Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Aktualności

Nikon D5500a Cooled - wersja specjalna dla astrofotografów

Nikon D5500a Cooled - wersja specjalna dla astrofotografów
13 października
2016 08:51

Włoska firma PrismaLuceLab ma w swojej ofercie ciekawostkę dla osób zajmujących się astrofotografią. To specjalnie przerobiona wersja lustrzanki Nikon D5500 – wyposażona w moduł chłodzący matrycę, dzięki czemu sensor generuje mniej szumów podczas fotografowania z długimi czasami ekspozycji.

Specjalny układ chłodzący matrycę D5500a Cooled (ogniwo Peltiera) został umieszczony z tyłu korpusu, w miejscu gdzie normalnie spoczywa uchylny ekran lustrzanki. Może on obniżyć temperaturę sensora o ok. 27 stopni Celsjusza w porównaniu z temperaturą otoczenia. Urządzenie wyposażone jest dodatkowo w system, który zapobiega powstawaniu zawilgoceń.

Na obudowie chłodnicy znajdziemy przyciski, którymi możemy kontrolować parametry pracy urządzenia, a także migawkę aparatu (tryb seryjny 1–50 zdjęć, z czasami ekspozycji 1–900 sekund). Aktualne ustawienia pokazuje niewielki ekran. PrismaLuceLab wyposażyła D5500a Cooled także w filtr przygotowany specjalnie do astrofotografii, pozwalający rejestrować padające na matrycę światło w szerszym zakresie długości fal.

Chłodnica w Nikonie D5500a Cooled zasilana jest 12 V adapterem, wyposażonym w dodatkowe wyjście do zasilania aparatu, dzięki czemu cały system może otrzymywać energię z jednego urządzenia.

Nikon D5500a Cooled jest dostępny na stronie PrismaLuceLab w cenie 2.190 Euro.


Komentarze czytelników (87)
  1. Wacław Ś.
    Wacław Ś. 13 października 2016, 09:36

    System chłodzenia za 1500 EUR do aparatu za 650 EUR. Ciekawe, czy poradzili sobie z wibracjami od wiatraka. To już lepiej wyjechać w Alpy albo poczekać na mroźne noce - powietrze czyste i przejrzyste, a system chłodzi się sam.

  2. Szabla
    Szabla 13 października 2016, 09:37

    Małe i dyskretne ;)

  3. Arek
    Arek 13 października 2016, 09:59

    Wacław Ś. - tyle, że część obiektów można fotografować w zimie, a część nie. Dodatkowo część osób mieszka w klimacie, gdzie nie ma mroźnych nocy... Abstrahując już od tego, że chłodzenie działa też w mroźne noce i wtedy na sensorze masz -50 stopni C.

    Choć masz racje, że z ceną przesadzili. Wołałbym już dołożyć do D810A albo do czegoś takiego: link

  4. 3xN
    3xN 13 października 2016, 10:12

    @Arek
    "Jest to model monochromatyczny, o dużej prędkości przetwarzania obrazu i rozdzielczości 3326 x 2504 pikseli. Rozmiar fizyczny matrycy to 17.9mm x 13.5mm"

    Kamera z matryca CCD, b/w, 8 MP, w formacie m43 za 12000 PLN?
    Hmm...wole jednak bardziej uniwersalnego D810A ;-)

  5. Arek
    Arek 13 października 2016, 10:21

    Tyle, że ta kamera do astrofoto jest lepszym rozwiązaniem niż D810A.

  6. Moriarty
    Moriarty 13 października 2016, 10:24

    Trochę ciężko mi uwierzyć, że system chłodzący nie będzie przenosił mikrodrgań na korpus, zwłaszcza przy zmianach prędkości obrotowej.

  7. Marek_N
    Marek_N 13 października 2016, 10:38

    Za taka kasę można już kupić najlepsza obecnie kamerę do astro-foto czyli ASI 1600 Mono + koło filtrowe, ew. QHY163M opartą na tym samym sensorze.

    Oczywiście pozostaje wtedy kwestia dźwigania pozostałych "gratów": akumulator, laptop i kilka kabli.

  8. mmatja
    mmatja 13 października 2016, 10:40

    "zasilana jest 12 V adapterem" - brzmi trochę nie po polsku

    ad meritum - szkoda, że producenci sami nie myślą o tego typu opcjach. W 810A mogliby dać dodatkowe chłodzenie - z pewnością na etapie projektu puszki dałoby się to zrobić i lepiej i mniej hm...ostentacyjnie :) A drgania wiatra mogą z czasem powodować, że całe rozwiązanie będzie bezużyteczne. A peltiera bez aktywnego chłodzenia się nie da użyć (można wodne, ale to to już by wyszedł frankenstein).

  9. 3xN
    3xN 13 października 2016, 10:48

    @Arek
    "Tyle, że ta kamera do astrofoto jest lepszym rozwiązaniem niż D810A."

    Jestem tego swiadomy. To byla lekka ironia z mojej strony w kierunku hejterów wszystkiego co jest mniejsze lub wieksze od matryc FF ;-)

  10. Józef Szwejk
    Józef Szwejk 13 października 2016, 10:58

    Arek - a skoro już jesteśmy przy D810A to pytanie: dlaczego dotąd nie ma testu tego aparatu? Był test D810 i D810E, był test 5DS i 5DSR.
    D810A był w redakcji, około 10 miesięcy temu ukazał się sponsorowany artykuł na jego temat tu:
    link

    Testu brak, a szkoda. Warto byłoby pomierzyć czy i o ile mniej szumi niż D810 (krążą na ten temat różne informacje, a we wspomnianym artykule sprawa załatwiona została jednym zdaniem opartym na "ocznym pomiarze", choć redakcja optycznych słynie ze ścisłych naukowych pomiarów). Dodatkowo warto byłoby przesądzić, czy rzeczywiście przy używaniu w dziennym świetle na planecie Ziemia może powstać czerwony zafarb.

  11. mgkiler
    mgkiler 13 października 2016, 11:30

    @Arek:

    Naszła mnie myśl na taki test - troche offtop.

    Zrobić test szumów jakimś bezlustrem.
    Następnie niech pochodzi sobie z godzine dając obraz na EVF lub LCD.
    I powtórzyć test szumów przy rozgrzanej matrycy.

    Bo zawsze testy bezluster robi się na chłodnych matrycach. A chodzi o wynik bardziej realny przy ciepłej matrycy.

    W lustrzankach takiego testu nie trzeba robić bo tam matryca prawie zawsze jest chłodna (no chyba, że filmujemy).

  12. mgkiler
    mgkiler 13 października 2016, 11:32

    Dodam jeszcze, że chodzi o porównanie wyników szumów z chłodnej i ciepłej matrycy.

    Do tego można zrobić test DR też tak samo.
    Na chłodnej i ciepłej matrycy.

    Ciekaw o ile zwiększą się szumy na ciepłej. 1EV? 2EV? 3EV?

  13. mgkiler
    mgkiler 13 października 2016, 11:40

    Z tego co tu znalazłem:
    link

    To jest naprawdę duża różnica już po 10 minutach pracy.

    Czyli masakryczny wpływ na szumy w bezlustrach ma ciepła matryca.

    A takie 10 minut działania EVF przed wykonaniem zdjęcia to wcale nie jest dużo przecież...

    Ale przydałby się dokładniejszy test z pomiarami.
    Tu tylko ktoś zrobił 2 zdjecia do porównania.

  14. Arek
    Arek 13 października 2016, 11:44

    mgkiler - kiedyś takie rzeczy pojawiały się w kilku testach.

  15. Józef Szwejk
    Józef Szwejk 13 października 2016, 11:54


    Cisza............... Tak myślałem.

  16. mate
    mate 13 października 2016, 12:30

    @mgkiler
    "A takie 10 minut działania EVF przed wykonaniem zdjęcia to wcale nie jest dużo przecież..."

    Znowu nie rozumiesz tekstu, który linkujesz?
    Te 2 zdjęcia dzieliło 10 minut filmowania, a nie pracy EVF, zrób to samo z lustrzanką i pochwal się wynikami. Po drugie zdjęcia są robione ze względnie długim czasem naświetlania (15 s), co generalnie jest bolączką matryc.
    W normalnych warunkach, czyli co jakiś czas robimy zdjęcie, czujnik zbliżeniowy wizjera działa, to różnica jest pomijalna pomiędzy pierwszym zdjęciem po włączeniu a kolejnymi.

