Fotoszkoła Fomei

----- R E K L A M A -----
Partnerzy





Oferta RTV EURO AGD
Canon EOS-1D Mark IV - body
Cena: 17285.00 zł
 
Leica D-LUX 4
Cena: 2789.00 zł
 

Test obiektywu

2008-07-10
Arkadiusz Olech

Tamron SP AF 70-200 mm f/2.8 Di LD (IF) MACRO

10. Autofokus

Jak już pisaliśmy, z racji swojej użyteczności dla zawodowców, obiektywy klasy 70-200 mm f/2.8 to bardzo prestiżowa kategoria. Nic więc dziwnego, że każdy z producentów stara się włożyć do niej wszystko, co ma najlepszego. Autofokus Nikkora 70-200 mm VR, Canonów z serii L czy Sigmy 70-200 mm f/2.8 II jest więc oparty o mechanizm ultradźwiękowy. Choć USM czy HSM, USM-owi czy HSM-owi nie równy, w przypadku klasy 70-200 mm mamy do czynienia w zasadzie z najlepszymi możliwymi mechanizmami. Jest więc zawsze szybko, cicho i pewnie.

Tamron wygląda tutaj niestety jak kopciuszek. Dostajemy typową i głośną "wiertarkę", która jak na "wiertarki" może zbyt wolna nie jest, ale szybkością wyraźnie ustępuje nie tylko USM-owi Canona i SWM-owi Nikkora, ale także HSM-owi Sigmy.

Jak jest z celnością? Niestety też nie za ciekawie. Autofokus w tego typu sprzęcie powinien być pewny, u Tamrona nie jest. W warunkach studyjnych, gdzie oświetlenia nie brak, obiektyw mylił się w 11% przypadków, a po podłączeniu konwertera w 15% przypadków. W klasie amatorskiej można jeszcze na to przymknąć oko, w klasie, do której chce pretendować Tamron, zdecydowanie nie można. Tym bardziej, że gdy spróbujemy używać go w sytuacji, w której nie mamy nadmiaru oświetlenia, liczba pomyłek i kompletnych zagubień wyraźnie rośnie. I nie dotyczy to tylko współpracy z Canonem 20D (który do zawodowych korpusów przecież nie należy) ale także współpracy z aparatem klasy 1D, gdzie mechanizm ustawiania ostrości "pomaga" obiektywowi jak może.

Na szczęście obiektyw nie miał tendencji do ustawiania ostrości przed lub za właściwym obiektem.


----- R E K L A M A -----

Spis treści