Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Poradniki

Przewodnik PocketWizard - podstawy

Przewodnik PocketWizard - podstawy
23 listopada 2010

1. Przewodnik PocketWizard – podstawy

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy
Canon 1D Mark II N, Canon 580EX, PocketWizard Plus II
©Fred Pompermayer


PocketWizard. Dwa połączone słowa, które prawdopodobnie obiły się o uszy każdemu, kto trochę bardziej interesuje się fotografią. Często się o nich słyszy, często same superlatywy. Jednak równie często poza ogólną wiedzą, że są to jakieś „drogie zabawki do lamp”, wiemy niewiele więcej. Nawet pośród osób zajmujących się „strobingiem” są one często pomijane ze względu na istnienie tańszych rozwiązań. Postanowiliśmy przybliżyć Wam tą technologię, opowiedzieć czym naprawdę jest, co oferuje i do czego się nadaje. Być może zaskoczą Was możliwości „Wizardów”, być może sporo już o nich wiecie. Tak czy inaczej zachęcamy do lektury, mając nadzieję, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Omówienie podzielimy na trzy części. W pierwszej dokonamy teoretycznego wprowadzenia, zaznajomimy się z urządzeniami i ich podstawowymi funkcjami. W drugiej części skupimy się na praktycznych zastosowaniach plenerowych. W części trzeciej przyjrzymy się natomiast bardziej zaawansowanym funkcjom oferowanym przez PocketWizardy.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Wprowadzenie

Zanim jednak przejdziemy do szczegółowego omówienia różnych aspektów tej technologii, przekonajmy się co ona tak naprawdę potrafi. Pozwoli nam to zarówno z większym zrozumieniem czytać dalszą część artykułu, jak i mamy nadzieję – zainteresuje bardziej tematem tych, którzy do radiowego wyzwalania nie są jeszcze przekonani. Przez cykl artykułów przewijać się będą również przykładowe zdjęcia ukazujące próbki możliwości PocketWizardów w rękach kreatywnych fotografów. Spójrzmy na przykład na wykorzystanie PocketWizardów w mocno „terenowych” górskich warunkach.


Istotną nowością jaka pojawiła się w nowej generacji PocketWizardów jest wsparcie automatyki aparatu w sterowaniu mocą błysku. Dzięki temu nie trzeba już biegać między lampami i zmieniać ręcznie ich nastaw. W przypadku korzystania z systemu Canona, wszystkim zajmuje się system E-TTL II, a my w razie potrzeby możemy jedynie zdalnie wprowadzać kompensację mocy błysku. Spójrzmy na krótką demonstrację takich możliwości.


Zainteresowani? Zacznijmy zatem od początku, czyli jak i kiedy zaczęła się historia PocketWizardów. W tym celu cofniemy się aż do lat 80.

FlashWizard

Twórcą systemu PocketWizard jest amerykańska firma LPA Design. Nie jest ona stricte związana z rynkiem fotograficznym – zajmuje się projektami związanymi z elektroniką, komunikacją radiową i ogólnie rozumianymi czujnikami. Geneza i rozwój samego systemu są wręcz anegdotyczne. Pierwsze urządzenie powstało w bliżej niesprecyzowanych latach 80. na potrzeby fotografa architektury, który do zdalnego wyzwalania lamp potrzebował czegoś bardziej wyrafinowanego niż przerobiony przez siebie pilot do garażu. Tak narodził się pierwszy system – FlashWizard oraz żartobliwe określanie go jako „pilota do garażu”. FlashWizard cieszył się rosnącą popularnością w latach 90., pojawiła się również kolejna wersja FlashWizard II. Była głównie odpowiedzią na pojawiające się od czasu do czasu problemy z synchronizacją wyzwolenia błysku. Przełomowym momentem były jednak finały NBA pewnego roku. Organizatorzy, nie ufając pojawiającym się coraz częściej urządzeniem radiowym, wymusili by wszystkie wyzwalacze były okablowane. Pech chciał, że w połowie meczu w trakcie wynoszenia fortepianu, na którym grano w przerwie, zaplątał się on w owe kable i ze względu na pośpiech po prostu je przecięto. Szczęśliwie, na miejscu był Jim Clark z LPA Design, który zdążył jeszcze przed rozpoczęciem drugiej połowy ściągnąć dla fotografów FlashWizardy. I tak na dobre zaczęła się wspólna przygoda tego systemu z fotografią sportową.

