Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
10 sierpnia 2016

1. Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty

Aby uniknąć nieporozumień muszę zacząć od nieco przydługiego wstępu. Wszystkie obiektywy dzielimy ze względu na długość ogniskowej na trzy grupy. Pierwszą z nich tworzą obiektywy standardowe. Długość ich ogniskowej powinna być równa przekątnej obrazu na matrycy, a nazwa mówi o tym, że świat widziany przez nie wygląda tak jak rejestrowany przez ludzkie oko. Jeśli ogniskowa obiektywu jest krótsza niż przekątna matrycy, mamy do czynienia z drugą grupą – obiektywami krótkoogniskowymi zwanymi też szerokokątnymi. Pozwalają one uzyskać kąt widzenia większy niż w obiektywie standardowym. Trzecią grupę tworzą obiektywy długoogniskowe. To te o ogniskowej dłuższej niż przekątna klatki. Skoro obiektywy szerokokątne kończą się na ogniskowej obiektywu standardowego (w systemie 4/3 jest to 25 mm (dokładnie powinno być 21.6 mm dla formatu 4/3 i 43.3 mm dla pełnej klatki) wszystko o ogniskowej krótszej niż 25 mm w systemie Cztery Trzecie będzie obiektywem szerokokątnym. Nie da się ukryć, że obiektyw 35 mm zapięty do matryc 4/3 ciężko będzie nazwać szerokokątnym gdy jego ogniskowa jest dłuższa niż ogniskowa obiektywu standardowego. Dlatego właśnie, aby było łatwo nam się porozumieć, wprowadzono pojęcie ekwiwalentu ogniskowej, który pozwala przeliczyć ogniskową obiektywu danego systemu na jego odpowiednik dla klatki 24 x 36 mm tak, aby powiedzieć jaki obiektyw pełnoklatkowy da nam odpowiadający kąt widzenia Z tego pojęcia będę w tym tekście kilka razy korzystał.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/100 sek., f/20, ISO 100, 7 mm.

Przyjęło się, że standardem dla Mikro 4/3 jest obiektyw 25 mm odpowiada on ogniskowej 50 mm dla pełnej klatki. Obydwa są troszkę dłuższe niż przekątna matrycy. Dlaczego 25-tce odpowiada 50-tka? Dlatego, iż 50/25 równa się dwa. Przekątna matrycy Olympusa jest dwa razy krótsza niż klatki filmu małoobrazkowego.To nasz współczynnik mnożnika ogniskowej. Przez to dwa mnożymy długość ogniskowej obiektywu systemu Mikro 4/3 aby obliczyć jej odpowiednik dla klatki 24 x 36 mm. Jest to rzecz prosta ale nieustająco wzbudza falę komentarzy. Nie zmienia się jasność nie zmienia się ogniskowa, a jedynie mówimy o “ekwiwalencie”. Zatem aby uniknąć nieporozumień zaczynam od podstaw.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/160 sek., f/2.8, ISO 200, 7 mm.

Co przede wszystkim musi spełniać obiektyw do danej matrycy? Obraz tworzony przez obiektyw ma kształt koła. To pole obrazowe. Jest zatem oczywiste, że jego średnica powinna być większa od przekątnej matrycy. O ile większa? Im więcej tym lepiej. Jakość obrazu zmniejsza się wraz z odległością od środka pola. Spada rozdzielczość i wzrastają wszelkie aberracje. Sytuacja producenta jest komfortowa. Z małoobrazkowego standardu wycina “sam miód”, ba, producent może bez trudu zrobić obiektyw o mniejszym polu obrazowym. Mniejszy, lżejszy i… tańszy (przynajmniej dla producenta). Zatem aby wykonać obiektyw do danej matrycy przede wszystkim pole obrazowania musi ją pokryć.

----- R E K L A M A -----

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/500 sek., f/9, ISO 200, 14 mm.

Jak to wygląda, kiedy z formatem klatki jedziemy w górę? Podle. Obiektyw Nikkor AM ED 210 mm, kryjący format 8” x 10” i będący odpowiednikiem mniej więcej małoobrazkowej trzydziestki, waży 850 gramów i ma jasność f/5.6 Oczywiście przykład jest skrajny, gdyż format ten jest rzadko stosowany, ale chcę jedynie pokazać problemy i mechanizmy, z jakimi musi się borykać konstruktor i producent, aby obiektyw współgrał z danym aparatem.

