Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Fotografia ptaków dla początkujących

9 lutego 2024
Komentarze czytelników (137)
  1. michalko
    michalko 9 lutego 2024, 16:39

    Nie wszystkie zdjęcia ptaków opisane są prawidłowo. Np. "paszkot" to nie paszkot tylko młody kwiczoł:

    link

    "Kormoran czarny" to po prostu kormoran ewentualnie kormoran zwyczajny. Niektóre inne oznaczenia płci/wieku/gatunku też trochę wątpliwe.

  2. Arek
    Arek 9 lutego 2024, 17:00

    Jeśli chodzi o kormorana, to dodatek czarny jest jak najbardziej dopuszczany:
    link
    poza tym widnieje jawnie w łacińskiej nazwie.

    Natomiast wg mojego atlasu ptaków osobnik podpisany jako paszkot, bardziej wygląda właśnie na paszkota niż na młodego kwiczoła.

    Ale nie będę się upierał, że moje opisy są 100% zgodne z prawdą, bo żaden ze mnie ornitolog - ot amator fotografowania ptaków.

  3. asnyk
    asnyk 9 lutego 2024, 18:20

    Świetny i pouczający artykuł - brawo

  4. przybylskipawel
    przybylskipawel 9 lutego 2024, 18:49

    Fajny artykuł, ale dwie uwagi @Arek
    1. Sigma zapowiada i już były o tym plotki oraz teaserowe zdjęcia obiektyw 500mm f/5.6 Możliwe, że nie wiedziałeś o tej plotce, ale bardziej podejrzewam, że twoje milczenie oznacza, że leży u Ciebie na stole i czeka na test.
    2. Jestem zaskoczony, że wśród naprawdę amatorskiego sprzętu do 10 tys. złotych (w pewnym momencie prezentowane opcje przestały być amatorskie) nie ma fantastycznego aparatu jakim jest Sony RX10 IV. Wiem, że to tylko matryca typu 1 cal, ale w dobrym świetle on naprawdę ładne zdjęcia robi, a ma szybki AF i szybką warstwową matrycę BSI.

  5. waldi72
    waldi72 9 lutego 2024, 19:00

    Dziękuję za ciekawy artykuł. Co zauważyłem to to, że prawie wszystkie zdjęcia praków są jak one siedzą. Może ktoś napisze, jak skutecznie fotografować małe, szybkie ptaki w locie, np. jerzyka obiektywem 400-500mm. Próbowałem wielokrotnie z mieszanym skutkiem. No i czy w takim przypadku może pomóc celownik kolimatorowy założony na aparat, bo ma większe pole widzenia i łatwiej celować nim ptaka.

  6. Arek
    Arek 9 lutego 2024, 19:01

    @przybylskipawel

    1. Chciałem wypowiadać się tylko i wyłącznie o sprzęcie, który już jest na rynku i co do którego znamy ceny.

    2. Kompaktów z dużym zoomem jest więcej i to pewnie materiał na zupełnie inną opowieść. Chodź w tym przypadku nie czuję się kompetentny, bo prawie żadnego z nich nie używałem w fotografii ptaków.

  7. przybylskipawel
    przybylskipawel 9 lutego 2024, 19:09

    @Arek
    No tak. Cena tej Sigmy to tajemnica.
    Jeśli chodzi o kompakty, to uważam, że trzeba rozdzielić segment 1/2,3", których jest zatrzęsienie, ale jakość obrazu jest naprawdę do d... od tych z matrycą 1 cal (których z długimi zoomami są de facto dwa modele - Sony i Panasonic), a których matryca jest prawie 4 razy większa i tylko 2 razy mniejsza od matrycy m43. Tych pierwszych nie można polecić nikomu, komu zależy na jakości obrazu. Ale te drugie już tak i ogromnie żałuję, że żaden z nich nie został tu nigdy przetestowany, bo moim zdaniem warto było.

  8. przybylskipawel
    przybylskipawel 9 lutego 2024, 19:15

    @waldi72 Tak się składa, że ja latem fotografuję jerzyki w locie, a są to najtrudniejsze do sfotografowania ptaki na świecie. Nie tylko latają szybko, ale też chaotycznie. Używałem do tego Olympusa E-M1 III a potem OM-1 z 100-400mm oraz Canona R5 z 800mm f11 i R7 z 600mm f11. I powiem tak. Obiektyw musi być lekki, a celownik kolimatorowy to nie jest rzecz "pomocna". To jest rzecz NIEZBĘDNA. To jest akcesorium, które robi różnicę jak pomiędzy dniem, a nocą. Oczywiście trzeba dobrze skolimować na odpowiednią odległość z każdym zestawem. Olympus EE-1 to dla mnie najlepsze akcesorium do fotografii ptaków, jakiegokolwiek używałem. W ogóle nie wiem, czy to nie jest mój najbardziej udany zakup fotograficzny jeśli chodzi o akcesoria.

  9. Kuba Nowak
    Kuba Nowak 9 lutego 2024, 19:19

    Jako niszowiec z Pentax'a wspomnę o obiektywie DA 55-300 f/4-5.8 - moim zdaniem lepszy od sigm i tamronów 70-300 mm. Od niego zaczynałem strzelać do ptaków. Dosyć szybko zdałem sobie sprawę, że do wielu sytuacji będzie zbyt ciemny, bo wymagał przymykania. Wtedy zacząłem marzyć o DA*300 f/4 - wiedziałem, że zoomy i tak zawsze będą za krótkie na podchody. Po kilku latach polowań go miałem, a gdy po kilku następnych kupiłem wreszcie TC 1.4, to osiągnąłem zestaw wystarczający mi do dzisiaj...
    Bardzo fajny artykuł obrazujący rozwój tele-fotografii cyfrowej, tylko brakuje mi właśnie szerszego (nomen omen) spojrzenia na tele-stałki.

  10. człowiek
    człowiek 9 lutego 2024, 20:11

    Witam

    chyląc czoła serdeczne podziękowania za ten artykuł
    świetnie się czyta jeszcze lepiej ogląda
    gratulacje dla autora

    Pozdrawiam serdecznie

  11. LarsikOwen
    LarsikOwen 9 lutego 2024, 22:00

    Mam tę samą rozterkę: czy dokupić do D500 Sigmę 60-600, czy czekać na bezlustro i do niego tele, o którym pt. Autor pisze. To, co mnie powstrzymuje to fakt, że mimo mieszkania w lesie, ptaków mam jak na lekarstwo :(
    Ale jak słyszę, to S 60-600 zbiera same pochwały.

  12. Arek
    Arek 9 lutego 2024, 22:18

    Bo to optycznie bardzo udane szkło.

  13. Piter
    Piter 9 lutego 2024, 22:43


    LarsikOwen - trzeba się o ptaszki pomartwić najpierw raczej. A jak ich przybędzie, to raczej każde szkło się nada do fotek. ;)

  14. Szymongroch
    Szymongroch 9 lutego 2024, 22:52

    Arku, miło wiedzieć, że jesteś w klubie ptakolubów. Bardzo fajny artykuł.

  15. leszek3
    leszek3 10 lutego 2024, 00:12

    Bardzo fajny artykuł dla lajkoników, a może i nie tylko... Ewolucja sprzętowa ogromnie zwiększyła możliwości i dostępność tego hobby. Używane S Sigmy czy Sony 200-600 trafiają się za kwoty ~5000zł. Do tego prosty bezlusterkowiec lub ew. Canon 80D / 90D lub Nikon D7200 za 2-3 tys. i wchodzimy do gry. Można nawet taniej, z Tamronem G2 na D7100, ale ta ścieżka źle rokuje, jeśli chodzi o upgrade do bezluster...

    Faktycznie nowe szkła Canona (800/11 oraz 200-800) wymuszą dalsze przesunięcie granicy i inni producenci na pewno odpowiedzą. Warto jednak pamiętać, że na gęstych matrycach zysk może być iluzoryczny ze względu na dyfrakcję, podobnie jak po założeniu TC do sel200600 podpiętego do a6x00. Nikon nie jest taki głupi z tymi stałkami za 15000. Niestety to jest wciągające jak poker, dołożysz 25% i masz nowe lepsze możliwości - i opcję dołożenia kolejnych 25%, aż dobijesz do 100_000... i wagi wymagającej samochodu i budowy czatowni ...

    Chwilowo najbardziej perspektywiczne wydaje mi się Sony i tak jak autor sam też sępię jakąś promocję na a6700, z góry godząc się na rolling shutter i 11fps... Na forach czytam dużo dobrych opinii o jego AF, a ścieżka upgrade jest bogata.

  16. vulkanwawa
    vulkanwawa 10 lutego 2024, 00:21

    Dziękuję 🙏
    Bardzo mi brakowało takiego konkretnego, fachowego artykułu.
    Super.

  17. AWRO
    AWRO 10 lutego 2024, 01:50

    @michałko, Arek:
    Mnie też wydaje się, że to nie paszkot tylko kwiczoł (pierś podobna u obu atunków ale to szary kaptur wskazuje na kwiczoła. Nie dałbym sobie za to ręki uciąć bo, o ile kwiczoły widuję często, to paszkoty i drozdy śpiewaki znacznie rzadziej.

    @LarsikOwen:
    S60-600 to niesamowite szkło, naprawdę bardzo uniwersalne, świetnie wykonane i znacznie lepsze optycznie niż model C150-600 który miałem wcześniej. Aż się wierzyć nie chce, że zoom 10x może być tak dobry i faktycznie optyka wydaje się optymalizowana na 600mm (jedyną wadą jest prawie 3kg, choć ja nie mam problemu z targaniem tego szkła po bagnach i lasach przez cały dzień i strzelanie ptaków z ręki). Używam wersji EF z Fuji X-H2s przez adapter Fringera i uczciwie muszę przyznać, że AF i stabilizacja wypadają gorzej niż w natywnym XF150-600 (który jest niesamowicie ostry i lekki poręczny), jednakże jestem przekonany, że na natywnym korpusie jest lepiej (mam też S70-200 i obie Sigmy mają podobne przypadłości), co nie znaczy, że nie nadaje się do fotografowania ptaków w locie.

    Gdyby Fuji miało AF na poziomie konkurencji, to według mnie byłby to wymarzony system do zawansiwanego amatorskiego ptasiarstwa, bo 40 klatek/s szybkie nośniki CFExpress i praktycznie pomijalny rolling shutter w H2s to bardzo fajna sprawa. Według mnie brakuje sensownych następców D500 i C7D2 a Sony też niczego zaawansowanego w APS-C na razie nie pokazało.

    Tam, gdzie zasięg jest krytyczny najatrakcyjniejszy wydaje się OM-1 z czterysetką, natomiast do zdjęć wczesnoporannych/wieczornych "pełna klatka" zawsze będzie najlepszym wyborem. Dla mnie APS-C jest kompromisem a Fuji-X - systemem, który jakoś się tam sprawdza w ptasiarstwie, pomimo kilku wad.


  18. Chlido
    Chlido 10 lutego 2024, 07:49

    Jak zwykle komentarze do mniej istotnych tematów. Błędy w podpisach ptaków są także w innych miejscach. A kontrowersyjny drozd to bez wątpienia kwiczoł.

  19. przybylskipawel
    przybylskipawel 10 lutego 2024, 08:32

    @Childo Ale pamiętasz, że to forum optyczne, a nie ornitologiczne? Ono jest o sprzęcie. Ludzie o nim dyskutują.

  20. przybylskipawel
    przybylskipawel 10 lutego 2024, 08:33

    @Childo Ja posiadam Sigmę S 60-600mm DG HSM pod DSLR EF i na korpusach Canona RF działa AF i IS bez zająknięcia.

  21. ad1216
    ad1216 10 lutego 2024, 10:32

    Przeszedłem prawie identyczną drogę w kupowaniu sprzętu foto do ptaków jak Arek, ja zaczynałem od Canona 350D. Jednak Arek pominął w swoim tekście kultowy obiektyw Canon 400L f/5.6, który sprowadziłem z USA i miałem przez wiele lat, a potem zamieniłem bez sensu na pierwszego Tamrona 150-600. Canon 400L 5.6 był swego czasu określany na forum dpreview.com jako najlepszy obiektyw do ptaków. Mały, w miarę tani, lekki, super ostry i z szybkim af. Dużo lepszy niż pierwszy Canon 100-400.

  22. ad1216
    ad1216 10 lutego 2024, 10:33

    Co prawda bez stabilizacji ale do ptaków w locie idealny.

  23. PDamian
    PDamian 10 lutego 2024, 11:38

    ^
    Nowy z 10 lat temu kosztował 1250$ po rabatach [a to obiektyw z 1993 roku],
    więc cena 3000$ za Nikkor Z 400mm f/4.5 VR
    nie wydaje się wysoka.

    link

  24. Arek
    Arek 10 lutego 2024, 12:11

    ad1216 - nie pominął. Wspominał o nim w pierwszym akapicie 6 rozdziału.

    Childo - to jest portal o sprzęcie więc właśnie o sprzęcie, a nie o niuansach w wieku oraz upierzeniu ptaków chcemy tutaj dyskutować. Niemniej z przyjemnością przyjmę wszystkie uwagi odnośnie błędnych podpisów, bo jak wspominałem, żaden ze mnie ornitolog. Rozpoznawania gatunków nadal uczę się w sposób taki, że najpierw coś sfotografuję, a potem biegnę i sprawdzam co to może być. Nie jest to jednak konik, któremu chciałbym poświęcać dużo czasu. Znacznie bardziej wolę spędzać czas na łonie przyrody robiąc zdjęcia, niż analizując atlasy i opisy ptaków.

    Miałem sporo wątpliwości w kilku przypadkach - nawet ów paszkot/kwiczoł u mnie w galerii na flickr wciąż jest podpisany jako kwiczoł, bo tak go zaklasyfikowałem oryginalnie. Zaglądając do atlasu przed publikacją tego tekstu zmieniłem go na paszkota, bo wydawało mi się to słuszne. Widocznie się pomyliłem.