FlashWizard nie był rozwiązaniem zbyt ergonomicznym – zarówno pod względem obsługi jak i samego rozmiaru urządzeń. Cierpiał na typowe bolączki okresu rozwoju – dyskusyjna skuteczność wyzwalania, problemy z synchronizacją pomiędzy różnymi markami aparatów itp. Wraz z FlashWizardami sprzedawano m.in. specjalne układy mające wprowadzić odpowiednie opóźnienia wyzwalania dla konkretnych aparatów. Dostępne było również dodatkowe urządzenie zwane SpeedCycler, pozwalające obejść ograniczenie długiego ładowania lamp. Jego działanie było w istocie bardzo proste – cyklicznie odpalało jedną z maksymalnie czterech podłączonych lamp błyskowych.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy
„Drzewo FlashWizardów”, Źródło: Robert Hanashiro, Sports Shooter, Inc.


Choć FlashWizard II to już mocno leciwy system, wciąż jest sporadycznie używany – sprawdza się wciąż znakomicie w wyzwalaniu wielu aparatów w synchronizacji z jednym błyskiem. Pod koniec lat 90. wprowadzono kolejną, wspieraną i sprzedawaną do dziś generację urządzeń pod właściwą nazwą – PocketWizard.

PocketWizard – pierwsze generacje

W skład pierwszej odsłony systemu wchodził prosty odbiornik i nadajnik. Wtedy nazywane po prostu PocketWizard, teraz są dla jasności określane jako PocketWizard Classic. Oferowały jednak rdzenną funkcjonalność, która nie zmieniła się do dziś – zdalne wyzwalanie lamp (podłączanych poprzez odpowiedni kabel dedykowany poszczególnym modelom) oraz aparatów (podłączanych poprzez kabel PC). Każdy z odbiorników i nadajników mógł pracować na jednym z 10 lub 16 kanałów, dzięki czemu taka właśnie liczba jednocześnie pracujących fotografów nie powodowała konfliktów.

W latach 90. firma zaprezentowała dwa flagowe produkty kolejnej generacji – PocketWizard Plus oraz MAX. Znacznie uproszczono obsługę, zadbano o ergonomię. Kolejna generacja tych urządzeń jest zresztą wciąż bardzo popularna, z powodzeniem używana i dostępna w normalnej ofercie sklepowej. Zarówno w modelu PocketWizard Plus II jak i MultiMAX zintegrowano jednocześnie nadajnik jak i odbiornik, dzięki czemu mogą być używane w obu rolach w zależności od potrzeb.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


PocketWizard Plus II został pomyślany jako prostsze rozwiązanie, w zupełności wystarczające do podstawowych zadań. Oferuje 4 kanały pracy, w zależności od tego jak zostało podłączone samo rozpoznaje, czy ma pracować jako odbiornik czy nadajnik (choć istnieje możliwość wymuszenia jednego z trybów). Gdy wepniemy je w sanki aparatu albo podłączymy kablem synchronizacyjnym, działa jako nadajnik. Gdy podłączymy za pomocą kabla PC lampę błyskową – jako odbiornik. Co ważne, oferuje tzw. Relay Mode (również automatycznie rozpoznawany), o którym opowiemy w dalszej części artykułu.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Drugie z opisywanych urządzeń poprzedniej generacji to prawdziwy wół roboczy. W pewnych aspektach specyfikacją (jak i ceną) przewyższa najnowsze wyzwalacze radiowe. Warto o tym wspomnieć, by nie traktować tego modelu jako reliktu przeszłości. MultiMAX oferuje pracę na aż 32 kanałach, sterowanie strefami, zintegrowany SpeedCycler i wiele innych zaawansowanych funkcji. Których zresztą ciągle przybywa dzięki złączu USB i możliwości uaktualniania firmware’u. Początek cyklu o wyzwalaczach nie jest najlepszym miejscem, by szczegółowo opisywać możliwości MultiMAX-a, dlatego będziemy powracać do niego w kolejnych częściach.

Niezależnie jednak od zaawansowania wszystkich wspomnianych urządzeń, istotną ich cechą jest w pełni manualna praca. W gruncie rzeczy są one po prostu wyzwalaczami, które mówią – wyzwól błysk lub migawkę. I choć można rozwijać funkcjonalność kiedy, ile, w jaki sposób i pod wpływem czego dokonać wyzwalania – nie mamy zdalnego wpływu na parametry pracy lampy ani aparatu. To oczywiście w wielu sytuacjach nie jest problemem. Klasycznym przykładem są zastosowania studyjne, w których i tak przyzwyczajeni jesteśmy do pracy w manualny sposób, dodatkowo otrzymujemy zaś jeszcze zdalne wyzwalanie aparatu. Warto obejrzeć poniższy film, na którym PocketWizardy fotograf wykorzystuje w ten sposób do studyjnych zdjęć dzieci.


