Z CAM E2
W relatywnie przystępnej cenie, jak na tego typu urządzenie, na rynku pojawiła się nowa kamera z funkcjami sieciowymi - Z CAM E2. Urządzenie wyposażono m.in. w sensor CMOS od Sony oraz mocowanie obiektywowe Mikro Cztery Trzecie.
O Z CAM E2 wspominaliśmy w ostatnich plotkach. Kamerę pokazano w tym tygodniu przy okazji targów NAB 2018. Jeśli chodzi o możliwości wideo, to E2 może nagrywać obraz w standardzie 4K (4096 x 2160 px) przy 120 kl./s. Z kolei w przypadku rejestrowania filmu w Full HD można liczyć na zapis przy prędkości 240 kl./s.
W kamerze znajdziemy sensor CMOS Sony systemu 4/3. Obiektywy podłączone są do mocowania Mikro Cztery Trzecie. Oprócz tego Z CAM E2 wyposażono m.in. w port gigabitowy (opcja streamingu na żywo do internetu), a także złącze USB typu C (3.0) i HDMI 2.0. Ciekawostką jest obecność funkcji związanych z uczeniem maszynowym (rozpoznawanie obiektów), dostarczanych wraz z SDK. Producent zapowiada dodatkowo, że do Z CAM E2 dołączy wkrótce wariant wyposażony w globalną migawkę.
![]() |
Kamera Z CAM E2 jest dostępna na razie w przedsprzedaży na stronie producenta, w cenie wynoszącej 1999 dolarów. Dodatkowe informacje na jej temat są dostępne tutaj.
![]() |
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
To niedobre mocowanie, producent powinien zwrócić się do naszych mądrali, pojął by, że tylko CiN.
Tak to nie wróżę sukcesu z nową kamerą, przykro mi.
@staryman
Mocowanie może i dobre ale matryca do kitu;]
Ten format matrycy jest bardziej naturalny w filmie od ff, a m4/3 są projektowane właśnie pod te wymiary i nie ma absurdów jak np. BM z bagnetem Canona. Współczesna optyka pracuje dużo lepiej na pełnej dziurze niż typowo filmowa z epoki, więc gdy tylko potrzeba małej głębi, można ją otwierać do końca bez spadku jakości obrazu i olbrzymiej ac. Z drugiej strony, patrząc choćby po ostatnich produkcjach robionych sprzętem ff, mała głębia staje się coraz częściej problemem, a nie zaletą. To nie fotografia, tu akcja żyje i trzeba bardzo pilnować płaszczyzny.
Na dodatek na rynku jest sporo świetnej optyki starego 4/3 w niskiej cenie, więc to takie głupie wcale nie jest.
Plus Gh5s ze speedboosterem ma crop jak FF Canon Eos 1d w 4k