Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Aktualności

PocketWizard Plus III

PocketWizard Plus III
20 lutego
2012 17:59

Firma Millroy Fotodystrybucja, dystrybutor produktów PocketWizard, poinformowała o najnowszym nadajniku firmy LPA Design. PocketWizard Plus III oferuje aż 32 kanały pracy z możliwością podziału na 4 niezależne grupy w obrębie jednego kanału, pozwalając na zdalne wyzwalanie wybranych lamp i aparatów z odległości pół kilometra.

Informacja prasowa

PocketWizard Plus III

PocketWizard Plus III

Millroy Fotodystrybucja w imieniu LPA Design ma zaszczyt przedstawić najnowszy nadajnik radiowy – PocketWizard Plus III

Przez ponad 10 lat, urządzenia PocketWizard Plus dzięki swojej niezawodności były najczęściej wybieranymi wyzwalaczami radiowymi na świecie. Od tego czasu są one niemal obowiązkowym elementem wyposażenia fotografów sportowych, przyrodniczych, ślubnych i fotoreporterów oraz podstawowym narzędziem w prawie każdym profesjonalnym studio fotograficznym na świecie.

Bazując na tym wieloletnim doświadczeniu, PocketWizard stworzył Plus III – radiowy wyzwalacz który spełnia jeszcze bardziej wyśrubowane oczekiwania fotografów.

PocketWizard Plus III

PocketWizard Plus III oferuje aż 32 kanały pracy z możliwością podziału na 4 niezależne grupy w obrębie jednego kanału, pozwalając na zdalne wyzwalanie wybranych lamp i aparatów nawet pół kilometra!

Skuteczność nadajników została poprawiona dzięki wprowadzeniu trybu LongRange – dwukrotnie wzmacniającego sygnał, oraz wbudowanej funkcji RepeaterMode, która pozwala na przekazywanie sygnału między kolejnymi urządzeniami. Od tej chwili nie ma dystansu z którego nie można wyzwolić lampy czy aparatu.

PocketWizard Plus III wyposażony został w podświetlany wyświetlacz LCD informujący między innymi o używanym kanale, trybie pracy i stanie baterii.

Plus III jest w pełni kompatybilny ze wszystkimi wyprodukowanymi kiedykolwiek nadajnikami PocketWizard, jak również ze światłomierzami Sekonic, lampami Profoto, Elinchrome, Bowens czy Dynalite, posiadającymi wbudowane odbiorniki PocketWizard.

PocketWizard Plus III

Główne innowacje:

  • 32 kanały pracy – pozwalające na bezkonfliktową pracę nawet w otoczeniu wielu fotografów, np. na stadionach.
  • Selektywny wybór stref – 16 z 32 kanałów można podzielić na 4 niezależne strefy A-B-C-D. Pozwala to na zdalne włączenie i wyłączenie tylko tych lamp i aparatów na których nam zależy. System ten jest w pełni kompatybilny z systemem strefowym MultiMAX.
  • Automatyczne rozpoznawanie trybu pracy – Plus III pracując w trybie TxRx, automatycznie rozpozna czy jest nadajnikiem, czy odbiornikiem, dzięki czemu nie trzeba pamiętać o podziale urządzeń. Istnieje również opcja manualnego przypisania tylko jednej funkcji – nadajnika lub odbiornika.
  • Dwustopniowy system wyzwalania aparatu – Przycisk TEST został zaprojektowany jak klasyczny spust migawki w aparacie. Naciśnięcie go do połowy wybudzi zdalny aparat, pozwoli mu zmierzyć światło i wyostrzyć obiekt, a dopiero wciśnięcie go do końca wyzwoli migawkę. Tak samo z jednym, lub wieloma aparatami! Takie rozwiązanie pozwala na znaczną oszczędność baterii aparatu i w rezultacie dłuższą pracę.
  • Automatyczny tryb Auto-Relay – ponieważ jednoczesne wyzwolenie zdalnej lampy i aparatu spowoduje błyśnięcie lampy jeszcze przed otwarciem migawki aparatu, PocketWizard Plus III za pomocą trybu Auto-Relay automatycznie zadba o pełną synchronizację zdalnego błysku z aparatem.
  • Zwiększony zasięg – dla zwiększenia zasięgu i niezawodności Plus III został wyposażony w tryb Long Range (RL), który podwaja efektywny zasięg wyzwalania. Jeżeli jednak dystans wyzwalania jest jeszcze większy, wystarczy między nadajnikiem a odbiornikiem umieścić jedno urządzenie w pracujące w trybie Repeater (RP), które przekaże sygnał o kolejne setki metrów. Ustawiając kolejne urządzenia w trybie Repeater, realny dystans wyzwalania jest praktycznie nieskończony!
  • Szybkość pracy – wychodząc naprzeciw nowym modelom aparatów, Plus III pozwala na wyzwalanie sprzętu nawet z prędkością do 14.5 klatek na sekundę! Jednocześnie czas odbioru sygnału w trybie HighSpeed został zredukowany do zaledwie 2 milisekund.
  • Nowy design – Plus III wyposażony został w czytelny, podświetlany ekran LCD informujący o trybie i kanale pracy, a także o stanie baterii. Dodatkowo wbudowany został port USB 2.0, pozwalający na wgrywanie nowych funkcji w przyszłości, dzięki czemu PocketWizard Plus III nigdy nie będzie przestarzały!

