Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów
24 maja 2021

1. Evostar 72 ED w teorii

Wybór lunet obserwacyjnych na rynku jest spory, ale jak zaczniemy wgłębiać się w szczegóły, szybko okazuje się, że wiele z nich ma pewne ograniczenia. Pierwszym problemem z jakim przyjdzie nam się zmierzyć jest rozmiar i wynikająca z niego, po części, cena instrumentu.

Zakładając, że nie interesują nas kieszonkowe maluchy o obiektywach 50 mm i bardziej stacjonarne lunety klasy 100 mm, będziemy obracać się w zasięgu dwóch typów lunet: klasy 60-65 mm i 80-85 mm. Oczywiście te mniejsze będą tańsze i tam poszukiwania możemy zaczynać już w cenach na poziomie 500 zł. W tej kwocie nie da się jednak zrobić dobrej klasy obiektywu oraz okularu zmiennoogniskowego i jednocześnie zamknąć tego w solidnej obudowie. Jeśli miałbym być szczery, to w tej cenie trudno zrobić dobry okular zmiennoogniskowy, nie mówiąc już o całej lunecie. Zresztą patrząc na ceny topowych lunet i i akcesoriów możemy zobaczyć, że sam pokrowiec do lunety Swarovski Optik kosztuje... 1100 zł. Czego więc oczekiwać od lunety za połowę tej kwoty?

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii

Nie popadając w ekstrema, z pełną odpowiedzialnością możemy napisać, że chcąc cieszyć się dobrej jakości obrazem w lunecie klasy 60-65 mm musimy liczyć się z wydatkiem na poziomie 2000 zł. Instrumentami godnymi polecenia w tej klasie rozmiarowej są na przykład: Delta Optical Titanium 65ED II czy Celestron Regal M2 65ED.

----- R E K L A M A -----

Jeśli interesuje nas jaśniejszy obraz czyli większy obiektyw, musimy zainteresować się klasą 80-85 mm. Jesteśmy w stanie tutaj kupić rozsądny sprzęt za kwotę około 2500-3000 zł, ale w zasadzie zawsze dostaniemy razem z nim okular zmiennoogniskowy o małym polu widzenia. Chcąc pozbyć się tego ograniczenia trzeba zainteresować się lunetą klasy Regala M2 80ED, która ma otwarty system mocowania okularów 1.25", ale to już poziom cenowy prawie 4000 zł. Gdy interesuje nas dobrej klasy luneta 80-85 mm z szerokokątnym okularem zmiennoogniskowym musimy liczyć się z wydatkami na poziomie 5000-6500 zł.

Nie wygląda to wesoło... A co, gdybym powiedział Wam, że w kwocie na poziomie 2000 zł możecie kupić sprzęt jaśniejszy niż 65 mm i jednocześnie mieć możliwość mocowania w nim takich okularów jakie Wam się zamarzy? Odpowiedzią na wszystkie problemy postawione na wstępie tego tekstu jest refraktor Sky Watcher Evostar 72 mm.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii

Większość z Was zakrzyknie, że przecież to teleskop astronomiczny. Odpowiem, że w szczególności tak, ale w ogólności nie tylko. Zaczynamy bowiem z teleskopem, ale skończyć możemy z pełnoprawną lunetą, którą z powodzeniem wykorzysta nie tylko miłośnik astronomii ale także obserwator przyrody, strzelec sportowy czy zwykły oglądacz.

Sercem Evostara 72 mm, jak każdej dobrej lunety obserwacyjnej, jest obiektyw soczewkowy. Tutaj mamy do czynienia dubletem zawierającym soczewkę ze szkła kronowego firmy Schott oraz soczewkę ze szkła niskodyspersyjnego ED. Sky Watcher nie chwali się jaki to typ szkła ED, ale obiektyw ma zapewniać korektę apochromatyczną, może nie w astrofotografii, ale na pewno w obserwacjach wizualnych. Obiektyw ma średnicę 72 mm, a więc już na samym starcie jesteśmy ze światłem do przodu w stosunku do lunet klasy 60-65 mm o czynnik od prawie 23 do 44%. To naprawdę sporo. Co więcej, obiektyw ma być pokryty warstwami antyobiciowymi Metallic High-Transmission Coating (MHC), których straty na jednej granicy powietrze-szkło nie powinny przekraczać 0.5%.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii

Obiektyw ma ogniskową 420 mm (co daje zgrabne światło f/5.8) i jest zamknięty w metalowej obudowie z jednej strony zakończonej solidnym odrośnikiem (osoby z zacięciem fotograficznym mogą to nazywać wybudowaną osłoną przeciwsłoneczną), a z drugiej strony wyciągiem okularowym rozmiaru 2 cali. Co więcej wyciąg ten ma sprawnie pracujący focuser wyposażony w śrubę o dwóch przełożeniach (1:10). Całość waży 1.9 kilograma i ma długość 41 cm. Tuba daje jeszcze możliwość zamocowania opcjonalnego szukacza.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii

W zestawie dostajemy bardzo gustowną aluminiową walizkę i uchwyt (tzw. dovetail), który pozwoli nam zawiesić teleskop zarówno na montażu astronomicznym jak i na zwykłym statywie fotograficznym.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii

Jeśli dołączymy do tego okular, dostaniemy po prostu teleskop astronomiczny, który w ziemskich zastosowaniach ma dwie wady. Po pierwsze, w takiej konfiguracji mamy obraz odwrócony, a jednocześnie sama luneta ma układ prosty, który wymaga pewnej gimnastyki przy statywie.

Oba te problemy rozwiązuje się stosując odpowiednie nasadki kątowe. Najtańszymi są nasadki lustrzane 90-stopni dostępne w rozmiarach 1.25" i 2", ale w ich przypadku problemy są rozwiązane tylko częściowo. Komfort obserwacji oczywiście się poprawia, ale obraz nadal jest odwrócony tylko że tym razem nie z góry na dół, ale z lewa na prawo. Jednocześnie te tańsze nasadki mają lustro pokryte zwykłym aluminium, a to powoduje straty światła na poziomie 10%.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii
Tanie nasadki kątowe pryzmatyczne standardu 1.25 cala o kącie łamania 90 i 45 stopni.

Pełne rozwiązanie problemów następuje po zakupie nasadki kątowej pryzmatycznej opartej najczęściej o pryzmat Amici'ego. Tutaj także mamy do wyboru modele o rozmiarze 1.25" i 2" a jednocześnie wybierać możemy kąt łamania osi optycznej, bo do dyspozycji jest 45 i 90 stopni. Wynikowy obraz jest prosty i jasny, bo pryzmat w nasadce wystarczy pokryć dobrej klasy powłokami antyobiciowymi, żeby zagwarantować na nim straty światła mniejsze niż 2% i to uwzględniając pochłanianie w szkle.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii
Pryzmatyczna nasadka kątowa Baader Planetarium standardu 1.25 cala.

Czy to duży koszt? Otóż nie. Najtańsze nasadki pryzmatyczne 1.25" wyprodukowane przez Delta Optical w kooperacji z GSO kosztują 75 zł. Niespełna dwa razy droższe są nasadki Sky Watchera. Powiem Wam jednak szczerze, że choć owe nasadki charakteryzują się dobrym stosunkiem jakości do ceny, są trochę za słabe aby łączyć je z dobrą optyką Evostara. Mając ten sprzęt w rękach połączyłem go z nasadką Baader Planetraium 1.25" 45 stopni. Na nią trzeba wydać kwotę 300 zł ale jest lepiej wykonana od wspomnianych wcześniej nasadek i ma lepsze warstwy. Jej współpraca z Evostarem jest więc wzorowa. Oba sprzęty wydaję się wręcz stworzone dla siebie. Obserwacje nocne pokazały, że najtańsze nasadki wprowadzają trochę astygmatyzmu. Po użyciu droższego Baadera, gwiazdy przestały mocniej iskrzyć i stały się bardziej punktowe.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teoriiDwucalowa nasadka pryzmatyczna firmy Baader Planetarium to już koszt 1099 zł.

Oczywiście chcąc zapewnić Evostarowi pełnię możliwości, warto go wyposażyć w nasadkę kątową pryzmatyczną klasy 2". Problem w tym, że to wydatek na poziomie 1000 zł i będziemy go polecać tylko największym pasjonatom optyki. W tych zastosowaniach Evostara, do których zamierzamy go polecać nasadka 1.25" i cały wybór okularów związanych z tym standardem mocowania w zupełności wystarczy. Warto jeszcze pamiętać, że teleskop musimy doposażyć w przejściówkę z 2" na 1.25", ale to, na szczęście, koszt kilkudziesięciu złotych.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teoriiPrzejściówka 2" na 1.25" firmy DO-GSO wraz z dodatkowym gwintem T2.

