Test czterech lornetek 15x56
12. Opinie innych testujących
Niekwestionowanym zwycięzcą tego porównania jest dla mnie Sky Rover Banner Cloud, który pokazał miejsce w szeregu 2-3 razy droższym konkurentom. Z testowanych modeli najlepiej koryguje aberrację chromatyczną, ma największe, najlepiej skorygowane na brzegu pole widzenia i nie zaliczył żadnej wpadki. Pozytywnym zaskoczeniem okazała się ergonomia muszli ocznych. W mniejszych modelach tej serii są one dla mnie mocno problematyczne, a w 15x56 bez problemu mogłem ustawić je w oczodołach. Dodatkowym atutem jest bardzo dobra praca pokrętła ostrości. Niedoskonałości są, ale ogromne zalety i niewygórowana cena kompensują je z nawiązką. Duże brawa dla producenta.
Zeiss Conquest HDX wypadł dobrze, ale spodziewałem się lepszych osiągów. Niewątpliwą wpadką jest duża aberracja chromatyczna, wyraźnie widoczna nawet blisko centrum pola widzenia. Dodatkowo w testowanym egzemplarzu przeszkadzało wadliwe pokrętło ostrości, które pracowało bardzo źle. Zeissa pochwalić należy za dobrą ergonomię, najwygodniejsze moim zdaniem muszle oczne i rewelacyjną pracę pod światło. W pozostałych aspektach wypadł dobrze, ale nie wybitnie. W tej cenie można oczekiwać więcej.
Oberwerk Ultra ED wzbudził u mnie mieszane uczucia. Z testowanych lornetek miał chyba najlepszy obraz w centrum i zdecydowanie najgorszy na brzegu dużego pola widzenia. Indywidualne ustawienie ostrości oraz duża masa mocno zmniejszają uniwersalność tej lornetki. Miałem nadzieję na trochę lepsze wyniki tego modelu, ale mimo wymienionych wad ma on dobry stosunek jakości do ceny.
Swarovski SLC okazał się największym rozczarowaniem. Zaliczył poważną wpadkę przy pracy pod światło, co niestety jest częstą przypadłością lornetek austriackiego producenta. Dobre odwzorowanie bieli to zdecydowanie za mało, aby uzasadnić tak wysoką cenę, a w innych kategoriach przegrywał z dużo tańszymi konkurentami. Mając 10000 zł zdecydowanie lepiej kupić coś tańszego lub dopłacić do wybitnego modelu NL Pure 14x52, który jest w praktycznie każdym aspekcie lepszy od SLC.
Którą z tych lornetek bym kupił? Chyba żadną. Ten test przekonał mnie, że parametry 15x56 są dla mnie mało praktyczne. Te lornetki wymagają statywu, żeby w pełni wykorzystać ich możliwości, a obserwacje ziemskie wolę prowadzić z ręki lub z monopodu. Dlatego teraz rozważam zakup dwóch modeli: Sky Rovera Banner Cloud 12x56 do obserwacji ptaków na otwartych przestrzeniach oraz Oberwerka Ultra ED 15x70 do nocnego nieba.
![]() |
Test nie wykazał dla mnie jednoznacznego zwycięzcy, co pokazuje, jak trudno stworzyć lornetkę o dużym powiększeniu z w pełni satysfakcjonującą optyką oraz ergonomią.
Od lat stosuję takie lornetki do dalekich obserwacji i oczekuję od nich zdolności dawania wyraźnego obrazu odległych obiektów. W tym rozumieniu zwycięzcą testu został dla mnie Zeiss Conquest HDX 15x56. Nowa technologia powłok z Oberkochen oraz pryzmaty Abbe-Koeniga dały mi poczucie największego kontrastu i intensywności obrazu (transmisji), a tym samym ostrości w jego centrum. Doceniam dobre odwzorowanie bieli oraz nieprzesadzone nasycenie kolorów, co zwykle nie chodzi ze sobą w parze w lornetkach z wysokim kontrastem. Warta odnotowania jest też świetna pośród tej czwórki praca pod światło oraz kojące poczucie wyrazistości obrazu bez względu na obrany kierunek patrzenia. Na minus intensywna aberracja chromatyczna, z którą jednak potrafiłem sobie częściowo poradzić w dobrych ergonomicznie okularach.