Dane Techniczne:

  • Częstotliwość: CE: 433.42–434.42 MHz
  • Kanały:
    • 32 kanały
    • 1–16 kanały standardowe
    • 17–32 kanały z selektywnym wyborem grup pracy A-B-C-D
  • Wyświetlacz: Podświetlany LCD, 2.5 cm
  • Zasięg: do 500 metrów
  • Synchronizacja:
    • Migawki szczelinowe do 1/250 s
    • Migawki centralne do 1/500 s
  • Zdjęcia seryjne: Do 14.5 klatek na sekundę
  • Maksymalne opóźnienie:
    • 62 milisekundy w trybie standardowym
    • 2 millisekundy w trybie HighSpeed
  • Zasilanie:
    • Baterie AA (2x)
    • Możliwość zasilania przez port USB 2.0
  • Czas pracy baterii: Ok. 50 h
  • Maksymalne napięcie wyzwalania: 300 Volt
  • Napięcie gorącej stopki: 3 V. Bezpieczne dla aparatów cyfrowych i analogowych
  • USB 2.0
  • Waga: 120 gram (z bateriami)
  • Wymiary: 13.3×5.1×3.2 cm
  • Temperatura pracy: −15…+50°C.
  • Sugerowana cena detaliczna: 559 PLN Brutto
Więcej informacji: http://plusiii.pocketwizard.com


Komentarze czytelników (37)
  1. dongdong
    dongdong 20 lutego 2012, 20:00

    Używam jednego Plus II, ale tylko ze względu na to, że mój światłomierz Sekonic L358 ma wbudowany moduł współpracujacy z PW. Cała pracę od 3 lat wykonują moje niezawodne Yongnuo RF602 (2 transmitery i 4 odbiorniki), które kupiłem za mniej niż 1/2 ceny PW. Jeszcze ani razu mnie nie zawiodły. Zasięg mają większy niż kiedykolwiek będę używał, sprawdziłem do ponad 150 m w terenie i 10 pięter w budynku.

  2. tropiciel
    tropiciel 20 lutego 2012, 20:08

    A większe to już nie mogło być? ;-)

  3. luke130
    luke130 21 lutego 2012, 06:44

    Wygląda ja ciosane przez Robinsona Crusoe. I to wielkim pośpiechu.

  4. Łukasz 1
    Łukasz 1 21 lutego 2012, 08:51

    Klocek jak róg nosorożca i jeszcze bez TTL-u? Technika na poziome pilota do bramy garażowej.

  5. totus
    totus 21 lutego 2012, 09:35

    przeciez PW ma nadajniki pracujace w TTLu to w czym problem? plus III zastepuje plus II ktory byl podstawowym wyposazeniem w kazdym studio i kazdego reportera na stadionach. to, ze dodali strefy, zwiekszyli zasieg, zabudowali w pancerna konstrukcje i to jeszcze za mniejsze pieniadze to najlepsze czego mozna sie bylo spodziewac po tym modelu

  6. fotofan
    fotofan 21 lutego 2012, 11:14

    559 zł to bardzo rozsądna cena jak za urządzenie tej klasy i tego producenta. Porównywanie tych konstrukcji z jakimiś chińskim pixelem czy youngnuo co do zasady nie ma oczywiście sensu. Przy tej cenie PW, płacenie połowy ceny za chińczyka można by nazwać przepłacaniem za coś co działa prawie tak samo. Duże to jest ale antena solidna i mieści wydajne akumulatory AA a nie AAA. Poprzednie wersje miały wystająca antenkę z którą nie bardzo było wiadomo co zrobić w transporcie.

  7. tropiciel
    tropiciel 21 lutego 2012, 13:50

    Jeśli nie reguluje mocy świateł z automatu czy ręcznie to z pewnością nie warto.
    Ciekawszy jest system RadioPoppers chociażby.

