Huawei Mate 90 RS oraz Ruiying Z10
Firma Huawei zaprezentowała linię smartfonów Mate 90, której topowym przedstawicielem jest model Mate 90 RS. Może on współpracować z zewnętrznym modułem wyposazonym w 1-calową matrycę i obiektyw oferujący ekwiwalent zakresu 24-240 mm.
Na tylnej ściance nowego flagowca znajdziemy następujące aparaty:
- Aparat główny wyposażony w 50-megapikselowy sensor o rozmiarze 1/1.28'' sparowany ze stabilizowanym obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 24 mm i światłosile f/1.4 oraz przysłonie, którą można przymknąć do f/4.
- Aparat ultraszerokokątny wyposażony w 40-megapikselowy sensor o nieujawnionym rozmiarze sparowany z obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 13 mm (pole widzenia 120°) i światłosile f/2.2.
- Aparat tele wyposażony w 200-megapikselowy sensor o rozmiarze 1/1.28'' sparowany ze stabilizowanym obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 89 mm i światłosile f/2.6.
![]() |
Całość uzupełnia przedni aparat, gdzie znajdziemy 13-megapikselowy sensor o nieujawnionym rozmiarze sparowany z obiektywem o ekwiwalencie ogniskowej 18 mm i światłosile f/2.0. Jeśli natomiast chodzi o główne aparaty, to te filmują w 4K z prędkością do 60 kl/s oraz Full HD aż do 960 kl/s.
![]() |
W nowym smartfonie znajdziemy procesor Kirin 9050 Pro sparowany z 16 GB pamięci operacyjnej i od 512 GB do 2 TB pamięci na dane. Całością zarządza system HarmonyOS 7.0. Na froncie znajdziemy 6.9-calowy ekran LTPO OLED o rozdzielczości 1320 × 2848, chwilowej jasności do 12000 nitów i odświeżaniu do 120 Hz. Za zasilanie odpowiada z kolei akumulator o pojemności 6800 mAh obsługujący przewodowe ładowanie o mocy do 100 W i bezprzewodowe do 50 W. Całość mierzy 164.5 × 78.7 × 8.4 mm i waży 248 g, a także oferuje klasę zabezpieczeń IP69.
![]() |
Oprócz samego smartfona firma Huawei zaprezentowała też kompatybilny z nim (oraz z limitowaną wersją niżej pozycjonowanego modelu Mate 90 Pro Max) zewnętrzny moduł fotograficzny Ruiying Z10 wyposażony w 1-calową matrycę o rozdzielczości 50 megapikseli sparowaną z obiektywem 9.1-91 mm f/2.0-4.5 (odpowiednik zakresu ogniskowych 24-240 mm dla pełnej klatki).
Konstrukcja optyczna modułu Ruiying Z10 obejmuje 18 elementów ustawionych w 6 grupach, w tym 3 elementy ze szkła o ultra niskiej dyspersji, 5 ze szkła o niskiej dyspersji i aż 9 asferycznych. Całość mierzy 79.95 × 69.9 × 79.47 mm, waży ok. 581 g i korzysta z filtrów o średnicy 77 mm. Urządzenie pracuje tylko z migawką elektroniczną o zakresie czasów od 1/4000 s do 30 s. Dostępny w trybie manualnym zakres czułości to ISO 50 - ISO 6400. Całość poza zdjęciami pozwala też oczywiście na filmowanie z analogicznymi prędkościami jak bazowy smartfon.
![]() |
Na chińskim rynku ceny smartfona Huawei Mate 90 RS rozpoczynają się od 12999 juanów (ok. 7540 zł), a modułu fotograficznego Ruiying Z10 od 5999 juanów (ok. 3480 zł).
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
















Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Nie przekonuje mnie to. 600 gramów to sporo. To zresztą oddzielny aparat a nie dodatek jak telekonwertery. Te akurat są fajne, bo mniejsze, lżejsze.
Smartfony wraz z akcesoriami zaczynają zajmować coraz szerszą przestrzeń fotograficzną i generują coraz lepsze zdjęcia. Czyżby "typowe" aparaty fotograficzne miały stać się przestrzenią niszową dla wybranych dziedzin ?) Interesujący jest rozwój współczesnej techniki fotograficznej w najnowszym jej wydaniu.
