Firma Leica poinformowała, iż lornetki Leica Ultravid 8x20 i 10x25 będą teraz dostępne jako Leica Ultravid Colorline 8x20 i 10x25. Wraz ze zmianą nazwy producent oferuje potencjalnym klientom możliwość wyboru lornetki wykończonej skórą w jednym z 6 kolorów.
Leiki Ultravid Colorline dostępne będą w kolorze zielonym, beżowym, żółtym, różowym i w dwóch odcieniach niebieskiego, a w zestawie kupujący znajdą także skórzany pasek oraz etui w tym samym kolorze. Pod względem specyfikacji nowe lornetki nie różnią się od modeli Ultravid 8x20 i 10x25.
No, wreszcie. ;)
Też czekałeś na "madżentowy róż'? :P
Następną nowością będzie możliwość wyboru innego koloru lornetki a innego futerału. Różowo-zielony zestaw to byłby szał :D
Powiało nikonowskimi Aculonami :(
Ludzie ludziom zgotowali ten los.... Źle się dzieje...
Albo nie - dobrze, bardzo dobrze! Podjadę dziś do Castoramy, kupię puszkę sprayu i "psikne se" moje SE, SP i E II - będę tredy :(
Po testach wytrzymałościowych jakoś inaczej patrzę na produkty Leiki. Mam wrażenie, że skoro nie są w stanie wyprodukować czegoś dobrej jakości to poszli w design, a blachary przecież nie czytają testów wytrzymałościowych ani jakichkolwiek innych.
Blachary nie czytają ;)
Szabla - lepiej sie nie nasmiewaj, bo zaraz ktos ci wypomni lustrzanki Sony w kolorze szampanskim :-)
link
Czyżby ta obserwowana od jakiegoś czasu moda na takie kolorki w sprzęcie foto miała jakiś związek z coraz odważniejszym ujawnianiem się osobników kochających inaczej
Te tutaj przynajmniej wyglądają na to czym są. Czyli zabawkami.
....czyli w zasadzie zamist układu optycznego wystarczyłoby wstawić dwa szkiełka.
Cena poszłaby nieco w gół - sprzedaż znacznie do góry :)
yyyy, no znaczy "w dół" miało być....
A ja z mila checia kupie na wyprzedazy rozowego ultrasa. Wymiana skorzanych oklein bedzie tylko przyjemnoscia :)
Maciek, ostatnio na zleceniu miałem S2. Zapewniam ciebie, że potrafią wyprodukować coś dobrej jakości.
Jest srebrna linia Ultravid BL Silverline, jest linia z czerwonej skory weza :
link
i wszystkim znane czarne skorzane, a teraz pojawila sie zolta, blekitna i rozowa i takie nieprzystojne wypowiedzi i podsmiechujki... Przeciez nawet stara Trinovid miala ogolnie dostepna serie zielona i niebieska, a 3mnichowi trafila sie nawet unikatowa czerwona:
link
I nie podejrzewam, zeby dzialala gorzej niz czarna...
Pogodzcie sie z tym, ze swiat B&W sie skonczyl nawet u Forda :)
Podsumowując... , już myślałem że KIEROWNIK upadł tak nisko aby wreszcie wspomnieć o co prawda drogich ale jednak niegodnych jego uwagi oraz z gruntu niesłusznych modelach 10x25 i podobnych, a tymczasem okazuje się że uczynił to jedynie w celach prześmiewczych ...
Dodam tylko że od prawie 20 lat posiadam Samyanga 10x25 który towarzyszy mi we wszystkich podróżach, nie wyobrażam sobie żadnej eskapady bez niego, jak również dźwigania czegokolwiek większego, ale na szczęście mania wielkości ani ceny nie przyćmiewa mi zdrowego rozsądku.
Choć oczywiście mając do wyboru czarny i różowy wybrałbym czarny,
a i modelem 'khaki' lub 'camouflage' bym nie pogardził , ale ...
kupując lornetkę jako prezent dla kobiety kolor np. niebieski też bym brał pod uwagę!
PS: a ten jaskrawo-czerwony znaczek Leica to jeszcze jest słuszny czy już niesłuszny ?
Takie mam niestety zdanie. Lornetki 8x20 i 10x25 to dla mnie zabawki. Jeśli jeszcze pola są małe (a w zdecydowanej większości przypadków są), to mamy do czynienia z małymi, ciemnymi dziurkami od klucza, których nie da się normalnie (stabilnie) trzymać przy oku.