    Tak naprawdę większe wątpliwości miałem w dwóch innych przypadkach. Np. czy osobnik na zdjęciu powyżej paszkota to faktycznie samica kosa czy coś innego. Oraz czy najmniejszy osobnik w całym artykule (drugie zdjęcie od końca w roz. 5) to mała pleszka. W tym samym czasie fotografowałem tam dorosłe pleszki więc stąd mój strzał, ale pojęcia nie mam dokładnie co to jest.

  25. Jacek_Z
    Jacek_Z 10 lutego 2024, 12:24

    Sorry, że pomarudzę, ale określenie "efektywna ogniskowa" mi sie nie podoba. Sugeruje bowiem zmianę ogniskowej na inną. Ekwiwalent ogniskowej tego nie sugeruje, wolę te określenie.

  26. ad1216
    ad1216 10 lutego 2024, 12:52

    Arek: ale chyba nie miałeś tego Canona 400L bo nie widzę tu Twoich zdjęć ptaków w locie ;))

  27. Arek
    Arek 10 lutego 2024, 13:04

    Nie miałem.

  28. Maciox
    Maciox 10 lutego 2024, 17:44

    @Arek
    Bardzo fajne zdjęcia, szczególnie imponują mi te wykonane 70-300 i 20D (300mm dla małych ptaków to mało), a najładniejsze jest ostanie kopciuszka w podsumowaniu.

    @Arek
    "Podobnie dziwi mnie fakt, że żaden ze współczesnych producentów nie zaoferował do bezlusterkowców stabilizowanego modelu o parametrach 5.6/500"
    Mnie też dziwi bo chętnie bym taki przyswoił, no i jeszcze kilka innych spraw mnie dziwi ;-) Jakieś 400/4 za 10k ...

    @Arek
    " nawet ów paszkot/kwiczoł u mnie w galerii na flickr wciąż jest podpisany jako kwiczoł"
    Wg mnie kwiczoł.

  29. Arek
    Arek 10 lutego 2024, 17:53

    Maciox - dlatego zmieniłem :)
    I dziękuję za miłe słowa.

  30. PDamian
    PDamian 10 lutego 2024, 18:31

    Mnie dziwi, że ten sam producent który w topowym FF w 2017 roku dał serię 20 klatek na sekundę, potem w 2021 30 kl/s,

    w aps-c wciąż trzyma się 11 kl/s -czyli tyle samo co oferował już w 2014 roku
    choć wiadomo że na tej nowej matrycy konkurencja daje 20 kl/s.

  31. Dartixon
    Dartixon 10 lutego 2024, 20:09

    10 tysięcy ?!!!!! Za tyle to już "profesjonalny" sprzęt kupisz A7RIV z 150-600 albo R7 z sigmą S 150-600 10 tysięcy ha, kolega robi ptaki ze sprzętem za nicecałe 2 tysiące, ba nawet poniżej 1500. Wydasz te tysiące i co będziesz lepszym fotografem?, będziesz robił "lepsze" i ciekawsze ujęcia? No nie słonko

  32. Arek
    Arek 10 lutego 2024, 20:39

    Dartixon - warto przeczytać artykuł, który się komentuje.

  33. michalko
    michalko 10 lutego 2024, 20:52

    Jeśli chodzi o "samicę kosa" nad kwiczołem - to młody kos (kto wie, może samica?). Proszę zwrócić uwagę na jasne kreseczki na wierzchu ciała (samica na jest tam prawie jednolicie brązowa) oraz bardziej poprzeczny charakter prążków na piersi.

    link

  34. michalko
    michalko 10 lutego 2024, 21:05

    Natomiast "pleszka" pod żurawiem to jednak kopciuszek - chyba młody samiec.

  35. Soniak10
    Soniak10 10 lutego 2024, 21:45

    @Arek
    "Podobnie dziwi mnie fakt, że żaden ze współczesnych producentów nie zaoferował do bezlusterkowców stabilizowanego modelu o parametrach 5.6/500"
    Albo 4,5/400, jak za czasów fotografii kliszowej Minolta. Długie lata marzyłem o nim, ale że swoje najlepsze czasy fotograficzne mam za sobą, więc musi mi wystarczyć Panasonic 100-300 w m43.
    Pzdr

  36. Arek
    Arek 10 lutego 2024, 21:47

    Dla mnie samice pleszki i kopciuszka są nierozróżnialne. A ponieważ tego dnia latały tam głównie pleszki, stąd taki strzał.

  37. baron13
    baron13 10 lutego 2024, 21:47

    Po pierwsze chcę Arkowi pogratulować artykułu. Jest raczej o obiektywach, ale chyba taki miał być. Świetne zdjęcia ! :-)
    A teraz trochę pomarudzę tak ogólnie. Fotografia "przymiotnikowa", jak wyczytałem wiele lat temu, służy uzasadnieniu braku kadru. Tak jest z fotografią modową, tak ze sportową, tak z polityczną, dokumentalną. zapewne fotografia przyrodnicza broni się dość dzielnie, ale aby "był kadr" to jest w fotografii najważniejsze. Niestety, w fotografii ptasiarskiej est szereg reguł narzucanych przez środowisko, które narzucają kadr pretensjonalny. Np ma być widać to i tamto, zdjęcie jak rysunek z katalogu. Zagałęzienie wykluczone, poruszenia i... nie ma kadru. Nie narzucam nikomu co jak ma pstrykać, ale wato wiedzieć, że jak kadru nie ma, to fotka znika w milionach podobnych. Dodam jeszcze: sam tak mam, że szukanie kadru, to są tzw męki tfurcze. Robię zdjęcia z przymiotnikami: eksperymentalne, techniczne, przykładowe, byle nie łamać sobie głowy, co zrobić, żeby ów kadr był. To dla uświadomienia, że przestrzeganie reguł klanu fotografów przyrody/ptaków/aktów/diabli wiedzą czego, (pająków), jest ryzykowne.
    W tej perspektywie o profesjonalizmie i sprzęcie. Jak zaczynałem się bawić w pstrykanie, to 135 mm był poważnym tele na małym obrazku czyli dziś fufu. I jak oni wówczas robili zdjęcia małym ptaszkom? Po pierwsze godziny czekania, po drugie sztuczki, typu wężyk pneumatyczny (3 metry). Statywy, zanęty, a najważniejsze, kupa roboty. Takiej fotografii, że idziemy sobie na spacer i przy okazji pstrykniemy pustułkę, nie było. Konkluzja jest taka, że tele w fotografii ptasiej nie jest niezbędne. Ułatwia cholernie. Ale też nie musi być super.
    link
    To był Samynag 80 mm i pewnie Canon 500 d. Słowo o jakości. Nieszczęście dzisiejszych fotografow: ma wystarczać do określonej publikacji. Np zdjęcia sportowe zwykle 1024x680. Dlatego na politycznych awanturach mamy fotoreporterów z telefonami :-)
    To wszystko razem wziąwszy jeszcze bardziej zachęca, żeby gdy się ma jakiś aparat, po prostu zrobić nim jakieś zdjęcia:-)
    link
    Nie wiem, czy tu jest kadr, ale to bez tele się nie da, bo tu chodzi o skrót perspektywiczny. Tak na marginesie: można po prostu napisać, że zdolność do zarejestrowania szczegółów określa po postu kątowa zdolność rozdzielcza zestawu do fotografowania ale, czy dziś ktoś rozumie co to jest rozdzielczość kątowa?

  38. Noname
    Noname 10 lutego 2024, 22:59

    Rzemieślnicze farmazony.

  39. Flash69
    Flash69 11 lutego 2024, 02:52

    Patrząc na zakres lat jaki opisuje artykuł to zakładany limit około 10 000zł jest "lekko" bez sensu bo 10 000zł 20 lat temu a 10 000 dziś to absolutnie inne pieniądze. Choćby patrząc na minimalne wynagrodzenie w 2004 10 000zł to było 12.1 minimalnej pensji brutto gdy dziś to 2.36 minimalnego wynagrodzenia brutto. Podobnie będzie w odniesieniu do średniej krajowej czy na przykład średniej ceny m2 mieszkania w warszawie ( 20 lat temu to prawie 2.5m2 a dziś 0.6m2). W związku z tym jaki jest sens wyznaczania takiego limitu?

  40. Maciox
    Maciox 11 lutego 2024, 08:20

    @baron13
    "W tej perspektywie o profesjonalizmie i sprzęcie. Jak zaczynałem się bawić w pstrykanie, to 135 mm był poważnym tele na małym obrazku czyli dziś fufu."

    Dlatego w tamtych czasach amatorska fotografia ornitologiczna kulała - dokarmianie, wabienie, czekanie, nawoływanie ... dobrze, że nie przyklejano ptaków do gałęzi jak to robi się z pająkami, choć tego nikt nie wie...
    Dzisiaj skupia się na podejściu by jak najmniej ingerować w życie ptaków, więc unika się nawet wabienia śpiewem i 600mm jest potrzebne. Oczywiście komercyjne zdjęcia rządzą się własnymi prawami i np zdjęcia płomykówek robione są ptakom hodowlanym, oswojonym.

  41. Noname
    Noname 11 lutego 2024, 09:30

    Nie artykul bynajmniej, bo chyba tak to mogło zabrzmieć.

  42. baron13
    baron13 11 lutego 2024, 09:47

    @Maciox: czy w "tamtych czasach" fotografia amatorska istniała, to problem filozoficzny. :-) Do momentu gdy nie pojawiły się pierwsze reporterskie aparaty cyfrowe "każdy", kto miał aparat i potrafił go obsłużyć zarabiał jakieś pieniądze. Obowiązywała definicja amatora, że mniej niż połowa jego dochodów , to fotografia. "Amatorska" fotografia ptasiarska dopuszczała gorszą jakość, niż mamy obecnie. Tak sądzę Ale też wartość tych zdjęć, ze względu na unikalność była znacznie większa. Co najważniejsze, nie straciły na wartości metody. Jedna z banalnych, znajomość zwyczajów ptaków. Oczywiście, że staramy się fotografować w mieście, nie w "środowisku naturalnym". Bo w mieście odległość ucieczki jest kilka razy mniejsza. Do ptaków tele potrzebujemy ze względu na odległość na jaką może podejść fotopstryk.. Ale zwłaszcza dziś nie musi podchodzić, bo mamy zdalne wyzwalanie aparatu. Dziś mamy coś czego nie było za "tamtych czasów", możemy postawić aparat na gimbalu. Który w sprzyjających warunkach kosztuje 1/4 tego, co choćby Tamron 150-600. Swoją drogą świetny sprzęt:
    link
    Nie, te 600 mm to nie potrzeba, to znak przynależności do klanu :-) Te wszystkie ograniczenia, czego nie wolno, bo focia będzie nie ważna, to świadectwo odrzucenia tego, co musi przyjąć tzw artysta, czy rzemieślnik artystyczny: oceny publiczności. Tak, wbrew pozorom, trochę to zaskakujące, ale amator ptasiarz osi głowę wyżej niż np absolwent ASP. Co mi uświadomił właśnie kolega po ASP. Tak, mi odp... a stare lata, mam w du... publiczność, ustalam swoje reguły pstrykania kotów i dlatego moje focie w 99,9 % są do skasowania. Mam tylko taką przewagę nad ptasiarzami, że o tym wiem. Nie, nikt już po kilku latach nie będzie pytał, czy to przy karmniku,, czy wyostrzane, jakie szkło. Po kilku latach zostaje zdjęcie. To jest niestety problem: aby istniała fotografia, trzeba starać się robić zdjęcia, co gorzej pod publiczkę, a nie dla kumpli ptasiarzy :-)

  43. ad1216
    ad1216 11 lutego 2024, 10:45

    Flash69: 20 lat temu najtańszy model DSLR apsc czyli Canon 300D kosztował prawie 6 tys. zł. a dziś odpowiednik kosztuje 1,5 tys. i jest dużo bardziej zaawansowany technicznie i ma sto razy więcej funkcji

  44. lukzab
    lukzab 11 lutego 2024, 12:59

    Zastanawia mnie ten boom na fotografię ornitologiczna. Być może jest to ostatnia linia obrony przed małżonką/małżonkiem, rodziną itp. uzasadniająca zakup nowego sprzętu foto ;-)

  45. baron13
    baron13 11 lutego 2024, 13:40

    Dodałbym, że jeśli w tej chwili komuś brakuje ogniskowej w sytuacji, gdy mamy Canona 800 mm f/11. który z R7 daje równoważnik 1280 mm i na dodatek rzeczywiście znakomicie stabilizuje obraz, to żaden super-sprzęt mu nie pomoże. Bo sprzęt ~profi jest zwykle trudniejszy w obsłudze niż amatorski w dzisiejszych czasach. A ten obiektyw jest prawie na pewno lepszy (lepsza rozdzielczość) od Samyanga, który jest obiektywem z jakiegoś sprzętu pomiarowego, a mim to
    link
    :-)

  46. PDamian
    PDamian 11 lutego 2024, 13:53

    prawie na pewno lepszy?

  47. baron13
    baron13 11 lutego 2024, 14:01

    @PDamian: prawie na pewno, bo nie robiłem pomiarów. Na dodatek, jak napisałem, to zostało opracowane do czegoś innego, niż fotografia, o czym choćby świadczy duży skok gwintu ostrości.

  48. Noname
    Noname 11 lutego 2024, 14:21

    Czy jest tutaj jakiś praktyk czy sami teoretycy? Bo farmazony piszecie. Miałbym to głęboko, ale potem te głupoty czytają ludzie, którzy chcą się rzeczywiście czegoś sensownego dowiedzieć.

  49. Maciox
    Maciox 11 lutego 2024, 14:57

    @baron13
    "Dodałbym, że jeśli w tej chwili komuś brakuje ogniskowej w sytuacji, gdy mamy Canona 800 mm f/11. który z R7 daje równoważnik 1280 mm i na dodatek rzeczywiście znakomicie stabilizuje obraz, to żaden super-sprzęt mu nie pomoże"

    Masz rację, ale jakby nie patrzeć długie tele się przydaje. Ja akurat też mam ten komfort, że nawet jeśli coś publikuję na blogu, to robię to od siebie nie pod publiczkę, jednak jeśli chodzi o foto ornitologiczne, to jest to dla mnie dodatek do zamiłowania przyrodą. Dlatego robiąc takie zdjęcie:
    link
    Staram się nie ingerować by nie zaburzyć lęgów mimo, że widz i tak by się o tym nie dowiedział - robię to dla siebie, przyrody i potomków. Choć zdaję sobie sprawę że akurat ty to dobrze rozumiesz.