  8. totus
    totus 21 lutego 2012, 14:28

    a Ci dalej beda kosiarke z plugiem snieznym powornywac..

    tropiciel, radiopoppers to odpowiednik pocketwizard flextt5 i minitt1. plus iii to kompletnie inna bajka

  9. ksztow
    ksztow 21 lutego 2012, 15:07

    Ktoś wspomniał o pancernej konstrukcji.. plastikowa stopka to śmiech w tej klasie sprzętu...

  10. crazy
    crazy 21 lutego 2012, 15:08

    Ale to brzydkie i duże... ale cena sympatyczna

  11. fotofan
    fotofan 21 lutego 2012, 15:12

    ksztow - koszt wymiany stopki w pokecie 50 zł, koszt wymiany pogiętych lub wyrwanych sanek aparatu zapytaj w serwisie. Dalej chce Ci się śmiać? Mówimy o zastosowaniach profi, np. aparat stoi za bramką i trafia w niego piłka.

  12. mrach
    mrach 21 lutego 2012, 17:11

    @fotofan

    Super !!!
    Własnie sobie wyobraziłem profi z C lub N, zapięta 800-tką, stojącego za bramka na boisku i ..... rozstawionymi lampami z softbox'ami, czekającego na gola :)))))

    Niezapomniany byłby to widok .....
    :)))

  13. mrach
    mrach 21 lutego 2012, 17:21

    @fotofan

    "(...) 559 zł to bardzo rozsądna cena jak za urządzenie tej klasy i tego producenta. Porównywanie tych konstrukcji z jakimiś chińskim pixelem czy youngnuo co do zasady nie ma oczywiście sensu. Przy tej cenie PW, płacenie połowy ceny za chińczyka można by nazwać przepłacaniem za coś co działa prawie tak samo. (...)"


    Płacenie połowy ceny nie można uznać przepłaceniem, za coś co działa DOKŁADNIE tak samo ->>> nie PRAWIE tak samo jak sugerujesz.
    Wiem o czym piszę, mam, używam od dawna, przerobiłem na "własnej skórze", znam wady i zalety ....

  14. fotofan
    fotofan 21 lutego 2012, 19:38

    mrach - nie musisz sobie wyobrażać:
    link
    widzisz tam coś innego niż PW? Nie masz nawet pojęcia o czym piszesz, to, że coś dla Ciebie działa tak samo determinuje jedynie to jak ograniczone są Twoje potrzeby. Po prostu nie potrzebujesz czegoś takiego jak PW. Jeśli nie wiesz na czym polegają zalety tych trigerów popytaj na zachodnich forach a myślę, że brutalnie Cię uświadomią.

  15. jaad75
    jaad75 21 lutego 2012, 21:09

    @fotofan - używam PW od lat, dawniej rzeczywiście niebyło dla nich alternatywy, ale obecnie większość tanich wyzwalaczy działa na tyle dobrze, że niekoniecznie jest sens przepłacać, zwłaszcza, jeśli pracować mają tylko jako wyzwalacze chińskich lamp, na synchro max 1/200s, a używający nie posiada np. światłomierza z modułem PW.
    BTW, o ile sam dizajn jest znacznie ładniejszy od starych Plusów, a pozbycie się gumowej antenki, to strzał w 10, to ciekawi mnie jak ten podświetlany LCD wpłynie na żywotność baterii...

  16. fotofan
    fotofan 21 lutego 2012, 21:42

    Oczywiście nie ma sensu przepłacać, za urządzenie którego się nie potrzebuje. PW ma specyficzne zastosowania i porównywanie go do zwykłego trigera typu pixel pawn czy innego mija się z celem. Błędem jest natomiast mówienie mam to samo za niższą cenę. Za niższą cenę nie ma się nawet połowy funkcji, to nic, że używa się jednej. Najlepszym przykładem takiego myślenia jest mrach który najwyraźniej nie miał pojęcia, że tym można wyzwalać aparat.

  17. tropiciel
    tropiciel 21 lutego 2012, 21:51

    RadioPoppers są różne. Nie widziałem by którykolwiek PocketWizzard pozwalał na manualną kontrolę mocy lampy.

    Co do wyzwalania aparatu, to takie rzeczy od chińczyków też można dostać i również tanio ;-)

  18. jaad75
    jaad75 21 lutego 2012, 22:10

    @tropiciel, to mało widziałeś. A co do RadioPoppers, to akurat Wizardy ControlTL pozwalają na znacznie więcej niż one, bo nie są tylko urządzeniem tłumaczącym systemową komunikację optyczną na radiową, jak PX.
    @fotofan, ja np. zastanawiałem się nad uzupełnieniem zestawu PW Plus II kilkoma transceiverami Phottix Atlas jak tylko wyjdą w wersji FCC (używam PW na 344Mhz)... Nawet rozważałem wymianę wszystkich orginalnych PW i modułu Sekonica na wersje CE z tego powodu...

