Sigma 35 mm f/1.4 DG II Art
K-Consult, polski dystrybutor marki Sigma, informuje o premierach trzech nowych obiektywów tego producenta. Pierwsza z nowości to odświeżony model 35 mm f/1.4.
INFORMACJA PRASOWA
SIGMA 35mm F1.4 DG II | Art
K-Consult sp. z o.o, wyłączny autoryzowany dystrybutor produktów marki SIGMA w Polsce, w imieniu SIGMA Corporation prezentuje obiektyw 35mm F1.4 DG II | Art – następcę jasnego obiektywu szerokokątnego o maksymalnej przysłonie F1.4.
NAJLEPSZA JAKOŚĆ OPTYCZNA W HISTORII OBIEKTYWÓW SIGMA 35MM F1.4 | ART
Oparta na najnowszej technologii optycznej Sigma, całkowicie przeprojektowana konstrukcja składająca się z 15 elementów w 12 grupach, zapewnia niezwykle szczegółowe odwzorowanie, przewyższające poprzednie generacje obiektywów z serii 35 mm F1.4 | Art. Dzięki zastosowaniu nowych materiałów szklanych, które wcześniej były trudne w obróbce, wraz z czterema precyzyjnymi elementami asferycznymi i dwoma elementami szklanymi SLD, obiektyw całkowicie eliminuje aberracje, w szczególności aberrację chromatyczną osiową, która często występuje w jasnych obiektywach.
Rygorystyczne standardy linii Art firmy SIGMA zapewniają wyjątkową rozdzielczość w całym kadrze, nawet przy maksymalnie otwartej przysłonie. Dzięki dokładnej korekcji osiowej aberracji chromatycznej, obiektyw tłumi przenikanie kolorów nie tylko w płaszczyźnie ostrości, ale także w obszarach nieostrych, zapewniając piękny, naturalny efekt bokeh. Obiektyw posiada 11-listkową przysłonę o zaokrąglonym kształcie, która zachowuje okrągły kształt nawet przy maksymalnej przysłonie.
![]() |
UDOSKONALONA, LEKKA I KOMPAKTOWA KONSTRUKCJA
Dzięki zastosowaniu systemu pływającego ogniskowania (Floating Focus) obiektyw osiąga zarówno lepszą wydajność optyczną, jak i bardziej kompaktową, lekką konstrukcję. W porównaniu z poprzednim modelem — Sigma 35 mm F1.4 DG DN | Art — wersja II jest o około 14% krótsza i 20% lżejsza. Konstrukcja mechaniczna zawiera liczne innowacje pozwalające zaoszczędzić miejsce, nawet w najdrobniejszych szczegółach, zapewniając prawdziwie bezkompromisową kompaktowość i przenośność. Ta zwinność pozwala fotografom łatwiej realizować swoją kreatywną wizję.
Obiektyw wykorzystuje podwójny system HLA (High-response Linear Actuator), który napędza dużą i ciężką grupę ogniskującą z dużą prędkością i dokładnością. Mimo, iż w stosunku do swojego poprzednika, soczewki odpowiedzialne za ustawienie ostrości mają aż sześciokrotnie większą masę, podwójny system HLA zapewnia szybki, dokładny i cichy autofokus zarówno podczas fotografowania, jak i filmowania, gwarantując użytkownikowi niezawodne uchwycenie decydujących momentów.
![]() |
NOWO OPRACOWANA POWŁOKA AAC (ADVANCED AMORPHOUS COATING)
W obiektywie Sigma 35mm F1.4 DG II | Art po raz pierwszy wykorzystano nowo opracowaną powłokę antyodblaskową AAC (Advanced Amorphous Coating), która charakteryzuje się warstwą amorficzną o niskim współczynniku załamania światła w efekcie czego znacznemu zredukowaniu uległy wszelkie odbicia odpowiedzialne za powstawanie blików i flar, zapewniając wyjątkowo przejrzysty obraz o wysokim kontraście.
ZAPROJEKTOWANY Z MYŚLĄ O FOTOGRAFOWANIU I FILMOWANIU
W dwóch miejscach obiektywu Sigma 35mm F1.4 DG II | Art znajduje się przycisk AFL , który można przypisać do różnych funkcji za pomocą menu w wybranych aparatach. Obiektyw wyposażony został w pierścień przysłony oraz przełącznik jego blokady, natomiast filmowcy docenią w szczególności przełącznik włączający oraz wyłączający efekt kliknięcia na pierścieniu przysłony.
Optymalne rozmieszczenie grup odpowiedzialnych za ustawianie ostrości oraz asferyczny kształt soczewek znajdujących się w tych grupach pozwoliły na znacznie ograniczenie efektu oddychania ostrości. Zmiana kąta widzenia spowodowana przesunięciem ostrości jest zminimalizowana, co zapewnia naturalnie wyglądające przesunięcie ostrości podczas nagrywania filmów.
