Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Nikon Df - test aparatu

25 lutego 2014
Szymon Starczewski Komentarze: 114

3. Użytkowanie i ergonomia

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Niewątpliwie pod względem sposobu użytkowania Nikon Df jest dość specyficzny. Został on bowiem zaprojektowany tak, by jak najbardziej przypominać stare analogowe lustrzanki Nikona. Dlatego też na jego obudowie znajdziemy sporo pokręteł, które przynajmniej w teorii mają zapewniać dużą wygodę i swobodę w kontrolowaniu podstawowych parametrów podczas fotografowania. Naszym zdaniem jednak, w zakresie wygody użytkowania nie wszystko działa tak, jak powinno. Kwestię elementów sterujących odłóżmy jednak chwilowo na bok i skupmy się na początek na rękojeści. Jak już wspominaliśmy w poprzednim rozdziale, w stosunku do wielkości całego aparatu ma ona stosunkowo niewielkie rozmiary. Co więcej, naszym zdaniem jest wręcz za mała, by zapewnić wygodę trzymania aparatu na odpowiednio wysokim poziomie, szczególnie jeśli Df-a potraktujemy jako aparat dla wyjątkowo wymagającego użytkownika. Rękojeść jest jednocześnie wąska, płytka i niska by pozwolić na swobodne ułożenie całej dłoni. Ponadto znajdująca się na przedniej ściance wypustka, zawierająca przycisk Pv i Fn, dodatkowo ogranicza powierzchnię, na której można by wygodnie rozłożyć palce. Problem też stanowi zaczep na pasek, który znajduje się bezpośrednio nad rękojeścią. Przy założonym pasku dodatkowo utrudnia wygodne ułożenie dłoni i niestety podczas fotografowania potrafi uwierać. Trzeba jednak przyznać, że trudno znaleźć inne miejsce dla tego zaczepu, w którym nie przeszkadzałby on w użytkowaniu aparatu.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Mimo iż zauważamy sporo wad w rękojeści Nikona Df, należy zaznaczyć, że sytuacja nie jest aż tak zła, jakby można było sądzić po dotychczasowym opisie. Jeśli do korpusu mamy podpięty nieduży, lekki obiektyw (np. Nikkor AF-S 50 mm f/1.8G (SE), z którym sprzedawany jest Df), wówczas aparat trzyma się nieźle. W tym wypadku niewygody związane ze zbyt małą rękojeścią mocno nie doskwierają, szczególnie jeśli dodatkowo aparat podtrzymujemy drugą dłonią za obiektyw. Sytuacja zmienia się jednak wyraźnie, jeśli zdecydujemy się użyć dużego i ciężkiego obiektywu, np. Nikkora AF-S 24–70 mm f/2.8G ED. Przy takim zestawie podparcie go drugą dłonią jest w zasadzie niezbędne. Utrzymanie go bowiem w jedynie w prawej dłoni wymaga mocnego jej zaciśnięcia, co przy tak małej rękojeści okazuje się bardzo niewygodne. Fotografowanie z aparatem podpartym na lewej dłoni nie stanowi problemu, jeśli w ramach dokonywanych ustawień możemy ograniczyć się do obsługi elementów sterujących prawą dłonią. Niestety, na przykład użycie pierścienia ISO, czy pokrętła kompensacji ekspozycji wymaga zaangażowania lewej dłoni (można co prawda zrobić to prawą dłonią, ale nie jest to optymalne rozwiązanie). W takiej sytuacji, tracimy podparcie, a ciężar całego zestawu spoczywa w prawej dłoni. Przy częstych zmianach wspomnianych przed chwilą parametrów (co ma na przykład miejsce podczas wykonywania przez nas zdjęć przykładowych), szczególnie przy dłuższym fotografowaniu, prawa dłoń jest mocno obciążona, a jej silne zaciskanie na rękojeści daje się we znaki.