  17. Bahrd
    Bahrd 13 października 2016, 14:10

    mgkiler,
    "A takie 10 minut działania EVF przed wykonaniem zdjęcia to wcale nie jest dużo przecież... "
    Widać, dla niektórych dużo, a dla innych (np. zasiadających się na ptaki i inne z daleka zwierzaki) nie.

  18. szuu
    szuu 13 października 2016, 14:45

    spór o wizjer pod przeróbką lustrzanki, dzięki której wizjer staje się bezużyteczny?
    macie poczucie humoru, chłopaki! :-D

  19. Grzenio
    Grzenio 13 października 2016, 15:00

    Temperatura matrycy ma wpływ na szumy termiczne a te są pomijalnie małe przy standardowych czasach naświetlania wynoszących ułamki sekundy. Zaczynają one mieć znaczenie przy długich czasach naświetlania rzędu dziesiątek sekund i więcej.

  20. papatki
    papatki 13 października 2016, 16:06

    Ja bym postawił na D810A, które choć ustępuje kamerze mono przy fotografowaniu narrowband to przy normalnym fotografowaniu radzi sobie doskonale. Po wizycie aparatu u mnie tego lata śmiało mogę stwierdzić, że jest w stanie konkurować z wieloma kamerami mono stosując podobne czasy naświetlania dla całej sesji. Ktoś kto pisze, że ASI1600 jest obecnie najlepszą kamerą na rynku ma coś z głową. Cały czas jej osiągi są dalekie choćby od kamer na sensorach 16803.

  21. fotopstryk
    fotopstryk 13 października 2016, 17:39

    Przy próbie przyłożenia oka do wizjera, aparat da w ryj...

  22. PiotrKrochmal
    PiotrKrochmal 13 października 2016, 18:19

    Ja nie widzę problemu ze schłodzeniem aparatu do -50C... problem widzę w uszczelnieniu body żeby nie pokryło się szronem

  23. Marek_N
    Marek_N 13 października 2016, 19:19

    papatki, naucz się jakiegoś szacunku dla rozmówców.

    Zalecam ruszyć głową i zobaczyć choćby na CN czy nawet naszym AP, wątki poświęcone ASI1600. Na "dzień dobry" zjadła KAF-8300, wiec zestawiono ja z tym co aktualnie najlepsze dla amatora czyli KAF-16803. Ta mimo lepszej specyfikacji niestety nie jest w stanie wydusić z siebie cokolwiek lepszego. Co więcej sporo zdjęć z Aśki i to przy krótszych sumarycznie czasach dała lepszy efekt. Żeby było ciekawiej w pokonanym polu zostawiła nawet EMCCD.

    Do tego to nie tylko kamera do DS ale również planetarna, oraz do prezentacji na żywo.

    I z całym szacunkiem, dla Twoich bardzo ładnych zdjęć z D810a, ale z kamerami mono to nie ma żadnego porównania. To poziom modyfikowanych DSLR'ów.

  24. ziggy
    ziggy 13 października 2016, 20:19

    Przeraziłem się, kiedy dziś wszedłem na Optyczne i zaraz na pierwszej stronie zobaczyłem to urządzenie. Myślałem, że ktoś do aparatu podczepił domowej roboty bombę...

  25. baron13
    baron13 13 października 2016, 21:15

    Na moje doświadczenia z elementami Peltiera, to chyba lepiej było by zastosować bardziej szalone rozwiązanie z chłodzeniem cieczowym. Tu jest problem odprowadzenia kilkudziesięciu watów mocy cieplnej przy zachowaniu możliwie minimalnej różnicy temperatur radiator - otoczenie. Aparat z końcówkami na węże pewnie wygląda groteskowo, ale nie ma przeniesienia wibracji z wentylatora, można zastosować znacznie większy radiator do chłodzenia cieczy i pewnie łatwiej będzie manewrować całością. Łatwiej zamocować na elemencie optycznym. Natomiast niepokoi mnie to zabezpieczenie przed wilgocią. To działa? W każdym razie jak się firmy wzięły, to pewnie pojawią się dobre rozwiązania.

  26. mkol
    mkol 13 października 2016, 21:16

    fotopstryk
    13 października 2016, 17:39
    Przy próbie przyłożenia oka do wizjera, aparat da w ryj...

    Ciekawe co na to baron? Niby jest OVF a jakby go nie było :)

  27. mgkiler
    mgkiler 13 października 2016, 21:20

    @mate

    A Ty znów czytasz bez zrozumienia to co napisałem.

    Przecież wyraźnie pisałem o aspekcie filmowania

    Patrz:

    "W lustrzankach takiego testu nie trzeba robić bo tam matryca prawie zawsze jest chłodna (no chyba, że filmujemy). "

    Więc znów muszę Ci udowadniać, że nie umiesz czytać...



    Mnie chodzi o robienie zdjęć.
    A czy matryca jest rozgrzana pracą EVF, czy filmowaniem to bezróżnicy.

    W lustrzance podczas fotografowania matryca jest chłodna. W bezlustrze caly czas pracuje - tak jak przy filmowaniu lustrzanką.

    Rozumiesz już?

  28. mgkiler
    mgkiler 13 października 2016, 21:25

    "W normalnych warunkach, czyli co jakiś czas robimy zdjęcie, czujnik zbliżeniowy wizjera działa, to różnica jest pomijalna pomiędzy pierwszym zdjęciem po włączeniu a kolejnymi. "

    No może i tak.

    Chyba, że ktoś robi zdjęcia z jakiejś relacji sportowej i gapi się przez połowę lub więcej czasu w wizjer.

    Nie wiem. Może masz racje.
    Tzn napewno masz racje w wiekszości sytuacji.
    W zdjęciach sportowych, czy przeyrodniczych może być gorzej.


    Dobra. Kończe temat, bo nie chce kolejnej wojny :)

  29. ***s***
    ***s*** 13 października 2016, 23:14

    mgkiler 13 października 2016, 21:20...... W bezlustrze caly czas pracuje - tak jak przy filmowaniu lustrzanką.


    Bzdury piszesz i ludzie probuja ci to wytlumaczyc ale ty dalej przy swoim. Zrozum ze bezlustro tzn jego matryca podczas podgladu pracuje NA ULAMKU mocy i praktycznie sie nie grzeje. Zaczyna sie grzac dopiero podczas filmowania. Wic chocbys nie wiem jak szukal dziury w calym to tu nie znajdziesz. Nie masz sie czym pocieszac ze masz kiepskie lustro ale jednak bezlustro gorsze. No trudno. Musisz z tym zyc. Bezlustra sa juz lepsze.

  30. rasterus
    rasterus 14 października 2016, 00:04

    @***s*** matryca grzeje się tak samo, procesor mniej się grzeje i pamięć podręczna.

  31. 14 października 2016, 00:27

    Mały i lekki plastikowy korpus a do tego spory wentylator umieszczony na boku obudowy nie wróży nic dobrego... Taka sztuka dla sztuki bo patrząc na koszty to ten produkt większego sensu nie ma.

  32. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 06:38

    Po przekroczeniu temperatury punktu rosy na matrycy MUSI nastapic wykroplenie pary wodnej.
    W Lecie temperatura punktu rosy to kilka - kilkanascie C.
    To urzadzenie ma wiec mocno ograniczone zastosowanie - w warunkach powietrza suchego , a wiec np w zimie.


    Temperatura matrycy. Tutaj tez nie ma niespodzianek.
    Dla aparatu FF ok 21 mpx w temperaturze pokojowej 23 C , po przejsciu na tryb LV temperatura po kilkunastu sekundach zaczyna rosnac. Po 3 minutach wzrosla o 15C. Dalej sie ustabilizowala . Szybkosc wydzielania ciepla na matrycy zrownala sie z szybkoscia odprowadzania ciepla. Szumy oczywiscie wzrosly zgodnie ze wzorem Johnsona - Nynquista . Aparat jest wyposazony w uklad autokompensacji szumu termicznego. Jest pobierana w rzedach i kolumnach ze "slepych" pixeli wartosc sygnalu . Jest ona traktowana jako wielkosc szumu , dzieki czemu mozna zredukwac szum termioczny na poszczegolnych pixelach obrazowych.

