Drukowanie zdjęć jest proste! - wybór papieru fotograficznego do drukarki
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Tekst sponsorowany, tekstem sponsorowanym, ale o papierach innych producentów też można by napisać, choć nie tak rozwlekle jak o papierach sponsora.
Albo może optyczne.pl zrobiłoby niezależny test wydruków na papierach różnych producentów na drukarkach kierowanych dla amatorów ( np.l805) zawodowców lub zaawansowanych amatorów ( np. sc-p600/800).
Skoro "Drukowanie zdjęć jest proste!" to proszę powiedzcie mi, co mam zrobić jak w Epsonie przyschły mi dwa kolory? (na wydrukach testowych czerwonego jest mało a żółtego praktycznie nie ma wcale)? Jest jakieś wyjście czy wyrzucić do kosza i się nie denerwować?
Kupić izopropanol (alkohol izopropanol) i wymoczyč w nim. Bywa pod plebejską nazwą Denatural. Poza tym nadaje się do mycia niemal wszystkiego, bo jest w 100% lotny.
Miało być alkoholo izopropylowy, ale klawiatura google lubi poprawiać.
No kolego, isopropanol i dynks to akurat nie to samo. Też alkoholol, ale inny.
A co do artykułu, to drukowanie jest tak samo proste jak pstrykanie zdjęć.
Jeżeli jednak zacznie się naprawdę fotografować, to robią się strome schody.
Tak samo jest z drukiem.
@Bartosz_T udrażniania głowicy z poziomu sterowników już próbowałeś?
Tak i to wielokrotnie. Dziwna sprawa z tym przyschnięciem, gdyż kartridże mają takie "gąbki" które były ciągle mokre... Gdy tylko będę miał chwile spróbuję przepłukać co się da jakimś rozpuszczalnikiem, już i tak bardziej nie popsuję.
PS. Drukarka nie pokazywała jeszcze całkowitego braku atramentów (wskazywała ok. 30-40%) a w rzeczywistości kartridże były puste. Przez miesiąc/dwa drukowałem jedynie dokumenty tekstowe, więc tego braku nie dostrzegłem. Szczerze? Jest to fatalnie zaprojektowane! Pracowałem swego czasu na maszynie do mieszania farb i tam niezależnie czy się danego koloru kolorantu używało czy też nie, co tydzień trzeba było puścić czyszczenie dysz i z każdego koloru maszyna wypluwała 1-2ml kolorantu, co zabezpieczało nieużywane dysze przed zaschnięciem. W drukarkach powinno być tak samo...
W drukarkach powinno być tak samo...
Nikt nie broni wymuszonego czyszczenia głowic raz na dwa czy trzy tygodnie.
Oczywiście uwzględniając ceny atramentu, może to dać dobrze po kieszeni - pamiętam z czasów gdy jeszcze sam drukowałem. Teraz w 100% oddaję.
Do czyszczenia tylko alkohol - isopropanol, metanol albo i 96% monopolowy.
W żadnym wypadku pochodne ropy jak np. benzyna i w żadnym wypadku aceton.
Dzięki za informacje, czyli bimberek też powinien być :)
@ Bartosz_T: "Pracowałem swego czasu na maszynie do mieszania farb i tam niezależnie czy się danego koloru kolorantu używało czy też nie, co tydzień trzeba było puścić czyszczenie dysz i z każdego koloru maszyna wypluwała 1-2ml kolorantu, co zabezpieczało nieużywane dysze przed zaschnięciem. W drukarkach powinno być tak samo... "
To rozwiązanie zaimplementowano w drukarkach Canona.
Nie jest ono pozbawione wad, o czym świadczy m.in. ta dyskusja : link
"Gdy tylko będę miał chwile spróbuję przepłukać co się da jakimś rozpuszczalnikiem, już i tak bardziej nie popsuję."
Nieodpowiednim "rozpuszczalnikiem" możesz bezpowrotnie zniszczyć drukarkę użyj dedykowanego produktu.
Z przytkanymi głowicami Epsona ponoć cuda potrafi uczynić preparat o nazwie PiezoFlush link . Można go używać do czyszczenia głowicy od zewnątrz, można także płukać je od wewnątrz (np. wykorzystując napełnione tym preparatem kartridże wielokrotnego użytku).
Problem w tym, że PiezoFlush obecnie nie jest sprzedawany w Europie, choć nie tak dawno był w ofercie Faltera.
Ja również nie rozumiem takiego psucia; nawet gdyby był uszkodzony, to komuś bardzo by się mógł przydać na części... ktoś był by zadowolony i sam byś miał na piwo. Jeszcze rozumiem testy wytrzymałości plastikowych, tanich jak barszcz lustrzanek, jakie były przeprowadzane na DigitalREV, jednak ten canon to był TOP swego czasu, lepiej postawić go sobie na półce dla dekoracji...
Komentarz do usunięcia. Administratorzy forum: mając otwartych kilka kart na optyczne i nie będąc zalogowanym, pisze się komentarz, loguje się i komentarz wkleja się do innej karty - myślę, że pasowało by to ogarnąć...
@ Bartosz_T: "... ten canon to był TOP swego czasu..."
Jeśli masz na myśli model PRO-1000 to chyba nadal jest.
Przy wszystkich jego zaletach, to zużycie tuszu przy "samoobsłudze" jest jednak spore.
"...lepiej postawić go sobie na półce dla dekoracji..."
Potrzebna byłaby duża i solidna półka. :)
@Z_photo
Nie. Chodzi o Canona EOS 1Ds Mark II, którego roztrzaskaniem z użyciem młotka pochwalił się hajmanek (komentarz pod artykułem o Pixii Camera).
@Bartosz_T
"Administratorzy forum: [...] myślę, że pasowało by to ogarnąć..."
Popieram. To przekierowywanie na ostatnio otwartą stronę w serwisie po zalogowaniu jest mylące.