Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Sigma DP1 - test aparatu

17 kwietnia 2008
Arkadiusz Olech,  Krzysztof Mularczyk Komentarze: 46

4. Optyka

Budowa

Sigma DP1 zawiera stałoogniskowy obiektyw o ogniskowej 16.6 mm, co na Foveonie o rozmiarach 20.7x13.8 mm, daje kąt widzenia 75 stopni, czyli tyle, ile na pełnej klatce dają obiektywy o ogniskowej 28 mm.

Sigma DP1 - Optyka


Sigma zdecydowała się postawić na jakość obrazu i pójść niejako pod prąd. Podczas gdy producenci kompaktów prześcigają się w wielkich zoomach sięgających obecnie 18-20 razy, rzutujących obraz na matryce wielkości paznokcia, upakowane przy tym 10 czy 12 milionami pikseli, Sigma oferuje nam obiektyw stałoogniskowy o gabarytach zbliżonych bardziej do lustrzanek niż do stałoogniskowych "szkieł" spotykanych w kompaktach. Mamy więc tutaj do czynienia z układem składającym się z 6 soczewek ustawionych w 5 grupach i wykorzystaniem elementów asferycznych o średnicy dochodzącej nawet do 14.5 mm. Na wszystkie granice powietrze-szkło nałożono powłoki Super Multi-Layer Coating, co ma zagwarantować wysoką transmisję i świetną pracę pod ostre światło.


Rozdzielczość

Co więcej, mając do dyspozycji niewyostrzone i nieinterpolowane RAW-y, mamy niespotykaną wręcz okazję do przetestowania obiektywu, uniezależniając się od wpływu matrycy i algorytmów "upiększających" obraz w stopniu chyba największym ze wszystkich przetestowanych kompaktów.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Przejdźmy więc do konkretów i zobaczmy jak wyglądają wartości MTF50 zmierzone na RAW-ach Sigmy DP1 zarówno w centrum jak i na brzegu kadru.

Sigma DP1 - Optyka


To co widzimy, zdecydowanie nam się podoba. W centrum kadru obiektyw prezentuje bardzo równe zachowanie, najwyższe rozdzielczości notując dla f/4.0 i f/5.6, czyli dla okolic maksymalnego otworu względnego. Dla większych przysłon, coraz bardziej daje o sobie znać dyfrakcja i notujemy lekki spadek osiągów. Nie zmienia to faktu, że obiektyw jest w stanie dla każdej przysłony generować bardzo ostre obrazy.

Sigma DP1 - Optyka

Jeśli chodzi o brzeg kadru, troszkę można pokręcić nosem na maksymalny otwór, gdzie osiągi odstają wyraźnie od centrum. Choć z drugiej strony notowane tam MTF-y są porównywalne z tymi obserwowanymi dla przysłony f/11. Gdyby każdy obiektyw szerokokątny, obecny w naszych testach, na brzegu kadru i na maksymalnym otworze notował wyniki podobne do takich jakie dostaje w centrum dla f/11, stracilibyśmy jeden z obszernych tematów do narzekań.


Aberracja chromatyczna

W jeszcze lepszy humor wprawia nas rzut okiem na wykres aberracji chromatycznej. Dla całego zakresu przysłon trzyma się ona poniżej poziomu 0.04%, co oznacza, że jest bardzo mała. Co więcej, dokładnie takie same wartości aberracji otrzymujemy mierząc ją na RAW-ach i JPEG-ach, co pokazuje, że DP1 mało "grzebie" w JPEG-ach, stojąc tutaj niejako wyżej od tak zaawansowanych aparatów jak Nikon D300, któremu usuwanie aberracji z JPEG-ów zaimplementowano niejako gratisowo.

