Test obiektywu
Canon EF 200 mm f/2.8L II USM - Test obiektywu.
12. Komentarze czytelników (77)
Mam to samo tyle ze z Mamiya 200 f2,8 APO. Tyle ze do 645 a wiec sredni format. Daje wiecej swiatla - czyli mysle ze to jak moze f2. A moze by sie Pan Arek wypowiedzial jak sie przelicza swiatalo dla wiekszych formatow? Z przejsciowka do C mkII robi cuda. No i dalem tylko 600 Euro. (manualny tylko)
zbytek3, jasność f/2.8 oznacza to samo niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z wielkim formatem, czy telefonem komórkowym. Ilość światła przepuszczanego przez obiektyw jest taka sama. Rozmiar matrycy wpływa jedynie na praktczny kąt widzenia obiektywu w danym zestawie, a przy tym na odległość z jakiej fotografujemy, co z kolei przekłada się na plastykę, głębię ostrości itd...
Bardzo fajny test. Jak zwykle. Choć tak mi się wydaje na podstawie przykładowych zdjęć z 1Ds że jednak występuje minimalny FF (chyba że ostrość była ustawiana na inny cel niż można by się było spodziewać). Ale to bez większego znaczenia, zwłaszcza w nowszych korpusach które pozwalają na korektę.
Do mnie jednak bardziej przemawia 70-200 f/2,8 - szkoda że jest taki drogi.
Kokosz... dokładnie to samo zauważyłem... Np zdjęcie kobiety przy drzewie. Ostrość jest na korze a nie na oczach. Potem na ławce jest dokładnie tak samo. Nie wydaję mi się, żeby był to zamierzony cel albo źle wybrane zdjęcia. Dla mnie osobiście 70-200 jest ciekawszym narzędziem i optycznie jeszcze lepszym.... może gdyby to było 200mm 2.0 to jeszcze bym się zastanawiał. Oczywiście fajnie było poznać jego możliwości. Dzięki Arku :)
Jakby wypadł 200/2.0 można przeczytać na przykładzie Nikkora 200/2.0 VR II testowanego już kiedyś na tym portalu. Jest to optycznie jeden z najlepszych obiektywów (jeżeli nie najlepszy sprzęt) Nikona stworzony do fotografii portretowej. Niestety ma dwie wady nie do przeskoczenia - cenę oraz masę.
Miałem Ef 200/2.8L MkI. Optycznie podobno dokładnie to samo co MkII. Szkło wspaniałe, celne, znakomity kolor i AF, właściwie same zalety. Szkło m a"to coś" co powoduje, że osoba nie znająca się na fotografii podświadomie wskazuje zdjęcia robione tym szkłem jako lepsze od innych. Używane można bezproblemowo kupić za 1500pln. Polecam nawet po to aby spróbować i się przekonać.
wiedziałem, że pojawią się komentarze oceniające, że byt tego obiektywu jest nie ma sensu...
jeśli coś jest bez sensu, to tylko takie wypowiedzi.
jest to bardzo udany obiektyw. świetny stosunek cena-możliwości. to taki dłuższy brat 135l.
do tego jest w jednym aspekcie lepszy od każdego zooma 70-200 2.8: w transmisji. jak praktycznie każda stałka.
Poza tym to dosyć wiekowy obiektyw, nie można mniemać, że będzie on lepszy np. w ostrości od względnie nowego c70-200 2.8 is II.
nie jest dużo gorszy, ale za to mniejszy i przy tym poręczniejszy.
jak Arek zauważył, są jeszcze tacy, którzy wolą stałki.
Dzięki za test.