Ostateczny efekt jest więc taki, że łącząc Evostara 72 mm z dobrej klasy nasadką pryzmatyczną 1.25" Baadera nadal poruszamy się w budżecie na poziomie 2000 zł i dostajemy po prostu świetną lunetę obserwacyjną o obiektywie większym niż w klasie lunet 60-65 mm, a jednocześnie mamy otwarty system mocowania okularów więc wybór w tej kwestii mamy ogromny.

Idąc po kosztach, możemy dobrać tutaj trzy okulary 4-elementowe typu plossl, których komplet zamknie się kwotą na poziomie 300-400 zł. Pierwszy z okularów powinien mieć ogniskową 25-30 mm, co pozwoli na uzyskiwanie powiększeń 14-16.8 razy przy sporym polu widzenia na poziomie 3.0-3.5 stopnia. Drugi okular powinien mieć ogniskową na poziomie około 15 mm, co zapewni nam powiększenie w okolicach 30 razy i pole widzenia większe niż 1.5 stopnia.

Pewnym problemem w tej konfiguracji jest okular o najkrótszej ogniskowej. Na początku powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, jakie maksymalne powiększenie nas interesuje. W lunetach klasy 60-65 mm producenci docierają do poziomu 45-50 razy, a w klasie 80-85 mm do około 60 razy. Naszym zdaniem dobra optyka Evostara 72 mm spokojnie pozwala na stosowanie powiększeń na poziomie 70-80 razy, a dla mniej wybrednych nawet powyżej 100x. Bez wahania możemy więc interesować się okularem o ogniskowej 6 lub 5 mm, który da nam powiększenie 70 lub 84 razy.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii

Niestety w tym przypadku posta konstrukcja typu plossl może się nie sprawdzić. Powody są dwa. Po pierwsze, plossle mają pole widzenia na poziomie 50 stopni, a to w połączeniu z powiększeniem około 80 razy daje małe pole widzenia całego układu. Po drugie i chyba ważniejsze, plossl o ogniskowej 5-6 mm będzie miał odstęp źrenicy na mikroskopijnym poziomie około 4 mm, co spowoduje, że będziemy musieli mocno dociskać oko do okularu i praktycznie machać po nim rzęsami.

Problem można troszkę obejść kupując soczewkę Barlowa 2x. Taka soczewka to układ rozpraszający wstawiony pomiędzy obiektyw i okular, a przez to zwiększający ogniskową układu. To w zasadzie nic innego jak odpowiednik fotograficznego telekonwertera. Koszt takiej soczewki to około 100 zł, a więc jest porównywalny z kosztem plossla. Zamiast więc kupować trzeciego plossla o najkrótszej ogniskowej, można w tej samej kwocie kupić soczewkę Balowa. Efekt będzie taki, że z plosslem o ogniskowej 15 mm będziemy mieli powiększenie 28 razy, po dołożeniu barlowa 56 razy. Zaletą tego rozwiązania jest odstęp źrenicy, który w okularze 15 mm nadal pozostaje na poziomie 10-11 mm i unikamy schodzenia z nim niżej w krótszym okularze typu plossl. Tracimy jednak na jakości obrazu, bo dorzucenie do układu taniego barlowa, zawsze powoduje pogorszenie osiągów.

Na szczęście jest inne rozwiązanie, ale wymagające trochę większych nakładów finansowych. W tekście o lunecie Delta Optical 50ED polecałem Wam serię 5-elementowych okularów Sky Watcher SWA-58, więc tutaj będę konsekwentny i napiszę, że są one także świetnym uzupełnieniem Evostara. Zamiast więc wydawać 100-150 zł na krótkoogniskowego plossla, możemy rozważyć zakup za kwotę 270 zł okularu SWA-58. Zyskamy na polu widzenia, które w tym przypadku wynosi 58 stopni i przede wszystkim na odstępie źrenicy, który nawet w okularach krótoogniskowych z tej serii wynosi 16 mm. Co więcej, mamy tutaj szeroki wybór ogniskowych, bo w klasie poniżej 10 mm mamy aż 9 modeli. Oczywiście te o ogniskowych 2.5 i 3.2 mm to przesada, ale już 4 mm możemy zacząć rozważać (da nam powiększenie 105x), natomiast z czystym sumieniem mogę polecać zakres 5, 6 i 7 mm, które dadzą powiększenia odpowiednio 84, 70 i 60 razy - do wyboru do koloru.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii
Okulary super-plossl Sky Watcher SWA-58 o ogniskowych 20, 6 i 7 mm.