Nie dyskredytuje zupełnie małych lornetek. Zrozumiałbym 6x25 czy 8x25 z dużym polem widzenia. Współczesną wersję Leitz Trinovid 6x24 pewnie bym kupił sobie lub żonie, może i dzieciom. Katastrofy jaką jest 10x25 z polem 5-5.5 stopnia nie życzę największemu wrogowi,
Ciekawe ilu znalazl by nabywcow nowy trinovid 6x24 w cenie pewnie ok 3000pln. Mam dwie zabawkowe lornetki 8x20 trinovida i 8x20 hg l. Maja one swoje wady i zalety. Po dodaniu dodatkowych muszli ocznych trzyma je sie stabilnie i pewnie tak samo jak wieksze modele lornetek, a waga ponad 2-3 razy mniejsza pozwala wydluzyc obserwacje. Jesli chodzi o jakosc obrazu w jasny dzien to zadna dachowka ceny rzedu nawet 1000pln nie jest w stanie nawet podskoczyc takiej hgl. Nie jestem maniakiem pola widzenia choc lubie jak jest duze, ale do tego mam inna lornetke, lubie tez jak pole jest ostre prawie w 100% pozbawione dystorsji, ac, astygmatyzmu, etc,etc. Ostatnio mialem klasyczna w niektorych kregach lornetke bushnell 7x26 custom elite. Poza zrenica wyjsciowa 3.7 mm lornetka nie zachwycila mnie niczym. W serii colorline moim zdaniem zabraklo ciemnej zieleni i bordo, swietne kolory jako dodatek do damskiej torebki,butow czy rekawiczek. Za to mamy jasna zielen,zolty, blekitny i super rozany.
kimek27 - wątpię czy nowy Trinovid 6x24 byłby znacząco droższy niż Ultravid 10x25.
Masz prawo do swojej opinii, ja mam prawo do swojej. A jeśli chodzi o Twoje porównania porównywałeś topowe 8x20 z 7x26 niższej klasy. Nie wiesz jak wypadłoby 8x25 HG czy Leica 7x26, gdyby taka była produkowana.
Bylbym pierwszy do zakupu nowego 6x24 albo 8x25 hg. Bushnell 7x26 sprawnoscia optyczna, ostroscia i kontrastem dorownuje 8x32se, niestety tylko w centrum, pozostale ok 50% jest slabe, porownywalne do trinovida 8x20bca. Kiedys bylem przeciwnikiem lornetek lamanych na dwa razy, teraz nie wyobrazam sobie wakacji bez takiego malucha, a ultravid jest najlepsza z jaka mialem do czynienia, niestety tez najdrozsza.
"Katastrofy jaką jest 10x25 z polem 5-5.5 stopnia nie życzę największemu wrogowi"
Panie Arku. Oczywiście ma pan prawo mieć poglądy w typie "ja do samochodu poniżej Mercedesa nie wsiądę, i śmieszą mnie ci którym do szczęścia wystarczy Panda, i to jeszcze w śmiesznym kolorze".
Ale będą redaktorem portalu motoryzacyjnego dla mas musiałby Pan zajmować się również Audi, Skodą i Fiatem, no chyba że byłby to portal "Samochody Elitarne".
Tu to samo, mówimy o niezwykle popularnej klasie sprzętu 10x25, oczekujemy od tego portalu poważnego podejścia do tematu i odpowiedzi na najprostsze pytania typu: czy 10x25 firmy Bimbo jest rzeczywiście lepsze niż 2x tańszy odpowiednik firmy Bambo , a zamiast tego dostajemy od czasu do czasu sygnał że takie "zabawki" Pana nie interesują.
Ale NAS interesują !
No chyba że zmieni Pan nazwę portalu na "Elitarni Optyczni".
Może gdyby Pan się więcej włóczył z plecakiem po świecie zauważyłby Pan że jest to podstawowy typ lornetek używany przez turystów, powiedziałbym nawet: tych prawdziwych - plecakowych, bo tych "elitarnych" co się wożą własnymi samochodami i mogą sobie pozwolić na noszenie(?) sprzętu o dowolnej wadze i rozmiarach nie liczę (choć i oni często takie "zabawki"posiadają, i to raczej te droższe).