No z tym FF to też mam takie odczucia. Arku mam nadzieję że modelka w plenerze na stałe zagości na zdjęciach przykładowych. To daje zdecydowanie lepszy pogląd niż zdjęcie skrzynki choćby nie wiadomo jak dobre było. Piegi przyjemniej się analizuje na powiększeniach niż adres Jana Kowalskiego
Ja bym sobie podobne szkło w systemie N chętnie sprawił ale mnie nie stać.
miałem to szkło w ręku, chciałem kupić, ale zaskoczyło mnie mydło na 2.8 z bliskiej odległości, z dystansu było lepiej
a sprzedawca powiedział: "może i mydło, ale trafia w punkt"
na tych zdj. z modelką widoczny FF, ostrość jest na korze, łokciu; twarz po prostu nieostra
b. zgrabne i miłe w dotyku szkło, cena też znośna, ale...
Arek - to nie tak. Ja mam zarówno 80-200/2,8D ED jak 180/2,8 IF-ED. Zoom ma tylko dwie zalety: dużą - jest zoomem i małą - ma pierścień mocowania do statywu. Z kolei 180tka to jeden z niewielu Nikkorów w moim odczuciu nie mający ŻADNYCH wad....
Nie napisałem, że "dla nikogo". Tak z przymrużeniem oka - jak dla mnie eLka nie-biała, to taka eLka przez małe "l"
Ale skoro taaaaka Modelka pada w liście przed tym szkłem, to w magii eLek coś musi być
@wypasior - może rzeczywiście jest tak jak piszesz - jeżeli aktywne są wszystkie punkty AF, aparat zawsze wybiera najbliższy motyw jako ten na który ustawia ostrość. Na niektórych innych przykładowych zdjęciach jest podobnie.
Inna sprawa, że przy 200mm i f/2,8 głębia ostrości jest tak cienka że drobne różnice są wyraźnie widoczne - i w takim wypadku nie można zostawiać wyboru automatyce.
Fajne szkło. Wiadomo, że mniej uniwersalne niż zoom klasy 70-200, ale za to jest nawet mniejszy niż EF 70-200 4L. Czarna obudowa to dla mnie zaleta. Lubię go zabierać w góry i wszędzie tam gdzie zoom byłby dla mnie za ciężki i nieporęczny. Mydła nie zauważyłem, a zdjęcia w teście nie są przecież wyostrzane. Używane chodzą w cenie ~ 2000PLN, co czyni zakup bardzo atrakcyjnym.
b. dobry test i piękne zdjęcia.
70-200 kosztuje o1200euro więcej, no o 1000 w najlepszym wypadku.... to trochę inna liga.
mimo wieku 200L dzielnie się broni. trochę brakuje stabilizacji, pewnie na apsc jeszcze bardziej trzęsie...
od strony osoby fotografowanej wygląda ślicznie. AF daje radę na dobrym poziomie jak sądzę,
Ciekawy test i porządne szkło. Jeśli ktoś nie ma jeszcze tej ogniskowej to warto rozważyć, bo lekki i w miarę tani. Ale jeśli ktoś zdążył już kupić nowe 70-200, to już ma i to 200/2.8 w jednym...
@zbytek3: natężenie światła z obiektywu MF na danej powierzchni będzie to samo, f/2.8 to f/2.8, tylko ostrość obrazu słabsza, sprawdzałem empirycznie.
@Arek te "anizotropowe wytryski" brzmią dość niehigienicznie. Reszta może być jakkolwiek mogę się tylko domyślać, że chodzi o aktywne galaktyki. Nie miałem pojecia, że istnieją aktywne galaktyki...
@zbytek3: ogólna teoria rzutu środkowego. Standard dla wszystkich formatów ma ten sam kąt widzenia, ale ogniskowa zmienia się drastycznie. APS-C mniej więcej 35 mm, FF 50 mm dla średniego formatu mamy standardy mały i dużu to jest 90 mm i 120 mm. Tym niemniej chodzi nam o to by stosunek przekątnej klatki do ogniskowej był w okolicach 1:1. Dla Wielkiego formatu standard może wynosić 350 mm. Kąty są zachowane.
