Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Jeszcze małe kilka lat temu flagową, małą lunetą Kowy była seria TSN-550 Prominar. W wersji kątowej ważyła ona 810 gramów, miała długość 271 mm i oferowała okular o zakresie powiększeń od 15 do 45 razy oraz odstępie źrenicy wynoszącym 16-16.5 mm. Tego typu konstrukcja o 3-krotnym zoomie optycznym, była dość powszechnie stosowana przez wielu producentów optyki.
Okular ten wraz z układem ogniskującym pozwalał ustawiać ostrość od 3 metrów i oferował pola widzenia w zakresie od 2.5 do 1.3 stopnia. To oznaczało, że jego własne pole widzenia zmieniało się od 37.5 do 58.5 stopnia. Jak na topowy produkt renomowanego producenta były to bardzo małe wartości. Szczególnie pole widzenia na najmniejszym powiększeniu było tak małe, że mieliśmy tam efekt spoglądania przez dziurkę od klucza.
W 2024 roku Kowa zdecydowała się więc na zmiany i wprowadzenie na rynek nowej serii oznaczonej TSN-55 Prominar, która została zaoferowana w wersji prostej i kątowej.
Najbardziej istotną zmianą było wprowadzenie do oferty nowego, znacznie większego pod względem rozmiarów okularu, którego zakres powiększeń zmniejszył się do przedziału 17-40 razy. To zauważalnie mniej użyteczny zakres oznaczający zastosowanie krotności zooma tylko 2.35x zamiast 3x, jak u poprzednika.
Ważne jednak było to, co zyskaliśmy w zamian. Po pierwsze, minimalnie wzrósł odstęp źrenicy bo teraz wynosi on 17 mm i to niezależnie od powiększenia. Po drugie, do 2.8 metra spadła wartość minimalnego dystansu ustawiania ostrości. Po trzecie i najważniejsze, znacznie zwiększono zakres pól widzenia okularu.
Luneta daje nam kąty widzenia od 3.64 do 2.0 stopni, a to oznacza, że pole własne okularu zmienia się od 61.9 do 80 stopni. To absolutnie wybitne wartości, które dają ogromny komfort obserwacji.
Zastosowanie takiego okularu musiało zwiększyć jego wagę, a przez to także wagę całej lunety. Wersja kątowa TSN-55A waży więc 965 gramów, czyli o 155 gramów, a więc ponad 19% więcej, niż poprzednik. Dla odmiany, zmieniono kształt i układ głównego korpusu lunety, przez co, cały zestaw, wraz z okularem, mierzy teraz tylko 255 mm, podczas gdy u poprzednika było to aż 271 mm.
W ogólności wydaje się więc, że ograniczenie powiększeń do zakresu 17-40 razy było ceną jaką warto było ponieść, bo zyskaliśmy naprawdę sporo.
Lunetę do recenzji wypożyczył polski dystrybutor marki Kowa na Polskę czyli
Focus Nordic. Dziękujemy!
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.