Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

17 października 2013
Szymon Starczewski Komentarze: 15

1. Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

O kompaktowym bezlusterkowcu Panasonika plotkowało się już od jakiegoś czasu. Pojawiające się początkowo informacje nie zawierały jednak wielu szczegółów, a co więcej, po części były po prostu domysłami wyssanymi z palca. Dopiero ostatnie wycieki informacji zaczęły tak naprawdę pokazywać, z jakim aparatem będziemy mieli do czynienia. Dzisiaj natomiast sytuacja stała się zupełnie jasna, bowiem Panasonic GM1 oficjalnie ujrzał światło dzienne.

Dzięki uprzejmości firmy Panasonic, z Lumiksem GM1 mogliśmy zapoznać się jeszcze przed premierą. Na zorganizowanym przez polski oddział firmy spotkaniu, Panowie Michiharu Uematsu oraz Hideki Kitazawa z centrali firmy Panasonic przedstawili nam nowy model bezlusterkowca, opisując najważniejsze jego cechy i zastosowane rozwiązania oraz zaprezentowali egzemplarz aparatu.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia



- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Lumix GM1 to zupełnie nowa propozycja w bezlusterkowym systemie Panasonika i trudno go uznać za następcę jakiegoś wcześniejszego modelu. Czy stanowi on pierwszy model nowej linii aparatów, trudno jednoznacznie stwierdzić, choć cyfra 1 w jego nazwie może na to wskazywać. Chcąc najprościej scharakteryzować GM1, można by powiedzieć, że jest to wyraźnie pomniejszona i okrojona z niektórych funkcji i rozwiązań wersja GX7. I choć nowy Lumix wyglądem nie przypomina swojego starszego o parę miesięcy brata, to w wielu kategoriach możliwości tych modeli są bardzo podobne.

Przyjrzyjmy się jednak bliżej Panasonikowi GM1 i sprawdźmy, co ma do zaoferowania. Na początek skupmy się na jego rozmiarze, bowiem jest to cecha, która niewątpliwie wyróżnia go na tle nie tylko samych Lumiksów G, ale także większości bezlusterkowców innych marek. Niewątpliwie jest on jednym z najmniejszych aparatów systemowych z wymienną optyką. Wielkością przypomina bardzo Pentaksa Q, bowiem różnice w rozmiarach między tymi aparatami są naprawdę niewielkie. GM1 jest co prawda 0.5 mm szerszy niż Pentax Q, ale za to 0.6 mm chudszy i nawet 2.6 mm niższy. Również wagowo aparaty te są bardzo podobne, gdyż nowy Lumiks jest o niecałe 8 gramów lżejszy od bezlusterkowca Pentaksa. Różnica w wielkości i wadze w stosunku do Lumiksa GX7 jest naprawdę wyraźna. GM1 jest od niego ponad 2 centymetry węższy oraz o kilkanaście milimetrów niższy i chudszy. Waga nowego modelu natomiast to mniej niż połowa wagi GX7.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia


Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia


Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Jeżeli chodzi o jakość wykonania, trudno mieć właściwie zastrzeżenia do GM1. Szkielet korpusu jest magnezowy i składa się jedynie z części przedniej i tylnej. Taka konstrukcja zapewnia należytą sztywność i solidność aparatu. Warto dodać, że oba elementy obudowy mieliśmy możliwość obejrzeć podczas spotkania i musimy przyznać, że robią naprawdę dobre wrażenie. Z jednej strony są niezwykle lekkie (w pierwszym momencie można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z plastikiem), ale przy tym sztywne i wytrzymałe.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Co do samego wyglądu, to Panasonic GM1 charakteryzuje się klasycznym wzornictwem. Naszym zdaniem, prostota kształtu, brak zbędnych ozdobników i wygląd w stylu retro sprawiają, że aparat prezentuje się bardzo przyjemnie dla oka. Nowy Lumix będzie dostępny w czterech wersjach kolorystycznych. W jednej z nich aparat jest w całości czarny, łącznie z przyciskami i pokrętłami. W trzech pozostałych wersjach, główna część korpusu jest w kolorze białym czarnym, lub pomarańczowym, natomiast górny element obudowy razem ze znajdującymi się tam pokrętłami i przyciskami jest w kolorze srebrnym. Kitowy obiektyw przeznaczony specjalnie dla GM1, Lumix G Vario 12–32 mm f/3.5–5.6, został zaprojektowany w dwóch wersjach: czarnej i srebrnej, które dobrze współgrają z odpowiednią opcją kolorystyczną korpusu.