Wszystkie te problemy cudownie znikają przy coraz mniejszych formatach. Łatwiej i taniej więc zrobić dobry obiektyw do matrycy 24 x 36 mm niż do 8” x 10”, podobnie jak łatwiej i taniej będzie zrobić dla matrycy APS-C czy Mikro 4/3. Pole obrazowania musi być mniejsze więc można odchudzić obiektyw i mniej materiału zużyć do jego produkcji.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/40 sek., f/3.5, ISO 6400, 7 mm.

O ile zmniejszenie formatu matrycy przy obiektywach długoogniskowych daje przewagę: zwykła 50-tka dla FF (pełnej klatki) to już portretowa setka dla Mikro 4/3, zaś szerokokątne 210 mm dla 8”x10” stanie się długoogniskowym obiektywem w FF.

Niestety zawsze jest jakieś “ale”. To “ale” pojawia się, kiedy ogniskową zaczynamy jechać w dół. Małoobrazkowy obiektyw 10 mm zapięty do Mikro 4/3 będzie odpowiadał zaledwie 20 mm. O ile 10-tka na pełnej klatce jest baaaardzo szeroka to gdybyśmy chcieli osiągnąć odpowiednik owych 10 mm w Mikro 4/3 należałoby zbudować obiektyw o ogniskowej 5 milimetrów, a to już nie jest łatwe! To właśnie powód, dla którego zoomy szerokokątne Olympusa zaczynają od niewielkich ogniskowych. Jest to 9 mm w przypadku M.Zuiko 9-18 lub 7 mm w przypadku M.Zuiko Digital 7-14 mm f/2.8 ED PRO. Rektilineranej “piątki” póki co nie ma i pewnie długo nie będzie, a szkoda. Dodam, że o ile różnica dwóch milimetrów ogniskowej przy długoogniskowych obiektywach jest prawie niezauważalna, to przy szerokokątnych szkłach widać ją znacznie.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/25 sek., f/8, ISO 200, 7 mm.

M.Zuiko Digital 9-18 mm f/4.0-5.6 ED, mimo, że bardzo go lubię, często z niego korzystam i wykonałem za jego pomocą mnóstwo zdjęć publikowanych czy nagradzanych pominę w opisie. Z dwóch powodów. Po pierwsze jego premiera miała miejsce kilka lat temu, co powoduje, iż jest to już wiekowa konstrukcja, a po drugie jest to obiektyw spoza serii profesjonalnych szkieł, a te odkąd pojawiły się na rynku są czymś z czego trudno byłoby mi zrezygnować.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/250 sek., f/8, ISO 200, 9 mm.

Chcę się skupić na obiektywie Olympus M.Zuiko Digital 7-14 mm f/2.8 ED PRO. Jest to jeden z pięciu obiektywów z serii PRO. Jakość jego wykonania nie odbiega od pozostałych obiektywów z tej rodziny. Solidny, z metalowym bagnetem i metalowym korpusem, uszczelniony, odporny na kurz i zalanie. Często zdarzało mi się to szkło zapięte do uszczelnianego korpusu płukać pod delikatna strużką wody aby usunąć pył i kurz po fotografowaniu na pustyni czy plaży. Na pierwszy rzut oka widać, że to solidna konstrukcja, która sprosta trudnym warunkom.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M1 + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/640 sek., f/7.1, ISO 200, 7 mm.

Obiektyw posiada dwa pierścienie: jeden od zmiany ogniskowej drugi od ustawiania ostrości. Ten drugi ma możliwość ruchu przód - tył. Przesunięcie pierścienia do tyłu automatycznie przełącza obiektyw na tryb MF odsłaniając podziałkę odległości i zamieniając się w tradycyjny pierścień ostrości jaki znamy ze starych obiektywów. To bardzo sprytny i wygodny sposób na błyskawiczne przełączenie trybu ustawiania ostrości. Często nowi właściciele myślą, że awarii uległ aparat, bo czego by nie ustawiali w aparacie autofokus nie działa. Nie działa bo nieświadomie przesunęli pierścień. Kwestia przyzwyczajenia i po pierwszej takiej lekcji raczej nikt z tym nie będzie miał problemu. Szkoda, że przesunięcie pierścienia powoduje zmianę płaszczyzny ostrości. Jeśli więc ustawimy ostrość automatycznie i przełączymy pierścień będziemy musieli jeszcze raz wyostrzyć ręcznie.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M1 + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 20 sek., f/2.8, ISO 400, 13 mm.