Doceniam ogrom technologicznego know-how oraz wielkość i korekcje pola widzenia Sky Rover Banner Cloud 15x56 APO, ale nie potrafiłem (po raz kolejny) dogadać się z ostrością tej lornetki. Od pierwszego kontaktu z piętnastką mam wrażenie, jakby lornetka dawała subtelnie inny obraz w lewej i prawej osi optycznej, przy czym nie jest to efekt złej kolimacji. Tak poza tym kontrast, kontrola aberracji chromatycznej i jakość ostrości brzegowej, a także korekcja dystorsji tak wielkiego pola pozornego są na wysokim poziomie, można powiedzieć, że klasy wielkiej trójki.
Największym rozczarowaniem testu jest dla mnie Swarovski SLC 15x56 W B - lornetka o dużych oczekiwaniach, która w pierwszej kolejności zawiodła kolimacją, a następnie uzmysłowiła, że zatrzymała się z rozwojem technologii powłok, nie potrafiąc sprostać nowszej konkurencji. Czuć, że cały wysiłek w fabryce w Absam idzie aktualnie na rozwój serii NL Pure.
Jeśli zaś mowa o Oberwerku Ultra ED 15x56, to tutaj odbiór spotkał się z oczekiwaniami - to ciekawa lornetka Porro z Chin, która zatrzymała się rozwojem na etapie kultowej serii BA8 ze szkłem niskodyspersyjnym. Każdy parametr jest tutaj na poziomie co najmniej dobrym, ale poniżej jakości obecnej w rywalizujących dachówkach. Prawdopodobnie w celu podwyższenia kontrastu (który jest na poziomie wyższym, niż Chińczycy oferowali dotychczas w swoich Porro) Oberwerk postanowił zastosować intensywnie różowo-fioletowe powłoki, które redukują wpływ bliskiej czerwieni i fioletu na kolorystykę, co wpłynęło wyraźnie na ocieplenie obrazu. Ten efekt na niektórych scenach, gdzie odległy detal ma w sobie dużo żółtego lub zielonego koloru (podczas testu były to liście na drzewach na drugim brzegu Wisły), może wpływać na pogorszenie uczucia ostrości. Piszę świadomie o „uczuciu" ostrości, a zatem łatwości dostrzegania detalu, a nie o ostrości samej w sobie, wynikającej z precyzji wykonania układu optycznego. Do w pełni miarodajnej oceny tej ostatniej potrzebne byłoby rozgwieżdżone niebo.
Którego każdemu Czytelnikowi tej recenzji serdecznie życzę.
![]() |
Sky Rover Banner Cloud 15x56 APO to w moim odczuciu instrument o bardzo dobrym kontraście, odwzorowaniu bieli i nasyceniu kolorów, lornetka bardzo ostra, gdy się ją nieco oswoi i odpowiednio ułoży przy oczach. Ta nienatychmiastowa dostępność skądinąd świetnej ostrości, uwarunkowana ograniczoną tolerancją na ustawienie względem oczu, jest cechą charakterystyczną wielu modeli Banner Cloud – szczególnie tych o większych powiększeniach. Mogą tu też występować pewne subtelne różnice w korekcji obu torów optycznych.
Zeiss Conquest HDX 15x56, mimo mocnych walorów, takich jak bardzo wysoki kontrast i świetna praca pod słońce, rozczarował mnie zbyt dużą aberracją chromatyczną. W testowanym egzemplarzu pokrętło ostrości pracowało tak, jakby było zepsute. To nie jest pierwsza wpadka w nowej lornetce z serii Conquest, z jaką się spotkałem; widziałem między innymi nierówno obracające się, w tym wykręcające się podczas zwykłej regulacji muszle okularów w egzemplarzu sklepowym.