Oprócz konstrukcji odpornej na kurz i zachlapania*1, przednia powierzchnia obiektywu została pokryta powłoką odporną na wodę i olej, dzięki czemu obiektyw można bezpiecznie używać nawet w trudnych warunkach zewnętrznych.
*1 Produkt jest odporny na kurz i zachlapania, ale nie jest wodoodporny. Podczas używania obiektywu w pobliżu wody itp. należy uważać, aby nie dopuścić do zachlapania go dużą ilością wody. Jeśli woda dostanie się do wnętrza obiektywu, może to spowodować poważną awarię i uniemożliwić naprawę obiektywu.
![]() |
SPECYFIKACJA TECHNICZNA
- Konstrukcja obiektywu: 15 elementów w 12 grupach (2 elementy SLD, 4 elementy asferyczne)
- Kąt widzenia: 63.4°
- Liczba listków przysłony: 11 (przesłona zaokrąglona)
- Minimalna przysłona: F16
- Minimalna odległość ogniskowania: 28cm
- Maksymalny współczynnik powiększenia: 1:5.4
- Rozmiar filtra: 67mm
- Wymiary (średnica × długość): 73,0 mm × 94,0 mm (dane dla moc. L-mount)
- Waga: 530g (dla moc. L-mount)
- Kraj produkcji: Japonia
- Akcesoria w zestawie: Osłona przeciwsłoneczna (LH725-01), dekiel przedni 67mm (LCF-67mm IV), dekiel tylny (LCR III), woreczek na obiektyw
- EAN: Sony E 0085126304652 , L-mount 0085126304690
![]() |
![]() |
Planowane rozpoczęcie sprzedaży: 16 kwietnia 2026
Sugerowana cena detaliczna: 4 290zł
Więcej informacji o SIGMA:
- https://sigma-foto.pl/
- https://www.facebook.com/SigmaPolska
- https://www.instagram.com/sigmafotopolska/
- https://www.youtube.com/@SigmaFotoPolska
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
vs poprzednik link
Olaboga!
-To do FF producentowi niezależnemu opłaca się oferować po niecałych pięciu latach nowe konstrukcje,
a w m4/3 nie opłaca się nikomu po 17 latach ???
Na tym BFie wygląda jak gigantyczna pieczątka :D
Wagą i wymiarami zrównała się z GM
link
Są podane ceny w PLN, nie da się wklejać jankeskich linków? Smuteczek! Trochę trollowania m4/3 o poranku, w odwodzie jest jeszcze Sony…
BTW - kiedy obchody 25-lecia nieodgrzanego Nikkora 1.8/50? Nie opłacało się odgrzać? Why?
U43 jak Lada, dobre od pierwszego modelu, hehe.
PDamian
snujesz takie prymitywne podteksty, w sytuacji kiedy CEO Sigmy oficjalnie wyjaśnił powody dlaczego Sigma nie produkuje nowych konstrukcji obiektywów do systemu MFT.
Jesteś bystrzakiem w "guglowaniu" to pewnie znajdziesz wywiad Kazuto Yamaki dla PhotoTrend podczas targów CP+ . Wywiad był publikowany również na drpreview i petapixel.
W skrócie powody podane przez CEO Sigmy:
"-Yamaki stwierdził, że zapotrzebowanie na obiektywy do Micro Four Thirds „bardzo gwałtownie spada”, co czyni inwestowanie w nowe konstrukcje nieopłacalnym.
-Przy tak niskim popycie Sigma uznaje, że trudno jest opracowywać całkowicie nowe konstrukcje optyczne dla tego systemu.
-Yamaki podkreślił, że choć lubi format MFT, to przyszłość rynku widzi w pełnej klatce, co wpływa na priorytety rozwojowe firmy."
Były to te same tezy, które podane zostały do wiadomości w marcu 2023 roku.
link
publikowane wcześniej również na 43rumors
link
Nie jesteśmy tak niekumaci, żeby nam powtarzać kilka razy to samo, pod każdym artykułem na tym portalu.
Ale jeśli ty musisz to sobie przypominać to nie wiem...zrób sobie tatuaż czy coś w tym stylu.
.
Czyli najnowsze odgrzewane stare kotlety w m4/3
są odpowiednikami Daewoo-FSO Polonez Caro Plus
-czyli ostateczne pudrowanie trupa.
podniosę twoją ekscytację do ekstazy - TAK!!!,
czy teraz możemy spokojnie zając się nowymi obiektywami?
@ PDamian
"Wagą i wymiarami zrównała się z GM"
Żeby jeszcze ostrzyła z tak bliska...:/ Często korzystam z małych odległości ostrzenia.
Ale może ta sigma trochę wpłynie na ceny używanych GMów, bo są dość wysokie przy innych obiektywach.
Tak jak Daewoo FSO, tak jak Nikon 1.8/50, ale inaczej niż Nikon 1, bo ten był odszedł przez rynek odrzucon!
Schemat optyczne jest bardzo podobny do Sigma 35 f1,2 II.
link
Największa różnica wydaje się być w zastosowaniu w tej Sigmie drugiego elementu SLD i nowej powłoki Advanced Amorphous Coating.