Przełączenie tego pierścienia może nam również automatycznie aktywować focus peaking albo powiększanie fragmentu kadru, lub włączyć obie tych rzeczy na raz. To zależy już od indywidualnych ustawień użytkownika, które każdy sam może skonfigurować w menu aparatu według własnych upodobań. Tak czy siak ostrzenie w tym trybie po przełączeniu pierścienia jest pewne i wygodne. Na obiektywie znajduje się przycisk funkcyjny L-fn któremu możemy przypisać sporo różnych funkcji włącznie z własnymi programowanymi ustawieniami. Wszystko definiujemy z poziomu aparatu programując funkcje przycisku na obiektywie.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M1 + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/500 sek., f/6.3, ISO 100, 7 mm.

Podobnie jak prawie wszystkie obiektywy Olympusa - M.Zuiko Digital 7-14 mm f/2.8 ED PRO nie ma stabilizacji obrazu. Jedynym, jak do tej pory wyjątkiem jest M.Zuiko Digital 300 mm f/4 PRO wyposażony w stabilizację w obiektywie, która “dogaduje się” ze stabilizacją w aparacie. Obiektyw nie ma stabilizacji, ponieważ ta wbudowana jest w aparaty. Można się spierać, która forma stabilizacji obrazu jest lepsza. Prawdę powiedziawszy najważniejsze żeby była, bo poszerza to nam znacząco możliwości aparatu. Tutaj korpus odczytuje ogniskową obiektywu i dopasowuje się do niej korygując drgania ręki.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/640 sek., f/8, ISO 100, 7 mm.

Podobnie jak w innych tego typu konstrukcjach, tak i ten obiektyw nie posiada gwintu do wkręcania filtra. To wielka przeszkoda dla wszystkich, którzy korzystają z filtrów i chcieliby zastosować na przykład szare połówki. Przednia soczewka wystaje przed obudowę i uniemożliwia zastosowanie wkręcanych filtrów. Udało mi się jednak przechytrzyć konstruktorów. Wydrukowany na drukarce 3D pierścień mojego pomysłu rozwiązuje problem. Nasuwam go na obiektyw i mocuję do niego holder filtrów połówkowych. Bez trudu mogę korzystać z systemu Cokin. Zainteresowanym chętnie służę wskazówkami, choć mocowanie na razie jest prototypem i cały czas je udoskonalam.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty

Obiektyw jak na system Mikro 4/3 jest dość dużych gabarytów, jednak cały czas znacząco mniejszy niż obiektywy o większym polu obrazowania. Gdy porównamy go do takich maleństw jak M.Zuiko Digital 12 mm f/2.0 czy M.Zuiko Digital 9-18 mm f/4.0-5.6 ED nie da się ukryć, że to konstrukcja większa i cięższa. Miniaturyzacja w tym systemie na tyle mnie rozbestwiła że 7-14 wydaje mi się wielkim klocem. Ze względu na gabaryty wygodniej go używać z większymi korpusami jak Olympus E-M1 lub Olympus E-M5 wyposażony w grip. Praca jest zdecydowanie wygodniejsza niż z małym korpusem takim jak Olympus E-M10. To oczywiście kwestia przyzwyczajenia i czysto indywidualna. Muszę jednak przyznać, że jeśli stałbym przed wyborem, czy kupić E-M10 z tym obiektywem, czy może droższy korpus z tańszym obiektywem, zdecydowanie wybrałbym opcję tańszego korpusu i tego szkła. Obiektyw zostanie na lata, a korpus i tak prędzej czy później wymienimy.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M1 + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/1250 sek., f/5.6, ISO 200, 7 mm.

Obiektyw jest dobrze skorygowany, aberracje nie są problematyczne choć musimy sobie zdawać sprawę z faktu, że wszelakie niedoskonałości obiektywu łatwiej zauważyć przy modelach szerokokątnych. Niestety obiektyw jest podatny na łapanie flar przy fotografowaniu na szerokim kącie. Nie sprawia to zazwyczaj problemów przy normalnym użytkowaniu. Ale musimy o tym pamiętać, jeśli chcemy pokusić się o brutalne fotografowanie pod światło i umieszczenie słońca w kadrze. Odblaski i flary mogą być problemem. W niektórych sytuacjach gdy fotografujemy w taki sposób w kadrze mogą pojawić nam się odbicia. Przyjmują one formę ustawionych liniowo niewielkich "perełek", czyli świecących punkcików. Możliwe, że osłona jest odrobinę za krótka, choć pewnie większa długość osłony wpływałaby na winietowanie. Nie da się ukryć, że czasem odbicia są czymś pożądanym i dodają uroku fotografii, jednak nie da się również ukryć, iż są sytuacje, gdy nie chcemy mieć tego typu elementów na zdjęciu. Na szczęście jeśli w pewnej odległości od obiektywu wysuniemy rękę rzucając cień na przednią soczewkę, bez trudu jesteśmy w stanie wyeliminować te odbicia. Co prawda dziwnie to wygląda i nawet ostatnio znajomy zwrócił mi uwagę, że podniesiona wyprostowana ręka może się komuś skojarzyć jednoznacznie z wrogim gestem. Więc uważajcie, zwłaszcza za granicą. Oczywiście cały czas trzeba pilnować, aby przy takim kącie widzenia nasza dłoń nie weszła w kadr. Zdecydowanie ideałem by było, aby robiąc zdjęcie nie trzeba było martwić się o to, czy w kadrze pojawią nam się odbicia czy nie.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M1 + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/800 sek., f/9, ISO 640, 11 mm.