W pracy manualnej chcąc np. zmienić moc błysku którejś lampy, musimy tego dokonać na niej ręcznie. Oznacza to, że czasem najważniejsze parametry musimy ustawić przed rozstawieniem sprzętu, do którego potem (np. w trakcie meczu) możemy nie mieć dostępu. A właściwie – musieliśmy, dopóki w 2009 roku nie ukazała się kolejna, najnowsza generacja PocketWizardów. Tu zatem kończy się historia i zaczyna teraźniejszość, na której skupimy się w niniejszym cyklu.

PocketWizard – era ControlTL

Wraz z wprowadzeniem najnowszej generacji produktów PocketWizard MiniTT1Flex5 można zaryzykować stwierdzenie, że nastała nowa era. Era technologii ControlTL, która za pomocą sygnału radiowego przenosi automatykę pracy lamp błyskowych. Nie ma już konieczności ręcznego dobierania i ustawiania mocy błysku – współpracuje ona z automatyką aparatu. A ponieważ ta różni się pomiędzy systemami, w przeciwieństwie do poprzednich generacji, nowe PocketWizardy muszą być dedykowane konkretnym systemom. Obecnie na rynku dostępna jest wersja pracująca z automatyką E-TTL II systemu Canona. W chwili pisania artykułu w końcowej fazie testów znajduje się również wersja pracująca z i-TTL Nikona. Nie ma to natomiast znaczenia jeżeli zależy nam tylko na pracy manualnej – oba urządzenia są bowiem wyposażone również w taki tryb.

Tak zatem poprzez przegląd historyczny dotarliśmy do modeli, którymi posługiwać się będziemy w całym cyklu. Pora zatem najwyższa przyjrzeć się bliżej czym w istocie jest PocketWizard, co oferuje i jakie są jego alternatywy. Siłą rzeczy, chcąc skupić się na opisie funkcjonalności związanych z najnowszą generacją urządzeń, oprzemy się na systemie Canona. Zachęcamy do obejrzenia poniższego filmu będącego bardzo dobrym wprowadzeniem do technologii ControlTL.


Można powiedzieć – przecież wyzwalanie lamp błyskowych to nie jest wielka innowacja, istnieją alternatywne systemy. Tym, co wyróżnia „kieszonkowych czarodziejów” to wciąż niekwestionowana niezawodność oraz zasięg pracy. I choć da się zaoszczędzić zastosowaniem innych rozwiązań, to popularność wśród zawodowców i zaawansowanych fotoamatorów dobitnie świadczy, że nie każdy się na to decyduje.

Dokonajmy jednak dla porządku przeglądu rozwiązań alternatywnych, co poza poznaniem szerszego kontekstu pozwoli również wyraźniej dostrzec zalety systemu projektowanego przez LPA Design.

Obecnie istnieją co najmniej trzy rozwiązania dostępne dla systemu Canona pozwalające na bezprzewodowe wyzwalanie lamp błyskowych z wykorzystaniem automatyki systemu E-TTL II.

Sterowanie podczerwienią

Każda lampa systemu EOS może być wyzwalana za pomocą podczerwieni. Jako nadajnik służy albo bardziej zaawansowana lampa Speedlite (550EX, 580EX i 580EX II) albo dedykowane do tego celu urządzenie ST-E2. Jest to dobre i sprawdzone rozwiązanie, choć ma swoje ograniczenia. Przede wszystkim – aby lampy mogły zostać wyzwolone, muszą optycznie „widzieć” nadajnik. Nie ma zatem mowy o wyzwoleniu lamp zasłoniętych, znajdujących się za jakimiś obiektami albo za aparatem. Te ograniczenia da się czasem pokonać bardziej przemyślanym ustawieniem lamp. Można też liczyć na odbijanie się błysków podczerwieni od otoczenia, jednak nie ma chyba potrzeby nikogo przekonywać, że nie jest to rozwiązanie zbyt pewne. Drugim równie ważnym problemem jest ograniczony zasięg nadajnika i problemy przy pracy w silnym świetle (np. w mocnym świetle słonecznym). W takich sytuacjach emitowana podczerwień może po prostu niknąć w otaczającym blasku.

Jako że jest to firmowy sposób sterowania lampami oferowany przez Canona, nie dziwi dostępność zaawansowanych opcji, takich jak np. kontrola kompensacji mocy błysku dla różnych lamp. Możemy nimi sterować albo z aparatu albo z lampy błyskowej, jeżeli to właśnie ona służy za nadajnik.