Z tego względu można postawić pytanie który obiektyw jest zhakowany z pierwowzoru?
Obiektyw jest lekki, bo zaledwie 10% cięższy od plasticzaka Samyang AF 35 f/1.4 P FE, cena jest przywoita. Jeżeli winieta od 2.0 będzie przywoita, a podatek od nowości za kilka miesięcy lekko się obniży, to może wreszcie będzie sensowna alternatywa dla 1.8/35?
Gwoli ścisłości Sigma NIGDY nie zaprezentowała obiektywu pod swoją marką zaprojektowanego pod u43. To były przecież konstrukcje APS-C, którym dorabiano odpowiedni bagnet.
@JarekB
Jakiego Nikkora 1.8/50?
Ostatnia wersja AF-D miała premierę w 2002, AF-S G w 2011. Uzbierało się już 15 lat, ale w momencie premiery systemu Z zatrzymałbym stoper. Premiera zetkowej pięćdziesiątki w 2020. Zakładam, że ją odświeżą przed 2045, ale co ja tam wiem...?
Skoro bólem i odgrzewaniem jest sprzedaż 15 letnich obiektywów, to co się musi dziać w czerepie fotografa przy obiektywie 25-letnim? Zgroza!
/s
Każdy kij ma dwa końce. Bardzo szybka prezentacja następcy może być anonsowana przez firmę i interpretowana na kilka sposobów. Po pierwsze, jako dążenie do doskonałości i chęć oferowania najlepszych obiektywów w danej klasie. Po drugie, przebudową linii stałek. Po trzecie, może być uznawana za przyznanie się do błędu i słabości pierwszej wersji.
No pod sam bagnet FE jest z 15 różnych 35/1.4... Do tego trochę więcej ciemniejszych 35tek, ale też 5 z f1,2 lub lepiej, a do tego trochę 40mm jak komuś nie przeszkadza ciut węziej... Każda firma chcę mieć jedną z najbardziej popularnych ogniskowych z f1,4 więc trzeba być naprawdę dobrym żeby mieć tu koronę więc pewnie warto wydać drugą wersję aby się przesunąć w tej popularnej konkurencji o 1-2 szczebelki.
Sigma 35 mm f/1.4 DG HSM Art była historycznie w arsenale Sigmy prawdziwą "wunderwaffe" i startowała w 2012 z cena 899 USD(MSRP) ,wtedy +/-3600 zł.
Sigma 35mm f1.4 DG DN w2021 w Polsce (MSRP) 3890zł.
Sigma 35mm f1.4 DG II, 1,059USD, w Polsce (MSRP) 4290zł.
Tak, też ciekawi mnie jak ewoluowała filozofia Sigmy odnośnie jakości obrazowania?
Witam,
@Arek dorabiano---- ale z jakim skutkiem Sigma 60mm Art to jeden z najlepszych moich obiektywów w systemie M43 kupiony zaraz po zlocie tak jak Samyang 7,5mm... Zresztą Laowa 10mm w M43 też rewelacja. 45mm i 30 macro Olympus i kilka manualnych... Cała szklarnia w dwóch dłoniach. Samyangów jeszcze wtedy manualnych miałem na tapecie kilka, ale teraz nie wiem co z nimi zrobić bo 35 f1.4 fajny i 135mm, f2.0 fajny 85 f1.4 i to jest przekleństwo posiadanych szkiel bo zastanawiam się sprzedać? czy nie zostawi....? Chętnie bym kupił nowoczesną 35 f1,4 ale mam manualną i ciemniejszą z AF i to hamuje wszelkie rozważania...
Pozdrawiam,
AB123
@Arek
Niestety jest jeszcze jeden powód wypuszczania nowych wersji obiektywów: chęć podniesienia cen. Często bez istotnych zmian w konstytucji.
Na szczęście ta Sigma to raczej nie jest ten przypadek.
Miałem pierwszą generację i nie polubiłem się z nią. Dobrze że wychodzi następna, choć ja już mam w aresnale relatywnie tanio kupionego GMa więc teraz już mi wszystko jedno.
Nawet ciut mniejszy od GM, no no. Nie można było tak od razu ? :)
Nie wiem jak Wy, ale ja widzę, że to szkiełko ma fajne rozmycie i jest bardzo plastyczne. FE 35 1.4 GM nie mam, ale mam FE 50 1.4 GM i jest to dość nudne szkło, całkiem bez charakteru. A Tu mnie sigma zaimponowała w tej chwili ;) Może wreszcie zamiennik do FE 35 1.8 który prócz swoich wad miał niekwestionowane zalety w postaci wagi, małej MFD i niemal zerowej dystorsji. Pewnie dalej zostanie jako obiektyw do przypięcia np w góry, tam gdzie się każdy gram się liczy, ale mz obrazek tej nowej Sigmy jest ładny.
Złoty Środek.