  50. Negatyw
    Negatyw 11 lutego 2024, 16:14

    @Maciox:
    "to robię to od siebie nie pod publiczkę"

    Oryginalny nie jesteś, jeszcze się nie zdarzyło by ktoś napisał, że robi to pod publiczkę.

  51. Maciox
    Maciox 11 lutego 2024, 16:33

    @Negatyw
    🤣🤣🤣
    Żeś się czepił. Pewnie że nie jestem oryginalny. Mój blog też nie jest oryginalny.

  52. AWRO
    AWRO 11 lutego 2024, 17:35

    Co do "koniecznośći" posiadania minimum 300-400mm to oczywiście nie do końca prawda. Sam nawet dziś mając dwie sześćsetki na APS-C strzelam ptaszki z bliska moim ulubionym XF90/2 (niesamowicie szybkie i ostre szkło - jak widać nawet jerzyk się załapał)

    link
    link
    link

    czy nawet reporterskim S70-200/2.8:
    link

    Owszem w wielu przypadkach nie da się podejść wystarczająco blisko i nawet zdarza się, że zakładam TCx1.4 na 600mm (mając "tylko" XF100-400 często brakowało mi zasięgu), ale to nie zmienia faktu, że da się fotogragować ptaki z bliższej odległości, jednakże wymaga to znacznie więcej cierpliwości, uwagi i czasem maskowania.

    Tak czy siak, moim zdaniem dziś nawet Sigma C150-600/5.6-6.3 z drugiej ręki (3-3,5k PLN) jest naprawdę przyzwotim sprzętem dla amatora.

    Nie do końca jednak zgadzam się z @Dartixon, że 10k to bzdura, bo "kolega robi sprzętem za 2-1,5k".
    Wspomniany tu Sony RX10 jest naprawdę fajną alternatywą dla systemowców z wymiennymi obiektywami, ale mały sensor w słabych warunkach oświetleniowych jest jednak sporym ograniczeniem. I oczywiście dobry fotograf złapie lepszy kadr nawet "komórką", ale nie oszukujmy się - fotografia przyrodnicza czy sportowa jest jednak wymagająca jeśli chodzi o sprzęt.

  53. Jarun
    Jarun 11 lutego 2024, 19:14

    Bardzo fajny artykuł.
    Fantastyczne zdjęcia :-)

  54. SKkamil
    SKkamil 11 lutego 2024, 19:37

    Ciekawy artykuł .
    Awro
    tez jestem zdania ze nie ma co przesadzac z ogniskową , nie fotografujemy wszak zwierząt niebezpiecznych i mozemy podejsć bliżej co da lepsza jakość zdecydowanie . bardzo czesto można to zrobic z kilku metrów , dodatkowo te kilka metrów daje mozliwosc uzycia lampy błyskowej ;

  55. gamma
    gamma 11 lutego 2024, 20:04

    Ja zacznałem od canona 350d, kupiony w 2005r. za ok. 3500zł, i do tego karta pamięci 1GB za 300zł ;-)

  56. SKkamil
    SKkamil 11 lutego 2024, 20:19

    Ja bym kupił jakis korpus FF z wieksza iloscią piskseli i stosował ogniskową max 300 - 400 mm , jesli chodzi jerzyki w locie i tym podobne ; Porada dla osób którym zależy na jerzykach;

  57. AWRO
    AWRO 11 lutego 2024, 22:24

    @SKkamil:
    większość lamp amatorskich "kończy się" na 200mm jeśli chodzi o poprawną pracę zooma. Oczywiście można stosować flash-extendery z soczewkami fresnela, ale ja nie jestem fanem błyskania zwierzakom po oczach (z wyjątkiem makro, gdzie naprawdę ciężko o dobre światło zastane).
    Tak czy siak, gdybym mógł wybrać sobie foto prezent to byłaby to ostatnia wersja EF400/2.8L ;).

    A co do jerzyków, to mam jakieś przeciętne foty zrobione na 400mm, natomiast brzegówki/dymówki robiłem ns 600mm bez problemu na dużym dystansie. Kluczowa jest tu jednak nie ogniskowa a fakt, że przy dość chaotycznym torze lotu, trzeba sobie zostawić należyty margines w kadrze podczas śledzenia (albo zaczaić się z ostrością na miejsce, do którego ptak często wraca - np. jaskólki polujące nad lustrem wody)

  58. Flash69
    Flash69 12 lutego 2024, 01:04

    @ad1216 ale masz świadomość, że rynek obiektywów generalnie tak się nie zachowuje? Są nieliczne wypadki canon ef 100-400 mk I gdzie po 20 latach od jego premiery wyszedł Tamron 100-400 lepszy od mk1 w większości parametrów poza pancernością obudowy i uszczelnieniami ale to jeden z nielicznych wyjątków. Generalnie zmiana generacji powoduje podwyżkę cen co najmniej o wspólczynnik inflacji i ceny dolara. Dlatego porównywanie 10 000zł sprzed 20 lat z 10 000zł z "dziś" to nieporozumienie. I powinno być porównywane z kwotą "dziś" co najmniej 20 000 jak nie 30 000zł.

  59. leszek3
    leszek3 12 lutego 2024, 08:35


    Wiem, że to się nie mieści w założonym limicie, ale Nikon ma akurat w ofercie interesujące i unikatowe szkła:
    Z 400/4.5 za 15000,
    Z 600/6.3 za 23000 i
    Z 800/6.3 (!!) za 28000.
    No i Af-s 500/5.6 za 17000.

    Z 400/4.5 w USA kosztuje 3000$ - pamiętam, że w latach 90 legendarna Minolta 400/4.5 kosztowała 1500-1800$. Jak na ponad ćwierć wieku, dryf cenowy jest umiarkowany i odzwierciedla głównie spadek wartości dolara ...

    Gdzieś tu się wstrzeli zapowiedziana Sigma 500/5.6 :-)

    Granica 10000zł jest bardzo fajnie postawiona, bo i kwota dość okrągła, i możliwości jej sensownego wydania całkiem przyjemne. Zwłaszcza jeśli Sigma pobije Sony FE SEL200600, czego wszystkim życzę.

  60. AWRO
    AWRO 12 lutego 2024, 09:09

    Nikon 500/5.6E PF jest fajnym kompromisem między osiągami a wagą i rozmiarem. Ciekawe czy Sigma też zamierza wykorzystać soczekę Fresnela, czy będzie to jednak cięższa ale tańsza konstrukcja.
    Przy okazji, to nikt tu chyba nie wymienił Sigmy S120-300/2.8 - też ciekawe szkło trochę poza budżetem no i kloc straszny ale to chyba najtańsze 300/2.8.

  61. PDamian
    PDamian 12 lutego 2024, 09:12

    Czyli to już pewne, że nowa Sigma 500 mm f/5.6
    będzie kosztowała 10 tysięcy złotych.

  62. opty
    opty 12 lutego 2024, 10:05

    Dzięki Arku za fajny tekst. Artykuł techniczny, ale muchołówkę powinieneś podpisać jako szarą bo mamy w kraju 4 gatunki muchołówek. To tak jakby przy teście Nikona nie podawać który to model.
    Do oznaczania polecam Ptaki Collinsa. Książki i obiektywy potrafią zmienić życie...
    link

  63. SKkamil
    SKkamil 12 lutego 2024, 10:55

    AWRO
    No tak , wypowiadam sie jako nie ptasiarz ale osoba która z ciekawosci fotografowała ptaki z krótkiego dystansu , lampa była ustawiona na jaką manualną wartość i w swietle dziennym wogle nie płoszyła ptaków , zalezy jak do tego podchodzimy

  64. RobKoz
    RobKoz 12 lutego 2024, 11:02

    Fajna historia. Mógłbym opowiedzieć podobną, ale moja kończy się na granicy 10k za aparat + obiektyw.

    W chwili obecnej jeśli ktoś dopiero zaczyna to najtaniej wyjdzie go R10 + 100-400. Trochę drożej ale jednak sporo jaśniej będzie R10 + używany 300/4.

    Moim zdaniem nie warto rozważać tańszych body bez współczesnego AF.

    Za jeszcze trochę więcej warto popatrzeć na Sony a7mk3 + 200-600

    A Gdzieś pomiędzy jest jeszcze R7 z gęstą matrycą która da dużo szczegółów.

    O Nikonach nie piszę bo się nie znam.

  65. Noname
    Noname 12 lutego 2024, 11:25

    R7 da równie tyle szczegółów co placków w nie idealnym osiwtleniu. Za 10k można kupić jakis 150 600 mm i body do tego.

  66. drun_bass
    drun_bass 12 lutego 2024, 11:54

    Świetnie czytało mi się ten tekst, aż bardziej myślę żeby wybrać się gdzieś obserwować ptaki w najbliższym czasie. Proszę o więcej takich przeglądowych artykułów.

  67. leszek3
    leszek3 12 lutego 2024, 12:07

    Dartixon 10 lutego 2024, 20:09: kolega robi ptaki ze sprzętem za nicecałe 2 tysiące, ba nawet poniżej 1500. Wydasz te tysiące i co będziesz lepszym fotografem?, będziesz robił "lepsze" i ciekawsze ujęcia? No nie słonko"

    Moja rada dla początkujących fotoptasiarzy, jeśli tacy tu są i to czytają: absolutnie nie wierzcie w bzdury, które będą wam serwować ludzie j.w. Fakt, że kiedyś słynny Puchalski robił Pentaconem sixem ze szkłem 300mm, jest dziś KOMPLETNIE BEZ ZNACZENIA. Można biegać z 10kg kulą u nogi, można skakać wzwyż w butach narciarskich, można grać w kosza piłką lekarską, ale dobrze jest wiedzieć, po co...

    Generalnie jeśli do danego fotoprzyrodnika podepniesz znacznie lepszy sprzęt, uzyska on znacznie lepszy wynik. Bo taka jest natura tego hobby i nawet wydanie 100 tys. nie jest tu fanaberią, a inwestycją z realnymi korzyściami w stosunku do poziomu niżej.

    I im prędzej odrzucisz brednie o fotografii ptaków za 1500zł, tym mniej frustracji i zmarnowanego czasu. Bezwzględnie polecam: zamiast marnować czas na frustrujące podchody do zięby z Sigmą 70-300 DL czy nawet Tamronem 70-300vc, zainwestować ten czas w zarobienie paru tysięcy zł. Iść na budowę, na stróżówkę, na barmana, na korepetytora, na cokolwiek z wyjątkiem prostytutki. Zarobić 5000zł i zainwestować w zestaw "trzecioligowy", czyli na przykład taką Sigmę C 150-600. Efekt będzie jak dzień po nocy. Sigma C 150-600 EF jest niedroga, niezła i nie ma problemu z jej kompatybilnością z bezlusterkowcami Sony (a6400 i podobne) i Canona (R10 i podobne). Kosztuje na rynku wtórnym ok 3000zł. Do tego za 2500 kup a6400 albo R10.

    Jeśli masz już porządną DSLR Canona czy Nikona, to możesz na razie na tym poprzestać, ale bezlusterkowiec da ci o niebo lepszy AF, chyba że mówimy o jakimś semiprofi lub profi DLSR, ale gdybyś miał na niego pieniądze, to nie szukałbyś porady, jak robić zdjęcia ptakom za grosze.

    Nie powiem, jakie są alternatywy w Fuji czy w u4/3, bo nie mam doświadczeń. Są tu inni chętni do udzielenia rad w tym zakresie.

    Osobiście niestety odradzam Nikona na tym poziomie finansowym. Nie ma ścieżki upgrade ze względu na brak dobrego bezlusterkowca aps-c. Wszyscy czekają, kiedy będzie. Co nie znaczy, że opisywanym przez Arka D500 w powiązaniu z Tamronem 150-600 G1, a zwłaszcza G2 nie da się zrobić dobrych zdjęć. Da się, uważam nawet, że D7100 z Tamronem G1 to najlepszy z najtańszych zestawów do fotoprzyrody, ale niestety jest to ślepa uliczka. Na razie od biedy wystarczy, jak AF trafi, to jakość jest dobra, ale za parę lat okaże się ciężkim ograniczeniem w stosunku do rozwijających się systemów AF w bezlustrach. Już dziś oferują pokrycie większości kadru i z reguły rozpoznawanie obiektów, a często także oka ptaka (czasem prowadzi to do błędów, ale bardzo często ogromnie ułatwia życie i kadrowanie). Tak więc generalnie polecam jak najszybszą ucieczkę od DSLR, zwłaszcza od tańszych modeli. Ale jeśli naprawdę nie masz kasy, a masz niezłej klasy DSLR aps-c, to zrozumiałe, że kusi ograniczyć inwestycję do 3000zł... I może wtedy ma to - przejściowo, na kilka lat - sens. A mało kto wchodzi w ptasiarstwo z zerowym wyposażeniem, z reguły wnosi coś z ogólnego zainteresowania fotografią, co nie zawsze jest atutem. Arek opisuje dość typową drogę. Wielu z nas taką drogą szło, z drobnymi różnicami.

  68. SKkamil
    SKkamil 12 lutego 2024, 13:28

    leszek 3
    Od razu brednie , twoje podjecie jest troszkę takie jak damy lekkich obyczajów która musi wyrwac klienta ;
    Koniecznie musisz zrobić zdjecie ptaków jakby to była dyscyplina sportowa , wiele osób do fotografowania ptaków pochodzi tak samo jak do miłosci czyli przypadek decyduje o tym czy taki pak da nam się sfotografować , zrozum człowieku ,że ptak wchodzi w jakąs interakcję z człowiekiem i musi na tą fotografię " zezwolic" , wogle nie rozumiesz przyrody ; Puchalskiemu mozesz czyscic obuwie ;

  69. JarekB
    JarekB 12 lutego 2024, 13:42

    @SKkamil
    'Wogle' nie rozumiem w jakim celu byłeś popełniłeś swój zanadto agresywny komentarz...