Sterowanie lampą wbudowaną

Rozwiązanie bardzo młode w systemie Canona, bowiem po raz pierwszy wprowadzone w modelu 7D w roku 2009. Sterowanie polega na wysyłaniu przez lampę wbudowaną serii odpowiednio zakodowanych błysków. Zaletą tego rozwiązania jest niewątpliwie niski koszt – nadajnik dostajemy niejako za darmo wraz z aparatem. Częściowo rozwiązany jest również problem „widoczności”. Lampy nie muszą „widzieć” nadajnika – wystarczy, że widzą generowane przez niego błyski. Zwiększa się zatem pole manewru w rozstawieniu lamp, uda się wyzwolić lampy np. zza rogu, ale wciąż nie uda się tego zrobić przez ścianę. Niestety, ze względu na szybko spadający wraz z odległością spadek mocy błysku, zasięg tego rozwiązania nie jest zbyt duży. Proszę sobie na przykład wyobrazić, jak mocno musiałaby błyskać lampa w Canonie 7D fotografa sportowego, by sterować lampą znajdującą się po drugiej stronie boiska.

Sterowanie radiowe

To nie pomyłka. Alternatywą zdalnego wyzwalania oferowanego przez PocketWizardy jest również wyzwalanie radiowe ale oferowane przez innych producentów. Oferta nadajników i odbiorników potrafiąca obsługiwać E-TTL II jest jednak wciąż skromna. Należą do nich np. urządzenia Pixel Knight TR332. Różnic łatwo się domyślić – przede wszystkim w kwestii niezawodności ale również znacznie mniejszego zasięgu, która dla tych urządzeń wynosi 80 metrów. Kolejną alternatywą wspierającą E-TTL jest system Radiopopper PX. Poza mniejszym zasięgiem, nie pozwala on także korzystać z zaawansowanych opcji, którymi szczyci się PocketWizard, jak pełna synchronizacja na krótkich czasach migawki, zdalna kontrola lamp pracujących w trybie manualnym czy indywidualne sterowanie niezależnymi grupami lamp. Ponieważ jest to produkt amerykańskiej firmy, jego popularność jest największa w Stanach Zjednocznonych. Dopiero niedawno pojawiła się wersja europejska, a w Polsce wciąż brak oficjalnego dystrybutora.

Kwestia zdalnego wyzwalania aparatu jest trochę prostsza. Po pierwsze, dostępne są piloty działające na podczerwień współpracujące z dedykowanym do tego celu odbiornikiem w aparacie (jeżeli takowy posiada). Po drugie, istnieje wiele propozycji producentów niezależnych pilotów radiowych, wśród których znajdziemy nawet tak zaawansowane, że oferują zdalny podgląd LiveView. W kwestii wyzwalania aparatu alternatywne rozwiązania potrafią być zatem bardziej funkcjonalne – co wcale nie oznacza, że bardziej niezawodne.

Mamy nadzieję, że z powyższego zestawienia wynika przyczyna popularności systemu PocketWizard. Wyzwalanie radiowe ma wiele zalet – przenika przez wiele przeszkód, potrafi oferować bardzo duży zasięg, odbiorniki względem nadajnika rozstawione mogą być praktycznie w dowolny sposób. Niezależnie czy są one ustawione w jednym pokoju czy też rozdysponowane w całym mieszkaniu, czy przysłaniają je parasolki albo softboksy – spełniają swoje zadanie. Co więcej, fale radiowe nie są zależne od oświetlenia, zatem nie ma znaczenia, czy zdjęcia wykonujemy w kompletnym mroku czy w słoneczne południe. Wsparcie automatyki aparatu i zdalnego sterowania lamp pozwala natomiast w znacznie szybszy i wygodniejszy sposób panować nad oświetleniem.

Zastosowana w PocketWizardach MiniTT1 oraz Flex5 technologia ControlTL spełnia funkcję radiowego przenoszenia sygnałów sterowania lampami. Dzięki temu możemy wprowadzać zdalną kompensację błysku czy też proporcje pomiędzy lampami. Co więcej, działanie ControlTL jest całkowicie przezroczyste dla systemu – aparat myśli, że w jego gorącej stopce znajduje się lampa.

Po tym obszernym wprowadzeniu warto bliżej przyjrzeć się wspomnianym urządzeniom oraz tym w jaki sposób można łączyć je ze sobą. Poznamy również inne dodatkowe akcesoria i współpracujące z PocketWizardami narzędzia.