    Oczywiscie niezaleznie czy naswietlamy 1/1000 sek , czy 15 sek wartosc szumu jest ta sama , nie zalezy od czasu , ale widzialnosc szumu tak.
    Krotkie czasy naswietlania sa mozliwe jezeli poziom sygnalu swietlnego padajacego na Pixel jest wysoki. Oznacza to duzy odstep sygnalu od szumu a tym samym slaba widzialnosc szumu. Dla czasow dlugich , sygnal swietlny jest slaby , mamy niski odstep sygnalu od szumu - widzialnosc szumu wieksza.

    Dla krotkich czasow naswietlenia S/N wskutek wzrostu temperatury o kilkanascie stopni jest na tyle maly , ze roznicy nie pomierzymy na obrazie. Tak wiec w tym zakresie zmian Temperatur nie obserwuje sie widocznego wzrostu szumu. Niebezpieczniejsze , gdyz powoduje znacznie wiekszy wzost tenmperatury jest pozostawienie aparatu np bezposrednio w promieniach slonecznych. Tutaj przyrost temperatury moze wynosic nawet paredziesiat stopni.

    W temperaturach niskich , rzedu -20 stopni nastepuje widoczny spadek widzialnosci szumu w stosunku to Temperatur matrycy ok +40 c.
    Ja takich zdjec nie robie , kolega , ktory fotografuje duzo w wysokich gorach , w mroznych warunkach, pokazuje zdjecia charakteryzujace sie rzeczywiscie niska widzialnosci szumu.

  33. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 06:40

    " S/N wskutek wzrostu temperatury o kilkanascie stopni jest na tyle maly ,"

    winno byc

    Zmiana S/N....jest na tyle mala

  34. ko20
    ko20 14 października 2016, 08:32

    Bardzo dobre i drogie kamery do astrofoto maja podwojne chlodzenie - przeplyw wody plus petier. Na upartego zamiast wody pewnie mozna i ciekly azot panie....

  35. mate
    mate 14 października 2016, 09:16

    @mgkiler
    "Mnie chodzi o robienie zdjęć.
    A czy matryca jest rozgrzana pracą EVF, czy filmowaniem to bezróżnicy."

    Nie, to nie jest bez różnicy, bo filmowanie a dawanie podglądu do wizjera to 2 rózne sprawy.
    Podałeś link do dwóch zdjęć, które dzieliło 10 minutowe filmowanie opisując to jako 10 minut pracy EVF, więc przestań manipulować albo naucz się czytać.
    Zrób sobie doświadczenie, włącz LV w lustrzance i wykonaj 2 zdjęcia z 10 minutowym odstępem, wyłącz aparat, nastepnie znów 2 zdjęcia, tylko po pierwszym włącz filmowanie i wtedy zobacz, czy po 10 minutach LV obraz będzie tak samo zaszumiony jak po 10 minutach nagrywania filmu.

  36. baron13
    baron13 14 października 2016, 09:31

    Mamy lustrzanki i niestety mamy doświadczenia. Co żre moc? Zapis do kart pamięci. O czym można się dośc łatwo przekanoć porównując liczbę zdjęć zapisanych w jpg i raw. Zwłaszcza jak się ustawi małe jpg. Nie mam danych jak jest pobierana moc przez matrycę w poszczgólnych trybach pracy, ale wiem, że w trybie LV w złych warunkach, typu aparat wystawiony na działanie słońca instrukcje przewidują wyłączenie się aparatu. W LV grzeje się co innego. Aparat jako całość grzeje się mniej, ale to nie jest stan w którym pobiera jakieś miliwaty, kiedy zwisa sobie na pasku i czeka na kolejne użycie. Oczywiście różnica pomiędzy lustrzankami a bezlusterkowcami jest, Zarówno w temperaturze, jak w zużyciu baterii.

  37. PDamian
    PDamian 14 października 2016, 09:38

    Astro A7s (Cooling modified SONY A7s) link

    chłodzenia FS5 link

  38. papatki
    papatki 14 października 2016, 09:49

    Marku piszesz wyraźnie:
    >Za taka kasę można już kupić najlepsza obecnie kamerę do astro-foto czyli ASI 1600 Mono + koło filtrowe, ew. QHY163M opartą na tym samym sensorze.<

    a to tak nie do końca.

    Poproszę więc o link do bezpośredniego porównania z 16803.

    D810A nie jest tylko zmodyfikowaną lustrzanką, choćby dlatego że nie posiada OLPA, a matryca to nowoczesny CMOS podobny do tego w... ASI1600.

  39. Arek
    Arek 14 października 2016, 10:14

    Pokoradlasztuki - uwielbiam Twoje elaboraty, w których popisujesz się mądrymi słówkami, a z których nie wynika nic oprócz Twojej niewiedzy. Nie wypowiadaj się więc proszę w tematach, o których nie masz pojęcia. Na temat źródeł szumu i jego "niezależności" od czasu ekspozycji poczytaj sobie tutaj: link

    A jeśli chodzi o użyteczność takiego urządzenia... Hmmm... Napisze tak. Robiłem zdjęcia nieba najróżniejszymi lustrzankami i kamerami, chłodzonymi i niechłodzonymi, w najróżniejszych warunkach, w każdej porze roku i w najróżniejszych wartościach wilgotności. Problem z rosą pojawia się, owszem, ale na zewnętrznych elementach optyki i obudowy. Wiadomo też jak go rozwiązać. Rosa na matrycy nie jest jednak żadnym problemem. Pomyśl i sam odpowiedz sobie dlaczego.

  40. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 11:27

    to urzadzenie nie moze w sposob istotny schlodzic matrycy. Jesli temperatura zostalaby obnizona ponizej punktu rosy w okrelonych warunkach termodynamicznych , musi nastapic wykroplenie pary wodnej na jej powierzchni.
    to urzadzenie schladza scinke tylna aparatu w poblizu matrycy , co przyspiesza odplyw ciepla z wnetrza aparatu , a tym samym powoduje wolniejsze nagrzewanie matrycy. W lecie przy wysokich temperaturach zawartosc wody w powietrzu jest wysoka , punkt rosy moze przekroczyc nawet 20 stopni , w zaleznosci od pochodzenia mas powietrza otoczenia. Schlodzenie temp. matrycy ponizej tej temeratury moze byc niemozliwe. Z kolei wykropleniu wody , towarzyszyloby wydzielenie ciepla na powierzchni matrycy. Aby skutecznie chlodzic matryce , rzeczywiscie chlodzic do temmperatur np minusowych , czy bliskich zeru musi byc otoczenie suche. Takiew warunki panuja np przy naplywie mas kontynentalnych , lub polarnych , o niskiej zawartosci wody w powietrzu , a tym samym nisko polozonym punkcie rozsy. Lub tez na duzych wysokosciach .
    To urzadzonko to taka sobie zabawka , teoretycznie moze dzialac , w praktyce uzysk moze byc widoczny tylko w okreslonych warunkach.


    odnosnie szumow - nie jestem zainteresowany dalsza dyskusja na ten temat.

  41. papatki
    papatki 14 października 2016, 11:47

    Swoją drogą nie oni pierwsi to zrobili:

    link

  42. papatki
    papatki 14 października 2016, 12:02

    I jeszcze porównanie które może zaciekawić:
    Atik One9 vs D810A.
    Te same teleskopy tylko czasy ekspozycji 1 godzina w D810A i 25 godzin z ccd.
    Lepiej widoczne mgławice wodorowe wynikają z dołożenia kanału Ha (dokładnie ujmując dodatkowych 12 godzin ekspozycji).

    Pozdrawiam!

    link

  43. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 13:03

    @pokoradlasztuki:
    "Po przekroczeniu temperatury punktu rosy na matrycy MUSI nastapic wykroplenie pary wodnej.
    W Lecie temperatura punktu rosy to kilka - kilkanascie C.
    To urzadzenie ma wiec mocno ograniczone zastosowanie - w warunkach powietrza suchego , a wiec np w zimie."