Nie rozumiem, dlaczego egzemplarz Swarovskiego SLC 15x56 W B przybył na testy bezpośrednio od producenta rozkolimowany ewidentnie powyżej fabrycznej tolerancji. W środowisku mamy kolegów, którzy są bardzo zadowolonymi użytkownikami tego modelu, ale w historii ich zakupów również trafił się nowy rozkolimowany egzemplarz. Wygląda mi to na niedostateczne zaangażowanie w kontrolę tych lornetek w fabryce. Nie przypominam sobie, żeby ktoś zgłaszał podobny problem po zakupie aktualnych modeli flagowych Swarovskiego. Na szczęście dzięki kilku posiadaczom SLC 15x56 miałem okazję wcześniej poznać w praktyce możliwości tego sprzętu, obserwując przez egzemplarze o wzorowej kolimacji, i muszę przyznać, że pod żadnym względem ta lornetka nie pozostawiała niedosytu, oferując dobrą ergonomię, świetną i natychmiast dostępną po przyłożeniu do oczu ostrość, przyjemną plastykę i kolorystykę obrazu oraz dobrą pracę pod słońce, bez odblasków.
Oberwerk Ultra ED 15x56 sprawił na mnie wrażenie solidnie zbudowanego, przyzwoitego astronomicznego Porro, które powinno zadowolić niejednego obserwatora nocnego nieba, bo lornetka z indywidualnym ogniskowaniem przy powiększeniu 15x i z minimalną odległością ostrzenia 15 m nie jest raczej stworzona dla osób prowadzących obserwacje terenowe na krótkich i średnich dystansach. Poziomu wad szczególnie manifestujących się na gwiazdach, takich jak astygmatyzm i koma, nie byliśmy oczywiście w stanie ocenić w dziennym teście.
Podzielam refleksję części towarzystwa, że testowanie lornetek z użyciem statywu stawia specyficzne wymagania, zawiera pułapkę, którą należy sobie uświadomić, a która nie jest od razu oczywista dla osoby obserwującej na co dzień głównie z ręki. Jest nią utrudniona kontrola pozycji oczu w stosunku do źrenic lornetki. Dotyczy to zarówno zgrania obu oczu z rozstawem obiektywów lornetki, jak i kąta, pod którym „patrzymy w lornetkę", stojąc przed statywem. Brak stabilnego zespolenia twarzy z muszlami okularów lornetki, jakie jest zwykle naturalnie wymuszone podczas obserwowania z ręki, powoduje, że obraz „pływa" wokół położenia optymalnego i powstają pozorne efekty, które mogą zaskoczyć, przede wszystkim zaskakująco blisko centrum potrafi pojawić się chromatyzm, mimo że nie znajdujemy go tam podczas obserwacji bez statywu. Bardzo niewskazany jest tu pośpiech – trudno, jeśli mamy uzyskać niezafałszowany obraz ocenianej optyki, powinniśmy po koledze, który patrzył przed nami, cierpliwie i precyzyjnie ustawić sobie wysokość statywu, rozstaw obiektywów i dodatkowo starać się o lepszy kontakt lornetki z twarzą. Przyznam się, że podczas opisywanego eksperymentu faktu tego nie doceniłem.
Ocena ostrości uświadomiła mi też pewną rzecz, z której chyba nie zdawałem sobie w pełni sprawy, a na którą uwagę zwrócili koledzy. Na początku testów wszystkie cztery lornetki były wycelowane w dwie neogotyckie ceglane wieże Katedry Praskiej - obiekt zawierający detale, które wydają się idealne do sprawdzania ostrości optyki. Owszem, ale niekoniecznie z odległości 1430 metrów, gdy wpływ perspektywy powietrznej jest już znaczny, a obserwatora od obiektu dzieli jeszcze dodatkowo rzeka. W takich warunkach zacierają się różnice w ostrości między lornetkami i precyzyjna ocena nie jest możliwa. Dopiero wycelowanie lornetek w konary pobliskiego drzewa niuansowało poczucie ostrości w poszczególnych lornetkach, umożliwiając zauważenie różnic, mimo że nie były one znaczne.














Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.