I ONI też chcą wiedzieć co jest dobre, co jest warte swoich pieniędzy a co jest reklamowym bełkotem i "płaceniem za logo".
Ma Pan lepszą orientację w temacie i źródłach to może sprawdził by Pan jaki jest "udział rynkowy" tych zabawek, i to w rozbiciu na kategorie cenowe, bo nie sądzę że jest to jakiś nie warty uwagi margines.
Ja zaczynałem przygodę z lornetkami w starych (nie)dobrych czasach gdy łapało się wszystko produkcji CCCP co właśnie raz na miesiąc rzucili do sklepu, kolejka kilka godzin przed otwarciem sklepu, tylko pięć osób na raz, i dopiero w domu patrzyło się na spokojnie co właściwe się złapało, ile jest pęcherzyków powietrza w szkle i czy mocno zezowata czy w rozsądnych granicach.
Tak się składa że od dawno posiadam tylko wspomnianego Samyanga 10x25 bo "duże lornetki" zostały mi ukradzione, a to jeszcze jedna zaleta klasy 10x25 które ma się zawsze przy pasku!
I jakoś nie narzekam, jak chcę "poważnie" popatrzyć na Księżyc to pożyczam "dużą lornetkę" od kolegi, ciągle przymierzam się do Nikona EX 12x50 (dlatego od lat czekam na jego test ;-) ale ... , no właśnie ..., jakoś tak jego brak mi nie doskwiera, bo do podstawowego zastosowania w "mojej klasie społecznej", czyli dla turystów plecakowych, 10x25 jest ona ideałem!
Wiem że zwłaszcza te tańsze modele mają gorszą jakość od "dużych lornetek", ale nie przeszkadza mi to podziwiać widoków, oglądać napisy i szczegóły elewacji zabytków, zwierzątka jakie się nawiną na szlaku, a i Księżyc wygląda równie romantycznie gdy ogląda się go przed snem leżąc w śpiworze na romantycznej plaży Krety lub na krawędzi Wielkiego Kanionu.
A i kometę , tą co była nisko nad horyzontem na początku roku, obejrzałem, choć gołym okiem nie było jej widać mimo wyjścia za miasto.
Więc pozwolę sobie napisać że Pana podejście "ta lornetka jest dobra która jest dobra do astronomii" mocno rozmija się ze "społecznymi oczekiwaniami"!
I choć tu dominują grupy użytkowników:
1- astronomowie
2- myśliwi
3- ptasiarze
i każda ma swoje własne preferencje i wymogi, to zapewniam pana że kolejna grupa:
4- turyści,
jest przeogromna, ale niespecjalnie widoczna, bo też niespecjalnie ma tu co szukać ...
Tej kategorii użytkowników i czytelników Pan w ogóle nie dostrzega, "bo to nie moja działka".
Zauważmy jeszcze że "zabawkowe aparaty" czy nawet "aparaciki" znajdują tu poważanie, nie tylko lustrzanki od 3 tys wzwyż,
"aparaciki" są testowane na poważnie, a ich testy i opisy zajmują znaczny procent tego portalu.
PS:
a co do efektu dziurki od klucza to proponuję spojrzeć przez Nikona VII 7x50, zapewniam że przeżyłem szok, spodziewałem się że nieomal 'wtopię się' w piękne szerokie pola widzenia, a tu nagle efekt jakbym patrzył przez rurkę od papieru do pupy.
Zadaniem redaktora portalu jest m.in. doradzanie zgodnie ze swoim sumieniem i doświadczeniem. A one mówią mi, że 10x25 to kuriozalne parametry, które słabo się nadają nawet do turystyki i nie należy nimi interesować potencjalnych klientów skoro można im polecić znacznie lepsze w tego typu zastosowaniach instrumenty.
Arek nie do końca. Chyba muszę przyznać rację koledze Obserwatorek.
Pamiętaj, że jest dwóch Arków Olechów. Jeden z nich to użytkownik lornetek z najwyższej półki, człowiek znający - jak mało kto - optykę instrumetalną, i dla tego Arka Olecha dobre jest tylko to, co najlepsze.
Jest też drugi Arek Olech - redaktor naczelny Optyczne.pl, który na swoim portalupowinien przedstawiać publiczności "wszystko, co optyczne" - zarówno high-endowe porro z Japonii, jak i popularne dachówki z Chin (mówimy oczywiście o tych dobrych i markowych)
Groch sie sypie, sciana stoi.