Kompaktowe rozmiary GM1 mają niestety swoje konsekwencje w kategorii wygody użytkowania i ergonomii. Aparat jest w zasadzie pozbawiony uchwytu, zatem trzymając go w dłoni nie mamy o co zaprzeć palców. Co prawda faktura użytego materiału zapewnia dobrą przyczepność, jednak miejsca na korpusie jest na tyle mało, że o wygodnym ułożeniu dłoni możemy w zasadzie zapomnieć. W tej kwestii nasze pierwsze wrażenia nie są zatem szczególnie pozytywne, jednak na bardziej miarodajną opinię przyjdzie czas, kiedy aparat trafi do naszej redakcji do testu. Warto też dodać, że producent przewidział dla GM1 dodatkowy opcjonalny uchwyt, który ma poprawiać trzymanie produktu.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia


Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Ze względu na niewielkie rozmiary Panasonika GM1, na jego obudowie nie ma zbyt wiele miejsca na dużą liczbę elementów sterujących. Z drugiej jednak strony pod tym względem sytuacja nie wygląda źle. Na górnej ściance GM1, poza tradycyjnym spustem migawki znalazł się również włącznik, pokrętło trybów pracy aparatu, programowalny przycisk funkcyjny Fn1 oraz okalający go przełącznik trybu ustawiania ostrości.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Na tylnej ściance aparatu nad ekranem LCD udało się zmieścić konstruktorom jedynie wąski przełącznik otwierający lampę błyskową. Pozostałe elementy sterujące odnajdziemy po prawej stronie. Idąc od góry mamy przycisk uruchamiający nagrywanie filmów oraz przycisk trybu odtwarzania. Poniżej znajduje się wielofunkcyjny wybierak z pierścieniem sterującym. Przyciski kierunkowe umożliwiają obsługę dodatkowych funkcji, takich jak: kompensacja ekspozycji, balans bieli, tryb wyzwalania migawki oraz wybór obszaru ustawiania ostrości. Pośrodku mamy natomiast przycisk otwierający główne menu aparatu oraz zatwierdzający dokonywane ustawienia. Na samym dole znajdują się jeszcze dwa przyciski. Lewy, oznaczony symbolem kosza, umożliwia usuwanie zdjęć w trybie odtwarzania, podczas fotografowania otwiera podręczne menu oraz stanowi przycisk nawigacyjny „cofnij”. Prawy natomiast – DISP. – pozwala zmieniać informacje wyświetlane na ekranie.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Menu główne w nowym bezlusterkowym Lumiksie pod względem organizacyjnym przypomina to, które znajduje się w modelu GX7. Mamy zatem podział na 5 głównych kategorii: nagrywanie, filmowanie, ustawienia własne, konfiguracja oraz odtwarzanie, które w zależności od ilości zawartych w nich elementów dzielą się na odpowiednią liczbę podstron. Warto dodać, że podobnie jak w GX7 menu jest mocno rozbudowane, co daje spore możliwości i swobodę w dokonywaniu różnych ustawień i konfigurowaniu aparatu pod własne potrzeby.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Podobnie jak w innych bezlusterkowcach Panasonika, w GM1 mamy możliwość skorzystania z podręcznego menu uruchamianego przyciskiem Q.MENU. Niewątpliwie w tym modelu jest ono szczególnie istotne, bowiem niewielka ilość przycisków daje bezpośredni dostęp do ograniczonej liczby najważniejszych parametrów. Podręczne menu będzie zatem pomocne przy obsłudze aparatu i przyspieszy dokonywanie ustawień pozostałych opcji. Ważne jest również to, że użytkownik może skonfigurować podręczne menu według własnych potrzeb.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Ze względu na bardzo kompaktowe rozmiary GM1, w odróżnieniu od modelu GX7 nie odnajdziemy w nim wbudowanego wizjera. Nie zastosowano w nim również mechanizmu umożliwiającego odchylanie wyświetlacza. Jego podstawowe parametry są jednak podobne, bowiem ekran ma przekątną 3 cali, a rozdzielczość obrazu wynosi 1 036 000 punktów. Oczywiście nie zabrakło również funkcji dotykowej obsługi aparatu z poziomu wyświetlacza. Funkcjonalność ta jest obecna w bezlusterkowcach Panasonika już od dłuższego czasu i jak wiadomo zapewnia spore możliwości oraz daje dużą swobodę w operowaniu aparatem. Ponadto producent chwali się zastosowaniem w wyświetlaczu rozwiązania nazwanego „In Cell Touch LCD”. Polega ono na tym, że warstwę odpowiedzialną za dotykową obsługę połączono z warstwą pikseli. Dodatkowo przedni panel ochronny bezpośrednio przylega do właściwej warstwy wyświetlacza (nie ma pomiędzy nimi wolnej przestrzeni, jak w konwencjonalnych monitorach). Dzięki tym rozwiązaniom udało się zmniejszyć negatywny wpływ odblasków na ekranie, a obraz jest lepiej widoczny w ostrym świetle. Poprawiło się również odwzorowanie kolorów oraz zmniejszył pobór energii.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Obraz prezentowany na ekranie jest faktycznie wyraźny i kontrastowy, zatem trudno mieć do niego jakieś zastrzeżenia. Na ile jednak poprawiła się jego jakość przy silnym oświetleniu zewnętrznym trudno nam powiedzieć, bowiem nie mieliśmy możliwości tego sprawdzić.

