Niniejszy artykuł stanowi fragment książki pt. „Portrety. Kreatywna fotografia” autorstwa Harolda Davisa wydanej przez wydawnictwo Helion S.A. – red. Inne książki wydawnictwa Helion S.
Ziemia, planeta na której mieszkamy, krąży wokół typowej lecz samotnej gwiazdy. Miejsce, w którym żyjemy narzuca pewien sposób patrzenia na Wszechświat i przez wiele lat osobom nawet związanym zawodowo z astronomią wydawało się, że większość gwiazd to obiekty pojedyncze.
Aparaty z serii Lumix G należą do kategorii DSLM (ang. Digital Single Lens Mirrorless) - jednoobiektywowych aparatów cyfrowych bez lustra, potocznie w Polsce nazywanych bezlusterkowcami. System Lumix G składa się obecnie z 4 modeli aparatów i 17 modeli obiektywów widocznych na zaprezentowanym poniżej zdjęciu.
Niniejszy artykuł stanowi fragment książki pt. „Kalejdoskop fotografii. Między techniką a sztuką” autorstwa Leszka Pękalskiego wydanej przez wydawnictwo Helion S.A. – red. Inne książki wydawnictwa Helion S.
Aby tradycji stało się zadość, redakcja Optyczne.pl już po raz szósty zorganizowała uroczyste podsumowanie Plebiscytu na Produkt Roku 2012 wg Czytelników Optyczne.pl. Podobnie jak w poprzednich latach spotkanie odbyło się w restauracji „Honoratka” na warszawskim Starym Mieście.
Od ponad dwóch lat możemy śledzić rozwój linii aparatów, która dzięki swojej unikalnej konstrukcji wyłamuje się z powszechnie przyjętych podziałów. Chodzi tu o konstrukcje wykorzystujące technologię przeźroczystego, nieruchomego lustra (Translucent Mirror) produkowane przez firmę Sony.
Premiera pierwszego aparatu z serii Lumix G – modelu DMC-G1 – miała miejsce 12 września 2008 roku, czyli już ponad 4 lata temu. Był to jednocześnie pierwszy na świecie model należący do kategorii DSLM (ang.
Za oknem śnieg, a na kalendarzu już niemal połowa grudnia. Oznacza to, że ten, kto jeszcze nie myślał o prezentach świątecznych dla swoich najbliższych, powinien zacząć zastanawiać się, czym ich obdarować.
Jasne planety świecące na rozgwieżdżonym niebie widział chyba każdy z nas. Nic więc dziwnego, że zauważyli je także ludzie prehistoryczni i starożytni. Ich nazwę zawdzięczamy właśnie im, bo w czasach antycznej Grecji nazwano je planétes czyli wędrowcami lub gwiazdami błądzącymi, widząc wyraźnie, że zmieniają one swoje położenie na sferze niebieskiej.
Kontynuujemy nasz cykl artykułów prezentujących możliwości topowego bezlusterkowca firmy Olympus, modelu OM-D E-M5, który miał swoją premierę w lutym tego roku. W pierwszej części skupiliśmy się na szczegółowym opisaniu matrycy, która znalazła się w tym aparacie, a w dzisiejszym artykule omówimy akcesoria podwodne, jakie producent oferuje do OM-D.
W pierwszym tygodniu listopada gościł w Polsce Kazuto Yamaki – Prezes (CEO) firmy Sigma Corporation, znanego producenta obiektywów, aparatów i akcesoriów fotograficznych. Korzystając z tej niecodziennej okazji redaktorzy Optyczne.
Nasza rodzima Droga Mleczna jest jedną z setek miliardów galaktyk, które widać w obserwowanym Wszechświecie. Nie przemierza jednak kosmicznej pustki zupełnie samotnie lecz w towarzystwie ponad 50 innych, głównie małych i słabych galaktyk.
W czerwcu 2009 roku, czyli już ponad 3 lata temu swoją premierę miał pierwszy bezlusterkowiec firmy Olympus, model PEN E-P1. Aparat swoją stylistyką nawiązywał do popularnej serii małych, analogowych aparatów fotograficznych PEN produkowanych w latach 60-tych.
Gdy w ciemną i bezksiężycową noc spoglądamy w rozgwieżdżone niebo, ilość gwiazd nad naszą głową robi ogromne wrażenie. Poeci często piszą o milionach czy miliardach gwiazd nad naszymi głowami oraz o obcowaniu z ogromem Wszechświata.
W dniu wczorajszym w Polsce pojawił się pan Kazuto Yamaki – obecny prezes firmy Sigma Corporation. Firma K-Consult, będąca przedstawicielem marki Sigma na Polskę, wykorzystała tę niecodzienną okazję do zorganizowania specjalnej konferencji prasowej, która odbyła się dzisiaj w Sigma ProCentrum w Warszawie.










Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.