Patent firmy RED unieważniony w Japonii
Japoński sąd najwyższy podtrzymał orzeczenie tamtejszego urzędu patentowego, który unieważnił patent RED-a na zapis filmów w skompresowanym formacie RAW.
Dla przypomnienia, firma RED powstała w 2005 roku i wprowadziła do świata filmu zapis ujęć w formie skompresowanych surowych danych (RAW). Od lat powstały w oparciu o tę koncepcję kodek Redcode był jednym z wyróżników kamer tego producenta, zaraz obok dużych rozdzielczości i wysokich klatkaży. Patent na rzeczony kodek był natomiast zmorą wszelkiej konkurencji, która nie mogła z tego powodu oferować filmowania w skompresowanych RAW-ach u siebie.
Znalazły się co prawda obejscia, takie jak Blackmagic RAW czy ProRes RAW, ale gdy tylko ktoś podejmował temat, prawnicy RED-a generalnie dość szybko się z nim kontaktowali i wzywali do zaprzestania naruszania ich patentu. Taki los spotkał na przykład chińskiego producenta Kinefinity.
Podobny problem miał Nikon, który w 2021 roku wprowadził do flagowego bezlusterkowca Z9 opcję filmowania właśnie w skompresowanych formacie RAW. Jak zwykle skończyło się to pozwem, a całą sprawę opisaliśmy kilkukrotnie na naszych łamach. Co ciekawe, spór prawny RED vs. Nikon zakończył się wycofaniem pozwu, którego przyczyna nigdy nie została publicznie podana. Aczkolwiek nietrudno się domyślić, że miało to związek z faktem zakupu firmy RED przez Nikona.
Od czasu zakupu postępuje zresztą integracja technologii obu film, czego przykładem jest choćby filmujący w kodeku Redcode Nikon ZR czy też pojawienie się kamer RED wyposażonych w aktywne bagnety Nikon Z.
Jak donosi serwis Nikon Rumors, w tym przypadku zastrzeżenia do zasadności przyznania RED-owi patentu zgłosiła w japońskim urzędzie patentowym firma Panasonic. Urząd natomiast patent unieważnił. Z kolei Nikon, jako nowy właściciel RED-a, zaskarżył tę decyzję do sądu najwyższego. Ten jednak decyzję urzędu podtrzymał.
Na tym etapie trudno oceniać, jakie ta sytuacja może mieć konsekwencje dla rynku i dostępnych na nim aparatów. Fakt, że za „obalanie” patentu RED-a wziął się Panasonic może jednak sugerować, że producent ten szykuje wprowadzenie jakiegoś nowego kodeka bazującego na skompresowanych RAW-ach do swoich aparatów lub kamer.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Czy będzie kwik w komentarzach, jak w przypadku lipnego patentu Nikona na bagnet Z? :D
Sam Nikon przecież walczył z RED o ten patent zanim ich przejął. Więc stało się jak chceli, tylko trochę później :D
Jak nie będziesz kwiczał, to kwiku nie będzie. Proste.
'Na tym etapie trudno oceniać, jakie ta sytuacja może mieć konsekwencje dla rynku i dostępnych na nim aparatów.'
Obstawiam, że konsekwencji nie będzie żadnych :-)
Ten patent i tak za 2 lata wygaśnie w USA
Pawdziwa gratka dla prawników.
Fajna bajka, Nikon kupuje firmę, a Panasonikowi sad daje za darmo...
Panasonic ma porządnych prawników.
Nikon nie kupił firmy (tylko) dla patentów, lecz dla jej produktów i technologii. Kamery RED nadal istnieją, a ich sprzedaż przynosi dochód Nikonowi. Ponadto technologię zaczerpnietą z RED Nikon stosuje w swoich aparatach (choćby ZR) - z tego też są czerpane dochody przez Nikona.