  70. SKkamil
    SKkamil 12 lutego 2024, 14:41

    no bo wiesz z całym szacunkiem ale sam napisałeś ,że sigma to obiektyw trzecioligowy , dodatkowo ciemny zakładam ze ludzie na dłuższym końcu przymykają go do F8 porównujac do Pentacona 300 F4 lub jakiejś 400 5,6 jest to jednak spora różnica taki obiektyw o mniejszej ogniskowej ma tez taka zaletę że można zejść z czasem naświetlania z ręki do mniejszych wartosci ale trzeba podchodzic blizej , może lepiej inwestowac w drugoligowy ( sorry za za ostrzejszy ton ) ; Dla mnie taka sigma ( na dłuzszym końcu) to jakieś 3 Ev mniej niby jest tam stabilizacja ale czy na każdej ogniskowej równie skuteczna?

  71. Noname
    Noname 12 lutego 2024, 14:43

    Wszelkiego rodzaju maskownice, czatownie itp. nie są tworzone po to aby wchodzić w jakąkolwiek interakcje. To o czym piszesz to tylko jakas cześć gatunków....najlepiej zapytaj ptasiarza jaki jest jego cel, bo dla jednego spacer a dla drugiego zdjęcia a trzeci chce sobie udokumentować ile to ma na liście gatunków....

  72. SKkamil
    SKkamil 12 lutego 2024, 14:55

    Noname
    Nie bierz tego tak dosłownie co napisałem nie miałem na mysli tego ,że ktos mialby sie zaprzyjaźniać z ptakiem ale to ,że im trudniej na początku tym lepiej , jesli wejdziesz do takiej czatowni i uda ci sie zrobic zdjecie 300 stką przy zachowaniu ciszy to wiecej sie nauczysz niż kupujac Sigmę

  73. leszek3
    leszek3 12 lutego 2024, 15:13

    SKkamil,

    Na jakim formularzu uzyskujesz od ptaków zgodę na fotografowanie? Dla kolegi z wojska pytam...

    "Wchodzenie w interakcje" to nie tylko zaprzeczenie idei moralnego, ekologicznego fotografowania przyrody. Obserwator niestety może wpływać na przebieg obserwowanego zjawiska i w odniesieniu do natury będzie to przecież zawsze wpływ nienaturalny, zaburzający naturę. Tego powinniśmy unikać.

    Konsekwencje mogą być poważne, od porzucenia lęgu do śmierci niepokojonego osobnika.

    A dlatego grozi tu także naruszenie prawa. Wszystkie prawie gatunki ptaków w Polsce są chronione, a działania powodujące ich płoszenie i niepokojenie są zakazane i karalne, co dotyczy także fotografowania i filmowania, o ile powodują niepokojenie i płoszenie. Zakłada się przy tym, że jeśli dla gatunku ustanawia się tworzenie stref ochronnych wokół gniazda, to już samo przebywanie w strefie w okresie ochronnym jest niepokojeniem i płoszeniem, a tym bardziej fotografowanie.

    To temat na osobną dyskusję, ale raczej nie na forum sprzętowym. Na forum sprzętowym powinna chyba wybrzmieć konkluzja, że amator z 300mm-lufką uporczywie podkradający się do ptaka na odległość 3m dokonuje karalnego niepokojenia i płoszenia tego ptaka (jeśli ptak uporczywie się oddala od amatora, to jest to ewidentny dowód na płoszenie). Inaczej wygląda sprawa, gdy amator sobie cichutko siądzie albo nawet zamaskuje, czy wejdzie do czatowni, a ptak sam podejdzie/podleci. Czy do uzyskania dobrej fotografii wystarczy wtedy 300mm? IMO zwykle nie.

    Ciekawym wariantem takiego czatowania jest wykorzystanie zdalnego sterowania aparatem przez wifi. Aparat zamaskować znacznie łatwiej, o ile w og ogóle trzeba.... Musisz wycelować w punkt "obiecujący" i czekać, ogniskowa może być krótsza. Trzeba tylko zainwestować w zasilanie niebateryjne, bo nie możesz co godzina chodzić wymieniać baterii... Ten temat nie został tu chyba jeszcze poruszony, a jest jedyną IMO efektywną możliwością obejścia braku długości... W jednym z nowszych Nikonów jest też zaimplementowany stary patent na automatyczne zwolnienie migawki, gdy w założonym punkcie pojawi się obiekt. Nie jest to jednak sprzęt z naszej kategorii cenowej.





  74. Szabla
    Szabla 12 lutego 2024, 15:34

    Gdy czytam, że niektórzy chcą ptakom lampami błyskać....

  75. leszek3
    leszek3 12 lutego 2024, 15:38

    Szabla,
    Zwykle jest to uważane za niemoralne.
    Przy czym ja bym dyskutował, zależy od sytuacji. Doświetlenie oka w dzień, żeby był w nim "blysk", nie ma dla ptaka większego znaczenia. Walnięcie po oczach wieczorem to insza inszość, ptak jest oślepiony i zdezorientowany, nie chciałbyś, żeby w tym momencie został zaatakowany przez drapieżnika i zabity. Technicznie oczywiście w środowisku naturalnym walą pioruny i oślepiają błyskawice, ale dzieje się to rzadko i zwykle w odpowiednim kontekście pogodowym, na co ptak ma szansę zareagować z wyprzedzeniem.

    Ja nie błyskam, ale to głównie dlatego, że mi się nie chce nosić lampy; poza tym w czasach 15fps i 600mm lampa amatorska staje się nieużytecznym gadżetem.

  76. Noname
    Noname 12 lutego 2024, 15:42

    Akurat fotografuję ptaki. W zeszłym roku miałem okazję fotografować bodźca sniadego. Najbliżej podszedł na 6 metrów. Pomimo, że nie należy on do małych ptaków, obiektyw 500mm i tak był za krótki na ff aby nie musieć kropować. 300 mm to można sobie zabrać na wróble albo na coś co wiadomo, że podejdzie do "karmnika". W naturze przy ff, 600mm nie jest niczym szczególnym a wręcz minimum.

  77. SKkamil
    SKkamil 12 lutego 2024, 15:43

    Leszek3
    Odnosze sie tylko do tego artykułu czyli jakby jak zacząc przygode a nie jak być najlepszym ptasiarzem w Europie , np kilka razy w okolicy widziałem zimorodki ale nawet nie próbowałem fotografować bo sa bardzo płochliwe ale udało mi się sfotografować kwiczoła a mój rekord jesli chodzi o odłegłość to jakies 1,5 metra , obiektywem 150 mm - średni format ;
    To tylko taki przykład ze niektóre gatunki ptaków są mało płochliwe wiec warto zaczynac od tych gatunków ; Wcale potem nie koniecznie trzeba wchodzić na wyższy poziom

  78. leszek3
    leszek3 12 lutego 2024, 15:44

    SKkamil 12 lutego 2024, 14:41
    "sam napisałeś ,że sigma to obiektyw trzecioligowy "

    To chyba ja napisałem, że trzecioligowy. Wszelkie takie klasyfikacje mają charakter umowny i częściowo subiektywny oraz nieostry. Dla mnie Sigma C 150-600 to III liga, czyli już porządny, ale nierewelacyjny poziom.

    W II lidze grałyby m.in. SEL200-600, Sigma 60-600, Canon 100-500 - cena ±8000, nie wiem jeszcze, czy tu się zmieści nowy Canon 200-800, sądzę że nie. Do tych szkieł można próbować dokładać TC1.4x z AKCEPTOWALNĄ STRATĄ jakości.

    W I lidze mamy sprzęt ±20000: stałki Sigma 500/4, Nikony o których pisałem, itp. - tu dołożenie TC jest już czymś zupełnie normalnym, strata jakości z tego wynikająca jest pomijalna. Tu się pewnie zmieszczą także 100-300/2.8, 200-400/4 z wbudowanym TC, 400/4...

    No i ekstraklasa typu 400/2.8, 600/4, 800/5.6, 1200/8...

    Tak sobie to podzieliłem, a każdy może sobie podzielić po swojemu. Mam Sigmę 100-400, to pewnie liga czwarta ;-)

  79. leszek3
    leszek3 12 lutego 2024, 17:12

    "niektóre gatunki ptaków są mało płochliwe wiec warto zaczynac od tych gatunków ; Wcale potem nie koniecznie trzeba wchodzić na wyższy poziom"

    Nie, oczywiście że nie. Każdy sam sobie wyznacza cele.

    Niemniej warto pamiętać, jakie się cele wyznaczyło, więc jeśli przygotowałeś się do fotografii gołębi i nawet nieźle ci poszło, to jednak nie rozciągaj tego na wszystkie ptaki.


  80. BlindClick
    BlindClick 12 lutego 2024, 17:17

    Jest tez liga piata.
    Mam S 150 500 I mam tez oryginalny TC 1.4 sigmy I polaczylem to.
    I bezsens to jest niestety. Smutek... Chlip Chlip.

  81. leszek3
    leszek3 12 lutego 2024, 17:39

    Noname 12 lutego 2024, 15:42 "W zeszłym roku miałem okazję fotografować bodźca sniadego. Najbliżej podszedł na 6 metrów. Pomimo, że nie należy on do małych ptaków, obiektyw 500mm i tak był za krótki na ff"

    ... i generalnie tak się składa, że dystans ucieczki jest zwykle tym większy, im większy ptak i te 500mm będzie uporczywie za krótkie.

    Choć uwzględniając stanowiska półoswojone, znajdzie się pewnie w Polsce kilkadziesiąt gatunków ptaków, które da się podejść bliziutko

  82. Noname
    Noname 12 lutego 2024, 19:00

    Ja byłem pod siatka maskującą w pozycji leżącej, zaczajony jak trzeba, ale bliżej nie podeszły a na to wpływu nie mamy. W szacie godowej w Polsce można je obserwować przez jakieś 2 tygodnie i nie ma wielu szans na próbę. To jeden z wielu przykładów jakie mogę podać z doświadczenia a zabawy z gimbalami, wężykami i ogniskowymi 300mm można praktykować w kurniku....fotografia ptaków zależnie od gatunku, to albo zabawa na strzelnicy albo snajperka w terenie.

  83. SKkamil
    SKkamil 12 lutego 2024, 19:25

    leszek 3
    Dokładnie tak jest jak piszesz , z tym że nie przesadzaj w druga strone z mojego punktu widzenia , co najmniej połowa ptaków to mało płochliwe gatunki nie tylko gołebie , przykładowo siedzisz sobie w samochodzie czekając na kogoś a 1,5 metra od ciebie kręgogłów schodzi po pniu drzewa głowa w dół ; Nie znam osoby która by woziiła by ze soba cały czas sigmę , a nawet tak sigma zapewne bardziej wystraszyłaby tego ptaka ;

  84. PanSonic
    PanSonic 12 lutego 2024, 21:30

    Dzięki Arek za ciekawy artykuł. W klasie 70-300, warto jeszcze wspomnieć o istnieniu Panasonic Lumix S 70-300 F4.5-5.6.

  85. Arek
    Arek 12 lutego 2024, 21:47

    leszek3 - warto jednak dodać, że po każdorazowym awansie do wyższej ligi musisz zaakceptować duże wydatki a przyrosty jakości uzyskiwanych efektów są coraz mniejsze.

  86. leszek3
    leszek3 13 lutego 2024, 00:13

    Arek, nie wiem i nie planuję się dowiedzieć. Czyham na a6700 i to raczej będzie kres moich awansów

  87. fotopentax
    fotopentax 13 lutego 2024, 00:24

    A ja focę ptaki zestawem obiektyw Pentax 300mm f 4,0 plus lustrzanka APS-C Pentax K-P. Zestaw ma zaletę, że jest w miarę lekki / body waży 0,7 kg z baterią i kartą plus obiektyw waży 1,07kg czyli razem zestaw waży 1,77 kg/. Ma to zaletę taką, że mój fotograficzny zestaw nie urywa głowy paskiem i mogę chodzić z nim cały dzień i focić ptaki. Do tego ogniskowa 300 mm umożliwia łatwe i szybkie namierzenie ptaków w locie / mam setki takich zdjęć wielu gatunków ptaków/. Ponadto powyższym zestawem fociłem lecące na chaotyka nietoperze, oraz za pomocą dwóch obiektywów 135mm lub 300mm - ważki w locie / też mam setki takich zdjęć/. Cena nowego obiektywu Pentax 300mm f 4,0 w znanym sklepie internetowym z Krakowa wynosi obecnie 4599z ł a za nowe body dałem 3,5 tys zł. Do tego zestawu można podłączyć konwerter Pentax 1,4 AF. Moim fotograficznym zestawem sfociłem ponad 200 gatunków ptaków.

  88. leszek3
    leszek3 13 lutego 2024, 07:01

    "Na liście krajów, w których obecnie najsłynniejszy ptasiarz prowadził obserwacje, jest także Polska. U nas dopisał do listy życiowej aż 131 gatunków, m.in. znanego łabędzia niemego, krzyżówkę, bociana białego, skowronka, srokę, kawkę, szpaka, rudzika i ziębę."

  89. RobKoz
    RobKoz 13 lutego 2024, 09:07

    @leszek3

    "Generalnie jeśli do danego fotoprzyrodnika podepniesz znacznie lepszy sprzęt, uzyska on znacznie lepszy wynik. Bo taka jest natura tego hobby i nawet wydanie 100 tys. nie jest tu fanaberią, a inwestycją z realnymi korzyściami w stosunku do poziomu niżej."

    To zdanie jest prawdziwe tylko w przypadku tych bardziej płochliwych albo żyjących w gorszych warunkach. A i wtedy braki sprzętu można częściowo zrekompensować szczęściem i doświadczeniem.

    Spokojnie można zacząć od taniego 70-300 i da się tym bez większego doświadczenia obskoczyć ponad 50 gatunków. Sam tyle zrobiłem gdy zaczynałem jeszcze na filmie, a ptaki fotografowałem wtedy z przypadku - przy okazji spacerów. Nigdy nie bawiłem się w maskowanie, ani czatownie - to nie mój styl.

    Oczywiście ciemny 70-300 ze słabym AF to zestaw bardziej do parku niż nad wodę lub do lasu, ale popularnych gatunków starczy na kilka lat.




    Jeszcze co do sprzętu

    Jeśli 70-300 potraktujemy jako punkt wyjścia to możemy pójść w dwóch kierunkach.

