Konferencja prasowa Olympusa - Olympus E-620
1. Konferencja prasowa Olympusa - 17 marca 2009 r., Warszawa
![]() |
Międzynarodowa premiera tego aparatu odbyła się już 24 lutego. Tego dnia publikowaliśmy obszerny materiał o nim na łamach naszego portalu w artykule ''Olympus E-620''. Pierwsze opinie o nowej lustrzance E-Systemu pojawiły się w trakcie targów PMA, gdzie zaprezentowano ten aparat. Dziś mogliśmy bliżej zapoznać się z E-620 i wysłuchać prezentacji na jego temat.
![]() |
Dostępne egzemplarze na konferencji były wersjami przedprodukcyjnymi, dlatego nie publikujemy żadnych zdjęć. Można było jednak przyjrzeć się Olympusowi E-620 pod kątem użytkowania. Przypomnijmy, że ta lustrzanka nie zastępuje żadnego poprzednika. To konstrukcja oparta o rozwiązania z E-420, E-520 i E-30, posiadająca dodatkowo nową funkcjonalność.
Producent chwali się, że E-620 to najmniejsza i najlżejsza z obecnych na
rynku lustrzanek ze stabilizacją obrazu. Korpus przypomina wyglądem E-520 z powodu wyraźnego
uchwytu, ale rozmiarami jest zbliżony do malutkiego E-420. Co ciekawe, dostępny będzie w
sprzedaży pionowy uchwyt kompatybilny z E-620 czyli coś czego nie było w przypadku E-420. Taki zestaw w połączeniu z
25-milimetrowym ''naleśnikiem'' i malutką lampą FL-36R na pewno
wzbudzi spory zachwyt i serdeczny uśmiech na twarzy każdego miłośnika klasyki. Osoby lubiące
miniaturyzację sprzętu, na pewno nie przejdą obojętnie obok takiego
zestawu.
![]() |
Konstruktorzy Olympusa zaczynają wprowadzać do lustrzanek małe ale użyteczne technologie dostępne do tej pory w kompaktach. E-620 jako pierwsza lustrzanka ma podświetlane przyciski, co na pewno ułatwi sterowanie aparatem po ciemku. Natomiast w kwestii oprogramowania aparatu, Olympus stawia na kreatywne filtry artystyczne, czyli możliwość urozmaicenia wykonanego zdjęcia już w aparacie. Te filtry widzieliśmy już w E-30, jednak w amatorskiej klasie aparatów typu E-620, będą one bardziej dostrzegalne i użyteczne w swej funkcjonalności. Fotograf pasjonujący się samym wykonywaniem zdjęć, który nie widzi potrzeby ślęczenia nad komputerem, by poprawiać zdjęcia, ma okazję wykorzystać to co oferuje mu aparat. Fotografując jakąś scenę, może od razu nadać jej odpowiedni charakter i styl posługując się jednym z filtrów. Jedną z zalet i w pewnym sensie zabezpieczeniem jest zapis JPEG+RAW, bo filtry nie ingerują w RAW-y.
Nowością w E-620 jest wyświetlacz kolejnej generacji HyperCrystal III.
Jest obrotowy i ma przekątną 2.7 cala, czyli analogicznie do tego
co oferuje E-30, ale jest od niego wyraźnie lepszy.
E-620 to także nowy system autofokus. Do dyspozycji jest 7 punktów, z
czego 5 to podwójnej precyzji. W stosunku do E-420 i E-520 w E-620
wbudowano lepszy wizjer. Zmieniło się w dużym stopniu menu - dużo
funkcji z pierwszych dwóch zakładek powędrowało do Menu użytkownika. Jak
wpłynie to na ogólną obsługę aparatu, zobaczymy dokładnie w trakcie
testów. Wygląda jednak na to, że nie zredukowano opcji, pośród których
znajdziemy nawet mikroregulację AF, czy bezprzewodowe sterowanie błyskiem.
Warto pamiętać, że w tym aparacie mamy także wbudowaną stabilizację obrazu.
![]() |
Pierwsze wrażenia z obsługi E-620 są jak najbardziej pozytywne. Pod znakiem zapytania stoi natomiast jakość zdjęć. Jeśli jednak ogólny system obrazowania w E-620 jest zbliżony do tego co prezentuje E-30, będzie można być z tego aparatu zadowolonym. Z ostateczną opinią trzeba jednak poczekać do pełnego testu.
Wyjściowa cena nowego Olympusa ma wynosić 3000 PLN za korpus, ale
najprawdopodobniej szybko spadnie. Dostępny ma być w sprzedaży pod koniec
kwietnia.
![]() |
Jak się dowiedzieliśmy, na przełomie marca i kwietnia tego roku planowana jest premiera kolejnej lustrzanki E-Systemu. Nie znamy jej zaawansowania, ale prawdopodobnie nie będzie to następca E-3. Olympus Polska planuje huczne zaprezentowanie tej nowości na zbliżających się targach w Łodzi odbywających się w dniach 2-4 kwietnia. Czekamy więc z niecierpliwością.
Redakcja Optyczne.pl dziękuję za zaproszenie na konferencję firmie Olympus Polska.















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.