Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Artykuły

Dobór obiektywu na gimbal

Dobór obiektywu na gimbal
21 października 2020

1. Dobór obiektywu do pracy na gimbalu

Premiera MōVI, pierwszego szeroko stosowanego gimbala do filmowania, miała miejsce w 2013 roku. Od tego czasu, dzięki firmom takim jak na przykład FeiyuTech, urządzenia te trafiły z profesjonalnych planów filmowych do arsenału niemal każdego filmowca, niezależnie od tego, czy mówimy o specjalistach od ślubów, filmów korporacyjnych, reklam, teledysków czy form fabularnych. Swobodny ruch kamery zastąpił kojarzone ze "starą szkołą" zoomowanie i na stałe wszedł do arsenału środków artystycznego wyrazu.

Opisana powyżej rewolucja nie byłaby z kolei możliwa bez miniaturyzacji kamer, a w zasadzie bez zastąpienia ich przez zauważalnie tańsze i mniejsze aparaty. To dzięki nim można było zastąpić droższy i wymagający wielu godzin treningu stedicam z kamizelką małym, lekkim i tanim gimbalem - użyty w niniejszym materiale FeiyuTech AK2000S kosztuje raptem 1499 zł i przy udźwigu 2.2 kg powinien sobie bez problemu dać radę z większością typowych zestawów aparat + obiektyw.

Dobór obiektywu na gimbal - Dobór obiektywu do pracy na gimbalu



- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Przesiadka z kamer z niewymienną optyką na lżejsze od nich aparaty ma jednak jedną wadę - trzeba samemu dobrać sobie zestaw obiektywów do pracy, co nie jest łatwe. Czynników do uwzględnienia jest sporo, na przykład głębia ostrości, która przy większej matrycy może być trudna do opanowania. W najnowszych i najdroższych aparatach i obiektywach coraz częściej znajdziemy autofokus, który w dużej mierze jest w stanie rozwiązać za nas problem ostrzenia. Nie wszyscy chcą jednak wydawać na sprzęt aż tyle pieniędzy. Poza tym systemowa oferta nie zawsze obejmuje interesujące nas kombinacje parametrów. Obiektywy takie jak przytaczane w dalszej części niniejszego materiału Venus Optics Laowa 9 mm f/5.6 czy Venus Optics Laowa 15 mm f/2 zwyczajnie nie mają swoich odpowiedników w żadnym z istniejących systemów fotograficznych.

Zastanówmy się zatem, jakie obiektywy najlepiej wybrać na gimbal. Zwyczajowo przyjęło się, że wybierać powinniśmy raczej spośród konstrukcji szerokokątnych. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sięgnąć po coś z dłuższą ogniskową. Trudność wykonania poprawnego ujęcia rośnie jednak wraz z nią, dlatego też obiektywy standardowe czy dłuższe używane są raczej w kontrolowanych warunkach, np. przy produkcjach fabularnych, gdzie jest czas na przygotowania i próby, a filmowane osoby i kamera poruszają się po precyzyjnie wyreżyserowanych trajektoriach. Wszędzie tam, gdzie o scenariuszu nikt nie słyszał, a filmować musimy to, co akurat się dzieje, obiektyw szerokokątny lub ultraszerokokątny zwyczajnie zwiększa prawdopodobieństwo, że zdążymy zareagować na akcję i nie ucieknie nam ona z kadru. Tego typu instrumenty bardzo często pozwalają nam też zapomnieć o ostrości - przy odpowiednio niewielkiej ogniskowej i lekko domkniętej przysłonie ostre możemy mieć na przykład wszystko od 1 metra do nieskończoności. O ile więc nie postanowimy wetknąć obiektywu w czyiś nos, nie musimy martwić się ustawianiem ostrości. Poniższe ujęcia z wykorzystaniem kryjącego matryce APS-C obiektywu Venus Optics LAOWA 9 mm f/2.8 ZERO-D powstały bez dotykania pierścienia ostrości.