Christopher Frost
link
Po teście Christophera Forsta nic tylko wpisać obiektyw na listę, już kiedyś myślałem o lustrzankowej, potem o następnej... a teraz sympatyczny, mniejszy lepszy...
To ja poproszę na Nikona i robię preorder ;) Szkoda, że nie ma Sigmy na bagnecie Z ... Kolejne szkło które daje do myślenia nad zmianą systemu, a że 35mm to moja ulubiona ogniskowa, to jest o czym myśleć.
Gordon link
@Badol
To nie prościej megadap?
@lord13
jest to jakaś opcja, ale nie ukrywam, że jednak wolałbym natywne ;)
Dodatkowo w Nikonie jestem na etapie upgrade'u puszki i myślę, czy zostać w Nikonie, czy jednak patrzeć w kierunku innego, bardziej otwartego systemu.
Winieta coś mała, na co będziecie narzekać ? :) link
@Cichy
To chyba miłe zaskoczenie, bo jest wyraźnie lepiej niż w Mark 1, od 2.0 jest całkiem spoko.
Może ta wersja jest tańsza w produkcji?
Może skopiowali idee z innego obiektywu?
@Cichy
Ja może wybredny jestem, ale ponad 2 EV to nie jest dla mnie "mała winieta". Tu po prostu nie jest tragicznie.
Co więcej bez względu na przymykanie nie spada poniżej 1 EV. Tak średnio bym powiedział.
Ale i tak fajnie, że lepiej niż u tragicznego poprzednika.
Sigmy 35f/1.4 DG DN vs 35/1.4 DG II vs 35/1.2 DG II
link
@ryszardo
Lepiej niż każde inne 35/1.4 z GM włącznie ;)
... w porównaniu do Canon RF 35/1.4 VCM czy Sony FE 35mm F1.4 GM ..winieta Sigma 35/1.4 DG II jest benchmarkowa i to na mocowaniu Sony FE
A na L-mocowaniu będzie jeszcze lepiej...
@molon_labe
Niestety jak optyka jest ta sama, to większy bagnet nic nie da.
@Cichy
Faktycznie klasa 35/1.4 to jakiś koszmar pod względem winietowania i ta Sigma się wyróżnia. Utrzymuję jednak swoje twierdzenie, że tutaj też jest niemałe.
Dla L-mount i Sony FE Sigma stosuje ten sam schemat optyczny, ale kształt, średnica, a czasem szkło poszczególnych soczewek jest inne.
Rozmieszczenie grup i 1 lub 2 ostatnie soczewki podlegają modyfikacji, ponieważ różna odległość rejestrowa (L‑mount 20 mm, Sony FE 18 mm) różna średnica bagnetu, różne wymagania dotyczące promienia światła wpadającego na matrycę.
Tylna grupa optyczna jest dostosowywana do telecentryczności matrycy i kompensuje odległości.
Molon: "A na L-mocowaniu będzie jeszcze lepiej..."
Arku, czy można zatem liczyć na test-porównanie tej Sigmy na obu bagnetach?
Szczególnie ta właśnie Sigma 35mm F1.4 DG II | Art warta byłaby wysiłku, bo to klejnot ..nie mylić z biżuterią :)
Bahrd
przemyślałem sprawę, nie warte jednak wysiłku i nie chodzi o moją reputację "eksperta", bo niczego takiego nie straciłbym.
....to byłby ... właściwie "stress test" dla marketingu Sigmy, Sony i L-mount.
Rozważ konsekwencje :
-dla Sigmy i Sony w przypadku gorszego wyniku
-dla Sigmy i L-mount w przypadku gorszego wyniku.
W obu przypadkach dla Sigmy wygrać, to jak przegrać
Dlatego taki test nie ma sensu...
Popieram test równoległy, chociaż raz... Zakładam, że robimy test, aby coś sprawdzić, a nie aby dogodzić temu lub tamemu. No i najważniejsze - ktoś naprawdę wierzy, że wyniki testu zainteresowałyby kogokolwiek poza forumową bańką? ;-)
JarekB
:)
...to może poczekajmy na jakiś wielo-mocowaniowy Viltrox? ....L,FE,Z ...
To byłby rekordowy clickbait !
Był już test Viltroxa na 2 mocowaniach (FE i Fuji X).
Dlatego teraz jest czas na Sigmę, skoro deklaruje, że formuły optyczne są różne i mamy ciekawy obiektyw, którego pierwsza wersja nie była testowana...
"Był już test Viltroxa na 2 mocowaniach (FE i Fuji X)".
..to jakby nie to samo...
...a testując Viltrox' a na 3 pełnoklatkowych sensorach, które maja w sumie więcej zasięgu ...no to przejście do legendy.
Tym bardziej, że będzie taki obiektyw i jest czas żeby się przygotować do
cold testu i testu szoku termicznego, choćby poprzez schłodzenie apartów z obiektywami w zamrażalniku ..domowej lodówki.
Żaden tester tym bardziej influencer tego nie robił, nie robi...a to są otwiera nowe eksperckie możliwości....
