Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa
11 marca 2022
Daniel Howorus, Chwile.eu Komentarze: 0

1. Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa

To już ponad rok moich doświadczeń, prób i błędów. Czasami zaciśniętych zębów, mojej wrodzonej determinacji, a przede wszystkim ogromnej radości i zadowolenia. Z czego? Z tego, że można. Można średnim formatem, a ściślej rzecz biorąc Fujifilm GFX-em, fotografować śluby. Rok temu, gdy podjąłem, w mojej opinii, odważną decyzję o diametralnej zmianie sprzętu, w sklepie fotograficznym e-oko.pl w Warszawie, oddałem swojego wysłużonego Canona w rozliczeniu za Fujifilm GFX50S i GFX50R. Dają oni taką możliwość, co jest niezwykle wygodnym rozwiązaniem przy chociażby zmianie całego systemu, tak jak to było w moim przypadku. Jednak pomimo początkowych wątpliwości – po kilku zleceniach wykonanych jesienią, miałem pewność tego, że moja decyzja, podjęta wspólnie ze specjalistami ze sklepu e-oko.pl, była słuszna. W międzyczasie zmieniłem te dwa korpusy na dwa GFX100s i teraz… To dosłownie jest bajka. Zarówno w trakcie pracy, jak i w domu, gdy oglądam jej efekty. Zdjęcia z GFX50S wręcz powalały, ale zdjęcia z GFX100S po prostu „zabijają” jakością. Piękny bokeh, ilość szczegółów, dynamika tonalna, możliwości edycji - tego nigdzie indziej się nie znajdzie. A przynajmniej w aparacie, który z taką jakością, będzie pozwalał na realizację zleceń jakimi się zajmuję.

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa - Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa
Fujifilm GFX 100S + Fujinon GF 45/2.8, 1/125s, f/2.8, ISO 1250

Siła jakości

To powinno być na końcu jako podsumowanie. Ale jakość to właśnie główny atut aparatów Fujifilm GFX100S. Szczególnie i koniecznie, jeśli użyjemy oryginalnych obiektywów z serii Fujinon GF. Wielu pyta "czy Klient to zauważy"? Czy zauważy różnicę: jakości, bokehu, dynamiki? Chodzi o to jakie będzie wrażenie Klienta – bo Klient to nie fotograf – Klientowi albo się zdjęcie spodoba albo nie. Odpowiedź brzmi - oczywiście, że tak, bo zauważa różnicę, jeśli tylko mu ją pokażemy. Ja podjąłem niewielki wysiłek i zrobiłem kilka identycznych kadrów aparatem pełnoklatkowym i średnim formatem w Fujifilm GFX100s – te same parametry: ogniskowa, czas, przysłona, ISO i takie porównania pokazuję na spotkaniach z parami Młodymi. Efekt? Najczęściej jest to podpisanie umowy. Taki „pokaz” jest często przysłowiową „kropką nad i”. Nic dodać, nic ująć.

Jak się nie przewrócić ?

Stabilizacja to jedno z głównych oręży nowego Fujifilm GFX100S. Działa naprawdę dobrze. Pomaga, i to właśnie nie w studio czy w plenerze, gdzie możemy użyć statywu i skupić się na kadrze i przede wszystkim własnej ręce. Pomaga w akcji, w biegu, w przeskakiwaniu z miejsca na miejsce, bo goście weselni nie zwracają na Ciebie uwagi. Bo trzeba biec, bo „wjeżdża” tort, a miał być przecież za 15 minut. Bo właśnie kątem oka widzisz, że dzieje się coś, co fajnie byłoby ująć. Bo Pani Młoda nagle przez kilka chwil spontanicznie wiruje na parkiecie. W tych i wielu innych momentach stabilizacja jest nieodzowna. Idziesz, naciskasz przycisk migawki i wiesz, że będzie dobrze. Właśnie wtedy przydaje się i działa zaskakująco dobrze, wręcz rewelacyjnie.