Oczywiście zdarzają się też sytuacje, kiedy ostrość trzeba skorygować. Tu z pomocą może przyjść układ follow focus, w który wyposażonych jest wiele gimbali, w tym wspomniany już FeiyuTech AK2000S. Są do niego oczywiście dołączone uniwersalne gumowe pierścienie z "zębatką" dopasowaną do follow focusa. Można też zdecydować się na obiektyw w wersji filmowej (w przypadku Venus Optics noszą one oznaczenie "Cine"), którego pierścienie mają już standardowe zębatki przystosowane do współpracy z takimi właśnie układami. Do drugiej demonstracji zdecydowaliśmy się sięgnąć po obiektyw Venus Optics LAOWA 15 mm T2.1 Zero-D Cine. Jest to odpowiednik fotograficznej konstrukcji o parametrach 15 mm f/2. Co ważne, daje on komfortowo szeroki kąt widzenia zarówno na matrycy pełnoklatkowej, na którą został zaprojektowany, jak i na sensorze APS-C, z którego korzystamy w poniższym filmie. Z kolei dzięki bardzo dobrej jasności jak na obiektyw ultraszerokokątny, możemy odseparować wybrany obiekt od tła lub po prostu filmować w słabo oświetlonych miejscach bez podbijania czułości.

Warto też wspomnieć o jednej przewadze manualnego ustawiania ostrości nad najlepszym nawet autofokusem - człowiek widzi nie tylko to, co jest w kadrze. Jest zatem w stanie przewidzieć, że coś (w poniższym przykładzie dłoń z obiektywem) dopiero wejdzie w kadr i zacząć przeostrzenie wcześniej. Daje do bardziej naturalny, "organiczny" efekt niż to, co w takiej sytuacji zrobiłby autofokus.

Na koniec niniejszego artykułu spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy w przypadku pracy na gimbalu istnieje coś takiego jak "zbyt szeroki kąt". By rozstrzygnąć tę wątpliwość, sięgnijmy po najszerszy pełnoklatkowy rektilinearny obiektyw na świecie, model Venus Optics LAOWA 9 mm f/5.6 FF RL oraz oczywiście po pełnoklatkowy aparat.

Czy 9 mm na pełnej klatce to zbyt szeroko? Wszystko zależy od zastosowania. 9 mm f/5.6 nie jest raczej pierwszą opcją do rozważenia, jeśli filmujemy w kiepsko oświetlonej sali weselnej (tam lepiej sprawdzi się np. wcześniej omówiona 15-ka). Argumentem, poza światłosiłą, jest w tym przypadku bardzo wyraźne rozciąganie obiektów znajdujących się w narożniku kadru. Gdy takim "obiektem" niechcący zostanie ukochana ciocia, klienci mogą nie być zachwyceni. Są natomiast zastosowania, gdzie takie parametry sprawdzą się świetnie - na przykład sporty ekstremalne. Współczesny pełnoklatkowy aparat z tym obiektywem może przy tego rodzaju zastosowaniach bardzo dobrze zastąpić dominujące w tym segmencie kamery sportowe. Zwłaszcza, że przy parametrach 9 mm f/5.6 obiektyw jest praktycznie bezobsługowy. Pierścienia ostrości w zasadzie mógłby nie mieć, bo nawet na otwartej przysłonie głębia ostrości sięga od około 0.3 metra do nieskończoności. Do tego tak szeroki kąt wybacza bardzo dużo jeśli chodzi o nierówne prowadzenie kamery, które przy dynamicznych sytuacjach może się zdarzyć pomimo korzystania z gimbala.

Oczywiście opcji jest dużo więcej niż te zaprezentowane powyżej - zarówno oferta gimbali FeiyuTech jak i szerokokątnych (i nie tylko) obiektywów Venus Optics jest naprawdę spora. Jedynym ograniczeniem pozostaje nasza kreatywność w wymyślaniu ujęć w ruchu.

Artykuł powstał na zlecenie firmy Foxfoto, dystrybutora marek FeiyuTech i Venus Optics.



Poprzedni rozdział