Do szoku termicznego lepiej było by użyć innego aparatu niż testowy, aibo mrozić tylko obiektyw.
Telecentrycznosci nie da się skorygować ibisem matrycy?
BlindClick
:)
.testujący bierze na siebie ryzyko, po to, żebyśmy nie musieli tego robić w domu.
:)
Mróz i śnieg generalnie nie stanowią problemu dla elektroniki ani dla samego działania aparatów, obiektywów, kart czy nawet baterii produkcji japońskiej (+ Leica).
Są konstruowane i testowane na takie okoliczności.
Potwierdza to cała masa własnych doświadczeń fotografów, którzy w ekstremalnych warunkach realizowali swoje projekty fotograficzne. (reporterów na Igrzyskach Zimowych....oglądaliśmy w TV)
Producenci jednak podają zakres temperatur pracy – np. Canon deklaruje od 0 do 40–45°C, a Panasonic i Leica od −10 do 40°C.(- te mnie osobiście interesowały).
Jak mi wyjaśniono, wynika to przede wszystkim z ryzyka związanego z tzw. „progiem rosy”, czyli temperaturą, przy której para wodna z powietrza zaczyna się skraplać.
Kondensacja wilgoci wewnątrz aparatu i obiektywu nie jest w pełni „opanowana” konstrukcyjnie, dlatego producenci przyjmują prawnie bezpieczny zakres.
To właśnie ryzyko kondensacji, towarzyszące ogrzaniu wychłodzonego apartu/obiektywu, a nie sama niska temperatura, jest głównym ograniczeniem formalnym a nie funkcjonalnym japońskich produktów.
Podkreślam japońskich bo na nich opiera się też moje doświadczenie.
A pewnego "odkrycia" dokonał przypadkowo fiński youtuber i wyraził swoje krytyczne opinie o chińskim obiektywie.
Polecam zbierać i nosić w plecakach z aparatami te takie woreczki/saszetki, zawierające "silica gel" – osuszające kuleczki krzemionki i nie wyjmować sprzętu z plecaka zanim nie nabierze temp. pomieszczenia.
"Dla L-mount i Sony FE Sigma stosuje ten sam schemat optyczny, ale kształt, średnica, a czasem szkło poszczególnych soczewek jest inne.
Rozmieszczenie grup i 1 lub 2 ostatnie soczewki podlegają modyfikacji, ponieważ różna odległość rejestrowa (L‑mount 20 mm, Sony FE 18 mm) różna średnica bagnetu, różne wymagania dotyczące promienia światła wpadającego na matrycę.
Tylna grupa optyczna jest dostosowywana do telecentryczności matrycy i kompensuje odległości."
-PODAJ DOWODY NA TO ŻE SIGMA MODYFIKUJE OPTYKĘ POD MOCOWANIA,
"Rozmieszczenie grup i 1 lub 2 ostatnie soczewki podlegają modyfikacji, ponieważ różna odległość rejestrowa (L‑mount 20 mm, Sony FE 18 mm)"
link
Length
L-Mount: 94.0mm
Sony E-mount: 96.0mm
link
Length
L-Mount: 111.4mm
Sony E-mount: 113.4mm
link
Length
L-Mount: 109.5mm
Sony E-mount: 111.9mm
....
@molon_labe
Wklejasz debilne teksty generowane przez AI.
Nikt (wrzeszcząc) o 12:04 - PODAJ DOWODY NA TO ŻE SIGMA MODYFIKUJE OPTYKĘ POD MOCOWANIA,
Też nikt o 12:21 - Wklejasz debilne teksty generowane przez AI.
Idealna metoda na prowadzenie dialogu z samym sobą, czyli ‘dziś pytanie, dzs odpowiedź’…
😶
PDamian
wyloguj się z nasza-klasa.pl
@ molon_labe
Nie potrafisz udowodnić prawdziwości swoich wpisów.
rozgryzłeś mnie..ale jak napiszę, że
"system mft się zwija" ...to nie będę musiał niczego udowadniać?
a tak w ogóle na przyszłość
PDamian
to zacznij od : "Przepraszam ..poniosło mnie..." ...bo nie ślizgaliśmy się razem na krowim placku.
W długościach obiektywów Sigma odnalazły się 2mm
wynikające z różnic w odległościach rejestrowych.
Nie ma żadnych dowodów że Sigma robi dwa rodzaje optyki
jedną dla wersji obiektywów z mocowaniem Sony E i drugą dla L-mount.
PDamian
Kiedyś czytałem twoje wpisy i szanowałem twoje zdanie,
nie zgadzałem się z wieloma, ale nie miałem też z tym problemu, bo różne opinie to nie problem.
Problemem jest chamstwo i tu jestem wrażliwy.
Bo z opinią mogę dyskutować, mogę się z nią nie zgadzać, mogę ją nawet skrytykować — ale dopóki jest w tym szacunek, dopóty rozmowa ma sens.
W momencie, kiedy ktoś zamiast argumentu wybiera pogardę, wycieczki osobiste albo zwykłą złośliwość, cała dyskusja przestaje być rozmową.
