Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Niebo przez lornetkę - M46 i M47

6 stycznia 2020

1. Niedoceniana para

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para

Rufa (łac. Puppis) to gwiazdozbiór nieba południowego. Zajmuje on spory obszar i jego najbardziej wysunięta na południe część ma deklinację na poziomie −50 stopni, a to oznacza, że chcąc ją komfortowo obserwować trzeba wybrać się co najmniej w okolice równika. Z drugiej jednak strony północna część tej konstelacji sięga deklinacji na poziomie −10 stopni i są to już obszary nieba, które bez specjalnych problemów można dojrzeć w Polsce. Trzeba tylko wybrać odpowiednią porę roku i czas. A spojrzeć w ten rejon nieba zdecydowanie warto, bo znajdziemy tam jedną z najładniejszych par gromad otwartych naszego nieba.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Obiekt: Messier 46 i Messier 47
Inne nazwy: NGC 2437 i NGC 2422
Gwiazdozbiór: Rufa (Puppis)
Typ: Gromady otwarte
Jasność obserwowana: 6.1 i 4.2 magnitudo
Rozmiar kątowy: 27 i 30 minut łuku
Najlepsza widoczność: zima
Zdjęcie: ESO/Digitized Sky Survey 2


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Najlepszym czasem do obserwacji Rufy w Polsce jest styczeń. W tym miesiącu, około północy, znajdziemy ten gwiazdozbiór rozciągający się od południowego horyzontu do wysokości troszkę ponad 20 stopni. Po jego prawej (zachodniej) stronie rzuci nam się w oczy charakterystyczny gwiazdozbiór Wielkiego Psa – trudno go pomylić z czymkolwiek innym, bo właśnie w nim świeci najjaśniejsza gwiazda nieba, czyli Syriusz. Natomiast dokładnie w Syriusza celuje pas Oriona – jedna z najładniejszych konstelacji zimowego nieba.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Widok na południowy horyzont w Polsce w pierwszej połowie stycznia w okolicach północy.

Najbardziej efektowną parą gromad na naszym niebie jest χ i h Persei, którą bez problemów dojrzymy gołym okiem, a jej widok przez dobrej klasy lornetkę jest naprawdę imponujący. Nie jest jednak ona jedynym obiektem tego typu. Właśnie w północnej części gwiazdozbioru Rufy, 12.5 stopnia na wschód od wspominanego już tutaj Syriusza, znajdziemy kolejną, piękną parę gromad otwartych, czyli M46 i M47. Podobnie jak w przypadku podwójnej gromady z Perseusza, tutaj także mamy do czynienia z dwoma gromadami malowniczo położonymi na tle gęstej wstęgi gwiazd Drogi Mlecznej. Co więcej, kątowa odległość obu obiektów na niebie wynosi tylko jeden stopień, a więc można obserwować je jednocześnie w polu widzenia nie tylko mniejszych lornetek, ale nawet tak dużych instrumentów jak choćby 20×80 czy 25×100.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Gromada otwarta Messier 46. Fot. NASA. Źródło: Wikipedia.

Messier 46 ma jasność 6.1 magnitudo i zajmuje na sferze niebieskiej obszar troszkę mniejszy niż tarcza Księżyca. W gromadzie znajduje się ponad 500 gwiazd, których całkowita masa jest oceniana na około 450 mas Słońca. Wiek gromady szacuje się na 250 milionów lat, a odległość do niej wynosi 4920 lat świetlnych.

Gromada została odkryta w roku 1771 przez Charlesa Messiera i trafiła do jego katalogu pod numerem 46.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Mgławica planetarna NGC 2438 leżąca w polu gromady M46. Fot. Adam Block, Mount Lemmon SkyCenter, University of Arizona. Źródło: Wikipedia.

Warto nadmienić, że w północnej części M46 znajdziemy mgławicę planetarną NGC 2438 o jasności 10.8 magnitudo i rozmiarze kątowym 1.1 minuty łuku. Po raz pierwszy wspominał o niej William Herschel w roku 1786.