PocketWizard MiniTT1

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Mniejsze z dwojga urządzeń jest jedynie nadajnikiem, pomyślanym tak by jako urządzenie lekkie i małe nie narzucało się przypięte do aparatu. Dzięki relatywnie niskiej wysokości, nie tworzy on dodatkowej dźwigni, co umożliwia wygodną pracę nawet z zamocowaną na nim lampą. Na dole MiniTT1 znajduje się złącze gorącej stopki, którym przypinamy je do aparatu, jeżeli wyzwalania chcemy dokonywać wraz z wyzwalaniem jego migawki – dokładnie tak jak standardowo przypinamy lampę błyskową. Na górze nadajnika znajdziemy zaś gorącą stopkę, dzięki czemu możemy do niego podpiąć lampę błyskową albo nadajnik ST-E2.

Pierwszy przypadek jest oczywisty – wraz z lampami zdalnymi wyzwalana będzie lampa „lokalna”. Pozwala to zapewnić doskonałą synchronizację czasową błysku z innymi lampami. W innym przypadku jest ona odrobinę gorsza, choć i tak zdecydowanie wystarczająca do większości zastosowań.

Podpięcie nadajnika ST-E2 może z początku dziwić bowiem wygląda na mieszanie dwóch różnych światów sterowania lampami. Jednak przeźroczystość systemu ControlTL sprawia, że ST-E2 nadal jest pełnoprawnym sterownikiem, dzięki czemu sterować możemy wygodnie proporcjami mocy błysku pomiędzy grupami lamp. Różnica będzie jedynie taka, że informacje te będą przenoszone drogą radiową, a nie podczerwienią. Podpięcie lampy „lokalnej” albo ST-E2 pozwala również pokonać pewną niedogodność nadajnika MiniTT1 – braku diody wspomagającej autofokus.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Z boku nadajnika TT1 znajdziemy tylko jeden przełącznik, jeden przycisk i złącze USB. Z początku dziwić może, że bogata funkcjonalność tego systemu sterowana jest w tak prosty sposób. Takie jest bowiem założenie całego systemu – koncentracja na zdjęciach i oświetleniu, a nie przyciskach i obsłudze.

Przełącznik jest de facto włącznikiem oraz służy do wyboru jednego z dwóch kanałów pracy – CH1 oraz CH2. Każdemu z tych kanałów może zostać przypisana (za pomocą dedykowanego oprogramowania i kabla USB) jedna z dwudziestu (ponumerowanych kolejno) częstotliwości, również zwanych kanałami. Nadajnik będzie wyzwalał jedynie te odbiorniki, które również pracują na wybranej częstotliwości. Ze względu na wsteczną kompatybilność z poprzednimi generacjami PocketWizardów, każde urządzenie nadaje tak naprawdę na dwóch częstotliwościach – kanale standardowym (ang. Standard Channel), rozumianym przez starsze Pockety, oraz kanale ControlTL.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Uwaga: Częstotliwości przypisane poszczególnym kanałom różnią się w wersji europejskiej i amerykańskiej. Oznacza to np., że kupiony okazyjnie TT1 w Stanach Zjednoczonych nie będzie współpracował z pozostałymi urządzeniami w wersji europejskiej (CE), co więcej jego używanie na terenie Unii Europejskiej będzie nielegalne.

Urządzenie w fabrycznym stanie, po wyjęciu z pudełka, ma jako CH1 przypisany kanał 1, a jako CH2 kanał 2. Jeżeli nie pracujemy w miejscu zatłoczonym przez innych fotografów używających PocketWizardów, takie ustawienie w zupełności nam wystarczy. Zmiany przypisanych częstotliwości dokonać możemy za pomocą dedykowanego oprogramowania (dostarczanego wraz z urządzeniem) oraz kabla USB. Jeżeli chcemy podpiąć się nadajnikiem bądź odbiornikiem do kanałów innego MiniTT1 bądź FlexTT5 (np. innego fotografa), użyć możemy trybu „uczenia się”. Do tego celu służy przycisk TEST/LEARN umieszczony na obu urządzeniach. Jak sama nazwa wskazuje, można nim również dokonać „testowego” wyzwolenia. Ujęliśmy je w cudzysłów, bowiem tak naprawdę jest to pełnoprawne wyzwolenie i może być używane jak każde inne.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Typowym zastosowaniem tego przycisku jest nadajnik MiniTT1 nie podpięty do niczego. Trzymany w ręku, wraz z odpowiednio skonfigurowanym odbiornikiem, może wtedy posłużyć do zdalnego wyzwalania aparatu.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


MiniTT1 zasilane jest baterią CR2450 (lub litową CR2354 o mniejszej żywotności), niestety dość nietypową i często niedostępną w supermarketach i na pewno niedostępną w kioskach. Zawsze zatem warto mieć przynajmniej jedną zapasową. Co prawda czas jej pracy jest bardzo długi i wyznaczony na producenta na „setki godzin”. Jednak jeżeli przez przypadek nie wyłączymy urządzenia (a zrobić to łatwo bo dioda informująca o działaniu błyska dość słabo i rzadko) i pozostawimy je tak na tydzień bądź dwa – może nas w plenerze spotkać niemiła niespodzianka.