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa - Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa
Fujifilm GFX 100S + Fujinon GF 110/2, 1/320s, f/2.0, ISO 1600

Gdy potrzeba ufać

Niezawodność aparatów Fujifilm GFX spokojnie można porównać do aparatów pełnoklatkowych. Oczywiście czasami się zawiesi, czasami… I to tyle. Na kilkadziesiąt wykonanych ślubów, dwa body Fujifilm GFX100S zawiesiły mi się… 3 razy. Po wstępnym zapoznaniu się z opiniami na temat zawieszania się aparatów średnioformatowych, tego bałem się chyba najbardziej. Co, jeśli zdarzy się to w trakcie przysięgi, wnoszenia Pani Młodej na salę czy strzelenia confetti? Tu nie ma miejsca na błędy. Moje obawy były jednak bezpodstawne - te trzy razy nie zmieniają wizerunku Fujifilm GFX jako aparatów niezawodnych.


Pozostaje jednak jeszcze kwestia kart pamięci. Każdy producent poleca jakieś karty, a zwykle fotograf, w tym kiedyś ja, kupuje, oby taniej. W tym przypadku tak się jednak nie da. Fujifilm GFX wymaga kart SD o prędkości zapisu zgodnej ze standardem V90 i takich właśnie używam. Zapewnia to płynną pracę i szybki zapis zdjęć, szczególnie w przypadku, gdy użyję trybu seryjnego, który dość często się przydaje i jest praktycznie używalny. Bufor w Fujifilm GFX100S to około 13-14 zdjęć RAW w serii a zapis trwa około 15 sekund. Czy trzeba więcej?

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa - Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa
Fujifilm GFX 100S + GF 110/2, Ekspozycja: 1/320s, f/2.0 ISO 200

Czy zdążę?

Fujifilm GFX100S „wstaje” szybko. Wystarczająco szybko. Oszczędność baterii, choć niekonieczna, jednak przydaje się. Akumulator w GFX100S nadal umożliwia wykonanie ponad 600 zdjęć. Tak samo jak w przypadku Fujifilm GFX50S i Fujifilm GFX50R to więcej niż podaje producent. I nadal zamienniki jak Newell Plus są równie dobre jak oryginalne baterie. Ale jak to zwykle w życiu bywa, wtedy kiedy najbardziej potrzeba, aparat akurat wyłączyliśmy, bo nic się przecież nie wydarzy. A tu nagle… Fujifilm GFX100S jest w moment gotowy do pracy. Tak samo szybko jak pełna klatka czy nawet aparaty z matrycą APS-C. Oczywiście możemy ścigać się i wymieniać dane producentów szybszych o dziesiąte części sekundy. Jednak z praktyki wynika, że Fujifilm GFX100S o tym nie wie… i zawsze zdąża.

Aufotokus w średnim formacie - czy trafi?

Wielu mówi - OK, średni format to klasa sama w sobie, super jakość, super wrażenia. Ale ten autofocus. No właśnie – autofocus w Fujifilm GFX100S jest zaskakująco dobry. Śledzenie obiektu a przede wszystkim wykrywanie oka daje radę nawet w dość trudnych warunkach oświetleniowych, co na ślubach jest dość powszechne. Zawsze też istnieje technika „dobiegaczki”. Poza tym joystick działa świetnie. Ale nawet gdy zabraknie czasu – mamy 102 megapiksele miejsca na kadrowanie, bez specjalnej utraty jakości.

