Test czterech lornetek 15x56
9. Testy nocne
Jeśli chodzi o astygmatyzm, to można uznać, że mamy niespodziankę, bo najlepiej wypadł tutaj najtańszy Oberwerk, a najgorzej najdroższy Swarovski. Gdy wejdziemy jednak w detale, okaże się, że ta niespodzianka wcale nie jest taka niespodziewana, jak by się mogło na początku wydawać. Po pierwsze, Oberwerk to prosta i wydajna konstrukcja Porro zaprojektowana głównie do astronomii - nic więc dziwnego, że priorytet położono tam na zagwarantowanie punktowych obrazów gwiazd. Po drugie, jeśli określać wyniki w skali 10-punktowej, to Oberwerk zdobyłby tutaj prawie 9 punktów, a Swarovski 7.5 punktu - różnica jest więc naprawdę niewielka. A przecież pośrodku niej mieści się jeszcze Zeiss, który trochę ustępuje Oberwerkowi oraz Sky Rover, który nieznacznie wyprzedza SLC.
W przypadku pociemnienia na brzegu pola nie było trudno wskazać faworytów. I faktycznie, najlepiej wypadły tutaj Swarovski i Zeiss, które miały najłatwiejsze zadanie ze względu na najmniejsze i praktycznie dokładnie takie samo pole widzenia. Na następnej pozycji znalazł się Oberwerk, a na końcu Sky Rover. Jednak nawet w przypadku jego ogromnego pola widzenia nie można było mówić o istotnym poziomie pociemnienia.
Trzecią podkategorią była koma i tutaj najlepiej wypadł Swarovski. W jego przypadku lekkie powiększenie obrazów gwiazd widać w tzw. Absam ring leżącym w okolicy 80% promienia pola widzenia. Przy samej diafragmie koma jest bardzo mała.
Drugie miejsce przypadło Zeissowi, u którego koma pojawia się w odległości około 70% promienia pola widzenia i na samym brzegu jest na granicy poziomów małego oraz średniego.
Na trzecim miejscu znalazł się Sky Rover, u którego koma pojawia się ciut dalej niż u Zeissa, ale na samym brzegu jest zauważalnie większa. Najgorzej zaprezentował się Oberwerk, u którego koma pojawia się najszybciej i na brzegu jest największa.
Ostateczny wynik w przypadku testów nocnych jest taki, że liderem okazał się tutaj Zeiss, na drugim miejscu uplasował się Swarovski, na trzecim Oberwerk, a na ostatnim Sky Rover.
To pierwsza kategoria, w której Banner Cloud zajął ostatnie miejsce, ale chyba nie powinno to nas mocno dziwić. Raz, że miał on do skorygowania największe pole, dwa, że jest jedyną lornetką w tym teście z pryzmatami Schmidta-Pechana, które wymagają zastosowania powierzchni odbijającej, muszą mieć szczelinę powietrzną i jeszcze działają w oparciu o aż sześć odbić światła. Wszystko to musiało mieć swój wpływ i dało o sobie znać w przypadku testów nocnych.
![]() |













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.