  19. fotofan
    fotofan 21 lutego 2012, 22:36

    jaad75 - pomijając ekonomiczny punkt widzenia wspierasz pirata (o czym było), ja nie jestem za tym, wolę zapłacić więcej i wesprzeć firmę która dba o swój produkt i daje mi wsparcie w razie problemów co ważne przy zamianie systemu lub korpusu. Kwestia jeszcze do czego używa się PW, zapewne klient który toleruje błędy i nie potrzebuje 100% możliwości PW rozważy inny system. Aczkolwiek nadal uważam (pomijając plusa), że flexy i mini nie mają odpowiedników w chińczykach, bo chińczyki wychodzą seriami, nie mają wsparcia i nawet połowy możliwości PW. A z PW mam pewność, że zadziała nawet z korpusami które wyjdą w przyszłości bo będę miał do nich wsparcie producenta.

  20. jaad75
    jaad75 21 lutego 2012, 23:00

    @fotofan - ale ja nie mówię o triggerach TTL, wspomniałem o Atlasach właśnie dlatego, że są w pełni kompatybilne z PW, a do tego tańsze, lepiej wykonane i conajmniej równie niezawodne. A że "pirackie"... No cóż, niektórzy uważają, że takie Sigmy, czy Tamrony też są "pirackie"...;)

  21. baron13
    baron13 21 lutego 2012, 23:02

    @:fotofan z tym piratem, to dałeś ognia. Raczej mamy sytuację gdy z zespołem monopoli muszą walczyć i konsumenci i inne firmy. Były czasy, gdy lampa miała wbudowaną fotodiodę na korpusie ustawiało się przesłonę i czułość filmu i to grało. Mam nieznośne wrażenie, że te wszystkie E-TTl-e z róznymi dwójkami i tak dalej wymyślono tylko i wyłącznie po to, aby wykosić niezależnych producentów akcesoriów. Zapewne mnie można nazwać piratem skoro zamiast używać systemowych lamp zakładam na stopkę coś co się zwie hahnel, albo już zupełnie noname kabel do wyzwalania lampy. Pewnie łamię prawa i pozbawiam zysku koncern Canon użytkując komunistyczne lampy Łucz M1.
    Były czasy, że każdy bardziej skomplikowany produkt w pudełku miał dokumentację z której normalnie kumaty majsterklepka wiedział wszystko co potrzeba, aby albo naprawić, albo dokonać modyfikacji. Radiowe sterowanie lampami, o ile nie sterujemy oświetleniem sceny w teatrze, to może być prosty układ nadajnik odbiornik. W większości przypadków fotograf został wpuszczony w bardziej skomplikowany system. To jest takie zjawisko z użytkownikami systemów z graficznym interface: już nie potrafią wpisać w wierszu poleceń komendy bez literówek, a dodanie opcji to już jest jakaś czarna magia. Zaimplementowano ludziom niezbędną do kompletnego uzależnienia od firm dysfunkcję. Są już buty z rzepami do zaczepiania sznurówek dla nastolatków, którzy nie potrafią zawiązać węzełka...

  22. jaad75
    jaad75 21 lutego 2012, 23:11

    @baron13, on nie mówi, że wszystkie wyzwalacze radiowe są pirackie, tylko, że Atlas jest piracką wersją PW i ma tu sporo racji, bo zerżneli z Plus II nie tylko protokuł komunikacji, ale również cały design...

  23. tropiciel
    tropiciel 22 lutego 2012, 01:28

    @jaad75

    Żart?
    Po cholerę mi radiowy wyzwalacz który potrzebuje 2 lamp by sterować jedną? Bo chyba tak to na tych małych PW to działa. W przypadku tych kobył, przeszukałem ich stronę i nie widzę nic na temat manualnego sterowania mocą lampy na odległość.

    A co do reszty "możliwości" to ja im serdecznie dziękuję ;-)
    Pomijając cenę, również za niepraktyczną wielkość.

  24. jaad75
    jaad75 22 lutego 2012, 01:54

    @tropiciel - tak to działa akurat w przypadku Radio Popperów PX... Zdaje się, że masz nikłe pojęcie o czym piszesz... A sterować energią błysku przy użyciu wyzwalaczy ControlTL oczywiście też można i to zarówno jeśli chodzi o lampy TTL, jak i produkty Paula C Buffa, czyli dokładnie to, co oferują RadioPoppery (chociaż jeśli dobrze pamiętam RP nie obsługują Einsteinów), a do tego PW ma również moduły do znacznie popularniejszych w Europie Elinchromów RX.
    Wielkość Plusów/MultiMaxów wynika bezpośrednio z zastosowania baterii AA, co jest akurat najpraktyczniejszym z dostępnych rozwiązań, a cena Plus III jest niższa niż Plus II, mimo, że są bardziej zaawansowane i dopiero co pojawiły się na rynku.
    Naprawdę daruj sobie pisanie na tematy, na których się nie znasz.