Mimo naprawdę niewielkich rozmiarów aparatu, konstruktorom udało się „wcisnąć” w GM1 wbudowaną lampę błyskową typu pop-up. Trzeba jednak przyznać, że ma ona niewielką moc, a jej zasięg wynosi zaledwie 4 metry.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Zajrzyjmy teraz do wnętrza Panasonika GM1. Jeżeli chodzi o najważniejszy element, czyli matrycę, to nowy Lumix odziedziczył ją po swoim starszym bracie GX7. Mamy zatem do czynienia z 16-megapikselowym sensorem Live MOS. Przypomnijmy, że w stosunku do matryc stosowanych wcześniej w bezlusterkowcach Panasonika, w sensorze tym wprowadzono kilka udoskonaleń mających zapewnić wyraźnie lepszą jakość obrazu. Powiększono rozmiar fotodiod (poprzez zmniejszenie powierzchni zajmowanej między innymi przez tranzystory) oraz zoptymalizowano znajdujące się nad nimi mikrosoczewki. Pozwoliło to na wzrost poziomu saturacji o 10%. Ponadto, o 6 dB udało się również zmniejszyć poziom szumu, redukując zarówno szum generowany w poszczególnych pikselach, jak i w procesie przetwarzania sygnału. Zastosowanie tej samej matrycy co w GX7, pociągnęło za sobą użycie w GM1 tego samego procesora obrazu Venus Engine.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Także system automatycznego ustawiania ostrości nowy Lumix przejął od swojego starszego brata. Mamy więc do czynienia z systemem działającym w oparciu o detekcję kontrastu, który charakteryzuje się dużą szybkością działania. Według danych producenta, ustawianie ostrości w sprzyjających warunkach zabiera jedynie 0.06 sekundy. Odpowiednio duża szybkość działania systemu AF jest wynikiem wysokiej częstotliwości sczytywania informacji z matrycy, która wynosi aż 240 kl/s. Autofokus charakteryzuje się również wysoką czułością, bowiem jego zakres pracy zaczyna się od −4 EV (ISO 100, f/2.0). Trzeba przyznać, że tak jak w GX7, praca systemu AF robi dobre wrażenie. Nawet w pomieszczeniu, przy umiarkowanej ilości światła autofokus działa naprawdę szybko i nie zauważyliśmy, aby aparat miał jakiekolwiek problemy z ustawianiem ostrości.