    NIE MUSI. Gdyby tak było to zimą nie dałoby się jeździć autami bo szyby byłyby cały czas zaparowane. Wystarczy puścić lekki nawiew ciepłego powietrza i nic nie będzie parowało. Powietrze przed matrycą nie musi być przecież schłodzone. Schodzona ma być struktura półprzewodnikowa matrycy. Być może w komorze lustra jest umieszczona mała grzałka, która ogrzewa powietrze tak, że nie schładza się ono poniżej temperatury punktu rosy.

  44. mate
    mate 14 października 2016, 13:15

    @Pokoradlasztuki
    "to urzadzenie nie moze w sposob istotny schlodzic matrycy. Jesli temperatura zostalaby obnizona ponizej punktu rosy w okrelonych warunkach termodynamicznych , musi nastapic wykroplenie pary wodnej na jej powierzchni."

    Może, wystarczy zadbać o odpowiednio niską wilgotność względną we wnętrzu. Przy wilgotności na poziomie 10% temperatura punktu rosy jest o ok. 40 st C niższa od temperatury powietrza, więc w praktyce wystarczy utrzymywać wilgotność na poziomie ok. 20%.

  45. papatki
    papatki 14 października 2016, 13:17

    Sensor cooling can lead to moisture appearing in the camera, so the D5500a Cooled uses a special anti-dewing system that uses targeted heat to avoid dew drops appearing.

  46. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 13:27

    Jadąc zimą autem mamy w kabinie wilgotne powietrze (wydychana para wodna, woda parująca z mokrych butów i śniegu topiącego się na wycieraczkach) a do tego szyby są lodowate. Nie oznacza to od razu, że musi skraplać się na nich para wodna. Wystarczy, że powietrze w kabinie ma temperaturę powyżej punktu rosy i do tego cyrkuluje. Żadna para się wtedy nie osadza na szybach mimo, że szyby mają temperaturę poniżej punktu rosy.

  47. mate
    mate 14 października 2016, 13:44

    @Grzenio
    "Jadąc zimą autem mamy w kabinie wilgotne powietrze"

    W kabinie tak, przy szybie nie właśnie przez obieg powietrza.

    "Żadna para się wtedy nie osadza na szybach mimo, że szyby mają temperaturę poniżej punktu rosy."

    No właśnie nie mają, gdyby miały to by się osadzała :)
    Termperatura punktu rosy jest wypadkową temperatury otoczenia i wilgotności względnej, więc aby kondensacja nie następowała wystarczy obniżyć wilgotność, a jak to jest zrealizowane to już kwestia wtórna, metod osuszania powietrza jest kilka.

  48. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 14:19

    mate
    14 października 2016, 13:15 



    Może, wystarczy zadbać o odpowiednio niską wilgotność względną we wnętrzu. Przy wilgotności na poziomie 10% temperatura punktu rosy jest o ok. 40 st C niższa od temperatury powietrza,
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------------
    No wiec nalezy to zrobic , zadbac o suche powietrze.
    wiec zrob to.

    szybko sprawdzilem teraz przykladowo w warunkach pogodowych na balicach
    temperatura powietrza 9 stopni , punkt rosy 4 stopnie.
    nie za bardzo da sie istotnie schladzac. W przyblizeniu co najwyzej o kilka stopni - teoretycznie - i to byloby wspaniale

    to urzadzenie nie da rady schlodzic matrycy , a jedynie odprowadza czesc wydzielanego ciepla , tzn obniza temperature pracy matrycy.
    prawdopodobnie nie uda sie zejsc ponizej stanu poczatkowego ,a jezeli to nieznacznie. To nie jest tak , ze dzieki tej lodowce schlodzimy matryce do ok np Zero stopni , gdzie uzsk w stosunku do np 40 stopni normalnej temperatury bylby widoczny.

    Panowie zima , to jest powietrze wzglednie suche .
    O wilgotnosci powietrza decyduje pochodzenie mas powietrza skad pochodza, jaka droga do nas przybyly.. W naszych szerokosciach geograficznych docieraja do nas suche masy kontynentalne ze wschodu i polarne z polnocy , statystycznie zachodzi to najczesciej w okresie zimowym ( slynna ruska zima - to nic innego jak mrozne siuche powietrze ze wschodu ) .
    To urzadzonko to taka zabawa dla poprawy samopoczucia.
    chyba wolabym oblozyc aparat kostami lodu , a dokladniej ladunkami , ktore sie mrozi w domowej lodowce. Czy zauwazyliscie ze wasz aparat np teraz w temp ok 10 stopni szumi wyraznie mniej niz w lecie gdzie temp wynosila ok 30 stopni?.

  49. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 14:24

    @mate, gdyby powietrze przy samej szybie miało mieć mniejszą wilgotność to chyba tylko przez to, że para wodna by się skraplała na szybach i powietrze by się osuszało. Jak para się nie skrapla na szybach to z jakiego powodu powietrze przy szybie miałoby mieć mniejszą wilgotność niż np. 20 cm od szyby?

    Szyby z zewnątrz są chłodzone dużą masą zimnego powietrza bo auto porusza się z dość dużą prędkością. Z wewnątrz są ogrzewane małą masą wolno cyrkulującego ciepłego powietrza. To powoduje, że szyby są dużo zimniejsze niż temperatura powietrza w kabinie. Są zimniejsze niż temperatura punktu rosy. Jak nie wierzysz to zmierz sobie termometrem. To nie znaczy, że powietrze w pobliżu szyby ma taką samą temperaturę jak szyba. Na styku ciała stałego i gazu jest coś takiego jak rezystancja termiczna. To powoduje, że ciało stałe może mieć inną temperaturę a gaz inną, szczególnie jak ten gaz jest ciągle wymieniany i ogrzewany bo cyrkuluje w kabinie.

  50. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 14:36

    przede wszystkim w kabinie samochodu pasazerowie wydzielaja pare wodna.
    wilgotnosc powietrza rosnie. Po pewnym czasie jest na tyle wysoka , ze na szybie ktora ma temperature ponizej punktu rosy dla powietrza wewnatrz kabiny zacznie skraplac sie para wodna.
    Identycznie bedziemy miec z matryca i wnetrzem aparatu , tyle ze wilgotnosc wewnatgrz aparatu bedzie stala = wilgotnosci powietrza otoczenia , a obnizac bedzie sie temperatura matrycy . Jak na szybie samochodu musi sie ponizej punktu rosy wydzielac woda na powierzchni matrycy. I nie ma zmiluj sie.

    Nie wydzieli sie tak dluga , dopoki punkt rosy nie zostanie przekroczony.
    Tak wiec to urzadzenie nie moze istotnie chlodzic matrycy - tyle mozna wydedukowac nie zagladajc do jego spoecyfikacji.

  51. mate
    mate 14 października 2016, 14:41

    @Pokoradlasztuki
    "No wiec nalezy to zrobic , zadbac o suche powietrze.
    wiec zrob to"

    No a w czym problem? Wystarczy wymusić obieg powietrza przy matrycy z osuszaniem kondensacyjnym albo adsorbcyjnym poza komorą gdzie jest matryca, po coś w końcu tam są wentylatory.

    "szybko sprawdzilem teraz przykladowo w warunkach pogodowych na balicach
    temperatura powietrza 9 stopni , punkt rosy 4 stopnie."

    I wilgotność 71%. Gdyby się udało zejść z wilgotnością do 50%, to temperatura punktu rosy wynosiłaby już 0 st., przy dalszym obniżaniu wilgotności byłoby to już poniżej 0. Obniżenie wilgotności na styku sensora z powietrzem o 20-30% nie jest wielkim wyzwaniem technicznym.

    "Panowie zima , to jest powietrze wzglednie suche ."

    Zależy gdzie, w Polsce północnej i zachodniej, gdzie dominuje cyrkulacja polarnomorska to zimą średnia wilgotność powietrza jest wyższa niż latem.
    Ponadto jeszcze dwie kwestie, zimą ze względu na warunki naturalne nie ma potrzeby chłodzić sensora znacznie poniżej temperatury powietrza.
    Po drugie czym wyższa temperatura otoczenia, tym większy odstęp między temperaturą powietrza a temperaturą punktu rosy przy tej samej wilgotności względnej.