W definicji przesłony to jest tak, że ilość światła padająca na punkt filmu jest wprost proporcjonalna do powierzchni obiektywu, jaką widzi punkt. Ponieważ "problem ma symetrię" a potrzebujemy definicji przesłony jeszcze do np obliczania GO to posługujemy się kątem płaskim. Przesłona to sinus kąta pomiędzy osią optyczną a linią łączącą punkt przecięcia się osi układu z płaszczyzną filmu i krawędzią obiektywu. Podzielone przez 2. Dlatego, gdy obiektyw ma nieskończone rozmiary a sinus jest równy 1 przesłona ma wartość 0,5. Lepiej się już nie da ;-)
Zauważ, że rozmiar obrazu jest wprost proporcjonalny do ogniskowej. Powierzchnia obiektywu dla średniego formatu typu "standard" jest tak na oko 3,24 razy większa od FF bo dla 90/50=1,8 a powierzchnia rośnie do kwadratu. 1,8^2=3,24. Ale dokładnie tak samo rośnie powierzchnia obrazu. W rezultacie przy tej samej ekspozycji masz tyle samo dżuli na jednostkową powierzchnię dla obiektywu o takiej samej przesłonie. Zysk możemy mieć tylko z tego, że do większego formatu można władować większą matrycę, albo, już realnie większy film o większej czułości. Jeśli przestrzenne widmo szumuw nie jest płaskie, czyli jeśli na filmie nie pojawiają coraz to większe kolorowe placki (pewnie trzeba dobrze wymieszać emulsję, żeby ich nie było) to możesz szumy uśrednić. Co oznacza, że w praktyce w średnim formacie zdjęcie zrobione na iso 800 wygląda jak na iso 200 na FF. Ale nie zawsze :-)
szczególnie jak w czasie realizacji sceny chcemy zmienić szkło i okazuje się że przy tej ilosci światła na tym drugim szkle nie wiadomo dlaczego jest np. ciemniej :) Szkła o tym samym parametrze T* dadzą identycznie naświetlony obrazek.
A jak ktoś chce wykonać mały test to niech weźmie sobie szkło tamrona 28-75 i ustawi na powiedzmy f4 a potem jakąś stałkę (ja miałem przypadkowy "test" z nikonem 85 1.4 ;) też ustawiony na f4
@Arek
Czuję lekki zawód .... wp.pl poinformowałeś o kwadrantach a nas nie ;( link
Borat - obie formy są poprawne: link
Sprawdź zanim zaczniesz pouczać.
Ratownick - ja informowałem PAP nie WP :) WP tylko przedrukowało z PAPu.
fafniak, chyba coś pomyliłeś, właśnie dla pewności podłączyłem do NEX-5 kolejno obiektyw 16mm dedykowany do jego cropowej matrycy, oraz pełnoklatkowe 28mm z bagnetem FD, 28mm z bagnetem MD, 50mm MD i 70-210mm MD. Każdy po przymknięciu do f/5.6 dawał identyczną jasność obrazu.
T* dla mnie symbolizowało zawsze powłoki stosowane w obiektywach Carl Zeiss, ale może faktycznie symbol ten ma jakieś inne znaczenie...
do Arek
Zrób ankietę i zobacz kto by taki obiektyw zakupił a się zdziwisz.
Albo inaczej czy ktoś z czytających ma ten obiektyw ??
Są lepsze, ostrzejsze, uniwersalniejsze, innych firm ....
Dalej twierdzę, że to szkiełko jest dla nikogo
Po co je nosić w torbie jak nawet 70-200 f4 L IS jest bardziej praktyczny
A z tą papierowa GO - znaczącej różnicy nie zauważysz między f 2.8 a 4.0 przy 200mm.
Zresztą do papierowych GO są lepsze obiektywy i nawet tańsze.
Ani to zoom ani portret.
Ktoś wspominał o dobrej pracy z ex 1.4 .... - to jeszcze ma sens ale jesteśmy wtedy znacznie ograniczeni ....
noee - kilka dni temu ktoś pisał tu w komentarzach po teście bardzo fajnej lornetki, że nie widzi sensu zakupu modelu o powiększeniu 8x.Ale już 20x - to owszem :) A tak się składa, że WIĘKSZOŚĆ osób wiedzących o co chodzi w lorneciarstwie, bierze powiększenia 8x lub 10x.....
