Sony RX1R III - test trybu filmowego
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
No cóż - wypada podziękować za wysiłek włożony w test!
Aparat niszowy
i wideo w nim robi...
za listek figowy. ;)
Czekam na test foto. Jako posiadacz RX1R2 bardzo jestem zawiedziony brakiem uchylanego ekranu i wyjeżdżającego wizjera.
A aparat w rozmiarze i wadze nie ma konkurencji, każdy kto trzymał wszystkie te aparaty w ręce wie, że RX1R jest o wiele mniejszy i lżejszy niż Leica czy Fuji GFX - dla mnie ta różnica w wadze i rozmiarze była kluczowa.
Jedyną rzeczywistą konkurencją jest Ricoh GR, on gra w innej lidze jeżeli chodzi o rozmiar i wage i to już jest naprawdę kompakt kompakt. Niestety jakościowo nie dogania większej konkurencji.
Jak dla mnie, to żaden RX1 nie jest konkurencją dla GR, który jest jedynym w tej kategorii aparatem naprawdę mieszczącym się w kieszeni. Największą jego wadą jest brak odchylanego wyświetlacza.
Sam RX1R III to moim zdaniem ogromny krok w tył względem poprzednika. O ile niechowany wizjer to nawet zaleta dla mnie, to zmiana wyświetlacza odchylanego na nieruchomy jest dla mnie kompletnie niepojęta.
Żadna z tych rzeczy nie ma większego znaczenia w sytuacji, gdy jest to aparat o chyba najgorszej ergonomii na rynku. Tego nie da się w żaden sposób pewnie chwycić. Wiem, bo próbowałem. Chyba tylko seria RX100 stanowi konkurencję w walce o tytuł aparatu z najgorszym uchwytem w dziejach. Zwyczajnie przesadzili z miniaturyzacją i taka jest tego cena.
Obrazek z tego kompaktu jest bajeczny, ale! Miałem w ręku poprzednika i aparat Leica o podobnej specyfikacji. Co mnie uderzyło? Nie jest taki mały i lekki. Wydaje mi się, że Sony pojechało na sukcesie poprzednika, wypuszczając sprzęt z poprzedniej epoki, jednak. Dzisiaj mamy do wyboru w podobnej cenie średni format, patchworkowy nikon zr, świetne Canony i Panasonic. Gdybym miał wybierać, mając budżet 20000, brałbym OM-3 z obiektywem 20 mm i i jeszcze by starczyło na GR. Albo nikona zr z obiektywami 28/40 mm i też by starczyło na GR
@ryszardo
dokładnie to samo doświadczenie mam, GR po złożeniu obiektywu jest naprawdę płaski i niewiele większy od smartfona, ale dla mnie jednak troszkę za duży kompromis. Ja RX zabieram głównie na jakieś rodzinne eventy, gdzie światło 2.0 i świetny obrazek na wysokim ISO są nie do przecenienia. GR wyraźnie tutaj odstawje.
Brak odchylanego wyświetlacza - podobnie, dla mnie największa wada. Najwięcej zdjęć robiłem na odchylonym wyświetlaczu, bo ludzie wtedy kompletnie nie zwracają uwagi na aparat i zdjęcia wychodzą super przyjemnie naturalne. Dodatkowo jestem wysoki i jak robię z poziomu oka to zawsze wszystkich kadruję z góry, więc odchyalny dla mnie był błogosławieństwem.
Jeżeli chodzi o wizjer, to jego wyjeżdżanie nie jest zaletą samą w sobie, ale fakt, że po jej schowaniu aparat robi się od góry i od tyłu praktycznie gładki. W R3 wizjer odstaje, muszla oczna odstaje, łatwo to przez przypadek uszkodzić przy wkładaniu i wyciąganiu aparatu.
A co do uchwytu to dużo różnych aparatów w życiu przerobiłem, RX1 daleko do najlepszego czy najgorszego, waga i rozmiar wiele wybaczają :) Ja nie narzekam. Bardzo niewygodny jest tylko selektor trybu AF - chodzi ze zbyt dużym oporem.