  52. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 14:43

    @Pokoradlasztuki:
    "Panowie zima , to jest powietrze wzglednie suche ."

    Tak, szczególnie gdy na dworze jest +1C i pada deszcz....

    A nierzadko jedzie się w taką zimną deszczową pogodę a w kabinie auta jest +15C albo lepiej i szyby nie parują mimo, że są bardzo zimne.

  53. hijax_pl
    hijax_pl 14 października 2016, 14:46

    Pokoradlasztuki, znów lawirujesz w oparach (sic!) pseudonaukowych dyrdymałów. Ostatnio upierałeś się, że obraz ulega rozmyciu zanim światło wpadnie przez obiektyw do aparatu. Teraz kolejne rewelacje o chłodzeniu. Buszowanie po wikipedii i wyciąganie nazwisk autorów wzorów nie robi z ciebie człowieka nauki.

  54. mate
    mate 14 października 2016, 14:53

    @Grzenio
    " Jak para się nie skrapla na szybach to z jakiego powodu powietrze przy szybie miałoby mieć mniejszą wilgotność niż np. 20 cm od szyby?"

    Bo w warstwie przy szybie następuje cyrkulacja powietrza przy włączonym nawiewie. Nawiewane powietrze może mieć taką samą temperaturę jak reszta powietrza w kabinie i tak wilgotność będzie nieco niższa. Może też następować krótka kondensacja niewidoczna gołym okiem, a dzięki obiegowi powietrza następuje szybsze parowanie (prawo Daltona).

    "że szyby są dużo zimniejsze niż temperatura powietrza w kabinie. Są zimniejsze niż temperatura punktu rosy."

    Nie mogą być zimniejsze niż temperatura punktu rosy, bo ta jest wynikiem temperatury i wilgotności powietrza na styku ze szybą, o czym już pisałem :)

  55. baron13
    baron13 14 października 2016, 14:53

    Punkt rosy na krzemie ;-)
    link

  56. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 15:15

    O właśnie, dobry przykład podał baron13. Żeby skropliła się jakaś znacząca ilość wody na matrycy to musi być spora objętość wilgotnego powietrza. Komora lustra jest dość mała a do tego odseparowana od otoczenia więc ilość cząsteczek wody zawartych w tej objętości jest niewielka. Jak dodać do tego jeszcze odpychanie wody od matrycy dzięki napięciu powierzchniowemu to nawet jak skroplą się jakieś cząsteczki wody w powietrzu to mogą one nie osadzić się na matrycy tylko spaść pod wpływem grawitacji na spód komory lustra.

  57. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 15:23

    "Bo w warstwie przy szybie następuje cyrkulacja powietrza przy włączonym nawiewie."

    przy wlaczonym nawiewie z podgrzewaniem ( a takze czesto z wlachona klimatyzacja co pomijam ) sytuacja jest nastepujaca.

    Rozpuszczalnosc wody ( pary wodnej) w powietrzu rozsnie wraz z temperatura.
    Kierujac cieple a wiec nienasycone , suche ( gdyz moze przyjac wiecej wody) powietrze na mokra szybe , osuszamy ja . Woda zawarta na szybie rozpuszcza sie w nawiewanym powietrzu. Po czasie jesli nagrzejemy szybe , jej temperatura bedzie wyzsza od punktu rosy , woda nie bedzie wiecej kondensowac na niej.

    ""że szyby są dużo zimniejsze niż temperatura powietrza w kabinie. Są zimniejsze niż temperatura punktu rosy." "

    tak i tam powietrze za szyba zawiera bezwzglednie mniej wody ( czyli ja wykroplilo) ) , albo musi padac deszcc czyli ja wlasnie wykrapla.

  58. baron13
    baron13 14 października 2016, 15:29

    Przyznaję się, że zwyczajnie nie wiem, jak się zachowa matryca. Mogę się tylko domyślać, że jeśli Arek wie, że nie ma problemu, to znaczy, że powierzchnia, która się styka z wilgotnym powietrzem ma temperaturę tego powietrza. Być może chodzi o to, że filtr przed matrycą ma jakąś szczelinę powietrzną i wówczas oporność termiczna tej szczeliny matryca-filtr jest tak duża, że na filtrze jest już temperatura powietrza. nigdy nie ryzykowałem chłodzenia elementów optycznych.

  59. baron13
    baron13 14 października 2016, 15:34

    Dlaczego szyby w samochodzie nie są zaparowane? Bo ich temperatura jest wyższa niż punkt rosy. Na pr5zykładzie tego urządzenia ze zdjęcia z linku mogę powiedzieć, że zmierzony punkt rosy prawie ani drgnie przy dmuchaniu (np wentylatorem) . W przypadku szyby oporność termiczna jest jednak znaczna i nadmuch ją zwyczajnie ogrzewa.

  60. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 16:07

    Szkło ma wsp. przewodzenia ciepła 0.8 W/(m*K). Żaden z niego izolator. Co bardziej wpływa na temperaturę szyby - zimne powietrze wiejące z zewnątrz z prędkością 120km/h czy mała dmuchawa wewnątrz auta chodząca na 1 biegu?

    Gdyby dmuchawa miała ogrzać jakoś znacząco szybę to mielibyśmy coś takiego, że gdy jedziemy coraz szybciej to szyba robi się coraz zimniejsza i zaczyna parować a gdy zwalniamy albo zatrzymujemy się to szyba ogrzewa się i odparowuje. Sorry, jeżdżę już wiele lat autami ale nigdy czegoś podobnego nie zaobserwowałem.

  61. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 16:34

    Przeciez to jest proste.
    Temperatura powierzchni matrycy nie moze zejsc ponizej punktu rosy w danych warunkach.
    Jak wiec moze to urzadzenie pracowac?
    Jakis czas temu pomierzylem wzorst temperatury matrycy
    przy poczatkowej 23 stopniach po 3 minutach na LV nastapil wzrosl o 15 C i sie ustabilizowal. NIe zabserwowalem wzrostu szumu , ale tez nie mierzylem , jako, ze takie badania robiono wczesniej. Na LV nie pomierzono na zdjeciach widocznego wzrostu szumu , ja tego pomiaru juz nie powtarzalem.
    To urzadzenie nie jest w stanie obnizyc temperature poczatkowa matrycy , powiedzmy z 23 do max 15 stopni , a jedynie obnizyc maksymalna temperatutre jaka matrycy osiagnie w trakcie pracy. Byc moze to zamiast 38 C jak u mnie bedzie np 30 c. Ale skoro nie zaobserwowalem wzrostu szumu przy wzroscie o
    15 c to czy zaobserwowalbym mniejszy szum przy wzroscie o np 8 zamiast 15C?
    Na baaardzo dlugich czasach naswietlenia pewnie to ma juz jakies znaczenie .

    Wchodzi sie w gory , co jest warunkiem dobrej obserwacji , ponad poziom zanieczyszczen powietrza spowodowanego dzialanoscia czlowieka. Na kazde 100 metrow wysokosci w warunkach suchej adiabaty tempereatura powietrza Spada o 1 c . Na 2000 m masz i czyste powietrze i niska temperature - o 20 stopni nizsza i suche powietrze. MOzna jeszcze podpiac to urzadzenie , ktorego sprawnosc bedzie w tych warunkach wyzsza niz przy wyzszych temperaturach otoczenia.

    Cos takiego ze sie schladza matryce do jakiejs niskiej temperatury w tym urzadzeniu nie jest mozliwe. To kwestia "stepienia" nieco osiaganego maksimum - matryca i tak sie nagrzeje , lecz nieco mniej.

    matryce moznaby przyrownac do podgrzewanj szyby tylnej w samochodzie.
    nie bardzo sobie wyobrazam , zeby dalo sie ja schlodzic ponizej temperatury otoczenia. Bedzie zawsze nieco cieplejsza , dlatego tez nie nastapi wykroplenie wody , gdyz do punktu rosy bedzie sporo brakowac,
    Nie schlodzimy tym urzadzonkiem matrycy istotnie, ponizej temperatury otoczenia.