Wydaje się, że NGC 2438 nie ma fizycznego związku z M46. Przemawiają za tym trzy czynniki. Po pierwsze, jej prędkość radialna jest inna niż prędkości gwiazd należących do M46. Po drugie, jej odległość ocenia się na 3000 lat świetlnych, a więc znajduje się ona wyraźnie bliżej niż dystans dzielący nas do M46. Po trzecie, gromada M46 wydaje się zbyt młoda, aby mieć mgławice planetarne. Ten etap ewolucji przechodzą gwiazdy podobne do Słońca, po wypaleniu wodoru i ewentualnie helu w swoich jądrach. Owe procesy zajmują typowo kilka miliardów lat i nawet u masywniejszych obiektów trudno zmieścić się w czasie krótszym od miliarda lat. A jak wspomnieliśmy wcześniej, wiek M46 szacuje się na 250 milionów lat.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Mgławica planetarna PK 231+4.1 leżąca w północnej części pola M46. Fot. ESO/DSS2

Niespodzianek na tym nie koniec, bo w polu gromady M46, jeszcze bardziej na północ niż NGC 2438, znajdziemy kolejną mgławicę planetarną oznaczoną symbolem PK 231+4.1. Dojrzenie tego obiektu to już wyzwanie nawet dla posiadaczy sporych teleskopów, bo jej blask szacuje się na 14.5 magnitudo. Ona także najprawdopodobniej nie należy fizycznie do M46.

Przesuwając się jeden stopień na zachód od M46 znajdziemy drugiego, głównego bohatera tego odcinka, czyli gromadę otwartą Messier 47. Na sferze niebieskiej zajmuje ona podobny obszar niespełna 0.5 stopnia, ale jest od M46 wyraźnie jaśniejsza, głównie dlatego, że zawiera sporo jasnych, niebieskich gwiazd.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Gromada otwarta Messier 47 sfotografowana 2.2-m teleskopem w Europejskim Obserwatorium Południowym na La Silla w Chile. Fot. ESO. Źródło: Wikipedia.

Spora jasność M47 to efekt kilku czynników. Przede wszystkim znajduje się ona wyraźnie bliżej niż M46. Jej odległość od Ziemi ocenia się na 1600 lat świetlnych, a więc jest to dystans aż trzy razy mniejszy niż ten uzyskany w przypadku M46. Po drugie, jej wiek szacuje się na tylko 78 milionów lat. W przypadku tak młodej gromady, najmasywniejsze i najjaśniejsze gwiazdy wciąż palą wodór w swoich jądrach i wciąż znajdują się na ciągu głównym świecąc jasnym, niebieskim światłem. To niebieskie światło to efekt temperatury efektywnej ich powierzchni, która rozgrzana jest aż do 30000 Kelwinów. Najjaśniejszy obiekt należący do M47 – gwiazda oznaczona symbolem HD 60855 – ma jasność 5.7 mag, a więc w dobrych warunkach można dojrzeć ją gołym okiem. Z drugiej strony, najsłabsze karły typu widmowego M, które należą do M47, mają jasność tylko 19 mag. W sumie w gromadzie znajdziemy około 500 gwiazd, a ich całkowitą masę szacuje się na 450 mas Słońca.

Z odkryciem M47 wiąże się ciekawa historia. Pierwszym, który o niej wspomina, jest włoski astronom Giovanni Batista Hodierna. Ponad sto lat później, niezależnie od niego, odkrył ją także Charles Messier, ale zapisując ją do swojego katalogu pomylił znak, podając współrzędne. Potem M47 została niezależnie skatalogowana w New General Catalogue jako NGC 2422. I dopiero w roku 1959, kanadyjski astronom T. F. Morris zauważył pomyłkę Messiera, co pozwoiło stwierdzić, że M47 i NGC 2422 to jeden i ten sam obiekt.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Każda z lornetek serii Delta Optical Extreme świetnie nada się do obserwacji gęstych obszarów Drogi Mlecznej, w których znajdują się gromady M46 i M47.