  25. dongdong
    dongdong 22 lutego 2012, 02:54

    Fotofan przy pomocy Yongnuo też można uruchamiać migawkę. Ja tak laśnie uzywam drugiego nadajnika. Yongnuo RF 602 ma dokładnie takie same funkcje jak PW PlusII, po za współpracą ze światłomierzem. Na temat zasięgu sie nie wypowaiadam , poniewaz PW nie testowałem w tej materii. Jak mówiłem używam Yongnuo od ponad 3 lat, pstryknąłem może z 7000 fotek z ich użyciem i nigdy nie miałem żadnego problemu. Cena nie jest o połowę niższa lecz co najmniej 4 razy niższa, ja zapłąciłem mniej niż połowe ceny jednego PW II za 2 nadajnjiki i 4 odbiorniki.

  26. riddlerpl
    riddlerpl 22 lutego 2012, 07:14

    Mam Phottix Atlas (aktualnie 4 sztuki, w planie kolejne 4) i sobie je chwalę. Jak dotąd nie zawiodły. Zarówno zasięgiem jak i użytecznością odpowiadają sysyemowi PW. Wykonane są nawet lepiej. Bezproblemowo działają ze światłomierzem Sekonic 758DR (wszystko mam w wersji CE oczywiście) co oznacza, zę sa kompatybilne z systemem PW. Synchro do 1/800-1/1000 mi łapały (sprawdzałem z elektroniczna migawką wyej ne było sensu bo lampy miały za długi wybłysk). Do tego przebijają oryginalne PW Plus II zainstalowanym w urządzeniu hotshoe (przydaje się naprawde często). Stref czy automatyki mi nie brak wcale - w studio czy studyjn-oplenerowej akcji (fashion, portret, akt) to niepotrzebne - tam i tak dział się 100% manualnie. Aczkolwiek jakby miało to bym sie nie obraził (zawsze mogłby się do reporterki nadać). Anyway tamte Phottixy kosztują

  27. jaad75
    jaad75 22 lutego 2012, 08:21

    @dongdong, ale można uruchmić migawkę i lampy w trybie relay? Tak, żeby lampy błysnęły ze stosownym opóźnieniem? Co z synchro? Wbrew temu, co sugeruje specyfikacja, PW wydalają mi nawet do 1/2000s z elektroniczną migawką. A wyzwalanie lamp światlomierzem, to coś, do czego jak się przezwyczaisz, to już nie masz ochoty rezygnować...