Powróćmy teraz do kwestii wygody użytkowania elementów sterujących. Większość przycisków znajdujących się na obudowie znana jest z innych typowych lustrzanek marki Nikon. W tym zakresie zatem, mamy do czynienia ze sprawdzonymi rozwiązaniami, do których trudno mieć szczególne zastrzeżenia. Df wyróżnia się jednak sporą liczbą pokręteł, które wykorzystywane są do kontroli najważniejszych parametrów dotyczących fotografowania. Do tego, jak sprawdzają się one w praktyce, mamy jednak pewne zastrzeżenia. Zacznijmy od pierścienia zmiany ISO i pokrętła kompensacji ekspozycji. Oba te elementy zostały wyposażone w automatyczne blokady, a do ich przekręcenia konieczne jest wciśnięcie odpowiednich przycisków. Niewątpliwie zapobiega to przypadkowemu przekręceniu, jednak z drugiej strony komplikuje nieco obsługę. Na ile zatem to rozwiązanie jest uzasadnione? Zarówno pierścień jak i pokrętło przekręcają się z wyraźnym oporem, a ich skok jest bardzo dobrze zaznaczony. Naszym zdaniem przypadkowe przekręcenie wydaje się zatem mało prawdopodobne, choć oczywiście nie da się go wykluczyć. Trzeba przyznać, że blokada na pierścieniu ISO nie sprawia większych trudności podczas fotografowania. Przycisk odblokowujący umieszczony jest w łatwo dostępnym miejscu, a ponadto kiedy fotografuje się przy w miarę stałych warunkach oświetleniowych, czułość zmienia się stosunkowo rzadko. Według nas jednak, blokada na pokrętle kompensacji ekspozycji ma słabe uzasadnienie. Jej brak znacznie ułatwiłby korzystanie z tego pokrętła, szczególnie że fotografując w trybach innych niż M kompensacja ekspozycji może być dość często wykorzystywana. Dodatkowo, przypadkowe jego przekręcenie podczas zmiany wartości ISO pierścieniem jest raczej mało prawdopodobne, bowiem sam pierścień ma wyraźnie większą średnicę. Warto dodać, że pierścień ISO ma jeszcze jedną wadę. Brakuje na nim bowiem pozycji „Auto ISO”, i aby przełączyć aparat w tryb automatycznej kontroli czułości, trzeba wejść głęboko do menu.

Jeżeli chodzi o blokady na pokrętłach widać również pewną niekonsekwencję ze strony konstruktorów. Pokrętło czasu migawki bowiem blokuje się jedynie w położeniach 1/3 STEP, X oraz T. Pomiędzy pozostałymi pozycjami pokrętło można obracać swobodnie. W jego wypadku również skok jest bardzo wyraźnie zaznaczony, zatem przypadkowe przekręcenie wydaje się mało prawdopodobne. Trzeba mieć na uwadze, że korzystając z pokrętła czasu migawki w trybach M oraz S wartości możemy zmieniać jedynie z krokiem 1 EV, a dodatkowo najdłuższy widoczny na pokrętle czas wynosi 4 sekundy. Obejście tego problemu konstruktorzy Df rozwiązali poprzez funkcję tak zwanej „łatwej korekty czasu otwarcia migawki”, którą można aktywować w menu ustawień własnych w zakładce f. Umożliwia ona, za pomocą tylnego pokrętła sterującego, wybór wartości ±1/3 oraz ±2/3 EV, w stosunku do czasu otwarcia migawki wybranego na pokrętle, a także do ustawienia czasów dłuższych niż 4 sekundy (maks. 30 s). To jednak prowadzi do następującego wniosku. W sytuacji gdy fotograf potrzebuje kontroli czasu migawki z dokładnością do 1/3 EV, operowanie oboma pokrętłami w celu wybrania pożądanej wartości wydaje się mało optymalnym rozwiązeniem. Wówczas najlepiej pokrętło czasu migawki ustawić w pozycji 1/3 STEP, a zmian dokonywać wyłącznie tylnym pokrętłem sterującym.