A tylko rozmowa ma sens. Szacunek nie wymaga zgody — wymaga tylko minimum kultury.
A jeśli tego brakuje, to nie ma już o czym rozmawiać.
PS
treść wygenerowana przez AI
@molon_labe
"Rozmieszczenie grup i 1 lub 2 ostatnie soczewki podlegają modyfikacji, ponieważ różna odległość rejestrowa..."
W tym kontekście odległość rejestrowa nie ma znaczenia, bo ona definiuje odległość kołnierza bagnetu od płaszczyzny matrycy/filmu i jeżeli ostatnia soczewka wypada np. 30 mm od matrycy, to jest to niezależne od dostępnego mocowania, po prostu przy krótszym rejestrze tubus obiektywu jest dłuższy o tę różnicę. Sigma nie modyfikuje schematów optycznych w zależności od mocowania. Zresztą, Sigma oferuje opcję zmiany mocowania na inne dostępne natywnie, w przypadku takiej usługi wymieniamy jest fragment tubusu z bagnetem i wgrywany jest właściwy firmware, nikt nie wymienia soczewek i nie przesuwa ich względem matrycy.
Zaśmiecanie portalu technicznego nieprawdziwymi informacjami,
których nie potrafi się udowodnić
oraz
notorycznie wklejane do dyskusji tekstów wygenerowanych przez AI
zasługują na szacunek?
@PDamian
Ty zarzucasz komuś zaśmiecanie? Ty akurat? Rly? Himalaje obłudy to przy tym mały pikuś. Pan Pikuś!
Molon_labe,
Chodziło mi o to bardziej że jeśli Optyczni będą mrozic soczewkę i aparat, to aparat będzie mrozony setki razy i jednocześnie używany do pomiarów ostrości, balansu bieli, etc. To duże obciążenie aparatu, trzeba by mieć dwa.
Znowu koszty..
:) Siłka gele to moji przyjaciele.
Mam 2 kg już tego, przydaje się jak obiektywy dłużej leżą.
...fakt, o tym nie pomyślałem, że aparat byłby zamrażany i odmrażany sporo więcej niż kilka razy....
Zastanawiam się tak na marginesie co jest w tym narodzie takiego, że nawet na forum fotograficznym ludzie którzy parają się szlachetniejszym hobby niż okładanie się bejsbolami muszą obrzucać się mięsem. Mam 51 lat ale już pod koniec podstawówki ani ja, ani moi znajomi się tak nie zachowywaliśmy. Jeden z drugim. Nie podoba ci się czyjaś opinia? Masz inne zdanie? Przemilcz, olej, nie komentuj, nie warcz, spróbuj zachować się jak dojrzały mężczyzna a nie jak szczeniak. Jesteście fotografami/fotografikami czy dresiarzami?
@Gordo
Zgadzam się z Tobą w 101%, niemniej Forum dotykają wszelkie choroby typowe dla mediów społecznościowych. Błędnym jest przypuszczenie, że fotografowie (w swojej masie) są 'lepszym sortem' społeczeństwa.
@PDamian (Zrobiłem harmonogram aktywności trolla):
piszesz sam osobie? niesamowite! to jakiś ekshibicjonizm chyba; zaczyna być interesująco.
@Gordo
"Nie podoba ci się czyjaś opinia? Masz inne zdanie? Przemilcz, olej, nie komentuj"
Naprawdę uważasz, że powinno się przechodzić obok każdej bzdury, fake newsa, które są tutaj wypisywane? Jak są użytkownicy, którzy regularnie kłócą się z faktami, albo przeklejają halucynacje LLM-ów głosząc to jako prawdę objawioną, to nie powinno się tego prostować? Wtedy dopiero byłby merytoryczny smietnik.
@lord13
Wiesz, kiedyś próbowałem walczyć z wiatrakami. Z niesmakiem konstatowałem wszelkie awantury na forum nikoniarzy. Byłem zniesmaczony, że w innym moim hobby kiedyś nieważna była tzw. działalność statutowa, a wzajemne awantury i próby rządzenia innymi, ja te pieski trykające się celem pokazania dominacji. Im jestem starszy, tym mniej rozumiem ten świat. Albo mam teorię spiskową, że ruscy nam coś do wody dolewają, byśmy się my, Polacy, wzajemnie zagryźli. Widać to nie tylko w mediach społecznościowych, ale w rodzinach, pracy, na ulicach, wśród kierowców. Popatrz się na małoznaczącą i pewnie niedługo zapomnianą partię polityczną, która prawie już nie ma poparcia, ale w środku rozłamy i walka o władzę. Dodaj do tego nieudolnych polityków, których stworzyły durne masy, dodaj postępujące w tempie geometrycznym zidiocenie społeczeństwa, płaskoziemcy, antyszczepionkowcy, szowiniści, stajemy się jak zombie plujący nienawiścią wszędzie i do każdego. Po prostu ręce mi opadły i juz mi sie nie chce dyskutować. Mam też takie poczucie by trochę być jak Clit Eastwood ;) Mieć godność w tym wszystkim, mimo wyrazu twarzy, który sugeruje, że właśnie zjadło się kupę ;) Udowadnianie własnej racji wobec osób, które intelektualnie nie są w stanie tej racji zrozumieć, nawet w kontekście zrozumienia tego przez postronnych obserwatorów, jest zadaniem tyleż beznadziejnym, co żenującym. Jeśli masz siłę, walcz, prostuj, poprawiaj - ja już tej siły nie mam. Tylko zastanów się, czy warte to Twojego czasu, nerwów i tych "matołków", którzy sami nie potrafią wyszukać merytorycznie poprawnej informacji.