  28. baron13
    baron13 22 lutego 2012, 08:55

    @jaad75: z obu konstrukcji oglądałem tylko PW, więc powinienem się wypowiadać z dystansem i ostrożnością. Ale: z piraceniem to jest tak, że masz zazwyczaj jednego aktualnie działaljącego producenta specjalizowanego scalaka. Możesz oczywiście iść pod prąd, ale najtańszy i najlepiej dostosowany do konkretnego produktu jest jeden. Jak kilka lat temu wszystkie firmy produkujące dyski twarde zaczęły ograniczać gwarancje z trzech lat do roku, to okazało się, że jeden układ scalony ma wadę hermetyzacji, sknocili żywicę, i ten układ siedzi we wszystkich dyskach. Producent układu dostarcza schemat aplikacji. Musisz to zrobić prawie identycznie. W efekcie, w tym świecie, jak chcesz zrobić tanio i dobrze, masz jedno rozwiązanie. Jest jeszcze gorzej: nie producent projektuje układ: robi to firma projektowa. Dlatego może się okazać, że pracując niezależnie nad wprowadzeniem radiowego sterownika do lamp błyskowych dwie firmy otrzymają prawie identyczny produkt, zupełnie nie mając takiej intencji. To jest w kwestii piractwa.
    Kwestia kolejna, to czy płacić za sterowanie, zawiłe funkcje. O ile mi się nie pokręciło to scena z filmu "Statyści". Chińczycy w Polsce kręcą film, robią nabór statystów. Na casting przychodzi fotograf z miast Konin i wpieprzony od razu demoluje studio w którym robi się zdjęcia kandydatom. Dopiero po jakimś czasie zajarzyłem co ta scena przedstawia. Jak oglądałem, to pomyślałem sobie, że taka oto scenka rodzajowa, że pojawia się stary fachowiec ze starymi nawykami i co wy mi tu będziecie... Facet dokładnie robi coś takiego: podnosi statywy z lampami wysoko ponad głowę. "Jak ja bym tak świecił w swoim studio, to bym na chleb z pietruszką nie zarobił" coś takiego mówi. Otóż na moje scena pokazuje pewien śmieszny problem czy manierę współczesnej fotografii. Pi razy drzwi fotograf wie, że dwie, trzy lampy, widział schemat oświetleniowy, ale po co, nie wie. Do tego potrzebne są wielkie softboksy. Które nie wchodzą do mieszkania 2,40 wysokości. Dlatego ustala się schemat oświetleniowy: świecimy z boku. A ten fotograf chciał z góry. Jak to zwykle światło pada. Ślubne oświetlenie, do portretu wieszanego nad łóżkiem. Nie koniecznie rembrantowskie.
    Problem jest w tym, gdzie te lampy postawić. Jeśli chcę ustawić jakąś scenę ze światłem, to muszę się nanosić, ciągle przestawiać, osłaniać, podnosić opuszczać, lepić taśmą kawałki tektury. W takich warunkach komplikacja ze sterowaniem, to jest po prostu nieszczęście. To zadziała jeśli mam jak w operze ruchomą rampę z 30-ma lampami. Oraz oświetleniowca, który pracuje tam od 30 lat "panie pstrykaj pan, będzie dobrze".
    Widziałem kiedyś i tu linkowałem bodaj portret Kosińskiego zrobiony przez Czaplińskiego. Światło to słoneczna smuga padająca na twarz przez firanki. Chyba żadnych lamp nie było. No więc tak, że po pierwsze trzeba wiedzieć do czego lampy służą, przynajmniej mieć tyle pojęcia co ten ślubny fotograf, nie powielać artystycznych schematów ze studiów 2,40 wysokości, po drogie ustawić tę całą klamociarnię. Po trzecie, zazwyczaj najlepsze jest oświetlenie proste jak kij, typu smuga słońca. Prawdopodobnie większość zdjęć Helmut Newton robił z jedną, dwoma lampami. Sam mówił, że najpierw używał żarówki 200 W :-). No więc gdzie tu u licha potrzeba jakiegoś zawiłego sterowania?! Tak naprawdę, ostatnio nie używam nawet TTL. Jak chcą mieć zdjęcia, muszą pozwolić mi się rozłożyć z żarówkami błyskowymi. Moim zdaniem, automatyka i sterowania są ostatnim problemem. Coś na aparacie co spowoduje, że lampy błysną. O to chodzi.

  29. mrach
    mrach 22 lutego 2012, 10:00

    @fotofan

    Czytając twój wpis tak to sobie wyobraziłem. A że wyobraźnię mam bujną i szeroką, takie a nie inne skojarzenia ....
    Nie jest to jednoznaczne z tym, że nie wiem do czego można używać PocketWizard'ów (o czym wspominałem w wypowiedzi). Wyobraźnia wyobraźnią, rzeczywistość rzeczywistością ....

    Przy okazji. W moim przypadku zapotrzebowanie na sprzęt determinuje w 96% zdrowy rozsądek, nie należę do tych, którzy są "wierni" zasadzie : "You must have ...", bo wszyscy takie mają ......

  30. tropiciel
    tropiciel 22 lutego 2012, 11:51

    @jaad75

    RadioPoppers JrX nie potrzebuje 2 lamp ...znawco.
    A jeśli miałeś na myśli AC3 ZoneControl to trzeba bylo wprost to napisac, a nie o TTL opowiadać.

    Tak czy inaczej by PW dawały zdalne manualne sterowanie mocą trzeba kupić:
    - nadajnik od 800pln
    - odbiornik od 800pln (ceneo)
    + AC3 ZoneControl kolejne 80 $
    [ link ]


    RadioPoppers JrX to zaledwie 200$:
    - nadajnik z możliwością sterowania
    - uniwersalny odbiornik do lamp małych i studyjnych
    - kostka służąca za przejściówkę do tych pierwszych
    [ link ]

    Dorzucam do tego lampę TTL za 600pln i mam gdzieś panów z Pocket Wizard ;P i ich poczucie pragmatyzmu.