Panasonic ma dobrych prawników, skoro im się udało ów patent unieważnić, ale z drugiej strony - patent obowiązywał przez 18 lat, więc może i RED/Nikon mieli dobrych prawników, skoro im się udało ten patent obronić.
Ten patent nigdy nie powinien być przyznany - bo nie można opatentować IDEI, a jedynie techniczne jej rozwiązanie. W tym przypadku RAW'y skompresowane, ale jakimś konkretnym kodekiem opracowanym przez RED'a.
Natomiast nie zmienia to faktu, że zarówno urzędowi patentowemu, jak i firmie zgłaszającej wniosek, opłaca się tworzyć takie "lipne" patenty. Jedni mają z tego kasę, drudzy jakąś pozorną ochronę swoich interesów.
A prawnicy 3x tyle roboty...
Zamiast 'kargulowania' polecam lekturę patentu. To tylko 15 stron tekstu i odniesienie do 227 (!) innych patentów. Można też zapytać AI, aby ów patent podsumowało.
link
Możesz nam streścić jak Ci się nudzi Jarku.....
AI to bym nie pytał, chyba że ktoś lubi czytać głupoty.
@Negatyw
Akurat llm-y się dobrze nadają do analizy danych/materiałów, no ale jak się nie ogarnia narzędzi, to faktycznie pozostaje napisać że to glupoty.
To taki sam patent trolling jak w przypadku patentów Microsoftu związanych z systemem plików FAT, stosowanym m.in. na kartach pamięci.
@lord13:
Akurat llm-y się dobrze nadają do analizy danych/materiałów, no ale jak się nie ogarnia narzędzi, to faktycznie pozostaje napisać że to glupoty.
@lord13, być może, ale to by znaczyło, że sztuczna inteligencja nie jest sztuczną inteligencją bo bez ogromnego nakładu pracy biologicznej inteligencji nie działa. W każdym razie to co inni cytowali na tym Forum jako AI to były głupoty. Podsumowując wg Ciebie AI to sztuczna głupota i dopiero gdy biologiczna inteligencja podyktuje co ma napisać to ta sztuczna głupota napisze coś z sensem, tylko nie wprost dyktując bo stosując odpowiednie narzędzia dyktowania.
@Negatyw
"Podsumowując wg Ciebie AI to sztuczna głupota i dopiero gdy biologiczna inteligencja podyktuje co ma napisać to ta sztuczna głupota napisze coś z sensem"
Też mi odkrycie. Jak widać Ciebie też trzeba było nakarmić odpowiednimi danymi wejściowymi, żebyś był w stanie napisać od czasu do czasu coś z sensem, bo tak to raczej głupoty.
@lord13:
"Też mi odkrycie."
AI to ściema. Do takich i innych analiz nadaje się Excel (polecam). Ale by zrobić taką analizę to trzeba znać obsługę programu, wybrać z jego menu odpowiednie narzędzia do analizy. Zawsze myślałem, że AI różni się od takiego Excela tym, że sama potrafi znaleźć takie narzędzia. Okazuje się, że nie potrafi.
LOL WUT
@Negatyw
Jak widać masz marne pojęcie o modelach językowych i ich obsłudze. O excelu zresztą pewnie też.
@lord13, wyobraź sobie, że w Excelu sobie radzę. No, ale Ty lepiej wiesz ode mnie czy mam pojęcie o Excelu czy nie. Forumowy mentalista paranormalny się znalazł.
@Negatyw
"wyobraź sobie, że w Excelu sobie radzę"
Normalnie łał. To radzenie sobie, to raczej taki podstawowy poziom patrząc na to co i jak piszesz o arkuszach kalkulacyjnych i modelach językowych.
"Zawsze myślałem, że AI różni się od takiego Excela tym, że sama potrafi znaleźć takie narzędzia. Okazuje się, że nie potrafi."