    300/4 - krótkie i jaśniejsze szkło lepiej sprawdzi się w ciemnym lesie i podczas długich spacerów

    xx-600 - dłuższe i ciemniejsze szkło - lepiej sprawdzi się podczas fotografowania tam gdzie jest stosunkowo widno - nad wodą albo w parku. Przez swój ciężar mniej się nadaje na długie wędrówki.

    Długich i ciemnych szkieł jak Canon 800/11 w ogóle nie polecam. One nadają się tylko do bardzo specyficznych sytuacji typu czapla w wodzie. Teoretycznie nadają się też do ptaków w locie, ale przy tej ogniskowej prowadzenie szkła za ptakiem wymaga już sporo doświadczenia.

    P.S. Jeszcze jedna rada dla początkujących. Gdy zaczynacie i chcecie szybko nabić kilkanaście gatunków wybierzcie się na cmentarz. Ptaki są tam przyzwyczajone do ludzi i można je blisko podejść. Albo przysiąść na ławeczce i czekać. Na cmentarzach jest zwykle cisza i nie ma psów i rozwydrzonych dzieciaków które nagle płoszą ptaki.

  90. Maciox
    Maciox 13 lutego 2024, 10:09

    Czy może ktoś używał już Canona RF 200-800?

  91. Bahrd
    Bahrd 13 lutego 2024, 10:49

    Rob, nawet tak nie żartuj, bo znajdą się jeszcze bardziej "kreatywni" i uznają, że skoro cel uświęca środki, to jeszcze lepsze będą tereny obozów koncentracyjnych - tam nie ma orszaków żałobnych wchodzących w kadr.

  92. JarekB
    JarekB 13 lutego 2024, 11:10

    @Bahrd
    W jakim kontekście propozycja (dla początkujących) fotografowania ptaków na cmentarzach ma charakter celu uświęcającego środki?

  93. phil001
    phil001 13 lutego 2024, 12:15

    Piękne zdjęcia, niezależnie od użytego zestawu aparat+obiektyw.
    Zazdroszczę:)

  94. Bahrd
    Bahrd 13 lutego 2024, 13:12

    JarekB, w kontekście podanym zaraz po przecinku.

  95. JarekB
    JarekB 13 lutego 2024, 13:25

    @Bahrd
    To jest kontekst podany dla taniego efekciarstwa. Kolega podał bardzo dobry i praktyczny pomysł dla początkujących fotografów, a Ty chcesz go sprowadzić ad absurdum.

  96. leszek3
    leszek3 13 lutego 2024, 14:21

    RobKoz 13 lutego 2024, 09:07 @leszek3
    "Spokojnie można zacząć od taniego 70-300 i da się tym bez większego doświadczenia obskoczyć ponad 50 gatunków. Sam tyle zrobiłem gdy zaczynałem jeszcze na filmie, a ptaki fotografowałem wtedy z przypadku - przy okazji spacerów. Nigdy nie bawiłem się w maskowanie, ani czatownie - to nie mój styl.
    Oczywiście ciemny 70-300 ze słabym AF to zestaw bardziej do parku niż nad wodę lub do lasu, ale popularnych gatunków starczy na kilka lat. "

    Dla mnie szklanka jest do połowy pusta, a dla ciebie do połowy pełna ;-)

    Nie chciałem zanudzać, i tak tu się wypisuję, ale powtarzają się tu pewne motywy, które bym podsumował w trzy punkty:

    1) AMBICJE - jakie są twoje ambicje - w Polsce żyje grubo ponad 200 gatunków ptaków, z czego do kilkudziesięciu jest w dobrych kontaktach z człowiekiem i nie bardzo się go boi {RobKoz, tak jak piszesz}. Gołąb miejski, wróbel, mazurek, bogatka, modraszka, kowalik, kawka , wrona, gawron, sroka, sójka, kos, szpak, kwiczoł, dzięcioł pstry duży, bocian, mewa śmieszka ... W parkach miejskich grzywacze, krzyżówka (ostatnio także mandarynka), łyska, łabędź niemy. Czasem kurka/kokoszka wodna. Kormoran na wielu zbiornikach wodnych. Czapla siwa to już gorzej, chyba że regionalnie przyzwyczajona do człowieka (który zwykle ją tępi jako :szkodnika: w hodowlach rybnych). Zimą przy karmnikach uboga i sosnówka, gile, grubodziób, czyżyk, czeczotka, szczygieł, na przelotach jemiołuszki czy raniuszki, w wielu regionach myszołowy nie bojące się samochodów. Lista jest troszkę dłuższa i zależy od regionu, w którym mieszkasz (!) - zob pkt 2 TEREN. Jeśli to koniec twoich ambicji ptasiarskich, to faktycznie możesz poprzestać na 300mm, choć ja bym i tak to odradzał. Szkła xx-300mm są często szkłami amatorskimi, na 300mm dają gorszą ostrość niż 100-400 na 400. Co innego stałka 300mm (jeśli chodzi o ostrość, no i jasność o 1EV lepsza).

    2) TEREN - jakie jest twoje środowisko. Jeśli żyjesz w okolicy, w której masz jakiś ptasi raj, możesz niedostatki sprzętowe kompensować znajomością terenu i jego aktywnym zarządzaniem. Raje bywają różne.
    Mieszkałem w dużym mieście na 13 piętrze, całe lato jerzyki zawracały z krzykiem metr od balustrady mojego balkonu. Chcecie fotografować jerzyki w locie? Wynajmijcie takie mieszkanie na miesiąc letni ;-) Analogowym Nikonem F90x z tele 70-300 nie udało mi się zrobić im ani jednego dobrego zdjęcia.

    Ale poza jerzykami było słabo, bo daleko do parków miejskich. W parkach, zwłaszcza popoularnych, jest ciekawie, bo ptactwo mocno przyzwyczajone do bliskości ludzi. A szczególnie jeśli żyjesz w domu z ogrodem, a zwłaszcza w ogrodzie z lasem za płotem, to masz ptasi raj na granicy dwóch biotopów. W ogrodzie możesz zorganizować proste schrony i masz do ustrzelenia wiele gatunków, w tym jeszcze przeze mnie nie wymieniane liczne małe "szare" ptaszki śpiewające (rudzik, kopciuszek, pleszka, piegża, muchołówka, świstunka, [pierwiosnek, piecuszek], dzwoniec, czyżyk, kulczyk, pliszka siwa) może także gąsiorek. Mam kumpla mającego działkę nad Narwią - tam ma granicę trzech-czterech biotopów: las, ogród, łąka, a okresowo błota ;-) Dużo się tam dzieje.

    Ja i tak najbardziej zazdroszczę mieszkającym przy dużych stawach lub jeziorach.

    W środowisku trafiają się nieoczekiwane prezenty. Znajomym na daczy zagnieździły się dudki i przyzwyczaiły do obecności ludzi. Znosiły na luzie dystans 3-4 metrów. Nad rzeczkami żerują zimorodki, jeśli masz takową w pobliżu. Ja nie mam, ale kolega już ma... Po wsiach regularnie mieszkają dymówki i oknówki, gdzieniegdzie są kolonie brzegówek... Dla lokalsów to nuda, dla mnie mieszczucha egzotyka. W ramach kolejnego prezentu od losu rok temu u wspomnianego kumpla zagnieździły się tracze nurogęsi. Ale zob. pkt 3) CZAS

    A i te w/w okazje mają ograniczenia. Wiele ptaków wodnych żeruje w terenie, w którym nie zbliżysz się na 3-4m, bo nie uniesiesz się nad wodą w stanie nieważkości ani ptak ci nie pozwoli być tak blisko, bo człowieka nie lubi (niestety nie bez powodu). Ptaki drapieżne nie zbliżają się do człowieka na małe odległości, chyba że przypadkowo krogulce w momencie ataku na zdobycz (powodzenia ze złapaniem tego w kadr). Ptaki błotne to troszkę łatwiejszy target, tylko trzeba zainwestować w podróż do ich środowiska, truizm, ale błogosławieni ci, którzy w takich rejonach mieszkają ... Ja nie. Ja mam szczęście mieszkać przy leśnym bajorku, na którym gniazdują perkozki i cyranki, kurka wodna, łyski, trzciniaki, czasem zalatują tu żurawie,. W okolicy mieszkają czarne dzięcioły i dzięcioły zielone. To jest mój prezent od losu. ALE ze względu na ukształtowanie terenu i trzcinowiska ani perkozki, ani cyranki nie zbliżają się do brzegu na małe odległości albo robią to pod osłoną trzcin, uniemożliwiając wykonanie zdjęcia. Na ile się znam na rzeczy, to jest typowe dla nich. Zimą regularnie widuję tu raniuszki, ale żerują w koronach i nijak nie idzie zrobić dobrego zdjęcia (dystans, tło). Tak samo możesz sobie wypatrzyć puszczyka w dziupli, ale gdy ta dziupla jest na wysokości 8-10m... to potrzebna jest LUFA, a nie piard 300mm za 1500zł. Nawet jeśli chodzi o małe wróblowate, to w środowisku jest powszechne przekonanie, że pojawienie się zoomów xx0-600 spowodowało wysyp dobrej jakości zdjęć tych gatunków, wcześniej nienotowany. (zbiegło się to też w czasie z podniesieniem rozdzielczości aps-c do 20Mpix i więcej, to także jest nie bez znaczenia).

    3) CZAS - ile masz czasu. Wielu z nas nie ma czasu. Czas wygospodarowuje z trudem pośród obowiązków zawodowych, rodzinnych i domowych. Nie chce go więc marnować na wielogodzinne polowania z zasiadki albo na żmudne podchodzenie kwadransami do wypatrzonego przypadkiem obiektu na odległość 3m. Wolałaby nastawić lufkę o ogniskowej ekwiwalentnej 900mm lub więcej, zrobić zdjęcia i iść szukać kolejnej zdobyczy. Nie wiem jak wy, ale ja mam jeszcze trochę do emerytury. Gdyby mi ktoś sprezentował 100-400mm w czasach, gdy byłem nastolatkiem, przywoziłbym z wakacji dużo udanych zdjęć ptaków, bo wtedy snułem się z lornetką wszędzie gdzie się dało, miałem czas i jako kurdupel byłem mniej widoczny w terenie ;-) Teraz, gdy mam 26 dni urlopu i obowiązki rodzicielskie, nie stać mnie na snucie się ot tak gdziekolwiek... W punkcie CZAS mieści się też FART. Owszem, krętogłów czasem usiądzie ci na parapecie ;-), ale czekając na to zdarzenie możesz niepostrzeżenie posiwieć.

    Więc jak masz 2) miejsce/teren, 3) czas i 1) ambicje ograniczone do "50" gatunków pospolitych i mało płochliwych, to MOŻE 300mm jest dla ciebie. Dla mnie nie, ale dla ciebie może tak. Zwłaszcza gdyby to miała być 300/4, czyli jednak ciut powyżej 70-300/5.6.






  97. leszek3
    leszek3 13 lutego 2024, 14:37

    RobKoz:
    "Jeśli 70-300 potraktujemy jako punkt wyjścia to możemy pójść w dwóch kierunkach.
    300/4 - krótkie i jaśniejsze szkło lepiej sprawdzi się w ciemnym lesie i podczas długich spacerów
    xx-600 - dłuższe i ciemniejsze szkło - lepiej sprawdzi się podczas fotografowania tam gdzie jest stosunkowo widno - nad wodą albo w parku. Przez swój ciężar mniej się nadaje na długie wędrówki."

    No oczywiście, jeśli kogoś stać :-) to najlepiej oba... Znaczy, wielkie tele do zdjęć stacjonarnych i mniejsze do ręki na spacer (albo w podróż na lekko - trekking zamorski, wysokie góry) No i podczas gdy taki Nikon ma tu ofertę nowych modeli, to u Canona jest dość już archaiczne 300/4 is i ... czekamy na aktualizację ;-) U Sony to chyba nic nie ma?! Wszyscy mają już dobre 100-400 (lub 100-500), ale trzeba by przełknąć min.1EV straty jasności i przede wszystkim horrendalną cenę.

  98. leszek3
    leszek3 13 lutego 2024, 14:48

    PS: Sigma kiedyś miała coś w tym guście, czyli 100-300/4.0. Miało nawet sensowne wymiary, coś jak 70-200/2.8. Przydałby się może następca ...

    PS2: Canon 100-400 mk2 jako chyba jedyny ma dla f=300mm jasność 5.0, to tylko ~2/3EV gorzej niż 4.0. Żeby nie cena, byłby mocną konkurencją dla 300/4 jako lekki zoom spacerowo-podróżny...


  99. Bahrd
    Bahrd 13 lutego 2024, 15:00

    JarekB, nie zrozumiemy się zapewne, ale podpowiem: ptaki mają rezerwaty, a ludzie...

  100. opty
    opty 13 lutego 2024, 15:22

    @Leszek3
    grubo ponad 200 gatunków ptaków...

    Grubiej bo lista Komisji Faunistycznej obejmuje obecnie 475 gatunków.

    @Bahrd
    nawet tak nie żartuj, bo znajdą się jeszcze bardziej "kreatywni"...

    Cmentarze (zwłaszcza stare w miastach) to cenne siedliska dla awifauny i są miejscem wielu ciekawych obserwacji ornitologicznych.

  101. JarekB
    JarekB 13 lutego 2024, 15:30

    @Bahrd
    Najwyraźniej sie nie rozumiemy, ale przecież mogilbyśmy spróbować się zrozumieć ;-) Nie znajduje paraleli między cmentarzami, rezerwatami dla ptaków oraz ??? dla ludzi.

    W tym wątku jest bardzo wiele ciekawych opinii w dziedzinie fotografii, która jestr mi zupełnie obcą, a jeszcze ciekawsze są wskazówki praktyczne, któe przekazał RobKoz (i @opty przed chwilą również).

  102. RobKoz
    RobKoz 13 lutego 2024, 16:15

    @Bahrd

    "Rob, nawet tak nie żartuj"

    Nie żartuję i nie rozumiem.