  62. mmatja
    mmatja 14 października 2016, 16:38

    Przy chłodzeniu wodnym chłodnica musiałaby był połączona elastycznymi przewodami, w dodatku dość długimi, żeby nie przenosiły się drgania z wiatraków na chłodnicy. Bo zamkniętym obiegiem peltiera się raczej nie wychłodzi. Chociaż przyznam bez bicia iż nie wiem ile ciepła trzeba z podzespołów elektronicznych w aparacie odebrać. Strzelam, że mimo wszystko nieporównanie mniej niż nawet w przenośnym komputerze.
    Ogólnie temat redukcji szumu termicznego przez schładzanie jest bardzo ciekawy. Tylko dajcie sobie może spokój z tą szybą samochodową. Aparat zbudowany jest trochę inaczej, nie siedzą w nim chuchające krasnoludki. A wymuszanie obiegu powietrza wysuszającego matrycę jest dość ryzykowny. Już chyba lepsze byłyby wymienne wkłady chemiczne.

  63. papatki
    papatki 14 października 2016, 16:59

    Za dużo kombinujecie. Sensor został zapewne zabudowany w małej komorze, której przednia szybka ma grzałkę. Takie rozwiązanie jest w kilku kamerach astronomicznych. Poziom grzałki można ustawiać w zależności od wilgotności powietrza:

    Anti-dewing system of the front filter

    Sensor cooling requires attention as it can lead to front filter dewing. For this reason our D5500a Cooled uses a special anti-dewing system that only heats the front filter (and not the sensor!) allowing you to avoid this annoying problem.

    The anti-dewing system can be controlled and adjusted using the same keys that regulate the cooling system. It's possible to adjust the power of the heating with 5 levels to best suit the humidity conditions (1 = minimal heating; 5 = maximum heating).

    link

    Po drugie podwójny peltier bez problemu schłodzi (czyli obniży temperaturę sensora) o owe 27 stopni poniżej temperatury otoczenia. Takie rozwiązania od lat stosuje się w kamerach astronomicznych a 27 stopni to w sumie niewiele bo nowoczesne konstrukcje zapewniają i 50-60 stopni below ambient...

  64. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 17:21

    @Pokoradlasztuki:
    "Cos takiego ze sie schladza matryce do jakiejs niskiej temperatury w tym urzadzeniu nie jest mozliwe. To kwestia "stepienia" nieco osiaganego maksimum - matryca i tak sie nagrzeje , lecz nieco mniej."

    A od czego niby miałaby się nagrzać matryca w lustrzance? Przecież nikt nie będzie filmował ani włączał LV na długie minuty jak planuje nocne zdjęcia. Słońce też nie ogrzeje matrycy. Procesor też raczej nie będzie zbytnio się grzał w czasie wielominutowego naświetlania bo i tak nie ma nic do roboty więc pewnie przechodzi w stan obniżonego poboru energii.

    Kombinujecie strasznie. Raz, że w zamkniętej komorze lustra jest tak mało cząsteczek wody, że trudno by było uzbierać jakąś większą ilość skondensowanej wody na matrycy. Dwa, że zimna matryca to tylko część powierzchni komory lustra. Znacznie większa powierzchnia to ścianki komory i obiektywu a te mają już znacznie wyższą temperaturę i ogrzewają powietrze. I wreszcie trzy - przed matrycą są filtry, mikrosoczewki itp., które mają określoną rezystancję termiczną więc temperatura powierzchni pierwszego filtra może być zbliżona do temperatury powietrza i będzie powyżej punktu rosy.

  65. papatki
    papatki 14 października 2016, 17:26

    I jeszcze jedno Panowie teoretycy, gwarantuję Wam, że bez grzania tej szybki sensor bardzo szybko by zaparował.

  66. Marek_N
    Marek_N 14 października 2016, 18:18

    papatki, nie Ty pierwszy i pewnie nie ostatni, który nie wierzy w Aśkę :)

    Astropolis, wątek pt. ZWO ASI1600MM-Cooled - Testy
    Post nr 50
    link

    Post nr 71
    link

    Zakładam że zdjęcie wykonane za pomocą ASI 1600, było jednak wykonane w lepszych warunkach, bo przewagę nad KAF-16803 jest zbyt wielka.

    Ciekawostka
    Astropolis, wątek pt. ASI 1600 - cicha rewolucja, post nr 105
    link

    Poszukaj sobie również informacji na forum CloudyNights.

  67. Marek_N
    Marek_N 14 października 2016, 18:35

    Jeszcze linki do pierwszego z tych postów (ten drugi to ten sam materiał)

    Astropolis, wątek pt. ZWO ASI1600MM-Cooled - Testy
    Post nr 50
    link

    Weź również pod uwagę że:
    - ASI1600 + koło filtrowe + OAG to ponizej 1 kg, Kamera na KAF w takim zestawieniu to 3-4 kg.

    - ASi1600 ma jakość per pixel jak KAF-16803, przy 2,4 raza mniejszym pixelu. Rozdzielczość kątową 1 arc sek osiągasz na ASI1600 przy 750mm, a na KAF przy 1800mm.

    - ASI1600 z powodzeniem może rejestrować klatki z czasami rzędu kilku sekund. Na KAF-16803 dla bezpieczeństwa nikt nie schodzi poniżej 10 min.

    Wnioski z czym sie to wiąże zapewne potrafisz wyciągnąć.

    Do tego tak jak juz wspomniałem - ASI1600 to nie tylko kamera do DS, ale również do fotografii planetarnej jak również do pokazów na żywo.

    O różnicy w cenie nawet nie ma co wspominać.

    Fakt jest taki, że współczesna technologia rozbiła z pył tą sprzed dekady. Dla mnie to nic dziwnego, ale rozumiem że na niektórych magia ceny, gabarytów i przyzwyczajeń działa dość mocno.

  68. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 14 października 2016, 18:40

    @Grzenio
    14 października 2016, 17:21 



    A od czego niby miałaby się nagrzać matryca w lustrzance? Przecież nikt nie będzie filmował ani włączał LV na długie minuty jak planuje nocne zdjęcia. Słońce też nie ogrzeje matrycy. Procesor też raczej nie będzie zbytnio się grzał w czasie wielominutowego naświetlania bo i tak nie ma nic do roboty więc pewnie przechodzi w stan obniżonego poboru energii.
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------

    w pracy lustrzanki mozesz wyroznic z punktu widzenia zmiany temperatury 3 stany
    1. stan quasistabilny - wystepuje na b krotkich czasach naswietlenia , mozna przyjac ze ze wzgledu na pojemnosc cieplna matrycy jej temperatura sie w czasie naswietlania nie zmienia. Szum termiczny jest staly
    2. stan nagrzewania - wystepuje na LV , trwa pare nawet kilka minut. Temperatura matrycy rosnie wedlug krzywej logarytmicznej asymptotycznie do pewnej wartosci. Po pewnym czasie ustala sie stan rownowagi. Ilosc ciepla wydzielonego rowna jest ilosci ciepla odprowadzonego. W tym przypadku szum termiczny jest funkcja temperatury , ta czasu , a wiec jest funkcja czasu.
    Im dluzszy czas naswietlania tym widzialnosc szumu wieksza , jako ze przy stalym sygnale w miare czasu integracji ( naswietlneia ) rosnie szum termiczny.
    3. Stan rownowagi termicznej - po dluzszym naswietleniu temperastura jest ustalona , szum termiczny nie zalezy od czasu , jest staly w czasie jako ze i temperatura jest stala w czasie. Widzialnosc szumu nie zalezy od czasu naswietlenia a jedynie od odstepu sygnalu od szumu.

    Nikektore aparaty wyswietlaja temperature matrycy. Podaje sie jak to dla elektroniki w jednostkach RAW ( nie mylic z formatem raw)
    zaleznosc z celsjuszem jest taka: C =1,5 RAW-202 - pisze z pamieci mam nadzieje ze sie nie walnalem.