Czego niby nie potrafi? Ograniczając dane wejściowe do samych danych liczbowych, to llm może działać wewnątrz samego excela i być przydatny zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych. Ci pierwsi mogą naturalnym językiem wydawać polecenia, a model sam sobie dobierze narzędzia i zrobi co trzeba, ci drudzy mogą zaoszczędzić dużo czasu na pisaniu makr, skomplikowanych formuł czy zaawansowanej analityce, bo model wiele rzeczy może zautomatyzować.
A wracając do tego, co proponował JarekB, czyli streszczenie dokumentów patentowych, to gdzie ten llm będzie pisać głupoty? Czego i jak używałeś?
@lord13:
"Czego niby nie potrafi?"
@lord13:
"no ale jak się nie ogarnia narzędzi, to faktycznie pozostaje napisać że to glupoty."
Dobrze, powtórzę. Ogarnąć tych narzędzi o których pisałeś (cytat powyżej).
@lord13:
"A wracając do tego, co proponował JarekB, czyli streszczenie dokumentów patentowych, to gdzie ten llm będzie pisać głupoty?"
Nie wiem gdzie będzie pisał głupoty. Wiem, że wszystko co do tej pory było cytowane jako wypociny AI to były truizmy przemieszane z nieprawdą, którą można uznać za głupotę.
Cytowane na Optycznych oczywiście.
@lord13:
"To radzenie sobie, to raczej taki podstawowy poziom patrząc na to co i jak piszesz o arkuszach kalkulacyjnych i modelach językowych."
Może mnie z kimś mylisz bo niby gdzie czytałeś to co ja napisałem o arkuszach kalkulacyjnych i modelach językowych?
@Negatyw
"Nie wiem gdzie będzie pisał głupoty"
Co nie przeszkadzało Ci twierdzić z dużą dozą przekonania, że streszczenie przez model językowy dokumentów patentowych zwróci głupoty. Czyli potwierdzasz, że nie za bardzo wiesz o czym piszesz?
"Wiem, że wszystko co do tej pory było cytowane jako wypociny AI to były truizmy przemieszane z nieprawdą, którą można uznać za głupotę."
I czym to się różni od Twoich komentarzy?
@lord13:
"Co nie przeszkadzało Ci twierdzić z dużą dozą przekonania, że streszczenie przez model językowy dokumentów patentowych zwróci głupoty. Czyli potwierdzasz, że nie za bardzo wiesz o czym piszesz?"
Jeżeli chodzi o patenty "model językowy" tej pory niczego nie zwrócił a to co zwracał wcześniej na Forum już oceniłem.
Mogę tylko potwierdzić, że do Ciebie tekst pisany nie dociera.
@lord13:
"I czym to się różni od Twoich komentarzy?"
A co mam się wzorować na Twoich komentarzach i pisać: że nie znasz Excela, że nie ogarniasz narzędzi, że nie wiesz o czym piszesz, piszesz głupoty? W pisaniu bezsensownych inwektyw jesteś mistrzem, pewnie korzystasz ze sztucznej inteligencji, modelu inwektyw językowych.
@Negatyw
"Jeżeli chodzi o patenty "model językowy" tej pory niczego nie zwrócił"
Bo nikt tu nie wrzucał wyników jego działania w danym zakresie, co nie przeszkadzało ci z góry założyć, że to będą głupoty.
"pewnie korzystasz ze sztucznej inteligencji, modelu inwektyw językowych."
Nie ma takiej potrzeby, sam dostarczasz wystarczających danych wejściowych do stwierdzenia, że piszesz głupoty.
@lord13:
"Bo nikt tu nie wrzucał wyników jego działania w danym zakresie, co nie przeszkadzało ci z góry założyć, że to będą głupoty."
Tak, pomyliłem się, powinienem napisać: wszelkie głupoty lub wielkie nic.
@lord13:
Nie ma takiej potrzeby, sam dostarczasz wystarczających danych wejściowych do stwierdzenia, że piszesz głupoty.
@lord13, bez względu na dane wejściowe Twoje dane wyjściowe, które tu piszesz są zawsze takie same.