PocketWizard FlexTT5

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Można powiedzieć, że FlexTT5 jest rdzeniem systemu – może on pełnić funkcję zarówno nadajnika jak i odbiornika (ang. transceiver). Jeżeli zatem nie przeszkadzają nam jego wymiary wyraźnie większe od TT1, możemy zamiast TT1 kupić właśnie TT5. Wszędzie tam gdzie można użyć TT1 jako nadajnika, da się go zastąpić za pomocą FlexTT5.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Na obudowie oprócz znanego nam już włącznika/przełącznika kanałów dostrzeżemy dwa nowe elementy. Pierwszy z nich to przełącznik pomiędzy trzema grupami A, B i C. Każdy odbiornik musi należeć do jednej z tych grup, dzięki czemu można m.in. sterować proporcjami mocy błysku pomiędzy nimi. Do grupy może należeć dowolna liczba odbiorników. Drugim nowym elementem są dwa złącza P1 oraz P2. Te pierwsze umożliwia podłączenie (za pomocą dedykowanego kabla) aparatu w celu jego zdalnego wyzwalania. Gniazdo P2 służy natomiast do wyzwalania lamp błyskowych – możemy za jego pomocą wyzwolić lampę nie wyposażoną w gorącą stopkę. Poza tym znajdziemy znany już z MiniTT1 przycisk TEST/LEARN.

Poza tym, tak jak MiniTT1, urządzenie posiada zarówno gorącą stopkę na dole jak i sanki do lampy na górze. Wpięcie FlexTT5 w sanki lampy błyskowej aparatu przełącza go w tryb nadajnika i zachowuje się on wtedy tak, jak MiniTT1. W pozostałych przypadkach urządzenie działa jako odbiornik. Warto podkreślić, że to Pockety sterują podpiętymi do nich lampami (oczywiście tylko zgodnymi z systemem EOS Canona) – nie musimy ich zatem przełączać w tryb Slave, radiowy, manualny czy automatyczny. Wszystkim zajmują się same urządzenia niezależnie od tego, w jakim wcześniej trybie działała podpięta lampa.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


FlexTT5 zasilany jest dwoma paluszkami AA ,przy czym producent dla dłuższej pracy zaleca baterie alkaliczne, choć używać można również akumulatorki ładowalne. Według specyfikacji czas pracy wynosi ponad 60 godzin. Jednak spotkać się można z opiniami, że wraz ze zużyciem baterii pojawiają się problemy z synchronizacją i spada ogólnie pojęta niezawodność. Zatem torba pełna paluszków „na wszelki wypadek” może być sensownym towarzyszem plenerów z PocketWizardami.

ZoneController

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Powyżej wspomnieliśmy o możliwości podłączenia do nadajnika kontrolera Canon ST-E2, co pozwala wygodnie sterować proporcjami mocy błysku pomiędzy grupami.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Szybkie spojrzenie na tylną ściankę tego kontrolera zdradza jednak, że dotyczy to jedynie grup A i B, podczas gdy PocketWizardy udostępniają jeszcze grupę C. Firma LPA Design zaoferowała w tej kwestii swoje własne, znacznie wygodniejsze rozwiązanie – urządzenie ZoneController.

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Za pomocą przełączników lampy z grup A, B i C możemy ustawić w tryb automatyczny, manualny lub wyłączyć całkowicie. W trybie automatyki pokrętło danej grupy reguluje kompensację mocy błysku w zakresie ±3EV z krokiem 1/3EV. W przypadku manualnej pracy, wartości zero odpowiada 1/8 mocy lampy, a każde kolejne są odpowiednio słabsze lub mocniejsze.

ZoneController nadaje pracy z PocketWizardami zupełnie nowego wymiaru. Nie musimy poruszać się po menu lampy bądź aparatu, nie musimy obliczać proporcji błysku. Wystarczy jeden ruch by wyłączyć całą grupę lamp albo zwiększyć ich moc błysku. Narzędzie staje się całkowicie przeźroczyste dla fotografa, który może dzięki temu skupić się na panowaniu nad światłem.

