Sony FX5 - test kamery
1. Wstęp
W nowym modelu zastosowano matrycę o wyższej rozdzielczości (16.6 megapiksela, czyli ok. 5K w poziomie) wykonaną w technologii warstwowej. Na papierze FX5 obiecuje wyższe klatkaże niż FX3 (do 240 kl/s w 4K i 120 kl/s w 5K po aktualizacjach oprogramowania zaplanowanych na drugą połowę 2027 roku), dodaje tryb open gate, funkcję dual gain output, a także wewnętrzny zapis filmów w formacie RAW w zapożyczonym z kamer filmowych Venice i Burano kodeku X-OCN. Do nowego modelu trafiła też większa bateria NP-SA100 i większy, 3.5-calowy ekran o bardziej przystających do sprzętu filmowego proporcjach boków 16:9.
Porównanie specyfikacji daje nam zatem obraz ewolucyjnych zmian i ulepszeń poprawiających te nieliczne aspekty, w których do FX3 czy A7S III można było mieć zastrzeżenia. Nie jest to jednak obraz kompletny. Jedną z największych i pomijanych w komunikatach zmian jest bowiem „przesiadka” modelu FX5 na inny system operacyjny i inne menu. Pod tym względem bohaterowi nieniejszego testu jest więc znacznie bliżej do kamery FX6 niż do swojego poprzednika.
Jak się wkrótce okaże, zmiana ta ma spore konsekwencje, po których omówienie zapraszamy do lektury kolejnych rozdziałów niniejszego testu.
Aparat do testu udostępnił polski oddział firmy Sony Europe Limited, za co serdecznie dziękujemy.
Opis naszej procedury testowej można znaleźć w artykule „Jak testujemy tryby filmowe w aparatach?” W razie dodatkowych wątpliwości zachęcamy również do lektury artykułu „Często zadawane pytania”.











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.