Skoro mowa o szybkości, to nie tylko w zakresie działania autofokusu ale również w innych kategoriach GM1 dorównuje modelowi GX7. W trybie seryjnym zatem możemy fotografować w pełnej rozdzielczości z szybkością 5 kl/s. Uruchamianie aparatu natomiast trwa zaledwie 0.5 sekundy. GM1 oferuje najkrótszy czas ekspozycji na poziomie 1/16000 sekundy, aczkolwiek dotyczy to jedynie migawki elektronicznej.

Jeżeli chodzi o migawkę mechaniczną w nowym Panasoniku, to warto powiedzieć o niej nieco więcej, bowiem jest to zupełnie nowa konstrukcja. Ze względu na bardzo kompaktowe rozmiary aparatu, cały mechanizm został przeprojektowany i wyraźnie zmniejszony w stosunku do tego, jaki zastosowano w modelu GX7. Widać to wyraźnie na zdjęciu zamieszczonym poniżej. Warto dodać, że nowa migawka charakteryzuje się również bardzo cichą pracą i podczas fotografowania jest ledwie słyszalna.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Z dodatkowych możliwości aparatu warto z pewnością wspomnieć o trybie filmowania. Podobnie jak w modelu GX7 jest on dość mocno rozbudowany, jednak w odróżnieniu od niego, najlepszy tryb filmowania to Full HD 60i/50i, a nie jak w GX7 60p/50p. W Panasoniku GM1 znalazł się też moduł Wi-Fi, aczkolwiek bez możliwości obsługi NFC. Warto także wspomnieć o dodatkowych funkcjach oferowanych przez GM1. Podobnie jak w modelu GX7 odnajdziemy w nim zdjęcia i animacje poklatkowe. Mamy także dostęp do 22 filtrów artystycznych. W nowym modelu zaimplementowano również funkcję focus peaking, z możliwością konfiguracji stopnia intensywności (2 poziomy) oraz koloru podświetlenia (niebieski, biały lub pomarańczowy).

Opisując Panasonika GM1 nie sposób pominąć zaprojektowanego specjalnie pod ten model obiektywu kitowego LUMIX G VARIO 12–32 mm f/3.5–5.6 ASPH. / MEGA O.I.S. Dzięki odpowiedniej konstrukcji obiektyw w pozycji spoczynkowej ma zaledwie 24 mm długości. Dopiero w pozycji roboczej zwiększa on swoje rozmiary, poprzez wysuwające się tubusy z elementami optycznymi. Sama konstrukcja optyczna natomiast składa się z 8 soczewek ułożonych w 7 grupach. Warto dodać, że 3 elementy są asferyczne, a jedne został wykonany ze szkła ED.

Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia - Panasonic Lumix GM1 - pierwsze wrażenia

Musimy przyznać, że obiektyw bardzo dobrze współgra z korpusem. Jego specyficzna konstrukcja ma tę zaletę, że po skręceniu do minimalnych rozmiarów, w połączeniu z aparatem zapewnia naprawdę kompaktową wielkość całego zestawu.

Nasze pierwsze odczucia i wrażenia po kilku chwilach spędzonych z Panasonikiem GM1 są ogólnie pozytywne. Trudno oczywiście w takiej sytuacji miarodajnie ocenić realne możliwości aparatu w szerokim zakresie. Cieszy nas jednak fakt, że w tak niewielkim „pudełku” udało się zmieścić całkiem spore możliwości, które niewiele odbiegają od tego, co oferuje dużo większy GX7. Kompaktowe rozmiary aparatu nie mają co prawda pozytywnego wpływu na wygodę użytkowania, jednak sprawiają, że GM1 jest bardzo poręcznym i mobilnym sprzętem, który niemal zawsze można będzie mieć przy sobie. Egzemplarz dostępny podczas spotkania był niestety przedprodukcyjny, w związku z czym nie dostaliśmy zgody na zaprezentowanie przykładowych zdjęć w pełnej rozdzielczości. Skoro jednak znalazła się w tym modelu ta sama matryca co w GX7, można przypuszczać, że jakość zdjęć będzie na porównywalnym poziomie. Czy faktycznie tak jest, nie omieszkamy oczywiście sprawdzić, i jak tylko pojawią się pierwsze egzemplarze aparatu w finalnej wersji, poddamy go naszej procedurze testowej.