Ankieta prawdy Ci nie powie, bo Kowalski kliknie "kupię" choć nie ma na niego kasy, Nowak kliknie "nie kupię" po czym pożyczy taki lub obejrzy sample i....kupi.
Gdyby obiektyw był dla nikogo, Canon usunąłby go z oferty, bo po co montować coś niesprzedawalnego. A skoro sprzedaje sie od tylu lat, oznacza, że osób sięgających po tę konstrujcę jest całkiem sporo.
Czy ktoś z czytających ma ten obiektyw - poczytaj uważnie pochleben komentarze powyżej :)
@noeee: na ten przykład ja się zastanawiam. Bo wyraźnie tańszy i nie biały. Nieco gorsza rozdzielczość jest argumentem przeciw, ale dopłacić powiedzmy 2 kzł za także nieco lepszą rozdzielczość to chyba się nie opłaca. Nie kupuję, bo mamy fatalny okres do kupowania, bo mi się coś zdaje, że Canon wypuści coś w okolicy , a najważniejsze, nie wiem, czy będę uprawiał fotografię imprezową. Dostałem wyróżnienie pani kierowniczki za fotografię cmentarną, gdzie jest dużo światła, więc może pójdę w tym kierunku. Jeśli jednak życie mnie zmusi, to jest bardzo dobre szkło na wszelkie imprezy. Zooma robimy nogami, jakość świetna jak na imprezowe potrzeby. W razie co, jakby impreza się rozwinęła, tracimy mniej więcej sprzęt wartości połowy sztandarowej elki.
Przede wszystkim bardzo mnie cieszą zdjęcia żywej modelki wśród sampli - życzę Optycznym i sobie ;-) żeby stało się to regułą, bo bywały tu testy szkieł mogących uchodzić za portretowe, bez portretu wśród sampli...
Co do przedmiotowego szkła - teoretyczna część testu każe oczekiwać świetnych obrazków, w praktyce na tych samplach coś nie bangla. Przede wszystkich na fotach z modelką widać wyraźną tendencję do ustawiania ostrości przed obiektem - przyjąłem założenie, że na tych zdjęciach było ostrzone na twarz/oczy modelki, a nie np. łokieć.
Jutro powinienem dostać paczkę z tym obiektywem. Kupiłem używany, roczny egzemplarz w idealnym stanie za 2,5 tysia. Jutro obejrzę i ocenię.
Ja mam same stałki. Uwielbiam je i nie zamieniłbym ich za zoomy. No dobra, tylko szeroki kąt Sigmy 10-20 nie jest u mnie stałką, choć używam prawie wyłącznie końca 10mm.
Mialem jakas dwusetke podpieta do mojego archeologicznego Cwanona 300de , ale nie wiem czy to byl na pewno ten ;) No cholera, do konferencji prasowych w naszym wydawnictwie nie pasuje, w plener wole zmiennoogniskowego, badz stalke 28 mm. Cena nie jest przerazajaca. Tyle, ze nie mam pomyslu gdzie bym mogl go wykorzystac jak robie zdjecia w bdb warunkach oswietleniowych, w miare statyczne, ew do firmowego bloga... Sprzet fajny, ale nie kupilbym go, bo nie widze zastosowania. Jak nie widac zastosowania- to wszystko ponad to juz bylby dla mnie onanizm sprzetowy. Wystarczy, ze mam 40D firmowe, ktorego i tak rzadko uzywam- wole moj archeologiczny wynalazek ;)
Co do użyteczności stałki 200mm, to jest to bardzo fajna i użyteczna ogniskowa. Do tego bardzo efektowna. Zdarzyło mi się popełnić kilkugodzinny reportaż wyłącznie przy użyciu ogniskowej 180mm (na pełnej klatce) i zdjęcia wyszły rewelacyjnie w mojej ocenie (oczywiście jak na moje możliwości). 70-200 (który też posiadam) nic by tu więcej nie zdziałał (akurat Nikon, ale to nieistotne). Miałbym więcej kadrów - tak. Ale czy coś by to zmieniło? Niekoniecznie. Jedynie ujęcia szerokim kątem wpłynęłyby na inny odbiór całości. Jednak 200mm i szeroki kąt w jednym obiektywie o rewelacyjnej optyce, plastyce i świetle - niestety średnio wykonalne.