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa - Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa
Fujifilm GFX 100S + GF 110/2, Ekspozycja: 1/320s, f/2.2 ISO 160

Nie obędzie się bez trudności

Fujifilm GFX to nie jest łatwy, szybki „pstrykacz”. Do tego sprzętu należy się przyzwyczaić, dobrze go poznać, nabrać wprawy, znaleźć własne sposoby na pracę z nim. Chociażby naciśnięcie migawki dla zdjęcia robionego w ruchu wymaga pomysłu. Ale gdy się to opanuje, można bez problemu robić ujęcia, nawet na wprost obiektu, poruszającego się w Twoją stronę i to przy dużej przysłonie. Ja dość często robię to z obiektywem GF 110 mm, nawet przy przysłonie f/2.0. Niektórzy też myślą o średnim formacie jako o dużym i ciężkim „klocku”. Nic bardziej mylnego. Aparaty z serii GFX są poręczne, z bardzo dobrą ergonomią i rozmieszczeniem przycisków, a waga i gabaryty nie odbiegają od wielu aparatów pełnoklatkowych.

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa - Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa
Porównanie wielkości oraz wagi przykładowych zestawów: Fujifilm GFX 50S II + Fujinon GF 35-70mm, Fujinon GF 30mm, Fujinon GF 110mm (waga całkowita 2810 g) oraz Nikon D6 + Nikkor 24-70mm VR + Nikkor 70-200 VR II (waga całkowita 4060 g).

Czy to się opłaca?

Wielokrotnie czytałem opinie, że średni format to do studia, to do krajobrazów, że nie da się tym robić ślubu. Jednak ponad jeden sezon i kilkadziesiąt zrobionych przeze mnie ślubów pokazał co innego. Wielokrotnie czytałem też zwykłe kalkulacje ekonomiczne – czy to się opłaca? Jeśli już patrzymy tymi kategoriami, choć zawsze myślałem o fotografii przez pryzmat artyzmu - dla mnie odpowiedź brzmi – oczywiście, że się opłaca.

Oprócz najważniejszego, czyli zadowolenia artystycznego i masy nowych możliwości, mamy narzędzie, które jest wręcz rewelacyjne. Cena nie odstrasza - jest całkowicie porównywalna z najnowszymi aparatami pełnoklatkowymi. Oczywiście jest różnica, ale nie jest ona niebotycznie duża i to tylko dla „setki S". Nowe Fuji GFX50S II to praktycznie ta sama cena co markowych aparatów z pełną klatką. A co dostajemy w zamian? Każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Ja swoją odpowiedź mam. Rewelacyjną jakość, nieporównywalnie lepszą, niż z pełnej klatki, przy niewielkim wysiłku włożonym w praktykę używania średniego formatu w tego typu zastosowaniach.

Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa - Fotografia ślubna z Fujifilm GFX 100s okiem Daniela Howorusa
Fujifilm GFX 100S + Fujinon GF 80/1.7, 1/200s, f/1.7, ISO 400

Pozostaje jeszcze pytanie – czy dla mnie jako fotografa ważniejsze jest kilka tysięcy złotych w chłodnej kalkulacji, bo może się nie zwróci, czy jednak wrażenia artystyczne i zadowolenie z tego co robię? Dla mnie odpowiedź jest jasna – fotografuję przede wszystkim, bo to kocham. A to co się kocha… cóż, jest niepoliczalne.

Na koniec chciałbym podziękować doradcom z internetowego fotograficznego sklepu e-oko.pl. Ja trafiłem do nich stacjonarnie do salonu w Warszawie przy Puławskiej 10/32 i jestem absolutnie pewien, że są w stanie rozwiązać wszelkie wątpliwości, które mogą kłębić się w głowie – przynajmniej tak było w moim przypadku. Punkty w Polsce, posiadające system GFX są zaledwie trzy, a chyba tylko oni oferują tak szeroki wybór korpusów i obiektywów dostępnych od ręki. Nieważne, czy zmieniasz system, czy chcesz spróbować czegoś nowego – średni format Fujifilm to zupełnie inny komfort i szybkość fotografowania, który odczuwa się dopiero w praktyce.

Tekst i zdjęcia Daniel Howorus, Chwile.eu.
Artykuł powstał na zlecenie sklepu e-oko.pl.



Poprzedni rozdział