@Gordo
+1
O...
Następny od teorii spiskowych.
link
Może jeszcze , tak jak molon_labe, nie potrafisz zweryfikować prawdziwości informacji?
molon_labe nie uważa za stosowne podanie źródeł lub dowodów że Sigma modyfikuje optykę pod mocowania -o co prosiłem 25 lutego 2026, 12:04.
Nie ma też honoru żeby przyznać się do wypuszczenia fake newsa.
Może specjalnie to zrobił? -Bo to nie pierwszy raz.
A Bahrd w to uwierzył...
" Bahrd 25 lutego 2026, 07:56
Molon: "A na L-mocowaniu będzie jeszcze lepiej..."
Arku, czy można zatem liczyć na test-porównanie tej Sigmy na obu bagnetach?"
Lord: "Wtedy dopiero byłby merytoryczny śmietnik."
Ano właśnie - mam z tyłu głowy taką myśl - nadzieję - że zdarza się, że ktoś tu nowy trafia, żeby się czegoś dowiedzieć, a nie tylko, żeby się z nas pośmiać.
Damian: "Bahrd w to uwierzył..."
Bahrd "wierzy i sprawdza" - jak uczył Bayes! ;)
Nie byłoby żadnej logiki w zmienianiu konstrukcji pod korpus o odrobinę innej odległości rejestrowej w sytuacji, gdy wystarczy tubus odpowiednio wydłużyć lub skrócić, a ta różnica długości jest niewielka.
@leszek3
No dokładnie, różnice rejestru to żaden problem. Fakt, że Sigma oferuje opcję zmiany bagnetu też potwierdza, że konstrukcje optyczne są takie same na różnych mocowaniach. Ponadto potencjalne różnicowanie konstrukcji optycznych byłoby nieekonomiczne w sytuacji, gdy udział rynkowy takiego bagnetu L jest znikomy. Teorie molon _labe, jakoby Sigma modyfikowała konstrukcje pod jakiś konkretny układ mikrosoczewek matrycy też są z dolnej części pleców, bo zarówno w systemie E jak i L przekrój stosowanych matryc jest szeroki.
Lord: "Ponadto potencjalne różnicowanie konstrukcji optycznych byłoby nieekonomiczne w sytuacji, gdy udział rynkowy takiego bagnetu L jest znikomy"
Skoro Nikon zdecydował się wykorzystać szerokość bagnetu tylko w relatywnie drogim szkle, to można przyjąć, że optyczna redukcja winiety nie jest ani łatwa, ani tania?
@Bahrd
Wbrew pozorom nie jest trudna, a czy tania to zależy.
Zacznę trochę od truizmu. Każdy obiektyw winietuje wraz ze zbliżaniem się do granicy pola obrazowego, to odcięcie nie jest zero-jedynkowe, a czym większy otwór przysłony tym granica pola obrazowego bardziej rozmyta. Poniżej koło obrazowe Sigmy 16/1.4 zarejestrowane na ff:
link
I ta ilustracja zawiera właściwie odpowiedź, jak zrobić mało winietujący obiektyw, po prostu trzeba go odpowiednio przewymiarowac względem nominalnego koła obrazowego. Czy to jest trudne? Nie. Kosztowne? Pewnie trochę tak, kosztem dodatkowym niefinansowym dla użytkownika mogą też być gabaryty.
Przykład tej Sigmy podałem nieprzypadkowo, ona występuje zarówno na systemy aps-c jak i m4/3, na m4/3 na f/1.4 winietuje na poziomie ok. 0,88 EV i to jest mniej niż dużo droższy i bardziej skomplikowany m.Zuiko 17/1.2 domknięty do f/1.4. Wszystko dzięki temu, że zaprojektowana na większe koło obrazowe.
Wbrew temu, co tu niektórzy sugerują, winietowanie nie zależy od samego rozmiaru tylnej soczewki. Na wspomnianym m4/3, gdzie bagnet jest niemal 2x większy od matrycy, też mamy mocno winietujace obiektywy, jak były zrobione na styk. Jednym z najmniej winietujacych szkieł, jakie kiedykolwiek testowali Optyczni, był Olympus 300/4, który na pełnej dziurze dawał 0,3 EV. Czy tam była jakaś magia inżynierska? Nie, on był większy niż niektóre pelnoklatowe 300/4 i jego układ optyczny prawdopodobnie dałby radę pokryć ff.