200mm to bardzo fajna stałka na pełna klatkę. Polecam. Może być ten Canon - wydaje się niezły, choć użytkownicy wspominają jednak o widocznej aberracji. Na szczęście rzadko jest w praktycznych zastosowaniach teleobiektywu krytyczna. Szkoda, że testowany tutaj pokazał na zdjęciach tak duży front-focus. Byłby jeszcze lepszy odbiór, gdyby nie ta wpadka.
mOSAd: Mało dokładnie czytałeś chyba test. Wyraźnie napisano, że problem z delikatnym front focusem pojawił się na pełnej klatce w okolicy minimalnej odległości ostrzenia. Jutro dostane swój egzemplarz to sobie postrzelam i zobaczę co wyjdzie, ale z sampli od sprzedającego widziałem, że trafia idealnie w punkt.
Thief, co prawda tak napisali, ale na zdjeciu w dziale autofokus tego nie widac, widac za to backfocus przy wspolpracy z 50D (filoletowe poswiaty LOCA przy krawedziach celu lens align) - o czym napisano tak:
"W przypadku 50D najmniejszych problemów nie było nigdzie"
I badz tu madry - patrzec na tekst, czy na zdjecia?
Wydaje mi sie, ze lepsze bylby same zdjecia z testow AF, do wlasnej oceny co i jak ostrzy.
@kazziz - akurat mowa o obiektywie Voigtlander 180mm f/4, którego właśnie oceniłem i skomentowałem swoją drogą. Rzeczywiście (przypadkowo) dostępny jest jedynie na Nikona. :D
@Thief, ale czy ja pisałem coś sprzecznego z tym co Ty? Czy ja pisałem, że redaktorzy nie pisali o tym? Przeczytaj uważnie. :D Na zdjęciach modelka jest daleko za minimalną odległością ostrzenia.
A recenzję przejrzałem pobieżnie - nie mój system, ciekawiły mnie głównie zdjęcia oraz aberracje. Jeden obraz bywa wart tysiąca słów.
Warto zwrócić uwagę na pewną rzecz, stałoogniskowy 200mm ma przy 200mm znacznie mniejszy kąt widzenia niż zoom 70-200 przy założeniu, że nie ostrzymy na nieskończoność, o czym niewiele osób pamięta a co jest istotne ponieważ pozwala uzyskać większe zbliżenie fotografowanego obiektu.
Dla wszystkich radykałów na NIE i na TAK: Pamiętajcie że w swych wywodach stawiacie nieraz obok siebie konstrukcje z innej dekady, a do tego za używanego 70-200II kupić można 3 używane 200/2.8, za 70-200 v1 dwa 200/2,8...
Ja posiadam 200/2,8 w starej wersji, jest to ten sam obiektyw z tą samą mechaniką i optyką - dwójka powstała w odpowiedzi na krytykę nie udanej i zbyt krótkiej wbudowanej osłony przeciwsłonecznej w pierwszej wersji. Mam uchwyt statywowy, jest on jednak jak dla mnie niepotrzebny ze względu na rozmiar obiektywu, jedyne sensowne jego zastosowanie to praca z monopodem, na co dzień jednak nie ma sensu - obiektyw jest po prostu tak mały, że równie dobrze wisieć może na body (jest lżejszy od 50D)
Co do aspektów praktycznych każdy sam musi zdecydować czy zoom czy stałka, dla mnie jednak obiektyw ten jest idealnym uzupełnieniem na wyprawy górskie. Jest przede wszystkim baaardzo zgrabny i malutki w porównaniu do każdego 70-200/2,8 , w połączeniu z dobrym konwerterem 2x (Kenko DGX pro 300) daje całkiem znośne 400/5,6 , oczywiście nie da to pewnie obrazu na otwartej przysłonie jak 400/5,6L, jest jednak nadal 2 razy tańsze i lżejsze, a co bardzo ważne AF z konwerterem jest równie szybki i niezawodny jak bez...