Sigma DP1 - Optyka



RAW, 28 mm, f/5.6 JPG, 28 mm, f/5.6
Sigma DP1 - Optyka Sigma DP1 - Optyka


Dystorsja

Na kolejne słowa pochwały obiektyw zasłużył za korygowanie dystorsji. Jak na odpowiednik 28 mm jest naprawdę bardzo dobrze, bo nasze pomiary pokazały lekką dystorsję beczkową na poziomie -1.42%. Warto tutaj dodać, że testowane przez nas na matrycach APS-C/DX i dające troszkę mniejszy kąt widzenia obiektywy klasy 20 mm dawały dystorsję na poziomie od -1.5% do -2.7%. Obiektyw kompaktowej DP1 pokazuje więc tutaj miejsce w szeregu większym kuzynom przeznaczonym do lustrzanek.

Sigma DP1 - Optyka

Koma i astygamtyzm

Koma, deformująca kołowy obraz diody w rogu kadru, daje się zauważyć zarówno dla maksymalnego otworu względnego, jak i dla przysłony f/5.6. Nie jest to powód do dumy, tym bardziej że maksymalny otwór w DP1 do najjaśniejszych przecież nie należy.

Sigma DP1 - Optyka


Na szczęście wyraźnie lepsza sytuacja panuje w przypadku astygmatyzmu, którego wartość wyniosła tylko 2%. Tutaj obiektyw zasłużył na duże pochwały.


Winietowanie

W swoim katalogu poświęconym DP1 Sigma chwali się, że mały obiektyw dobrze radzi sobie także z winietowaniem twierdząc, iż spadek jasności w rogach nie przekracza 1 EV. Zwykle katalogom wydawanym przez producentów trudno ufać, bo starają się one przedstawić swój sprzęt w jak najlepszym świetle. Sigma jest jednak miłym wyjątkiem i to w drugą stronę, bo owe 1 EV okazało się bardzo zachowawcze. Nasze pomiary pokazały, że winietowanie na maksymalnym otworze sięga 20% czyli -0.65 EV. Gdy przymkniemy obiektyw do f/5.6 poziom tej wady zmniejsza się do 16%, a przy f/8.0 do 14%. Spadek o kolejne 2% zagwarantujemy sobie stosując wartość przysłony f/11.

Sigma DP1 - Optyka


Obiektyw znów zasłużył więc na pochwały, bo winietowanie w rzeczywistych zdjęciach praktycznie nie da nam się we znaki. Choć z drugiej strony, ze względu na przeciętne światło, poprzeczka nie była zawieszona wysoko.

Sigma DP1 - Optyka

Odblaski

Praca pod ostre światło nie wypada najgorzej. W miejscu gdzie umieścimy słońce w kadrze pojawiają się przebarwienia, ale są one związane raczej z różnym stopniem prześwietlenia poszczególnych elementów matrycy. Natomiast charakterystyczne bliki świetlne i duszki daje się zauważyć, ale nie są one jakoś mocno uciążliwe i powszechne.

Sigma DP1 - Optyka

Sigma DP1 - Optyka

Autofokus

Jeśli chodzi o autofokus, to do jego celności nie mamy najmniejszych zastrzeżeń. W warunkach studyjnych nie spudłował on ani razu, choć z pewnością z pomocą przychodzi mu duża głębia ostrości, z którą mamy do czynienia przy tak krótkiej ogniskowej i takim świetle. Jeśli chodzi o szybkość, to jak na kompakt osiągi są przyzwoite ale tylko przyzwoite. Mechanizm ustawiania ostrości rzadko się gubi, ale do demonów szybkości zdecydowanie nie należy.


Makro

Sigma nie chwali się istnieniem funkcji marko, co wobec faktu zastosowania stałoogniskowego obiektywu o rzeczywistej ogniskowej 16.6 mm wcale nie dziwi. DP1 umożliwia jednak robienie zdjęć z minimalnej odległości 30 centymetrów. Poniższe przykłady pokazują wycinki 1:1 jakie można uzyskać fotografując z tej odległości. Jak widać na duże powiększenia nie mamy co liczyć.

Sigma DP1 - Optyka

Sigma DP1 - Optyka