Drobne zastrzeżenia mamy do pokrętła wyboru trybów pracy aparatu. Jego niewielki rozmiary oraz konieczność uniesienia w celu przekręcenia powodują, że jego obsługa nie jest szczególnie wygodna, zwłaszcza dla osób o większych palcach. Na szczęście tryb fotografowania zmienia się raczej rzadko, zatem w praktyce owe niedogodności przy obsłudze nie są bardzo uciążliwe. Ponarzekać musimy również na przednie pokrętło sterujące. Naszym zdaniem obraca się ono ze zbyt dużym oporem, a dodatkowo karbowanie znajdujące się na jego powierzchni ma dość ostre krawędzie. To powoduje, że jego dłuższe używanie (na przykład w trybie A domyślnie obsługuje ono zmianę wartości przysłony) jest mało komfortowe, a nawet boleśnie odbija się na opuszce palca wskazującego. Nam przeszkadzało ono na tyle, że po krótkim jego używaniu, zmieniliśmy domyślne ustawienia tak, aby w większości wypadków zmian dokonywać tylnym pokrętłem sterującym.


Obiektywy

Nikon Df przeznaczony jest głównie do korzystania z obiektywów przeznaczonych na pełną klatkę. Tak samo jak w innych modelach pełnoklatkowych Nikonów istnieje jednak możliwość użycia obiektywów przeznaczonych do lustrzanek z matrycami formatu DX, co wiąże się z mniejszym kołem obrazowym rzucanym na matrycę. W takiej sytuacji wystarczy wybrać opcję, dzięki której zdjęcie będzie zapisywane tylko w formacie DX. Aparat może również automatycznie rozpoznawać obiektyw do niego podłączony i wybierać właściwy obszar zdjęcia, jaki ma zapisać.

Oprócz obiektywów Nikkor można oczywiście stosować obiektywy firm niezależnych, takich jak np. Samyang, Sigma, Tamron, Tokina, Voigtlander czy Zeiss.

Warto także dodać, że Nikon Df daje możliwość pełnej współpracy ze starymi obiektywami Nikkor (nie AI). Aparat wyposażono w specjalną składaną dźwignię sprzężenia światłomierza, która umożliwia bezpośrednie podłączenie do aparatu nawet klasycznych obiektywów Nikkor innych niż AI, a w trybach A (preselekcji przysłony) i M (manualnym) pozwala na pomiar przy całkowicie otwartej przysłonie – tak samo jak w przypadku obiektywów AI. Parametry obiektywu, takie jak ogniskowa i maksymalny otwór przysłony, można łatwo definiować za pomocą prostych ustawień aparatu, pozwalając na rozpoznanie przez aparat ustawienia przysłony i obliczenie prawidłowej ekspozycji.


Szybkość

W tej kategorii nie mamy w zasadzie zastrzeżeń do testowanej lustrzanki. Aparat jest gotowy do użycia praktycznie natychmiast po przekręceniu włącznika na pozycję ON. W czasie obsługi Df nie sprawiał żadnych problemów. Przeglądanie menu, dokonywanie ustawień, odtwarzanie zdjęć, ich powiększanie odbywa się płynnie. Jedynie ładowanie ostatniego poziomu miniaturek (72 zdjęcia) może trwać krótkich kilka sekund. Kasowanie pojedynczych zdjęć odbywa się w zasadzie natychmiastowo, a formatowanie karty nie zajmuje więcej niż 2–3 sekundy.


Zdjęcia seryjne

W Nikonie Df znajdziemy dwa tryby zdjęć seryjnych: szybki (CH) i wolny (CL). W tym pierwszym maksymalna prędkość fotografowania sięga 5.5 kl/s. Tryb wolny natomiast umożliwia wybranie prędkości fotografowania w zakresie od 1 do 5 kl/s z krokiem jednostkowym. Można zatem dostosować szybkość fotografowania do sytuacji, w której będziemy wykonywać zdjęcia. W menu ustawień osobistych, w zakładce d można znaleźć także opcję pozwalającą określić maksymalną liczbę zdjęć w trybie seryjnym. Dostępne ustawienia pozwalają na wybranie liczby z zakresu od 1 do 100.