Dziś dostałem swojego C 200mm f/2.8 L II USM. Zaraz po rozpakowaniu przesyłki podpiąłem go do mojego 40D i walnąłem kilka strzałów próbnych. Jest genialny, to bardzo dobrze wydane pieniądze. Czuję że stanie się moim ulubionym obiektywem, tuż po C 100mm f/2.8 L USM Macro.
Po 50 strzałach próbnych potwierdzam wyniki testu. Jest świetny. Autofocus bardzo celny, nie ma nawet odrobiny front lub back focusa. Dla mnie jako wymagającego amatora jarającego się foceniem ideał. No i te niewielkie gabaryty! O jakości wykonania nie wspomnę :-)
Jedna uwaga. Musisz go po prostu potrzebować aby zdecydować się na zakup. Pytanie jest proste - czy potrzebujesz takiej ogniskowej?? Jeśli tak, to osobiście polecam, chyba, że stać się na jaśniejszą wersję ;-).
Obiektyw o niemal idealnie gładkim bokeh, trochę ocieplającej kolorystyce i świetnym AF. Mając FF i 85L i 135L wolałem kupić 200/2.8L niż zoma 70-200, który będzie cięższy a używany głównie przy 200mm.
Ewidentna wada to brak IS i utrata kontrastu pod światło.
Obiektyw przeznaczony głównie dla wymagających amatorów, o niedużym budżecie.
Idealne zastosowanie to fotografia sportu i portret z bliska. Jeśli wiesz że potrzebujesz właśnie 200mm to bardzo polecam.
Wydaje mi się, że utrata kontrastu pod światło to raczej pozytywna cecha jak dla obiektywu o zastosowaniu portretowym. Większość starych konstrukcji o podobnych ogniskowych ma problemy ze spadkiem kontrastu. Ale ludzie lubią zdjęcia o takim charakterze bo nie wyglądają sztucznie.
Kurde gdyby napisac "obiektyw nie potrafi ostrzyc celujac w srodek slonca", to beda potem komentarze i dyskusje jaka to on ma wade skoro nie ostrzy na slonce. Jest napisane o swietle/sloncu (...)"gdy znajduje się w kadrze, nie są mniejsze, a dodatkowo zauważalnie spada ogólny kontrast obrazu."(...) No ile razy ktos strzela ze sloncem w kadrze? A juz portret to wogole by trzeba chyba na ziemi lezec i strzelac od dolu w osobe bedaca na tle slonca (druga sprawa chyba ani jedna portretowka lepiej pod slonce nie zadziala, zawsze cos wylezie - 50/1.4 USM ma znacznie wiekszy spadek kontrastu gdy mamy slonce w kadrze niz 50/1.8 II i co?). Widzialem zdjecie MMM z tym koniem chyba na CB, gdy slonce bylo w rogu i to raczej w takich szklach to albo zoom 4IS lub 2.8 IS II lepiej zadziala, ale to juz inne szkla. Mialem kupe czasu 70-200 2.8 IS a potem 200 II 2.8 i robilem zdjecia POD slonce, ale BEZ niego w kadrze (bo po co) i wady flar odblaskow widze zawsze w necie i testach (gdze sie to wymusza, wiadomo)
Przeczytałem niektóre komenty... żal.pl
Szkoda że tylu tu laików i nie doceniają - jak to słusznie napisano - dłuższego brata 135L
Ale fani stałek wiedzą co jest naprawdę dobre.
Dla mnie właśnie optymalny zestaw to będzie 85mm f/1,2 lub 85mm f1,4 Zeiss ZE + 135mmL + 200mmL
A te białe rury to obciach... ;) Chyba że dla profi. Ja profi nie jestem , ja mam czas. Mnie interesuje bokeh i plastyka i kolory a nie walenie serii z białej rury.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.








