Mokacam Alpha i Alpha S
W serwisie finansowania społecznościowego Indiegogo można wesprzeć projekt dotyczący niewielkich kamer sportowych Mokacam z serii Alpha, nagrywających wideo w standardzie 4K.
Niewykluczone, że już w maju kamera Mokacam Alpha (dostępna w dwóch wersjach) trafi na rynek. W serwisie Indiegogo z dużą nadwyżką udało się zebrać środki koniecznie do rozpoczęcia masowej produkcji urządzeń.
Pomysłodawcy podkreślają, że to jedne z najmniejszych na rynku (i tańszych) kamer sportowych nagrywających materiały wideo w standardzie 4K. W modelu Alpha znajdziemy 16 Mpix matrycę Sony IMX206, a w nieco lepszej wersji oznaczonej jako Alpha S - 12 Mpix sensor Sony IMX117 (pojedynczy rozmiar piksela to 1.55 μm). Ten drugi model może nagrywać wideo 4K przy 30 kl./s oraz Full HD przy 120 kl./s. Z kolei zwykła Alpha rejestruje obraz 4K przy 25 kl./s oraz Full HD przy 60 kl./s.
Pozostałe parametry kamer Alpha i Alpha S, takie jak praca migawki (Auto, 30-1/2000 s.), wymiary 45 x 45 x 24 mm oraz waga 63 g - pozostają te same dla obu modeli. Warto wspomnieć, że kamery wyposażone są w magnetyczny panel pozwalający na dołączenie akcesoriów. Wśród nich może być monitor LCD wyposażony w pokrętło do sterowania migawką oraz dodatkowy akumulator o pojemności 1100 mAh.
W zależności od wybranej opcji, ceny kamer Mokacam Alpha i Alpha S kształtują się na poziomie 199 i 259 dolarów. Dodatkowe informacje na ich temat są dostępne tutaj.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
ciekaw jestem czy aktualnie ktos w polsce bylby w stanie zaprojektowac i uruchomic produkcje aparatu cefrowego , lacznie z optyka.
ostatecznie powstawaly kiedys u nas aparaty , i to w latach 50 - tych , w kraju zniszczonym wojna.
Spokojnie. Kwestia kasy na aparature, materialy i odpowiedni personel. Wszystko mozna kupic, pracownika tez. Ale czy sie to oplaci i zatrzyma tani import z Chin?