Test szybkości wykonaliśmy z kartą SanDisk Extreme Pro UHS-1 16.0 GB, dziesiątej klasy szybkości. Zdjęcia wykonywane były przy czułości ISO 1600 i migawce 1/1000 sekundy. Skompresowane bezstratnie Pliki RAW (14-bitowe) zajmowały 24.3 MB natomiast pliki JPEG zapisane w najlepszej jakości, 9.9 MB. W przypadku formatu DX, skompresowane bezstratnie RAW-y zajmowały 10.5 MB, a JPEG-i 4.8 MB.

Spójrzmy na dokładne wyniki dla trybu szybkiego (H), przy zapisywaniu zdjęć w rozmiarze FX.

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

W przypadku obu rodzajów plików aparat nie ma problemu z osiągnięciem maksymalnej prędkości fotografowania. Okazuje się nawet, że minimalnie ją przekracza, bowiem średnia w początkowym etapie testu wyniosła niemal 5.6 kl/s. Przy zapisie JPEG-ów Df utrzymuje tę prędkość przez niemal 15 sekund, natomiast przy zapisie RAW-ów przez niecałe 5 sekund. Przerwa, która pojawiaj się w danych dla JPEG-ów w okolicy 19 sekundy wynika z faktu, że aparat osiągnął maksymalną liczbę 100 zdjęć na serię i w celu dalszego fotografowania konieczne było ponowne wciśnięcie spustu migawki. Przyjrzyjmy się teraz wynikom dla trybu szybkiego przy zapisie zdjęć w rozmiarze DX.

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

W tej sytuacji aparat również osiąga prędkość fotografowania na poziomie niemal 5.6 kl/s, dla obu rodzajów zapisywanych plików. W przypadku JPEG-ów Df utrzymywał tę prędkość aż do osiągnięcia maksymalnej liczby zdjęć w serii. Stąd przerwa pojawiająca się w okolicach 18 sekundy, powstała z konieczności ponownego wciśnięcia spustu migawki. Przy zapisie RAW-ów w rozmiarze DX aparat utrzymuje maksymalną prędkość przez około 13.5 sekundy. Na koniec przyjrzyjmy się wynikom w trybie wolnym z prędkością ustawioną na 3 kl/s i przy zapisie pełnowymiarowych plików.

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Po wynikach w trybie szybkim trudno oczekiwać, by aparat miał jakiekolwiek problemy z osiągnięciem prędkości 3 kl/s. Jak widać przy zapisie JPEG-ów utrzymuje ją przez cały 30-sekundowy test. Przy fotografowaniu w RAW-ach natomiast bufor zapełnia się dopiero po upływie około 16 sekund.


Stabilizacja obrazu

Lustrzanki firmy Nikon nie mają wbudowanej stabilizacji obrazu w korpusie. Koniecznością jest korzystanie w tym celu ze stabilizowanych obiektywów, których oferta cały czas się poszerza. Warto przypomnieć, że największy konkurent Nikona, czyli Canon, także nie stosuje funkcji stabilizacji matrycy w swoich lustrzankach.


Czyszczenie matrycy

W Nikonie Df zastosowano system automatycznego czyszczenia matrycy, działający na zasadzie wibracji filtru dolnoprzepustowego. Funkcję tę można uruchomić w dowolnej chwili w menu lub ustawić czyszczenie przy każdym włączaniu i/lub wyłączaniu aparatu. Podczas testu aparatu, automatyczne czyszczenie było aktywne w obu wspomnianych wypadkach.