  31. jaad75
    jaad75 22 lutego 2012, 12:38

    @tropiciel - PX potrzebuje, dwóch lamp (ewentualnie lampy i systemowego kontrolera), żeby sterować lampami na poziomie Pocket Wizardów ControlTL. W przypadku PW i lamp TTL nie potrzeba do tego ani dodatkowych urządzeń systemowych, ani AC3 (chociaż akurat to ostatnie, to wygoda) no i możesz też użyć MultiMaxa zamiast ControlTL. W przypadku lamp studyjnych potrzebujesz moduł kompatybilny z danymi lampami.
    JrX owszem steruja manualnie energią błysku lamp systemowych taniej, bo tylko po dołożeniu RPCube, ale jedyne lampy studyjne, których energią błysku mogą sterować, to Alien Bees/White Lightning Paula C. Buffa ( czym pisałem wcześniej). Pytanie - widziałeś te lampy gdziekolwiek w PL? Widziałeś modyfikatory z mocowaniem AB/WL? To już Einsteiny można łatwiej trafić, tyle, że Einsteiny już z JrX-ami nie są kompatybilne, bo system sterowania się zmienił... Znacznie popularniejsze u nas są Elinchromy, z kontrolą których radzi sobie właśnie PW. O reszcie korzyści z używania systemu PW nie będę pisał po raz kolejny, bo każdy kto zna te sprzęty wie dlaczego są studyjnym standardem i wie, że to pod ten standard właśnie produkowane są moduły dla Bowensa, Profoto, Normana, Dynalite, czy Photogenic i wspomnianego wcześniej Sekonica. Żaden system wywalaczy nie ma takich szerokich możliwości i tej uniwersalności i choćby dlatego właśnie PW, a nie RP zostały skopiowane przez Phottix...

  32. jaad75
    jaad75 22 lutego 2012, 12:54

    @baron13 "może się okazać, że pracując niezależnie nad wprowadzeniem radiowego sterownika do lamp błyskowych dwie firmy otrzymają prawie identyczny produkt, zupełnie nie mając takiej intencji."
    Tutaj była intencja skopiowania konkretnego urządzenia, by działało dokładnie tak jak oryginalny produkt i było z nim w pełni kompatybilne. Nie dorabiaj do tego żadnej filozofii - Atlasy, to kopia Plus II z metalową stopką i dołożną dodatkową gorącą stopką dla speedlightów.

    Nie wiem po co te opowieści o oświetlaniu w pomieszczeniu 2.40. Takich pomieszczeń nikt rozsądny nie wykorzystuje jako studio, bo się do tego słabo nadają. A w kwestii sterowania, wyobraż sobie, że masz np. monoblok na boomie pod sufitem i musisz za każdym razem korzystać z drabiny, by zmienić jego energię błysku, albo, że masz rozstawione lampy w plenerze w trudno dostępnych miejscach, a akurat nie zatrudniłeś asystentów...

  33. tropiciel
    tropiciel 22 lutego 2012, 13:36

    link

    Alien Bees B400 - 250Ł + 43Ł transport = 1450pln z przesyłką z UK
    Einstein - 540Ł + 43Ł = 2897pln
    akcesoria też tam są ;-)

  34. baron13
    baron13 22 lutego 2012, 16:19

    @jaad75: co do tego, kto co celowo podrobił, trudno mi się spierać. Powiem tyle, ze jestem konsumentem i raczej dobrze dla mnie. jak działa konkurencja i dostarcza coś równie dobrego i taniego.
    A te 2,40 ? Zerknij:
    link
    Tu jest jeszcze dość dobrze, bo ów softbox jest nieco u góry. Jaka jest zasadnicza cecha owej instalacji? moim zdaniem, to, ze próba jej ruszenia z miejsca na miejsce grozi poważnym wypadkiem. Jaką pełni rolę? Oczywiście, powiesz, że światło od takiego soboksa to i tak dalej , tyle, że w Ząbkowicach Śl w roku 1970 pan fotograf miał trzy lampy z żarówkami foton 500 watów być może (jeszcze takie mam) i robił śliczne zdjęcia parom do ślubu. Na stojąco. Moim zdaniem te wielkie sofboksy są po pierwsze wystrojem studia. Gdybym miał taką panienkę na planie i to ja bym ustawiał światło, to z braku pomysłu po prostu rozświetliłbym jej włosy, Nie oświetlałbym jej równo, podkreśliłbym słabą rozproszoną plamą światła uda. Jedna lampa z tyłu drugie światło z góry. Ale się tu nie da bo ów softbox kończy się pod sufitem. Próba ruszenia grozi śmiercią, ale musi być taki wielki, bo inaczej nie zrobimy wrażenia na panienkach. Przy czym tu jest dobrze w miarę. Poogladaj sobie fotki na plfoto, pokombinuj, gdzie stała lampa. Tak to wygląda: musimy mieć wielki softobx, bo inni mają. Dlatego światło pada z boku, bo podnieść już się nie da. Co do sterowania, to i owszem lepiej mieć jak nie mieć. Wystarczy, że wyciągnąłeś statyw od oświetlenia, pokrętła od lampy są poza zasięgiem, albo lampę spuszczamy albo wskakujemy na stołki albo drabiny. lepiej mieć jak nie mieć, tyle, że moim zdaniem to nie jest problem, trzeba ustawiać jakieś wrota albo sklejać z papieru jakieś osłony, przestawiać., biegania po drabinach i stołkach się nie uniknie.