    Zgaduję, że w Twoich oczach narusza to jakieś tabu. Natomiast nie rozumiem jakie i dlaczego. Chętnie poznam Twój punkt widzenia. Dla mnie wchodzenie na teren cmentarza z psem to profanacja i cieszę się, że są zakazy, ale z aparatem nie widzę przeszkód. Chodząc regularnie na cmentarz (bez aparatu) spotykam tam zwykłych spacerowiczów, którzy traktują go jak park. Dla mnie tak długo jak ktoś zachowuje ciszę jest ok.


    @leszek3

    "Dla mnie szklanka jest do połowy pusta, a dla ciebie do połowy pełna ;-)"

    Jak ktoś ustrzeli 50 popularnych ptaków to wtedy będzie wiedział czy nadal chce to robić. Znam wiele przypadków zakupu aparatu systemowego specjalnie po to by fotografować ptaki, a następnie ten aparat powędrował do szuflady po pierwszym dłuższym spacerze. Bo zimno, bo kleszcze, bo komary...

    "A szczególnie jeśli żyjesz w domu z ogrodem, a zwłaszcza w ogrodzie z lasem za płotem, to masz ptasi raj na granicy dwóch biotopów."

    Z tym to bardzo różnie bywa. Mieszkałem 10 lat w ostatnim domu w małym miasteczku. Za moim płotem było 100m łąki i dalej las ciągnący się kilometrami. Do ogrodu przychodziły sarny i wiewiórki, ale ptaków jak na lekarstwo. Znacznie więcej ich było w moim ogrodzie gdy mieszkałem 5km bliżej centrum.

    "Ja i tak najbardziej zazdroszczę mieszkającym przy dużych stawach lub jeziorach."

    Ja to bym chciał mieć takie jeziorko 1km od domu. Taka odległość w sam raz na spacerek niezależnie od pory roku..

    "A i te w/w okazje mają ograniczenia. Wiele ptaków wodnych żeruje w terenie, w którym nie zbliżysz się na 3-4m, bo nie uniesiesz się nad wodą w stanie nieważkości ani ptak ci nie pozwoli być tak blisko, bo człowieka nie lubi (niestety nie bez powodu)."

    Rozwiązanie to kajak. Na uczęszczanych szlakach kajak nie płoszy nawet zimorodka.

    "Ptaki drapieżne nie zbliżają się do człowieka na małe odległości"

    Polecam zalew wiślany. Tam gdzie rzeka Elbląg się rozlewa są dziesiątki drapieżników i bywa że siadają na falochronie kilka metrów od człowieka płynącego łódką.

    "Nawet jeśli chodzi o małe wróblowate, to w środowisku jest powszechne przekonanie, że pojawienie się zoomów xx0-600 spowodowało wysyp dobrej jakości zdjęć tych gatunków, wcześniej nienotowany."

    Kwestia punktu odniesienia. Dla mnie przełomem był system 4/3 i 300/2.8. Wtedy na naszych i angielskich forach fotoprzyrody pojawił się wysyp małych ptaków w dobrej jakości.

    "Wolałaby nastawić lufkę o ogniskowej ekwiwalentnej 900mm lub więcej, zrobić zdjęcia i iść szukać kolejnej zdobyczy."

    To jeśli "polujesz". Jeśli masz kolejny obiekt do "ustrzelenia". Wiele osób w tym ja fotografuje ptaki przy okazji innych aktywności jak łażenie po górach, pływanie kajakiem, czy nawet zwykłe zwiedzanie (jak ktoś szuka jerzykók to polecam Opole)

    "Nie wiem jak wy, ale ja mam jeszcze trochę do emerytury. Gdyby mi ktoś sprezentował 100-400mm w czasach, gdy byłem nastolatkiem, przywoziłbym z wakacji dużo udanych zdjęć ptaków, bo wtedy snułem się z lornetką wszędzie gdzie się dało, miałem czas i jako kurdupel byłem mniej widoczny w terenie ;-)"

    Zgoda, ale wtedy nie miałeś prawa jazdy i samochodu, a weekendowy wypad nad biebrzańskie bagna pewnie przekraczał Twoje kieszonkowe :-)

    "Teraz, gdy mam 26 dni urlopu i obowiązki rodzicielskie, nie stać mnie na snucie się ot tak gdziekolwiek..."

    Moim zdaniem do obowiązków rodzicielskich należy zaszczepienie w dzieciakach miłości do przyrody, górskich wędrówek i tak dalej. Moje dzieciaki łażą ze mną na spacery, pływają kajakami i łajbą, jeżdżą na weekendy i tak dalej.

    Teraz mnie stać na dobry sprzęt. Mógłbym mieć jasną stałkę, ale wolę tę kasę wydać na kajak, rower czy narty z dzieciakami i pstrykać ptaszki przy okazji.

    "Więc jak masz 2) miejsce/teren, 3) czas i 1) ambicje ograniczone do "50" gatunków pospolitych i mało płochliwych, to MOŻE 300mm jest dla ciebie. Dla mnie nie, ale dla ciebie może tak. Zwłaszcza gdyby to miała być 300/4, czyli jednak ciut powyżej 70-300/5.6."

    Ale xx-600 nie zastąpi jasnej 300-tki.

    W lesie aby focić na 600/8 musisz użyć o 3 działki wyższej przesłony niż 300/4. Dwie działki na jasność, jedna na ogniskową by utrzymać stabilny kadr.

    W efekcie tam gdzie z 300-tką masz ISO 400 na 600 masz ISO 3200 i szum zjada szczegóły które zyskałeś dłuższa ogniskową.

    Nad jeziorem jest odwrotnie. 300/4 nie zastąpi 600/8 - bo światła jest wystarczająco dużo a ptaszki zwykle przy drugim brzegu :-)

    Pozostaje kwestia utrzymania. Po kilku kilometrach wędrówki bez problemu utrzymasz z ręki 300/4, a 600/8 niekoniecznie :-)

    Dlatego jeśli kogoś nie stać na 300/4 i xx-600 to z mojego doświadczenia lepiej brać 300/4

    "No i podczas gdy taki Nikon ma tu ofertę nowych modeli, to u Canona jest dość już archaiczne 300/4 is i ... czekamy na aktualizację ;-)"

    "Archaiczność" tego szkła to stary IS, który się chwilę "rozkręca" i w praktyce daje tylko 2ev zysku. AF działa w nim wyśmienicie, kolory są doskonałe i bez problemu współpracuje ze współczesnymi korpusami. A używkę w idealnym stanie można kupić poniżej 4k. Moja kupiona za 2700 ma już kilkanaście lat i działa jak nowa.

    Miałem różne xx-300, xx-400 i xx-600 wiele razy myślałem, że po zakupie kolejnego szkła pozbędę się 300-tki i za każdym razem 300-tka zostawała a te inne szkła się tylko przewijały. W zeszłym roku kupiłem na próbę małe i lekkie RF 100-400 Canona. To bynajmniej nie jest odpowiednik klasycznych 100-400. Jest ciemniejsze i nie ma uszczelnień. Ale jest tak lekkie i poręczne że to szkło u mnie zostało. 300-tki nie zastąpi choic optycznie na APS-C jest bardzo dobre. Ale światła brak. Jednak w góry 300-tki nosić mi się często nie chciało.

    Baron od lat polecam lustrzane 300 które jest tak małe i lekkie że można je mieć zawsze przy sobie - to też jakiś pomysł.

    Generalnie nigdy w historii nie było tak łatwo wejść w to hobby:
    - IS, który pozwala focić w gorszych warunkach bez statywu
    - crop i gęste matryce co pozwala osiągnąć ten sam efekt krótsza ogniskową albo z większej odległości
    - AF działający na ciemnych szkła co obniża cenę zakupu szkieł wymaganych do osiągnięcia tego samego celu
    - AF z rozpoznawaniem sylwetek i oczu ptaków co pozwala trafić ptaka wśród gałęzi lub trzcin bez wspomagania się MF i liczenia że AF akurat trafi.

  103. JarekB
    JarekB 13 lutego 2024, 16:22

    @RobKoz
    'Zgaduję, że w Twoich oczach narusza to jakieś tabu. Natomiast nie rozumiem jakie i dlaczego. Chętnie poznam Twój punkt widzenia. Dla mnie wchodzenie na teren cmentarza z psem to profanacja i cieszę się, że są zakazy, ale z aparatem nie widzę przeszkód. Chodząc regularnie na cmentarz (bez aparatu) spotykam tam zwykłych spacerowiczów, którzy traktują go jak park. Dla mnie tak długo jak ktoś zachowuje ciszę jest ok.'

    +1. Pomijając już fakt, że bardzo stare cmentarze są 'naturalnie' zamieniane w parki. Nie wiem, czy w Polsce gdzieś już tak jest, to znam parko-cmentarze w Malmö, Bratysławie i Monachium. W Poznaniu jeden z parków miejskich mieści się na miejscu dawnego cmentarza.

    Dla mnie cmentarz jest składnikiem programu zwiedzania każdego miasta, a chodzenie tamże z aparatem jest 'oczywistą oczywistością'.

  104. Noname
    Noname 13 lutego 2024, 16:51

    Konkluzja jest taka, że w teorii można wszystko, zatem tylko brać swoje 300mm, kajak itp i powodzenia. W zasadzie wszystko zależy od tego co się chce osiągnąć, w jakim czasie i jakimi nakładkami.

  105. Szabla
    Szabla 13 lutego 2024, 16:58

    Jest już kilka miliardów zdjęć ptaków, ale zmieści się kolejne kilka. ;)

  106. SKkamil
    SKkamil 13 lutego 2024, 17:12

    O raju ! Żeby było wesoło warto siegnąć po inne modele mieszczące się budżecie ; Czy ta fotografia musi być taka smutna?

  107. Bahrd
    Bahrd 13 lutego 2024, 17:13

    Rob et consortes: "w Twoich oczach narusza to jakieś tabu."

    No cóż, jeśli to tylko moje widzimisię, to nic nie poradzę, chociaż analogia do rezerwatów wydawała mi się jasna: kulturalni ludzie umówili się, że dobrowolnie (a dla tych, którzy nie rozumieją, pod rygorem prawnym) ograniczamy swoje zapędy rozumiejąc, że to co dla nas jest zabawą, dla ptaków już nie.

    To że w krajach Europy z cmentarzy zrobiono parki - no cóż - z historii wiadomo, że Europejczycy w XX wieku nie takie pomysły miewali.
    W wielu miejscach na świecie lokalsi mają miejsca, które są dla nich święte - pisał o tym choćby Krzysztof Wielicki przy okazji kontrowersji dotyczących wejścia na Annapurnę. Również więc z tego względu to nie są "oczywiste oczywistości".

    Ale ja Panów ograniczać nie zamierzam - wolnoć Tomku!

  108. JarekB
    JarekB 14 lutego 2024, 00:25

    @Bahrd
    Strzelasz ze strasznie grubej rury, ale strzelasz okropnie niecelnie

    'Europejczycy w XX wieku nie takie pomysły miewali'

    Trudno się z Tobą nie zgodzić, że brukowanie podwórek macewami, niszczenie grobów niemieckich na Ziemiach Odzyskanych, czy też stałe niszczenie grobów na cmentarzach parafialnych nikomu chwały nie przynosi, niemniej odnośnie pomysłów Europejczyków w XX wieku polecam Tobie historię Jednostki 731 i to bardzo polecam .
    link

    'W wielu miejscach na świecie lokalsi mają miejsca, które są dla nich święte'

    Zakładam, że znasz obrzędowość Romów związaną z grobami bliskich. To odnośnie różnorodności kodów kulturowych. Uczestniczyłem (przypadkowo) w uroczystości palenia zwłok w Kambodży, widziałem cmentarze w Japonii, widziałem cmentarze muzułmańskie w Xinjiangu, widziałem luźne groby chińskie zagubione gdzieś na pustyni w Gansu. Nigdzie nie spotkałem się z jakimikolwiek uwagami odnośnie fotografowania tych miejsc, choć Chińczycy na cmentarzach generalnie zdjęć nie robią, a oni przecież fotografują wszystko. Widziałem miejsca święte Tybetańczyków w prowincji Qinghai, ale to nie były cmentarze. BTW - w tych miejscach też fotografowałem, a zdjęcia publikowałem w tzw. mediach społecznościowych.

    Tak że tak.

  109. RobKoz
    RobKoz 14 lutego 2024, 10:40

    OK. Przyjmuję do wiadomości że nie dla wszystkich focenie ptaków na cmentarzu jest ok.

    Podam przykłady innych miejsc gdzie ptaki są przyzwyczajone do ludzi i nie są to miejskie parki. Może kogoś to zainspiruje do poszukania odpowiednich lokacji w swojej okolicy:

    1. Licheń - dookoła bazyliki jest wielki park z różnymi gatunkami drzew i krzewów oraz stawami i tłum ludzi. W ciągu kilku godzi sfotografowałem tam kilkanaście gatunków ptaków, a zaobserwowałem sporo więcej.
    2. Opactwo cystersów w Rudach - kawał parku płynnie przechodzącego w las ze stawem i rzeczką.
    3. Wyspa Bolko w Opolu - Las, woda i zoo razem. Generalnie ogrody zoologiczne są ciekawym miejscem bo z powodu różnorodności pokarmu przylatuje do nich sporo ptaków.

    To tylko przykłady miejsc gdzie są ludzie a ptaki są do nich przyzwyczajeni. Ogólnie można tu tez dopisać wszystkie przyzamkowe i przypałacowe ogrody.

    Warto też spróbować na ogródkach działkowych. Często główna alejka jest dostępna dla każdego a tylko poszczególne ogrody zamykane na kłódki.

  110. Negatyw
    Negatyw 14 lutego 2024, 11:08

    @JarekB, a na cmentarzu w Krużewnikach Ty był?

  111. Jarun
    Jarun 14 lutego 2024, 14:46

    Skoro jest to fotografia ptaków dla początkujących, to ja gorąco polecam postawienie zimą w ogrodzie karmnika dla ptaków. Jeśli karmnik będzie stał w odpowiednim miejscu, blisko drzew lub zarośli, to możemy być bardzo mile zaskoczeni ilością stołujących się w nim gości.

    link


    Pomysł z cmentarzem uważam za ciekawy i warty spróbowania.

