elementów sterowania, aparat zapewnia potrzebne minimum. Niestety, nie ma możliwości konfigurowania przycisków.

Menu w Canon PowerShot SX740 HS zostało ujednolicone z tym dostępnym w lustrzankach i bezlusterkowcach producenta, co bez wątpienia jest potrzebną zmianą. Dodatkowym atutem aparatu jest szybkie menu, które pozwala kontrolować najważniejsze nastawy. Dodatkowo, w aparacie napotkamy menu z przewodnikiem, które możemy być ułatwieniem dla początkujących fotografów.

W pełni naładowany akumulator wystarczy na zaledwie 300 zdjęć. W takim przypadku może wystąpić potrzeba doładowania kompaktu i tu z pomocą nadchodzi ładowanie za pomocą USB. Dzięki temu wystarczy brać ze sobą na wycieczki powerbank.

Dużemu usprawnieniu uległ tryb seryjny. Canon PowerShot SX740 HS może zatem wykonywać zdjęcia z prędkością 10 kl/s w trybie pojedynczego autofokusa i 7.4 kl/s z ciągłym ogniskowaniem. Maksymalna prędkość utrzyma się przez, kolejno, 3 oraz 14 sekund, co jest wynikiem godnym pochwały jak na ten segment.

Autofokus, działający na zasadzie detekcji kontrastu, sprawdza się poprawnie. Ponarzekać możemy jedynie na czas ogniskowania przy ograniczonym świetle. Cieszy dobrze działająca funkcja wykrywania twarzy. Szkoda natomiast, że w trybach półautomatycznych i manualnym możemy zrobić użytek jedynie ze środkowego punktu.

Warto jeszcze wspomnieć o stabilizacji optycznej soczewek o efektywności około 3.5 EV. Funkcjonalność ta pozwoli na ograniczenie czułości ISO przy ograniczonej ilości światła, co skutkować będzie lepszą jakością obrazu.

Na koniec, istotnymi funkcjami aparatu jest bardzo udana aplikacja mobilna, która pozwala na regulowanie nawet ogniskowej, oraz seria kilku filtrów kreatywnych. Niestety, zabrakło zarówno panoram, jak i trybu HDR.

Jakość obrazu

Matryca o wielkości 1/2.3 cala oraz obiektyw o ogromnym zakresie ogniskowych to istotne ograniczenia jakości obrazu, jaki generuje aparat. Przypomnijmy, że obiektyw pozwala na fotografowanie w zakresie 24-960 mm, co daje aż 40-krotny zoom optyczny. Dodatkowo, mamy do dyspozycji technologię Zoom Plus dająca 80-krotne przybliżenie oraz dodatkowe, cyfrowe zbliżenie do 150x. To ostatnie jest w zasadzie bezużyteczne - zarówno ze względu na jakość obrazu jak i fakt, że przy tak dużym przybliżeniu dokładne skadrowanie graniczy z cudem. Otwór względny zmienia się od f/3.3 na najkrótszej ogniskowej do f/6.9 przy maksymalnym powiększeniu.

"Obrazek" generowany przez aparat jest w zasadzie na poziomie smartfonów. Na niskich czułościach ISO obraz jest klarowny, brakuje jednak nieco ostrości. Od czułości ISO 800 włącznie rozmycie detali jest natomiast na tyle duże, że raczej nie polecamy używania tych wartości.

Aparat dobrze koryguje aberracje chromatyczną w centrum kadru oraz dystorsje. Pewne problemy sprawiać będzie natomiast aberracja chromatyczna w rogu kadru oraz odblaski - kolorowe flary potrafią bowiem zajmować dużą część kadru.

Kolejną, dużą zmianą względem poprzednika jest filmowanie - Canon PowerShot SX740 HS wprowadza bowiem jakość filmów 4K 30/25p. Nie obędzie się jednak bez dodatkowego przycięcia obrazu. W efekcie, najniższa ogniskowa podczas filmowania w 4K będzie ekwiwalentem wartości 36 mm. Filmy robią jednak dobre wrażenie. Nie zauważymy "skokowej" zmiany ekspozycji, a stabilizacja, w połączeniu z dodatkową redukcją drgań skutkuje bardzo stabilnymi klipami.

Ocena końcowa

Czy Canon PowerShot SX740 HS może być godnym konkurentem coraz mocniej "nadgryzających" rynek kompaktów smartfonów? Obrazowanie w telefonach przechodzi bardzo szybką rewolucję, a nowe technologie wprowadzają możliwości, o których jeszcze niedawno nie śniliśmy. Wciąż jednak nie spotkamy się z aż tak potężnym zoomem, jaki posiada testowany aparat. Wydaje się zatem, że jako aparat stricte turystyczny SX740 HS może przypaść do gustu wielu użytkownikom.

Nie obyło się jednak bez wad. Przede wszystkim, brak dotykowego ekranu to nie tylko coś, co stawia testowany aparat w tej kategorii poniżej smartfonów, ale i bezpośrednich konkurentów na rynku kompaktów. Co więcej, brakuje trybu HDR i panoram, które są, podobnie jak dotykowy ekran, w podobnych konstrukcjach standardem. Zdecydowanie zatem oczekiwalibyśmy od kolejnych generacji PowerShotów z tej serii wprowadzenia tak istotnych usprawnień - zwłaszcza w czasach, gdy telefony wręcz "zjadają" rynek kompaktów. Jak zatem te mają konkurować ze smartfonami, skoro brakuje w nich podstawowych funkcji, do których przyzwyczajony jest każdy użytkownik telefonu nawet z niskiej półki? Już nie mówiąc o tym, że każda innowacja, wprowadzona przez wiodących producentów smartfonów przy impasie producentów aparatów fotograficznych jedynie pogłębia technologiczną przepaść, jaka zaczęła się rysować już dobre kilka lat temu. A przewaga w postaci zoomu może już niedługo nie wystarczać.

Zalety:

  • wysoka jakość wykonania,
  • niezła jakość zdjęć do ISO 400 włącznie,
  • dobrze pracujący AF pojedynczy oraz ciągły,
  • efektywne wykrywanie twarzy,
  • stabilizacja optyczna,
  • dobrze działający tryb podwójnej stabilizacji podczas filmowania,
  • szybki tryb seryjny z pojemnym buforem,
  • seria filtrów kreatywnych,
  • filmowanie 4K,
  • menu z przewodnikiem dla początkujących fotografów,
  • świetna aplikacja mobilna,
  • możliwość ładowania aparatu przez USB.
Wady:
  • widoczne odblaski
  • nie do końca korygowana aberracja chromatyczna w rogach kadru,
  • niemożliwość wykonywania plików RAW,
  • brak trybu HDR,
  • brak trybu panoram,
  • brak dotykowego ekranu,
  • przeciętna ostrość zdjęć,
  • brak NFC,
  • brak widocznej wartości ogniskowej,
  • przycięcie obrazu podczas filmowania w 4K.

Aparat do testów wypożyczyła firma:
Canon PowerShot SX740 HS - Podsumowanie

W testach wykorzystujemy studyjne lampy błyskowe i światła stałego firmy Quadralite dostarczone przez sklep Foto-Tip.pl
Canon PowerShot SX740 HS - Podsumowanie Canon PowerShot SX740 HS - Podsumowanie