Obszar Drogi Mlecznej, w którym znajdują się M46 i M47 jest bardzo wdzięczny do obserwacji przy pomocy w zasadzie każdej lornetki, która nadaje się do obserwacji astronomicznych – od przeglądowych modeli 7×50 lub 8×56 poprzez uniwersalne 10×50, 10×56 czy 12×60 aż do wielkich lornet o obiektywach 100–150 mm. Lornetki przeglądowe, których pola widzenia sięgają 6–8 stopni, pozwolą przeczesywać usiany gwiazdami obszar w okolicy M46 i M47 i przekonać się, że nie są to jedyne obiekty głębokiego nieba, które możemy tam dojrzeć. Mnogość obiektów, jakie możemy odnaleźć w tej okolicy, dobrze oddaje poniższe zdjęcie.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Pole Drogi Mlecznej zawierające gromady M46 i M47, a także wiele innych słabszych obiektów.
Fot. ESO/Digitized Sky Survey 2

Chcąc jednak przekonać się, z jakimi faktycznie obiektami mamy do czynienia, należy użyć większej lornety lub lunety (oczywiście umieszczonych na statywie), bo większość z nich jest słaba i przez lornetki przeglądowe trudno je dojrzeć albo jednoznacznie zaklasyfikować.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Mapa nieba przedstawiająca najbliższe okolice gromad M46 i M47. Okrąg ma średnicę 6.5 stopnia odpowiadającą polu widzenia dobrej klasy lornetki 10×42 lub 10×50.

Gdy jednak zaczniemy bawić się w poszukiwania, możemy na nich spędzić naprawdę dużo czasu. W zasadzie, mając w centrum pola widzenia M46 i M47 nie musimy absolutnie nic robić z naszym instrumentem astronomicznym, żeby zidentyfikować kolejny obiekt. Prawie w połowie drogi między tymi gromadami, troszkę poniżej linii je łączącej, znajdziemy NGC 2425, małą gromadę otwartą o jasności około 7.5 magnitudo.

Tuż nad M47, używając nawet mniejszej lornetki, bez problemów dojrzymy kolejną gromadę otwartą, oznaczoną symbolem NGC 2423, której jasność szacuje się na 6.7 mag. Przesuwając się dalej, w kierunku północno-zachodnim, natrafimy na NGC 2413 – ładną gromadę otwartą rozmiarze kątowym aż 24 minuty łuku.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Gromada otwarta NGC 2413. Fot. Sloan Digital Sky Survey. Źródło: Wikipedia.

Na południe od M47 i troszkę bardziej na zachód, znajdziemy jeszcze jedną gromadę otwartą – NGC 2414 o jasności 7.9 mag. Kontynuując podróż na południe dojedziemy do kolejnego obiektu, czyli NGC 2409. Znów jest to gromada otwarta, tym razem dość uboga w gwiazdy i o jasności 7.3 mag.

Pod M46 i M47, na wierzchołku trójkąta równoramiennego, na którego podstawie leżą NGC 2409 i NGC 2414, znajduje się NGC 2428 – niezbyt efektowna gromada otwarta, której rozmiar kątowy wynosi 13 minut łuku.

Przesuwając się od M46 i M47 w kierunku Syriusza, natrafimy na NGC 2374 – jeszcze jedną, niewielką gromadę otwartą, której jasność szacuje się na 8.0 mag. Przesuwając nasze pole widzenia troszkę na południe znajdziemy NGC 2360 – jaśniejszą, większą i bardziej efektowną gromadę otwartą, której blask sięga 7.2 mag.

Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para
Gromada otwarta NGC 2360. Fot. Sloan Digital Sky Survey. Źródło: Wikipedia.

Prawie dokładnie po przeciwnej stronie NGC 2374 niż NGC 2360 znajduje się NGC 2396 – nietrudno się domyśleć, że to kolejna słaba gromada otwarta o jasności 7.4 mag.

Lista ciekawych obiektów wydaje się nie mieć końca, a przypominam, że wciąż nie wyszliśmy poza pole 6.5 stopnia dawane przez typową lornetkę powiększającą 10 razy. Już tylko ten fakt wystarcza, aby zachęcić wszystkich do obserwacji i wyjścia pod rozgwieżdżone niebo i to pomimo chłodnych, zimowych nocy. Naprawdę warto!


Sponsorem cyklu „Niebo przez lornetkę” jest firma:
Niebo przez lornetkę - M46 i M47 - Niedoceniana para


Poprzedni rozdział