To w zasadzie jedyny zauważalny przeze mnie problem związany z użytkowaniem tego obiektywu, choć wystarczy chwilę nim popracować, aby wiedzieć, jak temu zaradzić.

Optycznie obiektywowi ciężko coś zarzucić. Jakość w centrum delikatnie odbiega na korzyść krawędzi, ale też jest to nieuniknione w tego typu obiektywach Odkąd obiektyw na stałe zagościł w mojej torbie, zauważyłem, że coraz rzadziej używam obiektywu M.Zuiko 12-40 mm f/2.8 PRO. Często na wyjazd zabieram zestaw M.Zuiko Digital 7-14 mm f/2.8 ED PRO, stałoogniskowy M.Zuiko 25 mm f/1.8 i M.Zuiko Digital 40-150 mm f/2.8 ED PRO. Ten zestaw wystarcza mi do większości tematów, Owszem czasem zabieram dłuższą ogniskową, czasem obiektyw makro ale 7-14 przeważa obecnie w zdjęciach, które robię.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/400 sek., f/4.5, ISO 200, 11 mm.

W większości przypadków zdjęć krajobrazowych, zdjęć architektury, czy ciasnych wnętrz ten obiektyw pozostaje zapięty na korpusie.

Niewykluczone, że spora część czytelników trafiających na ten opis spodziewa się testu z prawdziwego zdarzenia pokazującego wykresy tabele i tablice testowe. Takich testów jest sporo i sporo jeszcze będzie opublikowanych nie ma potrzeby aby je mnożyć. Moja ocena jest oceną z pozycji użytkownika, a to chyba jest najważniejsze dla każdego, dla którego sprzęt jest narzędziem a nie fetyszem. Mogę dodać, że jestem zauroczony tym obiektywem. Dostrzegam jego nieliczne wady, jak każdego sprzętu z, którego każdy z nas korzysta, choć uważam, że są one mało istotne i do obejścia.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/20 sek., f/2.8, ISO 800, 7 mm.

Z obiektywu korzystam często, ba! nawet bardzo często i uważam go za jeden z lepszych obiektywów w systemie. Daje mi szeroki kąt, co w przypadku fotografii podróżniczej ma wielkie znaczenie. Jest to najszerszy rektilinearny obiektyw w systemie o ekwiwalencie 14-28 mm i stałym świetle f/2.8. Pokrywa zakresem takie ogniskowe z jakich najczęściej korzystam w swej pracy i pozwala mi na bliskie podejście do fotografowanego tematu. Nadaje się do fotografowania nocnego nieba dzięki ogniskowej i jasności. Po wykorzystaniu mocowania filtrów połówkowych jest idealny wręcz do fotografii krajobrazowej i oferuje dużo więcej niż w miarę niskobudżetowy M.Zuiko 9-18 mm. Jego bardzo dobrą cechą jest możliwość zamiany punktowych źródeł światła w bardzo zgrabnie wyglądające gwiazdki - to też duża zaleta w przypadku zdjęć ze słońcem w kadrem czy innymi źródłami światła. Idealnie by było gdyby producent stworzył dedykowane do tego obiektywu kopuły do fotografii podwodnej współpracujące z obudowami do aparatów. Niestety póki co tego w systemie brakuje.

Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty - Olympus M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO okiem profesjonalisty
Fot. Marcin Dobas. Olympus OM-D E-M5 Mark II + M.Zuiko 7-14 mm f/2.8 ED PRO; 1/100 sek., f/2.8, ISO 200, 7 mm.

Często pada pytanie, co wybrać z szerokich obiektywów do Olympusa czy 9-18 czy 7-14? Jeśli budżet nas znacząco nie ogranicza i poszerzymy nasz obiektyw o mocowanie do filtrów M.Zuiko 7-14 mm jest konstrukcją bezkonkurencyjną w systemie. Daje znacząco większy kąt widzenia, jest szczelny i dużo lepszy optycznie.

Artykuł powstał na zlecenie firmy Olympus Polska Sp. z o. .



Poprzedni rozdział