Po około trzech tygodniach testowania aparatu sprawdziliśmy czystość matrycy i okazało się, że na jej powierzchni osadziło się kilka niewielkich drobin kurzu. Zastosowany system automatycznego czyszczenia nie jest zatem w stu procentach skuteczny. Warto więc od czasu do czasu przedmuchać matrycę typową gruszką fotograficzną, by ustrzec się przed nadmiernym osadzaniem kurzu.


Fotografowanie z interwałometrem

Nikon Df podobnie jak inne lustrzanki tego producenta umożliwia wykonywanie zdjęć poklatkowych. Tryb ten nosi nazwę „Fotografowanie z interwałometrem” i znajduje się w menu fotografowania. Opcje, które tam znajdziemy, obejmują między innymi ustawienie czasu rozpoczęcia fotografowania. Możemy je rozpocząć od razu, wybierając po prostu opcję teraz lub ustawić konkretną godzinę rozpoczęcia. Pozostałe opcje obejmują czas interwału, liczbę interwałów oraz liczbę zdjęć na interwał. Na wyświetlaczu widzimy również sumaryczną liczbę zdjęć, która jest automatycznie obliczana na podstawie wprowadzonych ustawień. Podczas fotografowania z interwałometrem ikona INTERVAL będzie migać na ekranie informacyjnym na głównym wyświetlaczu. Na chwilę przed rozpoczęciem kolejnego interwału, wskaźnik czasu otwarcia migawki na panelu LCD będzie pokazywał liczbę pozostałych interwałów, a wskaźnik przysłony liczbę zdjęć pozostałą w bieżącym interwale. Informacje te można również wyświetlić w dowolnym momencie, naciskając spust migawki do połowy.


Lampa błyskowa

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Nikon Df nie został wyposażony we wbudowaną lampę błyskową. Jest on jednak w pełni kompatybilny z zewnętrznymi lampami takimi jak: SB-910, SB-900, SB-800, SB-700, SB-600, SB-400, SB-300, czy SB-R200. Dostępne są następujące tryby pracy lampy błyskowej:

  • synchronizacja z pierwszą kurtyną,
  • redukcja efektu czerwonych oczu,
  • redukcja efektu czerwonych oczu + synchronizacja z długimi czasami,
  • synchronizacja z długimi czasami,
  • synchronizacja z tylną kurtyną.

Praca dedykowanych lamp błyskowych odbywa się poprzez pomiar i-TTL, który używa czujnika RGB wyposażonego w 2016 elementów. Minimalny czas synchronizacji wynosi 1/250 s. Kompensacja błysku może odbywać się w zakresie od −3 do +1 EV z krokiem 1/3 EV. Dostępny jest również bracketing mocy błysku obejmujący 2, 3 lub 5 zdjęć z krokiem 1/3, 2/3, 1 2 lub 3 EV (przy opcji 3 EV możliwe jest wykonanie jedynie 2 lub 3 zdjęć).

W Nikonie Df funkcjonuje bezprzewodowy system sterowania błyskiem nazywany CLS (Creative Lighting System). Z powodu braku wbudowanej lampy, za sterowanie innymi lampami odpowiada lampa zewnętrzna lub bezprzewodowy sterownik błysku SU-800.


Autofokus

Nikon Df został wyposażony system AF znany z modeli D600 i D610. Do dyspozycji mamy zatem oparty na detekcji fazy 39-polowy autofokus Multi-CAM 4800. Pracuje on w zakresie od −1 do +19 EV (przy 100 ISO), a wśród 39 punktów AF, 9 to punkty krzyżowe. Autofokus może pracować w trybach: pojedynczym (AF-S) lub ciągłym (AF-C). W zakresie wyboru obszaru AF mamy następujące możliwości:

  • wybór punktowego AF – jednego z 39 dostępnych,
  • obszar dynamicznego AF – w trybie AF-C po wybraniu punktu ostrości, z którego obiekt zacznie uciekać, aparat na podstawie sąsiednich punktów AF będzie śledził nasz obiekt. Liczba aktywnych punktów zdefiniowana jest przez następujące tryby:
    • 9-polowy AF z dynamicznym wyborem pola – przeznaczony głównie do fotografowania obiektów o przewidywalnym ruchu,
    • 21-polowy AF z dynamicznym wyborem pola – przeznaczony głównie do fotografowania obiektów o nieprzewidywalnym ruchu,
    • 39-polowy AF z dynamicznym wyborem pola – przeznaczony głównie do fotografowania szybko poruszających się obiektów,
  • śledzenie 3D – w trybie AF-C aparat śledzi obiekty, które opuściły wybrane pole AF i wybiera odpowiednio nowe pola AF. Ustawienie to jest przydatne do szybkiego komponowania zdjęcia nieregularnie poruszających się obiektów.
  • automatyczny wybór pola AF – aparat automatycznie wykrywa fotografowany obiekt i wybiera pola AF. Jeśli używany jest obiektyw typu G lub D, aparat może odróżniać fotografowane osoby od tła, co poprawia ich wykrywanie.

Nikon Df został wyposażony również w funkcję korygowania ustawiania ostrości w obiektywie. Jest to bardzo przydatne rozwiązanie pozwalające na zniwelowanie tzw. efektu backfocus (BF) lub frontfocus (FF), który może czasami pojawiać się w niektórych obiektywach. W menu znajduje się opcja, która pozwala na skorygowanie tej wady i zapamiętanie ustawień dla 12 obiektywów.

Z dodatkowych ustawień dotyczących autofokusa znajdziemy również opcje pozwalające określić priorytet ostrości lub wyzwalania migawki zarówno w trybie AF-S, jak i AF-C. Funkcja „Blokada śledzenia ostrości” natomiast, pozwala określić jak ma pracować AF w przypadku nagłych dużych zmian odległości do fotografowanego obiektu. Do dyspozycji mamy 5-stopniową skalę, która pozwala określić opóźnienie działania AF w przypadku nagłej zmiany odległości do obiektu znajdującego się w obrębie pola AF (zapobiega to na przykład nagłemu przeogniskowaniu, gdy fotografowany obiekt zostanie na krótko przesłonięty przez inny obiekt). Opcję tę można zupełnie wyłączyć, wówczas aparat ustawia ostrość natychmiast po zmianie odległości do fotografowanego obiektu.

Standardowo, w teście autofokusa wykonujemy serię 40 zdjęć. Na zastosowanym obiektywie ustawiamy przesłonę f/2.8 i fotografujemy tablicę rozdzielczości, każdorazowo przeogniskowując obiektyw. Na wykresie poniżej prezentujemy wyniki otrzymane na obiektywach Nikkor AF 50 mm f/1.8D, Nikkor AF-S 50 mm f/1.8G (SE) oraz Nikkor AF-S 24–70 mm f/2.8G ED (ustawiony na ogniskową 70 mm). Przedstawiane zostały one w postaci histogramu, który prezentuje procentowe wartości odchyłek od najlepszego pomiaru MTF50 w serii.

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Trzeba przyznać, że skuteczność systemu AF w Nikonie Df nie jest zachwycająca. Co prawda jego współpraca z obiektywem Nikkor AF 50 mm f/1.8D jest niezła, bowiem w przypadku ponad 80% strzałów odchyłki nie przekroczyły 6%, jednak trafień w punkt (przedział odchyłek do 3%) jest mniej niż połowa. Widać, że w tej sytuacji model D610 poradził sobie zauważalnie lepiej. W przypadku pozostałych obiektywów wykorzystanych do tego testu skuteczność jest słabsza, a liczba zdjęć z kilkunastoprocentowymi odchyłkami jest całkiem spora.

Skuteczność systemu AF w Df sprawdziliśmy również przy świetle żarowym, a wyniki dla obu wspomnianych wcześniej obiektywów prezentujemy poniżej.

