I Am Back znowu na Kickstarterze
„I'm Back”, czyli cyfrowa tylna ścianka przeznaczona do współpracy z analogowymi aparatami małoobrazkowymi, powróciła na serwis Kickstarter. Tym razem z matrycą rozmiaru APS-C.
Historia projektu „I'm Back” sięga 2016 roku i była już przez nas opisywana w 2016, 2017, a także w kwietniu i maju 2020 roku oraz, ostatnio, w październiku 2023. W międzyczasie wielokrotnie zmieniała się koncepcja ścianki, rozmiar użytej w niej matrycy czy zastosowany procesor.
W pierwszej iteracji projektu użyto modułu fotograficznego v2 od Raspberry Pi z 8-megapikselowym sensorem o mało imponującym rozmiarze 1/4'', który w połączeniu z małoobrazkowymi obiektywami starych analogowych aparatów nie miał absolutnie żadnego sensu. Potem przez kolejne lata rozmiar i rozdzielczość matrycy rosły – przez 14-megapikselowy czujnik 1/2.33'', 20-megapikselową matrycę formatu 4/3'' aż do obecnej iteracji, gdzie na pokład trafił Sony IMX571 – sensor o rozmiarze APS-C i rozdzielczości 26.1 megapiksela. Jeśli wierzyć napisowi na obudowie, zakres dostępnych czułości rozciąga się od ISO 100 do ISO 6400. Matryca ta jest też stosowana w wielu dedykowanych urządzeniach do astrofotografii, co daje nadzieję na przyzwoitą jakość generowanych obrazów.
![]() |
W miarę jak, wraz z rozwojem projektu, rósł rozmiar użytej matrycy, malał z kolei rozmiar całej reszty ścianki „I'm Back”, która w obecnej wersji faktycznie zajmuje niewiele więcej miejsca niż rolka filmu małoobrazkowego, co stanowi spory przeskok w porównaniu ze starszymi wariantami, gabarytowo przypominającymi spory winder czy battery gripa. Producent deklaruje, że tak odchudzony wariant powinien pasować do większości analogowych aparatów małoobrazkowych, zwłaszcza tych, przy których projektowaniu absolutnym priorytetem nie była kompaktowość.
![]() |
Rozwiązanie takie, choć eleganckie, ma też swoje konsekwencje – nowa wersja „I'm Back” nie posiada ekranu, a wygięta w kształcie rolki filmu bateria nie wystarcza na zbyt długą pracę. Twórcy uważają jednak, że może to nieco przybliżyć użytkowników do „analogowego” stylu pracy i nauczyć oszczędniejszego obchodzenia się ze spustem migawki. Można też zresztą podłączyć do całości power bank przez złącze USB-C.
![]() |
Miejsca zabrakło także na gniazdo kart pamięci – zapis odbywa się na wbudowane kości flash o pojemności 64, 128 lub 256 GB, a za sterowanie odpowiada zestaw przycisków komunikujący się ze ścianką przez Bluetooth. Obsługuje ona również Wi-Fi, co pozwala na bezprzewodowe zgrywanie z niej zdjęć.
![]() |
By wejść w posiadanie cyfrowej ścianki „I'm Back” należy wesprzeć kampanię jej twórców w serwisie finansowania społecznościowego Kickstarter. Ceny spadły w porównaniu z wariantem 4/3'' w 2023 roku i rozpoczynają się od 399 franków szwajcarskich (ok. 1839 zł) za wariant z pamięcią o pojemności 64 GB. Dostawy zaplanowano na 2027 rok.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Tylko w jakim celu taki projekt ? To miałoby sens w latach 80-tych ubiegłego wieku.
Chociazby po to, by użyć wspomnianego Nikonosa.
Bluetooth nie działa pod wodą.
Bluetooth nie działa pod wodą. Ale jest możliwość robienia zdjeć poprze synchro flasha. Zostaje jeszcze Wi-Fi.
wifi też nie działa pod wodą :)
Wielkość matrycy APS-C nie ma sensu w analogowym aparacie, bo nie da się komponować kadru. Można by co prawda dorobić ramki na matówce (w niektórych lustrzankach łatwo wymienić matówkę). Innym problemem jest niższa w porównaniu do współczesnych rozdzielczość starych szkieł. O ile na matrycy FF to jeszcze by uszło to na APS-C będzie mydło. No i problem kurzu na matrycy. Trzeba by przerabiać aparat (wyprowadzać gniazda na zwenątrz), tak by nie trzeba było wyciągać co chwilę tego ustrojstwa do ładowania i transmisji danych (po każdej takiej akcji, trzeba by było czyścić matrycę przed ponowna aplikacją do aparatu).
@rabijki
"Chociazby po to, by użyć wspomnianego Nikonosa."
To nie lepiej go użyć zakładając po prostu film?
Też uważam, że to dla masochistów. Ani to analogowy "feel", ani wygoda.
Czekam na to to w formacie fufu
@Leoncio
Jeszcze z 5 lat, dwie-trzy kampanie na KS i w końcu się uda :D
@Adams77 napisał:
"Wielkość matrycy APS-C nie ma sensu w analogowym aparacie, bo nie da się komponować kadru."
Bo to do Zenita. W Zenicie w poziomie wizjer pokazuje APS-C, w pionie trochę szerzej niż APS-C, no ale na pewno da się kadrować Zenitem z taką ścianką z matrycą APS-C.
@Adams77 napisał:
"O ile na matrycy FF to jeszcze by uszło to na APS-C będzie mydło."
Kiedyś robiłem zdjęcia (matryca APS-C 10Mpx CCD) obiektywem na gwint M42 MC Helios 44M-4, fajna i wystarczająco ostra portretówka.