Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
1. Kolejne kultowe zdjęcie z misji Apollo powtórzone
Wczoraj informowaliśmy o tym, że załoga misji NASA o nazwie Artemis II, która obleciała właśnie Księżyc, wykonała nową wersję kultowego zdjęcia z misji Apollo 17, które znamy pod nazwą "Błękitnej Kulki".
Dnia 3 kwietnia 2026 roku, już po wejściu na trajektorię księżycową, gdy misja Artemis II znajdowała się już 15 tysięcy kilometrów od Ziemi, jej dowódca Reid Wiseman zdecydował się wykonać swoją wersję Błękitnej Kulki. Jego zdjęcie zatytułowane zostało "Hello, World".
Wykorzystał on fakt, że dnia 2 kwietnia wystąpiła pełnia Księżyca. Wtedy Srebrny Glob znajduje się na sferze niebieskiej dokładnie 180 stopni od Słońca, w efekcie oświetla on nocną część Ziemi. Dzięki temu mógł wykonać zdjęcie ciemnej strony naszej planety oświetlonej wyłącznie światłem Księżyca.
----- R E K L A M A -----
Innym kultowym zdjęciem programu Apollo było zdjęcie wschodu Ziemi nad powierzchnią Srebrnego Globu wykonane w grudniu 1968 roku przez załogę misji Apollo 8, która jako pierwsza dotarła do Księżyca i weszła na jego orbitę. Historię powstania tej doskonale znanej fotografii przybliżyliśmy w niniejszym artykule.
Zachód Ziemi widoczny kamerą modułu Orion. Źródło: NASA.
Misja Artemis II była trochę prostsza niż Apollo 8, bo nie weszła na orbitę Księżyca lecz obleciała go po trajektorii swobodnego powrotu. W trakcie tego manewru, w nocy z 6 na 7 kwietnia 2026 roku, dla obserwatora z Ziemi, kapsuła Orion schowała się za tarczą Srebrnego Globu. Załoga misji miała więc możliwość obserwacji zachodu Ziemi chowającej się za powierzchnią naszego naturalnego satelity. Na samych obserwacjach się nie skończyło, bo załoga zdecydowała się uwiecznić to zjawisko na zdjęciach i niejako powtórzyć kultowe ujęcie wschodu Ziemi wykonane przez Williama A. Andersa z Apollo 8.
Zachód Ziemi widoczny kamerą modułu Orion. Źródło: NASA.
Tak naprawdę dysponujemy kilkoma wersjami ujęć tego zjawiska, bo było ono uwieczniane różnymi metodami. Oprócz astronautów, którzy mieli do dyspozycji aparaty fotograficzne marki Nikon z różnymi obiektywami, obraz Księżyca i jego okolic był przecież rejestrowany na żywo przez kamery i bezpośrednio przesyłany na Ziemię.
Zachód Ziemi widoczny z modułu Orion i sfotografowany przez jego załogę aparatem Nikon D5 z obiektywem o ogniskowej 400 mm. Źródło: NASA.
Jeśli jednak mamy mówić o powtórce tego, co wydarzyło się na Apollo 8, nowym kultowym ujęciem powinno być to wykonane przez załogę przy pomocy lustrzanki Nikon D5 wyposażonej w obiektyw o ogniskowej 400 mm. Zastosowano przysłonę f/8.0, czułość ISO 400 oraz czas ekspozycji 1/1000 sekundy.
Na zdjęciu przygaszona, błękitna Ziemia z jasnymi, białymi chmurami zachodzi za usianą kraterami powierzchnią Księżyca. Po dziennej stronie planety, nad regionem Australii i Oceanii, widoczne są kłębiące się chmury. W bliskim planie znajduje się krater Ohm.
Jakby tego było mało, niedługo później załoga Oriona miała okazję podziwiać zaćmienie Słońca, które całkowicie schowało się za tarczą Księżyca. Oczywiście to zjawisko też było uwieczniane. Tym razem w użyciu był bezlusterkowiec Nikon Z9 wyposażony w obiektyw o ogniskowej 35 mm. Zastosowano przysłonę f/2, czułość ISO 1600 i czas ekspozycji 2 sekundy.
Zaćmienie Słońca widoczne z modułu Orion i uwiecznione przez jego załogę aparatem Nikon Z9 z obiektywem o ogniskowej 35 mm. Źródło: NASA.
Nie mam wątpliwości, że to ujęcie także przejdzie do historii i trafi do różnych zestawień prezentujących najważniejsze zdjęcia wykonane w trakcie podboju Kosmosu.
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.