ZoneController nie ma własnego zasilania, pobiera je w niewielkich ilościach z podłączonego do niego urządzenia.

Inne urządzenia

PocketWizard nie jest systemem zamkniętym, w skład którego wchodzą jedynie wymienione powyżej urządzenia. Wzrasta liczba niezależnych producentów, którzy oferują produkty zgodne z systemem zaproponowanym przez LPA Design. Wśród nich znajdziemy między innymi światłomierze Sekonic L-758R DualMaster oraz L-358 FlashMaster, współpracujące radiowo z PocketWizardami. Niektóre lampy studyjne firm Profoto oraz Bowens również mają wbudowany kompatybilny odbiornik radiowy. W ofercie znajduje się również odbiornik PocketWizard PowerST4, który umożliwia współpracę funkcji ControlTL z lampami Elichrome serii RX, dzięki czemu można np. kontrolować ich moc za pomocą ZoneControllera.

Choć nie przyjrzymy się w praktyce tym wszystkim produktom, warto mieć świadomość o ich istnieniu i coraz szerszego kręgu urządzeń potrafiących porozumiewać się z PocketWizardami.

Różne konfiguracje

Wiedząc już z jakich klocków zbudowany jest system PocketWizard, rodzić się może proste pytanie – jak to właściwie połączyć? Aby oswoić się z systemem i poznać jego możliwości, zaprezentujemy poniżej szkoleniowy film oraz kilka przykładowych, możliwych do uzyskania konfiguracji.


Kilka z przedstawionych poniżej konfiguracji zastosujemy również w praktyce w następnych częściach cyklu.

Konfiguracja 1

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Bardzo prosta konfiguracja, w której rolę nadajnika pełni FlexTT1 podpięty do aparatu. Jedynym odbiornikiem jest lampa błyskowa systemu EOS podpięta do FlexTT5. Oba muszą oczywiście pracować na tej samej częstotliwości. Jeżeli nic nie zmienialiśmy w ich konfiguracji, wystarczy więc by oba Pockety ustawione były na kanał CH1 albo CH2. Ponieważ lampa jest tylko jedna – nie ma znaczenia, do której grupy należy.

W takim ustawieniu każde zdjęcie wspomagane będzie błyskiem zdalnej lampy – zupełnie tak, jakby podpięta była ona do aparatu. Ponieważ używamy lampy Canona, działać będzie automatyka E-TTL II.

Konfiguracja 2

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Bardziej zaawansowana konfiguracja, w której dodano kilka lamp błyskowych. W przedstawionym przykładzie wszystkie odbiorniki FlexTT5, do których zostały podpięte lampy pracują w grupie A, chociaż dopóki nie zmieniamy proporcji pomiędzy grupami – nie ma to znaczenia. Co więcej, warto zauważyć, że jedna z lamp nie jest lampą zgodną z systemem EOS. W takim przypadku musimy ręcznie włączyć ją w tryb manualny i ustawić pożądaną siłę błysku. Będzie ona wyzwalana jak każda inna, będzie wyzwalana i uwzględniana w przedbłysku E-TTL II, jednak ze względu na brak zgodności nie będzie można zmieniać jej mocy zdalnie.

Konfiguracja 3

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


W tym przykładzie każdą z lamp przypisaliśmy do różnych grup. Dzięki temu sterować można mocą błysku każdej z grupy (w tym przypadku – lampy) z osobna. Odbywać się to może zarówno z poziomu aparatu bądź lampy, jednak zdecydowanie najwygodniejsze jest rozwiązanie zaprezentowane na schemacie. Do aparatu poza MiniTT1 podpięto bowiem ZoneControllera.

Konfiguracja 4

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Następna konfiguracja jest bardzo podobna do pierwszej, z tym że nadajnik MiniTT1 zastąpiono tu przekaźnikiem FlexTT5. Ponieważ został on podpięty do aparatu przez gorącą stopkę, pełni rolę nadajnika.

Konfiguracja 5

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


W tej konfiguracji FlexTT5 podłączony został dodatkowo do aparatu kablem wyzwalacza – pomiędzy gniazdem wężyka spustowego w aparacie i gniazdem P1 w przekaźniku. Dedykowane kable dla różnych aparatów znajdują się w ofercie producenta. Przykładowo dla modelu Canon 7D przeznaczony jest kabel oznaczony jako CM-N3-ACC czyli wyposażony w gniazdo typu N3 wężyka spustowego.