  112. Bahrd
    Bahrd 14 lutego 2024, 17:04

    Jarek and Rob - uściślę zatem, żeby nie było... Nie wyobrażam sobie siebie czującego się komfortowo na czynnym cmentarzu i polującego tam, per diletto, na ptaszki.

    Też kilkakrotnie odwiedziłem bardziej i mniej znane cmentarze-muzea. Też z aparatem, no bo bez się przecież nie liczy. Też widuję Romów na Osobowicach (Wrocławska nekropolia), ale z drugiej strony szanuję (mimo, że miejsce zza płotu wygląda malowniczo i tajemniczo), że na tzw. Nowy Cmentarz Żydowski wpuszczani są tylko bliscy, bo tak zadecydowali gospodarze tego terenu.

    PS
    Jeszcze na przełomie lat 70-tych i 80-tych w parku po drugiej stronie ulicy Ślężnej (naprzeciwko tzw. Starego Cmentarza Żydowskiego - obecnie otwartego jako muzeum) można było wpaść w doły po grobowcach i znaleźć ludzkie szczątki.

  113. JarekB
    JarekB 14 lutego 2024, 17:19

    @Bahrd
    Pełna zgoda. Cmentarze żydowskie i dostęp do nich to temat na osobną i długą opowieść, równie fascynującymi miejscami są cmentarze wojskowe z I wojny światowej.

  114. Maciox
    Maciox 14 lutego 2024, 18:45

    Wszystko oczywiście zależy jaką kto ma misję. Mi na przykład chodzą po głowie różne tematy jak ptaki miejskie, wiejskie i może pokuszę się nawet o cmentarne. Z lufą jednak chodzę głownie w terenach gdzie jest cicho i spokojnie. Wielokrotnie bywałem w parkach miejskich i np z zazdrością patrzyłem na "oswojone" ptaki w parku cytadela w Poznaniu, jednak takie miejsca widzę tylko jako zadanie do wykonania, bo dla mnie jest po prostu za głośno i zbyt tłoczno. Jedynie parki i cmentarze wiejskie są ciche i spokojne, ale ptactwo też jest tam typowo wiejskie, czyli bardziej płochliwe od miejskich. By zrobić odpowiednią ilość ciekawych ujęć, trzeba dane miejsce odwiedzić wiele razy i tego hałasu jest jednak dla mnie za dużo.
    Druga kwestia to tło. O ile parki miejskie pozwalają uzyskać ładne tło, to z cmentarzami jest różnie.
    Mam natomiast to szczęście, że nie gonię za egzotyką i co ciekawe, Polacy lepiej rozpoznają gatunki tropikalnych kotów aniżeli rodzime ptaki podwórkowe jak wróble i mazurki, dlatego skupiam się na tych drugich.

    Ogólnie zgadzam się z tym co napisał niedawno @leszek3 między innymi " W punkcie CZAS mieści się też FART. Owszem, krętogłów czasem usiądzie ci na parapecie ;-), ale czekając na to zdarzenie możesz niepostrzeżenie posiwieć. "
    Często po 8 godzinach w lesie mam kilka jako takich zdjęć, a bywa, że po 3 mam pełną kartę bo ciągle coś się dzieje.
    Niedawno trafił mi się ciekawy dzięcioł duży, one nie są wybitnie płochliwe, ale te żyjące w lasach blisko nie pozwalają podejść, a wtedy tamron na 550mm ogniskowej i dzięcioł spokojnie wyszukiwał w śniegu nasion klonu wypełniając niemal kadr, a trwało to tak długo, że totalnie zdrętwiałem. Z tym szczęściem bywa różnie.
    Niestety nie miałem statywu i szło z ręki, ale filmik oddaje zjawisko.
    link

  115. Bahrd
    Bahrd 14 lutego 2024, 19:56

    Fajny dzięcioł - ale widać musiał (w pierwszej połowie filmu) się wiercić za rozmytą gałęzią (czy innym wiechciem).

  116. leszek3
    leszek3 14 lutego 2024, 20:15

    RobKoz, masz rację, że hobby warto zweryfikować PRZED wydaniem tych 10 tys., chyba że dla kogoś to na waciki.
    Dyskusja o miejscach niekoniecznie jest sprzętowa, ale jakże cenna i podkreśla ona znaczenie rozeznania. Wiedzieć, GDZIE pojechać.
    No niestety ... pojechać. To racja, że oprócz sprzętu w grę wchodzą koszty podróży. Ja, tak jak Arek i pewnie wielu z nas, fotografowałem "przy okazji" i dopiero ostatnio próbuję zwiększyć udział okazji. A że dzieci dorastają i coraz mniej czasu spędzają z nami, więc też zrobiło się łatwiej.

  117. Soniak10
    Soniak10 14 lutego 2024, 21:21

    @leszek3 - cytując klasyka: "za 10 tysięcy to tylko idiota zgodziłby się pracować!" 😉
    Uwaga ogólna do Szanownych Dyskutantów: baaardzo proszę nie wspominać więcej o fotografowaniu z kajaka, OK? Nabrałem alergii od czasu spływu na Czarnej Hańczy, kiedy to kolega, z którym przyszło mi "spływać", w obawie że się nie zmieścimy pod zwisającym nisko nad wodą pniem drzewa, doprowadził do wywrócenia kajaka i w konsekwencji pożegnania z moim ulubionym kompaktem Fuji X-S1!
    A że "każdy kij ma 2 końce", więc i tu był też efekt pozytywny w postaci decyzji o sprzedaży systemu lustrzankowego Sony APS-C (za wyjątkiem A700, który zachowałem na pamiątkę) i wejścia w m43.
    BTW: wtedy też przekonałem się, że nasze szlaki kajakowe są nimi tylko z nazwy, bo albo co kawałek trzeba omijać zwisające konary, albo szoruje się dnem o jakieś przeszkody, albo w końcu trzeba przenosić kajak brzegiem. NB: kiedyś w "Rozmowach Niedokończonych" w Radiu Maryja był sam Prezes Wód Polskich i nie omieszkałem się dodzwonić z pytaniem, czy coś z tym zamierza zrobić. Udzielił mi klasycznej "odpowiedzi wymijającej", ale mam nadzieję, że jednak pytanie zapamiętał i Wody Polskie w końcu zabiorą się za udrażnianie szlaków kajakowych, żeby można było nimi autentycznie płynąć, a nie ciągle walczyć z przeszkodami. Pomijając już, że w obecnym stanie są one zwyczajnie niebezpieczne, zwłaszcza dla niewprawionego turysty.
    Pzdr. 🚣🏻‍♂️

  118. JdG
    JdG 14 lutego 2024, 21:49

    Ciekawy przegląd długiej optyki, ładne zdjęcia Autora, fajny materiał;

    opublikowane tu zdjęcia, chyba wszystkie, powstały z użyciem aparatów określanych jako "crop" (poniekąd słusznie), bo to ładnie wydłuża ich ogniskową, więc np. obiektyw 300/4 to od razu ma pole widzenia jak 450/4, czyli do ptaszątek, zwłaszcza maleńkich, jakby lepiej się kwalifikuje;

    skoro tak, to może by pójść dalej tym tropem i zmniejszyć matrycę do m4/3? (dalej się nie da, bo Nikon 1 obumarł już dawno temu); z tego co widzę na youtube to wielu "ptasiarzy" w świecie używa właśnie takiego sprzętu, który w dodatku jest radykalnie lżejszy;

    a tu, poza jednym postem, gdzie ktoś wspomniał o użyciu OM-1, wszyscy z dużą determinacją piszą o APS-C głównie; a przecież 300/4 to w m4/3 4 stopnie pola widzenia a nie 8 jak we fufu, czy 6 jak w APS-C; po co się tak męczyć? w dodatku wychodzi sporo taniej;

    nb. Autor jakoś pominął M. Zuiko 300/4 PRO, które to "szkło" kosztuje tylko coś ok. 11 tys. PLN (odpowiednik 600/4 w fufu) a o tej najnowszej konstrukcji (ponoć z Sigmy "ściągniętej") jakoś nie zapomniał. choć ona ciemniejsza i droższa;

  119. Negatyw
    Negatyw 14 lutego 2024, 22:27

    @JdG:
    "wszyscy z dużą determinacją piszą o APS-C głównie"

    Piszą o sprzęcie, którym im się udało ptaki sfotografować.

  120. JarekB
    JarekB 14 lutego 2024, 22:35

    @Soniak10
    'nasze szlaki kajakowe są nimi tylko z nazwy, bo albo co kawałek trzeba omijać zwisające konary, albo szoruje się dnem o jakieś przeszkody, albo w końcu trzeba przenosić kajak brzegiem.'

    Ty szukasz szlaku kajakowego, czy autostrady? Naprawdę trzeba pogłębiać Czarną Hańczę czy inną Wdę, aby pan turysta nie szorował po dnie lub konarem się w główkę nie uderzył? Wybierz większą rzekę i będzie gites - Wisła, Warta, Bug i takie tam, oczywiście nie w czasie suszy, bo wtedy i tam stany wód są niskie.

  121. leszek3
    leszek3 14 lutego 2024, 22:50

    @Soniak10
    odnośnie do szlaków i kajaków:
    Przykro słyszeć, że straciłeś sprzęt.
    Natomiast co do konkluzji, to nie zgodzę się.
    Im bardziej naturalne środowisko, tym bogatsze. Można wybetonować brzegi, ale wtedy żegnajcie zimorodki i inne pluszcze. Usuwałbym co najwyżej duże drzewa przegradzające całą rze(cz)kę. Zwisające konary i inne tam to już trzeba sobie radzić. Co do głębokości, to już kompletnie nie masz racji, rzeka jest elementem naturalnego systemu RETENCJI wody, no chyba że się ją pogłębi i wybetonuje, to wtedy jest elementem nienaturalnego systemu szybkiego odwadniania terenu powyżej i nagłego zalewania terenu poniżej, z czego zresztą bierze się wiele polskich powodzi. Płytkość jest niewymagającą przeszkodą, odkąd wynaleziono Keeny ;-)

    Różne są polskie rzeki "kajakowe". Od naprawdę trudnych do spacerowych. Nie zabierałbym sprzętu na zwykły spływ Drawą, zwłaszcza z losowym współkajakowiczem. Ale chyba nie o tego typu kajakowanie chodziło RobKozowi... Natomiast na przepłynięcie Omulewką bym się nie wahał. Poza tym możesz sprzęt wozić w worze wodoodpornym, a wyjmować tylko po zabezpieczeniu kajaka. Kajakiem można też pływać wzdłuż trzcin po jeziorze albo wbić się w trzciny i zasadzić. Robienie zdjęć ptakom jest w ogóle mało kompatybilne ze zwykłym spływem... Gromadą rozbawionych ludzi płoszących wszystko na 100m przed sobą ...

  122. leszek3
    leszek3 14 lutego 2024, 22:51

    Negatyw 14 lutego 2024, 22:27

    @JdG: "wszyscy z dużą determinacją piszą o APS-C głównie"
    Piszą o sprzęcie, którym im się udało ptaki sfotografować.

    Dziwni jacyś ;-)

  123. leszek3
    leszek3 14 lutego 2024, 22:57

    Jarun 14 lutego 2024, 14:46 "Skoro jest to fotografia ptaków dla początkujących, to ja gorąco polecam postawienie zimą w ogrodzie karmnika dla ptaków. Jeśli karmnik będzie stał w odpowiednim miejscu, blisko drzew lub zarośli, to możemy być bardzo mile zaskoczeni ilością stołujących się w nim gości."
    No właśnie! Ładny zbiór, u mnie takie same! Nawet raniuszek ci się trafił. Jeszcze trznadle, czyże, szczygły, kos, kwiczoł, czasem uboga albo czubatka, sierpówki, kiedyś bywał dzięciołek, ostatnio zawitał do mnie zielony... I już naście gatunków jest bez wychodzenia z domu ;-)

    A co ważne, można szybko przećwiczyć i przetestować sprzęt i technikę. I dojść samemu do przekonania, czy milimetrów, światłosiły i fpsów wystarczy, czy trzeba doinwestować.

  124. leszek3
    leszek3 14 lutego 2024, 23:02

    @RobKoz: "Ale xx-600 nie zastąpi jasnej 300-tki.
    W lesie aby focić na 600/8 musisz użyć o 3 działki wyższej przesłony niż 300/4. Dwie działki na jasność, jedna na ogniskową by utrzymać stabilny kadr. "

    Rozumiem, co chcesz przekazać, i to jest ważne, ale troszkę IMO podrasowujesz przekaz. ja mam 600/6.3 i ona nie wymaga domykania. jest to niecałe 1.5EV ponad f/4. Stabilizacja działa bardzo dobrze. Trzeba jedynie podkręcić iso o 1.5EV, by mieć te same czasy, co na 300/4.

    Oczywiście to może być właśnie te 1.5EV, które bardzo psuje obraz, na przykład w R7 o to łatwo...

  125. leszek3
    leszek3 14 lutego 2024, 23:17

    RobKoz
    " W zeszłym roku kupiłem na próbę małe i lekkie RF 100-400 Canona. To bynajmniej nie jest odpowiednik klasycznych 100-400. Jest ciemniejsze i nie ma uszczelnień. Ale jest tak lekkie i poręczne że to szkło u mnie zostało. 300-tki nie zastąpi choic optycznie na APS-C jest bardzo dobre. Ale światła brak. Jednak w góry 300-tki nosić mi się często nie chciało. "

    Bardzo ciekawa obserwacja. Podszedłem do tego szkła z dużą rezerwą. Ludzie bardzo chwalili, a mnie nie przekonywały testy. Ale popatrzyłem na to jeszcze raz no i w sumie nie widzę, żeby optycznie był to gorszy sprzęt niż Sigma 100-400, z której jestem dość zadowolony. Owszem, zabierze kolejne 1EV... Ale jak słusznie podkreślasz, jest lekki i nieduży, a w środkowej strefie kadru (ważnej dla aps-c) nawet lepszy niż ta Sigma. Znakomity właśnie do podróżowania na lekko - i za to właśnie ludzie go chwalą...