O proszę, powrót do koncepcji Sony QX ;)
No proszę, 10x zoom optyczny, 600gr szkła, 1",duzo plusów,
a moze są do tyłu z AI i muszą robić zdjęcia na dużej matrycy i ciężkim obiektywie?
Zobaczymy niedługo czy Huawai jest do tyłu.
Koszmarnie to wygląda, ciekawe jaki ten zestaw będzie generował zdjęcia
> Czyżby "typowe" aparaty fotograficzne miały stać się przestrzenią niszową dla wybranych dziedzin ?)
Już się stały.
Co za groteskowy pomysł. Przy łącznej masie 829 g, braku uchwytu dla prawej ręki i znacznie przesuniętym do przodu środku ciężkości trudno będzie wygodnie trzymać i obsługiwać taki zestaw. Za mniej więcej połowę jego ceny można kupić prawdziwy mały aparat z wygodnym uchwytem, wizjerem, licznymi przyciskami, większym sensorem, naturalnym obrazowaniem i dowolnie dobranym obiektywem, na przykład Lumiksa G100D z 12-60 mm albo 14-140 mm czy Olympusa E-M10 IV z 14-150 mm. Każdy z tych zestawów jest lżejszy, poręczniejszy i jeszcze zostanie kasy na porządny smartfon jako telefon i fotograficzny backup.
Rynek używanego sprzętu fotograficznego rośnie, a powszechność zaawansowanych smartfonów odgrywa w tym kluczową rolę. Dzisiejsze telefony oferują tak dobrą jakość zdjęć, że całkowicie wyparły z rynku tanie, amatorskie aparaty kompaktowe. Dla większości konsumentów smartfon jest w zupełności wystarczający do codziennego użytku.
Takie wynalazki mają fatalną ergonomię i raczej nie są konkurencją dla aparatów z wyższej pólki, ale w segmencie entry level niedzielni pstrykacze (lub po prostu mniej wymagający) mogą być zainteresowani. Ja tam bym niczego bez evf/ovf raczej w plener nie zabrał.Rynek zweryfikuje czy takie konstrukcje mają sens. Tak czy siak jestem pod wrażeniem postępu technologicznego jaki dokonuje się w "smartFoto" w zakresie matryc i przetwarzania sygnału. Do zewnętrznej "smartOptyki" podchodziłbym raczej z rezerwą.
Sprzedaż smartfonów rośnie, podczas gdy rynek tradycyjnych aparatów fotograficznych kurczy się, a zjawisku temu towarzyszy wyraźny wzrost cen obu kategorii urządzeń. Smartfony niemal całkowicie przejęły rolę aparatów codziennego użytku (tzw. segmentu point-and-shoot), co zmusiło producentów sprzętu fotograficznego do zmiany strategii. Producenci tacy jak Sony, Canon czy Nikon przestali konkurować z telefonami w segmencie tanich aparatów kompaktowych, ponieważ ta bitwa została przegrana. Zamiast tego skupili się na zaawansowanych bezlusterkowcach i obiektywach z wyższej półki. Produkują mniej sztuk, ale o znacznie wyższej marży i zaawansowaniu technologicznym, co winduje średnią cenę zakupu aparatu w górę.
W ciągu ostatniej dekady tradycyjny aparat fotograficzny przeszedł ewolucję od narzędzia codziennego użytku do dobra luksusowego i hobbystycznego produktu premium dla zamożniejszych pasjonatów.
Czy tylko ja mam wrażenie, że powyżej zalągł się jakiś bot?
Taa ctrl+c z chata-gpt.
@ziggy - Optyczne.pl zyja z reklamy sprzetu fotograficznego a wiekszosc komentujacych to reprezentanci branzy fotograficznej (trolle), dlatego taka panika przy rozwoju smartfonow i ich udzialu na rynku konsumentow fotograficznych.
PS, - Nawet Optyczne to rozumieja, dlatego coraz czesciej ´testuja i reklamuja ... rolnetki. Tylko kwestia czasu kiedy Sony zacznie produkowac...rolnetki!