  69. papatki
    papatki 14 października 2016, 19:03

    @Marek_N
    Opanuj się trochę, zwróciłem Ci uwagę, że nie możesz twierdzić, że to najlepsza kamera. Powodów jest wiele choćby zupełnie inne FOV, rozmiar pixela, dynamika. To, że Ci zwróciłem uwagę nie oznacza również, że uważam tą kamerę za złą, chodzi o samo stwierdzenie >najlepsza obecnie kamerę do astro-foto

  70. papatki
    papatki 14 października 2016, 19:13

    /ścięło mi pół posta.

    Nie do końca da się porównać i stwierdzić, że dany sensor będzie lepszy bo duże sensory mają swoje zalety tak samo jak małe.
    Jesteś rozsądnym człowiekiem ze sporą korbą na punkcie tej kamery nie pisz więc tekstów, że nikt nie robi zdjęć 16803 poniżej 10 minut bo nie ma to żadnego odniesienia do rzeczywistości.

    Nie czytam astropolis tak samo jak Ty nie czytujesz mojego bloga i profilu, o rewolucji matryc CMOS piszę już od kilku lat, choćby w kontekście nowych lustrzanek. Matryce CMOS w najbliższych latach najprawdopodobniej wyprą całkowicie CCD, które to być może pozostaną wyłącznie na użytek scientific

  71. Marek_N
    Marek_N 14 października 2016, 19:19

    Ale z czym mam sie opanować? Najpierw piszesz że mam coś z głową, a na dowody nie do podważenia, dalej się upierasz że masz racje :)

    Co z tego że inne FOV? Chcesz szerzej stosujesz krótsza ogniskową.
    Mniejszy rozmiar piksela przy takiej samej jakości - mega zaleta.
    Ponoć słabsza dynamika - zdjęcia tego nie potwierdzają.

    Jasne że jak ktoś ma KAF-16803, czy jakąkolwiek inna kamere z dużym pikselem i zbudowany pod tym kątem setup to nie będzie zainteresowany kamerką 4/3" z pikselem 3,75 um. Ale dla każdej osoby będącej na początku tej drogi (potencjalnego klienta D5500a) znacznie lepszym wyborem będzie ASI1600 bądź QHY163, niż kamera z KAF-16803, nawet jeśli budżet pozwala na tą drugą.

    Jeśli posiadasz jakieś linki / materiały gdzie kamerki z tym sensorem wyraźnie odstają od KAF'ów, to chętnie zobaczę.

  72. Marek_N
    Marek_N 14 października 2016, 19:37

    No to teraz mamy jakiś punkt zaczepienia.

    ASI1600 zainteresował mnie głównie z tego powodu, że to pierwsza kamera, z dużym nowoczesnym sensorem CMOS, wykorzystywanym w jakimś aktualnie produkowanym aparacie.

    Jasne były dylematy typu czy 12 bitowe ADC nie będzie sporym ograniczeniem, jak budżetowa optyka poradzi sobie z małym pixelem itp.
    Ale żadna z tych rzeczy nie okazała się problemem.

    Dla mnie ciekawym tematem jest to, jak nowoczesny CMOS, wykonany zapewne w technologii 28 nm, zniesie częste i szybkie chłodzenie o ponad 40 stopni C.

    PS. I tak, mam "korbe" na punkcie tej kamerki :)

  73. papatki
    papatki 14 października 2016, 20:12

    Najlepszym detektorem/ zestawem będzie taki który możesz swobodnie zabrać pod najlepsze możliwe niebo. Każdy sprzęt obserwatoryjny (a takim jest na teraz każda kamera astro poza Astrel-em link będzie obarczony tom ograniczeniem (dostęp do prądu, komputera itp. itd). Dlatego osobiście cenie każdy pomysł związany z DSLR.
    D5500a niewątpliwie kusi ceną, bo jest tańszy od D810a. Niestety wymaga też dodatkowego zasilania co może być jakąś przeszkodą w użytkowaniu w przygodnej miejscówce (nawet najwytrwalszy astrofotograf ma ograniczoną nośność).
    Co do ASI to ja sobie spokojnie poczekam na to aż firmy od "dużego" astrofoto w końcu zauważą sensory CMOS.

  74. Grzenio
    Grzenio 14 października 2016, 20:16

    @Pokoradlasztuki ale wiesz w ogóle co powoduje nagrzewanie matrycy? Podpowiem - przepływ prądu. A wiesz kiedy w matrycy CMOS płynie prąd? W momencie jej odczytywania kiedy trzeba kolejno zaadresować te 24 miliony pikseli i kolejno odczytać wartość napięcia każdego z nich. Układy CMOS mają tą cechę, że w stanie statycznym pobierają znikomo mało prądu. Prąd płynie praktycznie tylko w momencie przełączania tranzystorów a to odbywa się właśnie podczas odczytu matrycy. Dla tego matryca grzeje się podczas filmowania albo podglądu LV bo jest wtedy nonstop odczytywana. Podczas naświetlania prąd praktycznie nie płynie bo wszystkie tranzystory są zatkane i tylko płynie bardzo mały prąd od zjawiska fotoelektrycznego, który ładuje pojemność bramki tranzystora CMOS oraz prądy termiczne tzw. prąd ciemny fotodiody i inne prądy upływu w zatkanych tranzystorach, które są znikome małe.

  75. Marek_N
    Marek_N 14 października 2016, 20:35

    No to możesz trochę poczekać, bo firmom od "dużego" astrofoto, sensory CMOS nie są szczególnie na rękę. Przynajmniej te od potentatów tej branży, bo inne firmy też w miarę możliwości "tłuką" CMOS'y, ale przy ograniczonym R&D nie liczył bym na jakość jak u Sony, Toshiby czy Panasonica.

    Zresztą jak do tej pory nie wyszła żadna konkretna wada w produkcie ZWO (ale poczekać warto), wiec obawiam sie że jedyną wartością dodaną od uznanego producenta będzie wyższa cena.

  76. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 15 października 2016, 06:31




    @Grzenio
    14 października 2016, 20:16 

    @Pokoradlasztuki ale wiesz w ogóle co powoduje nagrzewanie matrycy? Podpowiem - przepływ prądu. A wiesz kiedy w matrycy CMOS płynie prąd?

    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------

    a ja sadzilem , ze matryca w lustrzance nagrzewa sie od huhu fotografa , jesli trzyma ja przy oku.


    zeby za dlugo nie filozofowac , akurat mam c5 mk2 pod reka , odstany po nocy .
    sprawdzam temperature matrycy na starcie , przed wylaczeniem migawki - 147 RAW.
    wyzwalam na B i trzymam przez ok 40 sek - licze w pamieci - oczywiscie w trybie " lustrzankowym" , LV w ogole nie uruchamialem.
    sprawdzam temperature po ok 40 sek - 152 RAW.

    w ciagu naswietlania przez ok 40 sek temperatra wzrosla o 6 stopni C.

    dalej nie chciallo mi sie juz trzymac wyzwalacza.

    nie, to nie od huhu - aparatu nie przykladalem do oczu.

    Jesli nie wierzysz , bede jutro po urlopie w domu , powtorze i przesle zdjecia .
    pzdr i przyjemnego dnia.

  77. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 15 października 2016, 06:38

    "przed wylaczeniem migawki - 147 RAW"

    winno byc:

    "przed wyzwoleniem migawki"

  78. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 15 października 2016, 06:43

    ach , dodam jeszcze , ze po ponownym schlodzeniu matrycy i pojedynczym wyzwwoleniu na 1/30 sek temperatura nie wzrosla.
    tzn nie nastepuje mierzalny w ten sposob wzrost jej temperatury w wyniku sczytywania.

    tyle w temacie

  79. cedrys
    cedrys 15 października 2016, 07:32

    @Pokora dla sztuki
    Mam nadzieję, że jak wrócisz będziesz zdania zaczynał z dużej litery..
    Ale nie o tym chciałem pisać, lecz o pomiarach.
    Użyj termometru bezdotykowego (polecam VITAMMY SPACE) do pomiaru temperatury karty oraz baterii po kilku minutach filmowania. Czas filmowania dobierz wg własnego uznania. EOS 5D2 nie grzeszy szybkostrzelnością (3.9 fps), ale mimo to w oddzielnym pomiarze wykonaj serię zdjęć, również w ilości jaką uznasz za miarodajną, i pomierz temperaturę karty oraz baterii. Jeśli masz akumulator stary i stracił już część pojemności to będzie miał zwiększony opór wewnętrzny, co spowoduje, że będzie cieplejszy (P=I^2R). Taki akumulator nagrzewa wnętrze aparatu bardziej i do celów astro należy go wymienić na nowy.
    Na koniec zrób jeszcze serię z użyciem LV, pomierz jak wyżej, opracuj wyniki (wnioski), oszacuj błędy i napisz co Ci wyszło.