Dla mnie absolutnie największą wadą RX1R2 jest autofocus, który w dzień jest dosyć przeciętny, a po ciemku przeważnie nie trafia. Przy 35/2.0 ma to spore znaczenie i tutaj widzę ogromną przewagę RX1R3, ale z drugiej strony ten nieszczęsny wizjer, ekran, duża bateria...
Ciężki wybór. Póki co zostaję przy R2.
@1backspace65
Sony jeśli chodzi o pełnoklatkowe kompakty jest zdecydowanie najmniejszy i najlżejszy, dla mnie na granicy komfortu. Leica Q i GFX100 są dla mnie po prostu za duże i za ciężkie, jak mam brać coś dużego, to już wolę wziąć A7R5, gdzie mam pełną uniwersalność, topowy AF, bardzo dobry wizjer, odginany ekran i mnóstwo innych uprzyjemniaczy życia.
A cena rzecz względna, jak ktoś kupuje taki aparat to już raczej ma inne "duże" systemy :) ja mam wielki i ciężki średni format na specjalne okazje, uniwersalny pełnoklatkowy do wszystkiego i właśnie tego malutkiego RXa do zabierania na jakieś imprezki czy małe eventy, gdzie fajnie jest mieć pamiątkę lepszą niż przeorane algorytmami zdjęcia ze smartfona. Przy pozostałych systemach to był najmniejszy wydatek.
ryszardo
"O ile niechowany wizjer to nawet zaleta dla mnie, to zmiana wyświetlacza odchylanego na nieruchomy jest dla mnie kompletnie niepojęta."
-Niechowany wizjer i nieruchomy wyświetlacz upodabniają do Leica.
Ale wizjer ma grosze powiększenie niż u poprzednika
... i rozdzielczość jak odchylany FDA-EV1MK do RX1 z 2012 roku.
-Postęp...
Tylko wizjer w Leica Q już 10 lat temu miał rozdzielczość 3,7 mln. punktów i powiększenie 0.76x,
a w Q3 jest już 5,6 mln. punktów i 0.79x.
Czyli mamy wybór - lekkie i nieduże Sony versus droższa o 6k zł Leica dająca w tej cenie ruchomy wyświetlacz o większej rozdzielczości i wizjer o wyższej rozdzielczości + prestiż marki.
Poczekam na fotograficzny test Soniacza, bo obiekyw Q3 w wersji 28 wypadł bardzo, bardzo słabo.
Jeżeli jedyną konkurencją dla Sony jest Leica, to ... dobrze dla Sony :-)
Obiektyw Sony RX1 III ma taką samą konstrukcję jak w 24Mpix RX1
i już na 42Mpix RX1R II nie wyrabiał
42Mpix RX1R II vs 24Mpix RX1R link
"o ile w modelu RX1R obiektyw wykorzystywał 65% potencjału rozdzielczości pionowej matrycy, w nowym aparacie jest to już tylko 61%. W ujęciu powierzchniowym różnica ta wynosi 42% wobec 35%" link
Bardziej to niewyrabianie już na 42Mpix widać na brzegu
link
@PDamian
W teście Optycznych obiektyw RX1R II wypadł conajmniej znakomicie
link
a ponieważ nie dajemy się nabrać na Twoje wtręty off-topic, to nie przywołujemy wyników uzyskiwanych przez plastikowe stałki na bagnet Z typu 1.4/35 i 1.4/50.
O obiektywach będziesz pisał pod testem aparatu, tu mamy test trybu filmowego i tu Soniacz spisał się znakomicie, tj. zgodnie z przypuszczeniami, czyli przywołując autora testu, gdzie użytkownikowi 'wystarczy ogniskowa 35 mm, tryb 4K w 25 kl/s i będzie miał do dyspozycji jakąś formę stabilizacji'.
link
na f/2 zmiana z 1400 na 1600 lpmm: +14%
na f/5.6 zmiana z 1700 na 2050 lpmm: +14%
-czyli dużo mniej niż "Różnica w maksymalnej wartości dla f/4 wynosi 23%" link
Ten obiektyw już na brzegach 42Mpix RX1R II nie wyrabiał.
^Ta zmiana to w LWPH, a nie lpmm.