Winietowanie jest po prostu kwestią kompromisów kosztowo-gabarytowych.
Zgoda, ale np. średnica bagnetu w m4/3 (38mm), duża w stosunku do przekątnej matrycy (22.5mm), umożliwia - mówiąc obrazowo - "świecenie" na piksele w rogach z każdej strony, a nie tylko z góry i od strony osi optycznej.
Przy FF i - zasadniczo dowolnym bagnecie RF/Z/E/L - gdzie te rozmiary są znacznie bardziej zbliżone, tej możliwości nie ma i pozostaje półśrodek w postaci telecentryczności (a to z kolei - o ile dobrze rozumiem - kłóci się z jasnymi szkłami: [ link ])?
@lord13
Chyba nikt tu nie pisał, że winietowanie zależy tylko od średnicy tylnej soczewki. Ja pisałem, że mniejsza średnica tylnej soczewki utrudnia zrobienie obiektywu o małym winietowaniu i tę tezę podtrzymuję.
@Bahrd
Nie bardzo rozumiem co chciałeś przekazać w ostatniej wiadomości, ale chyba coś w niej nie gra.
Do pełnoklatkowej matrycy na mocowaniu Sony E nie da się zrobić obiektywu telecentrycznego. Żadnego. To jest geometrycznie niemożliwe, bo średnica tylnej soczewki musi być większa od przekątnej bagnetu, a na tym mocowaniu się tak nie da (bagnet zasłoni matrycę).
O ile dobrze kojarzę, to ostatnim mocowaniem, do którego producent starał się robić głównie (może nawet wyłącznie) obiektywy telecentryczne było lustrzankowe 4/3 Olympusa.
I to nie jest półśrodek, tylko jedyna metoda na całkowite wyeliminowanie winietowania spowodowanego większym kątem padania promieni światła na narożniki matrycy (ma też inne zalety, ale nie o tym tu rozmawiamy). Przy tym i wyeliminowaniu winietowania mechanicznego (też się da) zostanie tylko wpływ zmiennej sprawności powłok w funkcji kąta padania i ewentualnie absorpcji w szkle. Tak można zrobić obiektyw o najmniejszym możliwym winietowaniu, ale nie na FE.
Czy telecentryczność nie jest osiągana kosztem ograniczenia maksymalnej przesłony?
Nie do końca.
Obiektyw telecentryczny teoretycznie może mieć dowolną jasność. Oczywiście im jaśniejszy jest, tym musi być większy i tym trudniej go dobrze skorygować.
Żeby być dokładnym należy rozróżnić dwa rodzaje telecentryczności: od strony obrazowej i od strony obiektowej. Istnieją obiektywy, które mają oba na raz.
Tu rozmawiamy o telecentryczności od strony obrazowej, czyli światła padającego na matrycę. W tej sytuacji im jaśniejszy obiektyw, tym większa musi być tylna soczewka aby uniknąć winietowania mechanicznego na niej. Dla bardzo dużych wartości przysłony (domykanie szkła) średnica czynna ostatniej soczewki takiego obiektywu dąży do przekątnej matrycy.
Tlecentryczność od strony obiektowej zrozumieć łatwiej i to jest bardzo praktyczna rzecz: w takiej sytuacji skala odwzorowania nie zależy od odległości obiektu od aparatu i obiektywu (wewnątrz GO oczywiście), czyli mamy w praktyce obraz będący rzutem ortogonalnym. Bardzo wygodne w układach pomiarowych, ale ma ogromne ograniczenie: przednia soczewka musi być większa od liniowego pola widzenia. Z oczywistych powodów działa to najczęściej na jednej, konkretnej odległości ostrzenia, a dla nieskończoności jest fizycznie niemożliwe.
Co ciekawe taki układ da się dość łatwo zbudować umieszczając odpowiedni konwerter makro w odpowiedniej odległości przed obiektywem wyostrzonym na nieskończoność. Skala odwzorowania wynika wtedy ze stosunku ogniskowa obiektywu/ogniskowa konwertera, a pole widzenia jest ograniczone średnicą konwertera (lub wielkością matrycy podzieloną przez skalę odwzorowania jeśli ta wielkość jest mniejsza).
Dzięki - tak, miałem na myśli tę od strony obrazu (matrycy).
@ryszardo
"Chyba nikt tu nie pisał, że winietowanie zależy tylko od średnicy tylnej soczewki. Ja pisałem, że mniejsza średnica tylnej soczewki utrudnia zrobienie obiektywu o małym winietowaniu i tę tezę podtrzymuję."
Czy utrudnia to wiedzą konstruktorzy, w każdym razie nie ma problemu z podaniem przykładów, gdzie obiektywy o zbliżonych bądź takich samych parametrach winietują mniej przy mniejszej średnicy soczewki, np wspomniana przeze mnie para: Sigma 16/1.4 i Olympus 17/1.2.