    Łyżka dziegciu - ze względu na f/8 dyfrakcja ogranicza jego rozdzielczość do poziomu ok. 23Mpix. To nadal sporo, ale... Wiem, że masz R7... rf 100-400 jest raczej zaplanowany do słabszych FuFu albo do R10 (też, notabene, nieuszczelnionego).

    Canon w ogóle mnie wkurza, bo tak rozpozycjonował swój system RF, że albo jesteś amatorem 24Mpix i kupujesz szkła po 2 tys., albo wchodzisz w profi 45Mpix za 15 tys. i kupujesz szkła po 10 tys sztuka... Ominąłem tę rafę dzięki adapterowi EF->RF, ale to jest ominięcie częściowe, a co śmieszniejsze, równie dobrze działa takie omijanie na Sony FE.

  126. leszek3
    leszek3 14 lutego 2024, 23:22

    Ten rf 100-400 wygląda właśnie jak dobry kompan do jakiejś długiej stałki i pewnie tak to sobie Canon wykoncypował, że niskobudżetowa fotografia ptaków to zestaw R8+100-400/6-8+800/11 (+R10 jako drugi korpus, do 100-400). Podobno R8 ma bardzo skuteczny AF, dobry nawet do ptaków w locie.

    A dla ciut bogatszych R8+200-800/9.0.

  127. JdG
    JdG 15 lutego 2024, 01:55

    > Ten rf 100-400 wygląda właśnie jak dobry kompan do jakiejś długiej stałki i pewnie tak to sobie Canon wykoncypował, [leszek3]

    to nieco humorystyczne, to ile kilogramów ci fani focenia ptaszków będą musieli taszczyć?

    > A dla ciut bogatszych R8+200-800/9.0.

    taki obiektyw jest do dupy, bo ciemny jak ...; F/5,6 - z tego co sam doświadczyłem - to niezbędne minimum, żeby sobie jakoś radzić, kiedy ze światłem jest gorzej - nie ma go za wiele, albo spada kontrast, jak przy zachodzie słońca np.; oczywiście te "słoiki" o jasności (??!!!) F/9-11 działają, ale raczej tylko w dzień, słoneczny raczej;

    akurat mam tani długi obiektyw - M.Z. 75-300/4.8-6.7 (czyli odpowiednik 150-600 mm wg fufu), całkiem dobry optycznie, pomijając jego "jasność" (bądź ciemność, kwestia punktu widzenia), używam go pejzaży i detali; do ptaków się jednak nie nadaje, głównie z powodu AF;

    takim obiektywem, z tanim i bardzo przeciętnym co do specyfikacji Olympusem PEN (E-PL8, za 1,1 tys. PLN) po zachodzie słońca da się robić zdjęcia (oczywiście nie ruchliwych obiektów, jak ptaki), ale proste to jednak nie jest, ustawianie ostrości to "pompowanie", trwa nieco; z dobrym korpusem (E-M1 III jest raczej bardzo dobry) oczywiście nie ma problemów, choć dalej odbiega to mocno od stanu w słoneczny dzień, ale w zasadzie działa dość sprawnie, choć ręczne ustawianie ostrości, teoretycznie możliwe, nie wchodzi już w rachubę; tak działa ciemna optyka (choć nie tak ciemna jak wspomniane Cwanony); zatem, reasumując, wszystko powyżej F/5,6 do poważnego fotografowania nadaję się opcjonalnie - tylko w dobrym świetle;

    nie sposób nie zauważyć, że już zwiększenie jasności do F/4 (większość długich obiektywów ma coś około tego) bardzo polepsza sprawność AF; a zejście do F/2 i niżej to już bajka, nawet Olympus PEN E-PL8 z takim obiektywem działa w ciemności zupełnie sprawnie i szybko robi ostre zdjęcia, można nawet nie wychodzić poza ISO 1K w sytuacjach niezbyt dynamicznych; zatem jasność obiektywów, to kwestia fundamentalna wręcz, kiedy chodzi o fotograficzne wyczyny;

    > Piszą o sprzęcie, którym im się udało ptaki sfotografować [leszek3]

    OK, jak lubią i mają taki sprzęt, to nawet nie mają specjalnego wyboru (bo to kosztuje);

    ja, co prawda, ptaszarstwem się nie zajmuję, czasem tylko coś "pstryknę" przez okno, bo mam za nim chaszcze i tam czasem różne wróble itp. grasują. i jak się efektownie objawią, i mam aparat, to im, przez gałęzie, jaką fotkę strzelę; albo 2 sroki, które w okolicy operują (te są z 10 razy większe, ale tak blisko nie podchodzą);

    więc te moje fotki nie są może tak efektowne, bo zwykle przez gałęzie, światło nieszczególne, i trochę trudniej je zrobić, mimo to, nie ma z tym problemu, choć używam obiektywu równoważnego 200 mm wg fufu; piórka ze szczegółami też widać;
    a nawet trybu rozpoznawania ptaka nie posiadam; no i na m4/3 to uwieczniam.

  128. RobKoz
    RobKoz 15 lutego 2024, 10:47

    @leszek3

    "Stabilizacja działa bardzo dobrze. Trzeba jedynie podkręcić iso o 1.5EV, by mieć te same czasy, co na 300/4."

    Ale czasem ten sam czas będzie za długi bo przy mniejszym kącie widzenia trudniej o stabilny chwyt.

    Jeśli ograniczeniem jest ogonek którym rusza ptak to jednym i drugim szkłem trzeba ustawić 1/250 i wtedy masz rację będzie tylko 1,5ev różnicy.

    Ale jeśli ptak nie macha ogonkiem. To z 300/4 na aps-c mogę zejść do 1/50 i mieć w okolicach połowy ostrych zdjęć. Z Sigmami i Tamronami na 600mm przy 1/50 ten uzysk w terenie miałem znacznie mniejszy. Co z tego że w pokoju potrafiłem zejść do 1/50, jak w terenie to już był za długi czas dla moich zmęczonych rąk i tej ogniskowej.

    Podobnie w kajaku na jeziorze. Powyżej 300mm na aps-c czyli odpowiednika około 500mm mam problem z utrzymaniem obiektu w kadrze. Co z tego że stabilizacja da radę i AF da radę, jeśli to ja jestem najsłabszym ogniwem.

    "Łyżka dziegciu - ze względu na f/8 dyfrakcja ogranicza jego rozdzielczość do poziomu ok. 23Mpix. To nadal sporo, ale... Wiem, że masz R7... rf 100-400 jest raczej zaplanowany do słabszych FuFu albo do R10 (też, notabene, nieuszczelnionego)."

    Nie mam r7. Miałem go jakieś dwa miesiące i zostawiłem sobie r10. Czekam na coś pomiędzy. r10 jest trochę za mały, r7 trochę za duży. Drugiej karty ani lepszych uszczelnień nie potrzebuję. Nawet IBIS mnie nie zachwycił - bo nie używam stałek, a w połączeniu ze stabilizowanym tele IBIS niewiele pomaga.

    Za to na plus dla r7 z mojego punktu widzenia jest rozdzielczość - łatwiej coś wykadrować i nadal mieć sporo szczegółów.

  129. RobKoz
    RobKoz 15 lutego 2024, 10:52

    @leszek3

    "Ten rf 100-400 wygląda właśnie jak dobry kompan do jakiejś długiej stałki i pewnie tak to sobie Canon wykoncypował, że niskobudżetowa fotografia ptaków to zestaw R8+100-400/6-8+800/11 (+R10 jako drugi korpus, do 100-400). Podobno R8 ma bardzo skuteczny AF, dobry nawet do ptaków w locie."

    Ale dlaczego r8 a nie r7?

    Z tego co wiem w r8 jest ten sam AF co w r10 i r7. I przyznaję że nadaje się do ptaków w locie.

    "A dla ciut bogatszych R8+200-800/9.0."

    Jak to szkło stanie się bardziej dostępne to je przetestuję. Ale nie widzę sensu by je podpinać do R8. Jeśli zasięg jest priorytetem to warto brać gęste APS-C.

    No i przy tych rozmiarach szkła malutki r8 będzie bardzo niewygodnym korpusem do trzymania.

  130. leszek3
    leszek3 15 lutego 2024, 11:46

    RobKoz 15 lutego 2024, 10:52,

    " "R8+200-800/9.0." Jak to szkło stanie się bardziej dostępne to je przetestuję. Jeśli zasięg jest priorytetem to warto brać gęste APS-C."
    - ale nie przy szkle z f/9! Dyfrakcja zredukuje ci jego Mpix do poziomu 15, co byś tam nie wsadził.

    Właśnie przed chwilą obejrzałem ten obiektyw, jest imponująco ogromny po wyciągnięciu na 800mm ;-) - dobry dla kompensacji niektórych kompleksów... Dla kolegi JdG: on waży 2000g, to ciutkę mniej niż chwalony za lekkość Sony 200-600. Co nie znaczy, że 2kg to pestka.

    Podtrzymuję, że to ma sens do R8 i może do R6. Teoretycznie także do R5, ale wątpię, by dał radę tak upakowanym matrycom. Musiałby być optycznie perfekcyjny, a z ceny wynika, że daleko mu do tego, co potwierdzają też fotki tablic testowych z digital picture. Na mniej upakowanych FuFu pozwoli kompensować wzrostem iso swą niską światłosiłę i wtedy to się zepnie. Niemniej z tak ogromną lufą na spacerze w lesie będzie się w ogóle ciężko obrócić, no i rzuca się to w oczy jak diabli, a zwierzołki nie lubią rzeczy rzucających się w oczy i śledzących je.

    Dodam jeszcze, że 800mm na FuFu to brzmi nieźle, ale jeśli to jest FuFu 24Mpix, to 100-400 na R7 da ekwiwalent 750mm przy nawet lepszym świetle (no ale de facto efekt końcowy będzie zapewne gorszy, bo R7 szumi bardziej niż R8/R6). Ale musiałby to być L 100-400 mk2, a nie ten ciemny rf 100-400/5.6-8.0, który też jest limitowany przez dyfrakcję do max ok. 23Mpix (czyli na R10 pomijalne, na R7 będzie widać). Ciekaw byłbym bezpośredniego porównania...

  131. leszek3
    leszek3 15 lutego 2024, 11:48

    RobKoz
    "Z Sigmami i Tamronami na 600mm przy 1/50 ten uzysk w terenie miałem znacznie mniejszy. Co z tego że w pokoju potrafiłem zejść do 1/50, jak w terenie to już był za długi czas dla moich zmęczonych rąk i tej ogniskowej.
    Podobnie w kajaku na jeziorze."

    OK, rozumiem. Zgadzam się, że to jest problem.

  132. Bahrd
    Bahrd 15 lutego 2024, 12:20

    PS
    To ja jeszcze jednak o imponderabiliach (skoro portal też już jest pełnoletni):

    Jarun: "Pomysł z cmentarzem uważam za ciekawy i warty spróbowania."

    Fajne fotki - zwłaszcza tam, gdzie światło boczne dodaje trójwymiarowości - ale nadal uważam, że naturalniejszym miejscem na RobKozowe zdobycie pierwszych szlifów pozostaje zwykłe ZOO - i wybór gatunków i rozmiarów większy i odległości różne, i nie trzeba od razu mieć 600mm:
    [ link ] [ link ] a i na humory kota większego nieco od Baronowych można bezpiecznie nie zważać [ link ]

    JarekB: "Pełna zgoda. Cmentarze żydowskie i dostęp do nich to temat na osobną i długą opowieść, równie fascynującymi miejscami są cmentarze wojskowe z I wojny światowej."

    No to mamy temat na artykuł edukacyjny (a może nawet cały nie całkiem lapidarny cykl): "Fotograf na cmentarzu"?



  133. Bahrd
    Bahrd 15 lutego 2024, 12:24

    RobKoz: "No i przy tych rozmiarach szkła malutki r8 będzie bardzo niewygodnym korpusem do trzymania."

    Ciekawe, bo złapałem się na tym, że przy obiektywach wielkości T150-600 rozmiar aparatu przestał dla mnie mieć znaczenie: równie (nie)poręczny jest z R50 jak i z 1D!

  134. leszek3
    leszek3 15 lutego 2024, 12:42

    Ja też jakoś nie zwracam uwagi na to coś przyczepione na końcu obiektywu ;-)

  135. RobKoz
    RobKoz 15 lutego 2024, 13:45

    @leszek3

    "- ale nie przy szkle z f/9! Dyfrakcja zredukuje ci jego Mpix do poziomu 15, co byś tam nie wsadził."

    To tak nie działa. Powyżej pewnej gęstości pikseli dyfrakcja zaczyna ograniczać rozdzielczość, ale nie jest tak że te dodatkowe piksele nic nie dają.

    Dopiero jak sensor będzie miał rozdzielczość więcej niż dwukrotnie przekraczającą limit dyfrakcyjny wtedy te dodatkowe piksele nic nie dadzą.

    Robiłem test na f/8. r7 dawał więcej szczegółów niż r10. Na surowym obrazie w pierwszej chwili różnica w ilości szczegółów nie była duża, bo Canon używa filtra AA, ale to co mnie bardziej zaskoczyło to kolosalna po przeskalowaniu do 4k wraz z odszumianiem.

    Finalny obrazek z r7 miał więcej szczegółów nie zjedzonych przez szum.

    "Niemniej z tak ogromną lufą na spacerze w lesie będzie się w ogóle ciężko obrócić, no i rzuca się to w oczy jak diabli, a zwierzołki nie lubią rzeczy rzucających się w oczy i śledzących je."

    Moim zdaniem te ogniskowe przy takim świetle to tylko nad wodę i ewentualnie do ptaków w locie. Przy czym te ostatnie też lepiej robić nad wodą by mieć odbite światło które je z dołu doświetli.

  136. JarekB
    JarekB 15 lutego 2024, 14:00

    @Bahrd
    'No to mamy temat na artykuł edukacyjny (a może nawet cały nie całkiem lapidarny cykl): "Fotograf na cmentarzu"?

    To jest dobry trop, bo w wielu miejscowościach cmentarz jest jedynym elementem godnym uwagi lub o jakimkolwiek znaczeniu kulturowym/historycznym.

  137. Jarun
    Jarun 15 lutego 2024, 17:29

    @Bahrd, fajny kociak na zdjęciu :-)

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.


Następny rozdział