  35. fotofan
    fotofan 22 lutego 2012, 16:57

    baron13 - takie paplanie "raczej dobrze dla mnie. jak działa konkurencja i dostarcza coś równie dobrego i taniego" to jak by nazwać w tym przypadku sprzedawcę fantów, które spadły z tira, konkurencją dla legalnie działającego sklepu. Widzę, że masz dużo czasu na pisanie filozoficznych wywodów, proponuję więc byś zastanowił się nad tym co piszesz a już na pewno nad tym co robisz, jeśli korzystasz z czyjejś własności intelektualne w postaci nieetycznie dystrybuowanego generyku. Jeżeli odzywasz się w temacie posiądź wiedzę niezbędną by się wypowiadać lub zmilknij.

  36. baron13
    baron13 22 lutego 2012, 18:06

    @fotofan:Powiem tak: jeśli chodzi o własność intelektualną, to onegdaj raubritter stawał przy brodzie i łupił kupców którzy próbowali przedostać się na drugi brzeg. Jak zaczął pobierać tylko "myto" to stawał się rycerzem godnym miana szlachetnego pana. Własność intelektualna jest kontynuacją tego starodawnego obyczaju. Ktoś sobie wykupuje papier na pobieranie myta. Bynajmniej nie ma to nic wspólnego z wkładem w rozwój ludzkości z osobistym stworzeniem czegokolwiek. Drą twarz nie ci którzy na przykład siedzą w laboratoriach. Bo ci są opłacani z państwowej kiesy i ich odkrycia stają własnością publiczną. Z niewielkimi wyjątkami. Nie wrzeszczą tak zwani artyści, tylko dystrybutorzy. Ludzie, którzy są całkowicie zbędni we współczesnej technologii powielania i dystrybucji tak zwanych dóbr kulturalnych które zazwyczaj z kulturą nie mają nic wspólnego. Faktyczne dobra są wciskane ludności za darmo i nikt nie chce ich konsumować jak to się nieapetycznie mówi.
    Z pomysłem własności intelektualnej jest jeszcze jeden problem: z własnością nie mają wiele wspólnego. Nie ma cech towaru, a chce się by miała. rezultat jest taki, że jak ktoś uzna, że własności nie ma to nie ma. Firma może opowiadać, że ma logo i brand wiele warty, że patenty, a Chińczycy powiedzą, że Ipad jest ich firmą logo mogą sobie sami narysować lepsze, a w ogóle to i tak wszystko jest u nich produkowane. Jak nie pozwolimy im sprzedawać po 1 dolcu ich portek podobnych do niebieskich portek bardzo firmowej marki z czerwoną naszywką, które u nich robi ta sama fabryka, to oni nam także nie sprzedadzą skarpetek butów i rękawiczek. Których już sobie nie zrobimy. Bo wszystko jest produkowane tam a nie tu. Tu mamy własność intelektualną, złudzenie bogactwa, a tam mamy produkcję. I faktyczne wpływy i dobrobyt. My mamy własność intelektualną, a oni potrafią produkować. My już nie, bo własnością intelektualną załatwiliśmy sobie konkurencję. Otóż, pakując się w tworzenie administracyjnych złudzeń, że jesteśmy świetni, możemy się obudzić z łapą w nocniku. W końcu okaże się, że my mamy własność intelektualną, a ktoś zupełnie inny projektuje, pisze książki i produkuje, a my tu radośnie udowadniamy sobie komu należało by płacić za wątek nieszczęśliwej miłości, do kogo należy kształt obudowy i tak dalej. Będziemy mogli pomarzyć, jacy bylibyśmy bogaci, gdyby ci co produkują piszą i projektują przejmowali się naszymi pomysłami. Myślę, że od pewnego poziomu własność intelektualna pełni rolę sabotażu wobec gospodarki szeroko pojętego Zachodu czy krajów kultury śródziemnomorskiej. Jak zwał tak zwał. Firma hahnel której sterownik używam działa ponoć od 1958 roku i coś mi się zdaje, nie ma szans, aby naruszyła czyjeś patenty. Nie wiem, czy lampy Łucz M1 mogą godzić w czyjąś własność intelektualną, aliści sam pomysł, że by tak mogło być, świadczy o tym, że świat zbzikował. Powiem tak: konkurencja z poza powalonej strefy wartości urojonych kopnie nas w tyłek i postawi szybko do pionu. Albo, jeśli się uprzemy, rzuci na na glebę. Róbmy tak dalej...

  37. MaciekNorth
    MaciekNorth 24 lutego 2012, 01:19

    PocketWizard Plus II też potrafi zawieść, scena pod koniec filmu, ale warto obejrzeć cały: link :D

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.