  80. Pokoradlasztuki
    Pokoradlasztuki 15 października 2016, 07:58

    cedyry , chyba zartujesz

    razem z grzenio probujecie wyjasniac rzeczy , o ktorych wczroraj jeszcze nie slyszeliscie.

    temperatura jest pobierana z CMOSU , zaden termometr zewnetrzny nie jest potrzebny. Dziekuje za rady.
    Wzrost temperatury przeklada sie na wzrost szumu wedlug wzoru johnosona -nynquista , ale jak pisalem w pierwszym poscie w aparacie jest uklad autompensujacy wzrost szumow wskutek nagrzewania sie matrycy .
    Jest to najwazniejszy sposob odszumiania i zachodzi przed zapisem danych do postaci raw u.
    ten wzrost temperatury o pare stopni nie przeklada sie na mierzalny wzrost szumu na zdjeciach , przynajmniej na krotkich czasach naswietlenia rzedu powiedzmy sekund.

    ja nie chce byc niegrzeczny , ale w tym watku niektorzy wypisujaa glupoty,
    wyjasnienie grzenia iz temperatura w trakci naswietlaniaa nie rosnie , jedynie w trakcie sczytywania nie jest prawdziwe. to sa zwykle konfabulacje i improwizacje na uzytek chwili. Userzy chca blysnac swoja wiedza - a to tylko pozory. .

  81. fotopstryk
    fotopstryk 15 października 2016, 10:57

    BEZNADZIEJA POMYSŁ.

    Jak niby ten wielki radiator zawarty w tym pudle ma chłodzić bezpośrednio matrycę? Nie ma bezpośredniego styku.

    Pod plecami obudowy aparatu jest płyta główna a dopiero zdejmując ją dostajemy się do radiatora matrycy. Zobaczcie tutorial step 7 oraz 8 dla Nikona D5300: link

    Przecież nie usunęli tam płyty głównej. Takie sobie to rozwiązanie, jak amatorskie podobne pomysły. To jak włożyć cały komputer PC do lodówki. Od biedy to działa, do kiedy się woda nie wykropli.

  82. hijax_pl
    hijax_pl 15 października 2016, 10:59

    Pokoradlasztuki,

    "temperatura jest pobierana z CMOSU"
    Z matrycy, ale nie z fotodiod, tylko z elektroniki, która siedzi z jej boku. I nie jest to dokładny pomiar tego co się na matrycy dzieje, ale zgrubne oszacowanie, wystarczające by automatyka aparatu podjęła decyzję o np zakończeniu filmowania.

    "zaden termometr zewnetrzny nie jest potrzebny. "
    Termometr absolutnie nie. Pirometr!

    "Wzrost temperatury przeklada sie na wzrost szumu wedlug wzoru johnosona -nynquista"
    Dobrze, że szum wie wedle jakiego wzoru ma się zachowywać...

    "w aparacie jest uklad autompensujacy wzrost szumow wskutek nagrzewania sie matrycy"
    W aparacie raczej w postaci algorytmu programowego, prąd ciemny (także termiczny) jest kompensowany w samych senselach - dołożenie jednego tranzystora umożliwiło to.
    Ten fakt oraz brak szumu transportowego można przyjąć za bazę dla zdominowania rynku matryc przez konstrukcje CMOS i wypchnięcie CCD do zastosowań niszowych.

    "wyjasnienie grzenia iz temperatura w trakci naswietlaniaa nie rosnie , jedynie w trakcie sczytywania nie jest prawdziwe. to sa zwykle konfabulacje i improwizacje na uzytek chwili."
    Jeśli mówisz o aparacie masz rację (bo nagrzewa się jego elektronika), jeśli o matrycy (w sensie fotodiod) mylisz się i to grubo. No ale jak zwykle trudno nadążyć o czym mówisz, bo skaczesz z kwiatka na kwiatek, na dodatek wprowadzasz niepotrzebny szum swoją powierzchowną wiedzą fizyczną.

  83. Grzenio
    Grzenio 15 października 2016, 11:15

    @Pokoradlasztuku:
    "w ciagu naswietlania przez ok 40 sek temperatra wzrosla o 6 stopni C. "

    To masz jakąś kiepską matrycę albo temperatura, którą podajesz to nie jest temperatura samego sensora. Z ciekawości zrobiłem eksperyment i zmierzyłem pirometrem temperaturę matrycy w moim aparacie po nocy a potem po 6 minutowym naświetlaniu w ciemnych warunkach. Temperatura wzrosła o 1,5 stopnia C co mogło być równie dobrze spowodowane nagrzewaniem od pracującego procesora i odczytaniem matrycy po zakończeniu naświetlania. Dla porównania eksperyment ten powtórzyłem dla filmowania i po 6 minutach filmowania temperatura matrycy wzrosła o 6,5 stopnia C.

  84. baron13
    baron13 15 października 2016, 11:30

    Nie bardzo rozumiem, o co idzie w tym sporze o nagrzewanie się matrycy. Nie znamy dokładnie działania aparatu, wiemy natomiast, że w trakcie naświetlania, nie ma żadnego zasadniczego powodu, by układy na matrycy przewodziły jakieś duże prądy. Ponadto producenci nie ostrzegają przed przegrzewaniem się matrycy podczas długiego naświetlania, natomiast podczas filmowania, jak najbardziej. Podczas naświetlania kumulują się prądy termiczne, chłodzenie służy ograniczeniu tych prądów. Generalnie żadnego odkrycia Ameryki, wiemy, co zawsze było doskonale wiadomo. Obawiam się, że szumy termiczne są proporcjonalne jak to mają w swoim zwyczaju do exp z temperatury i tu także nie ma żadnego odkrycia. Nie ma także sposobu, by działąnie w trybie LV w lustrzance czy bezlusterkowcu nie zwiększało temperatury matrycy. Nie wiem za bardzo z czym tu się nie godzić bądź godzić :-) Może jedynie warto zalecić, by bezlusterkowiec, przed dłuższą ekzpozycją, po ustawieniu na statywie wyłączyć na kilkanaście minust, by się wychłodził, jakkolwiek nie koniecznie, koniecznie :-)

  85. hijax_pl
    hijax_pl 15 października 2016, 11:39

    baron13, poprzednio PokoraDlaSztuki udowadniał, że obraz się rozmywa przed aparatem (a dokładniej - obiektywem). Teraz twierdzi, że matryca się tak bardzo nagrzewa od łapania fotonów.

    Moim zdaniem jego problem polega na tym, że postrzega rzeczywistość powierzchownie, ignorując jej istotę. Coś na wzór starożytnych, jednak aspekty niewyjaśniane nie traktuje w kategorii magii, ale zaprzęga jakieś szybko znalezione twierdzenia i formuły, jako tako pasujące. Problem jednak w tym, że całościowo jego tezy się zupełnie nie kleją.

  86. baron13
    baron13 15 października 2016, 16:04

    @hijax_pl : Wedle mych obserwacji Pokoradlasztuki wierzy w powiedzenia o dyskusjach w internecie. Wierzy, że zawsze potrafi ściągnąć adwersarza do swego poziomu, że ma większe doświadczenie, oraz, że tym doświadczeniem potrafi każdego pokonać. Poniekąd i racja :-) trzeba mieć pioruńskie samozaparcie, żeby z gościem dyskutować.

  87. cedrys
    cedrys 15 października 2016, 16:39

    @Pokora..
    No to zostałeś zdiagnozowany: rozpad podstaw wiedzy, dysfunkcja pamięci - to ewidentnie początki Alzheimera smarfonogennego, prawostronnego.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.