Nikon Df - Użytkowanie i ergonomia

Tutaj sytuacja jest dość dziwna. Z jednej strony dla obiektywów Nikkor AF-S 50 mm f/1.8G (SE) oraz Nikkor AF-S 24–70 mm f/2.8G ED wzrosła dość wyraźnie liczba trafień w punkt ale pojawiło się również więcej przypadków z dużymi wartościami odchyłek. W przypadku obiektywu Nikkor AF 50 mm f/1.8D natomiast, liczba zdjęć w pierwszym przedziale jest porównywalna z tą dla światła 5500K, ale pojawiło się całkiem sporo zdjęć o odchyłkach przekraczających 10%.

Gdzie może tkwić przyczyna tak dziwnych wyników? Podczas testu obiektywy były każdorazowo rozogniskowywane, raz w jedną raz w drugą stronę. W wynikach dla światła żarowego daje się zauważyć dość wyraźną różnicę w wartościach MTF50 w zależności od tego, w którą stronę obiektyw był rozogniskowany przed wykonaniem zdjęcia. Innymi słowy aparat lepiej trafiał z jednej, a gorzej z drugiej strony. Wydaje nam się zatem, że tu właśnie tkwi problem. Nie da się wykluczyć, że taka tendencja występuje również dla światła 5500K, jednak wyniki w tym przypadku nie pokazują jej tak wyraźnie.

W Nikonie Df sprawdziliśmy również skuteczność ciągłego autofokusu (AF-C), fotografując obiekt poruszający się naprzemiennie w dwóch kierunkach: od i w stronę aparatu. Dla każdej próby wykonaliśmy co najmniej 30 zdjęć. W opcjach dotyczących autofokusu ciągłego ustawiliśmy priorytet ostrości i wyłączyliśmy funkcję „blokady śledzenia ostrości”. Następnie skuteczność trafień ocenialiśmy wzrokowo, stosują proste kryterium podziału na zdjęcia ostre i nieostre. Do testu wykorzystaliśmy obiektywy Nikkor AF-S 50 mm f/1.8G (SE) oraz Nikkor AF-S 24–70 mm f/2.8G ED (ustawiony na ogniskową 70 mm).Przy wyzwalaniu migawki w trybie pojedynczym osiągnęliśmy skuteczność AF-C na poziomie 73% dla obiektywu Nikkor AF-S 50 mm f/1.8G (SE) oraz 80% dla Nikkora AF-S 24–70 mm f/2.8G ED. W trybie szybkich zdjęć seryjnych skuteczność osiągnęła odpowiednio około 65% i 72%.


Pomiar światła

W Nikonie Df pomiar światła odbywa się przy pomocy czujnika RGB, złożonego z 2016 segmentów. Zakres pomiaru wynosi od 0 do 20 EV lub od 2 do 20 EV dla pomiaru punktowego (dla 50 mm f/1.4, ISO 100). Kompensacja ekspozycji może być zmieniana w zakresie ±3 EV ze skokiem 1/3 EV. System pomiaru światła może pracować w trzech trybach:

  • matrycowym – pomiar odbywa się w całym polu,
    • 3D Color Matrix II – dla obiektywów typu G i D,
    • Color Matrix II – dla obiektywów z procesorem,
    • Color Matrix – dla obiektywów bez procesora,
  • centralnie ważonym – 75% wagi przypada na koło o średnicy 12 mm pośrodku kadru. Średnicę koła można zmienić na 8, 15 lub 20 mm albo ważenie może być oparte o średnią z całego kadru (w przypadku obiektywów bez procesora średnica koła wynosi 12 mm lub stosowana jest średnia z całego kadru),
  • punktowym – światło mierzone jest wokół aktywnego punktu AF o średnicy 4 mm (1.5% kadru), w przypadku obiektywów bez procesora światło mierzone jest wokół centralnego punktu.

Podobnie jak w modelach D610 i D600, system pomiaru światła w Df działał prawidłowo podczas testów i nie zanotowaliśmy żadnych przypadków, w których zachowywałby się on dziwnie lub podawał błędne wskazania.