Aby wyzwolić zdalnie migawkę tak wyposażonego aparatu należy posłużyć się nadajnikiem. W tym przypadku (co jest wygodne ze względu na małe rozmiary) użyty został MiniTT1. Każde naciśnięcie przycisku TEST spowoduje wykonanie zdjęcia w zdalnym aparacie. Występuje to z pewnym minimalnym opóźnieniem, zależnym oczywiście m.in. od szybkości nastawienia ostrości w zdalnym aparacie.

Konfiguracja 6

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Bardzo ciekawa i praktyczna konfiguracja. Od poprzedniej różni się tym, że wraz z migawką aparatu zdalnego wyzwalane są również lampy błyskowe. Gdy wciskamy przycisk TEST nadajnika MiniTT1 (skonfigurowanego do pracy na pewnym kanale, który oznaczmy N), dzieją się następujące rzeczy:

  1. przekaźnik FlexTT5 na aparacie dostaje sygnał o wyzwoleniu migawki na kanale N (w roli odbiornika),
  2. aparat pod wpływem przekaźnika zaczyna wyzwalać migawkę,
  3. przekaźnik FlexTT5 na aparacie przełącza się w tryb nadajnika na kanale N+1 i oczekuje na tzw. sync pulse (aparat generuje go, gdy chce wyzwolić lampę błyskową),
  4. gdy sygnał taki nadejdzie, wyzwalane są lampy na kanale N+1.
Jest to tzw. tryb Relay Mode, ponieważ jak widać, wymaga bardziej zaawansowanej współpracy przekaźnika zamocowanego na aparacie. Jest to pierwsza sytuacja, w której bardzo duże znaczenia ma przypisanie kanałów do poszczególnych odbiorników. Aby tryb Relay Mode działał poprawnie, częstotliwości odbiorników lamp błyskowych muszą być o jeden numer wyższe niż częstotliwość odbiornika aparatu zdalnego. Dokładnie z taką sytuacją mamy do czynienia posługując się fabrycznie ustawionymi kanałami CH1 oraz CH2 – jeżeli przyjrzymy się schematowi, zauważymy, że tak właśnie zostały ustawione.

Co stałoby się, gdyby jedna z lamp z powyższego schematu pozostała na kanale CH1? Przede wszystkim, zostałaby wyzwolona natychmiast po wciśnięciu przycisku TEST w nadajniku MiniTT1 (pracującego również na kanale CH1) – czyli w kroku 1. Błysk ten oczywiście nie byłby uwzględniony w ekspozycji, bo odbyłby się przed wyzwoleniem migawki aparatu. Dopiero po ułamku sekundy aparat wykonałby zdjęcie wyzwalając tą samą lampę drugi raz (w kroku 2). Jednak producent nie zapewnia poprawnej synchronizacji takiego błysku. Jedynie lampy wyzwolone na kanale o jeden wyższym (krok 4) mają zagwarantowaną poprawną synchronizację z migawką.

Konfiguracja 7

Przewodnik PocketWizard - podstawy - Przewodnik PocketWizard – podstawy


Ciekawą opcją jest sytuacja przedstawiona na powyższych schemacie – dwa aparaty są wyzwalane za pomocą trzeciego. Pamiętać jedynie należy, że pomiędzy wyzwoleniem aparatu z nadajnikiem, a tymi z odbiornikami występuje pewne drobne opóźnienie.

Podsumowanie

W pierwszej części cyklu o PocketWizardach dotknęliśmy jedynie czubka góry lodowej – poznaliśmy historię systemu i dostępne urządzenia. Przyjrzeliśmy się kilku przykładowym konfiguracjom, oswajając się z systemem i przekonując się, jak można to wszystko połączyć. Jednak nawet w kwestii podstaw pozostały zagadnienia do omówienia. Przykładowo, warto kilka chwil poświęcić na przyjrzenie się bogatej konfiguracji MiniTT1 i FlexTT5 za pomocą dołączonego oprogramowania. Osobnego omówienia wymagają również na przykład kwestie związane z poprawą zasięgu. By jednak nie przytłaczać Czytelnika ilością informacji, do tych tematów będziemy powracać przy okazji omawiania praktycznych zastosowań PocketWizardów, czyli począwszy od następnego artykułu.

Artykuł został przygotowany przy współpracy z firmą Millroy Sp. j. – dystrybutorem produktów PocetWizard w Polsce.
Sponsorem cyklu „Przewodnik PocketWizard” jest firma Millroy Sp. j.



Poprzedni rozdział