Tutaj mała dygresja. Jeśli zdecydujecie się na okular klasy 4-5 mm, pamiętajcie że przy tym powiększeniu musicie dysponować naprawdę dobrym statywem z wysokiej klasy głowicą. Jeśli takiego nie macie, lepiej kupić okular klasy 6-7 mm.

Oczywiście, jeśli chcecie mieć dobrą jakość obrazu i rozsądne pole widzenia, nawet w dłuższych ogniskowych warto zrezygnować z plossli. Wcześniej pisałem o modelu o ogniskowej 15 mm dającym powiększenie 28x. On też nie zaimponuje nam odstępem źrenicy, który będzie wynosił 10-11 mm i będzie mało odpowiedni dla osób noszących okulary. Zamiast niego możemy wybrać SWA-58 15 mm i cieszyć się odstępem 16 mm i większym polem widzenia.

W przypadku okularu klasy 25-30 mm można pokusić się o oszczędności i wybrać plossla, bo tutaj nie będzie problemów z małym odstępem źrenicy. Chcąc mieć jednak lepszą jakość obrazu i lepsze pole widzenia, możemy zainteresować się modelem SWA-58 mm o ogniskowej 25 mm.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii

Temat wyboru okularów do swojego sprzętu jest bardzo szeroki i można o tym napisać osobny tekst. Mój pierwszy wniosek jest jednak taki, że chcąc pojechać po kosztach można spokojnie kupić zwykłe plossle, które potrafią dać sporo frajdy. Skoro jednak w przypadku nasadek polecałem Wam lekkie zwiększenie budżetu i zakup wyższej klasy nasadki Baadera, tutaj też zasugeruję Wam zakup trzech okularów SWA-58 o ogniskowych 25 mm, 15 mm i czegoś z przedziału 4-7 mm. Te okulary bardzo dobrze komponują się z Evostarem 72 mm zarówno pod względem jakości dawanego obrazu, komfortu obserwacji i ceny.

Zanim przejdziemy do omówienia tego jak Evostar 72 mm sprawdzał się w praktyce, czas na pewne wnioski. Kupując Evostara wraz z nasadką pryzmatyczną 1.25" Baader Planetarium, przejściówką oraz trzema okularami plossl lub SWA-58 musimy liczyć się z wydatkiem na poziomie 2500-3000 zł. W tej cenie dostajemy sprzęt, który w stosunku do klasycznych lunet klasy 60-65 mm ma prawie same zalety. Kosztuje podobną kwotę, ale ma większy obiektyw i pozwala uzyskiwać większe pola widzenia oraz większy, konfigurowalny przez użytkownika, zakres powiększeń. Co więcej, kupując tanią przejściówkę możemy podłączyć do niego dowolną lustrzankę lub bezlusterkowiec i cieszyć się manualnym teleobiektywem o ogniskowej 420 mm i świetle f/5.8.

Jakby tego było mało, za kwotę 1299 zł możemy dokupić dedykowany reduktor ogniskowej 0.85x, który dodatkowo wypłaszcza pole widzenia. W efekcie dostajemy rozsądnie skorygowany astrograf o ogniskowej 357 mm i świetle f/4.96. Nie powinniśmy się oszukiwać, że w tej cenie dostaniemy wybitny instrument, od tego są przecież dedykowane do astrofoto drogie tryplety czy kwadruplety. Warto jednak pamiętać, że mamy tutaj do czynienia z bardzo uniwersalnym i rozsądnie wycenionym sprzętem, który może być jednocześnie przenośnym refraktorem astronomicznym, pełnoprawną lunetą obserwacyjną, teleobiektywem i astrografem dla początkujących.

Sky Watcher Evostar 72 ED - nie tylko dla astronomów - Evostar 72 ED w teorii



Poprzedni rozdział